Their Kingdom Come

Okładka książki Their Kingdom Come autora Marjorie M. Liu, Sana Takeda, 9781787741522
Okładka książki Their Kingdom Come
Marjorie M. LiuSana Takeda Wydawnictwo: TITAN COMICS Cykl: Pożeracze Nocy (tom 3) komiksy
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Pożeracze Nocy (tom 3)
Data wydania:
2025-04-15
Data 1. wydania:
2025-04-15
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781787741522
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Their Kingdom Come w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Their Kingdom Come

Średnia ocen
7,8 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Their Kingdom Come

avatar
1484
1232

Na półkach:

„Pożeracze nocy” nie przeistoczą się w kolejny komiksowy tasiemiec – trzeci tom serii pisanej przez Marjorie Liu i rysowanej przez Sanę Takedę definitywnie zamyka tę opowieść. Do tej pory mieliśmy do czynienia z historią angażującą i całkiem oryginalną, poruszającą się w takich rejonach fantastyki i folkloru, do jakich nie zaglądamy na co dzień. Czy finałowa część także dowiozła?

Rodzina Tingów ponownie staje w centrum wydarzeń. Bliźniaki Billy i Milly, które wcześniej zmagały się głównie z własną tożsamością i niełatwymi relacjami z rodzicami, muszą zmierzyć się z konsekwencjami swoich decyzji. Ich matka, Ipo, coraz wyraźniej ujawnia swe nadnaturalne pochodzenie, a w tle pojawia się konflikt o skali znacznie większej niż rodzinne niesnaski. Gdy przeszłość upomina się o bohaterów, świat wokół nich zaczyna się rozpadać. To nie tylko emocjonalny sprawdzian dla całej rodziny, ale też moment, w którym granica między człowiekiem a potworem staje się wyjątkowo cienka.

Trzeci tom „Pożeraczy Nocy” zamyka historię tworzoną przez Marjorie Liu i Sanę Takedę. Seria zaczynała się jako dość kameralny dramat rodzinny z domieszką horroru, teraz zaś przeistacza się w pełnokrwisty, niemal apokaliptyczny spektakl. Nie jest to jednak zmiana przypadkowa, a raczej naturalne rozszerzenie świata, który w poprzednich częściach z wolna rósł w tle codziennych kłótni i rodzinnych napięć. To wciąż jest opowieść o więziach i tajemnicach, ale tym razem ukazana w znacznie szerszej perspektywie.

Największą zaletą trzeciego tomu jest konsekwencja, z jaką Liu rozwija wszystkie wcześniej zarysowane wątki. Autorka nie idzie na skróty – bohaterowie dojrzewają, a ich decyzje mają realne konsekwencje. Mimo znacznie większej skali opowieści wciąż czuć tę samą emocjonalną głębię, którą znamy z poprzednich części. Zresztą to właśnie zderzenie intymnych momentów z grozą i chaosem stanowi o sile „Pożeraczy Nocy”. Liu przypomina, że największe potwory nie zawsze kryją się w mroku, ale często siedzą w nas samych. Co istotne, nie gubi przy tym ludzkiego wymiaru – nawet w najbardziej wybuchowych scenach jest miejsce na moment ciszy. Dzięki temu historia, mimo że zauważalnie bardziej spektakularna, pozostaje szczera. I może właśnie dlatego jej emocjonalny ciężar działa tak dobrze.

Zwiększenie rozmachu narracyjnego niesie jednak ze sobą pewne ryzyko. Miejscami fabuła wydaje się nieco przeciążona – liczba wątków i nagromadzenie dramatycznych wydarzeń mogą przytłoczyć, szczególnie w porównaniu z dwoma poprzednimi tomami, które miały bardziej kameralny ton. Liu momentami przesuwa akcent z emocji na akcję, co sprawia, że niektóre sceny wypadają mniej naturalnie. Jednocześnie trudno jej to zarzucać, bo widać, że chce opowiedzieć o świecie, który dosłownie rozpada się na naszych oczach. To finał, który ma być wielki, dramatyczny, może nawet nieco przesadzony – i taki właśnie jest. Pod tą fasadą rozwałki i magii wciąż bije serce tej samej opowieści: o rodzinie, która musi znaleźć sposób, by się nie rozpaść, kiedy rozpada się wszystko dookoła.

Liu nie zapomina bowiem o wątku rodzinnym, który od początku był sercem cyklu. W relacjach między bohaterami wciąż pulsuje napięcie, ale jest też więcej czułości i zrozumienia niż wcześniej. Ipo, dotąd chłodna i surowa, wreszcie pokazuje swoje słabości, a bliźniaki zaczynają rozumieć, że ich siła nie tkwi w przeciwstawianiu się matce, ale w tym, że są takie, jak ona – uparte, lojalne i gotowe poświęcić wszystko dla bliskich. Liu prowadzi je do momentu, w którym przeszłość zostaje rozliczona, a więzy krwi przestają być przekleństwem. To finał, który może nie zaskakuje, ale daje satysfakcję – zwłaszcza jeśli uważnie śledziliśmy rozwój bohaterów od samego początku. I choć nie ma tu prostych happy endów, jest coś w rodzaju emocjonalnego katharsis. To domknięcie naprawdę działa.

Sana Takeda, tak jak wcześniej, dostarcza oprawę, która zasługuje na osobny akapit pochwał. Jej rysunki są jeszcze bardziej ekspresyjne i monumentalne niż w poprzednich częściach. Kolorystyka pozostaje mroczna, momentami wręcz oniryczna, ale artystka pozwala sobie na odrobinę więcej dynamiki – mamy tu duże kadry, intensywne kontrasty i wyraźniejsze światło. To jednak wciąż ten sam styl, w którym delikatność spotyka się z brutalnością. Miejscami co prawda można odnieść wrażenie, że ilustracje zaczynają dominować nad fabułą, ale w takim komiksie to raczej komplement niż zarzut. Takeda tworzy obrazy, które nie tylko dopowiadają tekst, ale współtworzą historię – z emocją, którą czuć w każdym kadrze.

„Niech przyjdzie ich królestwo” to udane zwieńczenie trylogii, niepozbawione jednak drobnych potknięć. Marjorie Liu postawiła na odważne poszerzenie skali opowieści, nie tracąc z oczu jej emocjonalnego rdzenia. To rzecz o rodzinie, własnym dziedzictwie i potworach, które nosimy w sobie. Wszystko zrealizowane jest z rozmachem i świadomością gatunku. Jeśli zatem ktoś polubił dwa pierwsze tomy, finał dostarczy mu wszystkiego, czego można było oczekiwać: grozy, emocji, pięknych kadrów i odrobiny melancholii. To zamknięcie historii, do którego warto było dotrzeć.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2026/03/pozeracze-nocy-tom-3-niech-przyjdzie.html
oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid0EitafNVk1tPD2XsYh1aR4QMLsCSZSwkPLFDTzJnM9n4s8fPPTSrGmJFRRNKK95tCl

„Pożeracze nocy” nie przeistoczą się w kolejny komiksowy tasiemiec – trzeci tom serii pisanej przez Marjorie Liu i rysowanej przez Sanę Takedę definitywnie zamyka tę opowieść. Do tej pory mieliśmy do czynienia z historią angażującą i całkiem oryginalną, poruszającą się w takich rejonach fantastyki i folkloru, do jakich nie zaglądamy na co dzień. Czy finałowa część także...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
101
96

Na półkach:

Pierwszy tom Pożeraczy Nocy był wyjątkowo przyjemną lekturą. Niby nic nadzwyczajnego, ale jednocześnie była to opowieść z ciekawymi elementami grozy i do tego, z naprawdę sympatyczną rodzinką. Potem przyszedł tom drugi i trzeci. Ze względu na moje ciepłe wspomnienia związane z początkiem, dobrnąłem do końca, ale mam mocno mieszane uczucia. Osobiście, choć nie uważam, że było źle, to jednak o wiele milej wspominałbym Pożeraczy Nocy, gdyby to był one-shot, a nie trylogia. Finał tej historii jest co prawda bardzo zaskakujący, a do tego w pewnym stopniu satysfakcjonujący. Przyznaję, że kompletnie się nie spodziewałem takiej zagrywki. Jednak z reguły w większości opowieści z góry wiadomo, kto wygra, kto przegra, a czasem nawet kto zginie. Jednakże w przypadku Pożeraczy Nocy zostałem faktycznie zszokowany. Niestety, aby dobrnąć do tego finału, trzeba się trochę namęczyć. Świat stworzony przez Marjorie Liu i Sanę Takedę jest intrygujący i bardzo rozbudowany, ale niestety wielu rzeczy się nie dowiadujemy. Myślałem, że choć w trzeciej części lepiej pojmę, na jakiej podstawie zostało zbudowane to uniwersum, a w większości zostały mi domysły. Niestety, ale nie zamierzam ukrywać, że trochę się męczyłem w czasie lektury. A głównym dowodem, na to, że coś nie zaskoczyło, jest według mnie najbardziej dramatyczna scena, która mnie kompletnie nie poruszyła. Naprawdę polubiłem wszystkich bohaterów z pierwszego tomu, nawet oschłą, przerażającą matkę dwójki protagonistów. Niemniej z każdym kolejnym tomem ich losy stawały mi się coraz obojętniejsze, aż po dramatyczny finał, który spłynął po mnie, jak po kaczce.

Cała recenzja:
https://ostatniatawerna.pl/a-szlag-by-to-wszystko-trafil-recenzja-komiksu-pozeracze-nocy-niech-przyjdzie-ich-krolestwo-t-3/

Pierwszy tom Pożeraczy Nocy był wyjątkowo przyjemną lekturą. Niby nic nadzwyczajnego, ale jednocześnie była to opowieść z ciekawymi elementami grozy i do tego, z naprawdę sympatyczną rodzinką. Potem przyszedł tom drugi i trzeci. Ze względu na moje ciepłe wspomnienia związane z początkiem, dobrnąłem do końca, ale mam mocno mieszane uczucia. Osobiście, choć nie uważam, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
62
62

Na półkach:

Trzeci tom Pożeraczy Nocy to zwieńczenie trylogii, która to mroczną opowieścią o rodzinnych tajemnicach jest i aż do stron ostatnich tej przygody, wciąż poziom poprzedników trzyma.

Nadal motorem napędowym fajności tej serii to rodzeństwo Milly i Billy - potomkowie Ipo i Keona. Tym razem już poważnie muszą zmierzyć się z konsekwencjami wydarzeń, które sami sprowadzili na świat. Los Angeles ledwo zipie, rzeczywistość się rozdarła i łączy się z surrealizmem. A ludziska i tak wpatrzeni w smartfony :o

Pożeracze mają w sobie coś wyjątkowego. Nie tylko sama fabuła - która należy do tych ciekawych - ale klimat i sposób opowiadania jest tutaj wcale a wcale zacny. Trzeci tom to wciąż tak samo dobrze rozpisany scenario jak poprzednicy - aż się prosi przeczytać teraz całość ciągiem - i bankowo sobie tego nie odmówię za jakiś czas.

Wizualnie to miazga. Kolory, szkic-kreska, mimika postaci rodem z mang, no i design postaci fantastycznych - wszystko to zmemłane w jednym kotle wraz z wciągającą opowieścią i bohaterami, których nie da się nie lubić - sprawia, że Pożeracze Nocy to zdecydowanie udana, piękna baśń o nadprzyrodzonych mocach, arcypotęgach, magii i sile rodzinnych więzi.


Jest tu sporo czytania, autorki nie wrzucają byle plansz, byleby tylko zapełnić strony samą akcją. Powiedziałbym nawet, że wymaga cierpliwości bo zamiast tanich strachów dostarcza metafory o tym, jak destrukcyjna może być miłość i jak cienka granica dzieli potwora od rodzica.

Ja po raz trzeci bawiłem się przednio.

Więcej na IG @znakiem_tego

Trzeci tom Pożeraczy Nocy to zwieńczenie trylogii, która to mroczną opowieścią o rodzinnych tajemnicach jest i aż do stron ostatnich tej przygody, wciąż poziom poprzedników trzyma.

Nadal motorem napędowym fajności tej serii to rodzeństwo Milly i Billy - potomkowie Ipo i Keona. Tym razem już poważnie muszą zmierzyć się z konsekwencjami wydarzeń, które sami sprowadzili na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25 użytkowników ma tytuł Their Kingdom Come na półkach głównych
  • 18
  • 7
22 użytkowników ma tytuł Their Kingdom Come na półkach dodatkowych
  • 6
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Black Widow Modern Era Epic Collection. Widowmaker Daniel Acuña, Paul Cornell, Manuel Garcia, John Paul Leon, Marjorie M. Liu, David Lopez, Jim McCann, Tom Raney, Duane Swierczynski
Ocena 0,0
Black Widow Modern Era Epic Collection. Widowmaker Daniel Acuña, Paul Cornell, Manuel Garcia, John Paul Leon, Marjorie M. Liu, David Lopez, Jim McCann, Tom Raney, Duane Swierczynski
Okładka książki Hollow Gods Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 8,0
Hollow Gods Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Okładka książki Jej mali żniwiarze Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 7,7
Jej mali żniwiarze Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Okładka książki Pożeraczka Nocy Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 7,2
Pożeraczka Nocy Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Okładka książki Monstress #52 Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 0,0
Monstress #52 Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Marjorie M. Liu
Marjorie M. Liu
Marjorie M. Liu ukończyła prawo, ale nie została prawniczką, tylko autorką bestsellerów z list „The New York Times”. Paranormalne romanse z Maxine Kiss (Pocałunek łowcy, Wołanie z mroku, Dziki płomień) od 2008 roku zdobywają coraz liczniejsze rzesze czytelniczek, oczarowanych wyobraźnią autorki. Marjorie Liu po mistrzowsku splata trzymającą w napięciu intrygę z romantycznym wątkiem,a fantastyczny świat z realiami współczesności.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Their Kingdom Come

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Their Kingdom Come