Wieczna królowa

512 str. 8 godz. 32 min.
- Kategoria:
- romantasy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Życia Ginewry (tom 1)
- Data wydania:
- 2026-04-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-04-08
- Data 1. wydania:
- 2025-12-16
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368383621
- Tłumacz:
- Jacek Żuławnik
Legendy mówią wiele.
Ale jeszcze więcej ukrywają.
Po nagłej śmierci swojego chłopaka Vera najchętniej również pożegnałaby się z życiem. Ale na razie próbuje sobie radzić – pracuje w hotelu w Glastonbury i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Pewnego dnia w hotelu pojawia się tajemniczy gość, który twierdzi, że jest Merlinem, a ona… królową Ginewrą, która jako jedyna może ocalić królestwo Artura i przywrócić magię. Merlin przenosi ją do VII wieku, ale szybko okazuje się, że Vera nie pamięta zupełnie nic ze swojego dawnego życia.
Dlaczego król Artur nie może na nią patrzeć?
Dlaczego jej dusza krzyczy, gdy jest blisko niego?
Co pozbawiło ją wspomnień i, co najważniejsze, w jakim celu?
Pytania się mnożą, a czasu na ratunek dla królestwa jest coraz mniej…
Ale jeszcze więcej ukrywają.
Po nagłej śmierci swojego chłopaka Vera najchętniej również pożegnałaby się z życiem. Ale na razie próbuje sobie radzić – pracuje w hotelu w Glastonbury i stara się nie zwracać na siebie uwagi. Pewnego dnia w hotelu pojawia się tajemniczy gość, który twierdzi, że jest Merlinem, a ona… królową Ginewrą, która jako jedyna może ocalić królestwo Artura i przywrócić magię. Merlin przenosi ją do VII wieku, ale szybko okazuje się, że Vera nie pamięta zupełnie nic ze swojego dawnego życia.
Dlaczego król Artur nie może na nią patrzeć?
Dlaczego jej dusza krzyczy, gdy jest blisko niego?
Co pozbawiło ją wspomnień i, co najważniejsze, w jakim celu?
Pytania się mnożą, a czasu na ratunek dla królestwa jest coraz mniej…
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wieczna królowa w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wieczna królowa
Poznaj innych czytelników
115 użytkowników ma tytuł Wieczna królowa na półkach głównych- Chcę przeczytać 84
- Przeczytane 29
- Teraz czytam 2
- Posiadam 7
- Fantastyka 3
- 2026 2
- [F] 1
- Zainteresowana (mieszane uczucia) 1
- [seria] 1
- Mam w papierze 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wieczna królowa
-Wydawałoby się, że to król powinien zareagować w taki sposób.
-Oczywiście, że nie - skwitował Gawain takim tonem, jakby to nie podlegało żadnej dyskusji. - Dlaczego? (...)
- Bo wiedział, że nie potrzebowałaś ochrony.
(...)
- Vera nagle zrozumiała, że go kocha.
Dodaj nowy cytat
Więcej 




































Opinie i dyskusje o książce Wieczna królowa
Vera próbuje wrócić do normalności po stracie chłopaka, ale jej życie szybko przestaje być „normalne”. Spotyka tajemniczego mężczyznę, który twierdzi, że jest Merlinem i że ona sama ma znacznie większe znaczenie, niż jej się wydaje. Zanim zdąży to poukładać, trafia do VII wieku – do świata, w którym magia i polityka przeplatają się na każdym kroku, a ona musi odnaleźć się w roli, której nie rozumie.
„Wieczna królowa” Pauli Lafferty to romantasy inspirowane legendami arturiańskimi, ale opowiedziane w bardzo współczesny sposób. To historia o odkrywaniu swojej tożsamości, utraconych wspomnieniach i miejscu w świecie, który rządzi się zupełnie innymi zasadami.
Fabuła rozwija się wokół stopniowego odkrywania prawdy – o samej Verze, jej przeszłości i roli, jaką ma odegrać. Pojawiają się elementy polityki, napięcia na dworze, magia oraz relacje, które nie są jednoznaczne. Wątek romantyczny nie jest tu dominujący, jest raczej na marginesie historii. Na pierwszy plan wysuwa się walka o dobro królestwa.
Język jest prosty i współczesny, bez stylizacji – i to akurat zostało w książce logicznie uzasadnione, więc nie wybija z historii. Dzięki temu całość czyta się szybko i bez większego wysiłku. Większy problem miałam z zachowaniem głównej bohaterki. Momentami było ono bardzo współczesne – bardziej pasujące do XXI wieku niż do realiów VII wieku. Co więcej, ludzie wokół niej reagowali na to zaskakująco spokojnie. Trochę mnie to drażniło, bo osłabiało wiarygodność świata i jego zasad.
Jednocześnie sama historia ma potencjał – szczególnie w wykorzystaniu motywów arturiańskich i stopniowym odkrywaniu przeszłości bohaterki. To książka, która przyciąga pomysłem i klimatem, nawet jeśli nie wszystkie elementy są równie dopracowane.
To propozycja dla osób, które lubią romantasy z przeniesieniem w czasie i znanymi motywami w nowej odsłonie. Jeśli nie przeszkadza Ci bardziej współczesny sposób prowadzenia bohaterów – może się sprawdzić.
Vera próbuje wrócić do normalności po stracie chłopaka, ale jej życie szybko przestaje być „normalne”. Spotyka tajemniczego mężczyznę, który twierdzi, że jest Merlinem i że ona sama ma znacznie większe znaczenie, niż jej się wydaje. Zanim zdąży to poukładać, trafia do VII wieku – do świata, w którym magia i polityka przeplatają się na każdym kroku, a ona musi odnaleźć się w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[Współpraca reklamowa @wydawnictwojaguar]
Vera po śmierci swojego chłopaka próbuje sobie radzić, pracuje w hotelu gdzie pewnego dnia pojawia się tajemniczy gość, który twierdzi, że ona jest Królową Ginewrą i jako jedyna może uratować królestwo Artura. Merlin przenosi ją do VII, choć ona niczego nie pamięta…
Bardzo lubię gdy książki opierają się na legendach arturiańskich, choć nie czytałam ich dużo w swoim życiu. Tutaj przede wszystkim skusiła mnie wizja podróży w czasie, bo ten wątek potrafi zawsze urozmaicić akcję i sprawić, że będzie bardziej napięta, co autorce się udało, bo Vera przenosząc się do VII wieku nic nie pamiętała.
Miałam jednak problem żeby się wkręcić, czułam jakbym została wrzucona na głęboką wodę i sama autorka miała problem żeby nie spowodować chaosu, który mimo wszystko się wkradł. Nie pomaga też narracja trzecioosobowa.
Świat do którego się przenosimy był dla mnie ciekawy, sama rycerskość i magia były dobrze przedstawione, lecz często łapałam się na tym, że historia była dla mnie za wolna, czego się kompletnie nie spodziewam. No i sam język myślałam, że będzie bardziej wyniosły.
Ta książka ma mocne jak i słabsze strony, lecz finalnie dobrze spędziłam przy niej czas. Podobało mi się, że wątek romantyczny tu był, ale nie przytłaczał reszty fabuły. Relacja Very i Artura, jego niechęć, która przekładała się też na relacje innych do niej były naprawdę ciekawe.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwojaguar]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVera po śmierci swojego chłopaka próbuje sobie radzić, pracuje w hotelu gdzie pewnego dnia pojawia się tajemniczy gość, który twierdzi, że ona jest Królową Ginewrą i jako jedyna może uratować królestwo Artura. Merlin przenosi ją do VII, choć ona niczego nie pamięta…
Bardzo lubię gdy książki opierają się na legendach arturiańskich,...
A co jeśli wszystko, co wiemy o królu Arturze to nieprawda?
Może tego nie wiecie, ale jestem wielką miłośniczką legend arturiańskich. Zaczęło się od kiedy byłam małą dziewczynką i ta miłość trwa do dziś (i pewnie będzie jeszcze długo, długo trwać).
Coś przeczuwałam, że “Wieczna królowa” mi się spodoba, ale totalnie nie spodziewałam się, że się w niej zakocham. Było warto przez dwa dni chodzić nieprzytomną, byleby jak najszybciej poznać tę niesamowitą historię.
Lafferty tworzy historię, która pochłania w całości i kompletnie, lecz w najpiękniejszy możliwy sposób, zmienia historię króla Artura i królowej Ginewry.
W pewien sposób zawsze, ale to zawsze, czułam pewien smutek związany z samą legendą, to i tak nie mogłam się oprzeć temu wariantowi. Do tego dochodzi motyw podróży w czasie, który również kocham całym sercem i, TARACH!, mamy ulubieńca roku!
Verę pokochałam już po kilku stronach. Była tak bardzo autentyczna, tak ludzka, tak szczera, ale nie ukrywam, że to jej niewybredny język przemówił do mnie najbardziej. Autorka w zaskakujący sposób uczyniła z niej wcielenie królowej i chociaż niekiedy był to dość humorystycznie przeprowadzony motyw, to nie zabrakło dramatyzmu.
Do Artura mam słabość od LAT, więc nie będę wchodzić w szczegóły, jednak i tutaj autorka nie próżnowała i przeszła moje najśmielsze oczekiwania.
Wątek romantyczny, bo w końcu to romantasy, był uzależniający i piękny. To jak bohaterowie poznają się na nowo, jak są niepewni swoich uczuć, jak się docierają… cud-miód malina.
Polecam, szczerze i z ręką na sercu. Jestem totalną fanką tej historii i teraz nie tylko mam ochotę na inne historie inspirowane legendami arturiańskimi, rereadem “Siostry gwiazd” Marah Wolf czy przeczytaniem następnego tomu (niestety premiera oryginału dopiero w styczniu),ale teź jak najszybszy powrót do tej historii!
Zapraszam również na
ig https://www.instagram.com/p/DXhYSM-iDqv/?img_index=1
bloga https://wachajac-ksiazki.blogspot.com/2026/04/wieczna-krolowa-paula-lafferty.html
A co jeśli wszystko, co wiemy o królu Arturze to nieprawda?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże tego nie wiecie, ale jestem wielką miłośniczką legend arturiańskich. Zaczęło się od kiedy byłam małą dziewczynką i ta miłość trwa do dziś (i pewnie będzie jeszcze długo, długo trwać).
Coś przeczuwałam, że “Wieczna królowa” mi się spodoba, ale totalnie nie spodziewałam się, że się w niej zakocham. Było warto...
„ᴡɪᴇᴄᴢɴᴀ ᴋʀᴏ́ʟᴏᴡᴀ” ᴘᴀᴜʟᴀ ʟᴀꜰꜰᴇʀᴛʏ
ᴘʀᴇᴍɪᴇʀᴀ: 8.04
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ:
[ᴡꜱᴘᴏʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ]:
— „𝐎𝐛𝐞𝐜𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐢𝐞𝐠𝐚𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐥𝐞 𝐰 𝐩𝐨𝐠𝐨𝐧𝐢 𝐳𝐚 𝐜𝐮𝐝𝐞𝐦, 𝐢𝐥𝐞 𝐩𝐨 𝐭𝐨, 𝐛𝐲 𝐮𝐜𝐢𝐞𝐜 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐚𝐦𝐢.”
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją ,,𝐖𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚 𝐤𝐫𝐨́𝐥𝐨𝐰𝐚” 𝐏𝐚𝐮𝐥𝐚 𝐋𝐚𝐟𝐟𝐞𝐫𝐭𝐲✨👑🕰️🔮
» „Wieczna królowa” to powieść łącząca legendy arturiańskie z magią, podróżami w czasie i elementami romantasy. Opowiada historię Very, która została adoptowana przez Allison i Martina, a o swoich biologicznych rodzicach nigdy nie mogła dowiedzieć się niczego więcej, podobno przez skandal, który wybuchł w domu dziecka, dokumenty dotyczące jej pochodzenia zaginęły. Od najmłodszych lat zmagała się z brakiem zrozumienia i poczuciem wyobcowania, raz rówieśnicy lgnęli do niej, zapraszali ją na imprezy, przyjaźnili się z nią i randkowali, by później nagle całkowicie odsunąć się od jej osoby. Doświadczyła także pierwszej miłości, poznając Vincenta, którego śmierć brutalnie jej odebrała. Vera widziała duchy i wyczuwała nadprzyrodzoną energię w miejscu swojej pracy, zabytkowym, pięćsetletnim hotelu, aż pewnego dnia pojawił się tam tajemniczy gość. To właśnie wtedy jej życie wywróciło się do góry nogami, ponieważ po powrocie do dawnego świata nie pamiętała nic ze swojego wcześniejszego życia jako królowa Ginewra i przez całą historię próbowała odzyskać utracone wspomnienia oraz zrozumieć, kim naprawdę była. W Camelocie spotykała również Artura i Lancelota, a relacja z tym pierwszym od początku była daleka od idealnej, Artur wyraźnie nie przepadał za Verą, co dodatkowo utrudniało jej odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Sama Vera desperacko próbowała przystosować się do realiów dawnych czasów i zrozumieć swoje miejsce w tym świecie, jednak brak wspomnień sprawiał, że czuła się tam obco i zagubiona. Postać Merlina wzbudzała we mnie ogromne oczekiwania, ponieważ to jedna z najważniejszych postaci legend arturiańskich, potężny czarodziej, bez którego król Artur nigdy nie zasiadłby na tronie Camelotu. W tej historii jednak wydawał mi się zbyt współczesny w zachowaniu i momentami nieco spłycony. To właśnie on oznajmił Verze, że jest królową Ginewrą i musi wrócić z nim do XVII wieku, aby ocalić Camelot oraz całą magię królestwa. Jak wy zareagowalibyście na takie wyznanie? Ja chyba uznałabym go za kompletnego wariata. Ważnym elementem tej książki była także świadomość zdrowia psychicznego oraz pokazanie, jak ogromny wpływ na nasze samopoczucie mają relacje z innymi ludźmi. Doceniam również piękne opisy otaczającego świata i klimatyczne przedstawienie krajobrazów. Uważam jednak, że choć książka miała ogromny potencjał, nie ,,dowiozła” wszystkiego w stu procentach i ostatecznie nie usatysfakcjonowała mnie tak bardzo, jak się spodziewałam.
» Książka to opowieść osadzona w świecie legend arturiańskich, gdzie magia, przeznaczenie i dawne przepowiednie splatają się z losem bohaterów.
3/5 ⭐️
xoxo, duszek
TikTok: duszapowiesci
„ᴡɪᴇᴄᴢɴᴀ ᴋʀᴏ́ʟᴏᴡᴀ” ᴘᴀᴜʟᴀ ʟᴀꜰꜰᴇʀᴛʏ
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toᴘʀᴇᴍɪᴇʀᴀ: 8.04
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ:
[ᴡꜱᴘᴏʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ]:
— „𝐎𝐛𝐞𝐜𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐢𝐞𝐠𝐚𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐥𝐞 𝐰 𝐩𝐨𝐠𝐨𝐧𝐢 𝐳𝐚 𝐜𝐮𝐝𝐞𝐦, 𝐢𝐥𝐞 𝐩𝐨 𝐭𝐨, 𝐛𝐲 𝐮𝐜𝐢𝐞𝐜 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐚𝐦𝐢.”
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją ,,𝐖𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚 𝐤𝐫𝐨́𝐥𝐨𝐰𝐚” 𝐏𝐚𝐮𝐥𝐚 𝐋𝐚𝐟𝐟𝐞𝐫𝐭𝐲✨👑🕰️🔮
» „Wieczna królowa” to powieść łącząca legendy arturiańskie z magią, podróżami w czasie i elementami romantasy....
Lubię motyw podróży w czasie i nie czytałam dużo książek z motywem rycerzy, czy legend arturiańskich, dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po te książkę.
Na samym początku czułam trochę dysonans pomiędzy tym, jak powinni zachowywać się ludzie w średniowieczu, a jak zachowywali się bohaterowie tej książki.
Ciekawiło mnie, jak Vera poradzi sobie w średniowiecznym świecie, pełnym konwenansów i mam wrażenie, że ten wątek został potraktowany trochę po macoszemu.
Bohaterka w magiczny sposób rozumiała język, a jej refleksje na temat tego, że powinna zachowywać się inaczej, pojawiały się jedynie sporadycznie.
Z drugiej jednak strony sprawiało to, że książkę czytało się szybko i przyjemnie - użycie współczesnego języka, a momentami nawet wulgaryzmów, spełniało swój cel, nadając historii lekkości i humoru. Jednocześnie nieco osłabiało to autentyczność średniowiecznego klimatu.
Podobał mi się motyw tajemnicy i brak wspomnień Very, ponieważ przez całą książkę byłam ciekawa, co się za nimi kryje. Razem z bohaterką odkrywamy przeszłość - urwane wspomnienia, niedopowiedzenia, dawne zależności oraz znaczenie wydarzeń, których sama nie pamięta. Podobało mi się, że Vera nie była kolejną bohaterką, która od razu wszystko wie i ma plan na każdą sytuację. Wręcz przeciwnie, musiała polegać na emocjach i strzępkach informacji.
Relacje między bohaterami również wypadły korzystnie. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, by nie psuć Wam zabawy, ale znajdziecie tu zarówno więzi oparte na szczerej przyjaźni i wsparciu, jak i wątek romantyczny. Ten ostatni rozwijał się powoli, był bardzo delikatny i w pozytywnym tego słowa znaczeniu po prostu słodki.
W tej historii jest coś podnoszącego na duchu i baśniowego, co sprawia, że przyjemnie się w niej zanurzyć. Jest lekka w odbiorze, zawiera dobrze poprowadzony wątek romantyczny oraz intrygującą tajemnicę. Choć odczuwałam pewien dysonans związany ze zbyt współczesnym zachowaniem bohaterów, całość nadal czytało się z przyjemnością.
Lubię motyw podróży w czasie i nie czytałam dużo książek z motywem rycerzy, czy legend arturiańskich, dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po te książkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa samym początku czułam trochę dysonans pomiędzy tym, jak powinni zachowywać się ludzie w średniowieczu, a jak zachowywali się bohaterowie tej książki.
Ciekawiło mnie, jak Vera poradzi sobie w średniowiecznym świecie,...
Przez tę książkę przypomniałam sobie, jaki to świetny motyw, i mam ochotę na więcej.
A co do samej „Wiecznej Królowej”...
Spodziewałam się opowieści o poważnych rycerzach, wysokich stawkach i niezwykłych podróżach w czasie, a dostałam opowieść pełną humoru, lekką, z nieskomplikowaną fabułą.
Poznajemy Verę, naszą główną bohaterkę, w trudnym momencie w życiu – parę miesięcy wcześniej straciła ukochaną osobę i wróciła do domu rodzinnego, aby pomagać rodzinie w prowadzeniu pensjonatu oraz być przy ojcu, który choruje na raka. Pewnego dnia ich dom odwiedza Merlin – czarownik z legend arturiańskich, i Vera dowiaduje się, że całe życie była okłamywana, bowiem jest tak naprawdę Ginewrą, która w wyniku obrażeń została przemieniona przez Merlina w dziecko i umieszczona w przyszłości do czasu, aż dorośnie, a jej wspomnienia z poprzedniego życia zniknęły. Merlin pragnie, aby wróciła do swoich czasów, aby ocalić królestwo, a Vera się zgadza.
Cofa się w czasie, niczego nie pamiętając i licząc, że król Artur jej pomoże, a ten nawet nie chce na nią spojrzeć.
Książka przede wszystkim była pełna humoru – od świetnego poczucia humoru Very po jej niedopasowany do czasów, w których przebywa, język i nieudolność bycia damą, która siedzi cicho i obserwuje. A gdy do tego miksu dodamy Lancelota – wychodzi nam bomba śmiechu.
Skoro już jestem przy Lancelocie, to nie mogę nie wspomnieć o jego cudownej przyjaźni z Verą. Ta dwójka przypada sobie do gustu niemal natychmiastowo. Według mnie to wątek tej przyjaźni wiedzie prym w tej całej opowieści, a romans jest dopiero na drugim miejscu. I ani trochę mi to nie przeszkadzało – wręcz przeciwnie.
Król Artur na początku książki bardzo mnie denerwował – sposób, w jaki odnosił się do Very, nie mogąc na nią spojrzeć, a co dopiero się odezwać, doprowadzał mnie do szału. Jak to, nie zamierzasz nawet zwrócić uwagi na dziewczynę, którą niegdyś podobno kochałeś, a która zostawiła całe swoje życie, w tym umierającego ojca, aby ratować Twoje królestwo? Oczywiście, jak to bywa z tego typu bohaterami, to nie tak, że Artur jest wredny i zły do szpiku kości – po prostu przeżył swoje i ma pobudki do zachowywania się w taki, a nie inny sposób.
Sposób, w który książka jest napisana, jest lekki, aczkolwiek mimo że w teorii jest to książka dla dorosłych, to miałam wrażenie, że czytam o nastolatkach. Zachowania bohaterów często były po prostu infantylne. Początek książki był dla mnie małym zawodem – nie dostaliśmy zbyt dużo Very w czasach współczesnych – od razu zostaliśmy wrzuceni w przeszłość, bez wyjaśnień, jak dokładnie to działa. Podobnie było ze światem magicznym, który po prostu był, czytelnik nie miał wielu informacji na temat tego, jak działa. Dopatrzyłam się też paru luk logicznych, które wpłynęły na moją ocenę książki.
Spodziewałam się, że zachowania bohaterów będą bardziej „z tamtych czasów”, a wszystko wydawało się bardzo współczesne. Ciężko mi było poczuć ten klimat poza opisami wiosek i braku elektroniki.
Książka rzeczywiście jest inspirowana legendami arturiańskimi, ale jeśli oczekujecie opowieści skupionej na królu Arturze, to możecie się zawieść – tutaj skupienie jest głównie na Verze, a jeśli chodzi o same fakty z legend, to od samego początku książki jest jasno określone, że to, co jest we współczesnych legendach, jest dalekie od prawdy co do tego, co naprawdę się wydarzyło (słowa Merlina 😉).
Mimo wielu minusów muszę powiedzieć, że świetnie się bawiłam. Gdy już po pierwszych stu stronach odpuściłam sobie logiczność magii i sens fabuły, to płynęłam przez tę książkę, nie mogąc się oderwać.
[współpraca recenzencka]
Przez tę książkę przypomniałam sobie, jaki to świetny motyw, i mam ochotę na więcej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA co do samej „Wiecznej Królowej”...
Spodziewałam się opowieści o poważnych rycerzach, wysokich stawkach i niezwykłych podróżach w czasie, a dostałam opowieść pełną humoru, lekką, z nieskomplikowaną fabułą.
Poznajemy Verę, naszą główną bohaterkę, w trudnym momencie w życiu – parę...
"Wieczna królowa" autorstwa Pauli Lafferty, to historia inspirowana legendami arturiańskimi. Bardzo byłam ciekawa jak autorka sobie z tym poradzi.
To historia dziewczyny, która zostaje przeniesiona ze współczesności do VII wieku i okazuje się Ginewrą. Tylko nic nie jest tak jak powinno być. Nie odzyskuje wspomnień, a to one są niezbędne do ocalenia świata i magii oraz Artur pała do niej wielką niechęcią. Tylko czemu??? Czy uda się ocalić Królestwo???
Ta historia nie jest zła, ale jej początek to jeden wielki zamęt i chaos. Zupełnie nie umiałam się w nim odnaleźć, a do tego ta narracja trzecioosobowa, do której musiałam się przyzwyczaić. Do tego nieracjonalne zachowanie Very na początku😅. Kto podążał by za obcym gdziekolwiek, nie mówiąc o przeszłości, a ona jakoś tak bez oporu, bez żadnych większych pytań, hop na głęboka wodę. Jak mam być szczera, to ten początek jest taki słabiutki, ale im dalej tym historia naprawdę wciąga. Wielki plus za postacie, a zwłaszcza Lancelota, który okazuje się być genialnym przyjacielem od samego początku. Jego lojalność, poczucie humoru i urok, to kombinacja idealna😁.
Jeżeli chodzi o wątek romantyczny między Verą, a Arturem to był ciekawy. Toczy się swoim tempem. Vera nie zna wszystkich faktów, nie zna przeszłości, nie wie co inni się wycierpieć przez jej działania, nie zna przeszłości więc jest jak dziecko we mgle. Artur swoje już przeżył i nie chce więcej, więc będzie trzymał ją na dystans. Szkoda, że mamy tylko jeden rozdział z jego perspektywy 😅.
Cały czas we wszystko będzie się mieszał Merlin, jak ja go nie lubię, manipulator jeden. Wszystko skaże magią i niepewnością, nawet ich powoli rozwijające się na nowo uczucia. To co ukrywają przed Verą będzie szokujące, ciekawie sobie to autorka wymyśliła. Musze przyznać, że dałam się zaskoczyć, a zakończenie obiecuje ciekawą kontynuację, na którą będę czekać.
Jeżeli lubicie historie pełne magii i tajemnic, to śmiało możecie dać się jej skusić. Polecam 😊
"Wieczna królowa" autorstwa Pauli Lafferty, to historia inspirowana legendami arturiańskimi. Bardzo byłam ciekawa jak autorka sobie z tym poradzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia dziewczyny, która zostaje przeniesiona ze współczesności do VII wieku i okazuje się Ginewrą. Tylko nic nie jest tak jak powinno być. Nie odzyskuje wspomnień, a to one są niezbędne do ocalenia świata i magii oraz...
Poznajemy historię, w której granica między dwoma światami jest cieńsza, niż mogłoby się wydawać. Główna bohaterka musi zmierzyć się z dziedzictwem, które wykracza poza ramy jednego życia. To opowieść o odkrywaniu siebie i walce z góry narzuconym losem.
Podobało mi się: Sam koncept reinkarnacji i przenikania się światów jest bardzo ciekawy. Autorka miała świetny pomysł na wyjściowy punkt fabuły.
Klimat: Książka ma swój specyficzny, nieco oniryczny klimat, który fani fantasy na pewno docenią.
Czego mi zabrakło? Mimo świetnego pomysłu, momentami czułam, że tempo akcji nie do końca mi odpowiada. Niektóre wątki mogłyby zostać nieco bardziej rozwinięte, bym mogła mocniej zżyć się z bohaterami.
Podsumowując:
"Wieczna Królowa" to poprawna lektura dla fanów lżejszego fantasy. Jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego na dwa wieczory z ciekawym motywem przewodnim, warto sprawdzić ją na własnej skórze. Dla mnie była to ciekawa przygoda, choć zabrakło tej "iskry", która sprawiłaby, że nie mogłabym jej odłożyć.
Poznajemy historię, w której granica między dwoma światami jest cieńsza, niż mogłoby się wydawać. Główna bohaterka musi zmierzyć się z dziedzictwem, które wykracza poza ramy jednego życia. To opowieść o odkrywaniu siebie i walce z góry narzuconym losem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobało mi się: Sam koncept reinkarnacji i przenikania się światów jest bardzo ciekawy. Autorka miała świetny pomysł na...
współpraca recenzencka @wydawnictwojaguar
Lubicie rycerskie klimaty w książkach?
Już jako mała dziewczynka pokochałam losy króla Artura, więc oczywiste było, że sięgnę po ten tytuł i cóż zdecydowanie spełnił moje oczekiwania.
Uwielbiam motyw podróży w czasie, a tutaj z czasów współczesnych przenieśliśmy się aż do VII wieku. Autorka fantastycznie balansowała na granicy dwóch, skrajnych światów i świetnie przedstawiała klimat tamtych czasów.
Wątek romantyczny bardzo mi się podobał, chociaż nie ukrywam, że na początku w ogóle Artur nie przypadł mi do gustu. Ale tak jak Ginewra w końcu zapałałam do niego miłością 😇.
Naprawdę doceniam, że motyw enemies to lovers był tak dobrze poprowadzony, dzięki temu wątek romantyczny nie był tylko oczywistym dodatkiem w fabule, ale jednym z kluczowych punktów całej książki.
Bardzo ciekawą postacią była dla mnie Vera/Ginewra. To zdecydowanie silna, odważna i wyrazista bohaterka, która próbuje odnaleźć się w zupełnie nowym świecie i nowej roli. Ciąży na niej duża presja, ponieważ w jej rękach jest przyszłość królestwa. Zawsze robi wszystko, aby ocalić innych, nawet jeśli musi podjąć trudne i czasem niezgodne z nią decyzje.
Czekam na więcej!!!!! Ta historia totalnie mnie wciągnęła, wszystko było po prostu świetne, ale przyznaję szczerze, że przez pierwsze kilka rozdziałów nie mogłam się wciągnąć i trochę zmuszałam się do czytania przez narrację trzecioosobową. Jakoś mi to tutaj nie pasowało.
Zdecydowanie polecam jeśli jesteście fanami rycerskich klimatów i motywu enemies to lovers.
współpraca recenzencka @wydawnictwojaguar
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie rycerskie klimaty w książkach?
Już jako mała dziewczynka pokochałam losy króla Artura, więc oczywiste było, że sięgnę po ten tytuł i cóż zdecydowanie spełnił moje oczekiwania.
Uwielbiam motyw podróży w czasie, a tutaj z czasów współczesnych przenieśliśmy się aż do VII wieku. Autorka fantastycznie balansowała na granicy...
"- A ty? Nie stawiasz królestwa zawsze na pierwszym miejscu?
- Nie twoim kosztem - zapewnił bez wahania".
"Wieczna królowa" to ciekawa interpretacja legend arturiańskich połączonych z współczesnymi aspektami, dających połączenie, które warto poznać. Chociaż sama historia skupia się przede wszystkim na ratowaniu królestwa oraz przywróceniu wspomnień mnóstwo wątków pobocznych dynamizuje fabułę.
To piękne, w jaki sposób toczyła się akcja, która miała swoje warstwy i pochłaniała czytelnika każdą z nich.
Bolączki, z którymi mierzyli się bohaterowie, połączone z arturiańskim klimatem oraz magią, sprawiły, że naprawdę dobrze czułam się podczas czytania tej historii. Uwielbiam to w jaki sposób więź bohaterów ulegała zmianie - to nie było natychmiastowe, ale pełne wysiłku, niepewności oraz czynów, które potrafiły zmiękczyć serce.
Vera, walcząc z odzyskaniem wspomnień, dawała z siebie wszystko. To oblicze legend dały historii powiew świeżości, nie tylko jako książki na rynku wydawniczym, ale też tej, którą poznawało się na nowo. To lektura, która skupia sobą uwagę czytelnika - moją na pewno!
[REKLAMA WYDAWNICTWO JAGUAR]
"- A ty? Nie stawiasz królestwa zawsze na pierwszym miejscu?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Nie twoim kosztem - zapewnił bez wahania".
"Wieczna królowa" to ciekawa interpretacja legend arturiańskich połączonych z współczesnymi aspektami, dających połączenie, które warto poznać. Chociaż sama historia skupia się przede wszystkim na ratowaniu królestwa oraz przywróceniu wspomnień mnóstwo wątków...