Kubuś i jego Pan

Okładka książki Kubuś i jego Pan autora Milan Kundera, 9788383876436
Okładka książki Kubuś i jego Pan
Milan Kundera Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Kundera utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
126 str. 2 godz. 6 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Seria:
Kundera
Tytuł oryginału:
Jacques et son maître hommage à Denis Diderot en trois actes
Data wydania:
2025-04-09
Data 1. wyd. pol.:
2000-09-01
Liczba stron:
126
Czas czytania
2 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383876436
Tłumacz:
Marek Bieńczyk
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kubuś i jego Pan w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kubuś i jego Pan



książek na półce przeczytane 1289 napisanych opinii 738

Oceny książki Kubuś i jego Pan

Średnia ocen
6,9 / 10
309 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kubuś i jego Pan

avatar
818
335

Na półkach: ,

Kubuś i jego Pan” to dzieło Milana Kundery, którego przedtem znałam tylko z „Nieznośnej lekkości bytu”. Chciałabym podziękować Wydawnictwu za piękne wydanie książek tego znanego pisarza i rozsławienie ich w Polsce. Sztuka „Kubuś i jego Pan” to wariacja czy hołd oddany Denisowi Diderotowi za książkę „Kubuś Fatalista i jego Pan”.

W tej krótkiej, ale treściwej sztuce teatralnej Kundera zawiera spojrzenie na relacje mężczyzn z kobietami czy istotę sensu życia. Cała ta historia jest wymagająca i zajmująca pomimo swojej niewielkiej objętości. Nie było mu łatwo, ponieważ jednak na codzień spędzam swój wolny czas z zupełnie innymi książkami. Myślę jednak, że czasem warto sięgnąć po coś głębszego.

„Naprzód, to znaczy byle gdzie” - zdanie choć proste, przepełnione jest sarkastycznym spojrzeniem na życie i pewną dozą optymizmu. W sztuce Kundery takich zdań znajdziemy więcej i nie jest to lektura do chłonięcia. To książka do delektowania się myślami napływającymi w trakcie lektury i zachęta do zabawy w interpretację. Polecam również mocno wstęp, w którym Kundera opisuje, dlaczego powstała ta sztuka.

Coś innego, coś filozoficznego - znajdziecie właśnie u Kundery. Chętnie obejrzałabym adaptację tej sztuki na deskach teatru!

w_barwach_literatury 31.03

Kubuś i jego Pan” to dzieło Milana Kundery, którego przedtem znałam tylko z „Nieznośnej lekkości bytu”. Chciałabym podziękować Wydawnictwu za piękne wydanie książek tego znanego pisarza i rozsławienie ich w Polsce. Sztuka „Kubuś i jego Pan” to wariacja czy hołd oddany Denisowi Diderotowi za książkę „Kubuś Fatalista i jego Pan”.

W tej krótkiej, ale treściwej sztuce...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
193
148

Na półkach:

7.5

7.5

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1844
1839

Na półkach:

"Kubuś i jego Pan" Milana Kundery jest literacką wariacją na temat Kubusia Fatalisty Denisa Diderota oraz dialogiem prowadzonym z osiemnastowiecznym pierwowzorem. Kundera świadomie zapożycza bohaterów, których relacja opiera się na ironii i grze pozorów. Kubuś daje do zrozumienia, że ma świadomość swojego istnienia jako postaci literackiej, wymyślonej „gdzieś na górze” przez poetę:

„Postanowił on, że Pan będzie wyglądem, a ja będę treścią.
Że Pan będzie wydawał rozkazy, lecz że ja wybiorę, które.
Że Pan będzie miał władzę, a ja będę miał wpływ.”

Utwór, napisany w formie sztuki teatralnej, aż prosi się o wystawienie na deskach teatru. Dialogi są żywe, dynamiczne i pełne filozoficznego humoru. Gdy obaj bohaterowie snują opowieści o swoich miłosnych perypetiach, odkrywają, że mimo różnic klasowych ich doświadczenia są zaskakująco podobne. Dochodzą do wniosku, że nie ma nic naprawdę oryginalnego: wszystko już było, a pragnienie wyjątkowości jest jedynie kolejną ludzką iluzją.

Kubuś i Pan są ze sobą nierozerwalnie związani i nie potrafią istnieć osobno. Pan reprezentuje formę, władzę i odpowiedni wygląd, natomiast Kubuś, pozornie podporządkowany, sprytnie podsuwa mu myśli i rozwiązania, mając realny wpływ na bieg wydarzeń. Ta odwrócona hierarchia stanowi jedno z najbardziej przewrotnych i satysfakcjonujących elementów utworu.

Cennym dodatkiem dla czytelnika jest wprowadzenie do wariacji zamieszczone na początku książki, które pozwala lepiej zrozumieć intencje autora i kontekst dialogu z Diderotem. Kubuś i jego Pan to utwór satyryczny, inteligentny i ironiczny, ukazujący nieprzewidywalność życia oraz złudność władzy, oryginalności i wolnej woli.

Kubuś i jego Pan to utwór inteligentny i wielowarstwowy, w którym pozornie lekka, dialogowa forma skrywa nieoczywiste refleksje filozoficzne. Kundera prowadzi grę z czytelnikiem, operując ironią, metatekstem i literackim dialogiem z Diderotem, co niewątpliwie stanowi wartość książki. Relacja Kubusia i Pana, oparta na odwróceniu ról władzy i wpływu, jest pomysłowa i konsekwentnie poprowadzona.
Jednocześnie ta sama cecha, która stanowi siłę utworu, może być jego słabością. Przystępna forma może wprowadzać w błąd, sugerując łatwą lekturę, podczas gdy uchwycenie sensu wymaga uważnego czytania i interpretacyjnego wysiłku.

"Kubuś i jego Pan" Milana Kundery jest literacką wariacją na temat Kubusia Fatalisty Denisa Diderota oraz dialogiem prowadzonym z osiemnastowiecznym pierwowzorem. Kundera świadomie zapożycza bohaterów, których relacja opiera się na ironii i grze pozorów. Kubuś daje do zrozumienia, że ma świadomość swojego istnienia jako postaci literackiej, wymyślonej „gdzieś na górze”...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

905 użytkowników ma tytuł Kubuś i jego Pan na półkach głównych
  • 474
  • 421
  • 10
170 użytkowników ma tytuł Kubuś i jego Pan na półkach dodatkowych
  • 132
  • 13
  • 6
  • 6
  • 6
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Milan Kundera
Milan Kundera
Czeski i francuski pisarz i eseista znany przede wszystkim jako autor „Nieznośnej lekkości bytu”. Od grudnia 2009 honorowy obywatel miasta Brna. Jego pierwszy utwór, „Żart” był satyrą na życie w komunistycznej Czechosłowacji. Ze względu na krytykę wobec sowieckiej interwencji w 1968 roku dzieła Kundery trafiły na czarną listę. Pisarz w 1975 roku wyemigrował do Francji. Tam opublikował „Księgę śmiechu i zapomnienia”, która opisuje różnorodne sposoby opozycji Czechów wobec Sowietów. W 1984 roku opublikował swoje najbardziej znane dzieło, pod tytułem „Nieznośna lekkość bytu”. Opowiada ono o losie małżeństwa, któremu przychodzi wieść życie w Pradze w okresie Praskiej Wiosny. W 1988 roku Philip Kaufman dokonał ekranizacji tej książki, która okazała się sukcesem. Kundera nie był jednak z niej zadowolony, od tego momentu nie wyraził już zgody na przeniesienie żadnego swojego dzieła na ekran. W 1990 roku wydał „Nieśmiertelność”, ostatnią swoją powieść napisaną w języku czeskim, w której nad elementem politycznym przeważa element filozoficzny. Kundera nie jest uważany za pisarza politycznego. Wątki polityczne, znane z jego wczesnych dzieł, znikają z czasem na rzecz rozważań filozoficznych. Jego styl, inspirowany dziełami Nietzschego, daje się także odczuć u pisarzy młodego pokolenia. Jego prace często odnoszą się do muzyki, Kundera zabiera też głos w sprawie czeskiego folku. Prace tego pisarza były tłumaczone na wiele języków, takich jak angielski, niemiecki, hiszpański, grecki czy polski.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pociągi pod specjalnym nadzorem Bohumil Hrabal
Pociągi pod specjalnym nadzorem
Bohumil Hrabal
Akcja tego opowiadania toczy się pod koniec wojny, w 1945 roku w małej miejscowości Kastomlaty, przez którą przebiegał ważny kolejowy szlak. Tytułowe pociągi pod specjalnym nadzorem to transporty wojska, uzbrojenia i amunicji na gwałt zwożone przez Niemców do III Rzeszy w celu podjęcia ostatniej, rozpaczliwej obrony. Oczywiście te transporty były celem akcji dywersyjnych czeskiego ruchu oporu. I chociaż w powszechnym mniemaniu Czesi to naród Szwejków, życiowych pragmatyków, leniwych pożeraczy knedli, rubasznych biesiadników i uczestników wiejskich zabaw, to jednak Niemcy obawiali się ataków czechosłowackiego ruchu oporu na swoje transporty wojskowe, bo jak twierdził folksdojcz radca Murarick (przed wojną Murarzyk): „Czesi to śmiejące się bestie.” Na pewnych odcinkach do lokomotyw hitlerowcy zabierali kolejarzy z okolicy w charakterze zakładników. Pierwszoosobowy narrator Elew Pipka też tego doświadczył. Chociaż wydaje się, że wojna w tym opowiadaniu jest tylko tłem dla ukazania życia zwyczajnych ludzi na prowincji, to uważny czytelnik zapewne dostrzeże jej grozę. Hrabal nie stroni od ukazywania okupacyjnego terroru, o którym jakby mimochodem opowiada. Przykładem może być historia pani Karaskowej zamkniętej w 1940 i wypuszczonej pod koniec 1944. Kobieta przez cztery lata wycierała w Peczkamie krew po egzekucjach. Kat był dla niej miły, częstował szynką i i prosił, by mu czasem śpiewała. Postradała zmysły. Autor pokazuje też, jak brutalni napastnicy po odniesieniu ran człowieczeją, łagodnieją. Tuż przed kulminacyjnym momentem opowiadania na stację Kastomlaty wjeżdża pociąg z uciekinierami z Drezna po gigantycznym nalocie aliantów i spaleniu starówki. Elew Pipka, chociaż wrażliwy i empatyczny nie bardzo im współczuje, co wyraźnie go martwi. Nadwrażliwość wpędzi Miłosza w wielką depresję i omal nie zabije, gdy młodzieniec nie podoła w sytuacji intymnej. Hrabal czasem zadziwia nas oryginalnym poczuciem humoru, bawimy się znakomicie, śledząc aferę, która wybuchła po opieczętowania tylnej części ciała pracownicy stacji przez jej kolegę. Uśmiechamy się także, gdy główny bohater przedstawia historię swoich męskich przodków i mówi, że: „żadna rodzina nie leżała tak na wątrobie całemu miastu” jak jego. Prawdziwą zakałą był jego pradziadek. A groteskowa śmierć dziadka - hipnotyzera, który wzrokiem chciał zatrzymać niemieckie czołgi, nie ma sobie chyba równych w literaturze. Świat tego opowiadania przepełniony jest tak wieloma postaciami zachowującymi się dziwacznie i groteskowo, że nie można tu mówić o przypadku i trzeba założyć, że ta metoda pisarska ma jakiś cel. Wojna się toczy i zwykli ludzie zostają na siłę wciągnięci w jej tryby. Radzą sobie z tym różnie czasem wykazują się sprytem zaradnością a nawet cwaniactwem, innym razem śmieszą, czasem wydają się nieporadni, a bywa i tak, że stają się przypadkowymi ofiarami wojny. Co ciekawe Hrabal dobrze radzi sobie nie tylko z groteską, on potrafi w nieoczekiwanych momentach zadziwiać magią, po której stopniowo, niemal niedostrzegalnie podpełza do czytelnika groza: 🔰"W tym roku Niemcy nie panowali już w powietrzu nad naszym miasteczkiem. Kiedy przyjechałem ścieżką aż do samego kadłuba samolotu, śnieg lśnił na równinie i w każdym kryształku śniegu jakby tykała malutka wskazówka sekundnika, tak się ten śnieg w gwałtownym blasku słońca mienił wszystkimi kolorami; słyszałem to tykanie wskazówki nie tylko w każdym kryształku, ale i gdzie indziej jeszcze (...) i tykanie to dobiegało z samolotu, z tych szczątków. Rzeczywiście tykał tam zegar pokładowy (...). Ale potem spostrzegłem, że tam głębiej, znajduje się objęta słonecznym blaskiem rękawiczka, i wiedziałem doskonale, że rękawiczka ta nie jest sama, że tkwi w niej ludzka ręka, i że ta ręka nie jest sama, ale że ma ramię, i że to ramię należy do ludzkiego ciała, które leży gdzieś tam pośród szczątków..." Równie skutecznie Hrabal potrafi odzierać z patosu sceny, które u innych twórców zamieniają się w pochwałę determinacji i odwagi bohaterów. I tak w trakcie ostatniego wydarzenia w opowiadaniu, które mogło z patosem zakończyć fabułę, Miłosz Pipka trzymając za rękę martwego, anonimowego Niemca, powtarzał: „Trzeba było siedzieć w domu na dupie”. [Szkoda, że tę scenę ukazano trochę inaczej w ekranizacji]. Opowiadanie Hrabala ma w sobie wszystko, co typowe dla czeskiej nowej fali: zwyczajnych bohaterów w codziennym, szarym życiu. Nie ma tu wielkich uniesień czy bohaterstwa, jest za to subtelna ironia z tragizmu historii. Premiera filmu "Pociągi pod specjalnym nadzorem" w reżyserii Jiřego Menzla odbyła się w 1966 roku. Był to debiut reżysera. Scenariusz to efekt pracy zarówno reżysera jak i pisarza. Film został uhonorowany Oscarem. 🪻Przeczytane w ramach wyzwania marcowego 2026: książka, która została sfilmowana (4).
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na818 dni temu
Listy do Mileny Franz Kafka
Listy do Mileny
Franz Kafka
Co wspólnego mogą mieć młoda dziennikarka z Wiednia, mężatka i nieco komunizująca chrześcijanka z kilkanaście lat od niej starszym pisarzem z Pragi, kawalerem i schorowanym Żydem? Zawodowo – całkiem sporo, a na płaszczyźnie prywatnej – całe życie, cały świat! Ta mnogość listów jest ilustracją jednej z najdziwniejszych relacji damsko-męskich i jednej z takich, co nie miały szans się wydarzyć. To znaczy – dla rzeszy zwyczajnych zjadaczy chleba pewnie niemożnością byłoby obdarzać kobietę takim bezmiarem uczuć i pragnień tylko w korespondencji. Wydaje się jednak, że dla Franza Kafki to nienadzwyczajna sytuacja, a w jego specyficznej opresji życiowej, a przede wszystkim ogromnej wrażliwości, balaście kompleksów i idiosynkrazji – wręcz modelowy romans. Zresztą epoka sprzyjała jeszcze epistolografii; telefon używano w nagłych wypadkach i nie do wielogodzinnych rozmów, podróżowanie nie niosło z sobą takiej swobody jak dziś, o braku komunikatorów internetowych nie wspominając… A jak za korespondencję biorą się dwa „zwierzęta pisarskie” – to już prawdziwa uczta dla czytających te listy szczęściarzy. Nasze czytelnicze szczęście jest połowiczne, bo listów do Mileny jest mnóstwo, odwrotnie zaś – ze świecą szukać. Możemy tylko domyślać się i czytać między słowami, o czym ona mu napisała, jak reagowała na jego pisanie i w ogóle kimże była ta mityczna Milena? Piękne imię swoją drogą, przynajmniej mi kojarzy się z pełnią łagodnej kobiecości, urodą i słońcem. Prawdziwa Milena pewnie nie była zbyt eteryczną damą, bo życie w postaci męża – gołodupca zmuszało ją do energicznych działań, nauczania języka, tłumaczenia tekstów i dziennikarstwa. Odniosłam wrażenie, ze ta kobieta mocno stoi na ziemi, nie boi się wyzwań, jest też ofiarna, rozsądna i stanowcza. A na pewno, mimo młodego wieku zdaje się być o wiele dojrzalsza niż jej korespondencyjny bojfrend. Czym był dla nich ten związek? Dla Franza – niemal całym życiem, dla Mileny – może odskocznią od trudów codzienności, skokiem w świat fantazji i bezgranicznej miłości, potwierdzeniem jej własnej kobiecości i uroku, bo nic tak kobiet nie utwierdza w nich samych, jak czuła i nieustanna obecność wielbiciela… Odniosłam wrażenie, że ten związek, nawet przy najbardziej sprzyjających warunkach, nie mógłby się udać. Kafka zdawał się być zakochany w samej miłości i idei uczucia, co poniekąd dało się wyczytać z listu Mileny do Maxa Broda. Czy zniósłby na co dzień całą mięsistą intensywność, jaką niesie z sobą związek i wspólne zamieszkanie z kobietą? Czyż nie wygodniej mu było być tą „szafą” w jej pokoju i z tej perspektywy patrzeć na Milenę, podziwiać ją i adorować, sam nie będąc niepokojonym? Bo przecież ten kochanek – idealista miał w sercu cały jej pokój – łóżko, szafę, kwiaty, oddychał nią, wchłaniał każdą cząsteczką duszy i może to było dlań cenniejsze niż Milena we własnej osobie? Albo inaczej – Franz nie chciał być rozbijaczem małżeństw, który w dodatku nie ma zbyt wiele do zaoferowania swej wybrance, jest świadom swej choroby i zapętlony w sieci własnych lęków. Wolał więc ubóstwiać z daleka. Najbardziej zwyczajnie brzmią urywki listów dotyczące pisarskiej roboty, jaka łączyła tę parę, omówienia artykułów, uwagi na temat tłumaczeń, wspominki o znajomych. Intensywność wzrasta, kiedy zanurzamy się w wewnętrzny świat Franza, którym nader chętnie dzielił się z Mileną, a nawet chyba przytłaczał ją swymi rozważaniami. Odnalazłam w tych listach ślady „Jamy”, „Kolonii karnej”, „Listu do ojca” i innych „Kafek”. W wypadku tego pisarza, zbieżność twórczości z wewnętrznymi przeżyciami wydaje się doskonała. Bywa tez Kafka lekki i dowcipny, autoironiczny i celnie portretujący codzienność. Jednak wszystko to znika wobec przemożnego pragnienia Franza aby wypełznąć ze swej obrzydliwej nory (obrzydliwej, bo skażonej jego obecnością - sam to napisał!) i zastygnąć w rozkoszy z twarzą wtuloną w kochające dłonie Mileny. Wstrząsająca i piękna lektura.
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na912 dni temu
Głód Knut Hamsun
Głód
Knut Hamsun
pomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki... prekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)... pisarz był szczególnie hołubiony w weimarskich Niemczech (tematy ziemskie - Nagroda Nobla w roku 1920 za „Markens Grøde” [„Błogosławieństwo ziemi”]) - Goebbels wspomina w swoich dziennikach (rok 1923) o swoim uwielbieniu do Hamsuna... filozofowie szkoły frankfurckiej pisali przed wojną o misinterpretacji literatury Hamsuna (podobnie jak Dostojewskiego czy Nietzschego),która została wykorzystana przez propagandę narodowosocjalistyczną dla własnych celów - oczywiście zdobycie władzy, władzy absolutnej... po II wojnie światowej dzieła Hamsuna były bojkotowane społecznie w Norwegii z powodu jego jawnego poparcia dla Hitlera i kolaboracyjnego rządu Quislinga - Norwegowie palili jego książki, wyrzucali je z bibliotek i domów... *** znakomita ekranizacja książki z niesamowitą ścieżką muzyczno-sonoryczną Krzysztofa Komedy Sult (1966),reż. Henning Carlsen https://letterboxd.com/film/hunger-1966/ film znajduje się eg. na listach: - Danish Culture Canon, - National Cinematic Heritage, Memory of the World. uważany za pierwszy duński film, który zyskał poważne międzynarodowe zainteresowanie, od czasów kina Carl'a Theodor'a Dreyer'a...
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na814 dni temu
Hrabal. Słodka apokalipsa Aleksander Kaczorowski
Hrabal. Słodka apokalipsa
Aleksander Kaczorowski
Wystarczy samo zdjęcie okładki. Dwa nazwiska – jedno pobielone, kolorem wyróżnione (choć zupełnie przecież nie musiało być, bo mówi wiele). Jest składową szarego (biało czarnego) tła. Drugie, pomarańczowe, zapowiada (i nie jest to jakieś zaskoczenie) ciekawą podróż w przeszłość. Hrabala i o Hrabalu czytać mogę zawsze i po wielokroć. I nie będzie mi mało. Gdy nikną po nim pozostałości, a ściany rodzimych domów zwalają się w gruzy, pozostają książkowe zapachy, szeleszczące kartki papieru i słowa poetycko ubrane w zdania. Są jak odludne stacyjki, przez które przejeżdża pociąg pod specjalnym nadzorem. Trudno chyba pisać książkę o autorze umiłowanym, powstrzymywać zachwyty, zauważać wydarzenia niewygodne i pisać o nich szczerze i otwarcie – Aleksander Kaczorowski (ponownie) jest ponad to. Wykłada wszystko na stół jak talię kart. Niczego nie ukrywa, nie chowa dziewiątek po kieszeniach, nie gra wyłącznie asami i nie sypie z nimi z rękawa. Jest jak jest, było tak, jak było. Bądź co bądź to autor genialnych biografii Babla i Pavla! Tu nie ma żadnych zaskoczeń – stroni od sensacji (choć pierwsze zdanie książki od razu nas pochłania); no po prostu nudy, kolejna udana książka. Czy można polubić Hrabala? Można! Ale można zwątpić. Zachwycić się i oburzyć. Pokiwać głową i zastanowić się, jaki jest los pisarzy wielkich w czasach porywczych wiatrów historii, otoczonych przyjaciółmi, których życiorysy nadają się na oddzielne biografie. Pisarzy rozstrzygających kwestie ważkie nad wypełnionymi złotym płynem z pianką kuflami. Wspaniały zaczątek dla tych, którzy nie mieli jeszcze przyjemności z Bohumiłem, zwanym dopiero od pewnego czasu Hrabalem. Uzupełnienie dla tych, którzy tej przyjemności doświadczyli i tych, którzy pragną ją przeżywać od nowa. Cenię „Słodką Apokalipsę” dlatego, że jest ona doskonałym rozwinięciem „Gry w życie. Opowieści o Bohumilu Hrabalu” i „Praskiego elementarza” – obu A. Kaczorowskiego (mam nadzieję, że nie jest na odwrót?). Wszystkie polecam absolutně!
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Kubuś i jego Pan

Więcej
Milan Kundera Kubuś i jego Pan. Hołd w trzech aktach dla Denisa Diderota Zobacz więcej
Milan Kundera Kubuś i jego Pan Zobacz więcej
Milan Kundera Kubuś i jego Pan Zobacz więcej
Więcej