Every Exquisite Thing

Okładka książki Every Exquisite Thing autora Laura Steven, 9780008627355
Okładka książki Every Exquisite Thing
Laura Steven Wydawnictwo: Electric Monkey literatura młodzieżowa
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2023-09-14
Data 1. wydania:
2023-09-14
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780008627355
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Every Exquisite Thing w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Every Exquisite Thing



książek na półce przeczytane 934 napisanych opinii 765

Oceny książki Every Exquisite Thing

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Every Exquisite Thing

avatar
51
47

Na półkach:

Galeria Wyjatkowych to
klimatyczna, duszna i poruszająca historia spod pióra Laury Steven. Jak pewnie wiecie, Laura jest moją ulubioną pisarką, więc miałam ogromne oczekiwania co do jej najnowszej książki wydawanej w Polsce. Kocham jej styl, tę nutę osobliwego lirycznego geniuszu, którą przelewa ona w swoje historie. Najistotniejszą cechą wspólną jej twórczości jest to, że każda z napisanej przez nią powieści zostawia we mnie swój ślad, staje się częścią mnie. Tak było również i w tym przypadku..
I Jestem pod ogromnym wrażeniem. Ta książka już od pierwszych stron mnie do siebie przyciągnęła i skutecznie przy sobie zatrzymała.
Historia Penny dosłownie zmieniła chemię mojego mózgu.. jest ona błyskotliwa oraz dosadna. Laura Steven porusza odważnie tematy, które nie są wcale proste. Z całkowitą dbałością o szczegóły i delikatnością pisze o trudnych sytuacjach z którymi na codzień zmagają się nie tylko postaci z jej książek, ale także ludzie.
* Penny ma całe moje serce i naprawdę tak bardzo chciałabym, aby już zawsze była szczęśliwa. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie, którego ona doświadczyła. Na trzymanie w sobie uczuć i emocji, które bezdusznie duszą nas od środka.
Relacja romantyczna w tej książce.. jejku to było coś. To jak ona się rozwijała i przeplatała z całą fabutą.. ie Bohaterki mogły siebie nawzajem poznać, podczas czasu spędzonego razem. Odkryły one swoje mroczne tajemnice oraz oblicza, które nie zawsze były idealne.
Ich relacja jest dla mnie istotna, chociaż nie jest ona do końca oczywista, co jest w niej najpiękniejsze.
Każdą z postaci jest unikatowa i charakterna, na swój własny przepiękny i wyjątkowy sposób. Relacje, które kształtują się w trakcie trwania książki są trwałe i prawdziwe. Jednocześnie szczerze do bólu, ale także ukryte pod dozą nieufności wobec siebie nawzajem.
Catalina, Penny, Davina, Maisie oraz Fraser, oni wszyscy tworzą rodzinę, są osobami, które połączyła wspólna tajemnica, które połączył los.

Galeria Wyjatkowych to
klimatyczna, duszna i poruszająca historia spod pióra Laury Steven. Jak pewnie wiecie, Laura jest moją ulubioną pisarką, więc miałam ogromne oczekiwania co do jej najnowszej książki wydawanej w Polsce. Kocham jej styl, tę nutę osobliwego lirycznego geniuszu, którą przelewa ona w swoje historie. Najistotniejszą cechą wspólną jej twórczości jest to, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
902
605

Na półkach: ,

@rewi.books

Lubicie historie, które w swojej fabule nawiązują do klasycznych powieści?
W „Galerii wyjątkowych” znajdziemy wyraźny ukłon w stronę „Portretu Doriana Graya. Motyw piękna utrwalonego w obrazie i konsekwencji takiego pragnienia powraca tu w świeżej, współczesnej odsłonie. Już samo piękne wydanie książki sprawiło, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie.

Główną bohaterką jest Penny Paxton — młoda dziewczyna rozpoczynająca naukę w elitarnej Akademii Teatralnej Doriana. Jako córka sławnej aktorki żyje w cieniu ogromnych oczekiwań i marzy, by pójść w ślady matki. Jest gotowa zrobić naprawdę wiele, by osiągnąć doskonałość i zostać zauważoną.

Kiedy Penny dowiaduje się, że tajemniczy artysta może namalować jej portret, który pomoże jej zachować młodość i idealny wygląd, nie waha się ani chwili. Pragnie być piękna , zawsze. Jej wizerunek wkrótce dołącza do innych obrazów w tytułowej Galerii Wyjątkowych.
Problemy zaczynają się w momencie, gdy jej mentorka również posiadająca własny portret , zostaje brutalnie zamordowana…

To, co dzieje się w książce, mocno koresponduje ze współczesnością. Żyjemy w czasach, w których wygląd bywa obsesją, a dążenie do perfekcji często przysłania to, co naprawdę ważne. Penny, pozbawiona wsparcia matki i ciągle porównywana do jej legendy, desperacko próbuje stać się idealna. Autorka bardzo jasno pokazuje, jak taka pogoń może prowadzić do samozniszczenia, utraty siebie i przekraczania granic, których nie powinno się nigdy przekraczać.

Historia przypomina, że prawdziwa wyjątkowość polega na byciu sobą nawet wtedy, gdy świat oczekuje od nas zupełnie czegoś innego. Nie warto podporządkowywać się presji społeczeństwa, bo to nasze życie i nasze wybory.

Uważam, że „Galeria wyjątkowych” to historia, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Szczególnie teraz, gdy potrzeba akceptacji i presja idealności są tak silnie obecne w codzienności. Autorka stworzyła świetną opowieść z nutą paranormalności, w której ukryła mądre przesłanie. Pojawia się też wątek romantyczny, choć pozostaje subtelnym tłem, nie dominując głównej fabuły.

Całościowo książka wypada naprawdę dobrze , wciąga, daje do myślenia i zostawia z refleksją, która zostaje na dłużej.

@rewi.books

Lubicie historie, które w swojej fabule nawiązują do klasycznych powieści?
W „Galerii wyjątkowych” znajdziemy wyraźny ukłon w stronę „Portretu Doriana Graya. Motyw piękna utrwalonego w obrazie i konsekwencji takiego pragnienia powraca tu w świeżej, współczesnej odsłonie. Już samo piękne wydanie książki sprawiło, że nie mogłam przejść obok niej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
523
345

Na półkach: ,

Ależ ta powieść na klimat! Intrygująca, tajemnicza, mroczna. O obsesji piękna i o tym co jest się w stanie poświęcić, aby utrzymać urodę.
Penny, córka pięknej aktorki, dostaje się do aktorskiej Akademii Doriana. Tam jej mentorka oferuje jej coś, co pozwoli jej zatrzymać urodę, chociaż ma to spore konsekwencje. Dziewczyna się zgadza. Jednak kiedy jakiś czas później odkrywa, że ktoś niszczy obrazy musi podjąć działanie, zanim będzie za późno.
Galeria Wyjątkowych bazuje na motywach klasycznego Portretu Doriana Greya oraz porusza temat urody, anoreksji i tożsamości. Autorka wspaniale połączyła to z niezwykle wciągającą fabułą i zagadką portretów oraz zbr0dni. Bohaterki są dobrze wykreowane, łatwo nam uwierzyć w ich motywację, pragnienia i demony, które je nawiedzają. Ta powieść w dużej mierze bazuje na klimacie. Akademia, mroczne lustra, tajemnice, dziwne portrety. Autorka wspaniale to opisała.
Mocno zaskoczyło mnie rozwiązanie zagadki. Na początku nie do końca do mnie przemawiało, ale kilka ostatnich stron pokazało, że był to faktycznie spinający się finał. No i to ostatnie zdanie...
Oczywiście, jeżeli ktoś polubił Klub bezdusznych dziewczyn, to oczywiście spodoba mu się Galeria Wyjątkowych! Fani tajemniczych historii dziejących się w murach starych akademii również będą usatysfakcjonowani.

Ależ ta powieść na klimat! Intrygująca, tajemnicza, mroczna. O obsesji piękna i o tym co jest się w stanie poświęcić, aby utrzymać urodę.
Penny, córka pięknej aktorki, dostaje się do aktorskiej Akademii Doriana. Tam jej mentorka oferuje jej coś, co pozwoli jej zatrzymać urodę, chociaż ma to spore konsekwencje. Dziewczyna się zgadza. Jednak kiedy jakiś czas później...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

111 użytkowników ma tytuł Every Exquisite Thing na półkach głównych
  • 78
  • 31
  • 2
25 użytkowników ma tytuł Every Exquisite Thing na półkach dodatkowych
  • 17
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Następca Sabaa Tahir
Następca
Sabaa Tahir
Następca Autor: Sabaa Tahir Wydawnictwo: WeneedYA współpraca reklamowa z Wydawnictwo WeneedYA Następca wciągnął mnie w swój świat klimatem Baśni tysiąca i jednej nocy oraz filmów przygodowych, które tak bardzo uwielbiałam w dziecięcych latach. Magiczne uniwersum, które porywa barwami, smakami i różnorodnością. Bohaterowie, których już po kilkunastu stronach znasz jak starych, dobrych przyjaciół. Magia zawarta w opowieściach, które wiatr szepcze do ucha podczas spotkań przy ognisku. Emocje, które zapierają dech, każą zaciskać pięści, wywołują uśmiech na twarzy lub zmuszają do czytania przez palce. Subtelny romans, który nie wysuwa się na pierwszy plan, a jednak trzyma serce w garści. Zwroty akcji, które co rusz wywracają fabułę i scenariusze wymyślone w głowie czytelnika, do góry nogami. To właśnie przepis Tahir na świetne, wciągające, wyjątkowe i nieodkładane fantasy. Największym atutem tej historii są przeplecione w misterny sposób losy głównych bohaterów. Bardzo uzdolnionej magicznie tropicielki, wygnanej ze swojego ludu, księcia na barkach którego spoczywają losy królestwa oraz dziewczyny z nizin społecznych, pielęgnującej w sobie chęć zemsty na tych, którzy tłamszą jej lud. Wszystkie wydarzenia, które mają miejsce w życiu tych młodych ludzi prowadzą ich ku sobie, a ich ścieżki nieuchronnie się krzyżują. Opowieść poprowadzona jest właśnie z perspektyw tych bohaterów, co sprawia, że akcja jest szybka i dynamiczna. Autorka przedstawia nam układankę składającą się z miejsc, wydarzeń i postaci, rzucając nam wyzwanie, abyśmy spróbowali odkryć wszystkie zależności między nimi. I za każdym razem, kiedy już wydaje nam się, że widzimy w tym jakiś sens, pojawia się plot twist, który wywraca wszystko do góry nogami. Uwielbiam to uczucie, kiedy autorowi udaje się mnie zaskoczyć, a Tahir, ku mojej radości, zrobiła to wiele razy! Do tego świetnie poprowadziła politykę pełną zdrad, knowań i intryg, wzbudzając moją niesłabnącą ciekawość. Co nie jest łatwe, ponieważ można mnie tymi wątkami łatwo zanudzić. Romans w tej książce nie dominuje fabuły. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest raczej dodatkiem, a mimo wszystko wzbudzał we mnie ogromne emocje. Tahir z korzyścią dla całej historii, nie zaserwowała nam dużej ilości smuta, więc oprócz chemii, przyciągania wyczuwalnego właściwie od pierwszych chwil między bohaterami, mamy głębię emocjonalną, którą uwielbiam. Drobne gesty, rozmowy, a nawet motyw fake datingu sprawiły, że śledziłam ten wątek z wypiekami na twarzy. Światotwórstwo Tahir należy do tych z wyższej półki. Stworzone przez nią krainy malują się przed naszymi oczami pełne odmiennych zwyczajów, jedzenia, zapachów. Ich charakterystyka jest bogata, mają swoje języki, wyrażenia, hierarchię, ustroje polityczne. System magiczny jest rozbudowany i niezmiernie ciekawy, a jego reguły i nazewnictwo nabierają sensu z biegiem historii i wciągają w świat pełen niesamowitych zdolności, opowiadanych przy ogniskach legend i potworów kryjących się w ciemnościach. Jestem oczarowana Następcą oraz samą Tahir i przekonana, że właśnie w ten pełen emocji sposób rozpoczęła się moja przygoda z jej twórczością. Ta książka zdecydowanie trafia do mojej listy top tytułów przeczytanych w tym roku i Wam bardzo ją polecam! Jestem pewna, że się nie zawiedziecie.
Przezksiazkidoserca - awatar Przezksiazkidoserca
oceniła na93 miesiące temu
Kogo zdradza los Anna Benning
Kogo zdradza los
Anna Benning
Na finałowy tom trylogii "Mroczne Sigile" autorstwa Anny Benning trzeba było trochę czekać, ale zdecydowanie było warto! "Kogo zdradza los" świetnie rozwija oraz spaja wszystkie wcześniejsze wątki, a zawrotne tempo, jakie tym razem zafundowała nam autorka sprawia, że strony umykają jedna po drugiej w zastraszającym tempie. Rayne i Adam muszą stawić czoła wyzwaniom i odnaleźć się w nowej roli. Rayne jako nowa Lady Mirroru musi teraz zważać na swoje kroki, poznać zamiary otaczających ją ludzi, rozpracować etykietę i nie dać się stłamsić, a przy tym wszystkim zostać sobą i pozostawić miejsce na najważniejsze uczucia. Walka o przetrwanie Mirroru i Primeu trwa każdego dnia, a magia chaosu cały czas rośnie w siłę. Bardzo podobało mi się to, że nie wszystko rozgrywa się po naszej myśli. Tak samo jak w zwyczajnym życiu, w życiu naszych ulubionych bohaterów dochodzi do wielu przykrych sytuacji... Trudne wybory, rozpracowane tajemnice, decyzje, które nie zawsze okazują się słuszne, strata przyjaciół i ukochanych... To wszystko sprawia, że ta historia wybrzmiewa autentycznością. Świetne zakończenie i rewelacyjne zwieńczenie całej serii. Finałowy tom zdecydowanie zaspokoił moje czytelnicze oczekiwania, bo w żaden sposób nie odczuwam niedosytu. Jestem jednak ciekawa, czy Anna Benning zaskoczy nas jeszcze jakąś porywającą historią, osadzoną w tak dobrze wykreowanym, fantastycznym uniwersum! Współpraca z @mustread.wydawnictwo
magical_bookcase - awatar magical_bookcase
ocenił na81 miesiąc temu
Jak pachną kłamstwa Kate Pearsall
Jak pachną kłamstwa
Kate Pearsall
Drugi tom serii autorstwa Kate Pearsall ponownie przenosi nas do dusznej, pełnej tajemnic atmosfery Caball Hollow. Choć to oddzielna historia, dobrze napisana kompozycja sprawia, że nie trzeba znać „Gdzie słychać szepty”, by się odnaleźć, zdecydowanie polecam sięgnąć po pierwszy tom. Pozwala lepiej zrozumieć relacje między postaciami, a szczególnie w pełni docenić rodzinę Jamesów, której losy są sercem całej serii. Tym razem narrację przejmuje Aster, która potrafi wyczuwać kłamstwa po zapachu. Jak łatwo się domyślić, taka zdolność bardziej komplikuje życie, niż je ułatwia. Aster nosi w sobie sporo frustracji, jest nieufna, zamknięta i zraniona, co przekłada się na jej trudne relacje z otoczeniem. Zwłaszcza z Hadrianem, chłopakiem, któremu nie ufa, ale który nieprzerwanie zajmuje jej myśli. Ich relacja została zarysowana już w poprzednim tomie, tutaj natomiast dostajemy nieco więcej interakcji – subtelnych, niedopowiedzianych, z wyraźnym napięciem. Po wydarzeniach z pierwszej książki mieszkańcy miasteczka wciąż próbują dojść do siebie. Aster zresztą też. Jest wkurzona i sfrustrowana tym, co spotkało ich rodzinną restaurację. Wandalizm, zniszczenia, strata pieniędzy, a sprawcy tego wszystkiego dalej nieznani. Jednak babcia Aster ma już dość jej zachowania i decyduje się wysłać ją na wolontariat do Służby Leśnej, gdzie potrzebują pomocy i zamieszkuje w wieży obserwacyjnej. Ta część była dla mnie znacznie interesująca, ale też czułam lekkie niedociągnięcia. W tle pojawiają się nowe wątki: przemytnicy żeń-szenia, ludzie tracący wspomnienia, lokalne legendy, tajemnicze drzewo i grupka youtuberów. Pomysłów jest dużo, może nawet za dużo. Momentami miałam wrażenie, że historia trochę się gubi. Niektóre wątki wypadały z rytmu, inne wracały znikąd, co miejscami wprowadzało chaos. Ostatecznie na koniec na szczęście wszystko płynnie się łączy. To nie znaczy, że książka mi się nie podobała. Wręcz przeciwnie, klimat Appalachów jest świetnie oddany, las pachnie wilgocią, ziemią, a napięcie rośnie z każdą stroną. Przepadłam dla estetyki tego tomu. Styl Pearsall jest bardzo plastyczny, łatwo się wciągnąć. Tutaj faktycznie wątek romantyczny był znacznie bardziej zarysowany. Wciąż jest to raczej subtelne niż dominujące, co moim zdaniem dobrze działa, bo nie każda historia potrzebuje wielkiego romansu na pierwszym planie. A Hadriana po prostu uwielbiam, więc ta część mnie satysfakcjonowała. Mamy tu mroczny las, tajemnice, dziwne zdarzenia i trochę nadprzyrodzonych zjawisk, ale wszystko podane w sposób, który bardziej intryguje niż przeraża. To taka historia, która buduje przyjemne napięcie i klimat niepokoju, który idealnie pasuje do chłodniejszych, jesiennych wieczorów. Mam tylko nadzieję, że jeśli powstaną kolejne książki o siostrach James, to wątki fabularne będą trochę lepiej poukładane. Bo potencjał jest ogromny, zarówno w samej rodzinie, jak i w miasteczku. I choć każda z bohaterek ma w sobie coś ciekawego, to muszę przyznać, że Aster skradła moją sympatię najmocniej.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na82 miesiące temu
Nie ma już odwrotu Julita Rejnów
Nie ma już odwrotu
Julita Rejnów
🥀Recenzja książki ,,Nie ma już odwrotu"🥀 🙏Ocena: ♾️/⭐️5🙏 ❤️‍🔥Autor: @julita.rejnow ❤️‍🔥 🫀Wydawnictwo: @moondrive.books 🫀 🌹Ograniczenie wiekowe: 15+🌹 ⚘️Opis od wydawcy:⚘️ 🕯Postawili krok w świecie mrocznym, okrutnym i zbrukanym. I choć wtedy jeszcze tego nie wiedzieli - nie mieli już odwrotu🕯 📜Marta, William i Aleks nie są zwykłymi studentami. Każde z nich skrywa jakiś sekret, każde coś straciło, każde ma powód, by przekroczyć granicę. Gdy trafiają na elitarną uczelnię, zaczyna łączyć ich coś więcej niż przyjaźń. Nić lojalności, zazdrości i obsesji splata ich losy w pełnym niedopowiedzeń przedstawieniu, w którym oni są jedynie… marionetkami.📜 📚Wszystko zaczyna się od białej koperty z bordową pieczęcią. Bohaterowie jeszcze nie wiedzą, że tajemnicza wiadomość to inicjacja. Pierwszy krok do elitarnego kręgu zwanego Znakiem Zapytania, działającego według własnych, mrocznych zasad. Na ostatnim etapie wtajemniczenia wskazówki kierują troje kandydatów na mokradła. Tam gra staje się śmiertelnie poważna, a znak zapytania – znakiem ostrzeżenia...📚 ✉️Moja recenzja:✉️ 🪭KOCHAM JĄ! Książka napisana jest cudownie! Wciągna od pierwszych stron i od razu czuć napięcie, które nie opuszcza nas aż do ostatnich. Możemy z łatwością poczuć się, jakbyśmy sami byli bohater i przeżywać wszystko razem z nimi! Głównych bohaterów od razu polubiłam, przez co zdecydowanie łatwiej mi się czytało. Świetne też jest to, że sami możemy snuć podejrzenia i próbować wydedukować. Powieść oddaje vibe tajemnicy i mroku, co było super! ZDECYDOWANIE POLECAM KAŻDEMU!🪭
Bookssoul - awatar Bookssoul
ocenił na103 miesiące temu
Zabójcze istoty Rory Power
Zabójcze istoty
Rory Power
"Każdy sekret, który przed nią ukryłam, leży ciasno zwinięty gdzieś głęboko. Ty też się nie dowiesz." To miała być piękna i niezapomniana kąpiel w jeziorze, w letni wakacyjny wieczór. Wieczór, który okazał się być w tragiczny w skutkach. Bowiem z tej wyprawy wróciła tylko Nan. Pozostałe trzy dziewczyny... zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Mija rok. By uczcić tragedię, całe miasteczko gromadzi się nad wodą, by uczcić pamięć dziewczyn. Wówczas wtedy, panującą ciszę przerywa wiadomość o powrocie jednej z dziewczyn. Całe miasteczko zamiera, łącznie z Nan, która jako jedyna wie, co zdarzyło się tamtego pamiętnego wieczoru. To właśnie ona je zabiła, więc jak to możliwe, że jedna z nich przeżyła? Cztery przyjaciółki, która łączyła przyjaźń oraz tragedia, która na zawsze odmieniła życia wielu osób. Dlaczego Nan to zrobiła? I dlaczego to właśnie rok po zniknięciu dziewczyn jedna z nich się odnajduje? Czy pozostałe dwie dziewczyny również żyją? Podczas czytania pojawi się w waszych głowach jeszcze więcej pytań. Pytań które nie pozwolą wam odłożyć książki, dopóki nie poznacie motywów Nan. Ja już je znam i szczerze mówiąc wogóle mnie one nie zaskoczyły. Dlaczego? Nie chcę wam za wiele zdradzać, by nie zepsuć zakończenia. Ale z pewnością poznając bliżej samą Nan, a także relacje dziewczyn, bardzo szybko połączycie fakty. Pojawią się tu również inne ale równie ważne smaczki, które pośrednio będą przyczyną tutejszych wydarzeń. "To co pamiętasz, to tylko cień prawdy..." Polecam
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na81 miesiąc temu
My przed, my po Jenny Valentine
My przed, my po
Jenny Valentine
„My przed, my po” Jenny Valentine to niewielka objętościowo powieść, która skrywa w sobie znacznie więcej emocji, niż można by się spodziewać po liczbie stron. Historia Elk i Mab (dwóch przyjaciółek, które łączy niemal wszystko) zostaje brutalnie przecięta przez nagłą śmierć, dzieląc ich wspólne życie na „przed” i „po”. To opowieść o stracie, żałobie i próbie odnalezienia się w rzeczywistości, która nagle przestaje być taka sama. W tle pojawia się motyw obecności, która nie znika całkowicie (nawet wtedy, gdy fizycznie ktoś odchodzi). To historia cicha, ale bardzo intensywna emocjonalnie, skupiona na relacji, która okazuje się silniejsza niż granica między życiem a śmiercią. Sięgnęłam po tę książkę bez większych oczekiwań raczej z ciekawości niż z konkretnym nastawieniem- i zupełnie nie spodziewałam się, że kilka tygodni temu zarwę dla niej noc. To jedna z tych historii, które wciągają powoli, ale w pewnym momencie trudno się od niej oderwać. Bardzo podobała mi się narracja głównej bohaterki , była naturalna i pełna emocji, dzięki czemu łatwo było wejść w jej sposób myślenia i odczuć jej stratę niemal na własnej skórze. Autorka świetnie oddaje stan zawieszenia między „przed” a „po”, w którym wszystko wydaje się jednocześnie znajome i obce. Największe wrażenie zrobił na mnie jednak finał tej historii. Plot twist na końcu dosłownie zmiótł mnie z planszy i sprawił, że spojrzałam na całą opowieść zupełnie inaczej. To zakończenie, które nie tylko zaskakuje, ale też domyka emocjonalnie całość w bardzo przemyślany sposób. „My przed, my po” zostawia z refleksją o stracie, pamięci i więziach, które nie znikają tak łatwo, jak byśmy chcieli.
lunares_books - awatar lunares_books
ocenił na718 dni temu
Niebo nad Dakotą Julita Dziekańska
Niebo nad Dakotą
Julita Dziekańska
A co, jeśli powiem Wam, że w tej książce znajdziemy nie jednego, nie dwóch, a czterech przystojniaków? Brzmi jak coś, po co się sięga w jesienny wieczór z kubkiem herbaty, prawda? A jeśli dodam do tego dziewczynę z trudną przeszłością, to możecie mi uwierzyć, dzieje się naprawdę sporo. Niebo nad Dakotą to książka polskiej autorki, która idealnie wpisuje się w gatunek young adult. To nie jest lekka młodzieżówka o szkolnych zauroczeniach, raczej historia dla czytelnika 16+, który szuka emocji, ciepła, ale też momentów, które zostają w głowie na dłużej. Na samym początku autorka zamieściła trigger warningi, i bardzo polecam się z nimi zapoznać. To nie są puste słowa, ponieważ w książce pojawiają się cięższe wątki, momentami wręcz przytłaczające, które potrafią zaskoczyć pośród pozornie lekkiej narracji. Z jednej strony mamy więc codzienne życie, relacje i uczucia, a z drugiej sceny, które wciągają w wir wydarzeń i emocji, dosłownie zmiatając czytelnika z powierzchni spokojnej fabuły. Mimo tej intensywności książka czyta się zaskakująco lekko. Styl autorki jest płynny, a tempo idealnie wyważone. Początek rozwija się powoli, stopniowo budując emocjonalne tło, ale im dalej, tym szybciej nabiera rozpędu. Końcówka to już jazda bez trzymanki, intensywna, emocjonalna i pełna momentów, w których naprawdę nie wiadomo, w którą stronę pójdzie historia. To, co mnie urzekło, to autentyczność bohaterów. Choć fabuła opiera się na znanym motywie „dziewczyna i kilku chłopaków”, autorka potrafiła uniknąć banału. Bracia Moon mają wyraziste osobowości, a relacje między nimi są ciekawe, pełne napięć i chemii, ale też ciepła i lojalności. Główna bohaterka z kolei jest postacią, której łatwo współczuć i kibicować, mimo że życie nie zawsze było dla niej łaskawe. To historia, która może nie odkrywa niczego nowego w gatunku, ale zdecydowanie ma serce. Wciąga, porusza i daje ten specyficzny rodzaj przyjemności, za który tak kochamy young adult balans między emocjami, dramatem i momentami szczerego uśmiechu. Jeśli szukacie książki, która pozwoli Wam oderwać się od codzienności, ale jednocześnie poruszy kilka trudniejszych strun, Niebo nad Dakotą będzie świetnym wyborem.
Zakaz_czytaania - awatar Zakaz_czytaania
oceniła na927 dni temu
Bezlitosne światło Sophie Clark
Bezlitosne światło
Sophie Clark
𝔹𝕖𝕫𝕝𝕚𝕥𝕠𝕤𝕟𝕖 𝕤́𝕨𝕚𝕒𝕥ł𝕠 - Sophie Clark Wydawnictwo @wydawnictwojaguar ☕☕☕,5 "Chciałaś zachować mnie dla siebie? Trochę to samolubne z twojej strony, 𝑚𝑜𝑛 𝑝𝑒𝑡𝑖𝑡 𝑙𝑎𝑝𝑖𝑛𝑜𝑢." Chyba dawno nie było tak popularnej książki, która miałaby tak podzielone opinie. Książka reklamowana była jako idealna pozycja dla fanów "Kpop Demon Hunters", przez co nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Historia rozgrywa się w większości w Watykanie, gdzie trwa wojna między egzorcystami a demonami. Jeśli faktycznie spodziewaliście się klimatu jak z KDH, to możecie się trochę przeliczyć. Jednak to co najbardziej rzuca się w oczy to relacja Seleny i Jules'a, która bardzo przypomina dynamikę Rumi i Jinu. Przyznam że jest to największy atut tej książki. Od samego początku jesteśmy wrzuceni w akcję. Osobiście bardzo lubię taki zabieg, choć wielu osobom się to nie podobało. Sęk w tym że narracja potrafi być momentami toporna, mimo że lubię 3 osobową formę. Nie wiem czy to kwestia stylu pisarskiego Clark, czy może tłumaczenie polskie. Świat przedstawiony trochę pogmatwany. Nie wiele wiemy o systemie magicznym, skąd się wziął, wiemy że egzorcyści kradną moc demonom, by używać jej przeciw nim, ale kto to odkrył. Zostały jedynie przedstawione szczątkowe informacje. Selena na początku mnie denerwowała, zachowywała się jak rozpieszczona księżniczka, jednak potem jej zachowanie pod wpływem Jules'a zaczęło się zmieniać. Jest silną wojowniczką, ale jednocześnie niezwykle ludzką bohaterką, która w głębi duszy pragnie przynieść dumę swojej rodzinie. Jules to typ bohatera, który swoją pewnością siebie i charakterem od samego początku zdobył moją sympatię. Od dzieciństwa Jules nie wiele wie o swoim pochodzeniu i tożsamości. W raz z bohaterami powoli odkrywamy tą tajemnice. Relacja między bohaterami została cudownie przedstawiona. Momenty kiedy bohaterowie droczą się ze sobą, wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Może nie jest to najlepsza książka, ale myślę że kolejny tom wyjaśni niespójności i opowie trochę o początkach. Czekam z niecierpliwością i polecam.
coffe_for_book - awatar coffe_for_book
ocenił na61 miesiąc temu
Cała jestem śmiercią Kelly Andrew
Cała jestem śmiercią
Kelly Andrew
Już na samym początku powiem, że kompletnie w ciemno wzięłam i kupiłam tę książkę i ją czytałam. Oczywiście wiedziałam tyle, co dostałam w opisie na odwrocie książki i to mnie naprawdę zaciekawiło. Spodziewałam się, że to będzie lekki horror z elementami słodkiego uroczego romansu i rzeczywiście momentami tak było ☺️ To jednak nie pomagało za wiele, kiedy książka momentami była dość chaotyczna i troszeczkę nie ogarniałam za bardzo co się działo w niektórych scenach i czemu tak się działo, a nie inaczej. Co nieco jest po prostu nie do końca dobrze wyjaśnione, głównie te niektóre motywy związane z częścią horroru (że tak powiem),ale też wątki, powiedzmy, typowo społeczne i relacje między niektórymi postaciami. Szczególnie motyw bractwa i dla mnie on w ogóle jest tak z niczego, zaczyna się tak trochę nagle. Rozumiem, że to jest jakiś rodzaj zobowiązania, ale główny bohater nie za bardzo się z tego wywiązywał. Dlatego nie rozumiem, dlaczego ci ludzie z tego bractwa, w którymś momencie tak po prostu rzucili mu się tak bezinteresownie na pomoc. Odniosłam wrażenie, jakby ten temat był cały czas ignorowany, niby tam był wspominany, ale nie było go tak rzeczywiście. Tak jakby było wspominane tylko po to, żeby to późniejsze pojawienie się tych osób miało większy sens. Dla mnie przez to właśnie tym bardziej nie miało tego sensu. Te rzeczy związane z nadprzyrodzonym światem też jakoś nie za bardzo ogarniałam. Szczerze się przyznam, że ta cała końcówka, rozwiazanie problemu gł. boh. była taka od biedy. Jakby autorka nie wiedziała jak rozwiązać i zakończyć ten wątek i już tak machnęła ręką i miejmy to z głowy. Samo zakończenie (już po tych wszystkich największych i najważniejszych wydarzeniach) mnie całkiem nawet satysfakcjonuje. Jest takie jak ja lubię najbardziej, czyli nie przesłodzone do granic. I jeszcze z takich pozytywnych rzeczy (żeby nie było, że cały czas tylko wytykam jakieś niedociągnięcia) ogólnie bardzo mi się to fajnie czytało. Język tej książki jest całkiem przyjemny w odbiorze. Na początku po prostu jak się dopadłam do tej książki, to nie mogłam się oderwać 😂 Całościowo fabuła nie jest wcale taka zła i choć właśnie momentami nie do końca dobrze wyjaśniona, to jest całkiem interesująca. W moim przypadku może to jest kwestia tego, że ja nie czytam za wiele tego typu książek i dlatego mi się to spodobało. Szału nie było, ale jednak raczej odebrałam pozytywnie i na plus tę książkę. Jest to dla mnie coś nowego 😉 Była to dość ciekawa przygoda i myślę, że nawet zachęciła mnie ta książka do innych w podobnym klimacie (także jeśli macie jakieś propozycje to piszcie w komentarzach). Ja tę książkę polecam, jest całkiem spoko i myślę, że może się wielu osobom spodobać. Szczególnie takim które siedzą w takich klimatach i lepiej ogarniają te nadprzyrodzone motywy niż ja 😅
marianna_writings - awatar marianna_writings
ocenił na65 dni temu
Świetlisty miecz Lev Grossman
Świetlisty miecz
Lev Grossman
   Gdy zobaczyłam zapowiedź "Świetlistego miecza", od razu pomyślałam, że z chęcią bym ją przeczytała. Po pierwsze byłam ciekawa historii Króla Artura, okrągłego stołu, tych wszystkich potyczek rycerzy itd. Dodatkowo na samej górze okładki jest widoczna polecajka od Rebecci Yarros, a że uwielbiam jej pióro, to tym bardziej byłam ciekawa, co znajdę w tym grubasku. No nie oszukujmy się, ale ta książka ma ponad 700 stron, także jednocześnie kusiła swoją treścią, a z drugiej strony bałam się jej objętości.    Co mogę powiedzieć o tej historii? Szczerze - bardzo mało. Mam naprawdę wielki mętlik w głowie po niej. Pierwsze 100 stron to była męka, bo totalnie nic do mnie nie docierało, dopiero później jakoś tak się w nią wkręciłam. Słuchałam sobie audiobooka i z rozdziału na rozdział zmieniałam o niej zdanie. Na samym początku miałam ochotę ją po prostu porzucić, ale coś mnie jednak przekonało, by tego nie robić. Nie wiem, czy to była kwestia ciekawości, co w niej dalej będzie się dziać, tego czy w końcu zrozumiem jej sens, czy może głos lektora, który mnie wyciszał.    Ta książka od początku aż do samego końca była dla mnie wyzwaniem, niestety nie zrozumiałam, jaki miała sens, może po prostu nie miała go mieć? Wiem, o czym była, do czego bohaterzy starali się doprowadzić, jakich wartości bronili, ale jednocześnie nie jestem tego pewna. Historia miała pokazać nam, jak oddani byli rycerze wobec Króla Artura, pokazała nam inną stronę Merlina, czy też Lancelota. Sam Autor na samym końcu wspomniał, że "Świetlisty miecz" miał być właśnie taką inną historią, zawiłą, taką, którą każdy odbierze inaczej, tak przynajmniej ja zrozumiałam jego słowa. Napisał o tym, że w książce pojawiają się postacie, których nie powinno tam być, bo żyli w zupełnie innych czasach niż Król Artur. Dzięki jego słowom doszło do mnie, że nie musiałam zrozumieć tej książki, by dobrze się z nią bawić.    Tak, pomimo mojego niezrozumienia, zagubienia w tej historii, to mogę szczerze przyznać, że dobrze się z nią bawiłam. Słuchanie audiobooka mnie odprężyło i po pierwszych złych chwilach sprawiło, że chciałam więcej.   Dziękuję serdecznie wydawnictwu za egzemplarz! Choć nie była to historia, która skradłaby moje serce, to mimo wszystko miło spędziłam z nią czas. Jeśli lubicie arturiańskie klimaty, to jak najbardziej zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł!
Patrycja Obycz - awatar Patrycja Obycz
ocenił na61 miesiąc temu
Światła nad moczarami Lucie Ortega
Światła nad moczarami
Lucie Ortega
⭐️RECENZJA⭐️ "Światła nad moczarami" od pisarki @lucie.ortega.navratilova to moje pierwsze spotkanie z nią i myślę, że nieostatnie! 😁 Cała historia skupiona była na słowiańszczyźnie, takiej jakby bagiennej atmosferze oraz przeróżnych tajemnicach. A to wszystko okraszone było dodatkowo wspaniałymi opisami natury i jakiejś, takiej magii, które przyciągały oraz wciągały. Autorka prowadziła nas przez całą fabułę w bardzo płynny, ciekawy sposób, dający ogrom napięcia, ale także poczucie, że już coś wiedzieliśmy, a za chwilę okazywało się, że jednak nie. Bardzo ciekawy był to zabiegi! 😜 Co do akcji, to nie leciała ona na łeb, na szyję, ale rozwijała się miarowo, za co dziękuję, bo w przypadku tejże historii to było odpowiednie! Postacie to chyba najmocniejsza strona tejże lektury! Oni stworzeni zostali z wielką dbałością o detale, ale te związane z emocjami. Każdy miał coś takiego w sobie, co powodowało, że chciało się z nimi być i być. Mogliśmy ich dobrze poznać, co też przyciągało do nich. Na każdym kroku biła od nich naturalność i nie tylko ta pozytywna, ale i negatywna. Bo przecież ludzkie jest posiadać wady oraz zalety. Czuć od nich wielowymiarowość, charaktery, które niekiedy pokazują nam, kim kto był. Chciałabym wiele o nich napisać, ale nie chcę też wchodzić w takie szczegóły, żeby nie psuć Wam przyjemności czytania. Końcówka nie wywołała we mnie dobrej reakcji, a czemu? No kurka ... wszystko sprowadzało się właśnie do tego, co okazało się na finale. Na szczęście autorka pozostawiła to w zwyczajny sposób, nie próbując jakoś ubarwić, co też było ogromnym plusem, bo nic na siłę. Chcę także wspomnieć, a nawet warto i należy, że wydanie jest naprawdę obłędne! Okładka jest w pięknych, zielonych barwach, a do tego wszystkiego w twardej oprawie. Ona przykuwa wzrok i idealnie oddaje klimat całej powieści. Aaa te barwione brzegi - no ja wymiękam przy nich 😅 Serio! Uważam, że powieść jest warta Waszej uwagi oraz godna polecenia! A, jeśli jesteś okładkową i brzegową sroką, to ona jest idealna dla Ciebie! 😊 💚 Współpraca barterowa z @wydawnictworeplika 💚
szpaczek_czyta - awatar szpaczek_czyta
oceniła na94 miesiące temu

Cytaty z książki Every Exquisite Thing

Więcej
Laura Steven Galeria wyjątkowych Zobacz więcej
Laura Steven Galeria wyjątkowych Zobacz więcej
Laura Steven Galeria wyjątkowych Zobacz więcej
Więcej