rozwińzwiń

SZEPTY MROCZNYCH CIENI

Okładka książki SZEPTY MROCZNYCH CIENI autora Arkadiusz Baranowicz, 9788383844565
Okładka książki SZEPTY MROCZNYCH CIENI
Arkadiusz Baranowicz Wydawnictwo: Ridero kryminał, sensacja, thriller
386 str. 6 godz. 26 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
e-book
Data wydania:
2024-08-28
Data 1. wyd. pol.:
2024-08-28
Liczba stron:
386
Czas czytania
6 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383844565
Średnia ocen

8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup SZEPTY MROCZNYCH CIENI w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

SZEPTY MROCZNYCH CIENI



książek na półce przeczytane 1596 napisanych opinii 1357

Oceny książki SZEPTY MROCZNYCH CIENI

Średnia ocen
8,4 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce SZEPTY MROCZNYCH CIENI

avatar
5
5

Na półkach: ,

Wciągająca od pierwszej strony.Swietne pióro 🤗,cudowne opisy,czułam że jestem na miejscu z bohaterami

Wciągająca od pierwszej strony.Swietne pióro 🤗,cudowne opisy,czułam że jestem na miejscu z bohaterami

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
370
43

Na półkach:

„Szepty Mrocznych Cieni” to mroczny, gotycki kryminał, który zamiast dynamicznej akcji stawia przede wszystkim na klimat, ciekawy pomysł na fabułę i psychologiczną głębię. Napięcie budowane jest stopniowo, a historia rozwija się bez pośpiechu, pozwalając czytelnikowi zanurzyć się w atmosferze niepokoju i tajemnicy.

Dużą siłą książki jest motyw mroku, który nie pełni jedynie roli tła, lecz staje się ważnym elementem całej opowieści. Symbolizuje on to, co ukryte, niewypowiedziane lęki, trudne wspomnienia i decyzje z przeszłości, które wciąż wpływają na życie bohaterów. Postacie są wiarygodne i wielowymiarowe, a ich wewnętrzne konflikty nadają historii autentyczności i emocjonalnej głębi.

Styl autora jest obrazowy i wyważony, a opisy oraz dialogi tworzą spójną i wciągającą narrację. Jeśli jednak miałabym wskazać słabszy element powieści, byłby nim wątek romantyczny, który nie do końca mnie przekonał.

Mimo to „Szepty Mrocznych Cieni” to interesująca, klimatyczna książka dla czytelników, którzy cenią mroczne historie, napięcie i refleksję nad ludzką naturą.

„Szepty Mrocznych Cieni” to mroczny, gotycki kryminał, który zamiast dynamicznej akcji stawia przede wszystkim na klimat, ciekawy pomysł na fabułę i psychologiczną głębię. Napięcie budowane jest stopniowo, a historia rozwija się bez pośpiechu, pozwalając czytelnikowi zanurzyć się w atmosferze niepokoju i tajemnicy.

Dużą siłą książki jest motyw mroku, który nie pełni...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
297
95

Na półkach:

Bardzo dobra książka. Polecam.

Bardzo dobra książka. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł SZEPTY MROCZNYCH CIENI na półkach głównych
  • 31
  • 20
  • 1
9 użytkowników ma tytuł SZEPTY MROCZNYCH CIENI na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Arkadiusz Baranowicz
Arkadiusz Baranowicz
Urodził się w Rudzie Śląskiej, w której mieszka i pracuje. Absolwent Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Z zawodu inżynier mechanik zajmujący się zawodowo systemami zarządzania i kontrolą wewnętrzną w firmach. Pasjonat biegania, szlaków rowerowych, dobrego kina i literatury. Prywatnie - szczęśliwy mąż i ojciec. Wierzy w to, że słowa mają moc zmieniania ludzi; czytane ożywają i oddychają własnym życiem. Słowem maluje świat, który narracją wciąga czytelnika jak narkotyk. Autor powieści: "Jezioro Szeptuny" "Szepty mrocznych cieni" "Cienie górskich szlaków"
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Defekt motyla Łukasz Głowacki
Defekt motyla
Łukasz Głowacki
„Defekt motyla” to debiutancki thriller psychologiczny, który w surowy sposób dotyka problemu międzypokoleniowej powtarzalności błędów. Autor prowadzi nas przez historię za pomocą dwóch przeplatających się perspektyw: syna (Krystiana) oraz jego ojca. To zestawienie pozwala czytelnikowi zobaczyć, jak historia lubi zataczać koło, stawiając kolejne pokolenie przed tymi samymi, dramatycznymi wyzwaniami. Głównym motywem książki są błędy młodości. Autor stawia ważne pytanie: gdzie leży granica bezpiecznej zabawy? W pewnym momencie zostaje ona przekroczona, a zło wdziera się w życie bohaterów, więżąc ich umysły na lata. Przerażające jest to, że wszystko wydaje się kwestią nieszczęśliwego przypadku, a nie świadomego wyboru. Jako czytelnicy zastanawiamy się: czy młody człowiek ma szansę zareagować w porę, skoro nie posiada jeszcze doświadczenia, by przewidzieć konsekwencje? Największą wartością tej pozycji jest obraz trudnych relacji rodzinnych. Książka daje nadzieję, pokazując, że na rodziców można liczyć w sytuacjach ostatecznych. Nawet jeśli ojciec nie zna ulubionej pizzy syna lub zbyt dużo czasu spędza w pracy, w obliczu tragedii staje się jedyną osobą, która może przynieść ocalenie. Autor podkreśla, że rodzice często posiadają mądrość zdobytą na własnych błędach – mądrość, która mogłaby zapobiec tragedii, gdyby tylko komunikacja między pokoleniami była łatwiejsza. Mimo że intryga jest dość przejrzysta, a liczba wątków ograniczona, „Defekt motyla” trzyma w napięciu. Czytelnik z jednej strony współczuje Krystianowi, a z drugiej kibicuje ojcu w jego desperackiej próbie ocalenia syna. To krótka, ale treściwa lektura, która skłania do refleksji nad tym, ile z naszych błędów jest wpisanych w nasz "kod genetyczny", a ile można powstrzymać dzięki szczerej rozmowie z najbliższymi.
Sylwia Sak - awatar Sylwia Sak
ocenił na63 miesiące temu
Fobia Graham Masterton
Fobia
Graham Masterton
Kolejna odsłona czytelniczego klubu książki #ocotylekrzyku. Tym razem padło na Grahama Mastertona i jego Fobię. Czy było strasznie? Książki wysłuchałam w ramach abonamentu w Empik Go, więc tym razem będzie bez cytatów. Na starcie też zaznaczę, że Fobia nie jest pod żadnym względem horrorem. To jest mocny thriller. Mimo że oczekiwałam grozy, której nie dostałam, to dobrze słuchało mi się tej książki. Akcja jest bardzo wartka, nie ma czasu na nudę, a temat fobii w różnej postaci jest bardzo ciekawym i wdzięcznym motywem w thrillerach. Pięcioro niebezpiecznych pacjentów – morderców, którzy zabili dlatego że mieli fobię. Strach przed wysokością, wężami, małymi pomieszczeniami, ludźmi, otwartą przestrzenią. I lekarz, który wierzy, że jego terapia może leczyć fobie i może stać się pionierem w tej dziedzinie. Graham Masterton nie owija w bawełnę i nie ma co ukrywać, doskonale odnajduje się w opisach sposób makabrycznych śmierci. Najbardziej poruszyła mnie scena w windzie, okrutna, obrzydliwa i miałam dreszcze (choć może to z zimna, bo słuchałam na wieczornym spacerze). Bohaterowie są największym atutem tej powieści. Postać doktora Petera Rossa jest bardzo złożona. Kontrowersyjny program terapeutyczny, który nikomu poza pacjentom nie jest na rękę. Największym przeciwnikiem terapii jest komisarz Burnts. Jedna z najbardziej gburowatych postaci komisarzy, z jakimi miałam styczność. Podobał mi się, pomimo że to gbur, to coś sprawiło, że to jemu ufałam. Masterton stworzył postaci pacjentów tak, że pomimo ich zbrodni, to współczułam im tego, co spotykało obecnie. Lubię, gdy mam takie dylematy moralne, bo w końcu to byli mordercy, ale czy sami zasłużyli na to, co zaserwował im autor? Fobia przekracza w pewnym sensie granice strachu, granice etyki, granice moralności. Człowiek jest naprawdę dużo w stanie znieść, by się uleczyć, ale czasem trzeba zadać pytanie – jakim kosztem? Nie czytałam wielu książek Mastertona, a te, które czytałam były raczej tylko okej. Tutaj naprawdę się wciągnęłam i jako thriller jest to naprawdę kawał dobrej książki. Zakończenie mnie nie zaskoczyło, natomiast uważam, że jest dobre i odpowiednie do tej książki. Muszę poszukać więcej thrillerów Mastertona, bo w tym gatunku to ja lubię tego pana.
BiblioteczkaAgi - awatar BiblioteczkaAgi
ocenił na63 miesiące temu
Przede mną był ktoś jeszcze Marlena Męcka
Przede mną był ktoś jeszcze
Marlena Męcka
Lektura thrillera psychologicznego „Przede mną był ktoś jeszcze” to doświadczenie, które pozostawia w czytelniku mieszankę niedowierzania i głębokiego poruszenia. Choć to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marleny Męckiej, muszę przyznać, że autorka potrafi stworzyć gęstą, niemal klaustrofobiczną atmosferę, od której trudno się oderwać. Na szczęście na mojej półce czeka już kolejna jej książka i po tym, co przeżyłam z Evelin, nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę. To, co w tej powieści uderza najbardziej, to kontrast między luksusowym światem bogatych a mrokiem, który czai się w ich domach i umysłach. Autorka rzuca nas na głęboką wodę już od pierwszych stron - poznajemy Evelin w momencie krytycznym, w areszcie, co samo w sobie buduje ogromne napięcie. Niezwykle intrygujący był dla mnie fakt, że bohaterka w pewien sposób odnajduje w tym odizolowaniu spokój, jakby mury więzienia były paradoksalnie bezpieczniejsze niż wolność skażona bolesnymi wspomnieniami. To nie jest lekka historia; to studium duszy skrajnie poranionej, pragnącej akceptacji i miłości, która zamiast nich otrzymała traumę. Pod względem warsztatowym Marlena Męcka wykazała się dużą sprawnością. Zastosowanie wielogłosu narracyjnego i żonglowanie planami czasowymi sprawia, że historia przypomina układanie skomplikowanej mozaiki. Musimy być czujni, bo każdy powrót do przeszłości rzuca nowe światło na obecną sytuację bohaterki i zagadkę zniknięcia jej przyjaciółki z lat młodości. Stylistycznie książka jest bardzo przystępna - narracja płynie wartko, a emocjonalne opisy lęków i manipulacji są na tyle sugestywne, że niemal fizycznie czuje się ciężar tajemnic rodzinnych, o których mowa w tekście. Jeśli miałabym wskazać słabsze ogniwo, to momentami rzucała mi się w oczy pewna gwałtowność w kreacji bohaterów drugoplanowych. Niektóre przemiany ich postaw wydawały się nieco zbyt radykalne, co momentami zakłócało psychologiczny realizm opowieści. Niemniej jednak, konstrukcja samej intrygi i finałowy zwrot akcji całkowicie to rekompensują. Autorka z wielką precyzją myli tropy i prowadzi nas na manowce, by na końcu zaserwować rozwiązanie, którego absolutnie nie sposób przewidzieć. „Przede mną był ktoś jeszcze” to rzetelnie skonstruowany thriller, w którym motyw winy, kary i dawnych grzechów wybrzmiewa bardzo mocno. To pozycja obowiązkowa dla fanów gatunku, którzy cenią sobie nieoczywiste zakończenia i emocjonalną głębię.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na92 miesiące temu
Ciuciubabka Paulina Ziarko
Ciuciubabka
Paulina Ziarko
⭐RECENZJA⭐ "Ciuciubabka" to powieść, która bardzo zaskoczyła mnie swoim wnętrzem oraz okładką, która przyciąga wzrok. Narracja w tejże historii była prowadzona bardzo płynnie, dając mi tym samym pełny obraz wszystkiego. Autorka @paulinaziarko_pisanie wprowadzała taką niepokojącą atmosferę grozy, ale także powodowała, że rosło napięcie z każdą czytaną stroną. Co chwila była jakaś akcja i jej zaskakujące zwroty oraz niekiedy szokujące sytuacje, które naprawdę powodowały ciarki na całym ciele. A jeszcze to balansowanie między życiem realnym, a jakimiś wydarzeniami nadprzyrodzonymi, bardzo mi się podobały. Co do kreacji bohaterów, to Flora, kobieta, która odziedziczyła po swojej babce bycie medium. Jednak nie rajcuje jej to, nie chce tego, chce żyć normalnie. Ale niestety przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a to, że jest bardzo odpowiedzialna, dodatkowo komplikuje sprawę. Podziwiałam ją za tę wytrwałość oraz chęć postawienia na swoim, lecz życie napisało dla niej inny scenariusz. Uważam, że jej osobowość oraz charakter był dobrze ukazany, czuć było od niej te ludzkie emocje oraz uczucia. Były jeszcze inne postacie, jak Arkadiusz i jego tragedia, dodatkowo Oni. Każdy był tutaj potrzebny, każdy wlał wiele do tej całej fabuły i dzięki nim ogrom się tutaj działo! Zakończenie zamyka historię całej tej tajemniczej otoczki oraz pozostawia przestrzeń na ogólną refleksję po przeczytanej lekturze. Oczywiście wszystkiego nie mamy podanego na tacy, co też sprawia, że jest bardziej intrygująco. "Ciuciubabka" to zarazem mroczna, wciągająca książka, która ma wiele wątków, które z czasem są rozbudowywane, a w finale wszystko zostaje scalone. Może parę rzeczy było niedociągniętych, może, coś tam nie pyknęło, lecz o tym zapomniałam od razu. Mi się powieść podobała i polecam Wam ją 😁😎 🤔 Współpraca barterowa z @wydawnictwo_noca 💚
szpaczek_czyta - awatar szpaczek_czyta
oceniła na88 miesięcy temu
Wrócił? Szymon Mandrak
Wrócił?
Szymon Mandrak
Książka „Wrócił?” autorstwa Szymona Mandraka to thriller, który rozpoczyna się od tragicznych wydarzeń z przeszłości głównego bohatera – Wiktora Białkowskiego. W wyniku nieszczęśliwego wypadku ginie jego najlepszy przyjaciel, co na zawsze odciska piętno na życiu Wiktora. Po latach, już jako dorosły mężczyzna, wraca on do rodzinnego domu, by dokończyć jego remont. Towarzyszy mu kilkuletni syn, który staje się dla niego całym światem. Pewnego dnia jednak życie Wiktora wywraca się do góry nogami – jego syn zostaje porwany. W tym momencie wydawało mi się, że cała historia stanie się przewidywalna, jednak autor potrafił mnie jeszcze kilkakrotnie zaskoczyć. Wiktor, rozpaczliwie próbując odnaleźć dziecko, zaczyna dostrzegać niepokojące podobieństwa między teraźniejszością a wydarzeniami sprzed ponad dwudziestu lat, gdy zginął jego przyjaciel. Zaczyna podejrzewać, że za obydwoma tragediami może stać ten sam sprawca. Dodatkowym utrudnieniem dla bohatera jest nowy partner jego byłej żony, który próbuje wszystkich przekonać, że to właśnie Wiktor stoi za porwaniem chłopca. Na jaw wychodzą też dawne sekrety z przeszłości Wiktora, które rzucają nowe światło na całą sytuację. Jedynym sojusznikiem mężczyzny okazuje się starszy sąsiad, który wspiera go w najtrudniejszych chwilach. To właśnie on ujawnia pewną tajemnicę sprzed lat – i w tym momencie autor naprawdę mnie zaskoczył. Ten wątek uważam za najlepiej poprowadzony w całej powieści. Choć część wydarzeń była dla mnie dość przewidywalna, a zakończenie – tragiczne i przygnębiające – to jednak książka wzbudziła we mnie wiele emocji. Pokazuje, jak przeszłość potrafi powrócić w najmniej oczekiwanym momencie i jak trudno czasem od niej uciec. „Wrócił?” to historia o winie, żalu, miłości i ojcowskiej determinacji. Pomimo pewnej przewidywalności fabuły, powieść ma w sobie napięcie i głębię, które sprawiają, że trudno się od niej oderwać.
Beata - awatar Beata
oceniła na72 miesiące temu
Żerowisko Igor Adamczyk
Żerowisko
Igor Adamczyk
Kręcą Was tematy niedalekiej przyszłości i całkowitego upadku ludzkiej moralności? Jeśli tak, to zapraszam Was do świata "Żerowiska" Igora Adamczyka. Edward to były policjant, który budzi się z wieloletniej śpiączki. Nie jest to miła pobudka, bo minęło kilkanaście lat, jego żona nie żyje, a świat zmienił się prawie że nie do poznania. Przypomina bowiem wczesny cyberpunk, a dysproporcje społeczne widoczne są w nim jak nigdy wcześniej. Mężczyzna próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, lecz rzucony w jej wir uwikłany zostaje w sprawę mordercy zwanego "Lalkarzem", który w brutalny sposób zabija swoje ofiary, przymocowując plastikowe elementy w miejscach odrąbanych części ciała. Tytułowe "Żerowisko" to miejsce zamieszkiwane przez biedotę i patologię, o którym zapomniał świat. Nie dociera tam żadna pomoc, a jego mieszkańcy kierowani są najbardziej podstawowymi instynktami. To druga książka autora, którą miałam przyjemność czytać. Przyjemność, bo Igor ma dar opisywania świata w sposób, który sprawia, że przez jego prozę dosłownie się płynie. Muszę przyznać, że momentami "Żerowisko" budziło we mnie solidny niepokój, a cała powieść trzymała w napięciu. Bohaterowie nie grają tutaj pierwszej roli i nie wyróżniają się jakoś szczególnie, świat też jest zarysowany na tyle, ile to konieczne, bo w przeciwieństwie do innych powieści, nie te elementy są najważniejsze. Najmocniejszą stroną książki jest zobrazowanie niepokojącego kierunku, jaki było w stanie obrać społeczeństwo przez zaledwie kilkanaście lat, a co bardziej przerażające, jest to kierunek obecnie bardzo realny. Książka nie jest długa, a jej zakończenie potęguje poczucie niepokoju. Przyznam szczerze, że po przeczytaniu ostatniej strony w mojej głowie zaświtała myśl, że mógłby być to niezły początek dla cyberpunkowej serii, w której... to już zostawię dla siebie, żeby nie spoilerować! Podsumowując, "Żerowisko" to powieść poprawnie skonstruowana i wciągająca, choć pozostawiła mnie z niedosytem. Niemniej jednak, pisarstwo Pana Igora bardzo lubię i polecam śledzić jego poczynania! Recenzja we współpracy.
Magic_Nana - awatar Magic_Nana
oceniła na77 dni temu
Opowieść z osiedla Łukasz Głowacki
Opowieść z osiedla
Łukasz Głowacki
[Recenzja Patronacka] Wojtek Śmieszek jest początkującym pisarzem i przeprowadza się do bloku z wielkiej płyty. Już pierwszego dnia zauważa że w jego mieszkaniu dzieję się coś dziwnego takiego jak przed wyjściem z domu zostawił otwarty balkon po przyjściu był zamknięty oraz że jego portfel znalazł się w innym miejscu niż go zostawił. Poznaje swojego sąsiada Ryszarda ,który wydaje się dziwny oraz dwóch według niego podeirzanych Marka oraz Cinka . Im dłużej tam nasz bohater przebywa dochodzi do wniosku ,że musi trzymać się na dystans od Marka i Cinka . Pewnego dnia pod drzwiami Wojtek znajduje tajemniczy klucz ,który nie wiadomo kto zostawił. Czy Woitek odkrvie tajemnice klucza oraz kto stoi za zabójstwem Ryszarda ? Ksiązka zachęca do jej zgłębienia od pierwszych stron .Autor buduje napięcie dzięki czemu chcemy wiedziedzieć więcej. Plusem było opisane kilka dni przed zabójstwem sąsiada Ryszarda dzięki czemu czytelnik więcej dowiaduje się na temat postaci drugoplanowej oraz zagadkę jak do tego doszło. Ksiażka ,która wrzuca nas w klimat takiego typowega blokowiska ,które jest szare i z którego z zewnątrz wydaję sie spokojne a wszystko dzieję się za zamkniętymi drzwiami. To opowieść o tym jak zwykła sąsiedzka znajomość może zamienić się w koszmar . Autor stworzył ksiażkę która jest połączeniem powieści obyczajowej ,psychologicznej oraz thrillera, Książka która z początku jest spokojna przeradza się w wątek kryminalny. Polecam każdemu kto jest fanem kryminałów oraz thrillerów. [Współpraca Reklamowa]
book_by_dominika - awatar book_by_dominika
oceniła na103 miesiące temu
Zupełnie sama Weronika Masny
Zupełnie sama
Weronika Masny
„Zupełnie sama” to książka, której naprawdę trudno jest mi jednoznacznie wystawić ocenę. Poznajemy Alicję - młodą influencerkę, której popularność szybko rośnie. Za jej idealnym wizerunkiem kryje się jednak mroczna tajemnica i sek*ualne uzależnienie, które ktoś ujawnia w internecie. Od tego momentu życie bohaterki zaczyna się sypać. Pojawiają się pytania: kto chce ją zniszczyć, czy utrzyma się w mediach i czy uda jej się wyrwać z destrukcyjnej spirali? Nie dajcie się zwieść niewinnej okładce - to książka 🔞 dla dorosłych. Autorka nie unika bardzo dosłownych, momentami wręcz niesmacznych opisów scen intym_ych, które mogą szokować i odrzucać. I choć jest ich dla mnie zdecydowanie za dużo, to trzeba przyznać, że pomiędzy nimi świetnie pokazany został świat influencerów: zakłamanie, fałsz, liczenie wszystkiego na zasięgi, presja, hejt i ogromna samotność. Dużym plusem jest też wątek uzależnienia od sek*u - dobrze pokazany, bez lukrowania, z naciskiem na jego destrukcyjny wpływ na życie i relacje. Historia Alicji jest poruszająca, momentami trudna do obserwowania, ale mimo wszystko wzbudza współczucie. Styl autorki jest lekki, rozdziały krótkie, a narracja prowadzona z perspektywy kilku bohaterów, co sprawia, że książkę czyta się szybko. Niestety zakończenie, które miało szokować, jest dość szybko do przewidzenia i baaardzo przypomina pewien, równie szokujacy, film z 2010 roku 😉 Podsumowując: książka wciąga i porusza ważne tematy, ale jednocześnie potrafi odrzucić nadmiarem obrzydliwych scen.
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na62 miesiące temu
Grzebielec Fredrik P. Winter
Grzebielec
Fredrik P. Winter
Czy odważyłabyś się wydać książkę seryjnego mordercy? 🖤⛓️ To nie był zwykły wieczór z książką... To było spotkanie z czymś, co czyha tuż pod podłogą. 😱 Sięgając po "Grzebielca" spodziewałam się solidnego kryminału, a dostałam historię, która wpełzła pod moją skórę i zadomowiła się tam na dobre. Wiecie to uczucie, kiedy wieczorem patrzycie na drzwi do piwnicy i zastanawiacie się, czy na pewno są zamknięte? Ta książka to gwarantuje. O czym właściwie jest ta książka? 📖 Wyobraźcie sobie malutkie wydawnictwo, które balansuje na krawędzi bankructwa. Redaktorka Annika znajduje pod drzwiami ubrudzony ziemią manuskrypt. Tytuł? "Ja jestem Grzebielec". Autor? Człowiek, który zaginął kilka lat temu w tajemniczych okolicznościach. Problem w tym, że książka jest spowiedzią seryjnego mordercy, który od lat terroryzuje Göteborg. Pytanie tylko: czy to fikcja literacka, czy makabryczna prawda? 😨 To nie jest książka, która gna na złamanie karku. To raczej powolne zanurzanie się w mrok. Autor mistrzowsko buduje atmosferę – jest gęsto, duszno, momentami wręcz klaustrofobicznie. Uwielbiam zabieg z wstawkami z manuskryptu na początku każdego rozdziału – te mroczne, filozoficzne wręcz przemyślenia Grzebielca sprawiają, że czułam się, jakbym czytała coś zakazanego. To książka w książce i trzeba przyznać – pomysł jest świeży i wciągający. Najmocniejszym punktem są dla mnie postaci, a zwłaszcza Annika. Jej determinacja, by uratować wydawnictwo, przeplata się z osobistymi lękami (ma traumatyczny strach przed piwnicami!). Jest autentyczna w swoich wyborach, nawet tych moralnie dwuznacznych. Kibicowałam jej, ale momentami miałam ochotę nią potrząsnąć. Do tego dochodzi komisarz Cecilia – sfrustrowana policjantka, która od lat bezskutecznie goni widmo. To postaci z krwi i kości, z wadami i demonami. Akcja toczy się niespiesznie, ale to zamierzone działanie. Autor bawi się konwencją, miesza realizm z elementami grozy i nieustannie każe nam wątpić: co jest prawdą, a co ułudą? Czy Grzebielec to człowiek, czy może coś bardziej pierwotnego? Styl jest wciągający, a krótkie rozdziały sprawiają, że ciągle mówisz sobie "jeszcze jeden, jeszcze jeden". Muszę jednak dodać małą łyżkę dziegciu – jeśli jesteście zaprawionymi czytelnikami kryminałów, to tożsamość sprawcy może Was nie powalić na kolana. Jest dość oczywista i niektóre wątki można przewidzieć wcześniej . Ale czy to przeszkadza w odbiorze? Mnie nie. Bo "Grzebielec" to nie jest typowa zagadka "kto zabił". To przede wszystkim historia o lęku, traumie i o tym, jak daleko można się posunąć w imię sukcesu. 🎯 Dla kogo będzie to strzał w dziesiątkę? Jeśli lubicie nordic noir z duszną atmosferą, thrillery psychologiczne, w których więcej dzieje się w głowie niż na miejscu zbrodni, a do tego intrygują Was kulisy branży wydawniczej – to jest książka dla Was. Nie znajdziecie tu brutalnych, krwawych scen podanych wprost – autor raczej je sugeruje, co czyni tę grozę bardziej wyrafinowaną. Moja ocena: 7.5/10 ⭐ To kawał solidnego, klimatycznego thrillera, który na długo pozostawia niesmak i niepokój. Idealny na długie, zimowe wieczory. A Wy, odważyliście się zejść do piwnicy z Grzebielcem? A może dopiero planujecie tę mroczną podróż? 👇🕯️ BRUNETTE BOOKS
Brunette Books - awatar Brunette Books
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki SZEPTY MROCZNYCH CIENI

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki SZEPTY MROCZNYCH CIENI