cytaty z książki "Niewidzialni mordercy. Dżuma, ospa, cholera"
katalog cytatów
Nie tylko stosunki pozamałżeńskie były dla mężczyzn niebezpieczne. Przestrzegano również przed zapowietrzonymi morem kobietami, zwłaszcza tymi, które miesiączkowały, gdyż od jednego ich spojrzenia nadzwyczaj łatwo można było się zarazić.
Popularnym środkiem był też tzw. ocet czterech złodziei. Według legendy nazwę swą zawdzięcza czterem złoczyńcom, którzy okradali chorych i zmarłych na zarazę, a sami jej nie ulegali dzięki stosowaniu aromatycznego octu. Przestępców schwytano, ale za ujawnienie składu tego specyfiku darowano im życie.
Chorym na morową zarazę najczęściej wróżono tragiczny koniec, mimo to lekarze starali się wychwycić symptomy, które mogły potwierdzić te przewidywania, bądź takie, które wskazywałyby, że choroba się cofa.
Aż do panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego główny ciężar ochrony ludności przed morowym powietrzem spoczywał na królu i marszałku koronnym oraz na lokalnych władzach - starostach lub właścicielach dóbr.
Najważniejsza była izolacja - starano się nie wpuścić do miasta zarazy.
Miasto dla ochrony przed zarazą zamykano. Otaczano je wałami, pasem zaoranej ziemi, zamykano bramy, a straż nie wpuszczała nikogo, kto nie miał stosownego zaświadczenia, że przybywa z okolic wolnych od zarazy...
Śmierć - czwarty jeździec Apokalipsy w dawnych czasach nierzadko przybierał postać moru i roztaczał swoją władzę nad ziemią, by nękać ludzi i prowadzić ich w Otchłań - krainę zmarłych.
Mór, czyli morowe powietrze, dawniej nazywano też powietrzem ( jak w słowach modlitwy "Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas, Panie") albo zarazą, łożnicą lub chorobą łożną, ale również epidemią - i ten termin dziś jest powszechnie używany.
W języku potocznym nadal funkcjonują też dawne określenia, jak zaraza i pomór. Nie budzą już grozy, nie mają takiego ładunku emocjonalnego jak kiedyś...
Czym jest morowe powietrze? Na to pytanie długo nie potrafiono znaleźć zadowalającej odpowiedzi.
Innym sposobem zabezpieczenia się od zarazy było picie na czczo własnego moczu. Był to środek popularny wśród ludu, stosowany także przy ukąszeniu żmii, lekarze go nie odradzali.
Pogrzeby odbywały się zwykle późnym wieczorem lub nocą, co wykluczało możliwość zorganizowania tradycyjnego obrzędu pogrzebowego.
Zmarli na zarazę budzili silny niepokój, obawiano się ich, uważając, że nie odeszli z tego świata pogodzeni z losem i mogą szkodzić żywym. Wierzono, że niektóre osoby zmieniały się po śmierci w upiora.
Dżuma jest zoonozą, czyli chorobą odzwierzęcą - chorują na nią głównie drobne gryzonie, ale też inne zwierzęta, w tym hodowane przez człowieka krowy, owce, kozy i świnie.
Obecnie przyjmuje się, że dżuma może się rozwijać w postaci dymieniczej lub płucnej, a w niektórych przypadkach, gdy do krwi chorego przedostanie się bardzo dużo bakterii, przechodzi w sepsę.
W czasach gdy nie znano antybiotyków, leczenie dżumy nie było skuteczne.
Dżuma dotarła też do Polski. Nie wiadomo jednak, czy była to jej pierwsza fala.
Dżuma, jak i inne choroby zakaźne, rozprzestrzeniała się wraz z przemieszczającymi się masami ludzi, zwłaszcza podczas wojen; miała też wpływ na ich przebieg.
W Europie epidemie dżumy wygasły na początku XIX wieku. Współczesna medycyna dzięki antybiotykoterapii może znacznie złagodzić skutki choroby, jednak całkowicie jej nie wyeliminowała.
Trąd, nazywany też chorobą Hansena, jest jednym z najstarszych schorzeń nękających ludzkość, czego dowodzą przekazy pochodzące z II-III tysiąclecia p.n.e. z terenów Egiptu i Mezopotamii.
W Polsce trąd pojawił się w drugiej połowie XIII wieku; prawdopodobnie został przywleczony przez uczestników wypraw krzyżowych i niemieckich kupców oraz rzemieślników, których sprowadzano do Polski.
Do dziś mimo skutecznych metod leczenia trąd nadal stanowi problem.
Według dziewiętnastowiecznych przekazów najbardziej charakterystycznym objawem cholery były przypominające odwar ryżowy, a w końcu zupełnie wodniste wypróżnienia, a także nieomal nieustanne wymioty.
Dur, czyli tyfus plamisty, często tez mylono z durem brzusznym, a są to choroby spowodowane przez różne mikroorganizmy.
Błonica ma długą historię - opisywali ją już starożytni lekarze.
Grypa towarzyszy ludzkości prawdopodobnie od starożytności...
Polio, czyli poliomyelitis, ostre nagminne porażenie dziecięce, choroba Heinego-Medina, nazywana też porażeniem dziecięcym, prawdopodobnie występowała juz w starożytności.
Po raz pierwszy AIDS rozpoznano latem 1981 roku.
Zanim poznano rolę komarów w roznoszeniu żółtej febry, wydawało się, że choroba - zgodnie z teorią i miazmatach - jest związana z tropikalnym klimatem, a jej przyczyn upatrywano w wyziewach z mokradeł, mgłach i pozostałościach bagien,...
Ospa przenosi się z człowieka na człowieka głównie drogą kropelkową, rzadziej przez zetknięcie się z zakażonym naskórkiem lub przedmiotami używanymi przez chorego.