Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce

Okładka książki Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce autora Jack Hartnell, 9788367616577
Okładka książki Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce
Jack Hartnell Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie popularnonaukowa
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Medieval Bodies: Life and Death in the Middle Ages
Data wydania:
2024-09-11
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Data 1. wydania:
2019-02-07
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367616577
Tłumacz:
Maciej Miłkowski
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce



książek na półce przeczytane 3009 napisanych opinii 1264

Oceny książki Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce

Średnia ocen
6,7 / 10
279 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce

avatar
566
566

Na półkach:

To nie jest zła xiążka, ale dobra też nie. Tytuł trochę odbiega od treści, bo niektóre rozdziały moim zdaniem autor na siłę wiąże z ciałem. Taki, całkiem ciekawy, rozdział o sercu, nie jest rozdziałem o sercu jako organie, lecz jest zbiorem różnych średniowiecznych legend i baśni, które dały początek katolickiemu zabobonowi znanemu jako kult "najświętszego serca chrystusowego", który to zabobon świetnie się ma do dzisiaj. Nie inaczej jest z rozdziałem o krwi.
Autor jest Brytyjczykiem i czytając tę xiążkę miałem wrażenie, że dla niego średniowiecze rozegrało się w Brytanii i było epoką właściwą chrześcijaństwu. O ile o islamie coś tam jeszcze można znaleźć to kontynent europejski ogranicza się właściwie tylko do Francji.
Generalnie jest wiele dużo lepszych xiążek o średniowieczu niż ta.

To nie jest zła xiążka, ale dobra też nie. Tytuł trochę odbiega od treści, bo niektóre rozdziały moim zdaniem autor na siłę wiąże z ciałem. Taki, całkiem ciekawy, rozdział o sercu, nie jest rozdziałem o sercu jako organie, lecz jest zbiorem różnych średniowiecznych legend i baśni, które dały początek katolickiemu zabobonowi znanemu jako kult "najświętszego serca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
729
96

Na półkach: ,

Nie tylko o ciele. Dużo wycieczek pobocznych. Co może być to z jednej strony ciekawe ale też i nudne.

Nie tylko o ciele. Dużo wycieczek pobocznych. Co może być to z jednej strony ciekawe ale też i nudne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
190
173

Na półkach: ,

Barwne średniowiecze z niby wąskiej ale tak nie do końca, perspektywy.

Wbrew oczekiwanym nie jest to głownie książka o anatomii, medykach, szarlatanach i dziwnych eksperymentach. Te wątki oczywiście też występują ale poprzez główny temat autor pokazuje przede wszystkim świat i kulturę średniowieczną z ogromną ilością kontekstów, symboli, alegorii, nawiązań religijnych.

Momentami, w tym pokazywaniu złożoności średniowiecza, autor zagalopowuje się, opuszcza główny temat i dryfuje w tematy ogólnie opisujące cechy charakterystyczne epoki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to napychacz treści. Przy opisie zmysłów mamy skok do historii zapisu nutowego, przy opisie skóry dowiemy się jak wyglądała produkcja pergaminu i stroje średniowiecznych prostytutek itp...

Wg mnie ważne aby tej książki nie odbierać jako zbioru ciekawostek (trzeba ich trochę odsiać) lecz jako rozbudowanie wiedzy i wyjaśnienie kolejnych wątków o średniowieczu i głębszego kontekstu, zrozumienia zachowania ówczesnych ludzi czy symbolu zobrazowanego w jakimś dziele sztuki - jest bardzo dużo odwołań do dzieł artystycznych w których ukazano ciało lub jego części. Nie jest to w żaden sposób książka chronologiczna czy powiązana ze średniowieczem europejskim - pojawiają się także przykłady z Bliskiego Wschodu. Jest to miks różnorodnych spojrzeń, dający szeroką perspektywę.

Sporo grafik z epoki i bibliografia podzielona na rozdziały i opisywane zagadnienia.

Barwne średniowiecze z niby wąskiej ale tak nie do końca, perspektywy.

Wbrew oczekiwanym nie jest to głownie książka o anatomii, medykach, szarlatanach i dziwnych eksperymentach. Te wątki oczywiście też występują ale poprzez główny temat autor pokazuje przede wszystkim świat i kulturę średniowieczną z ogromną ilością kontekstów, symboli, alegorii, nawiązań...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1126 użytkowników ma tytuł Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce na półkach głównych
  • 783
  • 324
  • 19
193 użytkowników ma tytuł Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce na półkach dodatkowych
  • 109
  • 18
  • 17
  • 14
  • 13
  • 12
  • 10

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podziemie. Świat pod naszymi stopami Will Hunt
Podziemie. Świat pod naszymi stopami
Will Hunt
Ocena: 4/5 - złodziejka czasu Niektórzy pędzą przez życie bezrefleksyjnie. Inni rozkładają na atomy każdy fragment otaczającej ich rzeczywistości. Niektórzy zastanawiają się nad wszystkimi zasłyszanymi i wypowiedzianymi słowami, są też tacy którzy spędzają długie godziny na poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o to, czy nasze istnienie ma jakiś sens. Są też tacy, którzy po prostu czują. Płaczą na widok rzeki, góry, dzikiego zwierzęcia, pierwszy raz dostrzeżonego gwiazdozbioru i tak samo reagują na wytwory ludzkiej kreatywności. Chcą gdzieś być, coś widzieć, czegoś doświadczać i godzić się na swoją maluczkość w nieskończoności. Jeśli tak jak ja zaliczasz się do tej ostatniej grupy, to myślę że miło spędzisz czas z książką "Podziemie. Świat pod naszymi stopami” Willa Hunta. To reportaż, ale bardzo lekki. Całkowicie odmienny od wszystkich tytułów, z jakimi w ostatnich miesiącach, a może nawet latach, miałam styczność. Przyjemność tej lektury polega chyba na tym, z jaką gracją pokazuje ona, że to co fascynujące, tajemnicze i nieznane nie musi znajdować się gdzieś daleko. Czasem wystarczy spojrzeć w niebo, czasem, jak to udowadnia Hunt, wystarczy zejść do piwnicy, kanału, dziury w skale czy opuszczonej kopalni. Polecam ten tytuł wszystkim poszukiwaczom przygód teoretykom, biegłym w teorii tomb raiderom, miłośnikom podróży palcem po mapie. Pozwólcie, aby Hunt był waszym przewodnikiem - szczególnie po katakumbach paryskich, które są nie tylko idealnym miejscem akcji pod tanie horrory, ale też świadkiem historii, galerią sztuki i domem.
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na74 miesiące temu
Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu. Maja Iwaszkiewicz
Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu.
Maja Iwaszkiewicz
Średniowiecze jest epoką romantyzowaną przez jednych, demonizowane jako tzw. "wieki ciemne" przez drugich. Co jednak z samymi skojarzeniami? Najczęściej możemy usłyszeć bądź przeczytać o rycerzach, pojedynkach, wysokiej pozycji Kościoła, wielu budowlach budowanymi na chwałę Boga. Do tego dochodzą skojarzenia z wszechobecnym brudem, brakiem dbałości o higienę i zacofaniu. Dość niewiele jak na fakt, że epoka trwała od V do XV wieku. To jest millenium! Połowa tego czasu to ten, który nazywamy "naszą erą", a dla niektórych opis średniowiecza jest mniej rozbudowany niż opis dzisiejszej pogody. Dlatego też, aby choć trochę odczarować nagromadzone (niektóre krzywdząco nieprawdziwe) opinie o najdłuższej epoce w historii Europy, przychodzę z przedstawionym tytułem. Autorka Maja Iwaszkiewicz jest z wykształcenia historyczką sztuki i mediewistką. Uwielbia odkrywać kulturę i tajemniczy język symboli ukryty w najbardziej niedostępnych dla oka miejscach. Czyli możemy powiedzieć, że jest to taka polska i kobieca wersja profesora Langdona, który prowadzi nas w świat symboli i ikonografii religijnej. Średniowiecze, które poznajemy od nowa Pozycja od samego początku skupia się na zwierzętach, postrzeganiu ich przez ludzi i rolom, które pełniły. Mniej dziwi samo przypisywanie konkretnych cech do danego zwierzęcia - znaczna część utrwaliła się tak mocno, że używana jest po dziś dzień. Co jednak wprawia w szok, to istoty, które dziś możemy zaliczyć do fantastycznych i nieistniejących. Choć czy możemy być pewni tego drugiego? Nieznajomość przez ludzi średniowiecza świata, który ich otaczał, sprawił, że stworzyli oni w obszarach nieznanych potwory, które dziś widzimy na kartach bestiariuszy. Autorka tłumaczy w jaki sposób powstawały nieporozumienia i jak autorzy bazowali na tych samych materiałach bez wprowadzania (z kilkoma wyjątkami) nowych i sprawdzonych informacji. Książka jest pełna średniowiecznych grafik. Zawiera sporo ciekawostek, które są przydatne w trakcie zwiedzania średniowiecznych budowli. Sama zaczęłam zwracać uwagę jak wiele lwich rzeźb znajduje się w miastach. Do tego dochodzą postacie takie jak syreny, istoty człowiekopodobne, jednorożce, czy też hybrydy ludzko-zwierzęce. Dzięki temu tytułowi dostrzegamy obraz w którym zwierzę jest bliższe człowiekowi niż kiedykolwiek później. Jednocześnie spodziewałam się czegoś innego. Bardziej przebiegu i opisów procesów, które odbywały się na zwierzętach. Nie rozczarowałam się jednak, bo pozycja jest ciekawa i napisana lekkim językiem. Na pewno dla tych, którzy chcieliby poznać średniowiecze nieco lepiej, a nie wiedzą od czego zacząć. Pióro autorki zasługuje na uwagę. Nie jest językiem suchych faktów, a ciekawie napisaną przygodą po świecie, którego nie znamy, a chcemy poznać.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na72 miesiące temu
Szkice z filozofii głupoty Jerzy Stelmach
Szkice z filozofii głupoty
Jerzy Stelmach Michał Heller Bartosz Brożek
Ta krótka książeczka jest zbiorem dwudziestu szkiców napisanych przez trzech autorów. Łączy je wspólna tematyka, którą jest głupota, dzieli sposób pisania i perspektywy poruszane przez autorów. Pierwszym jest Jerzy Stelmach, autor 10 szkiców zawartych w książce pisze o głupocie expressis verbis. Opisuje głupotę jako nieznajomość lub lekceważenie podstawowych zasad komunikacji językowej, jako dystansowanie się od wiedzy, minimalizm poznawczy, brak poczucia humoru, dystansu do siebie, słowem obnaża przejawy głupoty w naszym najbliższym otoczeniu. Kończy szkicem o głupocie bytów zbiorowych, prowadząc obserwacje z perspektywy socjologicznej. Kolejnym autorem jest Michał Heller, przygląda się on głupocie z perspektywy filozoficznej sensu stricto. Pyta więc „jak głupota jest możliwa?”, zastanawia się, czy jest zaraźliwa, analizuje proces Sokratesa, obnażając czynniki, które doprowadziły do jego śmierci, wprost oskarżając o to głupotę. Wszystko to okraszone niebywałą erudycją. Last, but not least; Bartosz Brożek. Ten autor skupił się na metodologii głupoty. Obnaża ją z pozycji autorytarnej, pisząc jaki pływ na rozprzestrzenianie się głupoty mają autorytety, wzorce społeczne. Z jednej strony atakuje filozofię postmodernistyczną reprezentowaną przez takie postacie jak Derrida, Lacan czy Zizek, bezpardonowo obnażając mechanizmy działania oraz narzędzia, którymi powyżsi autorzy się posługują, by sprawnie sprzedawać wyprodukowany przez siebie bełkot jako mądrość. Z drugiej zaś zastanawia się, czy jego krytyka postmodernizmu nie jest wynikiem głupoty, wpływu środowiska naukowego, czy nie jest ona elementem myślenia stadnego, ufundowanego na z góry przyjętych paradygmatach. Podsumowując; bardzo ciekawa pozycja, aczkolwiek czuć niedosyt, chciałoby się bardziej rozwinąć wiele kwestii. Niestety szkicowy charakter tej pozycji nie pozwala jej traktować jako książkę, a co dopiero traktat filozoficzny. Razi też trochę niespójność całej kompozycji, dysonanse tematyczne i różny poziom pisarstwa autorów. Jest to raczej dziełko do przeczytania raz w życiu, bez przemożnej chęci powrotu po latach jak to bywa z wartościową literaturą.
Jacek Jagosz - awatar Jacek Jagosz
ocenił na61 rok temu
Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina John Geiger
Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina
John Geiger Owen Beattie
Wizja wyprawy Johna Franklina oraz Francisa Croziera, przedstawiona w znanej powieści „Terror” Dana Simmonsa jest jedynie jednym z wielu spojrzeń na tragiczną historię, która rozegrała się na arktycznych wodach w XIX wieku. Odkrycia wraków HMS „Erebus” i HMS „Terror” rzuciły nowe światło na te wydarzenia, które przez dziesięciolecia pozostawały owiane tajemnicą. I o tym właśnie jest ta książka. W 2014 roku zespół badawczy, podążając za wskazówkami historycznymi i legendami, odnalazł wrak „Erebusa” na głębokości 11 metrów, co zaskoczyło wielu ekspertów, gdyż znajdował się on znacznie dalej na południe od wcześniej ustalonej lokalizacji. Dwa lata później, w 2016 roku, odkryto „Terrora” w Zatoce Wyspy Króla Williama, w znakomitym stanie zachowania, co dało naukowcom niepowtarzalną okazję do zbadania nie tylko okrętów, ale również losów ich załóg. Badania nad szczątkami odnalezionymi w lodzie ujawniły nie tylko trudne warunki, w jakich żyli i umierali marynarze, ale także ich ostateczne losy, które były jeszcze bardziej dramatyczne niż dotychczas sądzono. Oprócz odnalezienia ciał mężczyzn niebywale dobrze zakonserwowanych i piorunująco sugestywnie oddających dramatyzm misji, jakiej się podjęli, przeprowadzono również sekcje zwłok, które ujawniły przyczyny śmierci wielu członków załogi. Niektóre z tych informacji wstrząsnęły opinią publiczną, ukazując brutalne realia przetrwania w ekstremalnych warunkach arktycznych. Dzięki tym odkryciom historia Franklina i jego załogi przestała być jedynie legendą, a stała się rzeczywistością pełną cierpienia, odwagi i tragicznych wyborów. Publikacje dotyczące tych odkryć, szczegółowe analizy, przyciągnęły uwagę nie tylko badaczy, ale także szerokiego grona czytelników, pragnących poznać prawdę o jednej z najbardziej zagadkowych ekspedycji w historii. Prócz niepodważalnego waloru informacyjnego, jaki niesie za sobą niniejszy tytuł, autorzy oddają hołd uczestnikom tej wyprawy, podkreślając ich poświęcenie i zaangażowanie w naukowe badania. To nie tylko historia eksploracji, ale także refleksja nad losem ludzi, którzy ryzykowali życie dla postępu naukowego.
Joanie - awatar Joanie
ocenił na93 miesiące temu
Rowerem przez II RP Bernard Newman
Rowerem przez II RP
Bernard Newman
Od czasu, gdy dowiedziałem się, że przed I Wojną Światową brytyjski Sztab Generalny wysłał pułkownika Bridgesa, aby rowerem jako turysta pojeździł po Belgii badając stan dróg i mostów w celu przygotowania planów obronnych dla Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, z dużą nieufnością odnoszę się do angielskich cyklistów. Nawet Mike Cavendish mógł być wszak agentem MI6. Z podobną ostrożnością podchodziłem do relacji z jednoosobowego Tour de Pologne Newmana. Zupełnie niepotrzebnie. „Rowerem przez II RP” to całkiem interesujący portret nie tylko naszej ojczyzny praktycznie w przededniu wybuchu II WŚ, ale i brytyjskiej mentalności. To co paradoksalnie przydaje tej pozycji wartości, to fakt, że jest to relacji spisywana praktycznie na bieżąco, bez późniejszych korekt. Zakładając, że Bernard Newman był w wielu kwestiach wyrazicielem opinii brytyjskiego establishmentu widzimy z jak wielką naiwnością widział on rzeczywistość drugiej połowy lat 30-tych XX-wieku i jak błędnie prognozował bieg wypadków. Z kolei brak, z oczywistych względów, politycznej poprawności sprawia, że opinie autora mogą nam współczesnych szokować, ale możemy być pewni, że na papier przelewa to co naprawdę myślał, a nie to co sądził, że powinien myśleć. Wśród wielu fragmentów, które utkwiły mi w pamięci, z pewnością na dłużej pozostanie ten, w którym autor przedstawia Freie Stadt Danzig jako najbardziej nazistowskie miasto w jakim był. I pomyśleć, że niektórzy budują legendę przedwojennego Gdańska jako wspaniałego tygla kultur.
paszczak - awatar paszczak
ocenił na724 dni temu

Cytaty z książki Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce

Więcej
Jack Hartnell Jeździec bez głowy. Co o ciele wiedzieli ludzie średniowiecza? Zobacz więcej
Jack Hartnell Średniowieczne ciało. Książka o życiu, śmierci i sztuce Zobacz więcej
Jack Hartnell Jeździec bez głowy. Co o ciele wiedzieli ludzie średniowiecza? Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne