Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-11-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-20
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381519199
W dawnych czasach czwarty jeździec Apokalipsy nierzadko przybierał postać moru i roztaczał swoją władzę nad ziemią, by nękać ludzi i prowadzić ich w Otchłań – krainę zmarłych.
„Mór w Polsce”. „Mór w całej Europie”. „Powietrze morowe w Polsce i na Rusi”. Takie hasła bardzo często pojawiały się w starych kronikach, aktach miejskich i klasztornych. Informacje o zarazach przekazywano z ust do ust, przepisywano z księgi do księgi, dodając coś lub ujmując.
Budząca strach cholera, napawająca lękiem dżuma, odrażający trąd, dziesiątkująca ludność ospa prawdziwa, tajemnicze gorączki krwotoczne z serca Afryki – to tylko niektóre przykłady chorób wywołujących epidemie. Jak sobie z nimi radzono? Co je powodowało? Jakie wierzenia, mity i teorie spiskowe narastały wokół pandemii, w tym tej współczesnej – COVID-19?
Książka ukazała się pierwszy raz w 2021 roku pod tytułem Epidemie. Krótka historia. Obecne wydanie zostało zmodyfikowane i uaktualnione.
Kup Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera
Na własnej skórze przekonaliśmy się czym jest pandemia. Pamiętam jak słuchałam doniesień z Chin i myślałam, że będzie to choroba, która na naszym terenie nie przyniesie dużej liczby zachorowań. Mocno się pomyliłam... Zamknięcie w domu, dezynfekcja i maseczki. Strach o bliskich. Podawanie sobie informacji o tym jak czują się osoby, które się zna. Pogrzeb sąsiada i cioci. Kolejny rok, nowa fala i choroba w domu. Sama jej doświadczam. Wyzdrowieliśmy i niby powinno być lżej, bo odporność większa, ale nikt nie daje gwarancji, że nie zachoruje się ponownie. Szczepionka plus nabywanie odporności w sposób naturalny przez większość społeczeństwa. Częściowe zdejmowanie ograniczeń społecznych i strach zaczął odchodzić w niepamięć. Ten prywatny wstęp potrzebny mi był, by stanąć naprzeciw tego jak statystyki i sytuacja w kraju, którą przypomniałam sobie w ostatnim rozdziale tej książki, zadziałały na te rejony w pamięci, które tak szybko zostały przeze mnie zepchnięte na bok. Czy przez stulecia Ci, którzy doświadczali wszelkich epidemii czuli w środku to samo? Na bazie tej książki myślę, że jak najbardziej. Mówi się, że tragedie przyciągają odbiorców i przez temat czułam się wciągnięta w to co czytam, chociaż sam sposób napisania tej pozycji nie należy do moich ulubionych, bo w przekazie przypomina mi zalany informacjami podręcznik. Niemniej każda z przedstawionych chorób została przekazana w rzetelny sposób, który został poparty sporą bibliografią. Przed każdym rozpoczęciem rozdziału jest rycina, która nawiązuje do danej choroby, a po za nimi nie ma innych ilustracji. Z doświadczenia, gdy jako laik szukam pozycji popularnonaukowych w takich tematach to (tutaj was zaskoczę) uważam, że dobry jest ich brak. Pamiętam jak z trzy lata temu czytałam książkę o podobnej chorobowej tematyce i aż ciężko było mi przebrnąć, gdy za punkt honoru uznano pokazanie najgorszego stadium danej jednostki chorobowej. Moja wyobraźnia i z samych opisów potrafi zrozumieć do jakich tragicznych stanów potrafi doprowadzić choroba, więc brak zdjęć tutaj mi nie przeszkadza. Z fascynacją obserwowałam jak dawniej i dzisiaj przemieszcza się epidemia, jak brak higieny i sterylności w szpitalach przekładał się na zakres rozprzestrzeniania wirusów, a z drugiej strony jak zapewnienie tych rzeczy wcale nie sprawia, że problem znika, bo organizm mając zapewnione dobre warunki jest równie narażony. Obok faktów i statystyk autorka przedstawiła mity, które wiązały się z daną chorobą, gdy nauka nie była jeszcze tak rozwinięta, aż po teorie spiskowe, które nie są tylko domeną naszych czasów. W większości na koniec rozdziałów możemy przeczytać jak obecnie wyglądają statystki i było to dla mnie zaskoczenie przy niektórych chorobach. Czuję się usatysfakcjonowana ilością nabytej wiedzy, a na koniec napomknę jeszcze, że pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 2021 roku pod tytułem „Epidemie. Krótka historia”, a to wydanie zostało uaktualnione.
Oceny książki Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera
Poznaj innych czytelników
265 użytkowników ma tytuł Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera na półkach głównych- Chcę przeczytać 182
- Przeczytane 76
- Teraz czytam 7
- Posiadam 17
- 2024 11
- 2025 4
- Popularnonaukowe 3
- Legimi 3
- Historyczne 2
- E-booki 2



























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera
Mam ta książkę papierową, ale potem znalazłem starszą wersję pod innym tytułem w wersji elektronicznej ("Epidemie. Krótka historia"),więc wiadomo - tak łatwiej i szybciej przesłuchać ;) A potem sprawdziłem i nie jestem w stanie znaleźć żadnych różnic chociaż ta wersja niby miała być poprawiona i uaktualniona. Nawet zakończenie jest identyczne - sprawdziłem po akapitach. Więc nie wiem o co chodzi, ale trochę to irytujące.
Ogólnie książka jest ciekawa, dobrze się słucha/czyta, tylko... po przeczytaniu dwóch czy trzech innych całych książek o dżumie i też czegośtam jeszcze o HIV, tu się wydaje że wszystkie tematy są ledwo liźnięte i trochę niedosyt :P takie streszczenie ;) Dość dobrze się czyta, dobrze "wchodzi", ale też nie jest to jakaś wybitna książka.
Natomiast na co przede wszystkim zwróciłem uwagę (i czego może nie było jednak w innych książkach) to opisy postępowania z pandemiami przed wiekami. I... w sumie to całkiem to było podobne do obostrzeń z powodu covidu, także ten - nic wymyślonego współcześnie, znamy to od wieków i widocznie się sprawdza.
A co mi się najbardziej podobało? No może nie tyle podobało, co było najbardziej inspirujące, to folklorystyczny opis cholery:
"W wierzeniach ludowych cholera pojawiała się jako wychudzona postać, często kobieca, odziana w czerń lub biel, która skrada się do wsi lub domu w poszukiwaniu ofiar. Według dziewiętnastowiecznych polskich folklorystów była ona: „Chuda, blada, wysoka, z zapadłemi policzkami, z czerwoną lub zakrwawioną chustą w ręku, koralami na szyi, bosa, czasem w butach czerwonych, owinięta w podarty łachman lub płachtę białą, objeżdża straszna cholera na biedzie
dwukolnej wioski."
- no toż to aż się prosi o wygenerowanie wizualizacji, co też zrobiłem ;) ...a potem innych chorób i było to naprawdę... ciekawe doświadczenie ;)
(czytana/słuchana: 19-26.02.2026)
4+/5 [7/10]
Mam ta książkę papierową, ale potem znalazłem starszą wersję pod innym tytułem w wersji elektronicznej ("Epidemie. Krótka historia"),więc wiadomo - tak łatwiej i szybciej przesłuchać ;) A potem sprawdziłem i nie jestem w stanie znaleźć żadnych różnic chociaż ta wersja niby miała być poprawiona i uaktualniona. Nawet zakończenie jest identyczne - sprawdziłem po akapitach....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa tematyka, szczególnie w obecnych czasach. Można się dowiedzieć wielu interesujących rzeczy i faktów o epidemiach i dawnych czasach. Jedyne co mi przeszkadzało to cytaty z różnych kronik czy raportów sprzed setek lat, zapisane dawna polszczyzna, co trochę trudno się czytało.
Bardzo ciekawa tematyka, szczególnie w obecnych czasach. Można się dowiedzieć wielu interesujących rzeczy i faktów o epidemiach i dawnych czasach. Jedyne co mi przeszkadzało to cytaty z różnych kronik czy raportów sprzed setek lat, zapisane dawna polszczyzna, co trochę trudno się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa własnej skórze przekonaliśmy się czym jest pandemia. Pamiętam jak słuchałam doniesień z Chin i myślałam, że będzie to choroba, która na naszym terenie nie przyniesie dużej liczby zachorowań. Mocno się pomyliłam... Zamknięcie w domu, dezynfekcja i maseczki. Strach o bliskich. Podawanie sobie informacji o tym jak czują się osoby, które się zna. Pogrzeb sąsiada i cioci. Kolejny rok, nowa fala i choroba w domu. Sama jej doświadczam. Wyzdrowieliśmy i niby powinno być lżej, bo odporność większa, ale nikt nie daje gwarancji, że nie zachoruje się ponownie. Szczepionka plus nabywanie odporności w sposób naturalny przez większość społeczeństwa. Częściowe zdejmowanie ograniczeń społecznych i strach zaczął odchodzić w niepamięć.
Ten prywatny wstęp potrzebny mi był, by stanąć naprzeciw tego jak statystyki i sytuacja w kraju, którą przypomniałam sobie w ostatnim rozdziale tej książki, zadziałały na te rejony w pamięci, które tak szybko zostały przeze mnie zepchnięte na bok. Czy przez stulecia Ci, którzy doświadczali wszelkich epidemii czuli w środku to samo? Na bazie tej książki myślę, że jak najbardziej.
Mówi się, że tragedie przyciągają odbiorców i przez temat czułam się wciągnięta w to co czytam, chociaż sam sposób napisania tej pozycji nie należy do moich ulubionych, bo w przekazie przypomina mi zalany informacjami podręcznik. Niemniej każda z przedstawionych chorób została przekazana w rzetelny sposób, który został poparty sporą bibliografią. Przed każdym rozpoczęciem rozdziału jest rycina, która nawiązuje do danej choroby, a po za nimi nie ma innych ilustracji. Z doświadczenia, gdy jako laik szukam pozycji popularnonaukowych w takich tematach to (tutaj was zaskoczę) uważam, że dobry jest ich brak. Pamiętam jak z trzy lata temu czytałam książkę o podobnej chorobowej tematyce i aż ciężko było mi przebrnąć, gdy za punkt honoru uznano pokazanie najgorszego stadium danej jednostki chorobowej.
Moja wyobraźnia i z samych opisów potrafi zrozumieć do jakich tragicznych stanów potrafi doprowadzić choroba, więc brak zdjęć tutaj mi nie przeszkadza.
Z fascynacją obserwowałam jak dawniej i dzisiaj przemieszcza się epidemia, jak brak higieny i sterylności w szpitalach przekładał się na zakres rozprzestrzeniania wirusów, a z drugiej strony jak zapewnienie tych rzeczy wcale nie sprawia, że problem znika, bo organizm mając zapewnione dobre warunki jest równie narażony. Obok faktów i statystyk autorka przedstawiła mity, które wiązały się z daną chorobą, gdy nauka nie była jeszcze tak rozwinięta, aż po teorie spiskowe, które nie są tylko domeną naszych czasów. W większości na koniec rozdziałów możemy przeczytać jak obecnie wyglądają statystki i było to dla mnie zaskoczenie przy niektórych chorobach.
Czuję się usatysfakcjonowana ilością nabytej wiedzy, a na koniec napomknę jeszcze, że pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 2021 roku pod tytułem „Epidemie. Krótka historia”, a to wydanie zostało uaktualnione.
Na własnej skórze przekonaliśmy się czym jest pandemia. Pamiętam jak słuchałam doniesień z Chin i myślałam, że będzie to choroba, która na naszym terenie nie przyniesie dużej liczby zachorowań. Mocno się pomyliłam... Zamknięcie w domu, dezynfekcja i maseczki. Strach o bliskich. Podawanie sobie informacji o tym jak czują się osoby, które się zna. Pogrzeb sąsiada i cioci....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDręczyły ludzkość od zarania dziejów. Zrywały więzi międzyludzkie, antagonizowały, siały strach, terror i paranoję. Torturowały i zabijały. Najwięksi masowi mordercy w historii świata, niewidoczni gołym okiem burzyciele porządku publicznego, atakujący znienacka i w krótkim czasie zbierający obfite żniwo. Najbardziej śmiercionośne wirusy i bakterie, najgroźniejsze drobnoustroje na planecie Ziemia. Niszcząca potęga, w obliczu której człowiek jest praktycznie bezradny. Dwaj jeźdźcy Apokalipsy:
I ujrzałem: oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk. I dano mu wieniec, i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać […] I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta. (Apokalipsa św. Jana 6,2 i 6,8)
W 2021 roku nakładem Wydawnictwa RM ukazała się popularnonaukowa książka Anny Trojanowskiej zatytułowana „Epidemie. Krótka historia”, a trzy lata później ta sama oficyna wypuściła poprawioną i uaktualnioną wersję rzeczonego tekstu pod nazwą „Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera”. Anna Trojanowska z wykształcenia jest farmaceutką i enolożką, powieściopisarką (thriller/kryminał „Człowiek z brzytwą” 2018, powieści historyczne - dylogia - „Piołun na zapomnienie” 2018, „Smak dymu” 2020) i autorką/współautorką książek oraz artykułów non-fiction („Materia pharmaceutica” 1999, „Rośliny odurzające w polskiej literaturze naukowej XIX wieku” 2007, „Wiedza o grzybach leczniczych w polskiej literaturze naukowej XIX wieku” 2008, „Farmakopealne leki pochodzenia zwierzęcego w polskiej literaturze naukowej” 2012). Na powstanie najpoczytniejszego utworu pani Trojanowskiej – krótkiej historii epidemii – złożyło się kilka czynników. Wciąż żywe wspomnienie z dzieciństwa: widok dziewczynki z niesprawną nogą włożoną w szynę, asekurowaną przez osobę dorosłą, niemogącą swobodnie biegać po plaży z innymi dziećmi; niewinna ofiara polio, która uświadomiła małej Ani, że nie tylko ludzie starsi są narażeni na poważne choroby. I wspomnienie masowych szczepień przeciwko polio. Natomiast ostatnim impulsem była pandemia COVID-19, która dla jednych była bolesnym przebudzeniem, przypomnieniem o ogromnym niebezpieczeństwie, wbrew pozorom wiszącym nawet - albo zwłaszcza – nad państwami wysoko rozwiniętymi, a dla innych dowodem na istnienie bardzo szeroko zakrojonego spisku depopulacyjnego: fałszywa pandemia, eksterminacja szczepionkami. „Stosowanie antybiotyków łagodzących przebieg wielu chorób zakaźnych oraz masowe szczepienia sprawiły, że choroby zakaźne przestano postrzegać jako poważne zagrożenie i, paradoksalnie, niektórzy bardziej obawiają się szczepień niż choroby i epidemii” - stwierdza Anna Trojanowska w „Niewidzialnych mordercach”, przerażającym przeglądzie pandemicznym.
Drastyczna historia w dwunastu częściach (z czarno-białymi ilustracjami umieszczonymi nad tytułami). W pierwszej Anna Trojanowska ogólnie omawia „plagę, mór, morowe powietrze, zarazę” w zamierzchłej przeszłości - beznadziejną walkę z niewidzialnymi wrogami, najczęściej nieskuteczne zapobieganie i zwalczanie chorób zakaźnych, „leczenie” między innymi ziołami, modłami, amuletami, ścisłym postem i oczywiście upuszczaniem krwi. Następnie (najobszerniejsza partia) autorka przechodzi do zdecydowanie bardziej szczegółowej prezentacji niezwykle złożonego, monstrualnego problemu. Ostatnie dwadzieścia parę stron (z trzystu pięćdziesięciu; wydanie z 2024 roku) - tuż po stosunkowo niedługim, dającym do myślenia podsumowaniu twórczyni tego niebanalnego dzieła - zajmują bibliografia i przypisy. Anna Trojanowska nie ukrywa, że największym wyzwaniem w pracy nad „Niewidzialnymi mordercami. „Dżumą, ospą, cholerą” (wtenczas „Epidemie. Krótka historia”) był wybór chorób, ale niemałe trudności pojawiły się też po zebraniu przepastnego materiału (kroniki, poradniki, artykuły prasowe, broszury etc.) – konieczny był przesiew informacji, przeprowadzenie selekcji, wyodrębnienie najważniejszych i najbardziej charakterystycznych dla poszczególnych pandemii danych, które w następnej kolejności autorka musiała dopasować do swego konspektu: objawy niszczycielskiej choroby i przebieg epidemii, profilaktyka i leczenie, strategia instytucjonalna mająca zapobiec szerzeniu się zarazy. Mimo swoich niewielkich gabarytów, „Niewidzialni mordercy” Anny Trojanowskiej to dość wymagająca lektura – wielowątkowa opowieść poprzetykana językiem staropolskim (wyjątki ze starych dokumentów, zbiorów historycznych, różnego rodzaju archiwów) – ale z całą pewnością mogąca znacznie poszerzyć wiedzę przeciętnego czytelnika o wielkich katastrofach w dziejach świata. Niekończący się koszmar gatunku z chroniczną niezdolnością do wyciągania odpowiednich wniosków z historii. Zdumiewające podobieństwa, ale i ewidentnie różnice w postępowaniu z tytułowymi mordercami dawniej i dziś. „Zamknięto szkoły, teatry i restauracje. Jedynie kościoły, na rozkaz króla Fryderyka Wilhelma III, miały pozostać otwarte” - takie zarządzenia, w związku z wybuchem cholery, wydawano w Królestwie Pruskim w latach 30. XIX wieku, wzorując się na antypandemicznych działaniach prowadzonych w wiekach poprzednich i takie zarządzenia wydawano w latach 20. XXI wieku po rozpanoszeniu się SARS-CoV-2. Wreszcie wyjaśniło mi się, dlaczego kościoły i inne obiekty sakralne zostały uznane za bezpieczne w epoce lockdownów – skąd wziął się pomysł na zamykanie wszystkiego (w tym lasów) poza świątyniami; przekonanie(?) choćby polskich polityków (części klasy politycznej),że zabójczy koronawirus w takich miejscach się nie rozprzestrzenia.
Dżuma, trąd, cholera, ospa prawdziwa, tyfus - dur plamisty i dur brzuszny, błonica, grypa, polio, AIDS, gorączki krwotoczne (żółta febra, gorączka denga, wirus Marburg, ebolawirusy),koronawirusy (SARS-CoV, MERS-CoV, SARS-CoV-2). „Gromada wybrańców” Anny Trojanowskiej – sprawców gargantuicznych nieszczęść scharakteryzowanych w jej depresyjnie obrazowej książce o najskuteczniejszych zabójcach w historii świata. Szczególną uwagą autorka obdarza oczywiście Polskę, ale każdorazowo przytacza odpowiednio szeroki kontekst geograficzny (domniemane źródło zakażenia/rezerwuar, prawdopodobne drogi szerzenia się śmiercionośnych zakażeń, tak zwany łańcuch epidemiologiczny; przełomowe odkrycia i wynalazki w dziedzinie medycyny, kulturowe i społeczne reperkusje oraz zarządzanie kryzysowe w różnych zakątkach globu ziemskiego). Pierwsze wydanie omawianej pozycji wymagało poprawek po trzech latach, a drugie zaledwie po paru miesiącach (przynajmniej jedna drobna korekta już by się przydała). „Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera” na polski rynek wydawniczy wjechali w listopadzie 2024, a w marcu 2025 zdezaktualizowało się uspokajające zdanie: „Od 2001 roku nie odnotowano żadnego przypadku błonicy na terenie Polski”. Jak widać sytuacja jest bardzo dynamiczna – odwieczna wojna z zarazkami ciągle przynosi zwroty akcji. Szala zwycięstwa raz przechyla się na stronę ludzkości, innymi razy górą są zabójcze drobnoustroje, w tym wirusy (przez jednych nazywane mikroskopijnymi drobnoustrojami, przez innych nie zaliczane do tych organizmów). Globalizacja, zmiany klimatyczne, rozwój komunikacji (internet efektywniej wykorzystywany przez laików, też różne grupy interesu niż obiektywnych ekspertów),spadające zaufanie do organów i instytucji państwowych, medyków, naukowców i przede wszystkim prywatnych firm farmaceutycznych, nieetyczne praktyki, niekwestionowane błędy człowieka i niezależne od niego wypadki zwykle mocnej nagłaśniane od sukcesów na liniach epidemiologicznego frontu – to „wiatry sprzyjające” tytułowym antybohaterom ambitnej publikacji pani Trojanowskiej. Nie pomija też autorka, jak się wydaje coraz większego wpływu tak zwanych ruchów antyszczepionkowych na kształtowanie opinii publicznej; ich udziału w przywracaniu chorób niemal zapomnianych – krztusiec, szkarlatyna, odra, ospa, błonica. W „Niewidzialnych mordercach” Anna Trojanowska obok rzetelnych (z jakimś marginesem błędu, autorka bowiem uprzedza o brakach w dokumentacji historycznej i rozbieżnościach w danych; jak się okazuje podawanie różnych liczb – przez media, samorządy, rządy – nie jest współczesnym „wynalazkiem propagandowym”) statystyk śmierci w Polsce, Europie, na Ziemi spowodowanych przez rzekomo pokonane choroby zakaźne, opisuje wierzenia i rytuały, mity i teorie spiskowe, którymi obrosły epidemie/pandemie. „Magiczne działania” stosowane także w XXI wieku (np. picie metanolu rzekomą ochroną przed COVID-19),szukanie kozłów ofiarnych wśród bliźnich (obsesyjne poświęcanie innych, „by życie wróciło do normalności”),bezlitosne segregowanie ludzi (dosłowne wyrzucanie sąsiadów, przyjaciół i krewnych poza margines społeczny, zamykanie w leprozoriach i innych umieralniach, głodzenie w jakichś zapyziałych chatach pośrodku niczego, karanie nawet śmiercią za łamanie tego, co w naszych czasach jest znane jako obostrzenia, restrykcje epidemiczne/sanitarne),obwinianie, pomawianie, a niekiedy zabijanie osób, które miały przywlec zarazę. Żydzi, Romowie, muzułmanie, homoseksualiści, Azjaci, Bill Gates. Z drugiej strony wielowiekowe zmagania Homo sapiens z niewidzialnymi masowymi mordercami pokazują, jak wielki upór tkwi w człowieku. Pasja, wytrwałość, akty heroizmu (na przykład testowanie szczepionek na sobie, świadome wchodzenie w epicentrum epidemii: opiekowanie się chorymi, zbieranie danych z myślą o wykorzystaniu ich przeciwko zarazie, informowaniu i edukowaniu społeczeństwa oraz stworzeniu skutecznej broni – szczepionki, leki),bezkresna kreatywność, imponująca inteligencja. Anna Trojanowska nie wybiela środowiska naukowego, nie przemilcza potencjalnie niewygodnych dlań faktów – lista zasług i hańby; osiągnięcia wybitne, zachowania co najmniej wątpliwe moralnie oraz jednoznacznie negatywne, niekiedy prowadzące do nieodwracalnych tragedii. Z innej beczki: wygląda na to, że system podatkowy w Polsce też niewiele się zmienił przynajmniej od XVII wieku. W każdym razie pani Trojanowska napomyka, że „w 1653 roku w Warszawie […] król Jan Kazimierz nakazał burmistrzom Starej i Nowej Warszawy zebrać od wszystkich mieszkańców miasta (jednak z wyjątkiem duchownych i szlachty) sześć tysięcy złotych”, które miały tworzyć specjalny fundusz na rzecz walki z morem, morowym powietrzem.
Zaryzykuję twierdzenie, że takich pozycji, jak „Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera” Anny Trojanowskiej powinno być dużo więcej. Marzy mi się też większa promocja (tak dla równowagi) tego rodzaju literatury w mass mediach, bo jak na razie reklamuje się (w myśl jednej z podstawowych zasad marketingu: nieważne, co mówią, byle mówili) głównie tezy współczesnych przeciwników szczepień, czy w ogóle medycyny konwencjonalnej. Mrożąca krew w żyłach książka, którą ośmielę się polecić wszystkim. Naukowym sceptykom też.
https://horror-buffy1977.blogspot.com/
Dręczyły ludzkość od zarania dziejów. Zrywały więzi międzyludzkie, antagonizowały, siały strach, terror i paranoję. Torturowały i zabijały. Najwięksi masowi mordercy w historii świata, niewidoczni gołym okiem burzyciele porządku publicznego, atakujący znienacka i w krótkim czasie zbierający obfite żniwo. Najbardziej śmiercionośne wirusy i bakterie, najgroźniejsze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEpidemie. Krótki Lisioł.
.
Niech Was nie zwiedzie nazwa serii „Krótka historia”. Książka autorstwa Anny Trojanowskiej „Epidemię” do krótkich nie należy – ponad 300 stron z chorobami może spowodować ciekawe objawy. Zwłaszcza że bliżej poznacie: mór, dżumę, trąd, cholerę, ospę prawdziwą, tyfus, błonice, grypę, polio, AIDS, gorączkę krwotoczną, koronawirusy – to z kim chcecie się wybrać na bal?
.
Lisioł swój taniec śmierci zaczął od morowego powietrza zwanego też jadowitą parą. *Kto by pomyślał, że fasolka w lisim brzuszku może spowodować takie straty wśród ludności cywilnej!* Mór zapowiadać mógł także pierwszy grzmot w roku jeśli rozległ się w sobotę, a także zbyt duży urodzaj… bliźniąt. W sumie każde odstępstwo od normy zapowiadać może morowe powietrze. Niewolno się wtedy bawić, aby nie ściągnąć na siebie Gniewu Bożego. Zamtuzy koniecznie zamknąć – nie ma zmiłuj w tym temacie.
.
O morze dowiecie się z książki wielu ciekawych informacji np. tego, że kobiety były bardziej podatne na niego, bo są zbyt ciekawskie i pełen złej wilgoci. Medyk ze Lwowa w XVII wieku radził taką „gadzinę” z domu wyrzucić w czasie epidemii, żeby nie przyniosła moru do domu. Lisioł najchętniej jego by za drzwi wystawił. Informacji o tym, że morowe powietrze płynie razem z wiatrem znad kloaki, Lisioł już nie skomentuje.
.
Jak się jednak chronić przed zarazą? Najlepiej unikać kąpieli i skorzystać np. z octu czterech złodziei, bo na zwykle dzieła zielarskie ze średniowiecza stać Was nie będzie. Ciekawi z czego składa się ocet czterech złodziei? To trzeba dać nura do książki i poczytać. Lisioł musi przyznać, że to niesamowite, jak niektóre przekonania miały długi żywot, zwłaszcza te dotyczące kobiet oraz owoców!
.
Książka napisana jest przyjemnym lekkim językiem. Podrozdziały pomagają się odnaleźć w lekturze, dzięki czemu wielokrotnie sprawdzicie, czy na pewno czytacie kawałek poświęcony profilaktyce, czy jednak część o zbyt intensywnym wciąganiu ziół. Lisioł poleca lekturę, aczkolwiek wielokrotnie złapiecie się przy tym za głowę i to nie będzie wina autorki.
Epidemie. Krótki Lisioł.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Niech Was nie zwiedzie nazwa serii „Krótka historia”. Książka autorstwa Anny Trojanowskiej „Epidemię” do krótkich nie należy – ponad 300 stron z chorobami może spowodować ciekawe objawy. Zwłaszcza że bliżej poznacie: mór, dżumę, trąd, cholerę, ospę prawdziwą, tyfus, błonice, grypę, polio, AIDS, gorączkę krwotoczną, koronawirusy – to z kim chcecie...
Zapraszam na recenzje :)
Zapraszam na recenzje :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖤 Q: Czytaliście "Dżumę" Alberta Camusa?
🖤 W książce tej autor przedstawia chorobę nie tylko jako coś, co zabiera człowiekowi zdrowie, ale przede wszystkim ukazuje ją w postaci bezwzględnego żniwiarza. Ten nie patrząc na status społeczny, pieniądze czy wpływy, wybiera sobie ofiarę, a następnie bezlitośnie zabiera ją z tego świata.
🖤 Czy jest to oprawca, którego mamy szansę zobaczyć?
Najlepiej by było odpowiedzieć, że chyba najbardziej, to jego skutki.
🖤 Dziś mam Wam do pokazania książkę, która grono tych niewidzialnych oprawców co nieco poszerza. Jeśli interesuje Was więc taka tematyka i chcielibyście poznać więcej chorób, które zawładnęły niegdyś losem ogromnej liczby ludzi, przejdźcie ze mną do dalszej części recenzji.
🖤 Dżuma, trąd, ospa, cholera czy polio to zaledwie ułamek tego, o czym możecie poczytać w tej książce. Jak dawniej leczono i diagnozowano choroby? Czym było "morowe powietrze"? Co zwiastowała przelatująca kometa lub zbyt upalne lato?
Tego wszystkiego dowiecie się dopiero po lekturze.
🖤 Przejdę jednak teraz do tego, jak mi się tę pozycję czytało i od razu powiem, że nie było za łatwo. Jako że mikrobiologia to jeden z moich przedmiotów na studiach, jakoś sobie radziłam z większością informacji, które mnie w tej książce zalewały. Ale muszę przyznać, że jak dla mnie ta szczegółowość nie była aż tak bardzo potrzebna. Dla przeciętnego czytelnika, który zapewne ma ochotę bardziej na garść ciekawostek, niż zalew liczb, odmian wirusów i bakterii czy ogromnej ilości dat, jest to o wiele za dużo. Doceniam jednak tak konkretne podejście autorki do tematu i zdecydowanie nie uznaję tego za minus tej książki.
🖤 "Niewidzialni mordercy" to książka, która ukazała mi naprawdę wiele ciekawych aspektów z historii chorób, które na ludzkość miały największy wpływ. Choć nie wszystko było dla mnie nowością, to bawiłam się całkiem dobrze i w zasadzie to pochłonęłam tę pozycję na jeden raz. Jeśli tak jak ja lubicie nietypowe tematy, to myślę, że ta książka może Wam się spodobać.
Miłego czytania!
[współpraca barterowa]
🖤 Q: Czytaliście "Dżumę" Alberta Camusa?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖤 W książce tej autor przedstawia chorobę nie tylko jako coś, co zabiera człowiekowi zdrowie, ale przede wszystkim ukazuje ją w postaci bezwzględnego żniwiarza. Ten nie patrząc na status społeczny, pieniądze czy wpływy, wybiera sobie ofiarę, a następnie bezlitośnie zabiera ją z tego świata.
🖤 Czy jest to oprawca, którego mamy...
"Śmierć - czwarty jeździec Apokalipsy w dawnych czasach nierzadko przybierał postać moru i roztaczał swoją władzę nad ziemią, by nękać ludzi i prowadzić ich w Otchłań - krainę zmarłych."
Książka Anny Trojanowskiej "Niewidzialni mordercy" to nowe wydanie wcześniej wydanej książki autorki pod tytułem „Epidemie. Krótka historia”, które zostało wzbogacone o fakty dotyczące między innymi o Covid-19.
Mnie zaintrygował już sam tytuł (nie wspominając nawet o okładce),dlatego z wielkim zapałem zabrałam się za lekturę. A trzeba przyznać, że udało się autorce stworzyć szalenie ciekawą i wciągającą historię, mimo tego, że to nie powieść przygodowa, lecz literatura popularnonaukowa. Anna Trojanowska bohaterami tej książki uczyniła różnego rodzaju choroby, zarazy, epidemie typu: ospa, cholera, tyfus, trąd, dżuma, grypa, różne koronawirusy i wiele, jeszcze innych, które przetoczyły się przez nasz glob i od wieków zbierały swoje żniwa. Okazuje się, że wszystkie choroby miały olbrzymi wpływ na dawną rzeczywistość i były nieraz dużo bardziej krwawe niż toczące się wojny. Ludzie nie mogli się czuć bezpiecznie, najbardziej obawiali się morowego powietrza... Lecz czy dzisiaj my możemy czuć się bezpiecznie? Wszystko wskazuje na to, że jednak nie...
Chociaż obecnie w języku potocznym nadal funkcjonują też dawne określenia, jak zaraza i pomór, to nie budzą już grozy i nie mają takiego ładunku emocjonalnego jak kiedyś...
"Mór, czyli morowe powietrze, dawniej nazywano też powietrzem ( jak w słowach modlitwy "Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas, Panie") albo zarazą, łożnicą lub chorobą łożną, ale również epidemią - i ten termin dziś jest powszechnie używany."
" Chorym na morową zarazę najczęściej wróżono tragiczny koniec, mimo to lekarze starali się wychwycić symptomy, które mogły potwierdzić te przewidywania, bądź takie, które wskazywałyby, że choroba się cofa."
Mimo upływu wielu lat i naprawdę potężnych zmian w medycynie, ludzie nie są wszechmocni, nie potrafią panować na wszystkimi chorobami. To pewne, że stworzono wiele szczepionek, leków zwalczających choroby, ale pojawiają się ciągle jakieś nowe, lub inne odmiany znanej choroby, które bywają odporne na wszelkie dostępne medykamenty.
Tak jak w przypadku COVID-19, gdy wydawało się nam, że informacje z dalekich krajów o śmiertelnym wirusie nie dotyczą nas, a jednak życie zweryfikowało nasz spokój. W dość krótkim czasie choroba opanowała cały świat a wiele osób zmarło. Chyba nie ma osoby, która nie zetknęła się z tym podstępnym wirusem...
Anna Trojanowska przedstawia nam w tej książce nie tylko same suche fakty, ale pokazuje jaki wpływ miał przebieg wszelkiego rodzaju epidemii na społeczeństwo i relacje międzyludzkie a nawet międzypaństwowe. Znajdziemy tu oczywiście masę różnych statystyk, lecz autorka nie poprzestaje tylko na tym, ale stara się urozmaicić lekturę ciekawymi informacjami i anegdotami. Dowiemy się również jakich sposobów chwytali się ludzie w walce z chorobą, niektóre nawet znane są do dziś, chociaż traktuje się je bardziej z przymrużeniem oka lub medycynę niekonwencjonalną. Lecz tonący nawet brzytwy się chwyta, więc szukano wszelkich sposobów na leczenie, sama szukałam sposobów dla siebie...
Bogata bibliografia odsyła co ciekawszych i bardziej wymagających czytelników do wielu przydatnych źródeł i potwierdza jednocześnie, jak wielką pracę wykonała autorka.
Dziękuję Pani Edycie z Wydawnictwa RM za możliwość poznania wielu niewidzialnych zabójców...
"Śmierć - czwarty jeździec Apokalipsy w dawnych czasach nierzadko przybierał postać moru i roztaczał swoją władzę nad ziemią, by nękać ludzi i prowadzić ich w Otchłań - krainę zmarłych."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Anny Trojanowskiej "Niewidzialni mordercy" to nowe wydanie wcześniej wydanej książki autorki pod tytułem „Epidemie. Krótka historia”, które zostało wzbogacone o fakty dotyczące...
Bardzo ciekawy tekst na temat chorób zakaźnych. Różne zarazy nękały ludzkość od zarania dziejów. Ludzie wyjaśniali je na różne sposoby i wymyślali przeróżne remedia. Okłady z roślin, magiczne rytuały, a także… mocz 😊Chwytali się wszystkiego.
Autorka przedstawia też biografie głównych bohaterów. Bierze na warsztat: dżumę, trąd, cholerę, ospę, tyfus, błonicę, grypę, poliso, AIDS, gorączkę krwotoczną i koronawirusy.
Spora bibliografia. Nawet najbardziej wymagający czytelnicy powinni być zadowoleni.
Polecam.
Bardzo ciekawy tekst na temat chorób zakaźnych. Różne zarazy nękały ludzkość od zarania dziejów. Ludzie wyjaśniali je na różne sposoby i wymyślali przeróżne remedia. Okłady z roślin, magiczne rytuały, a także… mocz 😊Chwytali się wszystkiego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka przedstawia też biografie głównych bohaterów. Bierze na warsztat: dżumę, trąd, cholerę, ospę, tyfus, błonicę, grypę, poliso,...
https://www.instagram.com/p/DDq1mmAteyt/
Niewidzialni mordercy - dżuma, ospa, cholera autorstwa Anny Trojanowskiej zaciekawiła mnie już samym tytułem. Lubię od czasu do czasu przeczytać książkę popularnonaukową i rozruszać szare komórki.
Anna Trojanowska zabiera nas w podróż do czasów, gdy mór, zaraza, grypa, ospa, dżuma, cholera i inne choroby, zbierały swoje żniwa. Nikt nie mógł być bezpieczny. Dowiadujemy się z historii, z zapisków uczonych, w jaki sposób w dawnych czasach walczono z chorobami, jak starano się odizolować, dlaczego też tak często zwracano się do Boga o pomoc. Każda choroba była “przedstawiona” jak i kiedy pojawiła się w Polsce, jak i za granicami naszego państwa. Pojawiają się też wzmianki o współczesności i skali zachorowań.
Każdy rozdział dotyczył innej choroby i nie ukrywam, że najciekawsze dla mnie były te dotyczące rozwoju “współczesnych” chorób, czyli AIDS, jak i dobrze znany temat – COVID-19. Bez bicia mówię też, że do tej pory nie wiedziałam za bardzo, co to jest błonica, mimo że szczepionka na tężec, krztusiec i błonicę podaje się do dzisiaj. Dzięki tej książce dowiedziałam się kilku informacji i cieszę się, że pomimo niewiedzy na temat samej choroby – to ja i moi bliscy jesteśmy na nią zaszczepieni.
Przyznam, że książkę czytało się dosyć szybko. Autorka w przystępny sposób podeszła do tematu i przedstawiła skalę zachorowań, walkę z epidemiami. Starała się w tym wszystkim być obiektywna i uważam, że jej się to udało. Anna Trojanowska wspomniała o kilku mitach, teoriach spiskowych i wyjaśnia skąd i dlaczego się wzięły. W sposób naukowy, ale i przystępny, wyjaśnia wiele niuansów. Epidemie i choroby były, są i na pewno będą, ale tylko od nas zależy, czy będziemy wyciągać wnioski i uczyć się na błędach.
Ciekawił mnie temat COVID-19, ponieważ zastanawiałam się, czy autorka poruszy temat antyszczepionkowców i ludzi, którzy negują zasadność środków zapobiegawczych. Kontrowersyjnie, prawda? Ja nie mam zamiaru na ten temat dyskutować – uważam, że w dobie łatwego dostępu do informacji, każdy jest w stanie zweryfikować wiadomości.
https://www.instagram.com/p/DDq1mmAteyt/
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiewidzialni mordercy - dżuma, ospa, cholera autorstwa Anny Trojanowskiej zaciekawiła mnie już samym tytułem. Lubię od czasu do czasu przeczytać książkę popularnonaukową i rozruszać szare komórki.
Anna Trojanowska zabiera nas w podróż do czasów, gdy mór, zaraza, grypa, ospa, dżuma, cholera i inne choroby, zbierały swoje żniwa....