Ta słynna dziewiątka

Okładka książki Ta słynna dziewiątka autora Ben Guterson, 9788381419017
Okładka książki Ta słynna dziewiątka
Ben Guterson Wydawnictwo: Dwukropek literatura dziecięca
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The World-Famous Nine
Data wydania:
2025-05-21
Data 1. wyd. pol.:
2025-05-21
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381419017
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ta słynna dziewiątka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ta słynna dziewiątka

Średnia ocen
7,9 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ta słynna dziewiątka

avatar
1948
1473

Na półkach: , , ,

Odkąd w moje ręce trafił pierwszy tom serii o hotelu Winterhouse nazwisko Bena Gutersona kojarzy mi się z dobrą rozrywką w literaturze dla młodszych nastolatków. Każda książka autora, jaką od tamtego czasu miałam w rękach, była satysfakcjonującą lekturą. Nie mogłam zatem przejść obojętnie obok kolejnej publikacji i chwyciłam za Tę słynną Dziewiątkę.

Guterson ma talent do kreowania fantastycznych przestrzeni, w których rozgrywa się akcja jego książek. Tym razem stawia na dom handlowy, który ma aż 19 pięter. Już samo to potrafi rozpalić wyobraźnię do czerwoności. Autor doprecyzowuje swoją wizję, zabierając bohaterów w coraz to nowe rejony owego spektakularnego domu handlowego, wypełniając białe plamy na mapie przestrzeni coraz to wymyślniejszymi i bardziej ekscytującymi pomysłami. Już samo eksplorowanie tego miejsca jest świetną zabawą, ale nie tylko przestrzeń, poznawana w rozwoju fabuły, się liczy, ale i akcja.

A akcja nierozerwalnie splata się z tajemnicą. Tajemnicą sięgającą dziesięcioleci wstecz, kiedy to w domu handlowym wydarzyły się niezwykłe rzeczy i kiedy narodziło się nadnaturalne zagrożenie. Żeby rozwiązać tajemnicę, a właściwie cały łańcuch tajemnic, młodzi bohaterowie muszą stawić czoła niejednej zagadce. I tu z jednej strony ukłony w stronę autora, bo udowodnił po raz kolejny, że potrafi być w tej kwestii pomysłowy, ale też ukłony w stronę redakcji i tłumaczki, bo wykonali karkołomną pracę, żeby przenieść kwintesencję zagadki zawartej w słownym szyfrze na język polski. I wszystko pozostaje spójne.

W centrum wydarzeń stawia Guterson dwoje młodych bohaterów, z którymi bardzo łatwo sympatyzować. Każde z dzieci ma swoje mocne i słabe strony, ale współpracując ze sobą, mogą wiele osiągnąć. Podoba mi się, jak przekraczają swoje granice, a zwłaszcza jak Zander walczy ze swoim lękiem wysokości. Mając takich przewodników po świecie Dziewiątki i takich sojuszników w rozwiązywaniu zagadki, czytelnik nie tylko nie będzie się nudził, ale i czytał z prawdziwą przyjemnością.

To książka dla wszystkich miłośników detektywistycznych historii, którzy uwielbiają zmagać się też z zagadkami. Wciągająca, z bardzo dobrym tempem akcji, sympatycznymi, dobrze wykreowanymi bohaterami, a także ogromnie pomysłową, przemyślaną przestrzenią, w której rozgrywa się akcja. Mnogość wymyślnych sklepów może się wydawać oszałamiająca, ale tylko podsyca nastrój niesamowitości i niezwykłości miejsca, które wciąż pozostaje dość niedookreślone, by pozwolić młodym umysłom fantazjować na jego temat. Świetna zabawa dla umysłu i ducha.

Odkąd w moje ręce trafił pierwszy tom serii o hotelu Winterhouse nazwisko Bena Gutersona kojarzy mi się z dobrą rozrywką w literaturze dla młodszych nastolatków. Każda książka autora, jaką od tamtego czasu miałam w rękach, była satysfakcjonującą lekturą. Nie mogłam zatem przejść obojętnie obok kolejnej publikacji i chwyciłam za Tę słynną Dziewiątkę.

Guterson ma talent do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
705
705

Na półkach:

Głównym bohaterem powieści jest Zander Olinga, którego babcia jest właścicielką Plazy Numer Dziewięć, 🏢 domu handlowego, który wszyscy potocznie nazywają Dziewiątką. W miejscu tym aż kipi od różnorodności - ekskluzywne butiki, 🤩 stoiska z łakociami, 🍭 niepowtarzalny sklep z zabawkami 🧸czy diabelski młyn, 🎡 to tylko niektóre z atrakcji mieszczących się w tym budynku. Z pozoru idealny dom towarowy kryje jednak w sobie coś bardzo niɛbɛzpiɛcznɛgo, 😱 a gdy odwiedzającym go gościom zaczynają przytrafiać się dziwne sytuacje, Zander i jego nowa przyjaciółka Natasza postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Aby uchronić Dziewiątkę przed upadkiem muszą odnaleźć pewien magiczny artefakt. ✨️ To zadanie nie będzie jednak należało do najłatwiejszych. 🙅‍♀️

Książka kierowana jest do młodszych odbiorców, ale jej klimat sprawia, że w odmętach tej historii przepadnie niejeden dorosły czytelnik. 🤩 Umiejętnie dozowane napięcie, mrơczna atmosfera, niepokojące zdarzenia, intrygujące tajemnice oraz poszukiwanie magicznego artefaktu to wątki, dzięki którym książkę czyta się jednym tchem. 😍 Istotnym elementem, który dopełnia całości, są pełnokrwiści bohaterowie. Tych odważnych, ciekawych świata i zdeterminowanych do działania dzieciaków nie da się nie lubić. ❤️ Duży plus leci ode mnie również za dodatki graficzne zawarte w książce, 👌 a są to między innymi ilustracje obrazujące piętra domu handlowego czy portrety bohaterów.

#tasłynnadziewiątka to pozycja obowiązkowa dla miłośników młodzieżowej literatury przygodowej z elementami grơzy. 🖤 Historia Plazy Numer Dziewięć sprawi, że na wizyty w galeriach handlowych spojrzycie z całkiem nowej perspektywy. 😏 Gorąco polecam❗️☺️

Głównym bohaterem powieści jest Zander Olinga, którego babcia jest właścicielką Plazy Numer Dziewięć, 🏢 domu handlowego, który wszyscy potocznie nazywają Dziewiątką. W miejscu tym aż kipi od różnorodności - ekskluzywne butiki, 🤩 stoiska z łakociami, 🍭 niepowtarzalny sklep z zabawkami 🧸czy diabelski młyn, 🎡 to tylko niektóre z atrakcji mieszczących się w tym budynku. Z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
57
50

Na półkach:

To tej książki pochodziłam ze sporymi oczekiwaniami, ponieważ kilka lat temu do gustu bardzo przypadła mi seria „Winterhouse” tego samego autora. „Ta słynna Dziewiątka” trochę jednak mnie zawiodła i już tłumaczę dlaczego.

Fabularnie nie było źle. Wszystko się mniej więcej trzymało kupy, czasem akcja miała co prawda za dużo, jak dla mnie, przestojów no i liczyłam na bardziej rozbudowane zakończenie, ale było również cały czas intrygująco, więc chciało się czytać dalej. Miejsce akcji też niczego sobie. Powiem więcej, pomysł na Plazę Numer Dziewięć był najlepszym w tej książce. Autorowi udało się stworzyć galerię handlową, do której pobiegłabym w podskokach, mimo że normalnie unikam galerii jak tylko się da. Szczególnie, że w niej były nie tylko interesujące sklepy, ale również zagadki i tajemnice! No i byłoby miło i sympatycznie, gdyby nie dwie rzeczy, które tutaj totalnie nie wypaliły, czyli: dialogi i główny bohater, co niejako się ze sobą łączy.

Zacznę od naszego Zandera, który co prawda lubił rysować (co podkreślał wielokrotnie) i czytać, ale oprócz tego był wybitnie wręcz nudny, grzeczny i uprzejmy. Czy to dobrze? Może, ale bądźmy szczerzy, że nawet w prawdziwym życiu osoba, która choć raz przez ponad tydzień porządnie się nie zdenerwuje nie istnieje. A Zander ani nie zażartował, ani nie tupnął nogą raz na jakiś czas. I chyba to właśnie przełożyło się na wyjątkowo sztywne i drętwe dialogi pomiędzy nim, a resztą postaci. Odrobinę charakteru miała tu chyba tylko Natasza, reszta postaci z pozoru wydawała się interesująca, ale ostatecznie okazywała się tylko niewiarygodnie uprzejma. Nie wiem więc, co za atmosferę ma to miejsce, ale jeśli faktycznie tak działa na ludzi, to większość ludzi powinna być tam raz na jakiś czas wysyłana😆.

To tej książki pochodziłam ze sporymi oczekiwaniami, ponieważ kilka lat temu do gustu bardzo przypadła mi seria „Winterhouse” tego samego autora. „Ta słynna Dziewiątka” trochę jednak mnie zawiodła i już tłumaczę dlaczego.

Fabularnie nie było źle. Wszystko się mniej więcej trzymało kupy, czasem akcja miała co prawda za dużo, jak dla mnie, przestojów no i liczyłam na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Ta słynna dziewiątka na półkach głównych
  • 17
  • 13
11 użytkowników ma tytuł Ta słynna dziewiątka na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Ben Guterson
Ben Guterson
Ben Guterson przez 10 lat był nauczycielem w szkole średniej w Nowym Meksyku oraz Kolorado zanim rozpoczął kilkuletnią karierę jako manager w firmie Microsoft.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podejrzany klaun Oliver Schlick
Podejrzany klaun
Oliver Schlick
Zdarza się, że ktoś boi się pająków, ciemności albo wizyty u dentysty. Ale Roryk Nieśmiał, prywatny detektyw z problemem, no cóż, nieśmiałości, ma lęk na nieco wyższym poziomie. Boi się właściwie wszystkiego, co wymaga kontaktu z ludźmi. A mimo to rozwiązuje zagadki! To tak, jakby ktoś panicznie bał się psów, a został treserem cyrkowym. A skoro o cyrku mowa ,w tej części na scenę wkracza klaun. I to nie taki, co rozdaje balony, tylko taki, przy którym nawet Joker wygląda na serdecznego wujka z urodzin. 🔎 Roryk Nieśmiał, nasz wyjątkowo skromny i ostrożny detektyw podejmuj kolejne zlecenie. Tym razem musi rozwiązać sprawę wypadku w centrum miasta. Szybko okazuje się, że za kierownicą mógł siedzieć klaun. Nie wiadomo jednak, czy to zwykły wypadek, czy ktoś naprawdę chciał się Roryka pozbyć. Z pomocą przychodzi mu jego nieoceniona asystentka Matylda. Dwunastoletnia dziewczynka o ciętym języku, błyskotliwym umyśle i odwadze, której mógłby jej pozazdrościć niejeden dorosły. Towarzyszy im także wierny cocker-spaniel, doktor Herkenrat, który, choć wygląda jak zwykły pies, potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanych momentach. Śledztwo prowadzi przez ciąg absurdalnych tropów, od tajemniczych rekwizytów cyrkowych po dziwacznych świadków, aż po sam środek mrocznej klaunady. Z każdym kolejnym odkryciem detektyw musi zmierzyć się nie tylko z zagadką, ale też z własnymi lękami. Bo czasem, by rozwiązać sprawę, trzeba zajrzeć za maskę, nie tylko klauna, lecz także własną. 🔎 „Roryk. Nieśmiały detektyw. Podejrzany klaun” to lekki, dowcipny, ale jednocześnie wciągający kryminał młodych czytelników. Oliver Schlick z humorem i ciepłem pokazuje, że nawet najbardziej nieśmiała osoba może być bohaterem i że odwaga nie polega na braku strachu, ale na działaniu mimo niego. Świetnie rozpisana relacja między Rorykiem a Matyldą dodaje książce energii i uroku, a fabuła pełna zwrotów akcji i fałszywych tropów nie pozwala się nudzić. To historia, która bawi, wciąga i daje młodym czytelnikom ciche, ale ważne przesłanie. 🔎 To książka, po której ma się ochotę uśmiechnąć, wziąć głęboki oddech i pomyśleć: może i ja też mam w sobie trochę detektywa Roryka?
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na85 miesięcy temu
Początek przygody Andreas Suchanek
Początek przygody
Andreas Suchanek
Lukas przeprowadza się z rodzicami do starego domu na skraju miasteczka i początkowo nie jest zachwycony zmianą. Szybko jednak odkrywa, że pobliski las skrywa coś więcej niż tylko drzewa i ścieżki – to miejsce pełne magii, tajemnic i niebezpieczeństw. Zwykła przeprowadzka zamienia się w początek przygody, która może odmienić jego życie. „Las Szeptów. Początek przygody” Andreasa Suchanka to pierwszy tom serii fantasy dla młodszych czytelników. Autor wprowadza nas w świat, w którym granica między codziennością a magią jest zaskakująco cienka. Obserwujemy, jak Lukas stopniowo odkrywa niezwykłe sekrety lasu i zaczyna rozumieć, że ma do odegrania ważniejszą rolę, niż mógłby przypuszczać. Najważniejsze są tu tajemnica, odwaga i budowanie relacji. Lukas poznaje nowych przyjaciół i uczy się odpowiedzialności, a kolejne wydarzenia pokazują, że nawet ktoś pozornie zwyczajny może stanąć przed wielkim wyzwaniem. W tle pojawia się zagrożenie, które nadaje historii dynamiki i sprawia, że trudno odłożyć książkę. Styl jest prosty, lekki i przystępny. Rozdziały są krótkie, akcja toczy się sprawnie, a język dostosowany jest do młodszego odbiorcy. To przygodowe fantasy w klasycznym wydaniu – bez nadmiernego komplikowania świata, ale z wystarczającą dawką magii, by rozbudzić wyobraźnię. Nie ma tu rozbudowanych wątków pobocznych, które mogłyby rozpraszać. Jest trochę humoru i delikatnej grozy, a całość została dobrze wyważona. Największym plusem tej książki jest klimat przygody i tajemnicy oraz tempo, które nie pozwala się nudzić. Minusem może być pewna schematyczność fabuły, szczególnie dla starszych czytelników – mnie ta historia momentami przypominała „Baśniobór”. Dla bardziej wprawionych odbiorców problemem może być też liniowość wydarzeń – przechodzenie od zadania do zadania. Mimo wszystko uważam, że to dobra propozycja dla dzieci w wieku około 8–11 lat, które lubią historie o magicznych miejscach, nowych przyjaźniach i bohaterach mierzących się z przeciwnościami losu.
grejfrutoowa - awatar grejfrutoowa
oceniła na71 miesiąc temu
Klątwa mumii. Mazurscy w podróży Agnieszka Stelmaszyk
Klątwa mumii. Mazurscy w podróży
Agnieszka Stelmaszyk Anna Oparkowska
Agnieszka Stelmaszyk to polska pisarka urodzona 6 stycznia 1976 roku, znana przede wszystkim z książek dla dzieci i młodzieży pełnych przygód, zagadek i humoru. Debiutowała w 2007 roku zbiorem "Opowiadania z morałem", a prawdziwym przełomem w jej karierze okazała się seria "Kroniki Archeo", która od lat cieszy się dużą popularnością wśród młodych czytelników. Autorka jest z wykształcenia nauczycielką języka polskiego, choć nigdy nie pracowała w szkole – zamiast tego z pasją pisze książki, w których łączy wciągającą fabułę z ciekawostkami o świecie i historii. Jej twórczość obejmuje wiele cykli, takich jak "Mazurscy w podróży", "Klub Poszukiwaczy Przygód" czy "Alfred Wiewiór". Agnieszka Stelmaszyk mieszka z rodziną w Bydgoszczy i wciąż aktywnie tworzy nowe historie, inspirując kolejne pokolenia młodych czytelników do odkrywania świata i sięgania po książki. "Klątwa mumii" to 9 tom skierowanej do dzieci w wieku 9-12 lat serii "Mazurscy w podróży". Książka ukazała się w 2025 roku nakładem wydawnictwa Wilga i liczy sobie 304 strony. Jest to pozycja nominowana w plebiscycie Książka Roku 2025 w kategorii "Literatura dziecięca". Mazurscy zwykle podróżują po Europie, ale po pewnej burzliwej naradzie postanawiają wyruszyć w bardziej egzotyczny zakątek świata – ferie zimowe spędzą w Egipcie. Jędrek zawsze marzył, by zobaczyć piramidy i sfinksa w Gizie, a babcia Henrysia pragnęła wyruszyć tropem ulubionej pisarki Agathy Christie. Mazurscy ułożyli więc plan wycieczki i wybrali biuro podróży. Jednak gdy tylko wylądowali w Egipcie, od razu wpadli w tarapaty, a wszystko zaczęło się od zaginionych walizek. Tym razem Mazurscy będą zwiedzać starożytne grobowce i świątynie i zaproszą czytelników w magiczny rejs po Nilu, podczas którego przytrafią im się dziwne i niepokojące przygody. Czy z tymi zdarzeniami ma coś wspólnego klątwa mumii? Tego muszą się dowiedzieć, nim będzie za późno… „Klątwa mumii” to moje pierwsze (i na pewno nie ostatnie!) spotkanie z rodziną Mazurskich. Ogromnym plusem jest to, że można przeczytać tę książkę bez znajomości poprzednich tomów, bowiem historie w nich przedstawione są odrębnymi opowieściami - nie ma pomiędzy nimi nawiązań, poza głównymi bohaterami. W tym tomie Mazurscy wyruszają do fascynującego kraju starożytnych faraonów, gdzie na bohaterów czekają sekrety przeszłości, zagadki i – jak sugeruje tytuł – klątwa mumii. Pomysł na fabułę książki jest bardzo ciekawy. Autorka umiejętnie łączy elementy sensacyjnej przygody z edukacyjnymi treściami, dzięki czemu młody czytelnik nie tylko śledzi wciągającą historię, ale także zdobywa wiedzę o opisywanym miejscu. Ogromnym atutem książki jest to, że zawiera autentyczne fakty dotyczące historii i kultury odwiedzanego kraju, a także prawdziwe zdjęcia, które pozwalają lepiej wyobrazić sobie opisywane zabytki i krajobrazy. To sprawia, że lektura staje się jeszcze bardziej wartościowa i inspirująca. Opisywana historia wciąga od pierwszych stron. Dynamiczna akcja, poczucie humoru oraz sympatyczni bohaterowie sprawiają, że trudno oderwać się od książki. Czytelnik razem z Mazurskimi odkrywa tajemnice, przeżywa chwile napięcia i z zapartym tchem śledzi rozwój wydarzeń. I nie nudzi się wcale! Nawet ten dojrzały czytelnik. Choć „Klątwa mumii. Mazurscy w podróży” to już dziewiąty tom serii, książkę można bez problemu czytać bez znajomości poprzednich części. Każda część stanowi odrębną historię z tymi samymi bohaterami, dzięki czemu nowi czytelnicy szybko odnajdą się w świecie Mazurskich. "Klątwa mumii" to świetna propozycja dla dzieci i młodzieży, które lubią przygodowe opowieści z nutą tajemnicy, a przy okazji chcą dowiedzieć się czegoś ciekawego o świecie. Książka bawi, uczy i zachęca do podróżowania – zarówno tego prawdziwego, jak i literackiego. Pozycja godna polecenia nie tylko dla dzieci. WYZWANIE CZYTELNICZE - LUTY 2026 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ NOMINOWANĄ W PLEBISCYCIE KSIĄŻKA ROKU 2025.
Marcela - awatar Marcela
oceniła na81 miesiąc temu
Zwyciężczyni Karin Erlandsson
Zwyciężczyni
Karin Erlandsson
"Pragnienie jest piękne, ale trzeba pragnąć razem, nie powinno się pragnąć w samotności". Od premiery Poławiaczki pereł Karin Erlandsson minęły już dwa lata. Długo przyszło nam czekać na domknięcie Legendy o źrenicy oka, ale nie żałuję, bo finał jest taki, na jaki zasługuje ta opowieść. I to jedna z tych historii, które ujęły mnie oryginalnością świata i fabuły, a także wymiarem uniwersalnego acz nie aż tak jednoznacznego przesłania. To książka, która nie powiela schematów i nie boi się podążać nieoczywistymi ścieżkami. Autorka na przestrzeni czterech książek rozwinęła spójną, podzieloną na etapy historię. I to historię inną niż wszystkie, może niełatwą, nie tak przystępną, jak oczekują niektórzy, ale napisaną z zaufaniem do dojrzałości młodych odbiorców. Niespieszność jest integralną częścią tej części, tak jak wpisana była w poprzednie. Zamiast pędzić z akcją na łeb na szyję, autorka pozwala wybrzmieć wszystkim emocjom i dylematom, przed którymi stają młode bohaterki. Jest tu niepokój i niepewność, oczekiwanie, pragnienie, zniechęcenie. Jest w tym wszystkim coś z atmosfery baśni, przez co wydaje się nierzeczywista i rzeczywista zarazem. Cudownie było wrócić do dwóch wyjątkowych bohaterek - pełnej uporu, zdystansowanej Mirandy i ciekawskiej, radosnej Syrsy. Te dwie dziewczyny odnajdują w sobie oparcie, a więź, która je łączy, jest silniejsza nawet niż pragnienie. Niesamowite, że kiedy przyjrzeć się bliżej, zauważymy, że bohaterkami na drugim i trzecim (tak jak na pierwszym) planie są przede wszystkim kobiety. Jednak są tak naturalnie wkomponowane w historię, że nie ma w tym ostentacji czy manifestu. Jest tylko świat, w którym rządzi kobieta, kobiety zamieszkują latarnie morskie, a gdziekolwiek się obrócić, kobiety są tak samo obecne, jak w innych historiach mężczyźni. Ta historia, tak jak cała opowieść "w czterech aktach", koncentruje się wokół pragnienia. Jego odzwierciedleniem jest legendarna perła, w poszukiwaniu której wyruszają kolejne pokolenia matek i ojców, pozostawiających za sobą porzucone dzieci. Ale dopiero w Zwyciężczyni poznamy całą prawdę o źródle tego pragnienia i o tym, jaki związek z tymi poszukiwaniami mają królowa i Iberis. Cudownie jest podążać onirycznym nurtem historii, w której, mimo pozornej niespieszności, jest wiele miejsca na zaskoczenia. Pięknie wybrzmiewa relacja Mirandy i Syrsy, dwóch tak różnych, a tak wzajemnie się potrzebujących dziewczynek. Łączą je nie tylko zdolności poławiaczek, ale i fakt, że obie zostały porzucone przez rodziców. Różne radzą sobie z bólem po stracie - gdy jedna chce pamiętać, druga wmawia sobie, że to nic wielkiego i dawno się z porzuceniem pogodziła. Obie jednak wiedzą, że to na sobie nawzajem polegać można bez względu na wszystko. Urzeka mnie w tej historii, że można czytać ją na różnych poziomach. Z jednej strony jest fantastyczną opowieścią o świecie, w którym ludzie dają się opętać pragnieniu zdobycia niezwykłej perły i nic nie jest w stanie zawrócić ich z drogi poszukiwacza. Jednak po wnikliwszej refleksji można dostrzec, jak głęboko uniwersalna opowieść kryje się pod baśniową szatą. Źrenica oka jest bowiem metaforą mamiących współczesnych nam pragnień, dla których gotowi jesteśmy zapomnieć o wszystkich i wszystkim. Można zobaczyć w niej odbicie wszystkich celów, którym współcześnie gotowi jesteśmy dać się pochłonąć. Pieniądze, sława, kariera, to tylko niektóre współczesne bożki, za którymi pędzą ludzie, pragnąc ich tak bardzo, że gotowi są poświęcić bliskich, a nawet własne dzieci. Jak poszukiwacze pereł ruszający w drogę, opętani pragnieniem silniejszym niż miłość i poczucie obowiązku. Czyż to nie brzmi znajomo? Legenda o Źrenicy Oka to jednocześnie piękna baśń i poruszająco aktualna historia o pragnieniach. Opowiada o tym, że marzenia stają się przekleństwem w chwili, gdy zmieniają się w obsesje. O tym, że wartościowe są tylko te pragnienia, które możemy dzielić z innymi, a nie te, które innych nam przysłonią. Jest też historią o wsparciu, jakie daje nam druga osoba, przyjaźni i siostrzeństwie. O rodzinie z wyboru. Piękna, choć niełatwa w pierwszym odbiorze, dojrzała baśń o współczesnym wydźwięku ukrytym pod płaszczem fantazji. Mocnym akcentem rozpoczęta i mocnym zakończona, nietuzinkowa, oryginalna, głęboka. Skłaniająca do refleksji, melancholijna i nostalgiczna. To idealna książka dla tych czytelników, którzy jedną nogą wciąż stoją w świecie baśni, a drugą coraz mocniej stąpają po ziemi.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na81 rok temu
Lis z Martwego Lasu Marcin Minor
Lis z Martwego Lasu
Marcin Minor Aubrey Hartman
"To opowieść o śmierci. Ale także opowieść o miłości. Ale w najcichszych zakątkach tych kartek jest to roztrząsanie straty. Utraty celu. Pewności. Oczekiwań co do tego, jak powinno wyglądać życie (lub nieśmierć). A zatem jest to roztrząsanie tego, jak odpuścić. Lub, kiedy jest to właściwe, jak nie odpuszczać. Jak trzymać się, choćby delikatnie, pamięci o tym, co stracone. Bo strata, drodzy czytelnicy, jest starszą siostrą smutku." Zaczyna się mocno, bo...Bazyl nie żył. Ale był też bardzo żywy. Bazyl to lis, który mieszka w Martym Lesie, hoduje grzyby, uwielbia herbatę, kocha książki, nie znosi borsuków. Bazyl jest Przewodnikiem Wędrującym Dusz. Każde zwierzę po śmierci trafia najpierw do jego domu, a on wskazuje mu, do którego Pokoju zaświatów ma wejść, do którego najbardziej pasuje. Pomaga zwierzętom przebyć tę ostatnią drogę między śmiercią, a nieżyciem. Pewnego dnia do jego drzwi zapukała borsuczyca Coniemiara. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Bazyl za żadne skarby nie był w stanie jej przeprowadzić, tak jak pozostałych zwierząt, do jej Pokoju. I tu zaczynają się ich przygody, splątanie losu, więzi, aż do zmian, które zachodzą w obojgu dzięki tej relacji. "– Chcę powiedzieć, że każdy może otrzymać miłość – kontynuowała Coniemiara. – Ale tylko dobre dusze mogą ją dawać. " Bardzo ciekawie skonstruowana powieść, dotykająca tego, co delikatne, kruche_ tajemnicy śmierci, przejście na drugą stronę, korelacji tego, co tu i teraz, z tym co nastanie. Opowieść snuta z perspektywy zwierząt, co mnie kupiło. Bardzo polecam. Uwaga, mroczna
Ida_wrześniowa - awatar Ida_wrześniowa
oceniła na814 dni temu
Wampiry i demony Arne Lindmo
Wampiry i demony
Arne Lindmo
Szczerze? Nie wiem, kto bardziej czeka na kolejne przygody Tary, Adama i Tobiasza. Moje dziecko czy ja? Ta seria wciąga i młodych i tych nieco starszych czytelników, bez reszty. To już 4 tom przygód z Trollheim i już z niecierpliwością czekamy na kolejny. Jeśli szukacie lektury idealnej na nadchodzące wakacje to polecam gorąco wybrać się do Norwegii i poznać świat nordyckich legend. Ale uwaga! Nie brakuje tu trolli, wampirów, krwawych potyczek i brutalnej siły, więc nie bez przyczyny dedykowany wiek czytelnika to 9+ , także jeśli macie wrażliwsze dzieci polecam najpierw przeczytać samemu i zdecydować. A od siebie dodam, że  dorosłych czytelników wciąga równie mocno jak dzieci i nastolatków.  Tym razem Adam, Tara i Tobiasz, którzy wciąż stoją na straży bramy do Hellheimu będą musieli zmierzyć się nie tylko z podstępnym  Lokim, ale także z rówieśnikami,  pierwszym zauroczeniem i miłosnym rozczarowaniem. Przyjaciele  będą starali się pomóc wampirzycy Zirze, a raczej zaginionej przed 200 laty Sarze wrócić na powierzchnię i rozpocząć nowe życie.  Czy dziewczyna poradzi sobie w szkole? Czy będzie potrafiła opanować mordercze instynkty, zwłaszcza gdy ktoś zagrozi Jej przyjaciołom? Kogo jeszcze pod ziemią odnajdzie Adam i czy to możliwe, aby chłopiec był częścią pradawnej przepowiedni? I co się wydarzy, gdy najpopularniejsza dziewczyna w klasie Silje przeżyje swój pierwszy zawód miłosny? Dlaczego Tobiasz otrze się o śmierć i co wspólnego z tym będzie miała mysz Teodor? Oj będzie się działo,  czy nasi bohaterowie po raz kolejny zdołają powstrzymać zło? Koniecznie sprawdźcie sami, warto przeczytać wszystkie tomy serii. Przepiękna okładka po raz kolejny  w wykonaniu Marcina Minora kusi i dodaje tajemniczości, a gruba twarda oprawa oraz dobrej jakości papier pogłębiają przyjemność obcowania z tą lekturą. Polecam bardzo .
Zaczytane_Skrzaty - awatar Zaczytane_Skrzaty
ocenił na96 miesięcy temu
Lato pełne tajemnic Katarzyna Wierzbicka
Lato pełne tajemnic
Katarzyna Wierzbicka Wioleta Herczyńska
Magda jest zagubiona i rozżalona. Nie potrafi odnaleźć się po ostatnich wydarzeniach na kempingu, w efekcie których jej tacie odebrano magiczną moc i wymazano pamięć. Dziewczynka postanawia zrobić wszystko, żeby odzyskać dawnego tatę – jedynego powiernika swoich sekretów... Sama nie będzie w stanie poradzić sobie z zadaniem. Jedyna Iskra w rodzinie, która jej pozostała, to babcia – jednak dziewczynka czuje, że nie może już dłużej jej ufać. Komu zatem może? Do tej pory mogła liczyć na polnego demona i niebieskiego smoka. Jednak i oni zaczynają zachowywać się wobec niej inaczej... Po kempingu kręcą się nowe postaci, jednak Magdzie trudno je rozgryźć. Chłopak z kolorowymi włosami, który za wszelką cenę chce przykuć jej uwagę. Dziwny sąsiad z przyczepy obok, który awanturuje się dosłownie o wszystko. Dziewczynka z czarnymi warkoczami, której myśli nie daje się odczytać. Kim tak naprawdę są i czy zagrażają rodzinie Magdy? Na jakie poświęcenia Magda będzie w stanie się zdobyć, by chronić swoich bliskich? To historia pełna napięcia, magii i sekretów, a jednocześnie napisana tak lekko i przystępnie, że świetnie sprawdzi się też dla starszych dzieci, które nie przepadają za czytaniem. Akcja wciąga, a choć kolejny tom odsłania kilka nowych faktów, to jednocześnie rodzi jeszcze więcej pytań. Pozostaje tylko czekać na trzecią część, bo jestem ogromnie ciekawa, jak potoczy się dalszy ciąg tej historii. Warto jeszcze dodać, że cała ta seria jest pięknie wydana. Solidna, twarda oprawa, aksamitna w dotyku, a jeszcze do tego lśniące zdobienia... Takie książki sprawdzą się idealnie jako prezent.
czytataczyta - awatar czytataczyta
oceniła na94 miesiące temu
Cmentarny dar Piper CJ
Cmentarny dar
Piper CJ
Dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń za możliwość przeczytania tej książki w ramach #współpracarecenzencka to była czysta przyjemność 💜 Cmentarny dar to pierwszy tom cyklu “Szkoła dla krnąbrnych wróżek” autorstwa @piper_cj która zabiera nas do świata ludzi, wróżek i pół wróżek. Na wstępie poznajemy Rosemary Thorpe dwunastoletnią dziewczynkę, która posiada pewien problematyczny dar. Dziewczynka potrafi przewidzieć jak zakończy się czyjeś życie, a jak wiadomo nie każdy, a raczej mało kto chce poznać przyczynę swojej śmierci. Z powodu swoich wizji jest niestety nie rozumiana i odrzucana. Prawda jest taka, że “(...) często jesteśmy niemili dla każdego, kto w jakiś sposób się od nas różni.” To jedno z bardzo ważnych zagadnień, które jest w tej książce są poruszone i bardzo się z tego cieszę. Inność nie powinna być powodem do gorszego traktowania innych. Kiedy życie Rosemary zaczyna sypać się w podstawach na jej drodze pojawia się wróżka Fern, która wywraca jej życie do góry nogami. Fern zabiera dziecko do szkoły dla pół wróżek i to tam dziewczynka na nowo układa sobie swoje życie. Dowiaduje się kolejnej prawdy życiowej od kolegi, a mianowicie, że: “(...) nasze wyroby mają większe znaczenie niż to, na co nie mieliśmy wpływu podczas naszych narodzin.” Fabuła książki rozwija się powoli, niespiesznie, pozwala nam poznać bohaterkę, a także jej nowych znajomych. Historia choć pozwala nam na złapanie oddechu, to nie brakuje tu zwrotów akcji. Ta opowieść uczy, że akceptacja drugiej osoby taką jaka jest może skutkować zdobyciem prawdziwego przyjaciela, który mam zawsze pomoże. Dodatkowo dla mnie jako dorosłego to istny #cozytime 😊 Zakończenie książki sprawia, że naprawdę chciałoby się żeby na półce był już drugi tom. A skoro ja już przeczytałam i niestety muszę czekać na kontynuację to teraz po książkę może sięgnąć mój syn. Jestem bardzo ciekawa, czy i jemu ta historia się spodoba. Ważnym plusem książki (poza pięknym wydaniem) jest przede wszystkim duży druk, który ułatwia młodszym czytelnikom wygodniejsze czytanie. Bardzo cenię ten detal w książkach z kategorii literatura dziecięca, ponieważ jak zdążyłam zauważyć większe litery zachęcają dzieci do czytania, a szczególnie te, które dopiero niedawno nauczyły się czytać.
EmiPatCzyta - awatar EmiPatCzyta
oceniła na87 miesięcy temu
Guzik. O Janie Brzechwie dla dzieci Michał Rusinek
Guzik. O Janie Brzechwie dla dzieci
Michał Rusinek Joanna Rusinek
Książka „Guzik. O Janie Brzechwie dla dzieci” autorstwa Michała Rusinka to niezwykle udana próba przybliżenia młodemu czytelnikowi postaci jednego z najważniejszych twórców polskiej literatury dziecięcej. Autor, znany z doskonałego wyczucia języka i humoru, tworzy opowieść biograficzną, która nie przypomina szkolnego życiorysu, lecz raczej barwną, pełną anegdot historię o chłopcu, który dzięki wyobraźni i uporowi stał się Panem Janem – przyjacielem dzieci. Rusinek rozpoczyna swoją opowieść od dzieciństwa Jana Brzechwy, pokazując go jako wrażliwego, ciekawskiego chłopca, zafascynowanego teatrem, parowozami i drobnymi przedmiotami codzienności – takimi jak tytułowe guziki. Ten pozornie nieistotny szczegół staje się symbolem: małe rzeczy mogą kryć w sobie wielką historię, a dziecięca ciekawość świata jest źródłem przyszłej twórczości. Autor subtelnie sugeruje, że właśnie z takich fascynacji narodziły się kaczka-dziwaczka, lis Witalis czy magiczna Akademia Pana Kleksa. Ogromną zaletą książki jest sposób, w jaki Rusinek pokazuje drogę Brzechwy do pisania. Fakt, że był z wykształcenia prawnikiem, a nie literatem, staje się punktem wyjścia do rozmowy o marzeniach, wyborach i odwadze podążania własną ścieżką. Młody czytelnik dowiaduje się, że nawet słynni twórcy spotykali się z krytyką, niepewnością i przeciwnościami losu. Brzechwa w książce nie jest pomnikiem – to człowiek z krwi i kości, skłonny do psot, żartów i drobnych kłamstewek, które czasem wpędzały go w kłopoty. Język książki zasługuje na szczególne uznanie. Michał Rusinek pisze lekko, dowcipnie i z wyraźnym szacunkiem dla młodego odbiorcy. Nie upraszcza nadmiernie treści, ale podaje ją w sposób zrozumiały i atrakcyjny. Humor językowy, rytm zdań i zabawa słowem wyraźnie nawiązują do ducha samego Brzechwy, co czyni lekturę spójną i autentyczną. „Guzik” to także opowieść o sile wyobraźni jako schronieniu przed trudną rzeczywistością. Gdy świat bywa przytłaczający, Brzechwa – podobnie jak jego bohaterowie – ucieka w krainę fantazji. To ważne przesłanie dla dzieci, pokazujące, że wyobraźnia może być wsparciem, a twórczość sposobem na radzenie sobie z emocjami. Podsumowując, „Guzik. O Janie Brzechwie dla dzieci” to wartościowa, mądra i pełna ciepła książka biograficzna. Doskonale sprawdzi się jako pierwsze spotkanie z postacią Jana Brzechwy, ale również jako inspirująca opowieść o marzeniach, pasji i wierze w siebie. To lektura, która bawi, uczy i zachęca do sięgnięcia po wiersze Brzechwy – a to najlepsza rekomendacja, jaką może otrzymać książka dla dzieci.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na92 miesiące temu

Cytaty z książki Ta słynna dziewiątka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ta słynna dziewiątka