Północne gwiazdy

Okładka książki Północne gwiazdy autora Brittainy C. Cherry, 9788384180518
Okładka książki Północne gwiazdy
Brittainy C. Cherry Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Kompas (tom 4) Seria: Niezwykłe Zagraniczne literatura obyczajowa, romans
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Kompas (tom 4)
Seria:
Niezwykłe Zagraniczne
Tytuł oryginału:
Northern Stars
Data wydania:
2025-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-05
Data 1. wydania:
2022-09-15
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384180518
Tłumacz:
Katarzyna Dyrek
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Północne gwiazdy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Północne gwiazdy



książek na półce przeczytane 467 napisanych opinii 465

Oceny książki Północne gwiazdy

Średnia ocen
7,1 / 10
300 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Północne gwiazdy

avatar
2569
346

Na półkach:

Przyznałam się już, że żywię pewną słabość do twórczości Brittainy C. Cherry, ale równocześnie nie wszystkie jej powieści ujęły mnie w równym stopniu. Jest coś osobliwego w sposobie, w jaki autorka opowiada swoje historie i mam wrażenie, że czasami przyćmiewa on samą opowieść. Zresztą, nawet jeżeli chodzi o samą serię „Kompas” - nie wszystkie tytuły w moim odczuciu prezentują ten sam poziom. Ale „Północne gwiazdy” (a przynajmniej jej pierwsza część!) to dokładnie taka historia, za którą pokochałam twórczość Brittainy C. Cherry. To taka subtelna, delikatna opowieść o pierwszej, wielkiej miłości i pierwszym złamanym sercu. Autorka z czułością i humorem przedstawia historię przyjaźni, która staje się podwalinami dla prawdziwego uczucia. Mnóstwo tu scen świadczących o ogromnej bliskości, zrozumieniu i wsparciu - a chociaż całość zostaje przedstawiona w taki raczej fragmentaryczny sposób, siła i prawdziwość ich relacji jest niepodważalna. Ale to nie tylko opowieść o miłości i chyba w tym tkwi właśnie największa siła „Północnej gwiazdy”. Brittainy C. Cherry dotyka tematu problemów z samoakceptacją, życiu w cieniu wygórowanych oczekiwań ze strony najbliższych czy też prześladowań i hejtu. I chociaż tych kwestii jest sporo, nie ma się takiego poczucia, że któryś z nich został potraktowany pobieżnie, bez należytego szacunku i uwagi. Czy polecam? Zdecydowanie tak! Nawet jeśli nie interesują Was poprzednie tomy serii, „Północne gwiazdy” stanowią fabularnie zupełnie odrębną historię i zasługują na uwagę. Zwłaszcza jeśli należycie do miłośników historii z motywem friends to lovers czy drugiej szansy.

Przyznałam się już, że żywię pewną słabość do twórczości Brittainy C. Cherry, ale równocześnie nie wszystkie jej powieści ujęły mnie w równym stopniu. Jest coś osobliwego w sposobie, w jaki autorka opowiada swoje historie i mam wrażenie, że czasami przyćmiewa on samą opowieść. Zresztą, nawet jeżeli chodzi o samą serię „Kompas” - nie wszystkie tytuły w moim odczuciu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1686
662

Na półkach:

Cherry przyzwyczaiła nas do pewnego poziomu. Mogę od niej oczekiwać słodko-gorzkich historii, które doprowadzą mnie do łez wzruszenia. Ta seria to jednak nie jest poziom pierwszych książek Cherry. Jest bardzo dobrze jak na każdego innego autora, ale jak na Cherry - jest zbyt przeciętnie. Jasne, mamy tu wzruszające momenty i chwytające za serce sceny, ale na końcu zrobiło się zbyt mdło. To jest kwestia oczekiwań od Cherry, bo od wobec debiutu nie byłabym tak krytyczna.

Cherry przyzwyczaiła nas do pewnego poziomu. Mogę od niej oczekiwać słodko-gorzkich historii, które doprowadzą mnie do łez wzruszenia. Ta seria to jednak nie jest poziom pierwszych książek Cherry. Jest bardzo dobrze jak na każdego innego autora, ale jak na Cherry - jest zbyt przeciętnie. Jasne, mamy tu wzruszające momenty i chwytające za serce sceny, ale na końcu zrobiło...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
140
115

Na półkach:

Dzisiaj na moją recenzencką tapetę wlatuje ostatni tom serii "Kompas" autorstwa Brittainy C. Cherry - "Północne gwiazdy" ✨

Mimo że ten tom jest ostatnim z tej serii, to każdą część można czytać w różnej kolejności. Są one bardzo luźno ze sobą powiązane, gdyż w fabule przenikają się jedynie postaci. Jednak polecam zapoznać się z "Kompasem" w kolejności chronologicznej 🩵

"Północne gwiazdy" tak jak jej poprzedniczki czytało mi się bardzo dobrze. Jest to z pewnością lekka historia, którą można przeczytać na jednym posiedzeniu.
Zaskoczyła mnie forma tej książki, ponieważ dostajemy duży zarys tego, jak rozpoczęła się znajomość pomiędzy głównymi bohaterami - Hailee i Aidenem. Zabieg ten pozwala nam zżyć się jeszcze bardziej z postaciami, poznać ich historię, a także zrozumieć ich postępowanie.

Historia napisana przez Brittainy C. Cherry porusza takie tematy, jak: odnajdywanie prawdziwego "ja", ćwiczenie pewności siebie i akceptacja samego siebie. Według mnie te wątki są poprowadzone w prawidłowy sposób. Nie odczułam, aby dana problematyka została zrobiona po "łebkach".

Pokochałam tę książkę z pewnością za relacje, jakie stworzyła autorka. Uwielbiam to, że Brittainy skupia się na rozwoju relacji swoich postaci, nie dostajemy szybkiego zauroczenia i gwałtownego romansu. Wszystko powstaje powoli i w sposób naturalny 🩵Obserwujemy, jak Hailee i Aiden się poznają, przekonują do siebie, aż stają przyjaciółmi, by następnie ich relacja potoczyła się w odpowiednim kierunku.

"Północne gwiazdy" na pewno bronią się jako osobny byt, ale również broni całą serię "Kompas" 🧭Polecam zapoznanie się z tą historią, jak i z jej poprzedniczkami 🩵Ja osobiście będę miło wspominać te książki i może kiedyś znowu do nich wrócę 🥰

Dzisiaj na moją recenzencką tapetę wlatuje ostatni tom serii "Kompas" autorstwa Brittainy C. Cherry - "Północne gwiazdy" ✨

Mimo że ten tom jest ostatnim z tej serii, to każdą część można czytać w różnej kolejności. Są one bardzo luźno ze sobą powiązane, gdyż w fabule przenikają się jedynie postaci. Jednak polecam zapoznać się z "Kompasem" w kolejności chronologicznej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

594 użytkowników ma tytuł Północne gwiazdy na półkach głównych
  • 372
  • 207
  • 15
127 użytkowników ma tytuł Północne gwiazdy na półkach dodatkowych
  • 57
  • 32
  • 16
  • 9
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Brittainy C. Cherry
Brittainy C. Cherry
Amerykańska pisarka, autorka poczytnych książek z gatunku romans. "Brittainy Cherry była zakochana w słowach od dnia, w którym wzięła swój pierwszy oddech. Ukończyła Carroll University Degree Bechelors na kierunku Sztuka Teatralna oraz kurs kreatywnego pisania m.in. scenariuszy. Uwielbia aktorstwo, taniec, kawę, herbatę chai i wino. Brittainy mieszka w Milwaukee, Wisconsin ze swoją rodziną . Kiedy nie pisze, opiekuje się i bawi ze swoimi zwierzętami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wariacja Rebecca Yarros
Wariacja
Rebecca Yarros
Gdybym musiała stworzyć zestawienie swoich ukochanych autorów, Rebecca Yarros zajęłaby prawdopodobnie jedno z kluczowych miejsc i to pomimo tego, że wciąż nie udało mi się nadrobić jej najpopularniejszej serii czyli Empireum. Jest coś takiego w jej historiach, co niebywale mnie wzrusza i co porusza jakąś czułą strunę w moim serduchu. I dlatego kiedy cały świat book mediów czekał jakiś czas temu na kontynuację „Czwartego skrzydła”, ja z niecierpliwością wypatrywałam informacji o polskim wydaniu jej powieści obyczajowej, a potem zwlekałam z lekturą, w obawie, że Rebecca Yarros nie sprosta oczekiwaniom które sama zbudowałam. Ale nie powinnam w nią wątpić. To taka delikatna, niezwykle wzruszająca opowieść o miłości, która przed laty nie doczekała się domknięcia, a teraz niejako otrzymuje od losu drugą szansę. Rebecca Yarros oddaje napięcie i chemię między bohaterami, ale potrafi pokazać także bliskość i uczucie w drobnych gestach; i są tu takie sceny, które wywołują w czytelniku takie dziwne uczucie ciepła. „Wariacja” to jednak nie tylko powieść o miłości, a przynajmniej nie tylko o tej miłości o charakterze romantycznym. Rebecca Yarros tworzy niezwykle poruszający portret relacji między rodzeństwem - pełen bliskości, wsparcia, gotowości do ogromnych poświęceń, ale też i rywalizacji. A oprócz tego przewija się wątek skomplikowanego uczucia łączącego główną bohaterkę z jej matką - przepełniony dziwnym poczuciem winy, nieprzeżytej do końca żałoby i zbyt wysoko postawionych oczekiwań. To taka historia, która nie pokazuje wszystkiego wprost, ale te momenty ciszy, kwestie, które wybrzmiewają gdzieś między wierszami, poruszają chyba jeszcze bardziej. A wątek związany z baletem - dążenie do perfekcji; życie pod presją oczekiwań innych, ale też własnych ambicji; nieustanna rywalizacja i bycie narażonym na ocenę innych - stanowi tylko taką wisienkę na torcie. Czy polecam? Zdecydowanie tak. „Rzeczy, których nie dokończyliśmy” chyba niezmiennie pozostaną już moją ukochaną powieścią Rebekki Yarros, ale obiektywnie „Wariacje” w niczym jej nie ustępują.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na821 dni temu
Najjaśniejszy promień słońca Lisina Coney
Najjaśniejszy promień słońca
Lisina Coney
Uwielbiam książki, w których relacja rozwija się naturalnie, nie jest pełna zbędnych dramatów i przede wszystkim charakteryzuje ją szczerość, zrozumienie i szacunek. To wszystko tutaj dostałam. 🥹 Ponadto Cal ląduje na liście książkowych mężów. 📌 Jak na 22-latkę Grace przeżyła wiele. Przed kilkoma latami przeżyła traumatyczne wydarzenie, którego piętno odbija się po dziś dzień. Obecnie studiuje anglistykę marząc o zostaniu pisarką, a po zajęciach dorabia ucząc baletu. Jest spokojna i uparta, drobna i silna, nieufna, ale stara się być otwarta. Wiele zmienia się, gdy pewnego dnia poznaje Cal’a. Osiem lat starszy Cal jest właścicielem studia tatuażu, do którego pewnego dnia przychodzi Grace. Cal ma swoje problemy i zobowiązania. Kiedy jego matka, alkoholiczka, zaniedbuje młodszą córkę, Cal jest w pogotowiu i przejmuje opiekę nad małą zabierając ją do siebie. W głębi duszy czuje, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym otrzyma pełną opiekę prawną nad młodszą siostrą, dlatego nie szuka związku, bo chce w pełni skupić się na małej Maddie. Tylko jak tu się skupić na młodszej siostrze, gdy drobna postać Grace tak bardzo mąci w głowie? Postać Cal’a skrada serce od samego początku! Czy ten facet ma jakieś wady? Dajcie mi znać, bo ja się nie doszukałam! To troskliwy, opiekuńczy i mający serce na dłoni mężczyzna. Jednak, by poznać go takiego trzeba dać mu szansę, ponieważ pierwsze wrażenie jest bardzo mylące. Wydziarany, wysoki, a do tego silny budzi postrach. Za to z główną bohaterką miałam pewien problem. Nie potrafiłam zrozumieć zachowania Grace na samym początku. Bo zrozumiałym jest fakt, że po tym, co ją spotkało nie ufa mężczyznom, ale wobec Cal’a jakby to nie obowiązywało. Jej zachowanie totalnie przeczyło temu, co ciągle powtarzała i temu jak dotąd się zachowywała. Ale z drugiej strony rozumiem, że to też był jej sposób na wyjście ze swojej strefy komfortu, bo bardzo starała się być mimo wszystko bardziej otwarta. To sprawiło, że początkowo nie zyskała mojej sympatii, ale później bardzo szybko to nadrobiła! Grace okazała się niesamowitą osobą. Autorka przedstawiła ją tak, że po bliższym poznaniu czuć od niej ciepłe i przyjemne fluidy, dosłownie jak promienie słońca. Co do rozwoju i przebiegu relacji tej dwójki, tak, jak wspominałam wyżej. Dostałam to, czego szukałam. Autorka w fantastyczny sposób rozwinęła wątek najpierw przyjaźni, a później miłości bohaterów. Czytało się to wspaniale. Jest to cudowny przykład dojrzałej relacji osób, które zasługiwały na odrobinę szczęścia w życiu. To wciągająca historia, która budzi do życia dając nadzieję i odwagę. Nadzieję na lepsze jutro i szczęśliwe zakończenie oraz odwagę, by po to szczęście sięgnąć.
czytelniaukasi - awatar czytelniaukasi
ocenił na88 dni temu
Napastnik Ana Huang
Napastnik
Ana Huang
Wiedziałam, że twórczość Any Huang wzbudza pewne kontrowersje i mierzy się z mało entuzjastycznymi opiniami, ale umknął mi fakt, że „Napastnik” zebrał tak ogromną falę krytyki, nawet ze strony czytelników, którzy do tej pory należeli do jej zwolenników. Ale może dobrze się złożyło, bo pewnie odwlekałabym lekturę w czasie, a moje wrażenia niewiele mają wspólnego z pełnymi rozczarowania i zarzutów recenzjami. Co więcej, „Napastnik” jest moją ulubioną powieścią autorki, jaką miałam okazję do tej pory czytać. Ana Huang tworzy romans sportowy, osadzony w środowisku futbolu (a pośrednio także baletu) i zgrabnie wplata do niego motyw siostry największego rywala. Dzięki temu niemal od pierwszych stron da się odczuć taką atmosferę napięcia i iskrzenia między bohaterami, ale równocześnie jakiegoś takiego wewnętrznego rozdarcia (zwłaszcza z perspektywy Scarlett). Mnóstwo jest tutaj takich scen wskazujących na fizyczne przyciąganie pomiędzy dwójką głównych postaci, ale też momentów, które stanowią dowód na bliskości między nimi i powoli rodzące się pokłady troski i zaufania. Nie do końca zgadzam się z zarzutem, że całość jest zbyt długa, bo dzięki temu Ana Huang zyskuje możliwość na przedstawienie także innych kwestii. Sporo miejsca zostaje poświęconych kulturze kibiców i tego w jak emocjonalny sposób postrzegane są działania graczy; poruszony zostaje wątek naruszenia granic jeśli chodzi o prywatność osób publicznych; poczucia bycia postrzeganym jedynie przez pryzmat popularności; a także życia w cieniu traumatycznych doświadczeń i skomplikowanych relacji rodzinnych. Owszem, są to kwestie poboczne, rozgrywające się niejako między wersami, ale zdecydowanie wzbogacają one historię Scarlett i Ashera i czynią całość znacznie bardziej uniwersalną niż choćby bestsellerowa seria Twisted. Czy polecam? Tak! „Napastnik” to zdecydowanie udany debiut autorki jeśli chodzi o romanse sportowe i liczę na to, że Ana Huang nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tym temacie serią „Bogowie gry”.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na84 dni temu
Twoje cienie Catherine Cowles
Twoje cienie
Catherine Cowles
A co powiecie na gburowatego leśnika, który unika ludzi jak ognia, ale gdy na jego drodze staje samotna mama z sześcioletnią córką, decyduje się zrobić wszystko, by je chronić - nawet jeśli oznacza to wspólne mieszkanie i pozwolenie żywiołowej dziewczyncs na pomalowanie mu paznokci brokatowym lakierem? Tak właśnie poznajemy Roana - bohatera, który intrygował mnie już od pierwszego tomu tej serii. Aspen, uciekając przed przeszłością, znajduje schronienie w Cedar Ridge. To tam buduje nowe życie, otacza się życzliwymi ludźmi i wreszcie zaczyna czuć się bezpiecznie. Niestety, przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i szybko upomina się o swoje. Roan z kolei od lat zmaga się z niesprawiedliwym oskarżeniem, które naznaczyło go jako niebezpiecznego człowieka. W rzeczywistości jest jednak kimś zupełnie innym - lojalnym, opiekuńczym i gotowym zrobić wszystko dla tych, na których mu zależy. Jego zwyczajowa szorstkość podkreśla te momenty, kiedy jest czuły i opiekuńczy i tych momentów wyczekiwałam. Ogromnym atutem tej historii jest relacja Roana z małą Cady - pełna czułości, autentyczna i po prostu rozczulająca. Uwielbiam obecność dzieci w książkach, a tutaj są one wyjątkowo dobrze napisane. Nie ukrywam, że widzę ogromny potencjał w historii Cady i Charliego - spin-off z ich udziałem byłby czymś, na co zdecydowanie czekałabym z niecierpliwością. Po poprzednim tomie byłam dumna, że udało mi się rozwiązać zagadkę kryminalną, ale tym razem autorka znów mnie zaskoczyła. Byłam przekonana, że Elsie odegra zupełnie inną rolę w kolejnej części - tymczasem prawda okazała się czymś, czego kompletnie się nie spodziewałam. Cóż, najwyraźniej zagadki kryminalne to nie moja najmocniejsza strona. Odwlekam czytanie ostatniego tomu nie chcąc rozstawać się z tą serią, choć jednocześnie nie mogę się go doczekać - zwłaszcza że zapowiada się motyw, który uwielbiam najbardziej. Samotni ojcowie mają w sobie coś wyjątkowego, a połączenie samotnego ojca i niani brzmi jak przepis na kolejną świetną historię.
zaczytana_catrin - awatar zaczytana_catrin
ocenił na91 dzień temu
Under Your Spell Laura Wood
Under Your Spell
Laura Wood
Wyobraźcie sobie, że macie pilnować gwiazdy rocka przez 6 tygodni… a wcześniej spędziliście z nim jedną bardzo namiętną noc. No właśnie - Clemmie też nie była zachwycona tą sytuacją. 😅 Ale zacznijmy od początku... Przez dłuższy czas raz na kilka miesięcy sięgam po romans, licząc na to, że w końcu trafię na taki, który mnie nie rozczaruje. I tym razem - po wielu naprawdę słabych historiach - w końcu się udało. Życie Clemmie właśnie legło w gruzach: straciła pracę, a na dodatek rzucił ją facet. Na szczęście w takich momentach może liczyć na swoje siostry. Jedna z nich składa jej propozycję nie do odrzucenia - Clemmie ma zamieszkać w domku babci nad morzem i „popilnować” gwiazdy rocka, Theo Elliota, który w ciągu sześciu tygodni musi skończyć pisać teksty i muzykę na nowy album. W zamian dziewczyna dostanie sporą kasę od wytwórni i spędzi trochę czasu w pięknych okolicznościach przyrody. Jest tylko jeden problem. Clemmie spędziła wcześniej z Theo jedną bardzo namiętną noc… nie mając pojęcia, kim on właściwie jest. Perspektywa spędzenia półtora miesiąca pod jednym dachem z facetem, z którym miała jednorazową przygodę, nie napawa jej optymizmem. Ale cóż - kasa to kasa. No i wiecie, jak to w romansach bywa - on kocha ją od tej pamiętnej nocy, ona jego chyba też, ale oboje są przekonani, że to drugie nie jest zainteresowane. Gdy w końcu wszystko sobie wyjaśniają, wyznają miłość i zapowiada się tylko tęcza i jednorożce… paparazzi robią im ukradkowe zdjęcia i wszystko się sypie. Theo, nie chcąc narażać Clemmie, wyjeżdża. Ona rozpacza i usycha z tęsknoty… aż w końcu on wraca. Tak, ta historia jest momentami bardzo przewidywalna - ale mimo to bawiłam się przy niej świetnie. To jedna z tych książek, które czyta się dla klimatu, humoru i bohaterów. I szczerze mówiąc, bardzo chętnie obejrzałabym jej ekranizację. Jeśli więc macie ochotę na coś lekkiego, zabawnego i z wakacyjnym klimatem - śmiało sięgajcie po tę książkę. ☀️📚
Darka - awatar Darka
oceniła na724 dni temu

Cytaty z książki Północne gwiazdy

Więcej
Brittainy C. Cherry Northern Stars Zobacz więcej
Brittainy C. Cherry Northern Stars Zobacz więcej
Brittainy C. Cherry Northern Stars Zobacz więcej
Więcej