A Reign of Rose

- Kategoria:
- romantasy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Święte Kamienie (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- A Reign of Rose
- Data wydania:
- 2024-10-08
- Data 1. wydania:
- 2024-10-08
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780593641941
From Kate Golden, author of viral phenomenon A Dawn of Onyx, comes the seductive, action-packed conclusion to her sweeping Sacred Stones trilogy.
They must save the world—but can they also save each other?
Kane Ravenwood, King of Onyx Kingdom, would go to the ends of the continent for Arwen Valondale, but what if she’s beyond even that? Broken in ways he never imagined he could be, Kane must find a way to fulfill the prophecy and kill his father, Fae King Lazarus. And after what he’s endured, he’s willing to save Evendell by whatever means necessary—even if that spells his own death.
Little does Kane know, he’s not the only one fighting for revenge. Arwen is no longer afraid to fight—no sacrifice is too great, no enemy too daunting. Now, nothing will stop her from destroying Lazarus and his allies, because she knows if she fails, both realms will be doomed forever.
Kup A Reign of Rose w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki A Reign of Rose
Poznaj innych czytelników
672 użytkowników ma tytuł A Reign of Rose na półkach głównych- Przeczytane 402
- Chcę przeczytać 252
- Teraz czytam 18
- Posiadam 54
- 2025 28
- 2026 10
- Fantasy 8
- Legimi 8
- Audiobook 6
- Ulubione 5


































OPINIE i DYSKUSJE o książce A Reign of Rose
Finał trylogii w moim odczuciu, najsłabszy z pozostałych części.
Finał trylogii w moim odczuciu, najsłabszy z pozostałych części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rządy kwarcu” to trzecia i zarazem ostatnia cześć trylogii „Święte Kamienie” autorstwa Kate Golden.
Po lekturze „Obietnicy Perydotu” miałam ogromne oczekiwania względem ostatniej odsłony serii i niestety z przykrością muszę stwierdzić, że nie zostały one zaspokojone. Po dość ciekawym obrocie spraw, które miało miejsce w poprzedniej części, liczyłam na to, że autorka pójdzie za ciosem i „Rządy Kwarcu” okażą się najlepszą z dotychczasowych części.
I faktycznie sam początek dawał na to wielkie nadzieje, ponieważ trzymał w napięciu i chociaż jako czytelnik niby doskonale wiedziałam, że główni bohaterowie muszą żyć i spotkać się ponownie, aby stanąć ramię w ramię przeciwko ich największemu wrogowi, to i tak byłam ciekawa tego, jak zostanie to przedstawione. I właściwie w tym tkwi główny powód mojego rozczarowania, ponieważ mimo ogromnego potencjału wraz z postępem fabuły napięcie siadało i cała historia stawała się bardziej nużąca niż interesująca.
Autorka, zamiast zaciekawić mnie lekturą, skutecznie mnie do niej zniechęciła, przez co musiałam robić dłuższe przerwy między kolejnymi rozdziałami, aby w ogóle dobrnąć do końca. Niestety, ale rozwlekanie powieści byle tylko tom nie był krótszy od poprzednich, mija się dla mnie z celem. Osobiście wolałabym 250-300 stron wartkiej akcji niż ponad 500 takiej, która ciągnęła się w nieskończoność i sprawiła, że kilka dni po lekturze nie byłam sobie w stanie przypomnieć, co stało się z głównym antagonistą, co normalnie mi się raczej nie zdarza.
Drugą kwestią, która mi przeszkadzała, a właściwie powinnam powiedzieć, którą nie do końca rozumiałam, było wprowadzanie kolejnych postaci, które tak naprawdę wnosiły bardzo niewiele do fabuły i właściwie ich wprowadzenie spowodowało większy zamęt, niż jakby ich w ogóle nie było. Nie wiem, czy ten zabieg miał na celu przetarcie przed ewentualnym spin-offem serii, czy autorka miała jakiś zupełnie inny zamysł, ale ostatecznie porzuciła go w połowie, ale wyszło to bardzo średnio.
Chociaż trylogia „Święte Kamienie” zakończyła się w mało satysfakcjonujący dla mnie sposób, jako całość oceniam ją raczej pozytywnie. Nie było to wybitne dzieło i z pewnością wielbiciele fantasty będą mieć więcej „ale” niż ja, ale myślę, że dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem, czy konkretniej z romantasy lektura będzie zadowalająca.
„Rządy kwarcu” to trzecia i zarazem ostatnia cześć trylogii „Święte Kamienie” autorstwa Kate Golden.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze „Obietnicy Perydotu” miałam ogromne oczekiwania względem ostatniej odsłony serii i niestety z przykrością muszę stwierdzić, że nie zostały one zaspokojone. Po dość ciekawym obrocie spraw, które miało miejsce w poprzedniej części, liczyłam na to, że autorka...
Wymęczyłam...
Wymęczyłam...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatni tom bardzo mi przypadł do gustu.
Ostatni tom bardzo mi przypadł do gustu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo zakończeniu drugiego tomu miałam naprawdę duże oczekiwania. Finał zapowiadał rozróbę na pełną skalę, wielkie starcie, wypełnienie przepowiedni i emocjonalny rollercoaster. Wszystko wskazywało na to, że dostaniemy epickie zwieńczenie. I chyba właśnie dlatego boli mnie to, że ten tom okazał się najsłabszy z całej trylogii.
Początek bardzo mi się dłużył. Mimo wysokiej stawki trudno było mi się wciągnąć, a momentami czułam zwyczajne zmęczenie. Napięcie, które powinno wisieć w powietrzu praktycznie od pierwszej strony, gdzieś się rozmyło. Fabuła wydaje się rozwleczona i krąży wokół tych samych emocji, zamiast konsekwentnie prowadzić do wielkiego finału.
Największe rozczarowanie? Zakończenie i sposób rozegrania przepowiedni. Po tylu zapowiedziach, tylu znakach i budowaniu atmosfery nieuchronności spodziewałam się czegoś naprawdę mocnego. Czegoś, co zostawi mnie z opadniętą szczęką. Tymczasem wszystko rozwiązało się w sposób, który wydał mi się mało logiczny i zaskakująco mało spektakularny. Jakby cała przerażająca przepowiednia ostatecznie nie miała aż takiego znaczenia.
I jeszcze ten epilog. Zbyt ckliwy, zbyt przesłodzony i zamiast wzruszenia poczułam lekkie zażenowanie 🥲
Żeby jednak nie było, że widzę same minusy to są też elementy, które nadal bardzo lubię. Chociażby świat przedstawiony. Podział królestw, konflikty wojenne, magia, zmiennokształtni, wiedźmy i fae.
Relacja Arwen i Kane’a wciąż ma w sobie coś, co działa. Ich miłość jest gotowa na poświęcenia, wybaczająca, stawiająca drugą osobę ponad wszystko. Działają razem i czuć między nimi chemię.
No i postaci drugoplanowe! Kurcze naprawdę idzie ich polubić i się do nich przywiązać. Bardzo chętnie przeczytałabym więcej o Mari, Griffinie czy Aleksandrze, bo ich wątki nie dostały wystarczającej przestrzeni.
Trylogia Świętych Kamieni miała ogromny potencjał i przez pierwsze dwa tomy naprawdę wierzyłam, że będzie to jedno z moich ulubionych romantasy. Niestety finał nie przyniósł emocji, których się spodziewałam i skutecznie wypchnął całą trylogię z mojej topki.
Po zakończeniu drugiego tomu miałam naprawdę duże oczekiwania. Finał zapowiadał rozróbę na pełną skalę, wielkie starcie, wypełnienie przepowiedni i emocjonalny rollercoaster. Wszystko wskazywało na to, że dostaniemy epickie zwieńczenie. I chyba właśnie dlatego boli mnie to, że ten tom okazał się najsłabszy z całej trylogii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek bardzo mi się dłużył. Mimo wysokiej...
"(...)nasza relacja, pełna zazdrości i zaborczości, to nieustanne działanie sobie na nerwy, wzajemne dokuczanie, odpychanie i przyciąganie… Nie tak wyobrażałam sobie miłość. Musiałam też pamiętać, że przede wszystkim byłam mu potrzebna. To jedyny powód, dla którego w ogóle się mną zainteresował. Moje życie – a raczej moja śmierć – to to, na czym mu zależało."
Tak mozna podsumować relację Arwen i Kane'a. Ciągła zazdrość, robienie sobie na złość, odpychanie i wzajemne umyślne krzywdzenie. Na szczęście historia pełna niebezpieczeństw i różnorodnych postaci wynagradzała to, co się działo między głównymi bohaterami. Może niektóre wydarzenia były zbyt rozwlekłe. Może inne zbyt pobieżnie potraktowane. Jednak całościowo Trylogia mi się podobała. Smoki, piraci, fae, czarownice, krwiopijcy, uzdrowiciele, liczne potwory i zwykli śmiertelnicy. Różne swiaty. Przyjaciele i wrogowie. Czy Ci co kiedyś zdradzili mogą okazać się ratunkiem? Czy łatwo zapomnieć o historii pełnej przelanej krwi? Czy dwa serca mogą się odnaleźć w czasie wojny szczególnie gdy jedno z nich musi przestać bić aby dobro zwyciężyło?
"Złamane serca potrzebują czasu, żeby w pełni się uleczyć."
"(...)nasza relacja, pełna zazdrości i zaborczości, to nieustanne działanie sobie na nerwy, wzajemne dokuczanie, odpychanie i przyciąganie… Nie tak wyobrażałam sobie miłość. Musiałam też pamiętać, że przede wszystkim byłam mu potrzebna. To jedyny powód, dla którego w ogóle się mną zainteresował. Moje życie – a raczej moja śmierć – to to, na czym mu zależało."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak mozna...
Po prostu źle się bawię czytając.
Punktem napędowym akcji jest przepowiednia: żeby zabić głównego antagonistę, musi umrzeć MMC albo FMC. I my, czytelnicy, doskonale wiemy, że to się po prostu nie wydarzy, jak zwykle, ale jesteśmy zmuszeni czytać setki stron rozterek na ten temat. Okropnie to daremne.
Drugie, co mi przeszkadza, to jakieś dziwne wprowadzanie postaci drugoplanowych, jakby autorka szykowała nam tutaj multiverse. Laska, najpierw skończ dobrze tę trylogię. Spoiler, niestety się to nie udało.
Dziękuję sobie z przeszłości, że w miarę szczegółowo opisałam w recenzji, co się działo w drugiej części, bo znowu praktycznie nic nie pamiętałam. Tak charakterystyczny jest ten świat i postaci.
Swoje własne zarzuty podtrzymuję - wciąż losowo w scenach łóżkowych narrator losowo zwraca się po nazwisku. Wciąż jest średnio ograne i utrzymane to, że bohaterka jest uzdrowicielką.
Ostatecznie trzecią część uznaję za najgorszą i najnudniejszą. Czy warto sięgać po trylogię? Nie warto.
Po prostu źle się bawię czytając.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunktem napędowym akcji jest przepowiednia: żeby zabić głównego antagonistę, musi umrzeć MMC albo FMC. I my, czytelnicy, doskonale wiemy, że to się po prostu nie wydarzy, jak zwykle, ale jesteśmy zmuszeni czytać setki stron rozterek na ten temat. Okropnie to daremne.
Drugie, co mi przeszkadza, to jakieś dziwne wprowadzanie postaci...
Ta część pozytywnie mnie zaskoczyła. Akcja pędziła, złoczyńca totalnie do znienawidzenia i zabawne dialogi, bardzo dobrze czytane przez lektorkę. Główna para na początku książki została rozdzielona, co było wielkim plusem. Można było wtedy dostrzec osobowości bohaterów, a nie tylko współzależność od swojej drugiej połówki. Potem ponownie się zjednoczyli i wiadomo, pikantne sceny co trzy strony, ale dobrze opisane.
I tak jak w poprzednich częściach Arwen i Kane mnie irytowali to w tej części ich polubiłam.
Świt Onyksu - 3 ⭐️
Obietnica Perydotu - 4 ⭐️
Rządy Kwarcu - 7 ⭐️
I plus za okładki 🌟
Ta część pozytywnie mnie zaskoczyła. Akcja pędziła, złoczyńca totalnie do znienawidzenia i zabawne dialogi, bardzo dobrze czytane przez lektorkę. Główna para na początku książki została rozdzielona, co było wielkim plusem. Można było wtedy dostrzec osobowości bohaterów, a nie tylko współzależność od swojej drugiej połówki. Potem ponownie się zjednoczyli i wiadomo, pikantne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo ostatnia część i nawet czuję lekki sentyment. Niektóre sceny były tak bezużyteczne, a główna bohaterka tak naiwna. Jednak jestem nawet usatysfakcjonowana końcówka.
To ostatnia część i nawet czuję lekki sentyment. Niektóre sceny były tak bezużyteczne, a główna bohaterka tak naiwna. Jednak jestem nawet usatysfakcjonowana końcówka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rządy Kwarcu” – Kate Golden
Streszczenie:
Arwen nie żyje, a Kane umiera. W obliczu tej tragedii świat głównego bohatera zdaje się tracić sens – wszystko staje się puste, jakby brakowało drugiej połowy serca. W tej otchłani rozpaczy Kane stara się zrobić coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwe. Każda minuta spędzona po stracie Arweny zdaje się być nie do zniesienia. Wszystko wokół niego się zmienia, a w miarę jak wojna zbliża się nieuchronnie, Kane musi zmierzyć się z własnymi słabościami, nie tylko w kontekście emocjonalnym, ale i fizycznym. Na dodatek czeka go trudna decyzja – musi stawić czoła swojemu ojcu i podjąć dramatyczny krok, który może zmienić nie tylko jego życie, ale i przyszłość całego świata. W całym tym chaosie, zmagając się z osobistą tragedią i niepewnością, Kane zadaje sobie pytanie: czy jest w stanie przejść przez to wszystko sam, czy też w jego walce znajdzie się ktoś, kto mu pomoże?
Podsumowanie:
Żałuję, że sięgnęłam po tę książkę…. tak późno! Gdybym tylko miała więcej czasu, pewnie pochłonęłabym ją od razu, jedną książkę za drugą. Wy macie szansę to zmienić – możecie przeczytać całą serię za jednym razem, co zdecydowanie pozwoli wam lepiej poczuć ten niesamowity świat i zrozumieć, jak wspaniale wszystko jest ze sobą połączone. Niestety, ja musiałam zrobić sobie przerwę między częściami i powoli przypominać sobie chronologię wydarzeń, losy pobocznych bohaterów oraz kto w ogóle jest kim. Na szczęście autorka dysponuje lekkim piórem, które sprawia, że szybko wciągnęłam się w opowieść i z łatwością wróciłam do niej po długiej przerwie.
Za co uwielbiam tę książkę? Przede wszystkim za postaci – zarówno głównych bohaterów, jak i tych pobocznych. Relacje między nimi, a także emocjonalne wzloty i upadki, które przeżywają, są niezwykle poruszające. Miłosne wątki, choć pełne uniesień, są subtelne, a zarazem pełne pasji. A spicy scena jest intensywna – choć wydaje się że tłumaczenie tu poległo, ale mogę się mylić. Świat, który wykreowała Kate Golden, jest pełen magii, tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji, co czyni tę książkę wciągającą na każdym etapie. System magiczny, który w nim funkcjonuje, jest bardzo spójny, a jego odkrywanie to prawdziwa przyjemność.
Ocena: 10/10 – minus jedynie za moją długą
przerwę między częściami, co sprawiło, że nie mogłam w pełni zatopić się w tej historii od razu. Jednak mimo wszystko, to książka, która nie zawiodła moich oczekiwań, a wręcz je przerosła. Zdecydowanie polecam!
Więcej znajdziesz na moim IG :) @brokenlibrarian
„Rządy Kwarcu” – Kate Golden
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStreszczenie:
Arwen nie żyje, a Kane umiera. W obliczu tej tragedii świat głównego bohatera zdaje się tracić sens – wszystko staje się puste, jakby brakowało drugiej połowy serca. W tej otchłani rozpaczy Kane stara się zrobić coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwe. Każda minuta spędzona po stracie Arweny zdaje się być nie do...