Najnowsze artykuły
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać19
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Mickey & Mo

59 str. 59 min.
- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mickey & Mo
- Data wydania:
- 2024-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-01-01
- Liczba stron:
- 59
- Czas czytania
- 59 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367342698
Nie dla mięczaków! 18+
Mickey i Mo wytwarzają metamfetaminę w zaciszu lasów we wschodnim Maryland. Chcą wreszcie skończyć z nałogiem, lecz nie jest to takie łatwe, jak im się wydaje. Rozprowadzają towar dla człowieka, który ma bardzo złą reputację. Kiedy koleżanka Mo, Laurel zostawia im pod opieką swoje dziecko, sprawy zaczynają się komplikować.
Robert Essig i Tomasz Czarny przedstawiają wstrząsającą historię Mickeya i Mo, która stanowi ekstremalne ostrzeżenie przed wyniszczającym i śmiertelnym nałogiem.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Mickey & Mo w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Mickey & Mo
Poznaj innych czytelników
37 użytkowników ma tytuł Mickey & Mo na półkach głównych- Przeczytane 22
- Chcę przeczytać 15
- Posiadam 7
- Horror 2
- Horrory 2
- Do kupienia 1
- Pożyczone :) 1
- Horrory DZ 1
- Przeczytane, posiadam 1
- 2024 1








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mickey & Mo
Nie spodziewałam się, że jest ona aż taka krótka! Przeczytanie zajęło mi niecałe dwie godziny. Czytaliście kiedyś utwór, który pomimo tego, że niesamowicie krótki, wbił was w fotel? I zbieraliscie szczękę z podłogi?
Jeśli nie, to musicie koniecznie nadrobić „Mickey & Mo”. Ale! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Tytułowa parka to taki zaćpany margines społeczny. Liczą się tylko narkotyki i seks. Wszystko w dużych ilościach. Po prostu tak sobie żyją. Pewnego dnia odwiedza ich znajoma dziewczyna i prosi o pewną pomoc. A wtedy… dzieje się.
Bardzo krótka i bardzo brutalna książka. Zaczyna się bardzo niegrzecznie, seksualnie, lecz im dalej tym jest coraz bardziej ekstremalnie. Są pewne sceny z „kurczakiem” po których włos się jeży na głowie. Każdy kto przeczyta książkę już nigdy nie spojrzy na pieczonego kurczaka tak samo. Czy było to obrzydliwe? Bardzo. Ale było tez fantastycznie plastyczne, bez zbędnych opisów i filozofowania, po prostu krótko i na temat.
Zdecydowanie jest to pozycja dla osób o mocnych nerwach, którzy nie boją się przegiąć w drugą stronę. Podobało mi się, było totalnie nieoczywiste, nie wiem czego się spodziewałam, ale to, co otrzymałam nie zawiodło mnie. Uwielbiam umysły, które mają takie pomysły! Otwarte zakończenie sugeruje, że będzie ciąg dalszy i ja jestem bardzo ciekawa co jeszcze może powstać w głowie autora 🔥
IG @lubiepoczytac
Nie spodziewałam się, że jest ona aż taka krótka! Przeczytanie zajęło mi niecałe dwie godziny. Czytaliście kiedyś utwór, który pomimo tego, że niesamowicie krótki, wbił was w fotel? I zbieraliscie szczękę z podłogi?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli nie, to musicie koniecznie nadrobić „Mickey & Mo”. Ale! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Tytułowa parka to taki zaćpany margines społeczny. Liczą się...
Genialna pozycja z gatunku horroru ekstremalnego. Nowela wypaczona i obrzydliwa, czyli taka jak powinna być. Nie zawiodłam się, chętnie sięgnę po inne dzieła Czarnego i Essig'a
Genialna pozycja z gatunku horroru ekstremalnego. Nowela wypaczona i obrzydliwa, czyli taka jak powinna być. Nie zawiodłam się, chętnie sięgnę po inne dzieła Czarnego i Essig'a
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historia to coś obrzydliwego i wypaczonego. Para, Mickey i Mo to ćpuny najgorszego sortu. Od rana do wieczora wytwarzają metamfetamine. Nie żałują jej sobie przy wciąganiu, czy braniu w żyłę. Poza samą produkcją Mo jest nałogową nimfomanką i każdego dnia obsługuje za marne grosze lub działki napalonych obrzydliwych ćpunów bądź każdego kto się nawinie. Tych dwoje tworzy spójny duet, gdzie codziennie oddają się cielesnym pokusom. Wszystko idzie w miarę dobrze, do czasu aż odwiedza ich dawna koleżanka kobiety i zostawia u nich na noc niemowlaka. Możecie się domyślić, że nic dobrego z tego nie wyniknie...
Książka jest bardzo drastyczna i brutalna. Miejscami obrzydliwa. Nie wiem, czy ktoś normalny powinien takie coś przeczytać 😂 Mnie się podobało i polecam 😈
Ta historia to coś obrzydliwego i wypaczonego. Para, Mickey i Mo to ćpuny najgorszego sortu. Od rana do wieczora wytwarzają metamfetamine. Nie żałują jej sobie przy wciąganiu, czy braniu w żyłę. Poza samą produkcją Mo jest nałogową nimfomanką i każdego dnia obsługuje za marne grosze lub działki napalonych obrzydliwych ćpunów bądź każdego kto się nawinie. Tych dwoje tworzy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka, treściwa, na temat bez zbędnych filozofii bo nie o to w ekstremie chodzi. A jest to na pewno ekstrema, która wielbicieli gatunku ucieszy.
Krótka, treściwa, na temat bez zbędnych filozofii bo nie o to w ekstremie chodzi. A jest to na pewno ekstrema, która wielbicieli gatunku ucieszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jego małe ciałko było przypieczone, wnętrzności zostały usunięte i wypełnione farszem. Głowa sprawiała wrażenie chrupiącej i błyszczącej jak skóra wieprza, oczy wyskoczyły i rozpłynęły się po lśniących policzkach. Zjedli ramiona jak skrzydełka kurczaka i usunęli delikatną część piersi, odsłaniając maleńką klatkę piersiową, usianą strzępami gotowanego mięsa i tłustym wytopionym tłuszczem. Dziecko leżało w kałuży tłuszczu. Sosjerka leżała na blacie, ociekając tłuszczem, który został użyty do polewania pieczonego mięsa.”
„Uderzył w węgiel i dostrzegł małą, poczerniałą czaszkę. Uderzył ją, miażdżąc kruchą kość. Gałki oczne rozszerzyły się, spoglądając na niego oskarżycielsko.”
„Czuł jak smutek, śmierć i szaleństwo wdzierają się do jego wnętrza. Wiedział, że nie ma już powrotu. To wszystko zaszło za daleko. Miał tak zniszczony umysł i organizm przez ćpanie, że nawet, gdyby udało mu się to rzucić, to nie chciał żyć w takim stanie."
Obcowanie z horrorem ekstremalnym to w wielu przypadkach świadomy masochizm dla duszy i ciała, jednak osobiście lubię, gdy moja wyobraźnia zostaje zgrillowana przez pomysły autorów. Powieści znanego Wam dobrze Tomka Czarnego, czy też niewydanego dotąd w Polsce Roberta Essiga to temat skierowany do wąskiej i świadomej grupy czytelników, dlatego liczę, że swoim dzisiejszym tekstem zainteresuję wszystkich rozsianych po Polsce czytelników.
Prezentowana nowela to krwisty i jednoczesne spalony stek z ludzkiego ciała, który ma za zadanie przypomnieć Wam czym tak naprawdę jest twardy horror ekstremalny. Czarny i Essig, którzy nie są debiutantami w swojej dziedzinie, postanowili razem zanurkować w brudny świat skryty pod pudrową warstwą naszej rzeczywistości po to, by opowiedzieć nam historię tytułowego Mickeya i „Mo” Moniki.
Historia Mickeya to klasyczny przykład ponoszenia konsekwencji własnych działań i łamania zasady każdego dilera „nie bierz swojego towaru”. Mickey, niegdyś świr i chodzące mięso budzące grozę i szacunek, dziś jest cieniem samego siebie, wbijającym brudną igłę w strzykawkę swojej ukochanej ćpunki Moniki. Walcząc z powiązaniami, kryminalną przeszłością i demonami nałogów, stara się ogarnąć i wrócić do życia, jednak jak sami zobaczycie, nie będzie to takie proste jakby się wydawało.
Nie ma się co czarować, że prezentowana powieść to coś więcej niż krwawa rozrywka na kilka godzin. Autorzy oddają w nasze ręce powyższe dzieło, dają nam świadomą nowelę, która nie ma złagodzić hardkorowej części grozy, a ją jedynie podkręcić. „Mickey & Mo” to lepka i brudna historia, która telepie czytelnika i jednocześnie sprawia, że ten chce znacznie więcej. Brud świata wykreowanego obrzydza i wykręca, a jednak w dalszym ciągu przyciąga.
Nie mam zamiaru zdradzać fabuły nowelki, jednak po powyższych cytatach, część z Was powinna pojąć z czym możecie się zmierzyć podczas poznawania historii narratora i jego kobiety. Mickey i Monika to cienie samych siebie i prezentowana nowela to zapis ich powolnego upadku.
Na dobrą sprawę uważam, że nie ma się do czego doczepić.
Nowela nie udaje konstrukcji, którą nie jest i w efekcie świadomy czytelnik otrzymuje to czego się spodziewał. Męczy mnie otwarte zakończenie, które sugeruje dobrą zabawę w przyszłości, jednak wierzę, że autorzy nie zostawią nas długo z tą niepewnością.
„Mickey& Mo” to nowela, która zasługuje na przybicie pieczątki „In gore we trust”. Panowie zaprezentowali kawał dobrej sieczki, której czytanie było czystą przyjemnością.
Polecam.
„Jego małe ciałko było przypieczone, wnętrzności zostały usunięte i wypełnione farszem. Głowa sprawiała wrażenie chrupiącej i błyszczącej jak skóra wieprza, oczy wyskoczyły i rozpłynęły się po lśniących policzkach. Zjedli ramiona jak skrzydełka kurczaka i usunęli delikatną część piersi, odsłaniając maleńką klatkę piersiową, usianą strzępami gotowanego mięsa i tłustym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę to nieeleganckie - tylko 59 stron a na koniec czytamy cdn.
Wiem, że pisarze chcą coś zarobić ale w tym przypadku czuje się wykorzystywany :D
Trochę to nieeleganckie - tylko 59 stron a na koniec czytamy cdn.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, że pisarze chcą coś zarobić ale w tym przypadku czuje się wykorzystywany :D