Biały mróz

Okładka książki Biały mróz autorstwa Zdzich Wojtaś
Okładka książki Biały mróz autorstwa Zdzich Wojtaś
Zdzich Wojtaś Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-02-27
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-27
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383736327
Miejsce pozbawione tolerancji budzi strach.

Terencjusz Przyziemny – bezrobotny intelektualista i poeta-bloger – nie boi się stawiać trudnych pytań, nawet gdy wokół panuje zmowa milczenia. Żyje w kraju, gdzie za fasadą miłosierdzia i chrześcijańskich wartości kryją się nacjonalizm oraz uprzedzenia. Kiedy mieszkańcy Jamboru nad Bełtą sprzeciwiają się napływowi imigrantów, w Terencjuszu rodzi się bunt. Otwarcie potępia fałszywy patriotyzm i powszechną nietolerancję.

Nie przeczuwa jednak, jak wyboista oraz pełna wyzwań okaże się droga, którą wybrał. Spotykane na niej osoby – zwłaszcza kobiety – obnażą przed nim mroczne oblicza społeczeństwa przepełnionego hipokryzją i głęboko skrywanymi fobiami narodowymi.

„Biały mróz” to opowieść o miłości, codziennych zmaganiach oraz walce z nierównością. Historia, w której ścierają się światopoglądy, a czytelnik musi odnaleźć swój własny głos.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Biały mróz w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Biały mróz

Średnia ocen
7,4 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Biały mróz

avatar
1041
1006

Na półkach: , , , , ,

Siadam z pięknie wydaną książką. Zachwycającą wręcz. Okładka zmrożona, pachną kartki, zapowiada się coś na miarę literackiej sztuki pochłaniającej czytelnika, jak zagadkowa studnia na pustkowiu. Niedawno czytałam o kamienicy przy Młynarskiej 77 na warszawskiej woli, w której rodzina wojowała z rodziną, a najgorsza plotka spoiła się z wizjerem przy drzwiach wejściowych. Nikt nie przeszedł niezauważony. Tu, w „Białym mrozie”, wojny sąsiedzkiej nie uraczysz, ale ponownie wchodzisz do bloku, przekraczasz próg mieszkania – zimą wychłodzonego, jak lodówka – i zasiadasz w kocu, czapce, dwóch swetrach i trzech parach skarpetek przy porannej kawie pitej o 11.00 z Terencjuszem Przyziemnym, który na kacu jest.
Witaj w zimnej powieści, w której bezrobocie stanowi codzienność, a zimnem przenikniony klimat nic dobrego nie wróży.
Terencjusz to filozof na zasiłku, który nic w życiu nie osiągnął, na nic nie uzbierał, a pusta lodówka okazuje się być nudna i niedająca nic do myślenia. Korzysta z zaproszeń kumpli, by na ich koszt objeść się za pięciu, opić za dziesięciu i błysnąć swoją osobą, której do jasności tak daleko, jak Polsce do zgody w Rządzie między partiami, a Prezydentem. Kraj, jaki jest, każdy widzi. Katolicyzm, księża i napływ imigrantów. Nie mówi się o wszechobecnych rasistowskich odruchach, o uprzedzeniach i furii. Wszystko zamiata się pod dywan przyzwoitej rzeczywistości. Wszystko bełta się w powietrzu, którym trudno oddychać, bo traci się poczucie stabilności i samego siebie. Tak też żyje bohater, Przyziemny, którego plany zwykle kończą się na porannej pobudce w południe, siedzeniu w zimnym mieszkaniu i próbie robienia czegoś…
Czytając stajesz się pobocznym obserwatorem i ludzi i życia i tego, co to życie stanowi. Zimno siada ci na ramionach, głód wygrywa muzykę na pustych nagle kiszkach, a myśl o jedzeniu sprawia, że nie potrafisz się skupić. Taki jest „Biały mróz”. Nieco przegadany, nużący i zimny. Dobry start nie wywróżył pomyślnego końca. A szkoda, wielka, niepowetowana, zmrożona szkoda.
Powieść nie należy do literatury z „wysokiej półki”. Nie ma co spodziewać się ani dobrej historii, ani zaskakującego końca. Czyta się dobrze. Autor ma dobre pióro i można odczuć, że pisanie sprawia mu i lekkość i przyjemność. Wspaniała okładka przyciąga. Zaprasza niemalże do kina – dodam, wychłodzonego – i tak małego, że jedyne miejsce dla ciebie stanowi dla ciebie drewniana skrzynia po owocach odwrócona do góry dnem. Ale czekasz. Ciemność zapada, na ekranie wyświetlają się pierwsze napisy, potem tytuł. Widzisz drzewo w centrum ekranu… projekcja rusza. „Biały mróz” to film o ludziach, różnych, o smutnych i jałowych dniach, o długich monologach w tłumie i dziwnych myślach o przeszłości. Ktoś wychodzi z Sali, inni zostają, film trwa…
Gubisz się, jako widz i czytelnik, ale będą i tacy, którzy poczują coś kompletnie innego. Ta powieść złapie do sieci wszystkich. Jedni będą bronić tej historii, inni staną po drugiej stronie barykady, a inni nie zabiorą głosu, bo lepiej milczeć, niż powiedzieć cokolwiek. Taka jest ta książka.
I to jest w tej powieści wielkim atutem, że o „Białym mrozie” można dyskutować. Można rozkładać ją na czynniki pierwsze i stając przy czytelniczym stole sekcyjnym precyzyjnie zaczynasz mowę.

#agaKUSIczyta
dziękuję Sztukaterkowi za egzemplarz

Siadam z pięknie wydaną książką. Zachwycającą wręcz. Okładka zmrożona, pachną kartki, zapowiada się coś na miarę literackiej sztuki pochłaniającej czytelnika, jak zagadkowa studnia na pustkowiu. Niedawno czytałam o kamienicy przy Młynarskiej 77 na warszawskiej woli, w której rodzina wojowała z rodziną, a najgorsza plotka spoiła się z wizjerem przy drzwiach wejściowych. Nikt...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
4

Na półkach:

Świetna i ważna książka. O nietolerancji, polskiej nietolerancji. Diagnoza, głos niezgody, prowokacja?
Przy tym wartka akcja, ciekawy język i... według mnie jedne z najładniejszych we współczesnej polskiej literaturze scen miłosnych.
Trochę mnie irytowały imiona i nazwiska postaci, ale rozumiem że ten zabieg nadaje całości smak satyry.

Świetna i ważna książka. O nietolerancji, polskiej nietolerancji. Diagnoza, głos niezgody, prowokacja?
Przy tym wartka akcja, ciekawy język i... według mnie jedne z najładniejszych we współczesnej polskiej literaturze scen miłosnych.
Trochę mnie irytowały imiona i nazwiska postaci, ale rozumiem że ten zabieg nadaje całości smak satyry.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
258
181

Na półkach: ,

Zdzich Wojtaś autor pierwszej swojej książki, mam nadzieję nie ostatniej, znany pewnie niektórym czytelnikom jako ciepły, wzbudzający sympatię widzów uczestnik popularnego programu telewizyjnego moją uwagę zwrócił, nie ukrywam bogatym, niezwykle barwnym językiem i wywarzonym, spokojnym usposobieniem oraz ogromnym szacunkiem do ludzi.
„(…) Najwyższa mi już pora pochylić się nad blogowym postem. Przysiąść, jak to mówią fałdów i coś wreszcie wymyślić (…)”
„Biały mróz” przeczytałam w piękny wrześniowy dzień, jakby tak na zatrzymanie lata, które nieuchronnie chyli się ku końcowi. Książka wzbudziła we mnie wielkie emocje i bardzo chciałam z kimś o tym porozmawiać. Trafiło na autora - za co bardzo mu dziękuję. Za książkę i za rozmowę. Powieść jest mocna, wyrazista i niełatwa w odbiorze. Teraz wiem, że inna być nie mogła, bo temat do łatwych nie należy.

Fabuła skonstruowana jest w formie opowieści głównego bohatera, Terencjusza, który prowadzi dość beztroskie życie, nie zmuszając się specjalnie do pracy, chciałoby się rzec lekkoduch acz z zasadami. Terc, bo tak przyjaciele zdrabniają jego imię, mieszka w małym miasteczku o zmyślnej nazwie Jambor nad Bełtą, gdzie dość leniwie i spokojnie prowadzi swoje życie, radząc sobie prawie bez środków doskonale, gdyż zawsze trafi się ktoś kto zrozumie i uraczy wódeczką, a na ruszt też coś wrzuci. Terencjusz za to odwdzięcza się zgrabnie prowadzonymi rozmowami, przy których niejeden liźnie kultury i obycia oraz poglądu na rzeczywisty obraz świata. Jest to bohater z krwi i kości, także rasowy facet, co to popije, popali, także chce popieścić swe ego w damskim towarzystwie i nade wszystko jak każdy z nas, kocha i chce być kochany. Każdą ze swych kobiet kocha na zabój, do końca i prawdziwie, a tak się układa życie, iż musi jak rycerz bronić swe wybranki przed uciemiężeniem. I tak. Ofelia musi uciekać i stawiać czoła sąsiadom, którzy zatruwają jej życie, bo ośmiela się być Żydówką. Fatima ucieka z ortodoksyjnej rodziny, bojąc się zemsty, ponieważ chce żyć po swojemu. Nabila poszukuje wolności, a znajduje tylko przemoc z powodu koloru swojej skóry. W kraju, który wybrały na swoje miejsce do życia, obywatelskie patrole wyznaczają im ramy według jakich i z kim mają żyć. Także brzmi znajomo prawda? Bąkiewicz czy nazwisko znajome? Ta powieść aż krzyczy, by się obudzić póki nie jest za późno i poruszyć „My naród” mówiąc słowami Wałęsy.
Styl autora zadziwia mnie znamienitym doborem słowotwórczym i inteligentnie podanymi wtrąceniami z życia naszego kraju, niby to przypadkiem, a celowo ma to sens tu i teraz. Pojawiają się literackie zainteresowania bohatera: „ Zakochany jeniec”, „Jeana Geneta” oraz „Uległość” Houellebecqa, co trafnie nas czytelników ma inspirować, przynajmniej tak na mnie działają czytane pozycje. Postacie z ciekawymi imionami Ren, Amoniusz , Zachariasz oraz Kornelia, Ofelia mają swoje uzasadnienie i spójnie dopełniają fantastyczną fabułę. Muzyka słuchana przez bohatera, zapalone świeczki i dbałość o detale powodują komfort ugoszczenia czytelnika w wyobraźni autora w stopniu zupełnym.
Temat poruszany w powieści jest niezwykle trudny i w naszym podzielonym ciągle społeczeństwie niezwykle drażliwy, a mianowicie uchodźcy czy cudzoziemcy. Uchodźca to ktoś, kto musi uciekać z własnego kraju ze względu na różnego rodzaju prześladowania, by na końcu tej drogi znaleźć miejsce do życia dla siebie i rodziny. Chce pracować, funkcjonować i płacić podatki. Ot co. Jak wiadomo nam z prasówki czy social mediów, oby nie z własnego doświadczenia, często ludzie oddają cały dorobek życia by znaleźć schronienie w innym kraju. Brzmi znajomo z historii czy kinematografii? To powiadam i pytam, gdzie uciekać jak każdy kraj chce tylko swoich i dla siebie, jednocześnie sami jego obywatele chcą być obywatelami świata.
„Biały mróz” to pozycja, która moim skromnym zdaniem powinna być lekturą dla wszystkich wątpiących w słuszność pomagania uciśnionym, tak zwanym obcym.
Dawno tak mnie książka emocjonalnie nie powaliła i nie zmusiła do refleksji. W konfrontacji z rzeczywistym naszym podziałem w społeczeństwie zastanawiam się, jaki to może mieć wpływ na wojenne poczynania obok naszych granic. Podzielonym narodem i niewyedukowanym łatwiej manipulować i wtłaczać im do głowy treści zupełnie nieprawdziwe. Problem polega na tym, by ludzie chcieli się edukować, a nie zatykali oczy i uszy na zło obok.
Zawsze czytając książkę dopatruje się pochodzenia tytułu. Po przeczytaniu tej powieści to oczywiste. „Biały mróz” to nasze społeczeństwo, od którego wieje chłodem nietolerancji na kilometry. Polecam książkę w zasadzie każdemu, bo Ci którzy są tolerancyjni nadal nimi pozostaną, a ci którzy nie byli, może pod wpływem książki takimi się staną.

Zdzich Wojtaś autor pierwszej swojej książki, mam nadzieję nie ostatniej, znany pewnie niektórym czytelnikom jako ciepły, wzbudzający sympatię widzów uczestnik popularnego programu telewizyjnego moją uwagę zwrócił, nie ukrywam bogatym, niezwykle barwnym językiem i wywarzonym, spokojnym usposobieniem oraz ogromnym szacunkiem do ludzi.
„(…) Najwyższa mi już pora pochylić się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

19 użytkowników ma tytuł Biały mróz na półkach głównych
  • 11
  • 8
11 użytkowników ma tytuł Biały mróz na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Biały mróz

Więcej

Polacy mówią o chrześcijaństwie, Bogu, honorze, miłości i miłosierdziu, a tak naprawdę nie wiedzą co oznacza chrześcijaństwo. Bo chrześcijaństwo to przecież miłość do bliźniego. A my Polacy nie lubimy wyznawców innych religii np. muzułmanów i ciągle tworzymy podziały.

Polacy mówią o chrześcijaństwie, Bogu, honorze, miłości i miłosierdziu, a tak naprawdę nie wiedzą co oznacza chrześcijaństwo. Bo chrześcijań...

Rozwiń
Zdzich Wojtaś Biały mróz Zobacz więcej

..... tu każdy obcy staje się wrogiem, osobą niepożądaną. W tym kraju nacjonalizm naprawdę przypomina chwast, tak szybko się rozrasta i próbuje zdusić, rachityczną przecież, różnorodność etniczą i kulturową. Polska ścięta mrozem nietolerancji. Szadź pokryła wszystko.

..... tu każdy obcy staje się wrogiem, osobą niepożądaną. W tym kraju nacjonalizm naprawdę przypomina chwast, tak szybko się rozrasta i prób...

Rozwiń
Zdzich Wojtaś Biały mróz Zobacz więcej
Więcej