Świat w płomieniach

Okładka książki Świat w płomieniach autorstwa Maria Paszyńska
Okładka książki Świat w płomieniach autorstwa Maria Paszyńska
Maria Paszyńska Wydawnictwo: Książnica Cykl: Owoc granatu (tom 3) powieść historyczna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
e-book
Cykl:
Owoc granatu (tom 3)
Data wydania:
2019-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-24
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324584000
Iran, 1963 rok. Czterdziestoletnie Stefania i Elżbieta wiodą pozornie szczęśliwe życie u boku mężów. Podjęły decyzje, które miały wreszcie zapewnić im spokój, ale te nadzieje okazały się płonne.

Niezagojone rany, niewybaczone winy, niewyleczone traumy coraz silniej zatruwają codzienność kobiet. Halszka, która jest znaną farmaceutką i cenionym naukowcem, nie może zapomnieć o przeszłości, a Stefania, mimo iż osiągnęła swój cel – wyszła za Jędrzeja – nie potrafi odnaleźć się w wymarzonej rzeczywistości.

Tymczasem Iran cieszy się z wolności. Pod rządami premiera Mosaddegha kraj rozkwita i dąży do niezależności od zachodnich imperiów, co z czasem okazuje się tylko złudzeniem. W państwie narasta kryzys. Wkrótce dochodzi do przesilenia, które zburzy chwiejną równowagę osiągniętą przez bliźniaczki i Iran...
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świat w płomieniach w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Świat w płomieniach



3125 916

Oceny książki Świat w płomieniach

Średnia ocen
8,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Świat w płomieniach

avatar
71
40

Na półkach:

Książka jak najbardziej udana, choć słabsza od poprzedniej części. Wiem, że autorka chciała pomóc nam "lepiej zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się w Iranie i dlaczego iskra irańskiej rewolucji islamskiej trafiła na łatwopalny grun" ale dla mnie to ciągle biadolenie o polityce i nic nie wchodzące rozmowy Halszki i Mehrdada mnie tak nudziły, że ciężko było przez to przebrnąć. Wolałabym więcej historii bohaterów niż polityki.

Książka jak najbardziej udana, choć słabsza od poprzedniej części. Wiem, że autorka chciała pomóc nam "lepiej zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się w Iranie i dlaczego iskra irańskiej rewolucji islamskiej trafiła na łatwopalny grun" ale dla mnie to ciągle biadolenie o polityce i nic nie wchodzące rozmowy Halszki i Mehrdada mnie tak nudziły, że ciężko było przez to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
172
129

Na półkach:

W mojej ocenie lepsza od drugiej części. Czuję trochę niewykorzystany potencjał na więcej tomów, bo trochę za dużo przeskoków, często o 10 lat. Myślę, że spokojnie można byłoby zaciekawić czytelnika, bo historia sama w sobie jest wciągająca

W mojej ocenie lepsza od drugiej części. Czuję trochę niewykorzystany potencjał na więcej tomów, bo trochę za dużo przeskoków, często o 10 lat. Myślę, że spokojnie można byłoby zaciekawić czytelnika, bo historia sama w sobie jest wciągająca

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
124
118

Na półkach:

Kolejny przeczytany tom i kolejna udana historia Marii Paszyńskiej, choć w pewnym momencie poczułam się już trochę zmęczona serią o bliźniaczkach i potrzebowałam od niej odpoczynku. Niektóre fragmenty były bardziej dynamiczne i ciekawe, niektóre dłużyły się, zawierały zbyt wiele powtórzeń i przemyśleń bohaterów.

Ogólnie na samym początku spodziewałam się, że będzie to bardziej historia o wojennej i być może powojennej Polsce, okazało się jednak, że autorka większość akcji przeniosła do Iranu. W sumie ostatecznie jest to dla mnie na plus, bo zyskałam zupełnie nowe spojrzenie na ten kraj i na jego sytuację.

Jeśli chodzi o bohaterów to tak jak wcześniej kibicowałam Elżbiecie i starałam się ją zrozumieć, tak w tej książce zaczęła mnie nieco irytować. Jej postępowanie nie było uczciwe wobec pewnych osób. Ogólnie książki kręcą się bardziej wokół jej życia, a szkoda, bo z chęcią poczytałabym więcej o Stefanii, która chyba zaczęła przeradzać się w bardziej pozytywną postać.

Akcja zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałam sięgnąć po ostatni tom i tak właśnie zrobiłam.

Kolejny przeczytany tom i kolejna udana historia Marii Paszyńskiej, choć w pewnym momencie poczułam się już trochę zmęczona serią o bliźniaczkach i potrzebowałam od niej odpoczynku. Niektóre fragmenty były bardziej dynamiczne i ciekawe, niektóre dłużyły się, zawierały zbyt wiele powtórzeń i przemyśleń bohaterów.

Ogólnie na samym początku spodziewałam się, że będzie to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1609 użytkowników ma tytuł Świat w płomieniach na półkach głównych
  • 1 153
  • 445
  • 11
254 użytkowników ma tytuł Świat w płomieniach na półkach dodatkowych
  • 112
  • 63
  • 26
  • 18
  • 13
  • 11
  • 11

Inne książki autora

Maria Paszyńska
Maria Paszyńska
Polska pisarka, felietonistka, varsavianistka, prawniczka i orientalistka. Ukończyła autorską klasę humanistyczną z rozwiniętym programem wychowania estetycznego w VII LO im. Juliusza Słowackiego w Warszawie, a następnie prawo na Uczelni Łazarskiego oraz iranistykę na Wydziale Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. By nauczyć się języka tureckiego, dwa lata studiowała turkologię. Przez kilka lat pracowała jako prawnik oraz przewodnik miejski po Warszawie. Znana z serii wakacyjnych spacerów po Warszawie, które współtworzyła dla Wirtualnej Polski, programu telewizyjnego Poszlafirujemy po Pragie oraz felietonów. Choć urodziła się na Dolnym Śląsku, mówi o sobie, że jest adopcyjnym dzieckiem Warszawy. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią Warszawski niebotyk, która znalazła się w finale I. edycji konkursu Promotorzy Debiutów organizowanego przez Instytut Książki i Fundację Tygodnika Powszechnego. Powieść Owoc granatu. Dziewczęta wygnane została nominowana w plebiscycie portalu lubimy czytać do miana Książki Roku 2018 w kategorii Powieść historyczna. Autorka specjalizuje się w powieści historycznej. Wnikliwe przygotowuje się do pisania każdej kolejnej książki, docierając do trudno dostępnych materiałów źródłowych. Maria Paszyńska skupia się nie tylko na rzetelności w kwestii realiów historycznych, lecz także na wnikaniu w psychikę bohaterów, ukazywaniu ich emocji, dobra tkwiącego w człowieku, zawsze i pomimo wszystko. Szczególnie ważne są dla niej tematy społeczne, przede wszystkim te dotyczące tolerancji, wielokulturowości i dialogu międzyreligijnego. W swoich książkach przedstawiała m.in. przedwojenną Warszawę, Imperium Osmańskie, wojenne losy stołecznego ogrodu zoologicznego prowadzonego przez Jana i Antoninę Żabińskich oraz tułaczkę Polaków zesłanych na Syberię w czasie II wojny światowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Świat w płomieniach przeczytali również

Córka jubilera Mag­da­ Knedler
Córka jubilera
Mag­da­ Knedler
To już kolejna książka pani Magdy Knedler, którą miałam przyjemność przeczytać. Pierwszy tom serii CEAN ODRZUCONYCH czyli "Córka jubilera" nie oda razu przypadł mi do gustu. Przyznam szczerze, że początek mnie mocno wynudził, zmęczył i zniechęcił do tego stopnia, że miałam ochotę przerwać lekturę. Jednak dobrze się stało, że tego nie zrobiłam, bo zaczęłam się wkręcać w historię opowiadaną w pamiętniku przez nastoletnią Charlottę, chłonęłam klimat Wiednia z czasów Franciszka Józefa i chociaż nie ma tu dynamicznej akcji, to jakiś pierwiastek szlachetności, wyższych sfer, zmieniającej się w obliczu wojny rzeczywistości, przewartościowania pewnych życiowych priorytetów i urok retro epoki oraz kobiet, które ją znacznie wyprzedzały nadały powieści niezwykłego kolorytu. Tytułowa Charlotte (Lotta) jest córką jubilera, ciągle nieobecnego, bo jeżdżącego wciąż do Warszawy, tymczasem dziewczyna żyje w Wiedniu i po samobójczej śmierci matki, która była uzależniona od kokainy, jest pod opieką ciotki (siostra ojca) Wilhelminy, kobiety mocno wyemancypowanej, traktującej bratanicę po partnersku. Dziewczyna projektuje biżuterię i to nie tylko tę ze złota i kamieni szlachetnych, ale przede wszystkim sztuczną, gdyż uważa, że to biżuteria przyszłości - dla każdego, a nie tylko dla bogatych. Z pisanego przez Charlottę pamiętnika (ma wówczas 17 lat) dowiadujemy się sporo o jej życiu oraz o tamtych czasach, gdy nadciągnęła I wojna światowa. Dziewczyna kocha się w dużo starszym od siebie Jensie ( z wzajemnością),swoim nauczycielu gry na fortepianie oraz nawiązuje przyjaźń z rannym, czeskim żołnierzem Jaroslavem, którego mobilizuje do tego aby wziął się w garść i odzyskał chęć do życia. Między innymi czyta mu po czesku" Hamleta" i inne książki. O miłości mówi w następujący sposób:" Zjawił się Jens, który nic nie musi mówić, by powiedzieć wszystko." Po co prowadzi ten dziennik? Może dlatego, iż:" Trzeba kolekcjonować i zapamiętywać to, co piękne. Nie wiadomo czy kiedyś te wspomnienia nie ocalą nam życia." Czasy wojny są trudne dla wszystkich. Przybywa rannych. A Chartlotta podejmuje pracę w szpitalu, gdzie z ogromnym oddaniem opiekuje się poszkodowanymi na froncie żołnierzami. Mocno przeżywa śmierć każdego z nich. Obserwując ludzi, dochodzi do wniosku, że:" Starość jest bogata w przeżycia, a młodość to jedna wielka niewiadoma." Powieść rozwija się powoli i raczej nie nabiera tempa, ale pewnego kolorytu, bo dobrze oddaje ducha epoki. Tygiel narodowościowy, w którym ludzie żyli zgodnie, aż do wybuchu I wojny światowej. Obserwujemy ważne wydarzenia historyczne jak chociażby obalenie cara w Rosji, zabójstwo cesarzowej Sissi, pojawiają się tu również ludzie znani z kart wielkiej historii, kultury i sztuki. Jest sporo o sile miłości, przyjaźni oraz kobietach (Charlotte, Wilhelmina),które w swoich poglądach i stylu życia, mocno wyprzedzały swoją epokę. I o ile dosyć mdły początek może zniechęcić, to warto przez niego przebrnąć, bo dalsza część książki to wysmakowana uczta czytelnicza, do której serdecznie zachęcam.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na73 miesiące temu
Cierpkie grona Zofia Mąkosa
Cierpkie grona
Zofia Mąkosa
Czy sięgnęłabym po „Cierpkie grona” Zofii Mąkosy, gdyby nie pojawiło się wznowienie w ekskluzywnym wydaniu? Pewnie nieprędko. A powieść okazała się jedną z najlepszych, jakie przyszło mi przeczytać w tym roku! Tak cudownej literackiej uczty zdecydowanie nie można odkładać na później. Autorka w niebanalnym stylu, bogatym w detale, obrazowe opisy życia na wsi, przyrody, codziennych poranków i wieczorów pokazuje życie zwykłych ludzi w niezwykłych czasach. Akcja zaczyna się w 1938 roku, w Chwalimiu, miejscu również nietuzinkowym, bo stanowiącym pogranicze niemiecko-polskie, gdzie żyją potomkowie Wendów, Słowian osiadłych tu przed wiekami. To tu Marta Neumann walczy o utrzymanie gospodarstwa odziedziczonego po przodkach, przy którym pomaga jej kuzynka Janka, a córka Matylda dorasta w cieniu codziennych obowiązków i tradycji. Wszystko toczy się swoim rytmem, zgodnie z porami roku, z ciężką pracą na roli, zbiorami, wypasaniem zwierząt aż do momentu, gdy polityka wkrada się w życie mieszkańców. To co wydawało się odległe i mało realne nagle dotyka ich bardzo mocno. Dyskryminacja, niebezpieczeństwo związane z żydowskimi korzeniami, kontakty ze stroną polską, szczególnie po ataku Niemiec na Polskę, kładą się cieniem na ich życiu. Autorka pokazuje konflikty sumienia, zakazaną solidarność, lęk przed sąsiadami i rosnącą świadomość, że wojna wszystko zmienia. Powieść urzekła mnie z trzech powodów. Pierwszym z nich są silne postaci kobiece, tak prawdziwe, że zdają się myśleć, czuć i żyć, a my odczuwamy i żyjemy wraz z nimi. Drugim - autentyzm tła historycznego i klimatu życia na wsi, w którym tak łatwo uchwycić zapach ziemi po deszczu, świeżo skoszonego zboża czy kompotu z truskawek, ale też zmęczenie i strach, który powoli narasta. Trzecim natomiast perspektywa wojny widziana oczami zwykłych ludzi, z których każdy inaczej odczuwa swoją narodową tożsamość. Autorka nie dzieli bohaterów na dobrych i złych ze względu na narodowość, bo każdy z nich ze swoimi tęsknotami, obawami i niedoskonałością jest po prostu człowiekiem wrzuconym w tryby historii. To piękna, nostalgiczna, ale i pełna realizmu opowieść o ludziach uwikłanych w burzliwe czasy, z silnymi kobiecymi bohaterkami i ciężarem emocji. Szczerze polecam ją każdemu, kto nie stroni od mądrych, wartościowych i bardzo życiowych powieści historycznych i mam nadzieję, że nie tylko to piękne wydanie, ale i moje słowa zachęcą Was do sięgnięcia po całą trylogię „Wendyjska Winnica”.
czytanienaplatanie - awatar czytanienaplatanie
ocenił na105 miesięcy temu
Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła Zagładę Edith Hahn-Beer
Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła Zagładę
Edith Hahn-Beer
„Teraz jestem jak Dante – pomyślałam. – Idę przez piekło, ale nie płonę.” Niezwykła historia austriackiej Żydówki Edith Hahn. Kobieta przeżyła sporo i w tej książce dzieli się z nami swoim życiem. Czasami pomagały jej też naprawdę niezwykłe zbiegi okoliczności. Poznajemy ją jako młodą dziewczynę, która chciała skończyć studia prawnicze. Ale do władzy doszedł Hitler i nagle Żydzi zostali pozbawieni wszystkiego, co dotychczas znali. Edith nie chciała się poddać i przypadek sprawił, że przyjaciółka chrześcijanka podarowała jej swoje dokumenty. Dzięki temu Editjh mogła znaleźć pracę w Monachium i poznać członka nazistowskiej partii, w którym się zakochała. Wyznała mu, że jest Żydówką, ale mimo wszystko pobrali się. Kobieta dzieli się z nami wieloma faktami ze swojego życia i możemy dokładnie zobaczyć jakich ludzi spotkała na swojej drodze. A byli oni naprawdę różni. I czego możemy się dowiedzieć? Że nie wszyscy Niemcy byli złymi ludźmi, tak samo jak nie wszyscy Żydzi byli ofiarami, nie wszyscy byli skorzy do pomocy. Większość z nich starała się ugrać dla siebie jak najwięcej, a ich wybory dokładnie pokazują, co było dla nich najważniejsze. „Żona nazisty” jest bardzo ciekawa i możemy poznać dzięki niej całkiem nowe fakty z historii Austrii i Niemiec. Choć książka napisana jest prostym językiem i sporo jest przemilczane, to jednak działa na wyobraźnię. Dzięki niej możemy zobaczyć historię w nowym świetle, zobaczyć ją oczami zwyczajnych ludzi. A tego nie znajdziemy w podręcznikach historii. Warta przeczytania.
Antares - awatar Antares
ocenił na711 miesięcy temu
Moje przyjaciółki z Ravensbrück Mag­da­ Knedler
Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Mag­da­ Knedler
Nie tak dawno przeczytałem „Małe zbrodnie małżeńskie” Eric`a Emmanuel`a Schmitt`a. Jest to książka z książką o takim samym tytule „w środku”. Uśmiechnąłem się już na początku lektury książki pani Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück”, że z tą jest podobnie: „zawiera w sobie” książkę o przyjaciółkach z Ravensbrück! Ciekawy zabieg! Jednak w przypadku książki pani Magdy treść „wewnętrzna” jest o wiele obszerniejsza niż w przypadku „Małych zbrodni małżeńskich”. Jedną warstwę tworzy to, co dzieje się z Idą, która wydała książkę o przyjaciółkach obozowych, opowieści o jej poszukiwaniu autora, o jej relacjami, drugą — obozowe dzieje samych przyjaciółek. Dla mnie było to wciągające. I zgadzam się z komentarzem na LC, że w ten sposób, przetasowując obie historie, miejscami przerażające dzieje obozowe są czytelnikowi „bezpiecznie” dozowane — tak, aby się nimi nie zachłystnął. Przyznaję, że także ja po przeczytaniu niektórych rozdziałów, długo nosiłem w sobie pewne obrazy czy zdania. Dzięki temu książka pani Magdy jawi się dla mnie jako bardzo emocjonalna. . Na emocjach się jednak nie kończy. To byłoby zbyt płaskie, zwłaszcza w kontekście opowieści o obozach śmierci. Najcenniejszym w książce było dla mnie to, co autorka chciała przekazać, mówiąc o sile życia, sile przyjaźni, sile miłości, która jest w stanie wiele wycierpieć, aby ofiarować drugiemu, bardziej potrzebującemu to, co niezbędne. Uważam, że właśnie dzięki ukazywaniu takich postaw, literatura obozowa jest ogromnie wartościowa. To nie są dyrdymały, które wymyślił jakiś mniej lub bardziej nawiedzony autor (nota bene: ostatnio 4 razy zdarzyło mi się, że zaczynałem czytać książkę [lub słuchać z ebooka], ale już po kilku rozdziałam nie byłem w stanie strawić stylu, który ma w sobie nienaturalne rozbuchanie, albo który zawiera nawet sprzeczności, lub ukazuje tak niesmacznie przejaskrawioną, o ile nie makabrycznie obrzydliwą rzeczywistość, i oczywiście przerywałem lekturę; proszę wybaczyć, że nie będę wskazywał na autorów i książki, aby nie robić „reklamy” tego, na co, uważam, absolutnie szkoda czasu). Dlatego „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” stawiam jako jedną z wartościowszych książek na równi z „Narzeczoną z powstania” oraz (koniecznie!) „Położną z Auschwitz” — jeśli chodzi o książki pani Magda Knedler. Z innych przeczytanych, o podobnej treści wskazałbym na „Człowiek w poszukiwaniu sensu” autorstwa Viktora E. Frankla. Zestawiam je razem, gdyż książki te, opowiadając o tych, co przeszli ciemną doliną śmierci (por. Ps 23, 4),swoistą Drogę Krzyżową, i UCZĄ ŻYCIA! . Myślę, że w tym kontekście koniecznie należy zwrócić uwagę na wymowę okładki książki: niszczone drutem kolczastym tchnienie kruchego życia ludzkiego; wiązane, tłamszone bestialstwem i związanym z nim strachem ludzkie myślenie, a wreszcie tymże drutem obwiązane słowa, które nie są już w stanie swobodnie wyjść z gardła i dać się usłyszeć?!? Tak można interpretować, jeśli wiemy, o czym mówi książka; jeśli choć trochę wiemy, czym było nazistowskie obozy śmierci. Jednak… I tu można się zadziwić: na okładce wspomnianej książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” wydawnictwa „Czarna Owca” widnieje znak, mały symbol życia, piękna, wolności — piękny ptaszek! Na okładce „Przyjaciółek” widnieje podobna treść, choć książkę wydało wydawnictwo „Mando”. Przypadek? A może (krzyczący) refren, który wraz z przesłaniem treści książki chce przekonać, iż warto szukać, jaką drogą przychodzi „zmartwychwstanie” i „wniebowzięcie” (na okładce omawianej książki głowa postaci jest wypełniona chmurami, a więc zdaje się myślą, a może już i całą duszą, przebywać w Niebie). W tym miejscu myślami wracam znów do świadectwa Victora Frankla, który w rzeczywistości obozu śmierci kontemplował miłości do swojej żony, a poprzez to „zrozumiał” szczęście aniołów w Niebie (cytat: „W sytuacji całkowitej samotności, gdy nie sposób wyrazić samego siebie poprzez pozytywne działanie, gdy jedynym i największym osiągnięciem jest godne i szlachetne znoszenie własnego cierpienia, nawet w takiej sytuacji można doświadczyć spełnienia, kontemplując z uczuciem noszony w sercu obraz najdroższej nam osoby. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie w pełni pojąć znaczenie zdania: «Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały»”.). Tak, uważam, że książka Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” także może prowadzić do kontemplacji wartości życia i przyjaźni, które niosą (najpierw wewnętrzne, duchowe, a potem niekiedy i fizyczne, socjalne) zmartwychwstanie i wniebowzięcie. . Jeszcze jedno. Choć książka „Przyjaciółki” nie jest czystym świadectwem na podobieństwo treści książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, to o jej wartości świadczy fakt, że autorka pracowała z wiarygodnymi źródłami. Dowiadujemy się o tym z wyjaśnień zamieszczonych na końcu oraz z cytatów w treści książki. Na marginesie: wiedząc o tym, przychodziło nieraz na myśl, że poszukiwania i podróże głównej bohaterki książki, Idy, odzwierciedlają poszukiwania i podróże samej pani Magdy. Choćby wizyta książkowej Idy i autorki, pani Magdy, w moim rodzinnym Lublinie, w muzeum martyrologii „Pod Zegarem”. . Gorąco polecam! . ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na93 miesiące temu

Cytaty z książki Świat w płomieniach

Więcej

...gdy nie jesteś w stanie czegoś przezwyciężyć , powinnaś pozwolić, by sprawy płynęły własnym nurtem. One i tak to zrobią, a ty nie stracisz już więcej siły na próby powstrzymania tego, czego zatrzymać nie sposób. Musisz zobaczyć prawdę o swoim życiu, poznać ją i zaakceptować, a potem zgodzić się na to, by w twoim życiu wypełniło się przeznaczenie...

...gdy nie jesteś w stanie czegoś przezwyciężyć , powinnaś pozwolić, by sprawy płynęły własnym nurtem. One i tak to zrobią, a ty nie stracis...

Rozwiń
Maria Paszyńska Świat w płomieniach Zobacz więcej

...nigdy nie mów, że coś co cię zraniło, jest nieistotne. Pamiętaj, że to co jest w twoim sercu, jest ważne, bo ty sama jesteś ważna...

...nigdy nie mów, że coś co cię zraniło, jest nieistotne. Pamiętaj, że to co jest w twoim sercu, jest ważne, bo ty sama jesteś ważna...

Maria Paszyńska Świat w płomieniach Zobacz więcej

Gdy raz spróbujesz uciec przed samym sobą,zawsze już uciekasz.

Gdy raz spróbujesz uciec przed samym sobą,zawsze już uciekasz.

Maria Paszyńska Świat w płomieniach Zobacz więcej
Więcej