Spotkajmy się w Amsterdamie

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga amsterdamska (tom 4)
- Data wydania:
- 2025-05-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-05-07
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383641652
Co może się wydarzyć, kiedy się okaże, że najbliższy sąsiad jest gburem bez żadnych manier? Czyżby oznaczało to wojnę domową, a może intrygującą znajomość, która wywróci twoje życie do góry nogami?
Agnieszka nie żałuje powrotu do Holandii i zamieszkania w willi w Sosnowym Lesie. Mijają lata, wszystko układa się pozornie sielsko, przynajmniej do momentu, kiedy córka Agi i Stijna wkracza w burzliwy okres dojrzewania. Annemarie odziedziczyła słuch absolutny po swojej prababci, co ogromnie cieszy jej ojca, który ma wobec jedynaczki szeroko zakrojone plany związane z jej karierą pianistki. Tymczasem dziewczyna jest normalną nastolatką, przeżywa pierwsze miłości, buntuje się, szuka swojego miejsca na ziemi i nie do końca wpasowuje się w idealny obrazek grzecznej dziewczynki, którą widzą w niej rodzice.
Co jednak najgorsze, pomiędzy państwem de Bruinami coś zaczyna się psuć. Praktycznie się nie widują, bo on zdecydowanie za dużo pracuje, a ona co rusz wynajduje sobie nowe zajęcia – jest tłumaczką i wolontariuszką w miejscowym szpitalu, a poza tym pomaga schorowanemu prawnikowi, z którym zaprzyjaźniła się przed laty. Starszy pan wyjawia jej tajemnicę z młodości, która zaważyła na całym jego życiu, i prosi o odnalezienie bliskiej mu osoby. Aga z zapałem zanurza się w przeszłości, zapominając o całym świecie… i swojej rodzinie. Tymczasem okazuje się, że de Bruinowie mają wroga...
Kim jest prześladowca, który stale obserwuje Agnieszkę i wysyła jej niepokojące wiadomości? Czy w obliczu niebezpieczeństwa małżeństwo stanie za sobą murem, a może kryzysowa sytuacja będzie powodem kolejnych kłótni? Jaką rolę w życiu Agi odegra przystojny i czarujący lekarz? Wszystkie sekrety Sagi amsterdamskiej zostaną ujawnione w zaskakującym finale, czyli powieści Spotkajmy się w Amsterdamie.
Kup Spotkajmy się w Amsterdamie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Spotkajmy się w Amsterdamie
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗦𝗲𝗿𝗰𝗼𝘄𝗲 𝗿𝗼𝘇𝘁𝗲𝗿𝗸𝗶 𝑆𝑎𝑔𝑎 𝑎𝑚𝑠𝑡𝑒𝑟𝑑𝑎𝑚𝑠𝑘𝑎 od samego początku była dla mnie czymś więcej niż tylko pięknie opowiedzianą historią. To pełna życia, wartościowa opowieść, przepełniona ciepłem i pozytywną energią, ale też z domieszką trudów, życiowych zakrętów i tajemnic. Porusza serce, wzbudza emocje i skłania do głębszych przemyśleń. Bohaterowie tej sagi stali się mi wyjątkowo bliscy, dlatego z niecierpliwością wypatrywałam finału 𝑆𝑎𝑔𝑖 𝑎𝑚𝑠𝑡𝑒𝑟𝑑𝑎𝑚𝑠𝑘𝑖𝑒𝑗, czując się, jakbym miała spotkać dawno niewidzianych przyjaciół. Co może się wydarzyć, gdy nowy sąsiad okazuje się gburowatym typem bez krzty manier? Czy zwiastuje to domową wojnę, czy może znajomość, która wywróci życie do góry nogami? Tymczasem w małżeństwie Agnieszki i Stijna zaczyna dziać się coś niepokojącego. On coraz bardziej pochłania się pracą, a ona, pełna energii i chętna do działania, szuka zajęć, które pozwolą jej być potrzebną i pomagać innym. Na dodatek ktoś śledzi Agnieszkę, wysyłając niepokojące wiadomości, a w jej życiu pojawia się czarujący lekarz. Czy małżeństwo de Bruinów przetrwa tę próbę? A może tajemnice i kryzys okażą się silniejsze niż dawne uczucia? Finał tej opowieści przynosi odpowiedzi, których wypatrywałam od dawna. To wzruszające, zaskakujące i pełne emocji zwieńczenie jednej z piękniejszych sag, jakie miałam okazję poznać. Agnieszka czuje się szczęśliwa w Sosnowym Lesie, lecz wciąż próbuje zamiatać pod dywan swoje problemy, zwłaszcza te związane z wychowaniem nastoletniej Annemarie. Córka to niezwykle utalentowana muzycznie dziewczyna, a mimo to wycofuje się z konkursu, choć muzyka klasyczna to jej pasja. Jednak spotkanie z nauczycielką ujawnia, że prawda jest zupełnie inna. Coś lub ktoś skutecznie przeszkadza niedojrzałej emocjonalnie nastolatce w rozwoju kariery. Tym razem Agnieszka nie zamierza ukrywać tego przed mężem. Do problemów Agnieszki dołączają kolejne niepokojące wydarzenia: ktoś otruł ich kota, pojawiają się groźby od nieznanego prześladowcy, a tajemnicze SMS-y wzbudzają w niej nieustanny niepokój. W dodatku trudny sąsiad, lekarz o chłodnym usposobieniu, zaskakująco zyskuje na znaczeniu w jej życiu. Agnieszka wciąż pomaga Janowi w odnalezieniu dawnej miłości oraz Jeroenowi w problemach małżeńskich z Euniką, która zatraciła się w perfekcjonizmie i wychowuje córki w surowej dyscyplinie, co staje się dla Jeroena nie do przyjęcia. Uważa, że zbyt rygorystyczne wychowanie może wyrządzić córkom krzywdę. Rozproszona nadmiarem bodźców, Agnieszka nie sprawdza dokładnie, z kim spotyka się jej córka. Czuje się obserwowana i niepokoją ją tajemnicze SMS-y z nieznanego numeru, ale policja bezradnie rozkłada ręce. Agnieszka wprowadza zaostrzone środki ostrożności, które jednak na dłuższą metę nie mają większego sensu. Z powodu częstych nieobecności Stijna w domu, w sytuacjach kryzysowych Agnieszka zwraca się do Dawida, swojego arystokratycznego sąsiada. Podobno po odnalezieniu swojej drugiej połówki czujemy się kompletni. Dlaczego więc z biegiem lat związek Agnieszki i Stijna coraz bardziej się rozpada? Stają się coraz bardziej odrębni, a ich osobowości wyraźnie się wyostrzały. Stijn ucieka w pracę, mając jednocześnie pretensje do Agnieszki, że ciągle zajmuje się sprawami Jana. Porozumienie między nimi staje się coraz trudniejsze. Agnieszka jest jak słońce, wszyscy grzeją się w jej cieple i czerpią z pozytywnej energii, którą wokół siebie roztacza. To właśnie optymizm i chęć niesienia pomocy stanowiły jej znak rozpoznawczy. W życiu małżonków pojawia się kolejne dziecko, które miało być remedium na ratowanie ich związku. Tymczasem mijają lata, a Agnieszka jest zmęczona wiecznym balansowaniem między jedną córką a drugą. Stijn, mimo obietnic, znów wrócił do latania, bo w domu brakowało mu przestrzeni. W Sosnowym Lesie wszyscy czują się jak u siebie, tylko Agnieszka musi ciągle dostosowywać się do innych. Nie ma już „Stijna i Agnieszki” – jest rodzina de Bruinów, z ich troskami, zachciankami i potrzebami. Oni cierpliwie czekają na swoją kolej, która jednak nigdy nie nadchodzi. W ostatniej części sagi znalazłam wiele problemów, z którymi boryka się główna bohaterka. Niejasna sytuacja z sąsiadem, poszukiwania córki przyjaciela, zbuntowana nastolatka, kryzys małżeński, tajemniczy prześladowca, problem DDA u przyjaciółki, to tylko niektóre z nich. A do tego Amsterdam, który niejako gra tu główną rolę. W każdym słowie czuć, jak wielkim uczuciem obdarzyła to miasto autorka. Napisała, że Amsterdam to stan umysłu, niestającej tęsknoty, która sprawiała, że po kilku dniach niewidzenia chciało się go znowu ujrzeć. To miasto można było kochać lub nienawidzić, uczucia pośrednie, nie wchodziły w grę. Agnieszka Zakrzewska porusza problem DDA, podkreślając, że najgorszym wrogiem jest ten bez twarzy, z którym trudno walczyć. Na przykładzie Euniki pokazuje, jak to zjawisko wpływa na życie takich osób. Pokazuje również, jak źli i zawistni ludzie pojawiają się w naszym życiu w najmniej spodziewanym momencie, wykorzystując do swoich rozgrywek osoby nam niechętne. Choroba sprawia, że zamiast wdzięczności od tych, którym pomogliśmy, otrzymujemy ataki i przykrości, jak to ma miejsce w przypadku Charlotte wobec Agnieszki, która manipuluje Euniką. Ta ostatnia, zmagając się z własnymi problemami, obwinia wszystkich dookoła, nie dostrzegając, że prawdziwy problem tkwi w niej samej i że potrzebuje pomocy. Dopiero będąc o krok od tragedii, uświadomiła sobie, że nadszedł czas na terapię i fachowe wsparcie. Autorka ukazuje także trudności wychowawcze związane z nastolatką oraz to, ile potrzeba miłości i zrozumienia, by spokojnie reagować na buntownicze i lekceważące zachowanie dziecka. Autorka pokazuje, jak cieszyć się tym, co dobre, tak po prostu. Agnieszka i Stijn już od jakiegoś czasu idą przez życie osobno, choć formalnie wciąż razem. Ich drogi dawno przestały się przecinać. Agnieszka nigdy nie potrafiła uchronić Stijna przed całym złem tego świata. Nie potrafiła, nie miała już siły i przede wszystkim nie chciała dłużej walczyć. Związek dwojga ludzi nie przetrwa, jeśli tylko jedna osoba podejmuje wysiłek, by je ratować. Gdy pochodzimy z dwóch zupełnie różnych światów, czasem nie da się ich w pełni połączyć. Czy istnieje recepta na dobre małżeństwo? Czy ktokolwiek ją zna? Nawet najwspanialszy tort przestaje smakować, jeśli jemy go codziennie. A kiedy mamy tej słodyczy zbyt wiele, zaczynamy tęsknić za prostą kromką chleba. To właśnie w zwyczajności kryje się największa wartość. Porywy serca mijają, namiętność gaśnie, a wtedy okazuje się, że wszystko spowszedniało i nic już nie łączy. Dlatego warto doceniać tych, którzy są przy nas zawsze, nie tylko od święta. Tych, na których możemy liczyć bez względu na okoliczności. Bo zauroczenie przemija, ale prawdziwa miłość trwa. Finał sagi pozostawił mnie z refleksją, która jeszcze długo wybrzmiewała w moim sercu. To opowieść, która nie tylko wzrusza, ale również uczy, opowiada o związkach, o codzienności i o nas samych. 𝑆𝑝𝑜𝑡𝑘𝑎𝑗𝑚𝑦 𝑠𝑖ę 𝑤 𝐴𝑚𝑠𝑡𝑒𝑟𝑑𝑎𝑚𝑖𝑒 to piękne pożegnanie z bohaterami, którzy na kartach powieści stali mi się tak bardzo bliscy. Dziękuję Agnieszce Zakrzewskiej za tę podróż, pełną emocji, czułości i prawdy. Zakończenie tej sagi, moim zdaniem, potwierdza fakt, że życie czasem zatacza koło i dopiero po czasie potrafimy dostrzec, kto powinien zająć w naszym życiu najważniejsze miejsce.
Oceny książki Spotkajmy się w Amsterdamie
Poznaj innych czytelników
173 użytkowników ma tytuł Spotkajmy się w Amsterdamie na półkach głównych- Przeczytane 136
- Chcę przeczytać 37
- 2025 20
- Posiadam 9
- Legimi 5
- Rok 2025 3
- Audiobook 3
- Współpraca 2
- Audiobooki 2
- 2026 2















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Spotkajmy się w Amsterdamie
Nie mogłam się wczuć i polubić bohaterów. Dziwne wybory. Wszystko opisane powierzchownie. Dzisiaj kocha, jutro ma inną... I koniec.
Nie mogłam się wczuć i polubić bohaterów. Dziwne wybory. Wszystko opisane powierzchownie. Dzisiaj kocha, jutro ma inną... I koniec.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba najprzyjemniej czytająca się książka z całej serii (może dlatego, że była odpoczynkiem po ciężkich lekturach). Taka luźna, przewidywalna historyjka, miło że kilka wątków zostało zamkniętych, kolorytu dodawały wstawki po holendersku. Jakoś zupełnie nie przemówiło do mnie romansowanie z sąsiadem (historyjka ze swetrem i koronkowym biustonoszem była aż do bólu przewidywalna),jakaś przemiana Stijna też taka od czapy. Trochę mniej jest super doskonała główna bohaterka dzięki czemu jest strawniejsza ale nadal denerwująca.
Podsumowując-cała amsterdamska saga jest czytalna ale raczej jednorazowo, dla przewietrzenia głowy. Wracać do przygód mojej imienniczki raczej nie zamierzam.
Chyba najprzyjemniej czytająca się książka z całej serii (może dlatego, że była odpoczynkiem po ciężkich lekturach). Taka luźna, przewidywalna historyjka, miło że kilka wątków zostało zamkniętych, kolorytu dodawały wstawki po holendersku. Jakoś zupełnie nie przemówiło do mnie romansowanie z sąsiadem (historyjka ze swetrem i koronkowym biustonoszem była aż do bólu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam Sagę amsterdamską, 💜😀😘losy Agnieszki i jej siostry Julii ,i poznanych osób w Holandii. 😀
Polecam Sagę amsterdamską, 💜😀😘losy Agnieszki i jej siostry Julii ,i poznanych osób w Holandii. 😀
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowna historia Agnieszki i jej rodziny. Ich wzloty i upadki i szara codzienna rzeczywistość. Polecam bardzo
Cudowna historia Agnieszki i jej rodziny. Ich wzloty i upadki i szara codzienna rzeczywistość. Polecam bardzo
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko co dobre kiedyś się kończy.Z przyjemnością śledziłam losy bohaterów,kibicowałam i patrzyłam jak się zmieniają.Autorka stworzyła naprawdę klimatyczną historię, którą chce się poznać.
Wszystko co dobre kiedyś się kończy.Z przyjemnością śledziłam losy bohaterów,kibicowałam i patrzyłam jak się zmieniają.Autorka stworzyła naprawdę klimatyczną historię, którą chce się poznać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo saga o życiu na emigracji, o wyborach życiowych i konsekwencjach decyzji na lata. Dowiadujemy się wiele o życiu Holendrów, odwiedzamy wiele miejsc szczególnych dla tej historii. Poznajemy kilka holenderskich domów, a w nich nietypowi mieszkańcy, którzy swoją różnorodnością dodają historii koloru. Do tego emigracja, a nawet spojrzenie na obcokrajowców zamieszkujących w Polsce. Los jednych i drugich na obczyźnie. Ale również obraz tego jak ich przyjmuje ta ziemia, kultura i mieszańcy. Jednak problemy i życiowe rozterki, a czasem niebezpieczne sytuacje wplatają się w te kolorowe brzegi. Bo na życie nie możemy patrzeć tylko przez różowe okulary. Amsterdam zaprasza nas na przejażdżkę rowerem, na kawę i kusi kolorowymi krajobrazami.
https://czytamdlaprzyjemnosci.pl/2025/06/92-25-spotkajmy-sie-w-amsterdamie-agnieszka-zakrzewska/
To saga o życiu na emigracji, o wyborach życiowych i konsekwencjach decyzji na lata. Dowiadujemy się wiele o życiu Holendrów, odwiedzamy wiele miejsc szczególnych dla tej historii. Poznajemy kilka holenderskich domów, a w nich nietypowi mieszkańcy, którzy swoją różnorodnością dodają historii koloru. Do tego emigracja, a nawet spojrzenie na obcokrajowców zamieszkujących w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzwarta część to tak naprawdę przepisana w większości trzecia część z poprzedniego wydania plus dopisane nowe zakończenie. Jak dla mnie o tyle zaskakujące, że bohaterka emocjonalnie wraca do punktu wyjścia - po dwudziestu latach. No jak ktoś lubi takie kobiety, które same nie wiedzą czego chcą i rozwiązują problemy wszystkich dookoła zamiast własnych, to polecam. Piękna bajka o polskiej sprzątaczce w Holandii, która została milionerką, walczącą z rasizmem, a w między czasie udało się jej także zdobyć uprawnienia tłumacza przysięgłego.
Czwarta część to tak naprawdę przepisana w większości trzecia część z poprzedniego wydania plus dopisane nowe zakończenie. Jak dla mnie o tyle zaskakujące, że bohaterka emocjonalnie wraca do punktu wyjścia - po dwudziestu latach. No jak ktoś lubi takie kobiety, które same nie wiedzą czego chcą i rozwiązują problemy wszystkich dookoła zamiast własnych, to polecam. Piękna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCześć. Nareszcie pięknie i niech już tak pozostanie.
Niestety co dobre dobiega końca, a mam namyśli ostatni tom „Sagi Amsterdamskiej”, pod tytułem „Spotkamy się w Amsterdamie” Agnieszka Zakrzewska, wydawnictwo Flow.
Jak zwykle przez książkę przepłynęłam, gdyż bardzo byłam ciekawa co wydarzy się dalej w życiu Agnieszki. Problemy macierzyństwa, problemy w małżeństwie, a także poszukiwania zaginionej miłości Jana, bardzo byłam tych wszystkich wątków ciekawa. A także to czy w sercu Agnieszki znajdzie się miejsce na kolejne uczucie. Ja już to wiem i szkoda, że to już ostatni tom, co powoduje że jest to już rozstanie z bohaterami, których bardzo polubiłam. Gdyż postacie tu wykreowane są tacy jak my, mają swoje rozterki, dylematy i stają przed trudnymi wyborami. Prowadza z pozoru poukładane życie, jednak czasem i trudne chwile również się pojawiają.
Muszę nadmienić, że dała Saga jest pięknie wydana, posiada kolorowe brzegi, a środek piękne ilustracje i ozdobne początki rozdziałów.
Znajdziemy tu również wiele tematów, które autorka zręcznie wplotła takich jak przyjaźń, sekret przeszłości, zdrada, macierzyństwo nastolatki i bunt, trudne decyzje, a także trudne wybory.
Bardzo polecam Wam całą serię „Sagi Amerykańskiej”, miło z nią spędziłam czas.
Cześć. Nareszcie pięknie i niech już tak pozostanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety co dobre dobiega końca, a mam namyśli ostatni tom „Sagi Amsterdamskiej”, pod tytułem „Spotkamy się w Amsterdamie” Agnieszka Zakrzewska, wydawnictwo Flow.
Jak zwykle przez książkę przepłynęłam, gdyż bardzo byłam ciekawa co wydarzy się dalej w życiu Agnieszki. Problemy macierzyństwa, problemy w małżeństwie, a...
"Amsterdam to stan umysłu, nieustającej tęsknoty, która powodowała, że po paru dniach niewidzenia chciało się go ponownie ujrzeć. To miasto można było kochać lub nienawidzić".
Agnieszka de Bruin całym sercem pokochała Holandię i jej stolicę. Czy tę miłość umocniło piękno miasta wśród kanałów i strzelistych kamieniczek, jego klimat, zielone pola z leniwie obracającymi się wiatrakami, czy może połacie barwnie kwitnących tulipanów? Na pewno te elementy sielskiego krajobrazu miały niebagatelną rolę w miłości do nowej ojczyzny, ale dominującą jednak mieli otaczający naszą bohaterkę na emigracji ludzie. To oni sprawili, że Agnieszka znalazła swoje miejsce na ziemi, dobrze czuła się w kraju rowerów, bo to bliscy i przyjaciele dali jej siłę do działania, do pomagania innym, do walki z grożącym jej niebezpieczeństwem ze strony prześladowcy.
Agnieszka wzbudza ciepłe uczucia. Łatwo nawiązuje kontakty, jest serdeczna i bezinteresowna, potrafi słuchać. Jest pomocna dla przyjaciół i kochająca rodzinę, a jednak w jej życiu pojawiły się rysy. Małżeństwo z przystojnym pilotem Stijnem zaczęło przeżywać wzloty i upadki. Kryzys jaki pojawił się w ich związku wynikał z rozbieżności potrzeb i oczekiwań. "Oddaliliśmy się od siebie niepostrzeżenie. Tak łatwo było przegapić ten moment, po którym łatwiej nam uciekać, niż rozmawiać". Także bunt Annemarie, nastoletniej córki pary, nie sprzyjał naprawieniu napiętych relacji między małżonkami. Czy Agnieszce i Stijnowi uda się odnaleźć na pokrętnych drogach losu i codzienności?
W ostatniej części "Sagi amsterdamskiej" autorka wprowadziła nowe, ciekawe wątki i sytuacje wywołujące cały wachlarz emocji. Jest więc duma z rodziny, lojalność wobec przyjaciół, żartobliwe przekomarzanie z gburowatym sąsiadem i oczywiście mnóstwo wzruszeń.
Zakończenie serii trochę mnie zaskoczyło, ale czuję satysfakcję z rozwoju wydarzeń. Polubiłam odważną i wrażliwą na potrzeby innych Agnieszkę i cieszę się, że życie przyniosło jej dobre chwile, bo zasłużyła sobie na nie wyjątkowo. "Jesteś otoczona wianuszkiem przyjaciół, Agnieszka. Każdy grzeje się w twoim cieple i czerpie garściami z pozytywnej energii, jaką wokół siebie roztaczasz".
Jeśli nie znacie tej serii, to polecam poznać Agnieszkę i "ogrzać się" w jej cieple, a tętniący życiem Amsterdam otrzymacie w bonusie.
"Amsterdam to stan umysłu, nieustającej tęsknoty, która powodowała, że po paru dniach niewidzenia chciało się go ponownie ujrzeć. To miasto można było kochać lub nienawidzić".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnieszka de Bruin całym sercem pokochała Holandię i jej stolicę. Czy tę miłość umocniło piękno miasta wśród kanałów i strzelistych kamieniczek, jego klimat, zielone pola z leniwie obracającymi się...
"W małżeństwie to nie droga jest trudna, lecz trudności są drogą."(S.A.K.)
⬇️
"Spotkajmy się w Amsterdamie"
@agnieszka__zakrzewska
@wydawnictwoflow
[Współpraca reklamowa]
Jest mi smutno. Tak bardzo mi przykro, że to już ten czas, by pożegnać się z bohaterami tej Sagi. Pokochałam ich, czułam tą łączącą nas więź i wspierałam w każdej decyzji.
Ostatnia część tej wyjątkowej historii, do dalsze losy emigrantki Agnieszki. 15 lat. Tyle minęło od przyjazdu do Holandii. Wiele się zmieniło i dużo się dzieje.
Życie nie jest łatwe. Nie jest usłane różami. To codzienna walka o siebie, o innych, o rodzinę. To komplikacje, które towarzyszą na każdym kroku, jak kropka na końcu zdania. To próby, które należy przejść, gdy dotrzeć tam, gdzie nasze miejsce. Trudy wychowawcze, problemy małżeńskie, tajemnica, prześladowanie, demony przeszłości: to tylko kilka słów, z których autorka stworzyła idealne, pełne emocji zwieńczenie tej historii.
Starałam się czytać wolno. Tak, by jak najdłużej być przy bohaterach. Niestety, nie udało się. Popłynęłam lawiną liter przez życie bohaterów. Życie pełne miłości, nadziei i tęsknoty. Nieokiełznanej radości i bezdennego smutku. Codzienność ogrzana słońcem oraz owijana złowieszczymi chmurami. Los potrafi zaskoczyć, a ta saga jest tego najlepszym przykładem.
Agnieszka Zakrzewska stworzyła historię, która nie kończy się na pierwszym happy-endzie. To opowieść pełna blasków i cieni. Radości i cierpienia. O walce i świeczce nadziei, której podmuchy wiatru ciągle chcą zgasić ogień.
"Spotkajmy się w Amsterdamie" to czwarta Księga zawierająca wiele cennych lekcji. Wypływa z niej wiele emocji i wartości które dają do myślenia. To z pozoru lekka powieść obyczajowa, lecz jej tematy i problemy ściskają chwilami za serce.To Podróż przez wszystkie emocje, to szkoła życia, która zostawi sporo refleksji.
Wciągająca, życiowa, emocjonująca i tak prawdziwa historia, powodująca wzruszenie, szybsze bicie serca czy gęsią skórkę.
Zaskakujące zakończenie wzbudzające sprzeczne emocje, lecz najlepsze i jakie mogłoby napisać życie. Polecam! Spotkajmy się razem w Amsterdamie!
meggi.books
"W małżeństwie to nie droga jest trudna, lecz trudności są drogą."(S.A.K.)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⬇️
"Spotkajmy się w Amsterdamie"
@agnieszka__zakrzewska
@wydawnictwoflow
[Współpraca reklamowa]
Jest mi smutno. Tak bardzo mi przykro, że to już ten czas, by pożegnać się z bohaterami tej Sagi. Pokochałam ich, czułam tą łączącą nas więź i wspierałam w każdej decyzji.
Ostatnia część tej...