Baśnie
- Kategoria:
- baśnie, legendy, podania
- Format:
- e-book
- Data wydania:
- 2020-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328866676
- Tłumacz:
- Cecylia Niewiadomska
Zbiór baśni Hansa Christiana Andersena zawiera m.in. najsłynniejsze opowieści duńskiego autora: Królowa śniegu, Calineczka, Brzydkie kaczątko, Dziewczynka z zapałkami, Mała Syrenka i Słowik. Znajomość tych baśni to dziś kulturowy wymóg. Baśnie Andersena znajdują się także na liście lektur szkolnych dla klas I–III szkoły podstawowej.
Andersen jednak początkowo wcale nie zamierzał zostać pisarzem dla dzieci. Widział swoją przyszłość w teatrze, najpierw jako aktor, potem dramatopisarz. Znalazł dla tego pomysłu wsparcie u mecenasów, którzy kazali mu najpierw skończyć szkołę i zakazali do tego czasu tworzyć literaturę. Kiedy kilka lat później opublikował pierwsze Baśnie opowiedziane dla dzieci (wyd. w Kopenhadze w 1835 r.), wywołały one prawdziwą sensację, a nawet oburzenie.
Baśnie, które nie mają pouczającego morału ani szczęśliwego zakończenia? Które mówią do dziecka, tak jakby było ono godną szacunku osobą? Tego jeszcze nie było! Dzieciom jednak właśnie ten sposób opowiadania historii, w których świat opisany jest z ich perspektywy, bardzo się spodobał i autor zyskał wkrótce międzynarodową sławę. Tworząc swoje baśnie, Andersen sięgał, jak wielu słynnych bajkopisarzy przed nim, do folkloru. Tak właśnie tworzyli bracia Grimm i Charles Perrault. Jednak Andersen wymyślał także swoje własne historie. Ich bohaterami są często postaci samotne, odrzucane przez innych, ale pragnące bliskości, tak jak Brzydkie Kaczątko, które musi doświadczyć wielu bolesnych odtrąceń, by w końcu znaleźć „swoje plemię'' i poczuć się piękne, akceptowane, kochane.
Biografowie Andersena sugerują, że tak właśnie wyglądało jego własne życie, pełne niepokoju i nieracjonalnych lęków. Andersen na przykład do tego stopnia bał się pożaru, że w każdą z licznych podróży po Europie brał ze sobą sznur, dzięki któremu w razie czego, unikając spalenia, spuściłby się z hotelowego okna. Może dlatego baśnie Andersena przedstawiają życie jako pełne cierpienia, rozczarowań i niezaspokojonych tęsknot. Co początkowo oburzyło, a potem zachwyciło czytelniczki i czytelników — to fakt, że u Andersena „zło'' zdarza się nie jako sprawiedliwa kara za złe uczynki, ale jako nieusuwalny element życia. Dla duńskiego pisarza cierpienie i rozczarowanie są doświadczeniami wszystkich istot, także tych całkowicie niewinnych, jak bohaterka Dziewczynki z zapałkami.
Baśnie Andersena wprowadzą dzieci w świat bez prostych odpowiedzi i czarno-białych podziałów. Dzieci stykają się w nich z etycznymi dylematami, które później będą musiały same na własny użytek rozstrzygać. Mogą skonfrontować się z trudnymi sprawami, takimi jak nierówności społeczne, śmierć bliskich osób, nieszczęśliwa miłość, zazdrość, brak sprawiedliwości. Widząc zmagania bohaterek takich jak Calineczka czy Mała Syrenka w walce o poprawę swojego losu oraz pułapki, jakie na tej drodze czekają, mogą przeżywać te zmagania, same pozostając jeszcze bezpieczne w domowym zaciszu, i przygotowywać się na moment, kiedy same będą musiały stawić im czoła. Warto zwrócić uwagę na to, że w baśniach Andersena często bohaterkami są nie tylko księżniczki, ale i dziewczynki pochodzące ze zwykłych mieszczańskich rodzin, jak Gerda z baśni Królowa śniegu. Dzielnie mierzą się one z przeciwnościami losu, same — bez pomocy rycerza na białym koniu — ratując innych.
Wspólna lektura baśni Andersena może być okazją do rozmowy z dziećmi o pojawiających się w baśniach problemach oraz decyzjach głównych bohaterek i bohaterów. Warto pokazać dzieciom, czym różnią się wersje literackie od ich późniejszych filmowych adaptacji, w których zazwyczaj dorobiono „happy end” - jak choćby w przypadku Disneyowskiej adaptacji Małej Syrenki.
Współcześnie możemy je czytać także jako dorośli, bo są zarazem to skłaniające do refleksji nad źródłem cierpienia opowiadania fantastyczne, które, co już nie powinno być zaskoczeniem, zainspirowały najmroczniejszego ze skandynawskich filozofów, Sørena Kierkegaarda.
Ten ebook zawiera 29 baśni Andersena w tłumaczeniu Cecylii Niewiadomskiej, przedwojennej nauczycielki, tłumaczki, pisarki i działaczki oświatowej, związanej z Towarzystwem Oświaty Narodowej. W trzech z nich zmieniliśmy brzmienie tytułu na takie, które jest lepiej rozpoznawalne w Polsce. Dotyczy to bajek: Calineczka (tłumaczka zaproponowała tytuł „Dziecię Elfów''), Choinka (pierwotnie „Sosna'') i Mała syrenka (pierwotnie „Syrena'')
.
https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/andersen-basnie/
Kup Baśnie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia
Także ta książka była dla mnie dodatkowym „pokarmem” w czasie samotnych posiłków. Mogłem spożywać i słuchać treści, które w swej formie są niezwykle lekkie, ale w przesłaniu — potężne.
O, jakże chciałoby się, aby każde dziecko mogło spotkać się z takimi baśniami, które nie są jak niektóre obrzydliwe bajki dzisiejszych czasów, które promują kłamstwo, przemoc, a wreszcie bałwochwalstwo. Baśnie Andersena są PEŁNE PRAWD O WARTOŚCIACH ŻYCIA LUDZKIEGO, o mądrości, która nie jest nadymaną wiedzą, ale która jest tym światłem serca, dzięki któremu dokonane wybory niosą wspaniałe owoce.
Czyż nie o tym mówi, chyba wszystkim znana „Królowa śniegu”, w której wartość miłości, niewinności serca i zachwytu życiem przynosi prawdziwą radość, a także jest w stanie ocalać i ratować innych? Inny przykład, chyba nie tak bardzo znana, opowieść o Syrence — zawiera jakże mocne przesłanie o potędze miłości, o wielkiej wartości poświęcenia się dla drugiego i zdolności do cierpienia. Podobne w swej treści do tych wymienionych są: „Len”, „Polny kwiatek”, „Matka”. I myślę sobie: w jakże wielkim kontraście jest to do akcentów dzisiejszego świata, który nie formuje do tego, aby uszczęśliwiać innych, aby ich oddalać, ale aby ich raczej „wyssać” dla własnych pragnień, uciechy i wygody. A może nawet zabić.
Autor baśni stworzył także takie, które na podobieństwo treści obecnych w mądrościowych księgach biblijnych wyśmiewają pychę i głupotę, gdyż te nie nie wnoszą do życia piękna i wartości, a z czasem staje się tragedią osoby, która odrzuciła mądrość (→ „Ropucha”, „Czerwone buciki”, „Motylek”).
W baśniach Andersena uderza ogromna doza wiary! To, co się dzieje w jego baśniach, to, o czym te opowiadają, co chwila przypominają człowiekowi (czytelnikowi, słuchaczowi), że nasze życie dzieje się w obliczu Boga. Niejednokrotnie zostaje przypomniana prawda o duszy ludzkiej, o jej nieśmiertelności, o sądzie ostatecznym, na którym dusza za swe dobre uczynki (a tym bardziej za cierpienie na tej ziemi) otrzyma w Niebie od Boga pociechę i nagrodę szczęśliwości wiecznej (→ „Anioł”, „Coś”, „Dziewczynka z zapałkami”). Złoczyńcy niestety sami się tego pozbawią. O, takie treści są niewygodne dla dzisiejszego świata, gdyż karmi się on zupełnie innymi przekonaniami, i który nie wierzy świadectwom o żywym Bogu, aniołach, czy świętych pańskich, a przez to nie wierzy w prawdę o realnej wieczności, w której żyją osoby (boskie, anielskie, ludzkie).
Bardzo podobały mi się „Dzwony” ze swoim akcentem na piękno serca ludzkiego i równość godności ludzi, która nijak nie zależy od statusu społecznego, majątku i tym podobnych. W twórczości Andersena zauważyłem także uwypuklenie pragnień ludzkich, tego, że od najmłodszych lat człowiek poszukuje „czegoś więcej, czegoś większego”. Przypomina to słynną naukę świętego Augustyna o tym, że skoro człowiek jest przez Boga stworzony i do wieczności przeznaczony, to właśnie dlatego od najmłodszych lat będzie spotykał się z uczuciem niespełnienia i tęsknoty, a te będą go męczyły i spokoju mu nie dadzą → „Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie” (św. Augustyn „Confessiones” I, 1, 1). Coś takiego pojawia się w wielu baśniach Hansa Christiana (→ „Choinka”, „Coś”, „Bąk i piłka”).
Jeszcze jedno. Niektóre baśnie nie tylko, że nie kończą się łagodnie i szczęśliwie, ale wręcz dramatycznie i boleśnie. Myślę, że i takie treści są potrzebne. Dzięki nim Andersen nas, czytelników (najpierw dzieci, potem nas — dorosłych; czy może odwrotnie?) nie usypia, nie zagłaskuje jakąś cukierkowatością i naiwnością życiową, ale raczej potrząsa, ostrzega. W tym kontekście najmocniejszym przykładem dla mnie był „Cień”.
ks. Paweł Kamola
Także ta książka była dla mnie dodatkowym „pokarmem” w czasie samotnych posiłków. Mogłem spożywać i słuchać treści, które w swej formie są niezwykle lekkie, ale w przesłaniu — potężne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO, jakże chciałoby się, aby każde dziecko mogło spotkać się z takimi baśniami, które nie są jak niektóre obrzydliwe bajki dzisiejszych czasów, które promują kłamstwo, przemoc, a wreszcie...