rozwińzwiń

Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?

Okładka książki Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów? autora Sylwester Latkowski, 9788397470545
Okładka książki Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?
Sylwester Latkowski Wydawnictwo: Instytut Zarządzania Informacją S.A. reportaż
Kategoria:
reportaż
Format:
audiobook
Tytuł oryginału:
Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?
Data wydania:
2025-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-25
Język:
polski
ISBN:
9788397470545
Długość:
8 godzin 58 minut
Lektor:
Bartosz Głogowski
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?

Średnia ocen
6,2 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?

avatar
1457
1457

Na półkach: ,

Bardzo trudny temat. Cieżko się słucha o tym jak dorośli wykorzystują seskualnie dzieci ale o takich rzeczach powinno się głośno mówić dlatego warto tej książki posłuchać. Dla mnie to przestroga co może spotkać moje dziecko na etapie dorastania.

Bardzo trudny temat. Cieżko się słucha o tym jak dorośli wykorzystują seskualnie dzieci ale o takich rzeczach powinno się głośno mówić dlatego warto tej książki posłuchać. Dla mnie to przestroga co może spotkać moje dziecko na etapie dorastania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
397
357

Na półkach:

Podziwiam determinację autora, rozumiem jego bezsilność w zderzeniu z "układem" chroniącym pedofilów. Jednakże z drugiej strony odnoszę nieodparte wrażenie, że książka powstała wyłącznie dla monetyzacji tematu. Nie wnosi nic nowego, do wcześniejszych publikacji, czy filmów autora, do których on sam często odnosi się w książce.

Podziwiam determinację autora, rozumiem jego bezsilność w zderzeniu z "układem" chroniącym pedofilów. Jednakże z drugiej strony odnoszę nieodparte wrażenie, że książka powstała wyłącznie dla monetyzacji tematu. Nie wnosi nic nowego, do wcześniejszych publikacji, czy filmów autora, do których on sam często odnosi się w książce.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2098
2086

Na półkach: , , , ,

" [...] Krzyczałam pomocy... nikt mnie nie słyszał... [...]"

"Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?" to bardzo mocny reportaż Sylwestra Latkowskiego. Jednocześnie miejscami był bardzo nudny i ciężko było mi przez niego przebrnąć. Gdybym ten reportaż miała w wersji papierowej, to pewnie od razu bym ją odstawiła na półkę. Audiobookowi dałam szansę. I dobrze zrobiłam.
Ze względu na swoją treść, ten reportaż przeznaczony jest tylko i wyłącznie dla dorosłych czytelników o mocnych nerwach. Przeczytacie tutaj o krzywdzie dzieci. Nie jest to łatwy temat, ale nie można go zamiatać pod dywan. Każdy zwyrodnialec, który dopuszcza się czynów zabronionych na dzieciach, młodzieży i dorosłych powinien ponieść zasłużoną karę, bez względu na to, jakie stanowisko piastuje. Nie rozumiem układów i układzików, które chronią ten chory proceder. Dobrze, że tacy ludzie jak Sylwester Latkowski głośno o tym mówią.
Poznacie tutaj głos ofiar oraz głos zwyrodnialców. Tłumaczenia tych drugich są strasznie żałosne. Spotkacie tutaj między innymi Krystka (Krystiana W.) - łowcę nastolatek z Sopotu i jego ofiary. Nie zabrakło również wątku z Iwoną Wieczorek.
Szkoda, że niektórzy sędziowie i prokuratorzy są przekupni i zamiast skazać takich psycholi na karę pozbawienia wolności, umarzają sprawę. Później taki zboczeniec ma wolną rękę, żeby krzywdzić kolejne dzieci. Aż brak mi słów. Szkoda, że opisane tutaj sprawy nie są zwyczajną literacką fikcją. Tylko niestety tragiczną prawdą. Każdy sędzia i prokurator, który jest sprzedajny, według mnie ma krew na rękach i powinien zostać skazany tak samo jak każdy zwyrodnialec. Może wtedy sędziowie wydawaliby uczciwe wyroki, a prokuratorzy tak łatwo by nie umarzali spraw.

"[...] Od­wra­ca­nie wzro­ku od prze­stęp­stwa jest udzia­łem w prze­stęp­stwie. ("Grota" Marcel Moss) [...]"

Audiobook "Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?" Sylwestra Latkowskiego czytał Bartosz Głogowski. Idealnie dobrany lektor.

" [...] Krzyczałam pomocy... nikt mnie nie słyszał... [...]"

"Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?" to bardzo mocny reportaż Sylwestra Latkowskiego. Jednocześnie miejscami był bardzo nudny i ciężko było mi przez niego przebrnąć. Gdybym ten reportaż miała w wersji papierowej, to pewnie od razu bym ją odstawiła na półkę....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów? na półkach głównych
  • 19
  • 11
10 użytkowników ma tytuł Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów? na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?

Inne książki autora

Sylwester Latkowski
Sylwester Latkowski
Polski reżyser, reporter i dziennikarz śledczy. Przez wiele lat nie miał nic wspólnego ze środowiskiem filmowym - imał się różnych zajęć i zawodów, prowadził własne firmy. Spędził kilkanaście miesięcy w więzieniu (za wymuszenie rozbójnicze),po wyjściu na wolność zrealizował swój pierwszy film - "To my, rugbiści" (2000),o drużynie Arki Gdynia w rugby. Film wywołał wiele kontrowersji, Latkowskiego oskarżono o gloryfikowanie przemocy, czy wręcz zwykłego bandytyzmu. Kolejny jego film, "Blokersi" był pierwszym od lat dokumentem wyświetlanym na dużym ekranie i pierwszym polskim filmem o środowisku hip-hopowym. Latkowski w "Blokersach" zdiagnozował fenomen tej kultury, tworzonej zazwyczaj w obskurnych blokowiskach. Film, który miał być swoistą obroną młodych ludzi w nich mieszkających, a jednym z jego tematów była komercjalizacja ich muzyki, paradoksalnie stał się trampoliną promocyjną dla tego środowiska. Późniejsze jego filmy, mimo iż podejmowały równie ważne społecznie (lub medialnie) tematy, nie odniosły już takiego sukcesu. Nakręcił dokument o Michale Wiśniewskim ("Gwiazdor"),a także o Leszku Możdżerze ("PUB 700"). Po obrazach o meandrach show biznesu przyszła kolej na drastyczniejsze tematy, co zaowocowało filmami "Śledczak" (o sytuacji aresztów śledczych) oraz "Pedofile" (ukazującym niemoc organów ścigania przy tego rodzaju przestępstwach oraz mechanizmy, które nie dopuszczają do ujawnienia prawdy o nich na przykładzie siatki pedofilskiej z Dworca Centralnego w Warszawie. Współtworzy programy na potrzeby Telewizji Polskiej. Był reżyserem i autorem pomysłu programu popkulturalno-muzycznego TVP2 pt. "Nakręcona noc" oraz autorskiego, cyklicznego programu telewizyjnego pt. "Konfrontacja", o bulwersujących bieżących wydarzeniach społeczno-politycznych w Polsce. Był także autorem serii reportaży dla Polsatu. 30 sierpnia 2007 w mieszkaniu reżysera został zatrzymany Janusz Kaczmarek. Latkowski nagrał zatrzymanie telefonem komórkowym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cela numer 24. Rozmowy z dożywotnimi Zbyszek Nowak
Cela numer 24. Rozmowy z dożywotnimi
Zbyszek Nowak
Książka, która pozostawia czytelnika z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. To reportaż Zbyszka Nowaka – zapis jego rozmów z 24 mężczyznami skazanymi na dożywocie, odbywającymi karę w różnych więzieniach w Polsce. Początkowo miałam obawy – zastanawiałam się, po co mam to czytać, czy nie będzie to zbyt brutalne i oderwane od rzeczywistości. Okazało się jednak, że książka nie jest taka, choć rzeczywiście zostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Zabrakło mi pełniejszego obrazu spraw – dowodów oraz szerszego ujęcia kwestii sprawstwa w oparciu o akta. Wiem, że nie to było celem autora, ale dałoby to czytelnikom bardziej kompleksowy obraz. Muszę też przyznać, że nie znałam z doniesień medialnych żadnej z opisanych spraw, co dodatkowo utrudniało mi odnalezienie się w lekturze. Jaki obraz dożywotnich więźniów, systemu sądownictwa i resocjalizacji wyłania się z tych rozmów? Raczej negatywny. To nie jest to, czego się spodziewałam ani jak to sobie wyobrażałam (choć przyznaję, że wcześniej niewiele o tym myślałam). Skazani są różni – jedni zrzucają winę na alkohol, inni na narkotyki, jeszcze inni twierdzą, że zostali wrobieni lub znaleźli się w złym miejscu i czasie. Trudno jednak logicznie wytłumaczyć tak drastyczne czyny, jak podcięcie komuś gardła, strzał w głowę czy uduszenie. „Niesprzyjające okoliczności” brzmią w tym kontekście niewystarczająco. A jednocześnie z tyłu głowy mam też sprawę Tomasza Komendy. Jeśli chodzi o formę – książka składa się z zapisów rozmów z osadzonymi, uzupełnionych krótką informacją medialną oraz komentarzem autora dotyczącym akt sprawy. Każdy z rozmówców odnosi się do podobnych kwestii: co się wydarzyło, kim był wtedy, kim jest teraz, czy widzi siebie na wolności. Autor daje swoim bohaterom dużą swobodę wypowiedzi, przez co w książce pojawia się pewien chaos. Odniesienia do poprzednich publikacji czy podobnych spraw nie ułatwiały mi orientacji. Same rozmowy są interesujące i niezbyt długie. Nie są oceniane ani komentowane przez autora. Nie poznajemy też dalszych losów bohaterów – a szkoda. Osobiście czuję lekki niedosyt.
joanna_czyta - awatar joanna_czyta
oceniła na62 dni temu
Mafia po polsku Patryk Szulc
Mafia po polsku
Patryk Szulc
Bardzo dobrze napisana książka, w której znajdziesz informacje nie tylko o gangusach z pierwszych stron gazet, ale i o tych, o których nie wspominali inni autorzy. Patryk wykonał tutaj kawał dobrej roboty i widać, że był to ogrom pracy. Ilość akt, które przeczytał można by zapewne liczyć w tonach. Nie rozumiem rozczarowania Czytelników, którzy skarżą się, że w książce pada zbyt wiele nazwisk / ksyw bandytów. Nie wiem na co oni liczyli sięgając po taką pozycję książkową. To nie jest kryminał do poduszki. To reportaż o realiach polski lat 90tych i 2000-nych. Głównie. Bo Patryk prześledził losy niektórych gangusów aż po rok 2025. Tak, niektórzy po odsiedzeniu wyroków wciąż parali się działalnością przestępczą. Tym razem w białych kołnierzykach kręcąc najczęściej karuzelami VATowskimi. Reasumując, nie jest to pozycja dla lubiących proste kryminały, gdzie występuje 3 bohaterów. Tej książce bliżej do historycznej niż do czytadła do poduszki - kryminału czy thrillera. Doceńcie trud, jaki został włożony w napisanie tego wszystkiego. To setki godzin, jak nie tysiące, wśród ton akt spraw. A to nie jedyne źródła, którymi podpierał się autor. Takie książki nie powstają w miesiąc, czy też podczas kilku wizyt w WC - jak to bywa w przypadku Mroza. Serio, chłop pisze te swoje książki szybciej niż ja czytam kryminały. Już nie jego, bo Chyłka już dawno trąci tandetą. Nie to, żeby na początku była jakaś górnolotna, ale czytało się to to znośnie... Wracając do tematu. Książka na pewno spodoba się entuzjastom tematyki polskiej mafii. Dostaje on do rąk książkę, która jako jedna w niewielu, nie nazywa Dziada (domniemanym) szefem grupy wołomińskiej. „Mafia po polsku” wprowadzi Cię w tematykę nie tylko mainstreamowych (?) grup przestępczych w Polsce. Przeczytasz w niej nie tylko o pruszkowskich, wołomińskich i mokotowskich. Ale również o ich podgrupach i o tych mniej znanych, spoza medialnego mainstreamu. Nie żałuję zakupu.
Makler - awatar Makler
ocenił na88 miesięcy temu
Operacyjniak Adrian Ksycki
Operacyjniak
Adrian Ksycki Michał Łańko
Zazwyczaj mam 'problem' z pisaniem raportów o powieściach true crime. Bo jakby nie patrzeć, opisują one prawdziwe wydarzenia. Są takim trochę fabularyzowanym reportażem czy biografią (bardzo upraszczam, ale uważam, że coś w tym jest). Nie inaczej było z "Operacyjniakiem". Ale książka bardzo mi się podobała. W kryminałach, gdzie cała fabuła jest fikcją, często mamy do czynienia z policjantami, którzy są Supermenami i zawiłą sprawę morderstwa rozwiązują w mig. Zdarzają się też tacy, którzy nie wiadomo, co w policji robią. "Operacyjniak" pokazuje, że służba (nie praca - jak podkreśla M. Łańko) w policji to naprawdę ciężki kawałek chleba. Na potrzeby książki autorzy wymyślili postać głównego bohatera, którym jest sierżant Robert Młodzian, ale wszystkie przytaczane wydarzenia są prawdziwe. Z jednej strony to niesamowicie ciekawe, z drugiej jednak - trochę straszne, że takie sprawy miały miejsce wcale nie tak dawno temu. Mowa tu m.in. o zabójstwie nastolatki czy rozpracowywaniu gangów narkotykowych. Dzięki temu, że jeden z współautorów był kiedyś policjantem, o wszystkich procedurach i przebiegu pracy operacyjnych dowiadujemy się tak naprawdę z pierwszej ręki. Surowo i realistycznie, bez zbędnego ubarwiania. Nie zawsze jest tak ekscytująco, jak często czytamy w kryminałach, czasami niektóre sprawy wymagają ciężkiej i żmudnej 'orki' przez długi czas. Działania prowadzone przez Młodziana i jego policyjnych kompanów przeplatane są wywiadami z byłymi operacyjniakami. Te 'wtrącenia' świetnie uzupełniają wiedzę na temat, którego dotyczy ta książka. Bo przecież tak naprawdę każdą powieść true crime można traktować jako fabularyzowane, ale jednak kompendium wiedzy na podejmowany w niej temat.
Szuli_na_tropie _literatury - awatar Szuli_na_tropie _literatury
ocenił na74 dni temu
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz Zbyszek Nowak
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz
Zbyszek Nowak
Książka "24 razy dożywocie" autorstwa Zbyszka Nowaka to reportaż, który robi ogromne wrażenie swoją szczerością i bezpośredniością. Autor oddaje głos osobom skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności, pokazując ich historie, motywacje oraz sposób patrzenia na własne czyny i karę. Dzięki temu czytelnik ma okazję zajrzeć w świat, który na co dzień pozostaje zamknięty za murami więzień i często jest upraszczany do krótkich nagłówków w mediach. Zaletą tej książki jest jej autentyczność. Każdy rozdział to rozmowa z innym skazanym, poprzedzona krótkim opisem jego sprawy, co pozwala lepiej zrozumieć kontekst i skalę popełnionych czynów. Jednocześnie autor nie próbuje szokować ani budować taniej sensacji – zamiast tego skupia się na człowieku i jego historii, co sprawia, że lektura jest poruszająca i skłania do refleksji nad naturą zbrodni oraz systemem kar. To jednak nie jest książka łatwa ani lekka. Opisywane historie są trudne, często wstrząsające, a sama forma wywiadów sprawia, że czytelnik musi zmierzyć się z bardzo różnymi postawami – od skruchy po jej całkowity brak. Właśnie ta różnorodność pokazuje, że osoby skazane na dożywocie nie są jednorodne i nie da się ich sprowadzić do jednego schematu. „24 razy dożywocie” to bardzo dobra i wartościowa książka, szczególnie dla osób zainteresowanych tematyką true crime i reportażem. Nie tylko przybliża historie najcięższych przestępstw, ale przede wszystkim zmusza do zastanowienia się nad tym, czym jest kara, czy resocjalizacja ma sens i gdzie przebiega granica między potępieniem czynu a próbą zrozumienia człowieka.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na65 dni temu
Noski. Tak ćpają polskie dzieci Piotr Mieśnik
Noski. Tak ćpają polskie dzieci
Piotr Mieśnik Magda Mieśnik
Noski, tak ćpają polskie dzieci 22/52 Dziewięciolatek na haju? Wydaje się niemożliwe. A jednak... Autorzy brutalnie zrywają klapki z oczu dorosłych. Siadłam do Nosków ze spokojem. Wiedziałam, że lektura nie będzie przyjemna, ale miałam poczucie, że nic mnie tu nie zaskoczy. Jako nastolatka naczytałam się Ćpunów, Dzieci z dworca zoo, czy Pamiętników narkomanki. Na studiach sporo uczyłam się o uzależnieniach. Potem co prawda temat zniknął z mojego radaru, ale myślałam, że wciąż wiem o co chodzi. Nie wiedziałam... Reportaż pokazuje smutne oblicze polskiej, dziecięcej narkomanii. Kiedyś pijane dziecko było ewenementem. Dziś, codziennie na oddział trafiają młodzi ludzie w wieku 8-18 lat, w stanie psychozy po zażyciu środków. Pandemia tylko przyspieszyła i wzmocniła problem. Autorzy przeprowadzają wywiady z osobami uzależnionymi, ich rodzicami, dilerami, lekarzami i terapeutami. Temat poznajemy z każdej strony. A obraz, który otrzymujemy nie napawa optymizmem. Wszyscy rozmówcy zgodnie twierdzą, że jest coraz gorzej. Dostępność do towaru jest nieograniczona. W internecie są gotowe, nielegalne przepisy. A każda szkoła ma swojego dilera... Po co czytać taką książkę? Żeby wiedzieć 🙄 Każdy rodzic powinien ją przeczytać, żeby mieć świadomość, żeby gadać, żeby znać pierwsze symptomy. Bo branie, przestało być stereotypowe - zarezerwowane dla nizin społecznych. Uzależnionych dzieci z tak zwanych dobrych domów jest coraz więcej. Terapeuci podkreślają, że jedynym remedium jest bliskość, rozmowy i dbanie o swój rodzicielski autorytet. Czytajcie zatem i bądźcie uważni. Bo mimo, że większości z nas ta wiedza się nie przyda, to warto wiedzieć ♡ Druzgocąca. I potrzebna. #reportaż #książka #trudnesprawy
Bookalove - awatar Bookalove
ocenił na102 dni temu
Ze śmiercią im (nie) do twarzy. Rozmowy z granicy między światami Anna Matusiak-Rześniowiecka
Ze śmiercią im (nie) do twarzy. Rozmowy z granicy między światami
Anna Matusiak-Rześniowiecka
Wydawałoby się, że w czasach, w których żyjemy, nie ma już tematów tabu. Czasem mam wrażenie, że większość zagadnień odarliśmy ze swego rodzaju intymności, w tym nas samych. W końcu media społecznościowe pozwalają na wiele, byle było kolorowo/hardcorowo/słodko/obrzydliwie/etc. (niepotrzebne skreślić),ale jednak okazuje się, że jest temat, który wciąż i wciąż od siebie odsuwamy, zamiatamy pod ten przysłowiowy dywan. O czym mowa? O tym jedynym pewnym i nieodwracalnym wydarzeniu w naszym życiu. O śmierci. O przemijaniu. O umieraniu. Im jestem starsza, tym częściej zdarza mi się myśleć o śmierci. Ale dzięki takim książkom, jak przedstawiona tu przeze mnie „Ze śmiercią im (nie) do twarzy” Anny Matusiak, powoli oswajam się z tym trudnym, ale i fascynującym tematem, jakim jest koniec życia. Autorka oddała w ręce czytelnika zapis kilkunastu rozmów z osobami, które na co dzień zawodowo mają styczność ze śmiercią. Mamy tu m.in. wywiad z medium (czytając tę rozmowę miałam gęsią skórkę, serio!),z psycholożką hospicjum czy lekarzem, który przeprowadza w Holandii zabiegi eutanazji. Każda z tych rozmów porusza wiele ciekawych zagadnień, które dotyczą ostateczności. Pytania są trafne, odpowiedzi bywają zaskakujące, a przytaczane opowieści często wzruszają. Co ciekawe, na kilka tych samych pytań zadanych przez autorkę, każda z osób odpowiedziała bardzo podobnie bez względu na wyznawaną wiarę, poglądy czy doświadczenie zawodowe. Myślę, że to jest jeden z takich tytułów, które mogą (ale nie muszą) dać ukojenie osobom pogrążonym w żałobie czy tym czującym lęk związany ze swoją śmiercią. Gdyby ta książka ukazała się dziesięć lat temu, wiem, że łatwiej byłoby mi się pogodzić z odejściem mojej Przyjaciółki. Brakowało mi wtedy takiego plastra. Te rozmowy nie ukoją tęsknoty, nie zastąpią pustki, która zostaje z tobą już na całe życie po śmierci bardzo bliskiej osoby, ale mogą pomóc nam wrócić do codzienności. Cieszę się, że coraz więcej książek oscylujących wokół tematyki śmierci i śmiertelności powstaje, a po tytuł „Ze śmiercią im (nie) do twarzy” Anny Matusiak polecam sięgnąć każdemu. To wartościowa lektura. Z nutką grozy (wywiad z medium!) 😉
magda_grozownia - awatar magda_grozownia
oceniła na89 miesięcy temu
Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli Maureen Callahan
Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli
Maureen Callahan
Chcecie wiedzieć jak bardzo podły, zdemoralizowany, zdeprawowany i obrzydliwy jest świat polityków i tak zwanego show-biznesu? Jeśli tak, to zapraszam do sięgnięcia po „Nie pytaj…”, bo to książka naszpikowana informacjami o „wielkim świecie” polityki, klanie Kennedych i o kobietach, które zniszczyli. Dowiedziałam się bardzo wiele, może aż za wiele… O przedmiotowym traktowaniu kobiet, zabójstwach, gwałtach, o wykorzystywaniu innych. Najciekawsze były dla mnie rozdziały dotyczące Marilyn Monroe i jej związkach z braćmi Kennedy, chociaż o niej, niestety, było najmniej. Wstrząsnęła mną też historia Rosemary Kennedy, niewinnej dziewczyny poddanej okrutnemu zabiegowi lobotomii i ukrytej przed światem, aby nie przynosiła wstydu. Miałam też kompletnie inne wyobrażenie o Jackie Kennedy, a po lekturze tej książki bardzo wiele straciła w moich oczach, poczułam nawet niesmak czytając o niektórych sytuacjach, w jakie była uwikłana. Rodzina Kennedych przesiąknięta duchem irlandzkiego, patriarchalnego w najgorszym wydaniu, katolicyzmu (nie wiem jak można deklarować wiarę w Boga i jednocześnie dopuszczać się tak haniebnych czynów, których z pewnością Bóg się brzydzi?) zawsze szła po trupach do celu. Zapatrzeni w siebie i swoją „wyjątkowość” nie zważali na innych. Bezkarni, z patologicznym genem rozwiązłości… Taki obraz wyłania się z będącej reportażem opowieści autorki. Zawsze wiedziałam, że pod pięknymi twarzami polityków i za ich wzniosłymi słowami może kryć się (i kryje) fałsz oraz drugie dno (właściwie to szambo). Lektura tej książkami tylko mnie w tym utwierdziła. Mimo ciekawej treści, było parę rzeczy, które mi się nie podobały . Na przykład sposób skomponowania rozdziałów. Dla mnie chaos. Autorka przeskakiwała z jednego tematu na drugi, w pewnym momencie nie potrafiłam się odnaleźć i połapać w nazwiskach, datach i wydarzeniach. Również sposób przedstawienia niektórych pokrzywdzonych kobiet nie do końca mi odpowiadał. Czytając nie czułam czasem do nich ani krzty sympatii… Wydawały mi się takie… puste. Według mnie, nie do końca też było tak, że wszystkie z nich były bez żadnej skazy. Mimo tych małych minusów naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł. Ja nie żałuję.
Karolina - awatar Karolina
oceniła na610 dni temu

Cytaty z książki Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów?

Więcej
Sylwester Latkowski Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów? Zobacz więcej
Sylwester Latkowski Nic się nie stało. Kulisy sprawy Dworca i Zatoki Sztuki. Kto chroni celebrytów? Zobacz więcej
Więcej