
Aktualności
2560

[Wydanie z barwionymi brzegami]
Mistrzyni poezji miłości, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, w sposób naturalny i piękny mówi o gwałtowności i delikatności uczuć. Używając palety różnych barw i odcieni – od radosnych, żartobliwych, przez nostalgiczne, po ciemne, katastroficzne – snuje refleksję nad światem.
Fascynuje ją natura, filozofia i spirytyzm, zastanawia się nad przemijaniem i śmiercią. Poetka często pyta o zagadkę istnienia. Istnienia, którego miłość jest najbardziej fascynującym i tajemniczym przejawem.
OPINIE i DYSKUSJE o książce Poezje (edycja kolekcjonerska)
Czy twierdziłam, że poezja Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej przypadnie mi do gustu bardziej niż ta Juliana Tuwima? Możliwe… Jak bardzo się pomyliłam.
Poezja bywa trudna w odbiorze – ile osób, tyle interpretacji. W przypadku Tuwima wiersze wydały mi się prostsze i łatwiejsze w odbiorze, a ich tematyka częściej trafiała w mój gust. Oczywiście nie wszystkie, ale zdecydowanie więcej niż u Pawlikowskiej.
Jej twórczość jest dla mnie zawiła, trudna i bardzo metaforyczna. Każdy wiersz ma inny rytm, inne tempo – są nierówne. A ja chyba potrzebuję w poezji pewnej harmonii. Wiersze są dla mnie trochę jak piosenki: powinny chwytać za serce, ale też płynąć, wybrzmiewać na języku. Tak przynajmniej to czuję.
Znałam tylko jeden poemat zawarty w tym tomiku. W przypadku Tuwima tych znanych mi tekstów było znacznie więcej, co zapewne również wpłynęło na mój odbiór.
Ostatecznie nie czuję pełnej satysfakcji, choć muszę przyznać, że samo wydanie jest przepiękne. Zaznaczyłam sobie kilka wierszy – znalazły się takie które mi się spodobały – jednak było ich zdecydowanie mniej niż u Tuwima.
📚 Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_swiatksiazki
Czy twierdziłam, że poezja Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej przypadnie mi do gustu bardziej niż ta Juliana Tuwima? Możliwe… Jak bardzo się pomyliłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoezja bywa trudna w odbiorze – ile osób, tyle interpretacji. W przypadku Tuwima wiersze wydały mi się prostsze i łatwiejsze w odbiorze, a ich tematyka częściej trafiała w mój gust. Oczywiście nie wszystkie, ale...
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska już w czterowersowych utworach potrafi przenieść na czytelnika emocje. Niekiedy uśmiech sam pojawia się na twarzy, a niekiedy zaduma zostaje na dłużej. Czasem przeczytam i za czymś zatęsknię bo dzięki jej wierszom podróżuję po wspomnieniach. To poetka, która wchodzi w bliską relację z odbiorcą. Jesteśmy tylko we dwie i to jest piękne...
Myślę, że w przypadku poezji, wydanie ma szczególne znaczenie. Są to w końcu książki do których zaglądamy wielokrotnie przez całe życie, szczególnie w przypadku ulubionych autorów. Gdy zobaczyłam to wydanie Świata Książki, poczułam, że to jest właśnie to. Przepiękna okładka, barwione brzegi, wstążeczka, a strony ozdobione subtelnymi kwiatami.
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska już w czterowersowych utworach potrafi przenieść na czytelnika emocje. Niekiedy uśmiech sam pojawia się na twarzy, a niekiedy zaduma zostaje na dłużej. Czasem przeczytam i za czymś zatęsknię bo dzięki jej wierszom podróżuję po wspomnieniach. To poetka, która wchodzi w bliską relację z odbiorcą. Jesteśmy tylko we dwie i to jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom „Wiersze” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w wydaniu z barwionymi brzegami to książka, która od razu przyciąga wzrok. Kolorowe krawędzie sprawiają, że wygląda wyjątkowo i aż chce się ją wziąć do ręki. To drobny detal, ale dodaje całości elegancji i podkreśla delikatny charakter poezji poetki.
Same wiersze – napisane lekko, czasem z ironią, czasem z czułością – przypominają, dlaczego Pawlikowska-Jasnorzewska wciąż ma tylu czytelników. Potrafi w kilku zdaniach uchwycić emocje, które wszyscy znamy: zauroczenie, tęsknotę, niepewność, zachwyt codziennością. Jej poezja jest prosta w formie, ale pełna treści, przez co czyta się ją naprawdę przyjemnie.
To wydanie sprawia wrażenie przemyślanego i dopracowanego, więc świetnie nadaje się nie tylko do czytania, ale też na prezent. Łączy w sobie estetyczną oprawę i klasyczną, ponadczasową treść — dzięki temu staje się czymś więcej niż tylko kolejną książką na półce.
Tom „Wiersze” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w wydaniu z barwionymi brzegami to książka, która od razu przyciąga wzrok. Kolorowe krawędzie sprawiają, że wygląda wyjątkowo i aż chce się ją wziąć do ręki. To drobny detal, ale dodaje całości elegancji i podkreśla delikatny charakter poezji poetki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSame wiersze – napisane lekko, czasem z ironią, czasem z czułością –...
Poezja Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej ma w sobie coś, co trudno opisać jednym słowem. Potrafi uchwycić każdy stan duszy: zachwyt, czułość, niepewność, tęsknotę.
W jednych wierszach celebruje życie, bliskość, radość i tę upajającą stronę miłości. W innych pokazuje jej kruchość: to, że miłość to czasem czekanie, cisza czy bolesna pustka. Autorka otwiera drzwi do emocji, które każdy z nas w sobie nosi.
Uwielbiam jej malarską wrażliwość. Każdy wiersz przypomina obraz: światło spotyka się w nim z naturą, a każdy detal jest nasycony znaczeniem. Przyroda nie jest tłem, ale sposobem na głębsze wyrażenie emocji czy stanów.
W wielu jej utworach przemijanie jest powracającym motywem i przyroda wdzięcznie to oddaje.
A jej bohaterki? Często zakochane, pełne napięcia i wewnętrznego rozedrgania. Czasem szczęśliwe, czasem złamane ale zawsze silne i świadome siebie i swoich uczuć.
Pawlikowska nigdy nie pisze dosłownie. Jej wiersze są jak zaproszenie: każdy może znaleźć w nich coś innego, zgodnego z własną wrażliwością i doświadczeniem.
Dla mnie to poetka wyjątkowa, a ten pięknie wydany tomik z motywami roślinnymi tylko to podkreśla.
Książka otrzymana w ramach współpracy reklamowej.
Poezja Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej ma w sobie coś, co trudno opisać jednym słowem. Potrafi uchwycić każdy stan duszy: zachwyt, czułość, niepewność, tęsknotę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW jednych wierszach celebruje życie, bliskość, radość i tę upajającą stronę miłości. W innych pokazuje jej kruchość: to, że miłość to czasem czekanie, cisza czy bolesna pustka. Autorka otwiera drzwi do emocji, które...
Cudowny tomik poezji w przepięknym wydaniu.
Cudowny tomik poezji w przepięknym wydaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie książki w twardej oprawie? Ja bardzo! Prezentują się niezwykle elegancko i ekskluzywnie, no i są bardzo trwałe.
Jeśli jeszcze z jakichś względów, nie macie pomysłu na prezent dla kogoś ze swojego otoczenia, to polecam Wam kolekcjonerskie wydanie "Poezji" Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej od @wydawnictwo_swiatksiazki. Jest przepiękne! Ja absolutnie przepadłam! Barwione brzegi, tasiemka... No bajka!
Z tomikiem poezji jest tak, że nie czyta się go za jednym posiedzeniem. Można go odkrywać stopniowo, krok po kroczku, chwila po chwili. Wciąż na nowo i na wiele sposobów, o każdej porze, gdy tylko przyjdzie ochota.
Twórczość tej autorki niezmiennie inspiruje kolejne pokolenia czytelników oraz artystów. I słusznie, bowiem pisała piękne wiersze płynące prosto z serca, o miłości. Tak bardzo kobiece, subtelne, wręcz intymne i pełne emocji. Niesamowite refleksje o przemijaniu, tęsknocie, a także śmierci. Z domieszką magii i spirytyzmu.
Wybitna pisarka, która wyprzedzała swoje czasy. Jej słowa do dziś przypominają, jak istotne są miłość i związki w naszym życiu. W jej wierszach życie pulsowało zmysłowością, odwagą i wolnością.
Kończący się rok 2025 został ogłoszony przez Senat RP rokiem tej artystki, podkreślając przy tym jej ogromny wpływ na rozwój polskiej kultury i literatury. Ogłoszenie to ma związek z 80 rocznicą śmierci poetki, której dorobek literacki obejmuje około 500 wierszy, 20 dramatów i 10 słuchowisk radiowych. Imponujące!
Lubicie książki w twardej oprawie? Ja bardzo! Prezentują się niezwykle elegancko i ekskluzywnie, no i są bardzo trwałe.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli jeszcze z jakichś względów, nie macie pomysłu na prezent dla kogoś ze swojego otoczenia, to polecam Wam kolekcjonerskie wydanie "Poezji" Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej od @wydawnictwo_swiatksiazki. Jest przepiękne! Ja absolutnie przepadłam!...
Dzięki akcji recenzenckiej wydawnictwa Świat Książki mogłam wrócić do wierszy Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej. Poetka fascynuje mnie od dawna, przeczytałam biografię, którą napisała jej siostra Magdalena Samozwaniec. Pełne humoru wspomnienia o dzieciństwie i młodości ich obu, też pióra Magdaleny. Jej wiersze są mi bliskie przez krótką, zwięzłą formę. A że były śpiewane przez Ewę Demarczyk to wiele z nich znam na pamięć.
Nie znam się na poezji, stosuję kryterium podoba się / nie podoba. Straszne pytanie ze szkoły, co poeta chciał powiedzieć? No właśnie, Lilko. Piszesz dużo o kobietach. Pięknych, zakochanych, ale też nieszczęśliwych, samotnych, porzuconych, tęskniących. Twoje wiersze są radosne, ale też nostalgiczne, pełne smutku. Bo takie jest życie, emocje się przeplatają. Zostałaś obdarzona szczególną wrażliwością i umiejętnością zamykania uczuć w słowach, która już nie ulecą. Żebyśmy mogli wracać do świata, który malujesz w wersach.
Zobaczcie jaka piękna książka, z barwionymi brzegami. Wrażliwa na sztukę, kochająca kwiaty Lilka byłaby zachwycona takim wydaniem.
Taki egzemplarz może być świetnym prezentem pod choinkę
Dzięki akcji recenzenckiej wydawnictwa Świat Książki mogłam wrócić do wierszy Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej. Poetka fascynuje mnie od dawna, przeczytałam biografię, którą napisała jej siostra Magdalena Samozwaniec. Pełne humoru wspomnienia o dzieciństwie i młodości ich obu, też pióra Magdaleny. Jej wiersze są mi bliskie przez krótką, zwięzłą formę. A że były śpiewane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór „Poezje” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej to tom, który czyta się jak szeptane przez czas zaklęcie — delikatne, a jednocześnie potężne w swoim drżeniu. To książka, która nie tyle opowiada o miłości, ile pozwala jej wybrzmieć we wszystkich odcieniach: od świetlistego poranka po mroczne, zimowe godziny, gdy człowiek szuka sensu w najdalszych zakamarkach własnej pamięci.
Pawlikowska-Jasnorzewska prowadzi nas przez świat uczuć z czułością kogoś, kto zna ich gwałtowność aż za dobrze. Jej słowa są jak kolorowe szkła witrażu — radosne, żartobliwe, a zaraz potem spowite nostalgią lub katastroficzną zadumą. Poetka patrzy na naturę nie jak na tło, ale jak na rozmówczynię. Drzewa i kwiaty stają się tu powiernikami, duchami, lustrem odbijającym kolejne odsłony miłości i przemijania. A ona sama — niestrudzona wędrowniczka — pyta o sens istnienia z taką łagodnością, że nawet śmierć zdaje się być jedynie inną formą światła.
Czytając ten tom, doświadcza się całej skali emocji: od ciepła, które rozchyla duszę jak płatki róży, po zimny dreszcz niepokoju, gdy poetka dotyka tajemnicy przemijania. Jej poezja jest jak puls — nieustanny ruch między zachwytem a tęsknotą. To lektura, która nie pozwala pozostać obojętnym; raczej zaprasza do zatrzymania się, wsłuchania, do pogodzenia się z własną kruchością.
„Poezje” to tomik, który jest jak ogród: pachnący, ulotny, pełen szeptów — i właśnie dlatego tak bardzo potrzebny. To przypomnienie, że miłość, choć czasem boli, jest najpiękniejszą formą istnienia ❤️🩹.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @wydawnictwo_swiatksiazki (współpraca reklamowa) 🩷.
Zbiór „Poezje” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej to tom, który czyta się jak szeptane przez czas zaklęcie — delikatne, a jednocześnie potężne w swoim drżeniu. To książka, która nie tyle opowiada o miłości, ile pozwala jej wybrzmieć we wszystkich odcieniach: od świetlistego poranka po mroczne, zimowe godziny, gdy człowiek szuka sensu w najdalszych zakamarkach własnej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam szczerze, że rzadko sięgam po poezję, ale są autorzy, których wiersze bardzo lubię. Należy do nich między innymi Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Nie mogłam więc przegapić wydania specjalnego tomiku jej wierszy. POEZJE zawierają wiersze dobrze nam wszystkim znane, niektóre już od czasów szkolnych, czy te które zyskały drugie życie dzięki interpretacjom muzycznym Sanah, ale też i takie utwory, które są mniej znane, może nawet nieco zapomniane. Z ogromną przyjemnością zatopiłam się w lekturze i analizowałam słowa poetki. Każdy wiersz wydał mi się niezwykle osobisty, bo i poezja ogółem jawi mi się jako coś bardzo intymnego i osobistego, bo każdy z nas może ją inaczej odebrać i zrozumieć. Tutaj też były wiersze, które bardziej lub mniej do mnie przemówiły, ale każdy - krótki czy długi, miał wiele warstw i aspektów do przemyślenia.
Moimi faworytami zdecydowanie są: "Miłość", "Hej, moje młode lata", "Cnoty", "*** (Ach to nie było warte...) oraz "Serce".
M.Pawlikowska-Jasnorzewska bawi się formą, rymami, budową, nawiązaniami. Z ciekawością wyszukiwałam kolejnych zabiegów wykorzystanych w wierszach.
Warto też pochwalić to, jak pięknie ten tomik jest wydany. Twarda oprawa, kwieciste brzegi pasujące do okładki, w środku delikatne kwieciste zdobienia. Jest na czym oko zawiesić. Jednocześnie czuć, że to wydanie idealnie klimatem pasuje do wierszy w nim zawartych, a siadając do lektury od razu miałam nastawienie, że to będzie niesamowita duchowa podróż wgłąb ludzkich emocji.
Sądzę, że to wydanie sprawdzi się idealnie jako prezent dla miłośników poezji. W mojej biblioteczce na pewno znajdzie się w szczególnym miejscu.
IG: @Amanda.Says
Przyznam szczerze, że rzadko sięgam po poezję, ale są autorzy, których wiersze bardzo lubię. Należy do nich między innymi Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Nie mogłam więc przegapić wydania specjalnego tomiku jej wierszy. POEZJE zawierają wiersze dobrze nam wszystkim znane, niektóre już od czasów szkolnych, czy te które zyskały drugie życie dzięki interpretacjom muzycznym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękne wydanie i piękne wiersze.
Piękne wydanie i piękne wiersze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to