
Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-09-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-09-10
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384062944
- Tłumacz:
- Robert Filipowski
Jedynie nieliczni wiedzieli, że Freddie Mercury prowadził pamiętnik.
Po śmierci w 1991 roku pozostawił po sobie siedemnaście ręcznie zapisanych notesów, które zaczął spisywać w 1976 roku, gdy Queen był u szczytu globalnej sławy. Ostatniego wpisu dokonał zaledwie kilka tygodni przed końcem życia.
Tylko cztery z najbliższych mu osób wiedziały o istnieniu tych pamiętników. Jednej z nich Freddie powierzył je przed śmiercią.
W obliczu wielu nieprawdziwych informacji, w 2021 roku powierniczka wspomnień Mercury’ego zwróciła się do autorki z bezprecedensową propozycją, dając jej całkowity i nieograniczony dostęp do najbardziej osobistych wyznań artysty. Lesley-Ann Jones przez trzy i pół roku zapoznawała się z najintymniejszymi szczegółami życia Freddiego, oraz tworzyła narrację, która wywróci do góry nogami wszystko to, co wiedzieliśmy o jego dorobku, i dzięki której pokochamy go jeszcze bardziej.
"Kocham, Freddie" wyjawia szokujące sekrety z dzieciństwa Freddiego, odsłania jego najgłębsze lęki i największe pragnienia, śledzi inspiracje napisanych przez niego piosenek, przygląda się jego najbliższym relacjom i wyjawia, kim była miłość jego życia. W końcu możemy poznać prawdziwą historię Farrokha Bulsary, jednego z najbardziej ikonicznych artystów w historii.
Kup Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego
Wielki udawacz, czyli maski gwiazdy rocka
Żywe legendy- istnieją one w świecie muzyki, filmu czy literatury. Mimo upływu dekad i zmieniającego się światopoglądu ich popularność wciąż nie gaśnie, nie odstają one od współczesnych, totalnie odmiennych ikon kultury. Jeśli chodzi o pierwszą z wymienionych wyżej grup, czyli muzykę, koniecznie trzeba wspomnieć o brytyjskich klimatach lat siedemdziesiątych XX wieku. Farrokh Bulsara dla wielu przypadkowych odbiorców wciąż pozostaje zagadką, jednak prawdziwi fani natychmiast wiedzą, o kogo chodzi. Jest to bowiem przybrany pseudonim Freddiego Mercury’ego, wokalisty brytyjskiej grupy Queen założonej w 1970 roku. Choć od jego śmierci miną niedługo 34 lata, postać ta wciąż bryluje na listach najlepszych wokalistów wszechczasów. Przyznawane mu często zaszczytne miejsce na podium nie jest żadną hiperbolą, a dowodem były choćby koncerty na największych stadionach świata. Wówczas wiwatująca widownia mówiła sama za siebie.
Życie zawodowe Freddiego można idealnie prześledzić w internecie, a także wypożyczyć lub kupić wiele książek. Ich treść skupiona jest albo wokół samej grupy, albo też czytelniczy poznają skrywane sekrety znakomitego wokalisty. Sama jestem posiadaczką ogromnej kolekcji książek, płyt, a także przepięknego portretu gwiazdy. Codziennie spogląda na mnie niemal żywa postać ujęta w srebrnej ramie, co jest wspaniałym przeżyciem dla dozgonnej fanki.
Niekwestionowaną mistrzynią w gatunku biografii jest jednak Lesley Ann-Jones. Pisarka stworzyła wcześniej już dwie książki, których treść mocno skupia się na prywatnym życiu gwiazdy rocka. Tym razem nie mamy do czynienia ze starymi, dawno przeanalizowanymi faktami, które zagorzali fani znają lepiej, niż swoje dane kontaktowe. Na czym polega różnica? Otóż jakiś czas temu media zszokowały opinię publiczną. Znany na całym świecie Freddie Mercury był nie tylko muzykiem, ale też… ojcem (sic!). Początkowo sądzono, że współczesny fake-news, a ironicznych uśmiechów pod nosami czytelników nie było końca. Lesley Ann-Jones szokuje nas jeszcze bardziej. Podkreśla ona, że tylko bardzo ścisłe grono przyjaciół artysty wiedziało o prowadzonych przez niego notesach. Powstało ich aż 17, Freddie zaczął je tworzyć w 1976 roku, a ostatniej notatki dokonał na kilka tygodni przed śmiercią. Wszystkie zapiski trafiły do tajemniczej „B”, czyli domniemanej córki artysty. Dlaczego ukrywająca się latami kobieta postanowiła ujawnić coś tak intymnego i poprosiła o to jedną z najlepszych pisarek biografii? Czy nie lepiej było uszanować wolę Freddiego i powierzony sekret skrzętnie trzymać na dnie duszy? Cóż, opinie mogą być różne, dlatego jestem bardzo ciekawa, jak wydaną książkę potraktują inni czytelnicy.
Sekrety, lęki, pragnienia- są to uczucia, które wywołują w człowieku niemal emocjonalny rollercoaster. Huśtawki nastrojów nie są zarezerwowane tylko dla zwykłych zjadaczy chleba- wielkie gwiazdy estrady także mają uczucia, a ich serca nie są wykonane z kamienia. Lesley Ann-Jones doskonale to podkreśliła. Śmiało można tu przytoczyć słowa, których używał Ozzy Osbourne, lider grupy Black Sabbath: gdy gasną światła, pozostaje tylko pusta przestrzeń. Czy zatem Freddie zawsze był rozwiązły, do bólu rozrywkowy i swoją osobę uważał za najważniejszą? Słowa wypowiedziane przez tajemniczą „B” mocno temu przeczą, choć rzekoma córka artysty nie czyni ze swego ojca ideału. Przy pomocy autorki udowadnia, że ludzie często noszą maski, a Freddie miał je przynajmniej dwie. Był Freddim Bulsarą- szlachetnym, mądrym, oczytanym, uczuciowych mężczyzną, dla którego najważniejszy był szacunek do drugiego człowieka, a także do zwierząt. Z kolei druga maska noszona przez Freddiego Mercury’ego czyniła z niego ekscentrycznego wokalistę, którego popęd seksualny był wręcz niewyobrażalny. Pamiętajmy, że Freddie widziany w telewizji lub podczas koncertu wykreował niemal perfekcyjną pozę aktorską. Okazuje się więc, że sława nie tylko doprowadza do upadku, ale też świetnie uczy, jak nosić maski i dopasowywać je do okazji. Ten skrzętnie ukrywany Freddie Bulsara miał podobno mniej prawdziwych przyjaciół, niż palców u jednej dłoni, co tylko potwierdza, jak bardzo szanował szczere relacje międzyludzkie.
Nie chcę ujawniać żadnych szczegółów, bo jest ich tutaj naprawdę mnóstwo. Nareszcie ktoś odważył się na krytykę filmu biograficznego z 2018 roku, w którym liczba ewidentnych błędów aż razi. Lesley Ann-Jones, za pośrednictwem tajemniczej „B”, zaprezentowała nam też zupełnie inną rolę Mary Austin w życiu Freddiego. Owszem, zawsze była ona uważana za największą miłość artysty, ale dodane opisy na pewno zdziwią odbiorców. Ich relacja była zrozumiała wyłącznie dla nich samych.
Kwestię rzetelności istnienia córki Freddiego można porównać do działań w sieci- wielu przyjmuje ją jako prawdę, nawet nie zadając sobie trudu weryfikacji. Wierzą w nią tylko dlatego, że jest ciągle powtarzana i powielana. Sama mam mieszane uczucia, uchodzę w tym przypadku za kogoś w rodzaju Niewiernego Tomasza. Nie uwierzę, dopóki nie otrzymam naocznych dowodów. Napisać przecież można wszystko…
Zastanawiam się intensywnie, czy tak intymne zapiski miał rzeczywiście poznać cały świat? Z początku książki zresztą wynika, że sam Freddie nie byłby tym faktem zachwycony. Nigdy też nie zobaczymy żadnego sprostowania czy potwierdzenia sprawy. Czy zatem dobrze, że książka została wydana? Zachęcam czytelników do szczerych przemyśleń.
Natalia Wróż
Oceny książki Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego
Poznaj innych czytelników
198 użytkowników ma tytuł Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego na półkach głównych- Chcę przeczytać 105
- Przeczytane 83
- Teraz czytam 10
- Posiadam 15
- Chcę w prezencie 5
- Biografie 3
- 2025 3
- Biografia 2
- Audiobook 2
- Muzyka 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego
Dodaj cytat
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kocham, Freddie. Sekretne życie i miłość Freddiego Mercury’ego
Książka, która prostuje pewne historie zbudowane wokół ikony.
Książka, która prostuje pewne historie zbudowane wokół ikony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrak chronologii. Dużo opisów o religii i rzeczach o których wystarczy wspomnieć a nie się rozpisywać. Ile w tej historii prawdy trudno powiedzieć. Rzeczona córka B zmarła niedawno może dalszy ciąg nastąpi.
Brak chronologii. Dużo opisów o religii i rzeczach o których wystarczy wspomnieć a nie się rozpisywać. Ile w tej historii prawdy trudno powiedzieć. Rzeczona córka B zmarła niedawno może dalszy ciąg nastąpi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety już nie zobaczymy na żywo Bohaterki tej książki...
Nie żyje sekretna córka Freddie'ego Mercury'ego. Miała 48 lat - https://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/gwiazdy/nie-%C5%BCyje-sekretna-c%C3%B3rka-freddie-ego-mercury-ego-mia%C5%82a-48-lat/ar-AA1UgYDw?ocid=entnewsntp&pc=U531&cvid=6968fe4fae854d75908099d9ced4e56d&ei=43
Niestety już nie zobaczymy na żywo Bohaterki tej książki...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie żyje sekretna córka Freddie'ego Mercury'ego. Miała 48 lat - https://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/gwiazdy/nie-%C5%BCyje-sekretna-c%C3%B3rka-freddie-ego-mercury-ego-mia%C5%82a-48-lat/ar-AA1UgYDw?ocid=entnewsntp&pc=U531&cvid=6968fe4fae854d75908099d9ced4e56d&ei=43
Z historii które się nie wydarzyły ta jest jedną z tych które nie wydarzyły się najbardziej. Słodko-pierdząca bajeczka, pean na cześć typa który artystą był wielkim ale człowiekiem małym. Zmyślona, aczkolwiek przez kogoś kto historię zespołu Queen zna świetnie, opowieść snuta przez nieznaną córkę Freddiego która zna doskonale swojego ojca (mimo iż nigdy nikt ich nie widział razem) ponieważ otrzymała od niego pamiętniki (o których również nikt nigdy nie słyszał).
Szkoda kasy i czasu
Z historii które się nie wydarzyły ta jest jedną z tych które nie wydarzyły się najbardziej. Słodko-pierdząca bajeczka, pean na cześć typa który artystą był wielkim ale człowiekiem małym. Zmyślona, aczkolwiek przez kogoś kto historię zespołu Queen zna świetnie, opowieść snuta przez nieznaną córkę Freddiego która zna doskonale swojego ojca (mimo iż nigdy nikt ich nie widział...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną osią książki jest rewelacja o rzekomej córce Mercury’ego, niejakiej B. Jones buduje narrację pod ten sensacyjny news, ale robi to w sposób skrajnie nieprzekonujący. Największym zgrzytem jest brak jakiejkolwiek próby uwiarygodnienia tej postaci przed czytelnikiem. Autorka:
nie podaje nawet lakonicznego opisu wyglądu B., który sugerowałby podobieństwo do „ojca”,
ani razu wprost nie potwierdza, czy na własne oczy widziała prywatne archiwa – notatki, nagrania wideo czy zdjęcia, o których wspomina rozmówczyni,
opiera się na milczeniu kluczowych świadków: Mary Austin oraz członków zespołu, co w biografii tej skali jest luką niewybaczalną.
Trzeba jednak przyznać jedno: jeśli istnienie córki Mercury’ego to „wielka ściema”, to Jones trafiła na osobę genialnie zorientowaną w najdrobniejszych detalach życia artysty. Ta szczegółowość paradoksalnie stanowi o jedynej obiektywnej wartości pozycji – niezależnie od pokrewieństwa, rozmówczyni dysponuje wiedzą, która rzuca cień światła na prywatne, wrażliwe oblicze Freddiego, rezonujące z naszymi wyobrażeniami o nim jako o kapryśnym, lecz czułym kochanku.
Mimo doświadczenia reporterki, która ma na koncie kilka książek o Queen, brak twardych dowodów budzi słuszne podejrzenia. W erze cyfrowej i zalewu biografii oczekujemy czegoś więcej niż plotkarskiego szeptu. Dopóki tożsamość B. nie zostanie dobrowolnie ujawniona, „Kocham Freddie” pozostanie jedynie sensacyjną ciekawostką, a nie rzetelnym dokumentem
Główną osią książki jest rewelacja o rzekomej córce Mercury’ego, niejakiej B. Jones buduje narrację pod ten sensacyjny news, ale robi to w sposób skrajnie nieprzekonujący. Największym zgrzytem jest brak jakiejkolwiek próby uwiarygodnienia tej postaci przed czytelnikiem. Autorka:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie podaje nawet lakonicznego opisu wyglądu B., który sugerowałby podobieństwo do „ojca”,
ani...
Jako wieloletnia fanka Queen, która na egzaminie wstępnym do liceum wylosowała temat „opowiedz o swoim ulubionym zespole muzycznym” i przez pół godziny rozprawiała z pasją o geniuszu Freddiego Mercury’ego, podeszłam do tej biografii z mieszanką ekscytacji i nadziei. Od tamtych czasów Queen to dla mnie nie tylko muzyka, ale soundtrack życia - od „Bohemian Rhapsody” po maratony biegowe z „Don’t Stop Me Now” w uszach. „Kocham, Freddie” autorstwa Lesley-Ann Jones obiecywało nową perspektywę na mojego idola. Niestety, zamiast rockowego wybuchu dostałam płaski syk petardy, która nie odpaliła.
Już na pierwszych stronach Autorka zrzuca bombę: Freddie miał nieślubne dziecko. Ta rewelacja ma być osią całej książki, wokół której kręcą się anegdoty, plotki i domysły. Cała narracja jest budowana pod ten sensacyjny news, jakby reszta życia artysty - jego geniusz sceniczny, walka z chorobą, dynamika Queen - miała być tylko tłem dla rodzinnego skandalu. Problem w tym, że bomba nie wybucha. Jones powtarza ten sam fakt raz za razem, jakby bała się, że czytelnik zapomni. Fakty mnożą się w kółko: ta sama historia z dzieciństwa Freddiego, te same cytaty z wywiadów, te same wieści o romansach. Czytanie tego to jak słuchanie zacinającej się płyty winylowej - nieco irytujące, zwłaszcza dla kogoś, kto uwielbia dyskografię Queen.
Co gorsza, narracja jest nieprzekonywująca, oparta na domysłach i anonimowych „źródłach bliskich artyście”, bez twardych dowodów. Gdzie są zdjęcia, skany pamiętników Freddiego czy choćby listy? Nic. Zero wglądu w archiwa, zero weryfikacji. Jest jeden skan rzekomego listu córki do Autorki. A przecież w erze internetu i innych biografii oczekujemy czegoś więcej niż plotkarskiego szeptania. Jeszcze bardziej razi milczenie kluczowych świadków: ani słowa od Mary Austin, wielkiej miłości Freddiego i wykonawczyni jego testamentu, ani od członków Queen - Briana Maya, Rogera Taylora czy Johna Deacona. Autorka nie pyta, nie konfrontuje. To jak pisać o koncercie Wembley bez wzmianki o 72 tysiącach fanów.
Nie zrozumcie mnie źle - jako fanka doceniam próby ożywienia mitu Freddiego poza sceną. Jones maluje go jako wrażliwego, kapryśnego kochanka, co rezonuje z moimi wspomnieniami z nastoletnich analiz tekstów tego wyjątkowego człowieka. Ale książka tonie w chaotycznej strukturze i braku głębi. Dla weteranów Queen to strata czasu; dla nowicjuszy - mylące wprowadzenie do legendy.
Ostatecznie „Kocham, Freddie” to biografia, która chciała być skandalizująca, ale wyszła płasko. Wolę wracać do koncertowych nagrań z Live Aid albo wspomnień z licealnego egzaminu - tam Freddie naprawdę żyje.
Jako wieloletnia fanka Queen, która na egzaminie wstępnym do liceum wylosowała temat „opowiedz o swoim ulubionym zespole muzycznym” i przez pół godziny rozprawiała z pasją o geniuszu Freddiego Mercury’ego, podeszłam do tej biografii z mieszanką ekscytacji i nadziei. Od tamtych czasów Queen to dla mnie nie tylko muzyka, ale soundtrack życia - od „Bohemian Rhapsody” po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako fanka Queen przeczytałam książkę ,,jednym tchem,,. Pewne rzeczy przedstawione z perspektywy jego córki (która, jak twierdzi jest w posiadaniu jego pamiętników) mnie zaskoczyły, zszokowały. Myślałam, że trochę wiem o Freddie, ale okazuje się że jego prawdziwe ja znało niewiele osób. Przez to zawsze będzie on dla mnie największym artystą wszechczasów, bardzo ceniącym sobie prywatność. Pozycja rzuca też inne światło na związek Freddiego z Jimem Huttonem. Inaczej niż opisał to sam Jim w swojej książce. Bardzo inaczej...
Jako fanka Queen przeczytałam książkę ,,jednym tchem,,. Pewne rzeczy przedstawione z perspektywy jego córki (która, jak twierdzi jest w posiadaniu jego pamiętników) mnie zaskoczyły, zszokowały. Myślałam, że trochę wiem o Freddie, ale okazuje się że jego prawdziwe ja znało niewiele osób. Przez to zawsze będzie on dla mnie największym artystą wszechczasów, bardzo ceniącym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam, że zajmę myśli biografią. Biografie są wszak w tym dobre. Ta jest jednak tak zła, że głowa mała. Nie znoszę narracji opartych na skandalach i plotkach.
Myślałam, że zajmę myśli biografią. Biografie są wszak w tym dobre. Ta jest jednak tak zła, że głowa mała. Nie znoszę narracji opartych na skandalach i plotkach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdumiewająca książka Lesley-Ann Jones ujawniająca przede wszystkim Freddiego jako człowieka i kochającego ojca.
Zdumiona bym była biorąc pod uwagę styl życia rockmana, gdyby się okazało, że nie miał dzieci.
Dowiadujemy się sporo faktów jak interpretacje piosenek Queen, rąbki okruchów życia ojcowskiego, z kim naprawdę był zaprzyjaźniony, a z kim nie, dla kogo był niewyczerpaną skarbonką do odcinania kuponów..
Dla wielbicieli pozycja warta uwagi.
Zdumiewająca książka Lesley-Ann Jones ujawniająca przede wszystkim Freddiego jako człowieka i kochającego ojca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdumiona bym była biorąc pod uwagę styl życia rockmana, gdyby się okazało, że nie miał dzieci.
Dowiadujemy się sporo faktów jak interpretacje piosenek Queen, rąbki okruchów życia ojcowskiego, z kim naprawdę był zaprzyjaźniony, a z kim nie, dla kogo był...
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Po pierwsze jest po prostu słabo napisana, życie tak fascynującej postaci jaką był Freddie jest opisane w mało porywający sposób. Po drugie nadal nie wiem co myśleć o tej całej córce artysty, zupełnie nie jestem przekonana, że ta historia jest prawdziwa, niewątpliwie pomogły by tutaj skany chociaż kilku stron z dzienników aby ją uwiarygodnić. I zastanawia mnie jeszcze, dlaczego nikt z osób, które były blisko z Frediem, jak Roger czy Mary, nie odniósł się do tych rewelacji. Podsumowując, można przeczytać, ale nie spodziewajcie się, że ta książka was porwie.
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Po pierwsze jest po prostu słabo napisana, życie tak fascynującej postaci jaką był Freddie jest opisane w mało porywający sposób. Po drugie nadal nie wiem co myśleć o tej całej córce artysty, zupełnie nie jestem przekonana, że ta historia jest prawdziwa, niewątpliwie pomogły by tutaj skany chociaż kilku stron z dzienników aby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to