
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać35
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska170
Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-03-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-26
- Liczba stron:
- 300
- Czas czytania
- 5 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378868330
Moje autystyczne bohaterki i bohaterowie są szczerzy, nie krygują się, nie wybielają. Nie koloryzują prawdy, bo dla nich jest ona ważniejsza niż myślenie o tym, czy wypadli w rozmowie dostatecznie dobrze. Wierzę, że ich doświadczenia staną się drogowskazem dla innych, pomagając im odnaleźć swoje miejsce w świecie i zbudować własną tożsamość.
A oto lista osób, które spotkasz na kartach tej książki:
Ewa Furgał
Anna Gumowska
Joanna Jurewicz
Alicja Kosmalska
Aleksandra Leśnik (której głosu użyczyła mama, Małgorzata Leśnik)
Joanna Ławicka
Kasia Mazur
Kinga Pacholska
Beata Roussel
Justyna Sujata
Agnieszka Sułkowska
Agnieszka Warszawa
Anita Wojtkiewicz
Kup Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu
Poznaj innych czytelników
677 użytkowników ma tytuł Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu na półkach głównych- Chcę przeczytać 474
- Przeczytane 188
- Teraz czytam 15
- Posiadam 37
- 2025 33
- Psychologia 6
- Autyzm 6
- Chcę w prezencie 5
- 2026 5
- Reportaż 4
Inne książki autora
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu


Houston, mamy problem… za dużo książkowych premier, czyli nowości wydawnicze marca
Cytaty z książki Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu
A jeśli chodzi o to, dlaczego kobiety w spektrum autyzmu często pomagają – myślę, że to jest nasza natura działaczek. Po prostu potrzebujemy mieć jakieś zadania. Kobiety neurotypowe są bardziej nastawione na relacje niż kobiety w spektrum autyzmu, więc my szukamy sobie różnych działań, choćby w nauce. Dużo jest kobiet, które robią doktoraty, zajmują się badaniami czy spełniają się w pomaganiu. Osoby w spektrum autyzmu bardzo chcą być potrzebne. Czasami nie potrafimy odnaleźć się w zwykłych relacjach, a pomaganie jest takie, że zawsze jesteśmy w stanie coś zrobić: zaprojektować logo fundacji czy kupić karmę do schroniska. Chcemy być w społeczeństwie, a pomaganie jest naszym sposobem na bycie w społeczeństwie.
A jeśli chodzi o to, dlaczego kobiety w spektrum autyzmu często pomagają – myślę, że to jest nasza natura działaczek. Po prostu potrzebujemy...
Rozwiń ZwińByły też środowiska, w których się mało maskowałam, może nawet za mało, bo moje zachowania były nawet dla nich kontrowersyjne. Podasz przykład? Znajomi sygnalizowali mi, że jestem ostra i bezpośrednia i że nie zawsze zachowuję się adekwatnie do sytuacji. Były nawet takie głosy, że jestem za męska - to było ciekawe. Bezpośredniość, mówienie o czymś wprost, brak wyczucia taktu kojarzyły im się z męskimi cechami. Dla mnie cechy charakteru czy temperamentu nie mają płci.
Były też środowiska, w których się mało maskowałam, może nawet za mało, bo moje zachowania były nawet dla nich kontrowersyjne. Podasz przykł...
Rozwiń ZwińChoć warto pamiętać jedynie o „pięknych” duchem ludziach i chwilach, to aby chronić siebie i bliskich, nie mogę zapominać, że potwory istnieją. Nie kryją się pod łóżkiem ani w szafie, lecz są tuż obok – zamaskowane za często pięknie uśmiechniętymi twarzami na zdjęciach.
Choć warto pamiętać jedynie o „pięknych” duchem ludziach i chwilach, to aby chronić siebie i bliskich, nie mogę zapominać, że potwory istnie...
Rozwiń Zwiń








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu
Daję taką ocenę bo jest to wartościowy głos wspierający dla nieneurorypowych kobiet w Polsce. Zaletą na pewno jest pokazanie jak zróżnicowane są historie kobiet w spektrum.
Daję taką ocenę bo jest to wartościowy głos wspierający dla nieneurorypowych kobiet w Polsce. Zaletą na pewno jest pokazanie jak zróżnicowane są historie kobiet w spektrum.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ całą pewnością nie jest to pozycja tak dobra jak "Wszystko mam bardziej. Życie w spektrum autyzmu” Jacka Hołuba, ale uważam, że to całkiem niezła książka.
Po tytule można by się spodziewać, że będzie skupiać się na tytułowym "maskowaniu", ale zdaje się, ze jest to jedynie pretekst do rozmów z bohaterkami, aczkolwiek większość z nich o maskowaniu i negatywnych konwekwencjach tego procederu mówią. To co charakteryzuje większość kobiet, z którymi przeprowadzano rozmowy to fakt, iż zostały one zdiagnozowane stosunkowo późno, najczęściej po 30, więc wiele z rozmów odnosi się do okresu sprzed i po diagnozie.
Niewątpliwym plusem tej książki jest to, że w wywiadach znaleźć możemy odesłania do innych książek traktujących o autyźmie i dla mnie osobiście jest to wartość dodana, bowiem chcę sięgnąć po wspomniane tam książki, mając nadzieję, że będą to wartościowe pozycje.
Reasumując mimo wszystko uważam, że była to dosyć ciekawa lektura.
Z całą pewnością nie jest to pozycja tak dobra jak "Wszystko mam bardziej. Życie w spektrum autyzmu” Jacka Hołuba, ale uważam, że to całkiem niezła książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tytule można by się spodziewać, że będzie skupiać się na tytułowym "maskowaniu", ale zdaje się, ze jest to jedynie pretekst do rozmów z bohaterkami, aczkolwiek większość z nich o maskowaniu i negatywnych...
Nie najgorsza, nie najlepsza pozycja w temacie. Niestety ilość błędów rodzi wątpliwość, czy ta książka przeszła jakąkolwiek korektę.
Nie najgorsza, nie najlepsza pozycja w temacie. Niestety ilość błędów rodzi wątpliwość, czy ta książka przeszła jakąkolwiek korektę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Za dobrze się maskowałam” to zbiór wywiadów z kilkunastoma kobietami w spektrum autyzmu. Mając za sobą lekturę ,,Wszystko mam bardziej. Życie w spektrum autyzmu” Jacka Hołuba jestem rozczarowana książką M. Szubrycht. Głównie, dlatego że (z jednym lub dwoma wyjątkami) poznajemy panie bardziej w ich roli, jako prezeska fundacji, doktor nauk społecznych, psychiatra, czy lingwistka kognitywna. Wszystkie panie są osobami wysokofunkcjonującymi i momentami łatwo zapomnieć, że są w spektrum. Mało dowiadujemy się o tym, jak wygląda ich codzienność, a więcej, jak obecnie podchodzi się do autyzmu z medycznego punktu widzenia. U Jacka Hołuba mamy możliwość poznania ,,zwykłych” ludzi neuroróżnorodnych. Autor pozwala zajrzeć czytelnikowi w codzienność osób z autyzmem. Czytamy o przeszkodach w relacjach społecznych, potrzebach, trudach i lękach, ale też o tym jak sobie radzą na co dzień. W ,,Za dobrze się maskowałam” miałam wrażenie, że bardziej chodziło o przechwałki i samozadowolenie (wywiad z matką chorej córki polegał właściwie na wyliczance, gdzie to pani mama bywa w świecie, bo nie potrafiła opowiedzieć o problemach córki bez dodania, w jakiej podróży akurat była). Zdecydowanie pozycja ,,Wszystko mam bardziej" bardziej do mnie przemówiła.
,,Za dobrze się maskowałam” to zbiór wywiadów z kilkunastoma kobietami w spektrum autyzmu. Mając za sobą lekturę ,,Wszystko mam bardziej. Życie w spektrum autyzmu” Jacka Hołuba jestem rozczarowana książką M. Szubrycht. Głównie, dlatego że (z jednym lub dwoma wyjątkami) poznajemy panie bardziej w ich roli, jako prezeska fundacji, doktor nauk społecznych, psychiatra, czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo się dobrze czytało ten wachlarz różnorodnych historii, obserwując właśnie tworzącą się historię badań nad autyzmem, aspergerem, spektrum. Chyba tu najlepiej widać jak działa i zmienia się nauka pod wpływem nowych badań obserwacji i zmieniającej się wiedzy przechodząc od jednostki chorobowej do po prostu inaczej funkcjonującego mózgu.
To jedna strona medalu, a druga bardziej przejmująca to indywidualne historie, niezrozumienia, prób dostosowania i życia do reguł w nim panujących sprzecznych z potrzebami bohaterek.
Bardzo się dobrze czytało ten wachlarz różnorodnych historii, obserwując właśnie tworzącą się historię badań nad autyzmem, aspergerem, spektrum. Chyba tu najlepiej widać jak działa i zmienia się nauka pod wpływem nowych badań obserwacji i zmieniającej się wiedzy przechodząc od jednostki chorobowej do po prostu inaczej funkcjonującego mózgu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna strona medalu, a druga...
Książkę otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej od autorki, za co serdecznie dziękuję.
Książka Moniki Szubrycht to zbiór wywiadów z trzynastoma kobietami w spektrum autyzmu.
Okładka książki jest ciekawa i oryginalna - ciekawa grafika z lustrzanym odbiciem sylwetki kobiety.
Nieco brakowało mi spisu treści.
Czasami chciałam zerknąć do rozdziału poświęconego konkretnej bohaterce i bez spisu treści musiałam szperać po całej książce.
Lista wszystkich bohaterek jest wyszczególniona na tylnej okładce.
Są to osoby w drastycznej większości przypadków doskonale znane z aktywistycznych środowisk autystycznych w Polsce.
Są to między innymi: właścicielki dwóch znanych fundacji autystycznych, psycholog pomagająca osobom w spektrum oraz z ADHD i kilka kobiet prowadzących rozpoznawalne strony na temat autyzmu.
Przedstawione w wywiadach osoby opowiadają o swoim życiu z diagnozą autyzmu - zarówno cieniach, jak i blaskach.
Opowiadają o trudnościach w życiu codziennym, z pracą oraz otoczeniem.
To co zwraca uwaga to fakt, że praktycznie każda z tych kobiet (są dwa wyjątki) nie tylko pracuje zawodowo, ale też odnosi sukces lub pracuje w zawodach z tzw. wyższej półki.
Mamy tu Panią naukowiec, badaczkę z zacnej rodziny, znanej z posiadaniach w swoich szeregach wielu uznanych dla nauki członków rodziny, mamy wyjątkowo uzdolnioną Panią doktor, prężnie rozwijającą mimo swoich deficytów fundację, mamy aktorkę, która obecnie pracuje w branży sportowej, gdzie również odnosi sukcesy, mamy Panią psycholog i kilka innych przedstawicielek różnych zawodów.
Co łączy te wszystkie osoby to fakt, iż są to (oprócz jednego przykładu osoby niewerbalnej, której historię opowiada Mama) osoby wysoko funkcjonujące. Mają pracę, karierę, często wsparcie kochającej rodziny, jak u Pani Ani, która ze wszystkich wspomnianych bohaterek musiała długo szukać pracy i odnalazła ją w miejscu poniżej swoich kwalifikacji.
Historie wydają się szczere i autentyczne, choć znając niektóre osoby niejako osobiście lub z różnych niekoniecznie publicznych wpisów miałam pewne wątpliwości dotyczące lekkiej koloryzacji (oczywiście autorka zapisywała opis ich przeżyć w dobrej wierze).
Książka przedstawia i niestety utrwala (1-2 przykłady nieco odmienne na 13 historii to niestety niewiele) popowy obraz autyzmu u kobiet w Polsce.
Generalnie kobiety mają oczywiście problemy i pewne ograniczenia (np. nadwrażliwości sensoryczne),ale jednak radzą sobie w tym nieprzyjaznym świecie: mają dobre zawody, bywa, że są w szczęśliwych związkach, dużo z nich ma kariery do pozazdroszczenia i nie do osiągnięcia nawet przez neurotypowe osoby (np. aktorka, właścicielka dużej i rozpoznawalnej fundacji lub znana badaczka).
Zabrakło mi jak zwykle szarej, a może i niekiedy czarnej twarzy autyzmu: osób nisko funkcjonujących (w tej sytuacji reprezentowanych przez rodziców),bezrobotnych, bez wsparcia otoczenia i rodziny.
Kobiety w spektrum częściej dotyka przemoc (są na ten temat liczne badania),nie wszystkie mają wsparcie rodziny i otoczenia, mieszkają w domach z kochającymi rodzicami lub parterami, ale i w DPS-ach, albo w domach z przemocą w tle.
Niestety tej nieco mniej popowej, mniej jasnej strony autyzmu autorka najwyraźniej nie chciała pokazać.
Niestety książka wpisuje się w nurt pop autyzmu - ma być jasno, problemy, owszem wskazać, ale nie drastyczne.
Nie ma bezrobocia (wśród osób w spektrum jest ono olbrzymie, sięga 85-90%, gdzie są te osoby?),nie ma przemocy, nie ma zagrożenia bezdomnością, nie ma osób z realną agresją, w szpitalach i DPS-ach.
Mamy dość ładny obrazek autyzmu u kobiet. Taki poprawny i przyjemny w odbiorze dla Czytelnika.
Książkę otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej od autorki, za co serdecznie dziękuję.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Moniki Szubrycht to zbiór wywiadów z trzynastoma kobietami w spektrum autyzmu.
Okładka książki jest ciekawa i oryginalna - ciekawa grafika z lustrzanym odbiciem sylwetki kobiety.
Nieco brakowało mi spisu treści.
Czasami chciałam zerknąć do rozdziału poświęconego konkretnej...
Książka satysfakcjonująca, dająca czytelnikowi to czego się po niej spodziewa: rozmowy z przeróżnymi kobietami o doświadczeniach autyzmu. Z takimi co wiedziały od dziecka i takimi, które zdiagnozowano późno. Z mocniej i lżej odznaczającym się spektrum. Ważna pozycja na naszym rynku. Kolejna cegiełka poszerzająca obraz autystycznych osób, pomagająca je zrozumieć.
Książka satysfakcjonująca, dająca czytelnikowi to czego się po niej spodziewa: rozmowy z przeróżnymi kobietami o doświadczeniach autyzmu. Z takimi co wiedziały od dziecka i takimi, które zdiagnozowano późno. Z mocniej i lżej odznaczającym się spektrum. Ważna pozycja na naszym rynku. Kolejna cegiełka poszerzająca obraz autystycznych osób, pomagająca je zrozumieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna!
Świetna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu- Monika Szubrycht
„Musimy pamiętać, że widza o autyzmie-podobnie jak wiedza o człowieku- nigdy nie jest ostateczna” Monika Szubrycht.
Książka to znakomite rozmowy z autystycznymi kobietami w różnym wieku, z różnych środowisk, zdiagnozowanych w różnym okresie swojego życia. Szczere, prawdziwe, dosłowne wypowiedzi kobiet układających sobie życie z diagnozą i opowiadających jak zmieniło się ono po niej, jak wyglądało przed nią, co im dała. A oto One: Ewa Furgał, Anna Gumowska, Joanna Jurewicz, Alicja Kosmalska, Aleksandra Leśnik (której głosu użyczyła mama, Małgorzata Leśnik),Joanna Ławicka, Kasia Mazur, Kinga Pacholska, Beata Roussel, Justyna Sujata, Agnieszka Sułkowska, Agnieszka Warszawa, Anita Wojtkiewicz. Niektóre z pań były mi znane, niektóre z nich sobie musiałam wygooglować. Zanurzamy się w ich życie, doświadczenia, poznajemy różnorakie historie - trudne, wzruszające, zatrzymujące ale, co najważniejsze –płynące z głębi serca-prawdziwe. Różnorakie przeżycia, doświadczenia, odpowiedzi, ale w jednym pełna zgoda, diagnoza jest ważna.
„Diagnoza może przynieść nie tylko odpowiedzi na pytania: ”Dlaczego ja tak mam?”, „Dlaczego jestem inna?”, „Dlaczego z trudnością przychodzą mi rzeczy, które dla innych są banalnie proste?”, ale też przynieść poczucie ulgi. „Tak mam/miałam, bo inaczej nie mogłam””.
I jeszcze ostatni cytat” Praca, która może się zacząć dopiero w pełni po diagnozie, to jest praca nad sobą”-Anna Gumowska
Książkę Monika Szubrycht zadedykowała swojej mamie, ”która przez brak diagnozy nie miała szans, żeby poukładać swoje życie, ale świadomość diagnozy pomogła jej-a także mnie- zrozumieć, dlaczego było ono tak bardzo skomplikowane”.
Bardzo, bardzo polecam nie tylko osobą zainteresowanym tematem.
Za dobrze się maskowałam. Rozmowy o doświadczeniach kobiet w spektrum autyzmu- Monika Szubrycht
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Musimy pamiętać, że widza o autyzmie-podobnie jak wiedza o człowieku- nigdy nie jest ostateczna” Monika Szubrycht.
Książka to znakomite rozmowy z autystycznymi kobietami w różnym wieku, z różnych środowisk, zdiagnozowanych w różnym okresie swojego życia. Szczere, prawdziwe,...
Maskowanie to inaczej socjalizacja. Obejmuje i normę i spektrum. Warto zapytać kobiety w normie, czy nie mają podobnie.
Maskowanie to inaczej socjalizacja. Obejmuje i normę i spektrum. Warto zapytać kobiety w normie, czy nie mają podobnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to