rozwińzwiń

Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak

Okładka książki Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak autorstwa Jesús Hervás Millán, Nicolas Jarry
Okładka książki Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak autorstwa Jesús Hervás Millán, Nicolas Jarry
Nicolas JarryJesús Hervás Millán Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Świat Akwilonu: Orki i Gobliny (tom 6) Seria: Świat Akwilonu komiksy
56 str. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Świat Akwilonu: Orki i Gobliny (tom 6)
Seria:
Świat Akwilonu
Tytuł oryginału:
Le monde d’Aquilon: Orcs et Gobelins T06 : Ayraak
Data wydania:
2025-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-24
Liczba stron:
56
Czas czytania
56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328169098
Tłumacz:
Maria Mosiewicz
(Wydanie I, Wydawnictwo Egmont Polska, Warszawa, 2025)

"Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak" - „Orki i gobliny” to przygodowa seria rozgrywająca się w Akwilonie – jednym z największych komiksowych uniwersów fantasy.
Dla orków najemników z Kompanii Żelaznego Kła wojna jest codziennością, jednak pewnego dnia kapitan Ayraak i jego podkomendni dostają nietypowe zlecenie. Chodzi o uwolnienie zakładnika przetrzymywanego na pewnej wyspie. Zadanie od początku wydaje się trudne, bo to wyspa elfów, a wiadomo, że elfy nie cierpią orków, jednak dopiero na miejscu okazuje się, że na najemników czyhają znacznie straszniejsze zagrożenia... Czy którykolwiek ze śmiałków zdoła wrócić do domu? Świat Akwilonu wymyślili dwaj francuscy scenarzyści specjalizujący się w opowieściach mitycznych, baśniowych i fantastycznych: Jean-Luc Istin („Merlin”, „Les druides”) i Nicolas Jarry („Zmierzch bogów”, „Les brumes d’Asceltis”, „Les Chroniques de Magon”).

Autorem scenariusza tej opowieści jest drugi z nich, a zilustrował ją hiszpański grafik Jesús Hervás Millán, znany rysunków do opowieści fantastycznych i ezoterycznych („Déluge"", „Tomorrow” „Atlantide experiment”).
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak

Średnia ocen
7,7 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak

Sortuj:
avatar
180
76

Na półkach: ,

Świat Akwilonu. Orki i gobliny. Ayraak. Tom 6 [Egmont]

Grupa orków najemników wyrusza w pozoru prostą misję odbicia więźnia z terytorium elfów. Ale sprawy wcale nie potoczą się tak łatwo.

Mi się komiks bardzo podobał. Mamy tu całą gamę ciekawych postaci, drużynę poszukiwaczy przygód rodem z mrocznego fantasy. Barda-łucznika, goblina-zabójce, zmysłową szamankę i wielu innych.

Bogate i szczegółowe rysunki, okraszone pięknymi kolorami dopełniają scenariusz tej przygody.

Wartka akcja, humor i specyficzny relacje orków-przyjaciół.
Bardzo dobry komiks!

Świat Akwilonu. Orki i gobliny. Ayraak. Tom 6 [Egmont]

Grupa orków najemników wyrusza w pozoru prostą misję odbicia więźnia z terytorium elfów. Ale sprawy wcale nie potoczą się tak łatwo.

Mi się komiks bardzo podobał. Mamy tu całą gamę ciekawych postaci, drużynę poszukiwaczy przygód rodem z mrocznego fantasy. Barda-łucznika, goblina-zabójce, zmysłową szamankę i wielu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2700
2522

Na półkach:

POPKULTUROWY KOCIOŁEL:
Seria Świat Akwilonu: Orki i gobliny stanowi ważny element francuskiej szkoły fantasy rozwijanej przez Nicolasa Jarry’ego. To cykl pełen akcji, politycznych intryg i brutalnych bitew. Nie inaczej jest w przypadku tomu szóstego, gdzie obok widowiskowości znalazło się również miejsce dla szczypty dramatu.

Kompania Żelaznego Kła, dowodzona przez kapitana Ayraaka, podejmuje się wykonania dość ryzykownego zadania. Najemnicy mają uwolnić syna króla goblinów z elfiej niewoli. Misja początkowo przebiega spokojnie. Jednak szybko okazuje się, że uratowanie księcia to dopiero początek problemów. Jego lekkomyślność sprowadza bowiem na drużynę całą masę niebezpieczeństw. Elfy nie są jedynym wrogiem oków, przyjdzie im zmierzyć się również z pradawnym, nieśmiertelnym magiem. Misja zmienia się więc desperacką walkę o przetrwanie.

Scenariusz Nicolasa Jarry’ego to kolejny raz esencja heroicznego fantasy z elementami wojennego dramatu. Akcja prowadzona jest tu szybko i bez zbędnych przestojów, dzięki czemu nie ma miejsca na nudę. Autor umiejętnie łączy inspiracje filmowe i literackie, odwołując się między innymi do takich filmowych klasyków jak „Parszywa dwunastka”.

Do zalet Świat Akwilonu: Orki i gobliny tom 6 z pewnością trzeba zaliczyć również całkiem dobrze napisane dialogi, które pozwalają poznać dynamikę grupy i ich wzajemne relacje. Są jednak momenty, kiedy tekstu jest zwyczajnie za dużo i narracja przez to staje się troszkę zbyt ciężka. Kolejny plus to przemyślane i subtelnie podane głębsze treści. Motywy podziałów społecznych, manipulacji elit czy wykorzystywania swojej pozycji są naprawdę ciekawie wkomponowane w otoczkę fantasy.

Album ma jednak także swoje wady. Niestety, ogrom treści jest tu upchnięty na mocno ograniczonej liczbie stron jednego tomu. Oznacza to pewną zauważalną skrótowość i traktowanie mocno pobieżnie niektórych ciekawych wątków. Rozciągnięcie tej historii na dwa albumy pozwoliłoby lepiej wyeksponować dramatyzm sytuacji i emocje postaci.

Ważnym elementem scenariusza są tu bohaterowie. Każdy z członków kompanii ma unikalne cechy, które sprawiają, że łatwo ich zapamiętać.

Ayraak, kapitan, łączy siłę z lojalnością, Grimoire wnosi do opowieści element duchowości i intuicji. Plume to charyzmatyczny szaman, który przyciąga uwagę zarówno mocą, jak i osobowością. Picole bawi, ale i przeraża swoim talentem do tworzenia śmiercionośnych trunków. Barbak imponuje siłą, a Crapaud intryguje jako sprytny i niebezpieczny goblin. Tambour i Gratteur wnoszą zaś nutę prostolinijności i humoru. Taka różnorodność postaci sprawia, że drużyna budzi w czytelniku wiele emocji....

https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-swiat-akwilonu-orki-i-gobliny-tom-6

POPKULTUROWY KOCIOŁEL:
Seria Świat Akwilonu: Orki i gobliny stanowi ważny element francuskiej szkoły fantasy rozwijanej przez Nicolasa Jarry’ego. To cykl pełen akcji, politycznych intryg i brutalnych bitew. Nie inaczej jest w przypadku tomu szóstego, gdzie obok widowiskowości znalazło się również miejsce dla szczypty dramatu.

Kompania Żelaznego Kła, dowodzona przez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45 użytkowników ma tytuł Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak na półkach głównych
  • 29
  • 16
25 użytkowników ma tytuł Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak na półkach dodatkowych
  • 12
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Świat Akwilonu. Elfy. Czarna krew Sylwanów. Tom 17 Nicolas Jarry, Gianluca Maconi
Ocena 0,0
Świat Akwilonu. Elfy. Czarna krew Sylwanów. Tom 17 Nicolas Jarry, Gianluca Maconi
Okładka książki Świat Akwilonu. Krasnoludy. Torun z Bractwa Kuźni. Tom 11 Pierre-Denis Goux, Nicolas Jarry
Ocena 7,4
Świat Akwilonu. Krasnoludy. Torun z Bractwa Kuźni. Tom 11 Pierre-Denis Goux, Nicolas Jarry
Okładka książki Wieszcz - Księga 1 Bertrand Benoit, Stephane Betbeder, Nicolas Demare, Nicolas Jarry, Ronan Le Breton, Gwendal Lemercier, Patrice Lesparre, Stefano Martino, Olivier Peru
Ocena 8,7
Wieszcz - Księga 1 Bertrand Benoit, Stephane Betbeder, Nicolas Demare, Nicolas Jarry, Ronan Le Breton, Gwendal Lemercier, Patrice Lesparre, Stefano Martino, Olivier Peru
Okładka książki Wojny i smoki. Kongamato. Tom 3 David Courtois, Nicolas Jarry
Ocena 5,9
Wojny i smoki. Kongamato. Tom 3 David Courtois, Nicolas Jarry
Okładka książki Imperia - Tom 1 Nicolas Jarry, Angel Garcia-Ruiz Miguel
Ocena 6,5
Imperia - Tom 1 Nicolas Jarry, Angel Garcia-Ruiz Miguel
Okładka książki Wojny i smoki. Dywizjon Lafayettea. David Courtois, Nicolas Jarry
Ocena 6,4
Wojny i smoki. Dywizjon Lafayettea. David Courtois, Nicolas Jarry

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świat Akwilonu: Ziemie Ogona: Tom 03. Ma'a-kuru Olivier Peru
Świat Akwilonu: Ziemie Ogona: Tom 03. Ma'a-kuru
Olivier Peru Bertrand Benoit
Ziemie Ogona Tom 3: Ma’a-kuru. Ta nowa seria fantasy wchodząca w skład Świata Akwilonu naprawdę zaczęła z przytupem. Dwa pierwsze tomy ustawiły poprzeczkę bardzo wysoko. Niestety trzeci tom, nie do końca dowozi ten poziom. Nie jest tak, że to zły komiks, absolutnie nie. Nadal fajnie pokazuje zależności rządzące nową krainą i rozwija ten rozbudowany świat fantasy. Problem w tym, że jakoś trudniej się w tę historię wkręcić. Wyprawa Juka’eyo, jednego z władców Kwalundii, który rusza wyjaśnić tajemnicze ataki nieumarłych z dalekich stron, wypada dość nijako. Brakuje tu tego czegoś, co by przyciągało i trzymało w napięciu. Ot po prostu podróż z punktu A do punktu B z licznymi walkami pod drodze. Za to wizualnie jest świetnie. Ilustracje stoją na naprawdę wysokim poziomie i momentami można nacieszyć oczy. Pod tym względem seria nadal trzyma klasę i nawet jeśli fabuła chwilami siada, to warstwa wizualna nadgania i cieszy oko. Dopiero pod koniec robi się ciekawiej, kiedy pojawia się ostry twist i historia w końcu nabiera rumieńców. Szkoda tylko, że trzeba na to czekać aż do finału. I tu wychodzi trochę większy problem całego projektu, tych tomów jest już sporo, a wśród nich naprawdę wiele świetnych historii. Przez to te średnie mają trudniej, żeby się przebić i zostawić po sobie coś więcej. Ma’a-kuru właśnie wpada do tej kategorii, nie jest zły, ale na tle reszty wypada średnio. Mimo wszystko bawiłem się okej, więc nie ma co przesadnie narzekać. No i cóż… czas sięgnąć po kolejny tom z Akwilonu 🙂 Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie; Lukkegeek
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na69 dni temu
Świat Akwilonu: Elfy: Poświęcenie wojownika. Tom 13 Olivier Peru
Świat Akwilonu: Elfy: Poświęcenie wojownika. Tom 13
Olivier Peru Stéphane Bileau
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Świat Akwilonu: Elfy tom 13 to kolejna odsłona pełna emocji, magii i nieuchronnego przeznaczenia. Jest to również powrót do znanych postaci i miejsc. Tytuł otwiera przed czytelnikiem nowy rozdział konfliktu z nekromantką Lah’saa. Scenariusz nie tylko rozwija wcześniej nakreślone wątki, ale też zaskakuje nowym podejściem do ich prowadzenia. Akcja tego tomu zostaje osadzona kilka lat po wydarzeniach znanych z finału tomu jedenastego. Fall, jeden z najbardziej doświadczonych elfich tropicieli, powraca wraz ze smokiem Ostatni Cień do Zielonego Sanktuarium. Miejsca, które niegdyś znał i chronił, a które teraz zdaje się obce, martwe i złowieszcze. Ich misja jest jasna: odnaleźć i zniszczyć relikwie Lah’saa, potężnej nekromantki, która przez dziesięciolecia siała spustoszenie w świecie Akwilonu. Jednak zamiast triumfalnego zakończenia wieloletniej walki, Fall i jego towarzysze trafiają do świata, który zatracił już życie i nadzieję. Scenariusz Oliviera Péru w tym tomie wyraźnie zrywa z dotychczasowym stylem cyklu Świat Akwilonu: Elfy. Zamiast klasycznej, pełnej bitew i sojuszy struktury fantasy, autor proponuje narrację pełną zadumy i osobistego tonu. Fall nie prowadzi armii, prowadzi wewnętrzny monolog, toczy walkę nie tyle z przeciwnikiem, co z poczuciem winy, utraconym czasem i niepewnością co do przyszłości. Péru bardzo świadomie operuje tempem. Pozwala historii „żyć”, zatrzymuje się przy małych scenach, które mają wydźwięk symboliczny. Te zabiegi nie tylko nadają historii głębi, ale również zbliżają ją do literackiego fantasy, w którym fabuła nie zawsze prowadzi prosto do punktu kulminacyjnego. Lah’saa choć nadal obecna jako przeciwniczka, zostaje w tym tomie zdegradowana z roli centralnej siły zła do bardziej symbolicznej figury. To ciekawa i odważna decyzja, która jednak nie każdemu przypadnie do gustu. Największą siłą tej opowieści pozostają jej bohaterowie, zarówno ci na pierwszym planie, jak i ci, którzy pojawiają się tylko epizodycznie. Fall, nie jest tu tylko wojownikiem z przeszłością, jest zmęczonym mężczyzną, który doskonale wie, że jego działania mogą nie przynieść żadnych rezultatów, ale mimo to nie potrafi się wycofać. Jego relacja ze smokiem, oparta jest bardziej na gestach i spojrzeniach niż słowach. Z drugiego planu wybija się przede wszystkim Redwin, postać znana z tomu piątego, który tutaj zostaje odmalowany jako starzejący się wojownik, pogodzony z losem, ale wciąż wierny zasadom. Choć jego rola nie dominuje narracji, stanowi on ważny punkt odniesienia dla Falla. Ciekawie wypada też relacja Falla z przeszłością, jego rozterki, sny, wizje i echa wspomnień są na tyle silne, że chwilami przysłaniają rzeczywiste zagrożenia.... https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-swiat-akwilonu-elfy-tom-13
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na88 miesięcy temu
Świat Akwilonu. Magowie. Arundilla. Tom 04 Nicolas Jarry
Świat Akwilonu. Magowie. Arundilla. Tom 04
Nicolas Jarry Bojan Vukic
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Czwarty tom „Magów” osadzony w uniwersum Świata Akwilonu to fascynująca i gęsta narracyjnie opowieść o zemście, tożsamości i moralnej szarości. Nicolas Jarry zabiera czytelnika do najmroczniejszych zakamarków Zakonu Cieni – organizacji balansującej na granicy prawa, która zleca swojej agentce, Arundill, zadanie śledzenia zbuntowanych alchemików. Szybko okazuje się jednak, że to nie prawo ani porządek kierują jej motywacją, lecz chęć odnalezienia i rozliczenia się z człowiekiem, który odebrał jej dzieciństwo, wspomnienia i część człowieczeństwa. Tym samym ten tom zyskuje wyjątkowo osobisty ton. Arundill to postać, która wykracza poza typowe archetypy fantasy. Z jednej strony twarda, bezwzględna, niebojąca się ubrudzić rąk, z drugiej – pełna ran, wewnętrznych konfliktów i pustki wynikającej z amnezji. Wychowana przez tajemniczego Sad-Smilea, który od najmłodszych lat kształtował ją na posłuszne narzędzie, bohaterka stopniowo odzyskuje to, co zostało jej brutalnie odebrane – tożsamość i cel. To fascynująca, a jednocześnie tragiczna figura, która mocno przyciąga uwagę czytelnika. Pod powierzchnią efektownych pojedynków i politycznych intryg kryje się opowieść o kobiecie szukającej prawdy o sobie. Wychowana w kłamstwie, zdradzona przez najbliższego nauczyciela, Arundill zmuszona jest skonfrontować się nie tylko z przeszłością, ale i z tym, kim się stała – narzędziem zemsty, maszyną do zabijania, alchemikiem bez sumienia. Czy jej podróż to droga ku wolności, czy tylko kolejne złudzenie w świecie, gdzie każda strona ma coś do ukrycia? Scenariusz Jarry’ego nie prowadzi czytelnika za rękę. Wręcz przeciwnie – posługuje się eliptyczną, nielinearną narracją, pełną retrospekcji, skoków czasowych i niedopowiedzeń. Fabuła toczy się równolegle na dwóch płaszczyznach: teraźniejszości, w której Arundill prowadzi ryzykowne śledztwo, i przeszłości, odsłaniającej jej brutalne szkolenie. Narracja celowo wprowadza w błąd, odwraca uwagę i prowokuje – podobnie jak sama Arundill, która nie boi się manipulacji w imię wyższego celu. Finał zaskakuje, choć nie każdemu przypadnie do gustu tempo prowadzenia wydarzeń. Świat Akwilonu: Magowie tom 4 to nie tylko kolejna przygoda z magami. To też ważny fragment większej układanki – uniwersum Arranu, które z każdym tomem staje się coraz bardziej złożone, spójne i wciągające. Zakon Cieni, alchemicy, nekromanci, runiczni magowie – każdy z tomów pokazuje inne oblicze tej rzeczywistości, pogłębiając jej mitologię. W przypadku „Magów” nie brakuje także odniesień do klasycznych tropów fantasy, od walki dobra ze złem po refleksje o naturze władzy i kontroli... https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-swiat-akwilonu-magowie-tom-4/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na910 miesięcy temu
Zorro. Z martwych Sean Murphy
Zorro. Z martwych
Sean Murphy
Pamiętam, jak w młodości oglądałem serial o Zorro, o bohaterze wycinającym przeciwnikom na ubraniu duże Z. Chyba już prawie dwie dekady minęły, od kiedy miałem jakąkolwiek styczność z tym bohaterem, zatem gdy tylko Egmont zapowiedział omawiany komiks, od razu się nim zainteresowałem. Sean Murphy w Zorro. Z martwych postanowił podejść inaczej do tematu. Nie cofamy się do początków XIX wieku. Akcja rozgrywa się we współczesności w meksykańskim mieście La Vega. To właśnie tutaj wraz z obchodami Dnia Zmarłych mieszkańcy czczą legendarnego Zorro. Do czasu, gdy miejscowy gangster El Rojo nie zakazuje jego kultu, przy okazji zabijając ojca głównych bohaterów, który odgrywał Zorro w czasie uroczystości. Po kilkunastu latach dochodzi do przełomowego wydarzenia. Rosa pracuje dla zabójcy swojego taty, a jej brat Diego cóż… nabawił się schizofrenii. Po wzięciu do ręki szpady legendarnego Zorro nagle ubzdurał sobie, że jest legendarnym samozwańczym bohaterem. Więcej fabuły nie zdradzę. Mogę jedynie powiedzieć, że to jest typowy sensacyjniak. Masa walk, strzelanin, nagłe zwroty akcji, podpalenia, pościgi tego wszystkiego tutaj doświadczymy aż w nadmiarze. Co jednak najważniejsze, Zorro, który odrodził się w Diego nie wycina „Z” w ubraniach, ale w ciele. Zatem zdecydowanie jest o wiele brutalniej niż we wspominanym wcześniej serialu. Druga najciekawszy element to humor, trochę kojarzący się z takimi filmami, jak Goście, goście. Zorro w końcu pochodzi z innego wieku, zatem nie do końca odnajduje się w rzeczywistości pełnej szybkostrzelnych karabinów i samochodów. Od razu polubiłem tę reinkarnacje Zorra, a do tego świetnie ona kontrastuje z realistycznym podejściem do świata Rosy. Naprawdę to rodzeństwo doskonale ze sobą współgra. A mamy jeszcze kilku ciekawych drugoplanowych bohaterów, jak na przykład El Cementerio, tajemniczy mieszkaniec La Vegi skrywający zaskakujący sekret. Cała recenzja: https://ostatniatawerna.pl/powrot-legendarnego-zamaskowanego-obroncy-ucisnionych-recenzja-komiksu-zorro-z-martwych/
OstatniaTawerna - awatar OstatniaTawerna
oceniła na81 dzień temu
Wojny i smoki. Dywizjon Lafayette'a. Nicolas Jarry
Wojny i smoki. Dywizjon Lafayette'a.
Nicolas Jarry David Courtois
Wojny i Smoki Tom 2: Dywizjon Lafayette’a. Pierwszy tom zawiesił poprzeczkę tak wysoko, że ciężko będzie go przeskoczyć. Drugi tom nie dorasta do pięt swojemu poprzednikowi, ale mimo to nadal potrafi zapewnić całkiem przyjemną, lekką przygodę z latającymi bestiami w tle. Tym razem śledzimy losy Franka, którego dzieciństwo zostało brutalnie naznaczone atakiem smoka. Zniszczone życie i trauma sprawiają, że chłopak dorasta z jedną obsesją — pomścić rodzinę i ubić skrzydlate potwory. Szybko więc zostaje pilotem i trafia do tytułowego Dywizjonu Lafayette’a we Francji. Problem w tym, że żądza zemsty zaślepia go tak bardzo, że zaczyna popełniać coraz poważniejsze błędy… i to właściwie cała oś fabuły. Opowieść nie zaskakuje, miejscami wręcz sprawia wrażenie zbyt skrótowej, ale nadrabia tym, co w tej serii powinno robić największe wrażenie: smokami i efektownymi podniebnymi scenami. A tych jest sporo i są naprawdę widowiskowe. Komiks czyta się płynnie, a ilustracje jak zwykle robią robotę: są dynamiczne, szczegółowe i po prostu przyjemne dla oka. Podsumowując: to nie jest poziom fenomenalnego tomu pierwszego, do którego temu drugiemu sporo brakuje. Ale jeśli masz ochotę na szybką przygodę w świecie pełnym smoków, ognia i powietrznych pojedynków, to Dywizjon Lafayette’a nadal daje radę. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DRorf75DCNG/?igsh=MWlsbmJvc211Ynl3Nw==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na74 miesiące temu
Świat Akwilonu. Ziemie Ogona. Białe Twarze. Tom 2 Nicolas Jarry
Świat Akwilonu. Ziemie Ogona. Białe Twarze. Tom 2
Nicolas Jarry Alex Sierra
Ziemie Ogona Tom 2: Białe Twarze. Lubię serię Świat Akwilonu, więc z chęcią sięgnąłem po ten tytuł. Wiedziałem, że będzie dobrze… ale nie spodziewałem się, że aż tak dobrze! Już po kilku pierwszych stronach wiadomo, że to będzie uczta dla oczu. Ilustracje są przepiękne, barwne, nasycone szczegółami, momentami aż kipiące od klimatu. Raz mroczne i niepokojące, innym razem bajkowe i magiczne – zawsze jednak z rozmachem i sercem. Naprawdę można się w tych planszach zatopić. No i te pejzaże! Sama fabuła jest dość prosta, ale ma w sobie sporo uroku. Główna bohaterka, Itome, ucieka przed pożarciem przez wrogie plemię Spiłowanych Zębów (tak, to ludożercy) i przypadkiem trafia na magiczną maskę. Zakłada ją, żeby ratować skórę i tak zaczyna się jej przygoda. Duch maski okazuje się jednak nie być zbyt przyjazny, więc Itome musi wyruszyć w podróż, by się od niego uwolnić. Towarzyszą jej barwni, zaskakujący kompani, a całość ma w sobie coś z baśni i przygodówki w starym dobrym stylu. Nie ma tu może rewolucyjnej historii, ale to wcale nie przeszkadza. Ten komiks broni się atmosferą, bohaterami i oprawą wizualną. Czyta się go lekko, przyjemnie, z uśmiechem na twarzy. Komiks ten to taka mała perełka. Prosta, ale piękna. Bajkowa, ale nie infantylna. Jeśli lubicie komiksy z klimatem, które potrafią oczarować samym rysunkiem – koniecznie sprawdźcie. Rewelacja. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DPiaEz_DBKt/?igsh=NTZ5Nml4OHM4ZDk2
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na96 miesięcy temu
Świat Akwilonu: Elfy: Kastennroc. Tom 11 Jean-Luc Istin
Świat Akwilonu: Elfy: Kastennroc. Tom 11
Jean-Luc Istin Kyko Duarte
Świat Akwilonu: Elfy Tom 11 Kastennroc. Jedenasty tom Elfów stanowi bezpośrednią kontynuację historii rozpoczętych w tomach 1 i 6, skupionych wokół konfliktu Niebieskich Elfów z nekromantką Lah’są. Scenarzyści tym razem rozszerzają skalę opowieści, wprowadzając do fabuły zarówno ludzi, jak i Redwina — dobrze znanego czytelnikom z cyklu Krasnoludy. Dzięki temu album przybiera formę pełnoprawnego crossoveru, w którym różne linie fabularne Akwilonu zaczynają się aktywnie splatać. Głównym punktem tomu jest oczywiście monumentalna batalia. Starcie zostało przedstawione z rozmachem, który powinien usatysfakcjonować fanów epickiej fantasy. Trzeba jednak zaznaczyć, że choć konflikt eskaluje do imponującej skali, sama struktura opowieści pozostaje otwarta — album wyraźnie przygotowuje grunt pod dalsze rozwinięcia w kolejnych odsłonach cyklu. To rodzi pewne wątpliwości: Czy Świat Akwilonu potrzebuje tak mocnego łączenia poszczególnych serii? Z jednej strony integracja daje szansę na budowę większej narracji, z drugiej odbiera kolejnym tomom ich dotychczasową samowystarczalność. Nie każdy czytelnik będzie entuzjastycznie nastawiony do tego kierunku. Warstwa graficzna, zgodnie z tradycją cyklu, trzyma bardzo wysoki poziom. Ilustracje są szczegółowe, dynamiczne i świetnie oddają skalę konfliktu. Co ciekawe, najlepiej wypadają nie sceny bitewne (choć te są na poziomie) lecz otwarcie albumu. Początkowe partie mają wyjątkowo gęsty, sugestywny klimat, który skutecznie buduje nastrój i ostatecznie okazuje się najbardziej pamiętnym elementem tomu. Kastennroc to solidna odsłona serii, atrakcyjna wizualnie i ważna fabularnie, choć niepozbawiona pewnych wad. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DSzku7HDAse/?igsh=MTMxc29tNXF2czJ6dQ==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na73 miesiące temu
Mroczni Rycerze ze Stali. Wojna Trzech Królestw Tom Taylor
Mroczni Rycerze ze Stali. Wojna Trzech Królestw
Tom Taylor Yasmine Putri
Atrakcyjność komiksów zaliczanych do elseworldów zasadza się przede wszystkim na odmienności od klasycznych historii superbohaterskich. Autorzy nadal opowiadają na ich łamach o postaciach, które czytelnicy kochają, ale wrzucają je w nowe, zazwyczaj niecodzienne okoliczności. Jest to najczęściej na tyle interesujące, że rzadko potrzeba czegoś więcej, by tego typu album zebrał dobre opinie. Czy tak właśnie rzecz ma się z „Mrocznymi Rycerzami ze stali”? Superman, Batman, Wonder Woman to ikony superbohaterskiego komiksu. Kojarzymy ich przede wszystkim z wielkomiejską scenerią i technologią. A co, gdyby herosi objawili się w zupełnie innym otoczeniu i czasie? Czy mieliby równie duży wpływ na świat? Bohaterowie „Mrocznych Rycerzy ze stali” to te same postaci, które doskonale znamy, jednak Tom Taylor przekształcił zarówno ich wizerunek, jak i całą opowieść na wzór historii fantasy ulokowanej w quasiśredniowiecznym anturażu. Nie wydaje się to szczególnie oryginalne, bo manewr jest w gruncie rzeczy bardzo prosty. Można odnieść wrażenie, że podczas tworzenia konceptu ktoś powiedział: „Hej, wrzućmy znane postaci w inne otoczenie i sprawdźmy co się stanie!”. Oryginalność nie jest jednak elementem, który cechuje nurt superbohaterski, istotniejsze jest to, czy wszystko działa na płaszczyźnie samej opowieści. A tu odpowiedź jest, na szczęście, twierdząca. Autor w kreatywny sposób podchodzi do protagonistów. W tym celu manipuluje ich originami, zmieniając przeszłość właściwie każdego z nich i dodając do niej elementy redefiniujące ich osobowość. W efekcie nikt nie jest do końca taki, jakim znamy go z regularnych cykli. Czy to dobry manewr? W mojej opinii tak, a to z tego względu, że zachowując najgłębsze, najbardziej ikoniczne cechy charakteru danego bohatera, Taylor subtelnie modyfikuje wizerunek każdego z nich, a to nadaje postaciom nowych odcieni. To cenna rzecz i lekki, absolutnie niepretendujący do miana rewolucyjnego powiew świeżości. Dobrym wyborem było przekształcenie świata przedstawionego, opartego na lubianych superbohaterach, w przestrzeń wypełnioną politycznymi knowaniami, różnego rodzaju napięciami i wszechobecnymi sekretami. Akcja toczy się kilkutorowo (sprawne łączenie wątków w głowie czytającego wymaga skupienia),a my mamy okazję zajrzeć za kulisy każdego z królestw biorących udział w konflikcie i dobrze poznać mechanizmy władzy a także genezę napięcia i zależności zarówno między jednostkami, jak i państwami. To interesujący obraz, który warto docenić zwłaszcza w kontekście tego, że na co dzień Uniwersum DC nie oferuje zbyt wielu opowieści w tym klimacie. Pod względem wizualnym album wypada dobrze. Rysowników jest kilkoro, ale pierwsze skrzypce gra Yasmine Putri. Pochodząca z Indonezji artystka tworzy kadry przejrzyste i nowoczesne, które są przede wszystkim po prostu ładne. Momentami mogą sprawiać wrażenie nieco zbyt sterylnych, ale nie jest to mankament, który jakoś znacząco obniżałby ocenę tego elementu albumu. „Mroczni Rycerze ze stali” jawią się jako rzetelnie zrealizowany elseworld, czerpiący z uznanych wzorców w sposób sprawny i fachowy. To komiks oferujący rozrywkę na poziomie, który z pewnością usatysfakcjonuje wielu fanów superhero. Przy lekturze trzeba mieć, rzecz jasna, świadomość, że nie jest to żaden kamień milowy, ale też chyba nikt czegoś takiego nie oczekiwał. Ostatecznie lektura przynosi sporo frajdy, a to jest w tego typu komiksie najważniejsze. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2026/03/mroczni-rycerze-ze-stali-wojna-trzech.html oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid0uQB6rNWMf41o493Q4DBAE66GfDupG2zvhSiVYAagXTBGD3xGUpLUfkGqXaQuETxtl
Marek Adamkiewicz - awatar Marek Adamkiewicz
ocenił na71 miesiąc temu
Rycerz Psi Łeb. Księga 1 Vincent Brugeas
Rycerz Psi Łeb. Księga 1
Vincent Brugeas Ronan Toulhoat Yoann Guillo
Po twórcach Króla Rozpustników spodziewałem się rozmachu w ich kolejnym dziele. Zatem w Rycerzu Psim Łbie oczekiwałem całej masy intryg, licznych krwawych walk i niespodziewanych zwrotów akcji. I tu spotkała mnie wielka niespodzianka. Ponieważ mamy do czynienia z bardzo kameralną historią. Tak naprawdę cała fabuła koncentruje się na jednym turnieju rycerskim. Nie ma tutaj w zasadzie większych intryg, nikt nawet nie ginie. To zwyczajny turniej rycerski, na którym dwójka głównych bohaterów chce się wykazać przez pokonanie jak największej ilości rywali. Oznacza to także pieniądze, a jakże. Jasne, w tle dochodzą takie elementy jak hazard uprawiany przez giermków, delikatne nakreślenie sytuacji politycznej – kto, dlaczego i po co organizuje ten turniej. Nie zmienia to faktu, że nie ma tu za grosz rozmachu z Króla Rozpustników. I bardzo dobrze! Choć, bardziej sobie cenię wspomniane dzieło od Rycerza Psiego Łba, ale w tej spokojnej, nieskomplikowanej narracji jest coś świeżego. W końcu można uświadomić sobie, że życie prostych, biednych rycerzy wędrujących szlakami od jednego turnieju do drugiego też może być ciekawe. Wcale nie muszą oni zmieniać biegu historii. Wystarczy, by mieli interesująca osobowość… no właśnie. Tytułowy protagonista to tak naprawdę kobieta. I to jest główny twist całego tego tytułu. Kobieta, która ukrywa swoją płeć, aby móc realizować się w roli rycerza – ciekawy wątek, dobrze poprowadzony. Równie istotny jest jej towarzysz, czyli Josselin. To ambitny wojownik, który postawił sobie za cel pokonanie niezwyciężonego Czarnego Rycerza. I znowu wątek z Czarnym Rycerzem jest świetny w swej prostocie. Nie ma tu spektakularnego zwrotu akcji, bo to opowieść o codziennej doli rycerstwa. [...] Rycerz Psi Łeb, jest historią bez wielkich narracji, znaczących bohaterów, to jedynie prosta opowieść o turnieju rycerskim i dwóch zdolnych, biednych rycerzach. I czytało mi się to po prostu wyśmienicie. Cała recenzja: https://ostatniatawerna.pl/cios-za-ciosem-recenzja-komiksu-rycerz-psi-leb-ksiega-1/
OstatniaTawerna - awatar OstatniaTawerna
oceniła na85 miesięcy temu
Pingwin: Wszystko, co złe Tom King
Pingwin: Wszystko, co złe
Tom King Rafael de Latorre Marcelo Maiolo
Kontynuacja historii Pingwina autorstwa trio King-De Latorre-Maiolo dobrze dopełnia historię z tomu pierwszego. Podobnie jak zwróciłem uwagę na to wcześniej – de facto opowieść tę można czytać znając pobieżnie i ogólnie historię relacji Batmana i Cobblepota. Niemniej nadal fascynuje mnie w jaki sposób przedstawiono tutaj zależność tych dwóch postaci. Pingwin po trupach, jak to zwykle ma w zwyczaju, dąży do celu czyli odbudowania swojego imperium przestępczego. Chociaż miał być wykorzystany przez służby, sam tak naprawdę wykorzystał je do swoich planów. Nie okazuje litości absolutnie nikomu – nawet swoim dzieciom, które próbowały przejąć po nim schedę. Zwrócę uwagę na jedną rzecz, a która ma spore znaczenie – historia ta nie jest tak naprawdę opowiedziana oczami Pingwina, a jego przyjaciół, wrogów, partnerów i partnerek oraz, tak tak – samego Batmana. To naprawdę ciekawy zabieg, który przyciągnął moją uwagę. Tom drugi tej historii to też zdecydowane przyspieszenie – kiedy w pierwszym mieliśmy opowiedzianą historię Cobblepota w sposób spokojny i dokładny, tutaj mamy już pościg za kolejnymi kadrami i wydarzeniami. Czy jest to na minus dla całej historii? Absolutnie nie, dynamizuje ją i powoduje, że jesteśmy ciekawi co dzieje się na kolejnych stronach. Satysfakcjonująca to była podróż przez Gotham oczami jednego z najlepiej aktualnie pisanych wrogów Batmana, chociaz nie ukrywam, że tom pierwszy wypadł zdecydowanie lepiej.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na65 miesięcy temu

Cytaty z książki Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Świat Akwilonu: Orki i Gobliny: Tom 06. Ayraak