Bezczelny Anglik Anna Margot 7,8

ocenił(a) na 91 tydz. temu Kto z was tęsknił za parą z „Aroganckiego Anglika”?
A co, jeżeli powiem wam, że mam dla was parę, która jeszcze mocniej rozwali wam głowy i to w mieszance wybuchowej? Bo Laura i Alex wcale nie odchodzą w niepamięć.
Elita złotego nocnika przedstawia wam Williama Wooda. Bananowe dziecko cenionego maklera giełdowego z Anglii. To mężczyzna bogaty, bezkompromisowy, zawsze dostaje to, czego chce. A teraz pragnie jej — zwykłej dziewczyny, która przyleciała do pracy z Polski.
Amelia ma na drugie imię „Pech”, nic więc dziwnego, że ich jakże romantyczne spotkanie zaczęło się uderzeniem kremowym ciastem w twarz.
Czy londyński arystokrata i pechowa polska kelnerka mogą być razem pomimo wyraźnych protestów matki i żyć bezpiecznie? A może to właśnie Will okaże się antidotum na niefortunne potknięcia Amelii?
Czas poznać losy kolejnego księcia z londyńskiego establishmentu.
Ja jestem wręcz zakochana w piórze Anny Margot. Nie wiem, jak ona to robi, że potrafię jednocześnie płakać, śmiać się i denerwować, a w efekcie kochać każdą jej książkę, którą przeczytam.
Śmiem stwierdzić, że „Bezczelny Anglik” podoba mi się bardziej niż jego poprzednik. Z biegiem czasu „Arogancki Anglik” wydaje mi się bardziej oczywisty. Żeby nie było, nadal kocham tę książkę i jej bohaterów, lecz w drugim tomie bank został rozbity.
Ostrzegam was: jeżeli zamierzacie czytać lub słuchać tej książki wśród ludzi, przemyślcie tę sprawę kilkukrotnie. Ja musiałam niejednokrotnie brać głębokie wdechy, żeby nie wybuchnąć śmiechem w tłumie.
Mam jeden zarzut. Dlaczego to jest takie krótkie? Dlaczego kończy się wtedy, gdy tak naprawdę dopiero się zaczyna? Ja potrzebuję tej dwójki więcej.
Nie będę się więcej rozwodzić, bo musicie tę historię po prostu przeczytać sami. I uwierzcie, że nie będziecie tego żałować.