Kiedy cię odnalazłam

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-09-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-09-10
- Liczba stron:
- 458
- Czas czytania
- 7 godz. 38 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384026656
Piękna opowieść o trudnej miłości, wybaczaniu i bolesnych wyborach, które kompletnie przestawiają zwrotnice naszego losu.
Claire Hellemans – malarka z Amsterdamu – wychowana przez surową i chłodną matkę, nauczyła się liczyć głównie na siebie. Jej jedyną ostoją pozostaje babcia Omi – ciepła, mieszkająca nad morzem kobieta, z którą łączy ją głęboka więź.
Pewnego dnia, porządkując strych babci, Claire natrafia na tajemnicze zdjęcie. Dostrzega na nim samą siebie, wśród nieznanych jej ludzi, w miejscu, którego nazwy nigdy wcześniej nie słyszała. Zaintrygowana prosi matkę o wyjaśnienie, ale ta stanowczo zabrania córce grzebania w przeszłości. Ukochana Omi również nabiera wody w usta. Claire postanawia wyruszyć do malowniczego miasteczka na Podlasiu, żeby rozwikłać sekret zagadkowej fotografii. Ta niespodziewana podróż zmieni jej całe życie.
Kup Kiedy cię odnalazłam w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Kiedy cię odnalazłam
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗭𝘄𝗿𝗼𝘁𝗻𝗶𝗰𝗲 𝗹𝗼𝘀𝘂 Twórczość Agnieszki Zakrzewskiej niezmiennie mnie zachwyca. Kolejna książka autorki, która oczarowała mnie od pierwszych stron. To następna literacka podróż z Agnieszką, pełna emocji, czułości i prawdy. 𝐾𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑐𝑖ę 𝑜𝑑𝑛𝑎𝑙𝑎𝑧ł𝑎𝑚 urzekło mnie atmosferą, w której czuć zapach podlaskich łąk, ciszę starych domów i napięcie między bohaterkami. To opowieść, która wciągnęła mnie w świat skomplikowanych uczuć i rodzinnych relacji. Agnieszka Zakrzewska jak zawsze z wyczuciem pokazuje codzienność, w której czułość miesza się z żalem, a pragnienie bliskości z dawnymi ranami. Wszystko jest tu naturalne i prawdziwe, bez przesady i zbędnych słów. Autorka pisze prosto, ale z dużą wrażliwością. Jej styl jest spokojny, nastrojowy i prawdziwy. Dialogi brzmią naturalnie, a opisy oddają to, co najważniejsze, emocje ukryte między słowami. To książka, którą się czyta powoli, bo w każdym zdaniu można znaleźć coś, co zostanie w pamięci, delektować się nią, jak najlepszą podlaską potrawą. To opowieść, która nie pozwala prześlizgnąć się po słowach, lecz każe zatrzymać się na chwilę, wsłuchać w rytm zdań i w to, co ukryte między nimi. Każda strona zostawiała we mnie emocje, które powoli dojrzewały po zamknięciu książki i sprawiały, że chciało się do niej wrócić, choćby na chwilę. Wszystko w tej książce mnie zachwyciło, począwszy od magicznej wręcz okładki, aż po przepięknie opowiedzianą historię, która skradła moje serce. Claire Hellemans, wychowana przez ukochaną babcię Omi, dorastała bez większej uwagi ze strony rodziców, a szczególnie matki, pochłoniętej karierą zawodową. Claire bardzo kochała swoją babcię, w której zawsze miała wsparcie. Od niej dostawała dobre słowo, czułość i coś pysznego do zjedzenia. Matka natomiast, gdy tylko Claire zrobiła coś wbrew jej oczekiwaniom, karała ją milczeniem. Nigdy nie podnosiła głosu, ale nie szczędziła córce słów krytyki. Dla niej Claire zawsze była zbyt mało elegancka, zbyt mało ambitna, zbyt mało osiągnęła. Na domiar złego nie została lekarzem jak ojciec, co od zawsze było marzeniem matki. Zamiast tego wybrała Akademię Sztuk Pięknych, bo chciała zostać artystką. Później ukończyła studia podyplomowe z psychologii i zaczęła pracę w szkole terapii przez sztukę. Kiedy pojawiły się nowe pomysły i plany, których budżetowa instytucja nie mogła zrealizować, Claire podjęła odważną decyzję i założyła własną szkołę na amsterdamskim Jordaanie, ku niezadowoleniu matki, ale ku wielkiej radości babci. Przez lata Babette i Claire nie potrafiły się porozumieć. Dziewczyna lgnęła do kochającej ją babci, coraz bardziej dystansując się od surowej i chłodnej matki. Nieporozumienia między tymi dwiema kobietami nasiliły się, kiedy Omi, ze względu na swój wiek, postanowiła sprzedać dom, który stał się dla niej zbyt duży. Claire wspierała babcię w tej decyzji, natomiast Babette nie potrafiła pogodzić się z tym, że matka postanowiła o sprzedaży domu bez jej wiedzy. Claire pomaga babci w porządkach przed przeprowadzką i w ten sposób natrafia na strychu na stare zdjęcie, na którym jest ona jako mała dziewczynka wśród obcych sobie ludzi, w miejscu, którego nazwy nigdy wcześniej nie słyszała. Na odwrocie zdjęcia znajduje adnotację napisaną ręką matki, z której wynika, że zostało ono wykonane w Drohiczynie. Kim dla nich byli ludzie ze zdjęcia i co przed laty robiły z matką w tym miejscu w Polsce? Babcia na widok fotografii upuszcza butelkę wina, a zwykle opanowana matka wpada w szał. Mimo sprzeciwu matki Claire postanawia wyruszyć do Polski, na Podlasie, by odkryć prawdę o tajemniczym zdjęciu, a może także dowiedzieć się czegoś o sobie. W końcu teraz przyda jej się znajomość języka polskiego, którego z taką determinacją się uczyła. Przylot do Polski pozytywnie ją zaskakuje. Nie spodziewała się, że już na lotnisku pozna dwie Podlasianki, które podobnie jak ona czekają na autobus do Drohiczyna. Dziewczyny od razu przypadają sobie do gustu, a Claire staje się Klarą i szybko przekonuje się, że literacka polszczyzna nie zawsze sprawdza się w bezpośrednich rozmowach z tubylcami. Po dotarciu na miejsce dziewczyna odkrywa, że Podlasianie to dobrzy ludzie, otwarci, pomocni, ale niezbyt ufni. Nie lubią, gdy ktoś z zewnątrz zadaje im zbyt wiele pytań o ich sprawy. Claire, nazywana tu swojsko Klarą, musi uzbroić się w cierpliwość, inaczej nie uzyska odpowiedzi na swoje pytania. Pobyt dziewczyny w Drohiczynie nie tylko zmienił jej imię ze szwedzkiego Claire na swojsko brzmiącą Klarę, ale w ogóle odmienił jej postrzeganie świata. W Szwecji pozostawiła Ivo, z którym miała nadzieję nawiązać bliższe relacje, a teraz nagle stwierdziła, że do szczęścia nie jest jej potrzebny wielkomiejski szum, że mogłaby zostać pośród tych pól i przyjaznych ludzi, tym bardziej że jej serce zaczęło bić żywiej do miejscowego chłopaka, Karola. Tęskni jeszcze za sympatycznym radiowcem, jego głosem i poczuciem humoru, choć zaczynał się jej wydawać postacią z innego świata, sprzed Podlasia i czasów dawnej Claire. Dziewczyna zastanawia się, czy nadal nią jest. A może ten czas tutaj, ludzie, których poznała, nowe emocje, skrywane uczucia i Drohiczyn zmieniły ją w Karę? A Klara tak naprawdę nie chciała wracać… Kiedy już myślała, że nareszcie znajdzie wyjaśnienie tego, po co tu przyjechała, napotyka kolejny mur milczenia ze strony człowieka, który mógłby jej wszystko wyjaśnić. To matka zabroniła mu rozmawiać z nią o przeszłości, nawet tu sięgają jej macki. Rozgoryczona Klara chce wracać do Amsterdamu i dzwoni do Ivo, ale jego telefon odbiera ktoś inny. Jest tu przyjaciel, który mógłby ją zrozumieć i wysłuchać, ale przecież dała słowo, że nie będzie się z nim spotykać… Jak potoczą się losy dziewczyny? Co wybierze? Czy w końcu dowie się prawdy, po co przed laty przyjechała tu jej matka? Kim byli dla niej ludzie ze zdjęcia? Co tak naprawdę łączyło Klarę z Podlasiem? 𝐾𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑐𝑖ę 𝑜𝑑𝑛𝑎𝑙𝑎𝑧ł𝑎𝑚 to przepiękna historia chwytająca za serce. Niesamowite obrazy podlaskiej ziemi, tak realistycznie odmalowane, przypomniały mi naszą tegoroczną wycieczkę w to miejsce. Poczułam się, jakbym ponownie przeniosła się tam dzięki przepięknym opisom przyrody i lokalnych potraw stworzonych przez Agnieszkę Zakrzewską. To wspaniała opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni, o odkrywaniu rodzinnych sekretów i miejsc, które kształtują naszą tożsamość, a także o sile więzi międzypokoleniowych, które nadają życiu sens. Smaczku dodaje fakt, że postać Klary jest inspirowana prawdziwą osobą i jej historią. Jej pierwowzorem była Laurie z Amsterdamu. Kilka lat temu, jak zaznacza autorka w posłowiu, wyruszyła na Podlasie, by odnaleźć swoją rodzinę. Jak się okazało, odnalazła nie tylko rodzinę, ale także wielką miłość. Powieść 𝐾𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑐𝑖ę 𝑜𝑑𝑛𝑎𝑙𝑎𝑧ł𝑎𝑚 potwierdza, że Agnieszka Zakrzewska jest niezrównana w tworzeniu niezwykłych i pięknych opowieści, którymi dopieszcza wszystkie zmysły. Zawsze pozostawia mnie na koniec z poczuciem wspaniale spędzonego czasu z książką i jej bohaterami oraz z prawdziwą satysfakcją czytelniczą. Po raz kolejny Agnieszka Zakrzewska stworzyła powieść, do której chce się wracać i którą chce się przytulać. Choć czuć w powieści nutę Holandii, jej sercem jest Podlasie. To historia pełna tajemnic i sekretów, a przede wszystkim bogata w różnorodne, złożone relacje międzyludzkie. Autorka maluje przepiękne obrazy przyrody, wprowadza w swojskie klimaty, które zachęcają do zatrzymania się i marzeń o życiu z dala od zgiełku codzienności. Do tego dochodzą smaki i zapachy, tak namacalne, że wydaje się, jakby unosiły się między stronami książki. 𝐾𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑐𝑖ę 𝑜𝑑𝑛𝑎𝑙𝑎𝑧ł𝑎𝑚 to książka, która zostaje w sercu. Porusza, wzrusza i przypomina, jak ważne są korzenie, rodzina i chwile, które kształtują nasze życie. To opowieść, do której chce się wracać nie tylko dla historii, ale także dla emocji, które po sobie zostawia. Pokazuje, że odkrywanie własnej historii może być pełne piękna, emocji i niespodzianek, a czasem to właśnie miejsca i ludzie, których spotykamy, uczą nas najwięcej o sobie.
Oceny książki Kiedy cię odnalazłam
Poznaj innych czytelników
329 użytkowników ma tytuł Kiedy cię odnalazłam na półkach głównych- Przeczytane 169
- Chcę przeczytać 153
- Teraz czytam 7
- Posiadam 23
- 2025 14
- Legimi 6
- 2026 6
- Audiobook 4
- Ulubione 4
- Audiobooki 3

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kiedy cię odnalazłam
„Kiedy cię odnalazłam” jest pierwszym spotkaniem z piórem Agnieszki Zakrzewskiej. Moim zdaniem pomysł na fabułę powieści trafiony, a cała historia poprowadzona sprawnie i w interesujący sposób. Książka opowiada o dążeniu do rozwikłania rodzinnej zagadki głównej bohaterki Claire Hellemans malarki z Amsterdamu. Poznawanie korzeni oraz przyczyn zachowania matki Claire prowadzi bohaterkę do Polski na Podlasie. W mojej ocenie Autorka świetnie wykreowała wszystkich bohaterów, którzy są wyraziści ale nie przerysowani. Wielu z nich i amsterdamskich i podlaskich bardzo polubiłam. Autorka przepięknie opisała scenerię i klimat zarówno Amsterdamu jak i Drohiczyna oraz mieszkańców. Uważam, że dialogi zostały świetnie skonstruowane i z humorem tam gdzie trzeba, szczególnie w gwarze podlaskiej. Jest to piękna i ciepła książka z przesłaniem, że nie warto przenosić swoich ambicji na dzieci, że nie należy pielęgnować dawnych urazów, że nie powinno się ukrywać rodzinnej prawdy ponieważ nie przynosi to nic dobrego. Lekkie pióro Autorki sprawia, że książkę czyta się szybko i płynnie, natomiast opisana historia pozostawia po sobie przyjemne wrażenie oraz skłania do refleksji nad własnym życiem. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że spotkanie z twórczością Pani Agnieszki było udane i z pewnością sięgnę po kolejne książki. Polecam.
„Kiedy cię odnalazłam” jest pierwszym spotkaniem z piórem Agnieszki Zakrzewskiej. Moim zdaniem pomysł na fabułę powieści trafiony, a cała historia poprowadzona sprawnie i w interesujący sposób. Książka opowiada o dążeniu do rozwikłania rodzinnej zagadki głównej bohaterki Claire Hellemans malarki z Amsterdamu. Poznawanie korzeni oraz przyczyn zachowania matki Claire prowadzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna powieść pani Agnieszki Zakrzewskiej. Książki tej autorki są takie ciepłe, otulają czytających taką ciepłą atmosferą . Claire, młoda dziewczyna z Amsterdamu całe życie czuje, że jest niekochana wręcz odrzucana przez własną matkę. Jedynie babcia Omi jest dla niej zawsze serdeczna i kochająca. Kiedy Claire znajduje niespodziewanie na strychu babci zdjęcie, na którym jest ona i dwoje starszych ludzi, nikt nie chce jej powiedzieć prawdy o tym zdjęciu. Jedzie do Polski, musi dowiedzieć się prawdy. Nie można się oderwać od tej książki. Bardzo polecam.
Kolejna świetna powieść pani Agnieszki Zakrzewskiej. Książki tej autorki są takie ciepłe, otulają czytających taką ciepłą atmosferą . Claire, młoda dziewczyna z Amsterdamu całe życie czuje, że jest niekochana wręcz odrzucana przez własną matkę. Jedynie babcia Omi jest dla niej zawsze serdeczna i kochająca. Kiedy Claire znajduje niespodziewanie na strychu babci zdjęcie, na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam książki Agnieszki Zakrzewskiej. One wciągają jak wir. Historia Klary tak bardzo mnie pochłonęła, że trudno mi było myśleć o czymkolwiek innym. Myślę o wizycie na Podlasiu 🤔. Na razie jednak polecam z całego serca
Uwielbiam książki Agnieszki Zakrzewskiej. One wciągają jak wir. Historia Klary tak bardzo mnie pochłonęła, że trudno mi było myśleć o czymkolwiek innym. Myślę o wizycie na Podlasiu 🤔. Na razie jednak polecam z całego serca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem z pozoru błache wydarzenie uruchamia lawinę, której przebiegu ani skutków nie można w żaden sposób przewidzieć.
I nie inaczej było w przypadku Clare, która zobowiązała się pomóc w przeprowadzce ukochanej babci Omi. Na strychu gdzieś wśród szaprgałów odnajduje zdjęcie i nawet nie przypuszcza, że ten fakt zawiedzie ją daleko do Polski, na malownicze Podlasie.
Clare usiłuje uzyskać informację od najbliższych kto jest na tym zdjęciu, ale ani babcia ani tym bardziej matka nie kwapią się do odpowiedzi.
W poplątane losy rodzinne autorka wplata dwa światy, ten z Amsterdamu, gdyby nie babcia bardzo chłodny, ale też zupełanie inny niż nasz i ten z Podlasia, swojski, ciepły i bardzo niezrozumiały dla bohaterki. Za to dla czytelnika ten nasz działa jak ciepły kocyk, ile tu spokoju, radości z dnia codziennego , no i ci wspaniali pracownicy z pensjonatu. Z nimi nie sposób sie nudzić podczas lektury.
Powieść niesie takze ważne przesłanie aby nie stawiać swoich ambicji ponad pasje ( to tak odnośnie sytuacji ze szkoły w Amsterdamie) oraz nie pielęgnować dawnych urazów, bo to nie przynosi nic dobrego.
I jeszcze jednen ogromny plus za bohaterów z Podlasia, och ileż tu dowcipu, ciepła, radości, aż sie czujemy tutaj swojsko.
Czasem z pozoru błache wydarzenie uruchamia lawinę, której przebiegu ani skutków nie można w żaden sposób przewidzieć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI nie inaczej było w przypadku Clare, która zobowiązała się pomóc w przeprowadzce ukochanej babci Omi. Na strychu gdzieś wśród szaprgałów odnajduje zdjęcie i nawet nie przypuszcza, że ten fakt zawiedzie ją daleko do Polski, na malownicze Podlasie.
Clare...
Książka o błędach rodziców, których koszty ponoszą dzieci. Zarówno główna bohaterka Claire, jak jej mały podopieczny w szkole terapii sztuką Jesse, zmagają się z oczekiwaniami rodziców wobec nich. A prawie wszyscy rodzicę uważają, że wiedzą lepiej, co będzie dobre dla ich dzieci, choć nie zawsze to dobre pokrywa się z tym, co uszczęśliwia... Akcja toczy się w dzisiejszych Niderlanadach, Amsterdamie, i w Polsce, na prowincji, w bliżej nieokreślonej terażniejszości. Claire przyjeżdża do Polski, aby odkryć to, co tak bardzo chcę ukryć przed nią matka. Jako dziecko nie mogła się doczekać najmniejszej pochwały, więc na złość matce- wykładowczyni slawistyki na uniwersytecie w tajemnicy nauczyczyła się języka polskiego. To zresztą później ułatwiło jej pierwsze kroki w Polsce.
Ta polska część akcji jest znacznie słabsza, w zasadzie mogłaby się dziać byle gdzie, górale i kociewiacy też są ambitni, no i mają zdecydowanie smaczniejszą kuchnię. O Podlasiu i niewiele się dowiemy, oprócz tego że bez przerwy jedzą. Zasadniczo umiejscowienie akcji na Podlasiu nie ma żadnego znaczenia dla rozwoju akcji. Postacie są schematyczne, czarno- białe, a sama tsjemnica w jednej trzeciej książki przestaje byc taka tajemnicza, jak by chciała autorka. Przywoite czytadełko, którego treść zapomina się zaraz po odłożeniu książki.
Książka o błędach rodziców, których koszty ponoszą dzieci. Zarówno główna bohaterka Claire, jak jej mały podopieczny w szkole terapii sztuką Jesse, zmagają się z oczekiwaniami rodziców wobec nich. A prawie wszyscy rodzicę uważają, że wiedzą lepiej, co będzie dobre dla ich dzieci, choć nie zawsze to dobre pokrywa się z tym, co uszczęśliwia... Akcja toczy się w dzisiejszych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść „Kiedy Cię odnalazłam” autorstwa Agnieszki Zakrzewskiej była moim pierwszym spotkaniem z twórczością tej autorki. Od dłuższego czasu natrafiałam w mediach społecznościowych na bardzo pochlebne, pełne emocji opinie o jej książkach, co w końcu wzbudziło moją ciekawość. Postanowiłam sprawdzić, czy ten literacki świat przypadnie mi do gustu.
Wybór nie był przypadkowy — opis zapowiadał historię pełną tajemnic, rodzinnych sekretów i emocjonalnych odkryć, czyli dokładnie to, czego szukam w literaturze obyczajowej. Duże wrażenie zrobiła na mnie także nastrojowa okładka oraz osadzenie części fabuły na Podlasiu — regionie rzadko obecnym w powieściach, a niezwykle klimatycznym. Sięgając po książkę, miałam więc spore oczekiwania i dużą czytelniczą ciekawość.
Główną bohaterką powieści jest Claire Hellemans — utalentowana malarka mieszkająca w Amsterdamie. Od najmłodszych lat wychowywana przez surową i emocjonalnie zdystansowaną matkę, nauczyła się samodzielności, ale także tłumienia własnych uczuć. Jedyną osobą, przy której Claire odnajduje ciepło, bezpieczeństwo i bezwarunkową akceptację, jest jej babcia Omi — kobieta o dobrym sercu, mieszkająca nad morzem. Ich relacja stanowi dla bohaterki emocjonalną kotwicę i namiastkę domu, którego zawsze jej brakowało.
Życie Claire zmienia się diametralnie w chwili, gdy podczas porządkowania strychu w domu babci natrafia na tajemniczą fotografię. Zdjęcie przedstawia ją jako dziecko w towarzystwie nieznanych osób, w miejscu, którego nazwa nic jej nie mówi. To jedno, pozornie niewinne znalezisko uruchamia lawinę pytań. Próby uzyskania odpowiedzi kończą się jednak milczeniem i gniewem — matka reaguje gwałtownie, stanowczo zakazując powrotów do przeszłości, a ukochana Omi niespodziewanie unika rozmowy. Ta zmowa milczenia tylko potęguje niepokój i ciekawość bohaterki.
Nie mogąc pogodzić się z niedopowiedzeniami, Claire decyduje się na odważny krok — wyrusza do niewielkiego, malowniczego miasteczka na Podlasiu, związanego z zagadkową fotografią. Ta pozornie spontaniczna podróż staje się początkiem głębokiej życiowej przemiany. To właśnie tam bohaterka zaczyna odkrywać rodzinne sekrety, prawdę o własnej tożsamości i emocje, których przez lata nie dopuszczała do głosu.
„Kiedy Cię odnalazłam” okazało się niezwykle przyjemną i wciągającą lekturą, która od pierwszych stron wciąga w wykreowany przez autorkę świat. Styl Agnieszki Zakrzewskiej jest lekki, naturalny i bardzo przystępny — autorka z dużym wyczuciem prowadzi czytelnika przez fabułę, nie przytłaczając nadmiarem opisów, a jednocześnie umiejętnie dbając o emocjonalną głębię postaci. To jedna z tych książek, które „czytają się same” — wielokrotnie odkładałam ją dopiero wtedy, gdy naprawdę nie było już innego wyjścia.
Szczególnie urzekł mnie sposób budowania atmosfery tajemnicy oraz stopniowego odsłaniania kolejnych elementów rodzinnej historii. Podróż na Podlasie, początkowo impulsywna i pozornie nie do końca przemyślana, szybko nabiera zupełnie innego znaczenia. Staje się nie tylko wyprawą w przeszłość, ale także drogą do konfrontacji z własnymi emocjami, lękami i pytaniami, które od dawna domagały się odpowiedzi. Autorka w subtelny, ale poruszający sposób pokazuje, że odkrywanie prawdy bywa bolesne, lecz jednocześnie może przynieść ulgę i wewnętrzne wyzwolenie. To opowieść o potrzebie poznania własnych korzeni i zrozumienia, jak bardzo przeszłość kształtuje to, kim jesteśmy tu i teraz.
Motyw poszukiwania tożsamości, mierzenia się z trudnym dziedzictwem oraz próby odnalezienia samej siebie został przedstawiony w sposób nienachalny, a przy tym bardzo autentyczny. Bohaterowie są wiarygodni, ich emocje wybrzmiewają naturalnie i łatwo je współodczuwać, co sprawia, że czytelnik szybko się z nimi utożsamia.
Podsumowując, „Kiedy Cię odnalazłam” to powieść, z którą spędziłam bardzo miły czas — idealna zarówno na spokojny wieczór z książką, jak i na chwilę oderwania się od codzienności. To historia, która pozostawia po sobie ciepłe wrażenie i skłania do refleksji nad własnym życiem i przeszłością. Z całą pewnością było to udane pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Zakrzewskiej i już wiem, że chętnie sięgnę po kolejne jej książki.
Powieść „Kiedy Cię odnalazłam” autorstwa Agnieszki Zakrzewskiej była moim pierwszym spotkaniem z twórczością tej autorki. Od dłuższego czasu natrafiałam w mediach społecznościowych na bardzo pochlebne, pełne emocji opinie o jej książkach, co w końcu wzbudziło moją ciekawość. Postanowiłam sprawdzić, czy ten literacki świat przypadnie mi do gustu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybór nie był przypadkowy —...
Po przeczytaniu kilku pozycji autorki takich jak: Obiecuję cię kochać, Nigdy o tobie nie zapomnę, czy Błękitny koliber, które mnie zachwyciły, nabyłam kolejną książkę Agnieszki Zakrzewskiej "Kiedy cię odnalazłam". Uważałam, że to będzie jak zwykle strzał w dziesiątkę.
Jednak pomimo dwukrotnego podejścia do jej odsłuchania, poddałam się.
Pozycja ta nie zainteresowała mnie.
Myślę, że niechęć do przesłuchania do końca książki spotęgował sposób czytania Donaty Cieślik, powodujący, że książka stawała się nudna.
Po przeczytaniu kilku pozycji autorki takich jak: Obiecuję cię kochać, Nigdy o tobie nie zapomnę, czy Błękitny koliber, które mnie zachwyciły, nabyłam kolejną książkę Agnieszki Zakrzewskiej "Kiedy cię odnalazłam". Uważałam, że to będzie jak zwykle strzał w dziesiątkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak pomimo dwukrotnego podejścia do jej odsłuchania, poddałam się.
Pozycja ta nie zainteresowała...
To powieść o rodzinie,ludziach,miłości i zaplątanych ludzkich historiach które nie zawsze kończą się według planu.Przepiękna historia, ogromnie ją polecam!
To powieść o rodzinie,ludziach,miłości i zaplątanych ludzkich historiach które nie zawsze kończą się według planu.Przepiękna historia, ogromnie ją polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSchemat na przebój jest tu zachowany: tajemnica z przeszłości, podróż, nowe miejsce i nowe interesujące znajomości, moment prawdy i happy end. Tu jednak okazuje się, że sam schemat to za mało 😕
Dłużyła mi się ta książka i w ogóle mnie nie przekonała. Miejscami zbyt ckliwa, język w całej książce "toporny", postacie przewidywalne.
Nie żałuję, że przeczytałam, ale zachwytów nie rozumiem.
Schemat na przebój jest tu zachowany: tajemnica z przeszłości, podróż, nowe miejsce i nowe interesujące znajomości, moment prawdy i happy end. Tu jednak okazuje się, że sam schemat to za mało 😕
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDłużyła mi się ta książka i w ogóle mnie nie przekonała. Miejscami zbyt ckliwa, język w całej książce "toporny", postacie przewidywalne.
Nie żałuję, że przeczytałam, ale zachwytów...
Orzyjemna I lekka historia o Clair zyjacej w Amsterdamie , oraz jej rodzinie, Ktora skrywa przed nia tajemnice z przeszlosci.
Pewnego dnia dziewczynie wpada w rece Stara fotografia, z czasow gdy byla Ona mala dziewczynka , stoi Ona z ludzmi, ktorych nie zna , a na odwrocie jest nazywa miasta , Ktore jest w Polsce na podlasiu. Matka I babka nie chca nic powiedziec , wiec Clair postanawia sama dowiedziec sie prawdy udajac sie do Polski.
Jaka prawdr odkryje na podlasiu, co wydarzy sie w Amsterdamie. Czy Clair pozna swoja przeszlosc?
Orzyjemna I lekka historia o Clair zyjacej w Amsterdamie , oraz jej rodzinie, Ktora skrywa przed nia tajemnice z przeszlosci.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnego dnia dziewczynie wpada w rece Stara fotografia, z czasow gdy byla Ona mala dziewczynka , stoi Ona z ludzmi, ktorych nie zna , a na odwrocie jest nazywa miasta , Ktore jest w Polsce na podlasiu. Matka I babka nie chca nic powiedziec , wiec...