Instytut

Okładka książki Instytut autora Iwona Banach, 9788382749229
Okładka książki Instytut
Iwona Banach Wydawnictwo: Dragon kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2025-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-10
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382749229
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Instytut w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Instytut

Średnia ocen
7,2 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Instytut

avatar
754
599

Na półkach:

Wasze ulubione miejsce do czytania książek?

Thriller, który od pierwszych stron otula chłodem małego miasteczka, w którym każdy uśmiech jest tylko pozą, a każde milczenie skrywa winę. W Zawiszy wszyscy znają wszystkich, ale nikt nie zna prawdy. W centrum tej opowieści stoi tytułowy Instytut, miejsce, o którym mieszkańcy wolą zapomnieć. Jakby pamięć sama była zarażona czymś, co może spalić wszystko wokół.

Autorka z mistrzowską precyzją splata dwa światy. Śledztwo prowadzone w teraźniejszości oraz koszmarne wizje Katarzyny. Drugą linią fabularną są sugestywne obrazy brutalnego wychowania, przemocy i zniekształconej tożsamości. Są niepokojąco realistyczne, emocjonalnie bolesne i odsłaniają, jak cienka może być granica między ofiarą a oprawcą.

Autorka nie szuka tanich strachów. Zamiast tego daje nam coś, co trzyma mocniej. Atmosferę stopniowego odkrywania zła, które nie przyszło z zewnątrz, tylko wyrosło w samym sercu społeczności. Wraz z aspirantem Małeckim próbujemy przebić się przez mur milczenia, ale tu każde słowo jest wyważone, każde spojrzenie ma drugie dno, a prawda odsłania się niechętnie, jak otwierane zardzewiałe drzwi.

„Instytut” nie należy do lekkich lektur. To książka ciężka, przejmująca, drapiąca pod skórą. Porusza tematy, które bolą i od których trudno odwrócić wzrok. Mrok nie jest tu dekoracją, ale fundamentem całej historii. Zła, które odbija się echem w kolejnych pokoleniach, winy, która nigdy nie została odpokutowana i tajemnic, które w końcu domagają się ujawnienia.

Wasze ulubione miejsce do czytania książek?

Thriller, który od pierwszych stron otula chłodem małego miasteczka, w którym każdy uśmiech jest tylko pozą, a każde milczenie skrywa winę. W Zawiszy wszyscy znają wszystkich, ale nikt nie zna prawdy. W centrum tej opowieści stoi tytułowy Instytut, miejsce, o którym mieszkańcy wolą zapomnieć. Jakby pamięć sama była zarażona...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
77
56

Na półkach:

#polecam #przeczytane
Instytut to mroczna odsłona Iwony Banach, którą znamy przede wszystkim z ironicznych komedii kryminalnych. Tutaj humor ustąpił miejsca na rzecz niepokoju i tajemnicy. Znajdujemy się w centrum małego miasteczka z duszną atmosferą i naszą jedyną wiedzą jest to, że każdy coś ukrywa. Takie połączenie thrillera psychologicznego z kryminałem, chociaż uważam, że tego drugiego jest o wiele mniej. Bohaterka z zaburzeniami tożsamości przyprawiała mnie o ataki klaustrofobii. Jej rozpad psychiczny i niestabilność sprawiały, że momentami nie wiedziałam co jest wyobraźnią, a co rzeczywistością. Natomiast śledztwo w sprawie morderstw jest detalem, dodatkiem do odkrycia wszystkich strzeżonych tajemnic. Autorka pokazuje nam, jak cienka bywa granica między wspomnieniami, a teraźniejszością. Książka zmusza do skupienia, bo bez tego bardzo łatwo się pogubić, a historia jest naprawdę mocna, brutalna i smutna. Powieść zostanie ze mną na długo, sama jestem matką i pokazane traumy tych biednych, niewinnych dzieci, mocno poruszyły moje serce, a finał je złamał. Nie jest to prosta książka dla każdego. Jeżeli liczysz na klasyczny kryminał to się rozczarujesz

#polecam #przeczytane
Instytut to mroczna odsłona Iwony Banach, którą znamy przede wszystkim z ironicznych komedii kryminalnych. Tutaj humor ustąpił miejsca na rzecz niepokoju i tajemnicy. Znajdujemy się w centrum małego miasteczka z duszną atmosferą i naszą jedyną wiedzą jest to, że każdy coś ukrywa. Takie połączenie thrillera psychologicznego z kryminałem, chociaż uważam,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
306
298

Na półkach:

Hej , cześć !

Lubicie jak trup się gęsto ściele w książkach?

Jeśli tak to zapraszam do przeczytania mojej opinii na temat tajemniczej książki -"Instytut"

W małym miasteczku dochodzi do serii morderstw . Mieścina ma to do siebie , że każdy się zna . Ofiarami są starsze panie , które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego, ale czy na pewno?
Na jaw wychodzi fakt , że kobiety były powiązane z tajemniczym instytutem .
Sprawa jest trudna do rozwiązania ponieważ sekretów miasteczka strzeże jego elita.

W tej historii jest też miejsce dla Katarzyny. Kobiety wychowywanej przez bardzo surową babcie .
Katarzyna przeprowadza wiele rozmów sama ze sobą , by odkryć swoją mroczną i pełną okrucieństwa przeszłość .

-----------------------

Autorkę większość z nas zna z jej świetnych komedii kryminalnych . Tym razem dostajemy thriller! I to nie byle jaki . Myślę , że trzyma dobry poziom .

Historia jest pełna niepokoju , tak jak powinna być w przypadku tego gatunku literackiego.
Tajemnice i trupy to jest coś co lubię , więc jak najbardziej jestem zadowolona z lektury .
Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam motyw małych miasteczek w książkach.


Myślę , że jesień to idealny moment na czytanie takich książek .

Obie narracje w książce łączą się ze sobą i tworzą jedną dobrą historię.

Jeśli szukacie dobrej książki na jesienne wieczory to serdecznie polecam!


Współpraca patronacka @wydawnictwo_dragon

Hej , cześć !

Lubicie jak trup się gęsto ściele w książkach?

Jeśli tak to zapraszam do przeczytania mojej opinii na temat tajemniczej książki -"Instytut"

W małym miasteczku dochodzi do serii morderstw . Mieścina ma to do siebie , że każdy się zna . Ofiarami są starsze panie , które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego, ale czy na pewno?
Na jaw wychodzi fakt , że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

95 użytkowników ma tytuł Instytut na półkach głównych
  • 49
  • 43
  • 3
16 użytkowników ma tytuł Instytut na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Na tropie tajemnic. Antologia opowiadań detektywistycznych Iwona Banach, Joanna Maria Chmielewska, Justyna Drzewicka, Tomasz Duszyński, Joanna Jagiełło, Agnieszka Jeż, Jacek Łukawski, Alek Rogoziński, Małgorzata Starosta, Marcel Woźniak
Ocena 7,7
Na tropie tajemnic. Antologia opowiadań detektywistycznych Iwona Banach, Joanna Maria Chmielewska, Justyna Drzewicka, Tomasz Duszyński, Joanna Jagiełło, Agnieszka Jeż, Jacek Łukawski, Alek Rogoziński, Małgorzata Starosta, Marcel Woźniak
Iwona Banach
Iwona Banach
Jestem tłumaczką, nauczycielką, mamą dorosłej niepełnosprawnej dziewczynki, pożeraczką książek, szydełkoholiczką i straszną bałaganiarą. Interesuje mnie dosłownie wszystko (no, może poza ekonomią i motoryzacją). Szczególnie kreatywna bywam w kuchni, choć rodzina twierdzi, że do moich obiadów zamiast solniczki należałoby dołączać gaśnicę (występujący w powieści pikantny sataraż nauczył mnie przyrządzać tata). Nie jestem aż tak roztargniona jak Regi, ale potrafiłabym schować masło do piekarnika, a kota do lodówki (gdyby nie to, że koty to zwierzęta przytomne i głośno protestują).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Instytut

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Instytut