rozwińzwiń

Wyjść ponad wszystko

Okładka książki Wyjść ponad wszystko autora K.A. Figaro,
Okładka książki Wyjść ponad wszystko
K.A. Figaro Wydawnictwo: Wydawnictwo FICZYKK literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
e-book
Data wydania:
2025-12-10
Data 1. wyd. pol.:
2025-12-10
Język:
polski
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wyjść ponad wszystko w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wyjść ponad wszystko

Średnia ocen
8,3 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyjść ponad wszystko

Sortuj:
avatar
26
26

Na półkach:

"𝚉𝚊𝚖𝚊𝚛ł𝚊𝚖. 𝚆 𝚐𝚊𝚛𝚍𝚕𝚎 𝚙𝚘𝚌𝚣𝚞ł𝚊𝚖 𝚜𝚞𝚌𝚑𝚘ść. 𝙽𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚐ł𝚊𝚖 𝚠𝚢𝚙𝚛𝚘𝚠𝚊𝚍𝚣𝚒ć 𝚐𝚘 𝚣 𝚛ó𝚠𝚗𝚘𝚠𝚊𝚐𝚒, 𝚋𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚒𝚊ł𝚊𝚖 𝚙𝚛𝚣𝚢 𝚜𝚘𝚋𝚒𝚎 𝚗𝚒𝚔𝚘𝚐𝚘, 𝚔𝚝𝚘 𝚖ó𝚐ł𝚋𝚢 𝚖𝚒 𝚙𝚘𝚖ó𝚌 ."

Istnieje miłość, która rani. Istnieje miłość, która sprawia ból. Taka właśnie jest miłość Niny i Wiktora. Dziewczyna chcąc uciec od przemocy psychicznej i fizycznej udaje się do Berlina. Tam spotyka Konrada. Mężczyzna pomaga jej i zabiera do swojego domu. Między młodymi dochodzi do zbliżenia. Jednak nic tu nie jest takie jak się wydaje. Nina czuje się jak w pułapce. Nieprzychylność matki Konrada sprawia jej ból. Dodatkowo mężczyzna nie jest taki jak się początkowo wydawało. Jednak na horyzoncie pojawia się Lucas, brat Konrada. Kogo wybierze Nina?

"Wyjść ponad wszystko" to moje drugie spotkanie z piórem autorki. Po "Życiu na walizkach", romansie gdzie autorka nie unikała pikantnych scen erotycznych postanowiłam sięgnąć po jej twórczość jeszcze raz. W tej książce głównym wątkiem jest wątek przemocy. Bohaterka chcąc uciec przed partnerem wpada prosto w paszczę lwa. A przecież pragnie tylko miłości, ciepła i oparcia. Dla Wiktora zrezygnowała ze wszystkiego: rodziny, przyjaciół, pracy. Całkowicie zapomniała o dotychczasowym życiu.

Historia miała bardzo dobry zamysł ale w moim mniemaniu nie wykorzystała swojego potencjału. Przede wszystkim główna bohaterka. Postać jest płaska, mało rozbudowana. Ofiara przemocy ucieka przed oprawcą a kiedy dowiaduje się, że mężczyzna ma powiązania z rodziną u której mieszka zamiast zmykać jak najdalej zastanawia się, który mężczyzna, Konrad czy Lucas byłby dla niej lepszym partnerem. Absurdalna sytuacja. Ponadto jako ofiara przemocy posiada bardzo słaby instynkt samozachowawczy. Romans z Konradem bardzo szybko ewoluuje wręcz zbyt szybko przez co odczuwa się brak więzi między bohaterami.

Za to postać Konrada jest bardzo ciekawa i rozbudowana. Rozchwiany emocjonalnie, pragnie Niny na wyłączność, będzie jego albo nikogo. Czuć było to szaleństwo i desperację bohatera. Zdecydowanie najlepsza postać z całej tej historii.

Nie zabrakło tu poruszania takich tematów jak alkoholizm, obsesje oraz toksyczne relacje. Tempo akcji jest tutaj bardzo szybkie. Akurat to mi pasowało. Nie jestem fanką slow burn.

Podsumowując jest to historia o wewnętrznej walce, nowych szansach, o próbie postawienia na siebie. Bohaterka szuka własnej drogi do szczęścia. Czy ją odnajdzie? Przekonajcie się sami ☺️

"𝚉𝚊𝚖𝚊𝚛ł𝚊𝚖. 𝚆 𝚐𝚊𝚛𝚍𝚕𝚎 𝚙𝚘𝚌𝚣𝚞ł𝚊𝚖 𝚜𝚞𝚌𝚑𝚘ść. 𝙽𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚐ł𝚊𝚖 𝚠𝚢𝚙𝚛𝚘𝚠𝚊𝚍𝚣𝚒ć 𝚐𝚘 𝚣 𝚛ó𝚠𝚗𝚘𝚠𝚊𝚐𝚒, 𝚋𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚒𝚊ł𝚊𝚖 𝚙𝚛𝚣𝚢 𝚜𝚘𝚋𝚒𝚎 𝚗𝚒𝚔𝚘𝚐𝚘, 𝚔𝚝𝚘 𝚖ó𝚐ł𝚋𝚢 𝚖𝚒 𝚙𝚘𝚖ó𝚌 ."

Istnieje miłość, która rani. Istnieje miłość, która sprawia ból. Taka właśnie jest miłość Niny i Wiktora. Dziewczyna chcąc uciec od przemocy psychicznej i fizycznej udaje się do Berlina. Tam spotyka Konrada. Mężczyzna pomaga jej i zabiera do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1034
1007

Na półkach:

Nigdy nie wiemy czy osoba, która pojawia się w naszym życiu okaże się tą, która na zawsze już pozostanie kimś szczególnym. Jeszcze trudniej wygląda sprawa,gdy dochodzi do tego miłość. A co jeśli ta znajomość przerodzi się w najgorszy koszmar?

Nina Urban jeszcze kilka lat temu mogła powiedzieć o sobie, że jest szczęśliwa. To jest już niestety czas przeszły.
Jej związek z Wiktorem Nowickim okazuje się daleki od idylli. Kiedy nadchodzi ten przełomowy moment postanawia zacząć od nowa. Dziwnym trafem kilkukrotnie wpada na tajemniczego Konrada. Czy to ten właściwy?

Rodzina Bachów jest niezwykle tajemnicza. Konrad,o którym wspomniałam początkowo wywarł na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. Niestety im dalej w las, tym więcej drzew.
Nina wpadając jak śliwka w kompot ponownie musi wybrać mądrze. Na jej szczęście może liczyć na Lucasa, który pojawiając się zawsze na czas chroni naszą bohaterkę przed zagrożeniami.

Postać Wiktora okazuje się kluczowa dla całokształtu historii. Nina uwikłana w dziwną vendettę omal nie przypłaca tego własnym życiem. Jeśli chodzi o mnie to mam niedosyt. Miło czytało by się wątki bardziej rozbudowane. To naprawdę dobra historia,ale widać w niej potencjał na coś większego. Tutaj można dowolnie się rozpisywać i każda opcja będzie strzałem w dziesiątkę.

Nina to kobieta niezwykle silna,pomimo skłonności do popełniania podobnych błędów. Na szczęście mając u swojego boku kogoś wartościowego wychodzi cało z wielu opresji.

Reasumując mogę powiedzieć, że " Wyjść ponad wszystko" to lektura łatwa w odbiorze, traktująca o niebezpiecznych relacjach a także odnalezieniu wewnętrznej siły do pokonania każdej przeciwności.

Nigdy nie wiemy czy osoba, która pojawia się w naszym życiu okaże się tą, która na zawsze już pozostanie kimś szczególnym. Jeszcze trudniej wygląda sprawa,gdy dochodzi do tego miłość. A co jeśli ta znajomość przerodzi się w najgorszy koszmar?

Nina Urban jeszcze kilka lat temu mogła powiedzieć o sobie, że jest szczęśliwa. To jest już niestety czas przeszły.
Jej związek z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
645
645

Na półkach:

☆Recenzja☆

Premiera 10.12.2025 r.

„Wyjść ponad wszystko” – K.A. Figaro

Współpraca recenzencka @figaro_autor

Motywy:
- przemoc fizyczna i psychiczna
- ucieczka
- walka o siebie i lepsze jutro

Nina męczy się w przemocowym związku. Z początku nie ma siły się bronić. Ciągle tłumaczy jego zachowanie i ma nadzieję, że ten raz będzie ostatnim. Widzi także w sobie wady, że to może jej wina. Jest rozdarta między tym co jest pewna zrobić a strachem. Ale podejmuje ten krok i ucieka. Kiedy myśli, że wszystko zaczyna się układać, wpada w kolejne sidła. Jak to się mówi z deszczu pod rynnę. Z początku ulega wszystkiemu, a to wszystko przez stare przyzwyczajenia. Jednak wydarzają się takie sytuacje, które mocno nią wstrząsają i zmienia całe jej myślenie. Twardo stawia granice, nie pozwoli aby ktoś wymuszał na jej uczuciach zmiany oraz decyduje się wreszcie żyć tak jak chcesz. Nie boi się konsekwencji i wie, że walka o swoje szczęście jest najważniejsze. Bo w naszym życiu to my jesteśmy bohaterami a nie ktoś inny. I musimy nauczyć się toczyć takie walki bez wyrzutów sumienia. Autorka porusza ciężkie tematy przemocy fizycznej i psychicznej oraz to jak pozwalamy na to wszystko. Temat mocno na czasie, przemoc w domu jest zawsze niewidoczna, a ofiary przez lata nauczyły się dobrze kamuflować oraz znosić wszystkie dręczenia. Przyzwyczajenie to najgorsze co może być w takim przypadku. Pogodzenie się z niedobrym losem i jeszcze udawanie, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Jeśli ktoś ma na tyle silnej woli żeby się temu przeciwstawić, to już jest bohaterem. Podjął ten trudny krok. Obawa bohaterki przed tym wszystkim była mocno widoczna, ale była na tyle silna aby zawalczyć o swoje życie i to nie raz. Historia jest bolesna i pełna cierpienia, ale też daje nadzieję, że gdy uda się wyrwać z rąk oprawcy to wreszcie będziemy wolni i szczęśliwi. Bo tylko od nas i naszych decyzji zależy to jak będziemy żyć.

Autorka zawarła bardzo ważne przesłanie, które powinno być przykładem dla każdej z nas. Nie musimy się bać. Pierwszy krok może być trudny, ale gdy się odważymy to może odmienić całe nasze życie. Podobał mi sposób w jaki autorka przekazywała każdy ciężki szczegół, nie pomijała bestialności partnera. Była to przemoc w czystej postaci. Bez upiększania i skrócenia. Zło, które zawsze udaje niewiniątko i zawsze sprawi, że to ofiara ma wyrzuty sumienia.

Jeśli nie boicie się trudnych tematów to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Zobaczycie stronę ofiary i to jak trudne jest wyrwanie się z sideł oprawcy. Będzie emocjonalnie wypruci, gdy zobaczycie jak to wygląda od środka.

10/10🔥

☆Recenzja☆

Premiera 10.12.2025 r.

„Wyjść ponad wszystko” – K.A. Figaro

Współpraca recenzencka @figaro_autor

Motywy:
- przemoc fizyczna i psychiczna
- ucieczka
- walka o siebie i lepsze jutro

Nina męczy się w przemocowym związku. Z początku nie ma siły się bronić. Ciągle tłumaczy jego zachowanie i ma nadzieję, że ten raz będzie ostatnim. Widzi także w sobie wady, że to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
576
548

Na półkach:

„Wyjść ponad wszystko” to historia Niny Urban, która pragnie zacząć życie od nowa, ale przeszłość konsekwentnie za nią podąża. To opowieść o kobiecie uwikłanej w sieć kłamstw, manipulacji i obsesji, która balansuje na granicy między zauroczeniem a uzależnieniem emocjonalnym, między miłością a destrukcją. Autorka stara się pokazać drogę Niny — od zagubienia, przez toksyczne relacje, aż po próbę odzyskania kontroli nad własnym życiem. W teorii brzmi to jak mocna, mroczna historia z przesłaniem. W praktyce… no cóż.
Autorka nie bawi się w żadne wprowadzenia — akcja rusza natychmiast, a ja przez większość czasu wyglądałam jak emoji z wybałuszonymi oczami. Serio, zanim zdążyłam przetrawić fakt, że Nina żałuje swojego poprzedniego związku, ona już była w ramionach kolejnego faceta. Zero czasu na emocje, zero budowania relacji, zero logiki. Po prostu hop-siup i są parą. A w tle już pojawia się rodzinna narracja typu: „ciociu”… i proszę bardzo — sielanka jak z taniej telenoweli.
.
Atmosfera jest momentami tak abstrakcyjno–kopciuszkowata, że aż trudno było mi brać to na poważnie. Konrad wypada nachalnie, Nina zachowuje się jakby była gotowa rzucić się na każdego faceta, który pojawi się w zasięgu wzroku, a jednocześnie aspiruje do roli niewinnej, nieświadomej dziewczynki. Problem polega na tym, że jej działania kompletnie nie pokrywają się z tym, co mówi. Tu niby odrzuca, tam się ślini. Tu twierdzi, że nie chce kłopotów, a zaraz potem pakuje się prosto w ich środek. I tak w kółko.
Co gorsza, bohaterowie praktycznie nie rozmawiają o niczym, co mogłoby zbudować jakiekolwiek wiarygodne relacje. Cała komunikacja ogranicza się do stwierdzeń o tym, jak bardzo się pragną… po czym natychmiast kłócą się o byle co. I szczerze? Trudno się dziwić, bo ich „relacje” powstają szybciej niż nowe wątki w „Modzie na sukces”.
Motywy, które faktycznie pojawiają się w książce, to:�– toksyczne relacje,�– uzależnienie emocjonalne,�– manipulacja,�– obsesja i ślepe zauroczenie,�– próba odnalezienia własnej wartości,�– przemoc psychiczna i emocjonalna,�– chaos zamiast dojrzewania,�– ucieczka przed przeszłością.
Brzmi poważnie, prawda? I właśnie dlatego tak bardzo mnie bolało, że przedstawiono to w sposób… delikatnie mówiąc, mało przekonujący.
.
Przez całą książkę towarzyszyło mi jedno, niezmienne uczucie: „wtf”. I to takie solidne.�Książka ma około 200 stron, a na 159 stronie Nina była już z trzecim mężczyzną. Trzecim. W jednej historii. Na takiej objętości. Nie wiem, czy to miało być dynamiczne, czy szokujące, czy może romantyczne, ale wyszło bardziej parodystycznie niż dramatycznie.
Przeczytałam do końca tylko dlatego, że naprawdę nie porzucam zaczętych książek. Ale uwierzcie — było ciężko. Autorka z pewnością chciała przekazać ważną myśl o walce o siebie, o wychodzeniu ponad toksyczność, o odzyskiwaniu wolności. Rozumiem to. Naprawdę. Ale sposób, w jaki ta historia została opowiedziana… dla mnie to po prostu MASAKRA.
.
Jedna gwiazdka ode mnie. I to wyłącznie za próbę poruszenia trudnych tematów, bo cała reszta — od bohaterów po konstrukcję fabuły — była dla mnie jednym wielkim nieporozumieniem.

„Wyjść ponad wszystko” to historia Niny Urban, która pragnie zacząć życie od nowa, ale przeszłość konsekwentnie za nią podąża. To opowieść o kobiecie uwikłanej w sieć kłamstw, manipulacji i obsesji, która balansuje na granicy między zauroczeniem a uzależnieniem emocjonalnym, między miłością a destrukcją. Autorka stara się pokazać drogę Niny — od zagubienia, przez toksyczne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
515
441

Na półkach:

Hejka, moje Moliki! Dziś przychodzę do Was z opowieścią spisaną ręką autorki, po którą dawno nie sięgałam. Tym bardziej było mi miło, że to właśnie ona sama namówiła mnie do poznania tej historii. Jesteście ciekawi, jak wypadło nasze spotkanie po latach?

Razem z autorką wkraczamy w świat Niny Urban, kobiety dorosłej, niby niezależnej, a jednak mocno stłamszonej przez swojego partnera. Jej związek przechodzi kolejny kryzys, a Wiktor po raz kolejny przekracza wszelkie granice. Dla całego świata tworzą wzorową parę, lecz nikt nie podejrzewa, co dzieje się w zaciszu ich domu. Kiedy pewnego dnia Wiktor posuwa się do czynu, którego nie przekroczyłby nawet największy śmieć, Nina decyduje się zniknąć. Pakując najpotrzebniejsze rzeczy, ucieka do Berlina. Tam los stawia na jej drodze Konrada – mężczyznę poznanego niedawno w pracy, który widząc jej zagubienie, proponuje, by zatrzymała się na kilka dni u jego rodziców. Nina, będąc pod ścianą, przyjmuje tę propozycję. Czy jednak ta ucieczka przyniesie jej ukojenie, czy okaże się kolejnym dramatem, w którym to jak z przysłowiowego deszczu wpada się pod rynnę?

Autorka w lekkim stylu prowadzi czytelnika przez szarą, a zarazem bolesną codzienność Niny. Jej rozterki i rozpacz sprawiają, że współczujemy bohaterce i kibicujemy jej, by wreszcie zaczęła naprawdę żyć. Choć momentami trudno mi było zrozumieć jej decyzje, a natłok przeciwności losu wydawał się zbyt duży i zbyt szybki, jedno jest pewne – historia wciąga i nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Najbardziej zapada w pamięć matka jednego z bohaterów, wyrazista niczym zła macocha z bajek, która dodaje opowieści charakteru i bardzo mocnego akcentu, chociaż do końca jej motywacji również nie rozumiem.

Książkę czyta się szybko, język jest lekki i przystępny, a cała historia ukazana oczami Niny pozwala nam wejść głęboko w jej emocje. To opowieść o kobiecie, którą życie wielokrotnie wystawia na próbę, ale też pokazuje, że nawet najcięższe przeszkody można pokonać. Nina stoi na życiowym zakręcie, niepewna, czy jej wybory okażą się lotem ku szczęściu, czy kolejnym źródłem bólu i rozpaczy.

Zachęcam Was do poznania tej historii – bo przecież nie zawsze musi być słodko. Warto wyrobić sobie własne zdanie i spojrzeć na życie Niny Urban oczami autorki.

Za możliwość poznania „Wyjść ponad wszystko” dziękuję bardzo autorce

Hejka, moje Moliki! Dziś przychodzę do Was z opowieścią spisaną ręką autorki, po którą dawno nie sięgałam. Tym bardziej było mi miło, że to właśnie ona sama namówiła mnie do poznania tej historii. Jesteście ciekawi, jak wypadło nasze spotkanie po latach?

Razem z autorką wkraczamy w świat Niny Urban, kobiety dorosłej, niby niezależnej, a jednak mocno stłamszonej przez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
59
12

Na półkach:

Pełna emocji i dramatów opowieść o pokonywaniu własnych lęków i odkrywaniu prawdziwych uczuć.

Pełna emocji i dramatów opowieść o pokonywaniu własnych lęków i odkrywaniu prawdziwych uczuć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
887
809

Na półkach: , ,

"Jego słowa były ledwie szeptem, ale miały w sobie ciężar wyroku. (...) Czułam, że stoję na granicy. Z jednej strony stał strach tak wielki, że paraliżował, a z drugiej było pragnienie, by żyć."

Nina, jak każda kobieta pragnęła od partnera miłości, wsparcia, zaufania oraz szacunku. Niestety im więcej ona dawała Wiktorowi, tym bardziej sama czuła się zraniona, wykorzystana i upokorzona. Pewnego dnia kobieta postanawia zawalczyć o siebie i pragnie zmienić dotychczasowe złe fatum, które nad nią górowało. Jednakże od przeszłości nie tak łatwo uciec. Jak się okaże dogoni ona Ninę szybciej, niż mogłoby się wydawać. Pewnego dnia Nina poznaje uroczego i na pierwszy rzut oka szarmanckiego Konrada, przy którym mogłaby zaznać wszystkiego czego nie zaznała przy Wiktorze. Pytanie, czy to odpowiedni mężczyzna i moment, by podjąć ryzyko i zawalczyć o szczęście?

"Wyjść ponad wszystko" jest historią, która niekiedy dzieje się za zamkniętymi drzwiami. To wówczas wtedy, przysłowie MIŁOŚĆ JEST ŚLEPA nabiera największego znaczenia. Związek Niny z Wiktorem nie był łatwy, można nawet rzec, że był burzliwy i toksyczny. Czytając niejednokrotnie zadawałam sobie pytanie: dlaczego ona od niego nie odejdzie. Wówczas wtedy ja jako obserwator tej historii, zdałam sobie sprawę, że nie wszystko jest takie proste. Że potrzeba dużo siły i odwagi, by uwierzyć w to, iż każdy zasługuje na szacunek i miłość. Nina przejdzie tu nie jedną traumę, bowiem spadnie z deszczu pod rynnę, a los kolejny raz rzuci jej kłodę pod nogi. I tylko do niej będzie należeć wybór, który na zawsze odmieni jej życie. Który pozwoli jej wyjść ponad wszystko z sytuacji, które są toksyczne.

"Przeszłość nie znika. Ona tylko zmienia kształt."

"Jego słowa były ledwie szeptem, ale miały w sobie ciężar wyroku. (...) Czułam, że stoję na granicy. Z jednej strony stał strach tak wielki, że paraliżował, a z drugiej było pragnienie, by żyć."

Nina, jak każda kobieta pragnęła od partnera miłości, wsparcia, zaufania oraz szacunku. Niestety im więcej ona dawała Wiktorowi, tym bardziej sama czuła się zraniona,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
266
250

Na półkach:

❗ UWAGA! Przeczytałam WYDANIE 1 ❗ AUTORKA MA WPROWADZIĆ ZMIANY ❗.
Został ponad tydzień do świąt! Wyluzowani czy raczej zdeterminowani, żeby ze wszystkim zdążyć na czas?
Ja już zwolniłam i jedyne, o czym teraz marzę, to wskoczyć pod koc z książką, ale znając mnie i mój sposób czytania, raczej skończy się na spacerze. Jestem przyzwyczajona, jak chomik, do życia w ciągłym ruchu.
Dzisiaj przychodzę do was z ostatnią recenzją książki w 2025 roku na tym profilu. Mowa o powieści K. A. Figaro „Wyjść ponad wszystko”. Nie miałam przyjemności poznać wcześniejszych książek autorki, więc kolejna okazja może się już nie zdarzyć, znając mnie.
Opis książki znajdziecie na kolejnych kafelkach (lub na Lubimyczytać.pl). Zależy, gdzie czytacie moją recenzję).
Poznajemy Ninę w momencie, gdy różowe okulary opadają, ukazując przed nią szarą i brudną rzeczywistość. Moim zdaniem autorka przedstawiła to w fantastyczny sposób, ponieważ nie jest to historia, w której bohaterka od razu spotyka swojego księcia z bajki, jak mogłoby się wydawać. Po tylu romansach, które przeczytałam, każdy typek z kwadratową szczęką i mięśniami jak spod dłuta okazuje się niby złym wilkiem, ale z mózgiem owcy. Tfu… znaczy sercem. Choć jedno drugiego nie wyklucza.
I to jest plus tej książki, że tak bardzo nie powiela dobrze znanego nam schematu.
A minus? Sposób przedstawienia bohaterów. Wiemy, jak wyglądają, jakimi spojrzeniami się obrzucają, jakie „cenne” informacje przekazują Ninie i właściwie tyle. Gdzieś w natłoku myśli naszej bohaterki (narracja pierwszoosobowa) przewija się, kto co lubi, ale… to za mało, by poczuć bardziej angażującą więź.
Jedna postać wybijała się ponad wszystkie . I to jest matka jednego z bohaterów. I fakt, że teoretycznie nie powinnam jej docenić, bo to wredna żmija, ale bardzo kontrastowała z resztą. To trochę tak, jakby wsadzić czerwoną diodę w rząd złotych światełek. I to było coś, co przyciągało mnie i zmotywowało by brnąć dalej.
Szczególnie że Nina wpada z deszczu pod rynnę, a powód… cóż jest taki, że ma się ochotę nią potrząsnąć. Gdyby miało to większe znaczenie niż pociąg seksualny, byłoby super. No, powiedzmy, że później coś się w tym temacie zmienia, ale i tak… miałam ochotę walić głową w klawiaturę.

Poza tym niektóre rozdziały zlewały mi się ze sobą. Głównie na początku miałam nieprzyjemne déjà vu. Znowu poranek, promienie słońca itd.
Mało tego, akcja dość konkretnie pcha wszystko do przodu. Brakowało mi chwili na złapanie oddechu i czegoś, co pozwoliłoby Ninie samodzielnie dojść do pewnych wniosków. A nie żeby każdy musiał podawać jej informacje jak na tacy. On Ci się podoba. O tym gościu nie gadamy i tak dalej. Szkoda, że nie powiedzieli, temu nie ufaj. Chociaż ciekawe czy by posłuchało. Wątpię... mam wrażenie, że co innego za nią myślało. To smutne.
W takich chwilach była jak marionetka, chociaż czasami jej zachowanie temu przeczyło, gdy stawiała się wspomnianej wcześniej czerwonej diodzie. W mojej głowie zaś szalałam, starając się dopasować rozsypane elementy układanki z „Wyjść ponad wszystko”. Czy wszystko się zgadza i pasuje? Czy obraz, który widzę sprawia mi pełną satysfakcję?
Tak i nie, zależy, od której strony spojrzeć. To, że Nina próbuję wyjść z piekła, to chwytało za serce. Bolało zaś, że bodźcem musiał być inny (kolejny) mężczyzna. Bo chociaż K. A. Figaro pokazała, że nie wszystko złoto, co się świeci i to jest majstersztyk.. To ta trzecia opcja, nie różniła się zbytnio od tej drugiej. To tyle, z mojej strony, nie będę bardziej spoilerować.
Dziękuję za możliwość zrecenzowania twojej powieści K.A. Figaro!

Współpraca reklamowa.

❗ UWAGA! Przeczytałam WYDANIE 1 ❗ AUTORKA MA WPROWADZIĆ ZMIANY ❗.
Został ponad tydzień do świąt! Wyluzowani czy raczej zdeterminowani, żeby ze wszystkim zdążyć na czas?
Ja już zwolniłam i jedyne, o czym teraz marzę, to wskoczyć pod koc z książką, ale znając mnie i mój sposób czytania, raczej skończy się na spacerze. Jestem przyzwyczajona, jak chomik, do życia w ciągłym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
43

Na półkach: ,

Okładka jest niczym portal do innej rzeczywistości. Twarz młodej kobiety, pełna bólu, ale i iskry niezłomności, w otoczeniu mrocznej mgły i niepokojących kształtów, natychmiast zaintrygowała mnie swoją głębią i obietnicą emocjonalnej podróży. Już sam tytuł – "Wyjść ponad wszystko" – brzmi jak manifest wolności, ale też jak zapowiedź walki, która wymaga siły i determinacji. Przyciągnęło mnie przesłanie o możliwości przezwyciężenia najmroczniejszych doświadczeń, o walce o siebie i o odnalezieniu siły tam, gdzie wydaje się, że wszystko zostało utracone. Zapowiedź tej wewnętrznej i zewnętrznej batalii jest niezwykle poruszająca i skłania do refleksji nad własną drogą. Urok tej książki leży w jej surowej autentyczności. Fragmenty, które dane mi było poznać, ukazują ból i walkę bohaterki w sposób tak przejmujący, że niemal czuje się jej cierpienie. Siła woli, by przetrwać, by wydostać się z toksycznej relacji i szukać wolności, jest inspirująca. Szczególnie urzekło mnie to, jak autorka potrafi oddać wewnętrzne rozterki bohaterki, jej strach, ale też rosnącą determinację. To opowieść o walce o siebie, która jest zarazem brutalna i piękna.
K.A. Figaro potrafi namalować sceny tak żywo, że niemal czuje się zapach alkoholu, chłód marmurowych posadzek czy ciężar emocjonalny. Klimat książki jest mroczny, niepokojący, ale też pełen nadziei. To mieszanka, która sprawia, że czytelnik jest w ciągłym napięciu, ale jednocześnie czuje, że zmierza ku czemuś ważnemu. Podczas lektury towarzyszyły mi silne emocje; od współczucia i bólu, przez wściekłość na niesprawiedliwość, po narastającą nadzieję i fascynację odwagą bohaterki. Były chwile, gdy zaciskałam pięści z frustracji, i takie, gdy czułam łzy wzruszenia. To książka, która angażuje czytelnika na poziomie emocjonalnym. Narracja jest zdecydowanie emocjonalna i bardzo refleksyjna, miejscami wręcz brutalnie szczera. Styl prowadzenia opowieści wciąga czytelnika w głąb przeżyć bohaterki, sprawiając, że każdy jej krok, każda myśl staje się naszym udziałem. Autorowi udaje się połączyć głęboką intymność z refleksją nad uniwersalnymi problemami.
Wyróżnia ją niezwykła autentyczność i odwaga w poruszaniu trudnych tematów. To nie jest historia, która oferuje łatwe odpowiedzi czy szczęśliwe zakończenia bez żadnych konsekwencji. To opowieść o realnej walce o siebie, która pozostawia ślad. Siła języka i umiejętność budowania atmosfery sprawiają, że ta książka zapada w pamięć. Bohaterowie wydają się bardzo ludzcy, zmagający się ze swoimi demonami i słabościami. Główna bohaterka, Nina, jest postacią, która przechodzi ogromną transformację. Od ofiary do osoby walczącej o swoją wolność. Jej wewnętrzna siła, mimo bólu, jest budująca. Postaci takie jak Konrad, Lucas czy Irene Bach jawią się jako złożone, z własnymi motywacjami i tajemnicami, co dodaje historii głębi i nieprzewidywalności. Nawet negatywne postacie są wykreowane z dbałością o szczegóły, co czyni je wiarygodnymi.
Czy wzbudzają emocje, sympatię, refleksję? Zdecydowanie tak. Nina wzbudza współczucie, podziw i refleksję nad tym, jak łatwo można stracić siebie. Konrad budzi mieszane uczucia; fascynację jego mroczną stroną, ale też niepokój i ostrzeżenie. Lucas jawi się jako postać budząca zaufanie i nadzieję. Irene Bach jest postacią, która wywołuje silne emocje; od irytacji po zrozumienie. Ci bohaterowie zmuszają do zastanowienia się nad motywacjami, błędami i trudnymi wyborami. Książka poruszyła mnie przede wszystkim siła ludzkiego ducha w obliczu ekstremalnych przeciwności. Historia Niny jest dowodem na to, że nawet w najciemniejszych chwilach można odnaleźć odwagę, by walczyć o siebie. Poruszyła mnie również refleksja nad tym, jak toksyczne relacje mogą niszczyć, ale też jak ważne jest wybaczenie,sobie i innym, by móc iść dalej.
Po lekturze czułam mieszankę uczuć: refleksją nad kruchością ludzkiego losu, ale też nad niezwykłą siłą woli przetrwania. Zostałam z pragnieniem, by samemu "wyjść ponad wszystko", co nas ogranicza, i by szukać światła nawet w najgłębszym mroku. To książka, która przypomina, że prawdziwa siła tkwi w nas samych. Wyjść ponad wszystko K.A. Figaro to poruszająca podróż przez mroczne zakamarki ludzkiej psychiki i relacji, która jednocześnie jest triumfem ducha i nadziei. To opowieść o walce o wolność, o odnajdywaniu siebie i o sile, która drzemie w każdym z nas, czekając na moment, by wybuchnąć. Książka wciąga, wzrusza i zmusza do refleksji. Polecam ją wszystkim, którzy cenią sobie historie pełne emocji, autentyczne i skłaniające do myślenia. Dla czytelników, którzy szukają opowieści o przetrwaniu, sile wewnętrznej i poszukiwaniu własnej drogi, nawet w obliczu największych trudności. To pozycja obowiązkowa dla miłośników mocnych, psychologicznych dramatów.

Okładka jest niczym portal do innej rzeczywistości. Twarz młodej kobiety, pełna bólu, ale i iskry niezłomności, w otoczeniu mrocznej mgły i niepokojących kształtów, natychmiast zaintrygowała mnie swoją głębią i obietnicą emocjonalnej podróży. Już sam tytuł – "Wyjść ponad wszystko" – brzmi jak manifest wolności, ale też jak zapowiedź walki, która wymaga siły i determinacji....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
496
465

Na półkach: ,

Można trafić z deszczu pod rynnę, albo jak w przypadku Niny Urban pod sam Wodospad Niagara.
🖋️
Wyjść ponad wszystko to historia o przemocy fizycznej i psychicznej, o tym, że nie wszystko złoto co się świeci. Ale też o tym, że jeśli człowiek ma na kogo liczyć, to może wyjść z najgorszej sytuacji. Wystarczy wierzyć, że jeszcze będzie lepiej.
🖋️
Książka zaczyna się mocno bez owijania w bawełnę, od razu mamy pełny obraz sytuacji głównej bohaterki. I to jest najmocniejszy punkt powieści. Początek nie pozwoli wam aby nie dokończyć tej historii. Czyta się zaskakująco szybko mimo że opowieść jest smutna. Momentami możemy nie zgadzać się z bohaterką lub dziwić się jej decyzjami. Ale jak my byśmy postąpiły w takiej sytuacji ❓ Jesteś pewna, że inaczej ❓ Że reakcja byłaby dużo szybsza niż 3 lata ❓
🖋️
Mniej więcej w połowie książki możesz sobie pomyśleć "a, ok czyli żyli długo i szczęśliwie, kolejny taki sam romans". Nie ‼️ Czytaj dalej . To nie kalka innych miłosnych historii. Obiecuję, że cię zaskoczy.
🖋️
Reasumując K.A.Figaro taka jaką znam i lubie. Fabuła poprowadzona w taki sposób, że jak już zaczęłaś czytać to się nie oderwiesz. Ale ja czuje niedosyt. Z dwóch powodów. Po pierwsze. Liczyłam, że to będzie pierwsza część serii. No za krótko ‼️ Druga sprawa. Zakończenie. Mocno naciągane. Powiedzieć, że się zawiodłam, to złe słowo. Po prostu czegoś mi tu zabrakło. Odnoszę wrażenie, że powstało ono w takiej formie, bo autorkę goniły terminy a nie było innego pomysłu na finał. Mimo to polecam książkę. Całościowo to bardzo dobra lektura. Pomimo trudnego tematu lekko i szybko się czyta.
@czytamy.i.oceniamy

Można trafić z deszczu pod rynnę, albo jak w przypadku Niny Urban pod sam Wodospad Niagara.
🖋️
Wyjść ponad wszystko to historia o przemocy fizycznej i psychicznej, o tym, że nie wszystko złoto co się świeci. Ale też o tym, że jeśli człowiek ma na kogo liczyć, to może wyjść z najgorszej sytuacji. Wystarczy wierzyć, że jeszcze będzie lepiej.
🖋️
Książka zaczyna się mocno bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45 użytkowników ma tytuł Wyjść ponad wszystko na półkach głównych
  • 33
  • 12
17 użytkowników ma tytuł Wyjść ponad wszystko na półkach dodatkowych
  • 9
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Sekretny kurort K.A. Figaro, Alicja Skirgajłło
Ocena 6,5
Sekretny kurort K.A. Figaro, Alicja Skirgajłło
Okładka książki Miłość na horyzoncie. Antologia opowiadań w klimacie górskim Anna Bellon, Agata Czykierda-Grabowska, K.A. Figaro, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natalia Nowak-Lewandowska, Elżbieta Rodzeń, Natasza Socha, Anna Szafrańska, Sylwia Trojanowska
Ocena 6,9
Miłość na horyzoncie. Antologia opowiadań w klimacie górskim Anna Bellon, Agata Czykierda-Grabowska, K.A. Figaro, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natalia Nowak-Lewandowska, Elżbieta Rodzeń, Natasza Socha, Anna Szafrańska, Sylwia Trojanowska
Okładka książki Boski kurort K.A. Figaro, Alicja Skirgajłło
Ocena 6,5
Boski kurort K.A. Figaro, Alicja Skirgajłło

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Wyjść ponad wszystko

Więcej
K.A. Figaro Wyjść ponad wszystko Zobacz więcej
K.A. Figaro Wyjść ponad wszystko Zobacz więcej
K.A. Figaro Wyjść ponad wszystko Zobacz więcej
Więcej