rozwiń zwiń

Baśnie

Okładka książki Baśnie
Hans Christian Andersen Wydawnictwo: Wolne Lektury baśnie, legendy, podania
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
baśnie, legendy, podania
Format:
e-book
Data wydania:
2020-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328866676
Tłumacz:
Cecylia Niewiadomska
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Baśnie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Baśnie

Średnia ocen
7,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
190
100

Na półkach: ,

Także ta książka była dla mnie dodatkowym „pokarmem” w czasie samotnych posiłków. Mogłem spożywać i słuchać treści, które w swej formie są niezwykle lekkie, ale w przesłaniu — potężne.
O, jakże chciałoby się, aby każde dziecko mogło spotkać się z takimi baśniami, które nie są jak niektóre obrzydliwe bajki dzisiejszych czasów, które promują kłamstwo, przemoc, a wreszcie bałwochwalstwo. Baśnie Andersena są PEŁNE PRAWD O WARTOŚCIACH ŻYCIA LUDZKIEGO, o mądrości, która nie jest nadymaną wiedzą, ale która jest tym światłem serca, dzięki któremu dokonane wybory niosą wspaniałe owoce.
Czyż nie o tym mówi, chyba wszystkim znana „Królowa śniegu”, w której wartość miłości, niewinności serca i zachwytu życiem przynosi prawdziwą radość, a także jest w stanie ocalać i ratować innych? Inny przykład, chyba nie tak bardzo znana, opowieść o Syrence — zawiera jakże mocne przesłanie o potędze miłości, o wielkiej wartości poświęcenia się dla drugiego i zdolności do cierpienia. Podobne w swej treści do tych wymienionych są: „Len”, „Polny kwiatek”, „Matka”. I myślę sobie: w jakże wielkim kontraście jest to do akcentów dzisiejszego świata, który nie formuje do tego, aby uszczęśliwiać innych, aby ich oddalać, ale aby ich raczej „wyssać” dla własnych pragnień, uciechy i wygody. A może nawet zabić.
Autor baśni stworzył także takie, które na podobieństwo treści obecnych w mądrościowych księgach biblijnych wyśmiewają pychę i głupotę, gdyż te nie nie wnoszą do życia piękna i wartości, a z czasem staje się tragedią osoby, która odrzuciła mądrość (→ „Ropucha”, „Czerwone buciki”, „Motylek”).
W baśniach Andersena uderza ogromna doza wiary! To, co się dzieje w jego baśniach, to, o czym te opowiadają, co chwila przypominają człowiekowi (czytelnikowi, słuchaczowi), że nasze życie dzieje się w obliczu Boga. Niejednokrotnie zostaje przypomniana prawda o duszy ludzkiej, o jej nieśmiertelności, o sądzie ostatecznym, na którym dusza za swe dobre uczynki (a tym bardziej za cierpienie na tej ziemi) otrzyma w Niebie od Boga pociechę i nagrodę szczęśliwości wiecznej (→ „Anioł”, „Coś”, „Dziewczynka z zapałkami”). Złoczyńcy niestety sami się tego pozbawią. O, takie treści są niewygodne dla dzisiejszego świata, gdyż karmi się on zupełnie innymi przekonaniami, i który nie wierzy świadectwom o żywym Bogu, aniołach, czy świętych pańskich, a przez to nie wierzy w prawdę o realnej wieczności, w której żyją osoby (boskie, anielskie, ludzkie).
Bardzo podobały mi się „Dzwony” ze swoim akcentem na piękno serca ludzkiego i równość godności ludzi, która nijak nie zależy od statusu społecznego, majątku i tym podobnych. W twórczości Andersena zauważyłem także uwypuklenie pragnień ludzkich, tego, że od najmłodszych lat człowiek poszukuje „czegoś więcej, czegoś większego”. Przypomina to słynną naukę świętego Augustyna o tym, że skoro człowiek jest przez Boga stworzony i do wieczności przeznaczony, to właśnie dlatego od najmłodszych lat będzie spotykał się z uczuciem niespełnienia i tęsknoty, a te będą go męczyły i spokoju mu nie dadzą → „Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie” (św. Augustyn „Confessiones” I, 1, 1). Coś takiego pojawia się w wielu baśniach Hansa Christiana (→ „Choinka”, „Coś”, „Bąk i piłka”).
Jeszcze jedno. Niektóre baśnie nie tylko, że nie kończą się łagodnie i szczęśliwie, ale wręcz dramatycznie i boleśnie. Myślę, że i takie treści są potrzebne. Dzięki nim Andersen nas, czytelników (najpierw dzieci, potem nas — dorosłych; czy może odwrotnie?) nie usypia, nie zagłaskuje jakąś cukierkowatością i naiwnością życiową, ale raczej potrząsa, ostrzega. W tym kontekście najmocniejszym przykładem dla mnie był „Cień”.
ks. Paweł Kamola

Także ta książka była dla mnie dodatkowym „pokarmem” w czasie samotnych posiłków. Mogłem spożywać i słuchać treści, które w swej formie są niezwykle lekkie, ale w przesłaniu — potężne.
O, jakże chciałoby się, aby każde dziecko mogło spotkać się z takimi baśniami, które nie są jak niektóre obrzydliwe bajki dzisiejszych czasów, które promują kłamstwo, przemoc, a wreszcie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Inne książki autora

Okładka książki Świąteczne opowieści Louisa May Alcott, Hans Christian Andersen, Jane Austen, Charles Dickens, E.T.A. Hoffmann, Selma Legerlöf, Lucy Maud Montgomery, Władysław Stanisław Reymont
Ocena 8,2
Świąteczne opowieści Louisa May Alcott, Hans Christian Andersen, Jane Austen, Charles Dickens, E.T.A. Hoffmann, Selma Legerlöf, Lucy Maud Montgomery, Władysław Stanisław Reymont
Okładka książki Mistrzowie opowieści o morzu. Z głębin do brzegu Hans Christian Andersen, Alhierd Bacharewicz, Wolfgang Bauer, Lucia Berlin, Italo Calvino, Rimantas Černiauskas, Petros Charis, Chen Chuncheng, Thórdís Helgadóttir, Tove Jansson, Konstandinos Kawafis, Andrus Kivirähk, Mychajło Kociubynski, Yanick Lahens, Ursula K. Le Guin, Clarice Lispector, Luigi Malerba, Peter Mickwitz, Sharon Millar, Edo Popović, Mercè Rodoreda, Maria Elizabeth Rothmann, Judith Schalansky, Adania Shibli, William Somerset Maugham, Tomas Tranströmer, John Updike, Deborah Vogel
Ocena 6,7
Mistrzowie opowieści o morzu. Z głębin do brzegu Hans Christian Andersen, Alhierd Bacharewicz, Wolfgang Bauer, Lucia Berlin, Italo Calvino, Rimantas Černiauskas, Petros Charis, Chen Chuncheng, Thórdís Helgadóttir, Tove Jansson, Konstandinos Kawafis, Andrus Kivirähk, Mychajło Kociubynski, Yanick Lahens, Ursula K. Le Guin, Clarice Lispector, Luigi Malerba, Peter Mickwitz, Sharon Millar, Edo Popović, Mercè Rodoreda, Maria Elizabeth Rothmann, Judith Schalansky, Adania Shibli, William Somerset Maugham, Tomas Tranströmer, John Updike, Deborah Vogel
Hans Christian Andersen
Hans Christian Andersen
Duński pisarz i poeta, najbardziej znany ze swej twórczości baśniopisarskiej. Urodził się 2 kwietnia 1805 roku w najbiedniejszej dzielnicy Odense jako syn 27-letniego szewca Hansa Andersena i ok. 30-letniej, niepiśmiennej praczki Anne Marie z domu Andersdatter (inne źródła podają, że była o 15 lat starsza od Hansa Christiana). Ojciec umarł z powodu komplikacji zdrowotnych po udziale w wojnie napoleońskiej, matka z powodu alkoholizmu. W dniu urodzenia został ochrzczony w domu, ze względu na to, że w tamtych czasach wiele noworodków umierało zaraz po urodzeniu. 15 kwietnia został ochrzczony w kościele św. Jana w Odense. W krainę baśni pierwsza wprowadziła go babcia (od strony ojca). Andersen spotykał się z nią w szpitalu psychiatrycznym, gdzie przebywał jego chory dziadek. Kilka motywów z opowieści babki zostało później wykorzystanych przez Andersena w jego utworach. Po śmierci ojca i powtórnym małżeństwie matki (z Nielsem Gunersenem) Andersen wyjechał we wrześniu 1819 do Kopenhagi, z zamiarem zostania aktorem. W latach 1820-1821 uczęszczał do szkoły baletowej w Kopenhadze. Próbował także gry w teatrze, ale nie przyjęto go. Karierę rozpoczął jako śpiewak z wysokim sopranem, ale utracił go po mutacji. Za wszelką cenę starał się być jak najbliżej teatru, w którym zadebiutował jako autor w 1829 sztuką Kjærlighed paa Nicolaj Taarn (Miłość na Wieży Mikołaja). Od tego czasu pisał sporo sztuk teatralnych, które nie zawsze cieszyły się powodzeniem. Ze względu na brak wykształcenia sztuki pełne były błędów ortograficznych, interpunkcyjnych i stylistycznych. Krytycy od początku je odrzucali. Dzięki wytrwałości dostał w 1822 stypendium królewskie, które umożliwiło mu dalszą naukę w szkole, a później studia. Pomógł mu Jonas Collins, który od początku wierzył w talent chłopca. W jego synu, Edvardzie Andersen się zakocha, co rozpocznie jego homoseksualne przygody. Pewniejsza sytuacja materialna pozwoliła na kontynuowanie pracy twórczej i rozwijanie zainteresowań. Zwiedził niemal całą Europę. Ciekawość świata i ludzi, ale także nieustanny niepokój ducha, poczucie osamotnienia, kompleksy, skomplikowany charakter dziwaka, nadmierna wrażliwość, egocentryzm uniemożliwiały mu znalezienie stałego miejsca i prowadzenie ustabilizowanego życia. Martwił się, iż oszaleje podobnie jak jego dziadek. Miewał stany depresyjne i melancholiczne, a pod koniec życia chorował na gruźlicę. Miał wielu wybitnych i sławnych znajomych, należeli do nich: Bertel Thorvaldsen, Adam Oehlenschlager, Heiberg, Lind, Bjornson, Karol Dickens czy bracia Grimm. W 1851 w wyrazie uznania dla wiedzy i zasług Andersena przyznano mu tytuł profesora, a w 1874 tytuł radcy. Zmarł 4 sierpnia 1875 roku w Rolighed koło Kopenhagi. Debiutował w 1822 zbiorem utworów Młodzieńcze próby wydanych pod pseudonimem William Christian Walter. Twórczości dla dzieci początkowo nie traktował poważnie, raczej jako zajęcie na marginesie pisarstwa dla dorosłych. Choć zastrzegał, iż jego baśnie to pudełka: dzieci oglądają opakowanie, a dorośli mają zajrzeć do wnętrza. Bardzo nie lubił, gdy jego baśnie od początku uznano za dzieła dla dzieci, bez głębszego sensu. Jednak właśnie baśnie przyniosły mu wielki rozgłos i sławę. Pierwszy ich zbiór (Eventyr fortalte for Børn (Baśnie opowiedziane dla dzieci)), został wydany w Kopenhadze w roku 1835, a kolejne tomy ukazały się w latach 1836 i 1837. Zachęcony powodzeniem pierwszej serii, pisarz wydawał kolejne aż do roku 1872. Wydał kilka tomów wierszy, wiele opowiadań, szkiców, powieści, sztuki teatralne. Także dziennik swojego życia. Ilustratorami pierwszych (i wielu kolejnych, do dziś) wydań baśni Andersena byli Lorenz Frølich i Vilhelm Pedersen. Baśnie zostały przetłumaczone na ponad 80 języków. Na język polski tłumaczyli je m.in. Stefania Beylin, Jarosław Iwaszkiewicz, Franciszek Mirandola i Władysław Syrokomla. W 1956 powstała międzynarodowa nagroda dla najwybitniejszych twórców literatury dla dzieci – Medal im. H.C. Andersena, przyznawany co dwa lata przez IBBY, a także Lista Honorowa im. H.C. Andersena, na której umieszczane są najlepsze książki dla dzieci i młodzieży. W roku 2005, z okazji dwusetnej rocznicy urodzin baśniopisarza Poczta Polska wypuściła dwa znaczki, na których znajdują się wizerunki postaci z dwóch popularnych baśni Andersena: z Małej Syrenki oraz Królowej Śniegu. Natomiast w Danii postanowiono wydać wszystkie jego baśnie tak, jak je napisał – bez poprawek wydawnictw.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bajki Magda Wrzesińska
Bajki
Magda Wrzesińska
"Bajki" Charlesa Perrault to zbiór najpiękniejszych baśni, które doskonale pamiętam z czasów dzieciństwa, kilka z nich do tej pory mogę zaliczyć do ulubionych (np. "Sinobrody"), więc wracam do nich co jakiś czas. Tym razem czytałam te bajki swoim wnukom a mnie przypomniały się chwile, gdy w dzieciństwie czytała mi je mama... Charles Perrault to francuski bajkopisarz epoki baroku. Jego baśnie są znane wszystkim nie tylko dzięki niemu, ale również z innych opracowań. Powstało bardzo wiele adaptacji, które nie są dokładnym przekładem jego twórczości a są po prostu jakby zaadaptowane na potrzeby rynku. Takie uładnione, uproszczone, lecz nie mające zbyt wiele wspólnego z twórczością samego autora. Obecnie kupując baśnie dla dzieci, coraz częściej kierujemy się tylko pięknym wyglądem a nie treścią. Ja w swojej biblioteczce mam dwa wydania, jedno z pięknymi ilustracjami, które umilają czytanie bajek dzieciom, natomiast drugie jest praktycznie bez ilustracji, lecz za to treścią bardziej wskazującą na dokładniejszy przekład. W tym zbiorze są najbardziej znane baśnie Perraulta, takie jak: "- Śpiąca królewna", "Czerwony Kapturek", "Kot w butach", "Paluszek", "Wróżki", "Kopciuszek" czy "Sinobrody". Jak we wszystkich baśniach, możemy także i tutaj poznawać prawdę o ludziach i zwierzętach, o ich zachowywaniu, o cechach ich charakterów, a także o wyraźnych różnicach między dobrem i złem. Czytając baśnie, od razu wiemy, kto jest tą pozytywna postacią a także czego lub kogo powinniśmy się obawiać. Charles Perrault może nie stworzył zbyt wielu baśni, lecz wszystkie są zaliczane do klasyki literatury dziecięcej i chyba nie ma osoby, która nie znałaby chociaż jednej z nich. Tym bardziej, że przez dłuższy czas były one nawet lekturą szkolną, może i dzisiaj także są? Nie są to może zbyt słodkie historie, bo zawierają i brutalne momenty, lecz takie są właśnie bajki... Każda z baśni w zasadzie ma szczęśliwe zakończenie i oczywiście zawiera w sobie morał, który powinniśmy dobrze zapamiętać, bo to życiowe prawdy. Te baśnie nigdy chyba się nie znudzą i zawsze będą na topie, mimo ciągle tworzonych nowych, bardziej nowoczesnych bajek. Jeżeli lubicie takie historie to zachęcam do lektury, jeżeli nie dla siebie, to czytajcie dla najmłodszych...
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 10 2 lata temu
Kubuś Puchatek Alan Alexander Milne
Kubuś Puchatek
Alan Alexander Milne
Kubuś Puchatek Autor: Alan Alexander Milne Moja ocena: ★★★★★★★★★★ (10/10) Literatura dziecięca, która pozostaje bajką — i właśnie jako bajkę należy ją czytać. Jednak pod tą pozorną prostotą kryje się coś znacznie głębszego: opowieść niezwykle subtelna, mądra i ponadczasowa, trafiająca zarówno do młodszych, jak i dorosłych czytelników. To książka rewelacyjna — wspaniała w swojej delikatności, a jednocześnie zaskakująco inteligentna. Autor z niezwykłym wyczuciem buduje świat Stumilowego Lasu, pełen prostych historii, które niosą ze sobą uniwersalne prawdy o przyjaźni, relacjach i codziennych drobnych radościach. Język jest lekki, momentami wręcz minimalistyczny, ale jednocześnie bardzo precyzyjny i pełen uroku. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie dialogi oraz sposób konstruowania postaci. Każda z nich ma swój charakter i sposób patrzenia na świat — często kontrastowy wobec innych. Przykładem może być spotkanie Puchatka z Sow ą — zestawienie prostoty i naturalności z pewną pretensjonalną „mądrością”, które w niezwykle subtelny sposób ukazuje różne sposoby myślenia i komunikacji. Czytając tę książkę, trudno nie docenić wyczucia autora — zarówno w formie przekazu, jak i w budowaniu nastroju. To jedna z tych lektur, przy których można się zatrzymać, zwolnić i po prostu cieszyć samym procesem czytania. Klasyka literatury dziecięcej w najlepszym wydaniu — książka, do której warto wracać niezależnie od wieku. Zdecydowanie polecam. 📖 22:42 · 28.03.2026 · 30/2026 · (P)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 10 16 dni temu
Łysek z pokładu Idy Gustaw Morcinek
Łysek z pokładu Idy
Gustaw Morcinek
Książka Łysek z pokładu Idy Gustawa Marcinka wpadł mi w ręce już dość dawno temu, ale dopiero teraz przeczytałem. Nie wiedziałem do końca co mogę dostać oprócz tego, że całość będzie miała związek z górnictwem. Zaciekawiony postanowiłem dać jej szansę. Książka Łysek z pokładu Idy jest opowieścią o koniu z czasów, gdy wykorzystywano je do ciągnięcia wagoników kolejki w górnictwie. Tytułowy Łysek zostaje przydzielony do pracy w pokładzie Idy, gdzie wśród górników uczy się nie tylko wykonywania obowiązków, ale staje się jednym z członków pracujących w kopalni. Autor świetnie sobie poradził z ukazaniem trudów i niebezpieczeństw związanych z dawnym górnictwem. Na przykładzie konia i pracujących tam ludzi dostajemy opowieść o zagrożeniu i wzajemnej pomocy. Łysek najpierw nie odnajdujący się z czasem wyrasta na pracownika nie bojącego się niczego, który wykonuje swoje obowiązki z należytą uwagą. Obraz konia zamkniętego pod ziemią wraz z załogą z jaką służy jest świetnie przedstawiony i wciągający wywołując wiele odczuć w czasie czytania. Jego pracę obserwujemy z plastycznych opisów jakie otrzymujemy od autora. Zachowanie jest wynikiem poczucia spełnionego obowiązku, miłego traktowania przez ludzi, przyjaźni jaka rodzi się między nim i jego opiekunem. Jednocześnie dostajemy obraz dawnego górnictwa, w którym konie wykorzystywano do pracy w kopalniach przy ciągnięciu wagoników z urobkiem. Ze wszystkimi zagrożeniami jakie czyhały na górników pracujących pod ziemią. W trudnych warunkach, w brudzie i niebezpieczeństwie jakie pojawiały się codziennie. Jednak postać konia jako główny bohater sprawia, że fabuła na tym wiele zyskuje i możemy wczuć się w jego sytuacje. Autor potrafił z wielką dbałością zarysować Łyska tworząc niebagatelną i niezwykłą postać konia oddanego swojej pracy. Odpłacającego się za dobroć, chociaż sytuacja z jednym z górników pokazuje, że nawet koń może się zdenerwować w takim momencie. Sympatyczny bohater, dający się polubić i podczas czytania wiele razy trzymałem kciuki za niego. Jego losy od początku były nie obce mi i wciągnęła mnie fabuła przygodami jakie śledziłem z uwagą. Otrzymujemy jeszcze z główniejszych postaci Konderle stającym się opiekunem konia, na którym mu zależy. Oprócz tego spotykamy na dalszym planie bohaterów dobrze nakreślonych mających nieraz do odegrania rolę w fabule przewidziana przez autora. Jednocześnie mających głębie i mimo obaw nie okazały się jednowymiarowe. Relacje między górnikami i koniem przedstawiono ciekawie od samego początku. Dlatego wciągnęły mnie i pozostawiły po sobie emocjonujące wrażenie jakie dotychczas na wspomnienie mnie ogarnia. Jeśli chodzi o dialogi są żywe, nieraz pisane z gwarą czego dowiadujemy się na samym początku we wstępie i wykorzystanie potocznej mowy nie przeszkadza w czasie czytania. Dodaje uroku i klimatu fabule opowiadającej o losie konia z pokładu Idy. Książka Łysek z pokładu Idy jest pozycją bardzo dobrą napisaną przez autora, o którym słyszałem i dopiero teraz po niego sięgnąłem. Opowieść o Łysku wykorzystywanym w górnictwie jest historią niezwykłą i emocjonującą. Autor wprowadzając postać konia pracującego w niebezpiecznych warunkach pośród górników, który staje się sympatycznym bohaterem. Łysek staje się nam z każdą przeczytaną stroną bliższy i wiele razy sam trzymałem za niego kciuki kibicując mu w czasie wykonywanej pracy. W finale książki dostajemy emocjonującą scenę dotyczącą konia i jego dalszych losów, która mnie wzruszyła. Książka nie jest strasznie długa i do przeczytania w szybkim tempie, lecz zawiera potraktowanych poważnie tematykę górnictwa i jego ukazania ze wszystkimi wadami i zaletami jakie dostajemy. Akcja szybko poprowadzona z wydarzeniami nie pozwalającymi oderwać się od niej. Napisana przystępnie, plastycznie i przyjemnym stylem jakim posługuje się autor. Skierowana bardziej do młodzieży, ale nawet starszy czytelnik znajdzie tutaj coś dla siebie. Opowieść o Łysku wciąga, nie pozwala się oderwać, wzrusza i wywołuje emocje w czasie czytania. Autor napisał ciekawą książkę ukazującą trudy górnictwa, oddając hołd ludziom tam pracującym w ciężkich warunkach w kopalni na przykładzie historii o koniu Łysku i jego przygodach. Przedstawiając pomoc jaką mogą nieść zwierzęta ludziom. Mająca nawet obecnie swój niepowtarzalny klimat, nie zestarzała się czego obawiałem się przed czytaniem i pełna uroku. Zakończenie dające nadzieje i wywołujące emocje w czasie czytania dopełniło całości obrazu. Sięgając po nią nie spodziewałem się, że dostanę tak dobrą i ciekawie napisaną książkę, która zapewniła mi wiele wrażeń w czasie czytania. Moje spotkaniem z autorem mogę zaliczyć do bardzo udanych i mam ochotę zaznajomić się z innymi jego pozycjami jakie napisał. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś jego książkę i przeczytam. Łysek z pokładu Idy okazał się ponadczasową, wciągającą i ciekawą pozycją od autora, który wiele miejsca poświęca w swojej twórczości górnictwu i sprawom Śląska w swojej twórczości.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Książę i żebrak Mark Twain
Książę i żebrak
Mark Twain
Teza: Człowieka o dobrym sercu nikogo nie skrzywdzi i nie oszuka. W książce ,,Królewicz i żebrak " Marka Twaina głowni bohaterowie zamieniają się swoimi życiami i tytułowymi rolami. Tom Cendy miał na tyle dobre serce aby przyznać się do tego kim jest a nie chciał czerpać korzyści z udawania księcia. Mógł wykorzystać okazje i nic nie mówić,że nie jest tym za kogo go uważają, jednakże on nie oszukał nikogo. Został wychowany na żebraka, jego własny ojciec miał do niego pretensje, że chłopiec nie potrafi kraść i że nie przykłada się do żebractwa. Tom mając świadomość,że jak wróci z pustymi renkami do domu to ojciec i babka go spiorą a mimo to chłopiec nigdy nie pokusił się o kradziesz dla swych korzyści, którą jest możliwa przerwa od przemocy. Mimo chęci ojca na to aby wychować syna na przestępcę ten miał czyste serce. Swej władzy nie wykorzystał na przykład do zemsty na ludziach, ktorzy go krzywdzili. Tom nie chciał zastępować miejsca Edwarda, bo mimo złego wychowania jego intencje zawsze były czyste. Życie w toksycznych i nieludzkich warunkach nie zrobiły z niego zachłannego chłopca, który nie wykorzystał by swojego podobieństwa do Księcia na własną korzyść. To okrutne jak przez ubiór jesteśmy oceniani i mniej warci od osób na przykład czyściej wyglądających lub bardziej majętnych. Logiczne jest to ,że i tak napoczatku wyrabiamy sobie o kimś zdanie na podstawie wizualnym ale zawsze warto poznać kogoś kogo sie ocenia wizualnie.
kora_338 - awatar kora_338
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Baśnie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Baśnie