rozwińzwiń

Złodziej. Nie szukaj mnie

Okładka książki Złodziej. Nie szukaj mnie autora Joanna Opiat-Bojarska, 9788327291677
Okładka książki Złodziej. Nie szukaj mnie
Joanna Opiat-Bojarska Wydawnictwo: Chmury Cykl: Złodziej (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Złodziej (tom 1)
Data wydania:
2025-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-26
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327291677
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złodziej. Nie szukaj mnie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Złodziej. Nie szukaj mnie



książek na półce przeczytane 2421 napisanych opinii 1440

Oceny książki Złodziej. Nie szukaj mnie

Średnia ocen
6,8 / 10
133 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Złodziej. Nie szukaj mnie

avatar
966
787

Na półkach:

Doceniam profile psychologiczne jakie tworzy autorka swoim bohaterom. Kreuje ich naprawdę różnie i każdy może tutaj odnaleźć coś dla siebie natomiast ja nie polubiłam ani głównej bohaterki ani jej partnera, która zwodziła. Polubiłam za to Jaro i Krzycha i chętnie bym więcej o nich przeczytała w roli głównej.
Tempo fabularne jest idealne dla mnie, bo nie ma tutaj zastoju. Nie ma też zbędnych opisów. Są za to dialogi i emocje, które bardzo cenię. Pomysł na fabułę jest naprawdę dobry i wciągnęłam się w tę historię jednak jest ona dla mnie zbyt przewidywalna. Autorka daje czytelenikowi znaki mówiące kto jest sprawcą i są one tak jasne i klarowne, że zaczęłam się irytować bezmyślnością Joanny, a niby taka mądra jest.🤷
Cała ta akcja w jakiej udział bierze główna bohaterka ma drugie dno i muszę poznać jego rozwiązanie w drugiej części więc zostawiam Was z tymi kilkoma zdaniami i lecę czytać dalej.

Doceniam profile psychologiczne jakie tworzy autorka swoim bohaterom. Kreuje ich naprawdę różnie i każdy może tutaj odnaleźć coś dla siebie natomiast ja nie polubiłam ani głównej bohaterki ani jej partnera, która zwodziła. Polubiłam za to Jaro i Krzycha i chętnie bym więcej o nich przeczytała w roli głównej.
Tempo fabularne jest idealne dla mnie, bo nie ma tutaj zastoju....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
738
499

Na półkach:

Łódź kolebka kryminalna i tam trafia Joanna Mazur poszukując informatorów do swoich książek. Tym razem interesuje ją tematyka kradzieży aut i tak trafia na Surfera, a że potrafi jak nikt wyciągać informację, ten przestępczy świat staje przed nią otworem. Niestety nawet nie zdaje sobie sprawy jakie piekło rozpęta i jak będzie narażone jej życie.
Czego tak naprawdę szuka Joanna, czy chodzi faktycznie o temat do książki, a może jej poszukiwania mają jakieś drugie dno. 🤔

Przepadłam w tym przestępczym świecie, klimat Łodzi, niebezpiecznych dzielnic gdzie pechowo i przez zupełny przypadek kiedyś też trafiłam, oddaje jeszcze bardziej ten kryminalny świat. Na szczęście w tym niebezpiecznym świecie Joanna nie jest sama, pomoc jest na wyciągnięcie ręki ale harda, twarda kobieta nie zawsze chce z niej korzystać.

Ja od tej książki nie mogłam się oderwać, do tego jak tylko dowiedziałam się, że będzie druga część, już zaczęłam czekać. Autorka postawiła na wyrazistych bohaterów, a do tego niektóre nazwiska są wszystkim dobrze znane w świecie bookstagrama. Intryga goni intrygę i w pewnym momencie byłam pewna, że winni są wszyscy, nawet sama Joanna była mi podejrzana.
Na pewno traficie tu na tak znane postacie z bookstagrama jak @czytampowoli
@alina_chojnacka
@bojarxl

Łódź kolebka kryminalna i tam trafia Joanna Mazur poszukując informatorów do swoich książek. Tym razem interesuje ją tematyka kradzieży aut i tak trafia na Surfera, a że potrafi jak nikt wyciągać informację, ten przestępczy świat staje przed nią otworem. Niestety nawet nie zdaje sobie sprawy jakie piekło rozpęta i jak będzie narażone jej życie.
Czego tak naprawdę szuka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
200
168

Na półkach:

Najbardziej pasującym przymiotnikiem do tej powieści jest: poprawny. Mamy tu bowiem nawet niezły pomysł fabularny, ale wykonanie jest... no właśnie tylko poprawne. Czytało mi się tę książkę tak sobie. Składa się ona głównie ze scen rozmów Joanny i Jara ze sobą oraz z długim korowodem bohaterów drugo- i trzecioplanowych. Po dwudziestej czy trzydziestej nie pamiętałem już zupełnie, kto z kim i co omawiał. Tym bardziej, że język dialogów jest niestety trochę sztywny i nie ułatwia lektury.

Główna bohaterka mnie głownie drażniła - sposobem, w jaki wykorzystuje zakochanego w niej policjanta Piotra, ale przede wszystkim swoim nieustannym "pchaniem się w gips". I nawet ujawniony w końcówce bardzo osobisty powód takiego zachowania tego odczucia nie zmienił. Dużo ciekawszy był Jaro i on autorce akurat się udał.

Czyta się bez emocji a rozwiązanie (nawet ostatni twist - nie twist) kwituje się wzruszeniem ramion. Niektóre rozwiązania fabularne wydały mi się też zupełnie niewiarygodne, jak np. chodzenie kanałami, zlecenie przez "Włocha" napisania powieści czy niesprawdzenie przez policję kto jest czyim synem.

Jednym słowem - poprawnie. Ale może po prostu mam inny gust czytelniczy.

Najbardziej pasującym przymiotnikiem do tej powieści jest: poprawny. Mamy tu bowiem nawet niezły pomysł fabularny, ale wykonanie jest... no właśnie tylko poprawne. Czytało mi się tę książkę tak sobie. Składa się ona głównie ze scen rozmów Joanny i Jara ze sobą oraz z długim korowodem bohaterów drugo- i trzecioplanowych. Po dwudziestej czy trzydziestej nie pamiętałem już...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

254 użytkowników ma tytuł Złodziej. Nie szukaj mnie na półkach głównych
  • 147
  • 101
  • 6
51 użytkowników ma tytuł Złodziej. Nie szukaj mnie na półkach dodatkowych
  • 20
  • 19
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Joanna Opiat-Bojarska
Joanna Opiat-Bojarska
Autorka poczytnych serii kryminalnych, których tempo zabiera czytelnikom oddech, a montaż scen i przełomy w akcji dają niesamowicie filmowy efekt. Dociekliwa, pomysłowa i bezkompromisowa. Ukończyła ekonomię w Poznaniu, lecz niech nikogo nie zwiedzie jej wykształcenie. Kryminał w wykonaniu ekonomistów święci tryumfy na całym świecie, czego przykładem są powieści Jo Nesbø czy Camilli Läckberg. Wie, jak przekuć porażkę w sukces. Pasję pisania odkryła dzięki przebytej chorobie. Dziś nie boi się już niczego – ani tematów tabu, ani najbardziej wymyślnej zbrodni. Opracowała wzór na najlepszy kryminał: realizm, emocje i zwroty akcji. Wzór na Joannę Opiat-Bojarską. Fabuły Opiat-Bojarskiej mogły wydarzyć się naprawdę, a siłę jej powieści stanowią niespodziewane zwroty akcji, wysoki ładunek emocjonalny oraz precyzyjne odwzorowanie realiów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Agat Michał Wierzba
Agat
Michał Wierzba
💎 „Agat” – kryminał pełen mroku i tajemnic! 💎 „Agat” Michała Wierzby to pierwszy tom serii Sumienia półszlachetne. Kryminał zaczyna się od odkrycia ciała młodej dziewczyny nad rzeką, a komisarz Deker zostaje wciągnięty w labirynt tajemnic, sekretów i własnej przeszłości. Prawda jest skomplikowana, a ludzie – jak tytułowy agat – piękni, ale pełni pęknięć. Każdy wybór ma konsekwencje, a napięcie nie pozwala oderwać się od książki. We Wrocławiu zostaje znalezione ciało nastolatki, a komisarz Leon Deker musi rozwikłać sprawę, która sięga głębiej, niż ktokolwiek przypuszcza. To historia o traumie, sekretach i moralnych wyborach – nikt tu nie jest całkowicie dobry ani całkowicie zły. Prawda ma swoje skazy, tak jak tytułowy agat. 🔍 Komisarz Leon Deker, doświadczony, ale mocno naznaczony przez własną przeszłość policjant, zostaje przydzielony do śledztwa. Początkowo sprawa wydaje się prosta, jednak szybko okazuje się, że tropy prowadzą w zaskakujące miejsca i ujawniają sekrety, które sięgają daleko poza zwykłe przestępstwo. W trakcie dochodzenia Deker mierzy się nie tylko z zagadką morderstwa, lecz także ze swoimi wewnętrznymi demonami – traumą, uzależnieniem i bolesnymi wspomnieniami. Autor w mistrzowski sposób pokazuje, że prawda nigdy nie jest czysta ani jednoznaczna, a ludzie, podobnie jak tytułowy agat, mają swoje piękno, ale i ukryte pęknięcia. Książka jest nie tylko kryminałem pełnym napięcia, lecz także opowieścią o moralnych wyborach, konsekwencjach sekretów i cienkiej granicy między dobrem a złem. 💎 „Agat” – kryminał pełen mroku i tajemnic! Bardzo Polecam!!
nocny_molksiazkowy nocny_molksiazkowy - awatar nocny_molksiazkowy nocny_molksiazkowy
ocenił na91 miesiąc temu
W owczej skórze Paulina Cedlerska
W owczej skórze
Paulina Cedlerska
Po tę książkę sięgnęłam z nadzieją na porządny thriller z klimatem, tajemnicą i napięciem, które nie pozwala odłożyć czytnika. I niestety… przez większą część książki tego właśnie mi brakowało. Fabuła sama w sobie zapowiada się naprawdę dobrze. Mamy kobietę, która prawdopodobnie została rozszarpana przez wilki, niewyjaśniony wypadek sprzed lat, w którym zginęło dwoje młodych ludzi, a do tego zaginięcie małżeństwa z łódki, po którym na pokładzie zostało tylko dwuletnie dziecko. Brzmi świetnie, prawda? I właśnie dlatego trochę szkoda, że przez długi czas ta historia nie miała w sobie tego pazura, którego od thrillera po prostu oczekuję. Książka prowadzona jest z kilku perspektyw i w różnych ramach czasowych — śledzimy wydarzenia oczami policjanta, wracamy do przeszłości związanej z dawnym wypadkiem, poznajemy też historię małżeństwa zaginionego na łódce. Kobieta z tego małżeństwa to dziennikarka, która miała napisać artykuł o kobiecie rzekomo rozszarpanej przez wilki. Teoretycznie wszystko tu jest: tajemnice, niedopowiedzenia, kilka wątków, które powinny trzymać w napięciu. Problem w tym, że przez większą część książki to wszystko było dla mnie trochę… drętwe. Niby sporo się dzieje, ale brakowało mi emocji, napięcia i tego uczucia „muszę wiedzieć, co będzie dalej”. To nie była książka, przy której człowiek mówi sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, tylko raczej taka, przy której po trzydziestu stronach łatwo zerknąć do telefonu albo zwyczajnie zasnąć. I to chyba najlepiej podsumowuje moje odczucia. Nie pomogło też to, że nie polubiłam tu właściwie żadnego bohatera. Nikomu nie kibicowałam, za nikogo się nie bałam, nikt mnie nie obchodził na tyle, żeby emocjonalnie wejść w tę historię. A dla mnie w thrillerze to naprawdę ważne — nawet jeśli postacie nie muszą być „sympatyczne”, to powinny chociaż budzić jakieś większe emocje. Tutaj niestety tego zabrakło. Ale! Muszę oddać książce jedno — ostatnie około 30% naprawdę ją uratowało. W końcu zaczęło się coś dziać, tempo wyraźnie wzrosło, a sama końcówka była dla mnie zaskoczeniem. I właśnie dzięki temu nie żałuję, że dobrnęłam do końca, bo finał wreszcie dał mi to, czego szukałam wcześniej. Podsumowując — to nie jest zła książka, ale moim zdaniem ma dużo lepszy pomysł niż wykonanie. Gdyby napięcie, klimat i emocje były mocniejsze już od początku, mogłaby zrobić dużo większe wrażenie. Ostatecznie dostałam thriller, który długo mnie nie porywał, ale pod koniec wreszcie pokazał pazur. Ocena ode mnie: 6/10 Za świetny pomysł, niezłą końcówkę i to, że jednak finalnie potrafi zaskoczyć. Ale przez większą część książki brakowało mi tego „czegoś”, co sprawia, że thriller naprawdę wchodzi pod skórę.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na66 dni temu
Okrutny Maciej Kaźmierczak
Okrutny
Maciej Kaźmierczak
Maciej Kaźmierczak jest autorem kryminałów, kilkudziesięciu opowiadań oraz książek z wątkami fantastyki i horroru. Niedawno rozpoczął nowy cykl kryminałów z ciekawym bohaterem, Teodorem Okrutnym. „Okrutny” to kryminał, który nie tyle opowiada historię powrotu, ile rozliczenia. Maciej Kaźmierczak opiera się na sprawdzonym schemacie: powrót po latach do rodzinnej miejscowości, tajemnica sprzed lat, hermetyczna społeczność i śledztwo, które odsłania więcej, niż powinno. Autor sprawnie korzysta z tego motywu, ale nie zawsze udaje mu się wyjść poza jego przewidywalność. Konstrukcja fabuły wokół klasycznego motywu ma ciężar psychologiczny i moralny. Skraj nie jest jedynie scenerią. To zamknięty organizm, przestrzeń przesiąknięta milczeniem i zbiorową winą, która oddycha niechęcią wobec tych, którzy próbują ją opuścić. Fabuła rozwija się warstwowo. Z jednej strony mamy bieżące śledztwo – odnaleziony w lesie fragment ciała, zniknięcie komendanta, kolejne zgony. Z drugiej – przeszłość Teodora Okrutnego, która powoli, konsekwentnie przecieka do teraźniejszości. Autor umiejętnie dawkuje informacje, budując napięcie nie przez spektakularne zwroty akcji, lecz przez nieustanne poczucie zagrożenia i niedopowiedzenia. Każdy rozdział dokłada element do układanki, ale zamiast rozjaśniać obraz, jeszcze bardziej go zaciemnia. Tempo akcji jest wyważone. To nie jest thriller pędzący na złamanie karku, lecz opowieść, która pozwala czytelnikowi zanurzyć się w dusznej atmosferze miasteczka. Kiedy jednak przychodzi moment przyspieszenia, Kaźmierczak potrafi uderzyć mocno – krótkimi scenami, dynamicznymi dialogami, brutalną dosłownością zdarzeń. Problem w tym, że mechanizm dawkowania informacji bywa zbyt wyraźnie techniczną zagrywką. Czytelnik czuje, że pewne fakty są celowo wstrzymywane wyłącznie po to, by podtrzymać napięcie, a nie dlatego, że wynikają naturalnie z sytuacji. Zamiast narastającej grozy pojawia się momentami wrażenie konstrukcyjnej kalkulacji. Najmocniejszą stroną powieści jest kreacja bohaterów. Teodor Okrutny nie jest jednoznacznym protagonistą. To postać z rysą – uwikłana w tajemnicę sprzed lat, rozdarta między obowiązkiem a lękiem przed demaskacją. To bohater z potencjałem – obciążony sekretem, funkcjonujący na granicy winy i obowiązku. Niestety, jego psychologiczna głębia bywa sygnalizowana raczej deklaratywnie niż w pełni przepracowana w działaniu. Relacja Okrutnego z mieszkańcami Skraju opiera się na napięciu i wzajemnej nieufności. Społeczność została sportretowana jako zbiorowy bohater – hermetyczna, pamiętliwa, skłonna do przemilczeń. Każdy może coś wiedzieć, każdy może coś ukrywać. „Okrutny” to kryminał, w którym zagadka jest ważna, ale jeszcze ważniejsze są konsekwencje dawnych wyborów. To też solidny kryminał z mrocznym klimatem i kilkoma mocnymi scenami, ale niepozbawiony fabularnych uproszczeń i nierówności tempa. Szkoda też, że nie zawsze wykorzystuje w pełni swój psychologiczny potencjał. Kaźmierczak pokazuje jednak, że od przeszłości nie da się uciec – można ją tylko na chwilę zagłuszyć. A Skraj nie zapomina.
agabalm - awatar agabalm
ocenił na61 miesiąc temu
Bogowie małego morza Jędrzej Pasierski
Bogowie małego morza
Jędrzej Pasierski
Pałac, stare kościoły, urokliwe kamieniczki i jezioro, a wszystko to otoczone malowniczymi lasami... Dzieje miasteczka sięgają początków XIV wieku z na pograniczem województwa lubuskiego i Wielkopolski. Pałac w okresie II w.ś. należał do hrabiego Heinricha Karla von Haugwitza, tu znajdowały się woluminy i akta  "Kartoteka z Procesów o Czary", którymi interesował się Himmler i Rzesza. Najcięższe kryje się jednak głębiej, pod "folderową" powierzchnią jeziora, z dala od oczu niewtajemniczonych. To wojenne historie oparte o dokumenty i hipotez nurkow i pasjonatów o testowaniu okrętów podwodnych, tzw. U-Booty typu II. Sława, mała miejscowość i jezioro, a pełna tylu dziwnych tajemnic.... "𝐵𝑜𝑔𝑜𝑤𝑖𝑒 𝑚𝑎ł𝑒𝑔𝑜 𝑚𝑜𝑟𝑧𝑎" Jędrzeja Pasierskiego otwierą nowy cykl z Leonem Szetyckim, który na rozdrożu samotnie wychowuje nastoletnią Hanię, z żoną na etapie "separacji" zmierzającej ku rozkładowi komórki społecznej/rodzinnej. Powrót do domu rodzinnego w Sławie z wrocławskiej komendy, w którym mieszka ojciec policjanta. Małe, prowincjonalne miasteczko położone nad "Morzem Śląskim" , klimatem i spokojnym, nieśpiesznym tempem narracji dwutorowej (teraźniejszość i przeszłość scala losy wszystkich postaci) doskonale współgra z miejscem i bohaterami kryminału, wyłaniając na plan pierwszy bohatera - jezioro, które scala klamrą fakty, legendy i ludzi. Wiekowy rybak Jakub Barycz spędza całe dnie nad zatoką Radzyńską i pewnego świtu zauważa nietypowe zachowanie ptaków. Maleńka drewniana platforma Instytutu Meteorologii, zwykle oblepiona przez ptactwo, jest tego dnia zupełnie pusta. Zaniepokojony rybak sprawdza, co się stało, i znajduje na niej nagie zwłoki mężczyzny. Na miejsce przybywa inspektor Leon Szeptycki, który zaczyna nową sprawę na swoim dawnym terenie, czasów dzieciństwa i młodości. Powrócił tu nie tylko po to, by pracować, ale by rozwiązać zagadkę rodzinną (tajemnicze okoliczności zaginięcie lub samobójstwo matki oraz jego siostry, ojciec w tej sprawie prowadzi zmowę milczenia) , która stała się traumatycznym przeżyciem. Policjant , współpracownicy i okoliczni mieszkańcy nie znają tożsamości denata. Pojawia się trop prowadzący do motorówki o nazwie "Bestia", którą nocą widziano w pobliżu, a należy do lokalnego bossa, Piotra Wariana, zwanego Księciuniem. To miejsce rządzi się swoimi prawami, a jezioro jest jego terytorium. Inspektor metodycznie, skrupulatnie z aptekarską miarką prowadzi czynności operacyjno - śledczekrok, z cierpliwością i determinacją, podąża śladami zbrodni. Zastanawia się nad wieloma niejasnościami w tej sprawie, pytania piętrzą się, a odpowiedzi brak. Przełom następuje w momencie ustalenia tożsamość denata, to Adam Borowski, pracownik uniwersytetu, którego poszukiwała jednostka naukowa...i kluczowe zdjęcie "trzech młodych mężczyzn", którzy dawno temu przybyli nad jezioro, pełni nadziei i wiary, by nurkować i przeżyć przygodę. Wśród nich jeden to Borowski, tożsamość pozostałych chwilowo pozostsje zagadką. Jego powrót po latach do tego miejsca zakończył się dla niego tragicznie i budzi ciekawość inspektora oraz brak pewnego klucza w narzędziach ojca inspektora. Tytuł książki głęboko wchodzi w wieloznaczność, wielowarstwowość, wielowymiarowość tajemnic, patologii z przeszłości splatając współczesne wydarzenia w szepty i szumy. Senność małego, prowincjonalnego miasteczka z perspektywy zmian ustrojowych, konformizmu czy ludzkiego czynniku.
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Złodziej. Nie szukaj mnie

Więcej
Joanna Opiat-Bojarska Złodziej. Nie szukaj mnie Zobacz więcej
Więcej