Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet

Okładka książki Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet autora Andrzej Gawliński,
Okładka książki Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet
Andrzej Gawliński Wydawnictwo: Wydawnictwo Kryminalistyczne Seria: Polscy seryjni mordercy reportaż
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Polscy seryjni mordercy
Data wydania:
2025-03-31
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-31
Język:
polski
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet

Średnia ocen
7,3 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet

Sortuj:
avatar
1457
1457

Na półkach: ,

Największym plusem tej książki poza stylem autora i jego merytoryką, jest fakt tego, że sylwetka tego przestępcy jest raczej mało znana szerszemu gronu odbiorców tego typu literatury (mówię to jak czytelnik mający za sobą kilkadziesiąt książek z tego zakresu, a ani razu nie słyszałem o Rachubińskim). Największy minus … jest za krótka.

Największym plusem tej książki poza stylem autora i jego merytoryką, jest fakt tego, że sylwetka tego przestępcy jest raczej mało znana szerszemu gronu odbiorców tego typu literatury (mówię to jak czytelnik mający za sobą kilkadziesiąt książek z tego zakresu, a ani razu nie słyszałem o Rachubińskim). Największy minus … jest za krótka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet na półkach głównych
  • 41
  • 25
15 użytkowników ma tytuł Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet na półkach dodatkowych
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Andrzej Gawliński
Andrzej Gawliński
Doktor nauk prawnych, kryminalistyk i suicydolog. Dyrektor Centrum Kryminalistyki i Medycyny Sądowej. Adiunkt w Katedrze Kryminologii i Kryminalistyki na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Członek m.in. Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego, Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, Autor kilkunastu publikacji naukowych z zakresu kryminalistyki, medycyny sądowej i prawa. Specjalizuje się w samobójstwach oraz kryminalistycznej i sądowo-lekarskiej rekonstrukcji zdarzenia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz Zbyszek Nowak
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz
Zbyszek Nowak
Książka "24 razy dożywocie" autorstwa Zbyszka Nowaka to reportaż, który robi ogromne wrażenie swoją szczerością i bezpośredniością. Autor oddaje głos osobom skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności, pokazując ich historie, motywacje oraz sposób patrzenia na własne czyny i karę. Dzięki temu czytelnik ma okazję zajrzeć w świat, który na co dzień pozostaje zamknięty za murami więzień i często jest upraszczany do krótkich nagłówków w mediach. Zaletą tej książki jest jej autentyczność. Każdy rozdział to rozmowa z innym skazanym, poprzedzona krótkim opisem jego sprawy, co pozwala lepiej zrozumieć kontekst i skalę popełnionych czynów. Jednocześnie autor nie próbuje szokować ani budować taniej sensacji – zamiast tego skupia się na człowieku i jego historii, co sprawia, że lektura jest poruszająca i skłania do refleksji nad naturą zbrodni oraz systemem kar. To jednak nie jest książka łatwa ani lekka. Opisywane historie są trudne, często wstrząsające, a sama forma wywiadów sprawia, że czytelnik musi zmierzyć się z bardzo różnymi postawami – od skruchy po jej całkowity brak. Właśnie ta różnorodność pokazuje, że osoby skazane na dożywocie nie są jednorodne i nie da się ich sprowadzić do jednego schematu. „24 razy dożywocie” to bardzo dobra i wartościowa książka, szczególnie dla osób zainteresowanych tematyką true crime i reportażem. Nie tylko przybliża historie najcięższych przestępstw, ale przede wszystkim zmusza do zastanowienia się nad tym, czym jest kara, czy resocjalizacja ma sens i gdzie przebiega granica między potępieniem czynu a próbą zrozumienia człowieka.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na65 dni temu
Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali Renata Kuryłowicz
Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali
Renata Kuryłowicz
Zbrodnia z miłości od lat jest romantyzowana – pojawia się w literaturze, muzyce, filmach… Łatwiej nam ją zrozumieć, czy nawet usprawiedliwić. Renata Kuryłowicz w swojej książce „Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali” pokazuje, że nawet prawo przez wieki patrzyło na takie czyny z przymrużeniem oka i sama próbuje pokazać, że nie ma nic pięknego w takich przestępstwach. Opisy poszczególnych spraw są dosyć pobieżne (czego można się było domyślić po zobaczeniu rozmiaru publikacji),jednak pełne szczegółów, czyli tego, co fani true crime lubią najbardziej. Choć trzeba przyznać, że autorka sięgnęła po takie sprawy, które mogą być niekomfortowe do czytania. Na szczęście całość jest napisana naprawdę dobrze i zaskakująco (zważywszy na temat) lekko i z elementami humorystycznymi, które doskonale równoważą ciężki kaliber opowieści. Oczywiście, jeżeli o sprawach kryminalnych czytacie, to sporo tu opisanych już zapewne znacie, ale być może poznacie jakieś dodatkowe szczegóły. Z wstydem przyznaję, że wcześniej nie słuchałam podcastów autorki (ale obiecuję to nadrobić),więc nie wiem, czy o opisywanych zbrodniach już na swoim kanale opowiadała - jeśli tak, to pewnie będzie to świetnie uzupełnienie książki. A jeśli nie, a któryś rozdział was szczególnie zainteresował, to jestem przekonana, że ktoś inny już nagrał o tym odcinek, który w pełni zaspokoi waszą true crime’ową ciekawość. „Zbrodnia i śmierć z miłości” ląduje na mojej kryminalno-reportażowej półce, a teraz czekam na kolejną książkę Renaty Kuryłowicz – „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala”. Więcej recenzji na profilu https://www.instagram.com/sczytalim/
Ania - awatar Ania
oceniła na710 dni temu
Szpital. Jak przetrwałam tajne eksperymenty na dzieciach w Aston Hall Barbara O'Hare
Szpital. Jak przetrwałam tajne eksperymenty na dzieciach w Aston Hall
Barbara O'Hare
Aston Hall, XVII-wieczna posiadłość, która po wojnie została zamieniona w państwowy szpital. W latach 60. i 70. autokratyczne rządy sprawował tam dr Kenneth Milner. Dla świata – wybitny psychiatra specjalizujący się w leczeniu „trudnych” dzieci, w rzeczywistości – sadysta, p*dofil i psychopata. Jedną z „metod leczenia” opracowaną przez doktora Milnera było podawanie dzieciom leków kosmicznych dawek odurzających i zwiotczających, by można było bez problemu molestować je w zamkniętym pokoju. W razie gdyby któreś z dzieci mimo wszystko coś zauważyło, Milner wmawiał im, że były molestowane przez członka rodziny i że podczas „terapii” po prostu dogrzebały się do ukrytych wspomnień. Bezczelne, ale skuteczne, do tego stopnia, że eksperymenty doktora Milnera trwały ponad dekadę i nikt nie podjął interwencji w tej sprawie. Najbardziej dołujące było dla mnie chyba nie to, że taki człowiek jak Milner robił złe rzeczy (bo zboczeńcy zawsze istnieli i istnieją),ale fakt, że poza samym Milnerem w procederze brały udział inne osoby, przede wszystkim personel szpitala, pielęgniarki, sanitariusze itp., i NIKT nic z tym nie zrobił, nie zgłosił tego wyżej. A że, jak większość p*dofili, Milner wybierał na swoje ofiary dzieci zaniedbane, niechciane, opuszczone, nie było też opcji, by interweniowali ich rodzice, których albo nie było, albo generalnie mieli to gdzieś. Bo przecież dzieci kłamią i konfabulują. O sprawie Aston Hall słyszałam już przedtem, chyba było to przy okazji podcastu Sommer Sanchez, gdzie opowiadała ona o wspomnieniach innego pacjenta doktora Milnera – był to chłopiec. Chciałam przekonać się, czy to, co opisuje Barbara O’Hare jest zgodne z zeznaniami chłopca, ale w sumie od razu pożałowałam, że tę książkę wypożyczyłam. Są takie fabuły, przy których zastanawiamy się, czy autor naprawdę nie ma litości, skoro nęka swojego bohatera tak ogromną ilością nieszczęść, że wydaje się to już w sumie mało prawdopodobne. Kręcimy wtedy nosem i mówimy „ile można?”. Takie same myśli miałam w głowie podczas czytania książki Barbary O’Hare – problem w tym, że to nie jest fikcja, tak po prostu wyglądało życie tej kobiety od samego początku do momentu, gdy dorosła. Chociaż pisana językiem prostym, nie jest to książka łatwa, przede wszystkim przez bezmiar cierpienia dziecka, który musimy znosić. To opowieść nie tylko o szpitalu, ale także o przemocy ze strony ojca, porzuceniu przez matkę, zaniedbaniu przez państwo, koszmarze rodziny zastępczej i domu dziecka… Za każdym razem, gdy mamy nadzieję, że los Barbary w końcu się odmieni i że dorośli wreszcie się o nią zatroszczą, przeżywamy frustrujące, bolesne rozczarowanie. Widać, że O’Hare nie jest ani dziennikarką ani pisarką, ale też czuć, że ma talent i być może gdyby nie okoliczności, w jakich spędziła swoje dzieciństwo, mogłaby zrobić karierę jako autorka poczytnych książek. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak trudne dla niej było napisanie tych wspomnień, ale też dobrze, że to zrobiła. W literaturze i filmie wciąż pokutuje obraz dziecka krzywdzonego jako dickensowskiej ofiary z oczkami jelonka Bambi – a przecież oprawca w realnym świecie najczęściej skrupia się na dzieciach uważanych za agresywne, źle wychowane, które kradną, biją się, szukają ucieczki w używkach, robią różne rzeczy zbyt wcześnie. Takie dzieci bywają przez ludzi ignorowane, spychane na margines, i przez to nikt im nie pomaga.
Renegi Grene - awatar Renegi Grene
ocenił na63 miesiące temu
Fragles. Gang Mutantów Artur Górski
Fragles. Gang Mutantów
Artur Górski
Górski powraca z trzecią częścią cyklu „Polscy gangsterzy”, przeniosłam się do owianych zła sława lat 90 i początku XXI wieku. Tytułowy mutant to Krzysztof Mrozowski będący chyba najbardziej znanym „odwróconym”, który postanowił szeregi policji zmienić na gangsterski półświatek. Niezwykle cenie twórczość Górskiego za to, że bardzo umiejętnie portretuje realia, w których osadzone są jego reportaże i pomimo tego, że od lat 90 minęło sporo czasu, to za sprawą stworzonych przez niego klisz wizja tych lat niemal sama się generuje w mojej głowie. Czasy transformacji ustrojowej i rozwoju wolnego rynku znakomicie ukazały jak delikatna była granica między mundurem a gangsterską „skórą”. Górski prowadził mnie przez swoja publikacje w sposób bardzo dynamiczny, odwołując się do licznych relacji świadków, zagłębiając mnie w akta spraw, a także dokumentów komisji sejmowej w głośnej sprawie uprowadzenia Krzysztofa Olejnika. Dzięki temu stopniowo odkrywamy nieco pełniejszy obraz tytułowego Fraglesa, który jest o tyle fascynującą postacią, że cokolwiek robił to robił to z pełną wiarą i przekonaniem. W książkach Górskiego jedno jest pewne, że nie zabraknie w nich psychologicznej głębi i nie inaczej jest w tej publikacji. Analiza jakiej dokonuje autor, to nie jest zero jedynkowa opowieść o złu. Pisarz portretuje człowieka będącego rozdartym między poczuciem misji a żądzą władzy i pieniędzy. Młody Mrozowski działający z poczuciem misji i oddany służbie z czasem zaczął się wewnętrznie buntować i stał się gangsterem jednak takim z poczuciem bycia „porządkowym” w półświatku. Kolejny już raz Górski mnie nie zawiódł, a jego reportaż pochłonęłam niczym poranną kawę. Autor ma w sobie umiejętności pisania w taki sposób, że nawet reportaże mają sensacyjny charakter i tworzą napięcie niczym w dobrym thrillerze. Książka ma dla mnie nieco filozoficzny wydźwięk, ponieważ ukazuje, że w czasach transformacji prawo i bezprawie szły ramie w ramie.
Ja gorąco polecam zarówno tę część jak i cały cykl.
kulturowa_anihilacja - awatar kulturowa_anihilacja
oceniła na811 miesięcy temu
Wampir Ryan Green
Wampir
Ryan Green
"Wampir” Ryana Greena to mocne, mroczne, wstrząsające studium zbrodni, których dokonał Richard Chase. Kanibal i nekrofil uzależniony od picia krwi. Autor reportażu nie owija tutaj w bawełnę. Opisuje wprost trudne dzieciństwo, przemoc, uzależnienia i narastającą paranoję, które doprowadziły "naszego" bohatera do tragicznych czynów. Język autora jest surowy, konkretny i bezpośredni co sprawia, że lektura jest emocjonalnie wymagająca, a dla mnie osobiście momentami wręcz za ciężka do uniesienia. Przyznam szczerze, że skuszona ceną, kupiłam cztery tomy z tej serii i nie wiem czy to był dobry pomysł. Czuję, że po lekturze „Wampira” muszę zdecydowanie odpocząć. To było dla mnie zbyt mocne doświadczenie. Moje wcześniejsze spotkanie z true crime emocjonalnie mnie rozwaliło i wtedy, tuż po lekturze "Opowiem Ci o zbrodni" obiecałam sobie, że już nie wrócę do tego gatunku w moim czytelniczym życiu. Nadal nie do końca rozumiem, dlaczego zdecydowałam się kupić i przeczytać kolejną tego typu książkę, ale wiem, że historia Wampira zostanie ze mną na zawsze. Szczególnie jedna drastyczna scena, której nie potrafię wymazać z pamięci. Podobnie utkwiła we mnie ta z młotkiem w roli głównej ze wspomnianej wyżej serii "Opowiem Ci o zbrodni". Reasumując, dla czytelników zainteresowanych analizą psychologiczną przestępców i mechanizmami, które prowadzą do zbrodni, „Wampir” może być fascynującym materiałem. Dla mnie to pozycja zdecydowanie zbyt trudna, bym od razu mogła sięgać po kolejne tomy (kawałek mojej mas0chistycznej czytelniczej duszy wie, że to kiedyś jednak nastąpi),co nie oznacza, oczywiście, że książka jest słaba. Wręcz przeciwnie! Mocna i dobra to rzecz!
MagdaLena - awatar MagdaLena
oceniła na75 miesięcy temu
Ze śmiercią im (nie) do twarzy. Rozmowy z granicy między światami Anna Matusiak-Rześniowiecka
Ze śmiercią im (nie) do twarzy. Rozmowy z granicy między światami
Anna Matusiak-Rześniowiecka
Wydawałoby się, że w czasach, w których żyjemy, nie ma już tematów tabu. Czasem mam wrażenie, że większość zagadnień odarliśmy ze swego rodzaju intymności, w tym nas samych. W końcu media społecznościowe pozwalają na wiele, byle było kolorowo/hardcorowo/słodko/obrzydliwie/etc. (niepotrzebne skreślić),ale jednak okazuje się, że jest temat, który wciąż i wciąż od siebie odsuwamy, zamiatamy pod ten przysłowiowy dywan. O czym mowa? O tym jedynym pewnym i nieodwracalnym wydarzeniu w naszym życiu. O śmierci. O przemijaniu. O umieraniu. Im jestem starsza, tym częściej zdarza mi się myśleć o śmierci. Ale dzięki takim książkom, jak przedstawiona tu przeze mnie „Ze śmiercią im (nie) do twarzy” Anny Matusiak, powoli oswajam się z tym trudnym, ale i fascynującym tematem, jakim jest koniec życia. Autorka oddała w ręce czytelnika zapis kilkunastu rozmów z osobami, które na co dzień zawodowo mają styczność ze śmiercią. Mamy tu m.in. wywiad z medium (czytając tę rozmowę miałam gęsią skórkę, serio!),z psycholożką hospicjum czy lekarzem, który przeprowadza w Holandii zabiegi eutanazji. Każda z tych rozmów porusza wiele ciekawych zagadnień, które dotyczą ostateczności. Pytania są trafne, odpowiedzi bywają zaskakujące, a przytaczane opowieści często wzruszają. Co ciekawe, na kilka tych samych pytań zadanych przez autorkę, każda z osób odpowiedziała bardzo podobnie bez względu na wyznawaną wiarę, poglądy czy doświadczenie zawodowe. Myślę, że to jest jeden z takich tytułów, które mogą (ale nie muszą) dać ukojenie osobom pogrążonym w żałobie czy tym czującym lęk związany ze swoją śmiercią. Gdyby ta książka ukazała się dziesięć lat temu, wiem, że łatwiej byłoby mi się pogodzić z odejściem mojej Przyjaciółki. Brakowało mi wtedy takiego plastra. Te rozmowy nie ukoją tęsknoty, nie zastąpią pustki, która zostaje z tobą już na całe życie po śmierci bardzo bliskiej osoby, ale mogą pomóc nam wrócić do codzienności. Cieszę się, że coraz więcej książek oscylujących wokół tematyki śmierci i śmiertelności powstaje, a po tytuł „Ze śmiercią im (nie) do twarzy” Anny Matusiak polecam sięgnąć każdemu. To wartościowa lektura. Z nutką grozy (wywiad z medium!) 😉
magda_grozownia - awatar magda_grozownia
oceniła na89 miesięcy temu
Moja rodzina i jej kat. Wspomnienia syna "rzeźnika Polski" Niklas Frank
Moja rodzina i jej kat. Wspomnienia syna "rzeźnika Polski"
Niklas Frank
Czy za zbrodnie popełnione przez ojca odpowiada jego dziecko? Nie mam w swojej rodzinie zbrodniarza wojennego. Niestety Niklas Frank nie miał takiego szczęścia. Urodził się jako ostatnie dziecko w rodzinie prawdziwego potwora. Jego ojcem był "Rzeźnik Polski" Generalny Gubernator okupowanych ziem polskich Hans Frank. Czy mówi wam coś to nazwisko? Autor ukazuje nam czystą obłudę swojego ojca, który z kata chciał się stać aniołem. Zdejmuje maskę z oczu. Rozlicza się z nim na oczach całego świata. Listy, które Hans pisał do swojej żony, są dla mnie szczytem absurdu. Mając tyle krwi na rękach, liczył, że wyjdzie na wolność. Dosłownie paranoja. Rzeźnik chciał się zamienić w owieczkę. Z tego co opisuje autor, jego matka Brigitte Frank nie była wcale lepsza. Zamiast zamordowanym współczuć, wyrazić skruchę, to przeżywała ból po stracie luksusu, w którym żyła. Nie rozumiem, dlaczego nazwano ją "Królową Polski". Dla mnie to była zwykła złodziejka, która kradła cudze mienie. Współczułam mu takich rodziców. Jego starsze rodzeństwo również było przesiąknięte złem. Tylko Niklas rozumiał, co się stało i nie pozwolił, żeby o jego ojcu mówiono dobrze. Nie można wypierać faktów. Cieszę się, że autor pokazał nam prawdziwą twarz swojego ojca, a nie taką, na jaką próbował się kreować w Norymberdze. W czasach więziennych z Hansa Franka biła czysta pycha i obłuda. Szkoda, że nie myślał wcześniej o Bogu, mordując niewinnych ludzi. Idealna książka dla wszystkich miłośników historii, a także procesów w Norymberdze. Treść książki Niklasa Franka "Moja rodzina i jej kat" poznałam dzięki audiobookowi, czytał Marcin Procki.
mommy_and_books - awatar mommy_and_books
ocenił na92 miesiące temu
Dzieci odchodzą w ciszy. Sprawa Kamilka z Częstochowy Bartosz Wojsa
Dzieci odchodzą w ciszy. Sprawa Kamilka z Częstochowy
Bartosz Wojsa
Książkę Bartosza Wojsy „Dzieci odchodzą w ciszy” można odczytywać nie tylko jako poruszającą historię, ale przede wszystkim jako mocny komentarz do rzeczywistości społecznej, w której dochodzi do tragedii takich jak sprawa Kamilka z Częstochowy. Autor wyraźnie pokazuje, że to nie jest odosobniony przypadek, lecz symbol znacznie większego problemu — systemowej niewydolności i braku skutecznej ochrony dzieci przed przemocą. Wojsa buduje swoją narrację w taki sposób, aby czytelnik zrozumiał, że dramaty dzieci nie zaczynają się nagle. To proces — długotrwały, często ignorowany przez otoczenie, instytucje i dorosłych, którzy powinni reagować. W książce szczególnie mocno wybrzmiewa motyw „ciszy”, która oznacza nie tylko cierpienie dzieci, ale też brak reakcji ze strony społeczeństwa. To cisza nauczycieli, sąsiadów, urzędników — wszystkich tych, którzy mogli coś zauważyć, ale nie zareagowali wystarczająco szybko lub zdecydowanie. Autor wyraźnie sugeruje, że obecny system ochrony dzieci zawodzi. Pokazuje luki w procedurach, brak komunikacji między instytucjami oraz zbyt późne interwencje. W tym kontekście książka staje się apelem o realne zmiany — nie tylko formalne, ale przede wszystkim mentalne. Wojsa podkreśla, że nawet najlepsze przepisy nie będą działać, jeśli zabraknie wrażliwości i odwagi do działania. Jednym z najważniejszych przesłań książki jest to, że problem przemocy wobec dzieci nie maleje — wręcz przeciwnie, stale rośnie. Autor zwraca uwagę na to, że mimo coraz większej świadomości społecznej wciąż dochodzi do dramatów, które można było powstrzymać. To sprawia, że lektura nabiera jeszcze większego ciężaru — czytelnik zaczyna zadawać sobie pytanie, ile jeszcze takich historii musi się wydarzyć, zanim coś naprawdę się zmieni. Wojsa bardzo mocno akcentuje konieczność reagowania. Nie pozostawia miejsca na wątpliwości — każda niepokojąca sytuacja powinna być sygnałem do działania. Lepiej zareagować „na wyrost” niż zignorować coś, co może skończyć się tragedią. Autor pokazuje, że obojętność i zwlekanie są jednymi z największych zagrożeń, bo dają sprawcom czas i poczucie bezkarności. Książka pełni więc funkcję nie tylko literacką, ale też społeczną i edukacyjną. To swoisty apel do każdego z nas — by nie odwracać wzroku, by nie tłumaczyć sobie, że „to nie nasza sprawa”. Wojsa przypomina, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci spoczywa na całym społeczeństwie, nie tylko na instytucjach. Warto też zauważyć, że autor nie skupia się wyłącznie na krytyce, ale pośrednio wskazuje kierunek zmian. Podkreśla znaczenie współpracy między służbami, szybkiej reakcji oraz większej czujności społecznej. To pokazuje, że mimo trudnej tematyki książka niesie w sobie również nadzieję — że zmiana jest możliwa, jeśli zaczniemy działać. Podsumowując, „Dzieci odchodzą w ciszy” to książka niezwykle ważna i potrzebna. To nie tylko opowieść o cierpieniu, ale przede wszystkim ostrzeżenie i apel o zmianę systemu oraz ludzkich postaw. Autor jasno pokazuje, że milczenie zabija — a jedyną odpowiedzią na przemoc powinna być natychmiastowa reakcja. To lektura, która zostaje w głowie na długo i zmusza do refleksji nad tym, czy jako społeczeństwo robimy wystarczająco dużo, by chronić najsłabszych.
Natalia Dziakowicz - awatar Natalia Dziakowicz
ocenił na93 dni temu

Cytaty z książki Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Potwór. Stefan Rachubiński - morderca kobiet