rozwińzwiń

Gdy zamknę oczy

Okładka książki Gdy zamknę oczy autora Marcel Moss, 9788383574233
Okładka książki Gdy zamknę oczy
Marcel Moss Wydawnictwo: Filia literatura młodzieżowa
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2024-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-05
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383574233
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdy zamknę oczy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gdy zamknę oczy



książek na półce przeczytane 2100 napisanych opinii 2088

Oceny książki Gdy zamknę oczy

Średnia ocen
6,1 / 10
294 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdy zamknę oczy

avatar
405
30

Na półkach: , , ,

Znacie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę ulubionego autora, a niestety się zawodzicie?
Bo ja niestety tak.
Na początku roku przeczytałam 6 książek autorstwa Marcela Mossa i się zakochałam. Musie zaznaczyć, że nigdy nie byłam wielką fanką kryminałów/thrillerów. Jestem raczej typem osoby, która czyta romanse czy obyczajówki, ale książki tego autora mnie zachwyciły.
Gdy sięgałam po tą książkę byłam bardzo pozytywnie nastawiona, bo w końcu co może pójść nie tak skoro to jeden z moich ulubionych autor plus mój ulubiony gatunek.
Powiem wam, że wiele rzeczy może pójść nie tak.
Muszę na wstępie zaznaczyć, że nie przeczytałam tej książki do końca, nie dałam rady.
Historia przedstawiona w tej książce jest sztampowa.
Główna bohaterka jest głupia i nie poważna.
W przeciągu pierwszego tygodnia na studiach chodzi na imprezy, podrywają ją co rusz nowi mężczyźni, a ona jest tego nieświadoma. Jak chyba w każdej młodzieżówce poznaje przyjaciela geja. Zakochuje się w chłopaku, który szczerze moim zdaniem ma ją gdzieś, ona twierdzi, że on nie chce się spieszyć, a tak na prawdę on jej nie chce.
Musze przyznać, że sam temat świadomego snu jest ciekawy, ale nie dość abym chciała skończyć tą historię.
Jak dla mnie ta książka nie jest niczym nowym na rynku literackim, i powiela popularne motywy.

Znacie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę ulubionego autora, a niestety się zawodzicie?
Bo ja niestety tak.
Na początku roku przeczytałam 6 książek autorstwa Marcela Mossa i się zakochałam. Musie zaznaczyć, że nigdy nie byłam wielką fanką kryminałów/thrillerów. Jestem raczej typem osoby, która czyta romanse czy obyczajówki, ale książki tego autora mnie zachwyciły.
Gdy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
773
630

Na półkach:

Uwielbiam książki Mossa. Niestety ta wyjątkowo nie przypadła mi do gustu.

Uwielbiam książki Mossa. Niestety ta wyjątkowo nie przypadła mi do gustu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
97
75

Na półkach:

Strasznie słaba i nudna , spodziewałam się zupełnie czegoś innego . Szkoda czasu

Strasznie słaba i nudna , spodziewałam się zupełnie czegoś innego . Szkoda czasu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

585 użytkowników ma tytuł Gdy zamknę oczy na półkach głównych
  • 360
  • 217
  • 8
114 użytkowników ma tytuł Gdy zamknę oczy na półkach dodatkowych
  • 59
  • 23
  • 12
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Marcel Moss
Marcel Moss
Marcel Moss to jeden z najpopularniejszych autorów powieści kryminalnych i młodzieżowych w Polsce. Wszystkie jego książki osiągnęły status bestsellerów i stały się impulsem do gorących dyskusji na temat ważnych kwestii społecznych. W rankingu Biblioteki Narodowej na najpoczytniejszych pisarzy i pisarki w Polsce w 2024 roku zajął 16. miejsce, w tym 2. wśród polskich autorów powieści kryminalnych. Jest autorem świetnie przyjętej przez czytelników serii thrillerów młodzieżowych „Liceum Freuda”, której fabuła porusza trudne problemy współczesnej młodzieży, takie jak samotność, depresja, przemoc domowa i rówieśnicza, a także brak porozumienia między rodzicami a dziećmi. Na swoim koncie ma również popularną serię detektywistyczną „ECHO”, z detektywami Igim Sznyderem i Sandrą Milton w rolach głównych. Każdy tom przedstawia nowe, niezależne śledztwo, koncentrując się na temacie tajemniczych zaginięć. W 2024 roku ukazała się jego powieść „Polana”, która rozpoczęła serię kryminalną z udziałem komisarza Sambora Malczewskiego. Marcel Moss jest również autorem bestsellerowych thrillerów psychologicznych oraz poruszających powieści młodzieżowych, takich jak „Mój ostatni miesiąc” i jej kontynuacja „Nasz pierwszy rok”. Prywatnie — miłośnik tenisa i zapalony kinoman.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zapach świeżych trocin Agata Czykierda-Grabowska
Zapach świeżych trocin
Agata Czykierda-Grabowska
Po książki Agata Czykierda-Grabowska sięgam, kiedy mam ochotę na coś bardziej stonowanego i emocjonalnego. „Zapach świeżych trocin” idealnie wpisał się w ten nastrój – to powieść, która nie narzuca tempa, nie epatuje dramatyzmem, ale konsekwentnie buduje klimat bliskości i refleksji. Najbardziej urzekła mnie w niej subtelność. Autorka nie krzyczy emocjami, nie prowadzi czytelnika za rękę. Zamiast tego daje przestrzeń do własnych interpretacji. Wiele rzeczy wybrzmiewa między wierszami – w ciszy, w niedopowiedzeniach, w drobnych gestach. To właśnie te momenty sprawiły, że czytałam ją wolniej, bardziej uważnie. To książka mocno osadzona w relacjach – takich zwyczajnych, czasem skomplikowanych, ale bardzo ludzkich. Cenię w niej autentyczność i brak idealizowania rzeczywistości. Bohaterowie nie są przerysowani, a ich emocje wydają się prawdziwe, niepodkręcone na siłę. „Zapach świeżych trocin” nie jest historią, która wywołuje skrajne emocje czy trzyma w napięciu do ostatniej strony. To raczej spokojna, obyczajowa opowieść, która zostawia po sobie ciepło i delikatną nostalgię. Dla mnie była to lektura na moment wyciszenia – taka, przy której można zwolnić i po prostu pobyć z historią. Jeśli szukacie książki nastrojowej, opartej na emocjach i relacjach, a nie na dynamicznej akcji, warto wziąć ją pod uwagę. Czasem właśnie takie opowieści zostają z nami najdłużej – nie przez fabułę, ale przez klimat.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na61 miesiąc temu
Dobrzy uczniowie nie zabijają Marcel Moss
Dobrzy uczniowie nie zabijają
Marcel Moss
Szósty tom z serii Liceum Freuda. Książka jest ważna, gdyż porusza tematy, które są wciąż aktualne. Pijaństwo wśród młodzieży, zażywanie narkotyków i brak świadomości seksualnej. Przemoc, gwałty, hejt w sieci to wszystko dzieje się też w prawdziwym życiu. Dobrze, że pan Moss napisał o tym książkę. Każdy powinien zdać sobie sprawę, że trzeba poświęcić więcej uwagi nastolatkom. Dodatkowo powieść uderza w młodzież, która powinna zachować więcej zdrowego rozsądku. Muszą nauczyć się asertywności, być stanowczym i nie bać się mówić nie, kiedy ktoś namawia do picia alkoholu albo do brania narkotyków. Zawsze powtarzam, że nie trzeba pić, aby się dobrze bawić, a jeśli ktoś myśli inaczej, to ewidentnie ma wąskie horyzonty. Jest ograniczony. Co do treści. Edyta miała przerąbane, a spotkało jej wiele podłości właśnie przez własną lekkomyślność i głupotę. Gonienie za popularnością, modeling, rywalizacja z Sarą i Paulą o tytuł najpiękniejszej. Pamiętajmy, że nie ilość serduszek pod własnym zdjęciem, nie liczba znajomych i obserwujących, decyduje o naszej wyjątkowości, ale to, co mamy w sercu, jacy jesteśmy. Edyta też nie powinna ulegać namowom do brania używek... Najważniejsze jest zachowanie świadomości na imprezie, a jeśli ktoś ma słabą głowę, to tym bardziej sięgać nie powinien! Jeszcze wątek ojca Edyty, który ma problem z hazardem. Ta historia pokazuje, że nawet pomagając innym, można wejść w bagno. Pomaganie wówczas staje się wykorzystywaniem czyjejś dobroci. Kiedy pomoc nie ma sensu, trzeba umieć odmawiać. Marta też się przekonała, ile jest wart jej trud. Tyle wkłada serca w to, aby pomagać innym, a ludzie nie doceniają. Pewien sowiecki dyktator mówił: wdzięczność, to cecha psów. Te słowa się sprawdzają. Ogólnie książka na plus. Trzeba zdać sobie sprawę, że bardzo ważna jest świadomość, zdrowy rozsądek. No i najważniejsze, nie trzeba alkoholu, ani narkotyków, aby być wyjątkowym. Popatrzcie, gdyby nie te używki, to by nikt nie umarł. Ot co!
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na74 dni temu
Niewierni Ilona Gołębiewska
Niewierni
Ilona Gołębiewska
„Nie szukaj prawdy w słowach, lecz w milczeniu, które następuje po nich” – ten anonimowy aforyzm zdaje się idealnie wprowadzać w atmosferę najnowszej powieści Ilony Gołębiewskiej. „Niewierni” to książka, która odchodzi od sielankowych obrazów, do których autorka przyzwyczaiła nas w swoich poprzednich seriach. To studium zdrady, hipokryzji i skomplikowanych mechanizmów psychologicznych, które rządzą naszymi wyborami. Moja ocena to mocne 7/10 – to literatura obyczajowa z „pazurem”, która nie boi się stawiać trudnych pytań. Anatomia upadku zaufania Gołębiewska rzuca nas w sam środek życia kilku bohaterów, których losy splatają się w najmniej oczekiwanych momentach. Poznajemy ludzi sukcesu, wzorowych małżonków i oddanych rodziców, pod których nienaganną fasadą tętni drugie, mroczniejsze życie. Autorka z dużą precyzją odmalowuje proces, w którym lojalność zostaje zastąpiona przez pożądanie, a zaufanie – przez misternie tkane kłamstwa. Najciekawszym aspektem powieści jest to, że zdrada nie jest tu traktowana jedynie jako akt fizyczny. Gołębiewska analizuje niewierność emocjonalną, brak szczerości wobec samego siebie oraz to, jak przeszłość potrafi zdeterminować nasze obecne błędy. Bohaterowie są boleśnie ludzcy: błądzą, krzywdzą innych i desperacko szukają usprawiedliwienia dla swoich czynów. Powieść wyróżnia się na tle współczesnej literatury obyczajowej, choć posiada pewne cechy charakterystyczne dla tego gatunku, które mogą antagonizować czytelników. Psychologiczna wnikliwość: Gołębiewska świetnie radzi sobie z pokazywaniem motywacji postaci. Rozumiemy, dlaczego podejmują złe decyzje, nawet jeśli ich nie pochwalamy. Autorka unika taniego moralizatorstwa. Dynamika akcji: Mimo że to powieść obyczajowa, narracja jest prowadzona sprawnie, z licznymi zwrotami akcji, które sprawiają, że trudno odłożyć książkę przed poznaniem finału. Momentami nagromadzenie dramatów i splotów okoliczności wydaje się nieco zbyt intensywne, co może przytłaczać. Niektórzy bohaterowie bywają tak irytujący w swoim egoizmie, że trudno o pełną empatię, choć jest to zabieg celowy. „Niewierni” to gorzka, ale potrzebna opowieść o tym, że każda tajemnica ma swoją cenę, a kłamstwo zawsze zostawia ślad – nawet jeśli nigdy nie wyjdzie na jaw. Ilona Gołębiewska udowadnia, że potrafi pisać o mroczniejszych stronach ludzkiej natury z taką samą pasją, z jaką wcześniej pisała o miłości i nadziei. To siedem punktów za odwagę w portretowaniu niewygodnej prawdy o współczesnych związkach. Książka zostawia czytelnika z pytaniem: czy w świecie pełnym pokus i łatwych rozwiązań wierność jest jeszcze wartością, czy już tylko przeżytkiem? To lektura, która nie daje gotowych odpowiedzi, ale zmusza do spojrzenia w lustro i zastanowienia się nad własnymi definicjami lojalności. Idealna propozycja dla czytelników szukających w prozie życiowego realizmu i emocji bez lukru.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na75 dni temu
Pani do sprzątania Tina Baker
Pani do sprzątania
Tina Baker
Gdy zobaczyłam opis książki, nie dość, że chciałam ją przeczytać, to wiedziałam, że mi się spodoba. Nie myliłam się! Tytułowa sprzątaczka to nie tylko kobieta, która opiekuje się schorowaną Elsie, sprząta u bardzo miłego i wykorzystywanego w pracy Briana oraz u zagadkowego pana Balogana o podejrzanej pracy, również zajmuje się dodatkowymi usługami, które notabene są nieodpłatne. Klienci nie oczekują niczego poza sprzątaniem, jednakże oprócz uporządkowania ich mieszkać również czyści ich życie…… z ludzi. Jednakże nie usunie namacalnego istnienia tych osób. Maria jest kobietą, która mimo młodego wieku bardzo wiele w życiu przeżyła i musi każdego dnia martwić się, czy będzie miała co włożyć do garnka. Każdego klienta traktuje z życzliwością, nieraz zagryza język przed powiedzeniem czegoś nieodpowiedniego, nawet zaprzyjaźnia się z kilkoma. Elsie traktuje jak rodzinę, często stawia ją na pierwszym miejscu. Zależy jej na staruszce i robi wszystko, aby następne dni były dla niej szczęśliwe. Maria jest bardzo pracowitą i dokładną osobą. Troszczy się nie tylko o ich mieszkania, ale i wysłuchuje ich historii. Akcja została przedstawiona z dwóch perspektyw naprzemiennie: przeszłości, w której bardzo wiele dowiadujemy się o czasach szkolnych i początku dorosłości Marii i tego, co doprowadziło do rozpoczęcia pracy jako sprzątaczki. Drugie wydarzenia są opisane w teraźniejszości. Momentami mogłabym nazwać książkę istną komedią. Elsie przechodzi samą siebie. Jej żarty i riposty są nieocenione. Jednakże wielką rolę odgrywa poczucie winy Marii po zabiciu męża wspomnianej staruszki. Oprócz codziennego zmęczenia spowodowanego fizyczną pracą nosi ciężar morderstwa, ale i duchy przeszłości nie pozwalają jej odpocząć. Ciężko ocenić mi jednoznacznie Marię. Powiedzmy, że mam do niej ambiwalentny stosunek. Jestem w stanie zrozumieć powody, którymi kierowała się popełniając zbrodnię, jednak nie pochwalam takiego rozwiązania. Przeplatające się wątki śmieszne, bezkompromisowe i szczere do bólu są fenomenem. Drugiej takiej książki nie znajdziecie. Akcja nie toczy się w zatrważającym tempie, poznajemy emocje głównej bohaterki, co znaczącą wzbogaca historię. Podobała mi się ta książka. Dobrze się przy niej bawiłam.
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na61 miesiąc temu
Skradziona tożsamość Monika Magoska-Suchar
Skradziona tożsamość
Monika Magoska-Suchar
„Skradziona tożsamość” to pierwszy tom książki Moniki Magowskiej- Suchar. Przyznaję, że trochę czekała, aż po nią sięgnę. Teraz już wiem, że popełniłam błąd i powinnam się za nią zabrać w pierwszej kolejności. Choć to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, to już mogę śmiało stwierdzić, że należy ona do moich ulubionych autorek. W tej książce dostaniecie, to co powinien zawierać dobry romans. Na początku muszę zaznaczyć że jest, to książka przeznaczona dla dorosłego czytelnika. Pojawiają się tu sceny nieodpowiednie dla wrażliwego czytelnik. Na początku tej książki poznajemy Holly i Milę są to identyczny bliźniaczki. Pierwsza to idealna córka, a druga, to czarna owca w rodzinie. Mila ma przejściowe kłopoty i prosi o pomoc Holly, która szykuje się na wyjazd do Japonii do pracy. Jednak pewnego dnia na przejściu dla pieszych rozpędzony samochód wjeżdża w Holly. Wskutek uderzenia dziewczyna ginie na miejscu. Pozbawiona środków do życia Mila postanawia dokończyć zobowiązania siostry i postanawia przyjąć jej tożsamość. Nie do końca jest świadoma na co się zdecydowała i tuż przed wylotem poznaje skrywane sekrety siostry. Okazuje się bowiem, że perfekcyjna Holly miała objąć lukratywne stanowisko guwernantki, a nocami miała spełniać zachcianki mafijnego bossa Shinjiego Sskai. Mężczyzna oczekuje od niej i pełnego posłuszeństwa i do tego brzydzi się kłamstwem. Ta książka dostarczy wam ogrom emocji. Choć to miał być układ oparty na obustronnej korzyści, to między tych dwoje wkradają się uczucia, które nie wszystkim będą się podobać. Przygoda naszej bohaterki nie potrwa długo, ponieważ los ma wobec niej inne plany a ona nie może się temu sprzeciwić. Bowiem jej najbliższym może stać się krzywda. Wciąż nie jest w stanie zrozumieć w co była wplątana jej siostra i teraz ona sama. Co zrobi Yakuza gdy gdy odkryje prawdę? Cała historia jest trochę pogmatwana ale wciąga już od pierwszej strony. Jest pikantnie i kontrowersyjnie. Sceny zbliżeń rozpalają czytelnika do czerwoności. Jest niegrzecznie, co bardzo lubię w takich książkach. Bohaterowie też zostali świetnie wykreowani. Bardzo podobała mi się przemiana głównej bohaterki z zahukanej dziewczyny w odważnie kroczącą przez życie kobietę.
Justynaczyta - awatar Justynaczyta
oceniła na101 rok temu
Kłamstwa mojej żony Dorota Glica
Kłamstwa mojej żony
Dorota Glica
Jak daleko sięga Twoje zaufanie do najbliższej Ci osoby? Mąż, żona, najlepszy przyjaciel - czy to ludzie, za których dał(a)byś sobie przysłowiową rękę uciąć? Bohaterowie książki, o której poniżej opowiem, nie raz stanęli przed dylematem, czy faktycznie mogą ufać, komu, czy bezgranicznie... Życie Anety i Tomka układa się z pozoru idealnie. Wymarzony synek, niegasnąca miłość, piękny dom i stabilność finansowa. Jak się okazuje, nie ma tafli tak nieskazitelnej, by nie znalazła się na niej choćby jedna rażąca rysa... Tomasz dostaje niewyobrażalny cios od losu, gdy jego żona i syn znikają. Roztrzaskany telefon niedaleko domu, zabawki pozostawione w pokoju chłopca, jakby za chwilę miał wrócić - zrozpaczony Tomek jest przekonany, że ktoś "pomógł" jego bliskim zaginąć. Policja niestety jest innego zdania. Doszukuje się plamy na nieskazitelnym obrazku rodziny. Jak wiadomo, w takich sytuacjach mąż jest na celowniku. W optymistycznym wariancie zakłada się, że kobieta nie była z nim szczęśliwa, zabrała dziecko i uciekła. W tym czarniejszym prześwietla się mężczyznę pod kątem motywów, które mogłyby go pchnąć do najgorszego. Czy Tomasz znajdzie wsparcie w zaprzyjaźnionej parze sąsiadów? Co o nim i jego rodzinie wie tajemniczy mężczyzna, który pojawił się nagle w jego życiu? Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron. Płynęłam przez nią z zapartym tchem, wypatrując kolejnych tropów rzuconych przez autorkę. Niestety dość szybko pojawił się wątek, który mocno zepsuł tajemnicę, ale na szczęście tylko częściowo. Kolejne rozdziały pokazują perspektywę różnych bohaterów. Zwykle bardzo lubię ten zabieg, ponieważ pozwala zyskać szerszy ogląd na sprawę. Tu niestety nieco zepsuł całokształt, bo w pewnym momencie dostajemy właściwie powtórzone sceny. Gdyby przymknąć oko na ten niuans, trzeba uczciwie powiedzieć, że jest to świetna powieść. Bolesna, szarpiąca myśli czytelnika, dotykająca tego, co boli i zdecydowanie warta, by poświęcić jej uwagę. To pierwsza książka autorki, jaką przeczytałam i myślę, że nie będzie ostatnią.
PaniBookietowa - awatar PaniBookietowa
oceniła na713 dni temu
Noc poślubna Przemysław Borkowski
Noc poślubna
Przemysław Borkowski
Najnowsza książka Borkowskiego "Noc poślubna" to opowieść o weselu Justyny i Kamila, które delikatnie mówiąc, nie przebiega zgodnie z planami. Okazuje się, że miejsce wesele wydaje się być nawiedzone przez to, że sąsiaduje z "lasem wisielców". Coś jest na rzeczy, gdyż ojców pary młodej dotyka wisielczy nastrój już od momentu, gdy się widzą. Zaprzeczają oni, że się znają, jednak napięcie między nimi rośnie. I nie tylko między nimi, bo więcej gości ukrywa mroczne tajemnice, a z czasem kolejne godziny nocy poślubnej mogą popchnąć ich do zbrodni... Ale to była książka! Napięcie już od samego początku, gdy młoda para spotyka zepsutą klimatyzację w sam środek upału i zaczyna się kłótnia między nimi. Jest mrocznie, a upał i nieoczekiwane spotkania wywołują prawdziwe ludzkie twarze. Mamy tu prawdopodobnie zbrodnie z przeszłości, która została ukryta, a przez nagromadzenie się nienawiści i wyrzutów sumienia przez lata, może ona wyjść na jaw. Czy wierzycie, że jakaś zbłąkana dusza może kogoś nawiedzić? W tej książce znajdziemy ten motyw i dodał on pikanterii całej tej mrocznej historii. Piętno zbrodnii odcisnęło się na zbrodniarzach, ale i wpłynęło na ich dzieci. Oprócz tego chora ambicja i niska samoocena przez niedostrzeganie przez najbliższych też mogą popchnąć do brutalnych czynów. Prawda zawsze wychodzi na jaw. I choć w tak nieoczekiwanym momencie jak piękny dzień wesela, to może ona pociągnąć za sobą więcej niż tylko nienawiść... Thriller, który trzymał w napięciu i był świetnie skonstruowany. Ale mi serce kołatało!
Katarzynaa97 Kupijaj - awatar Katarzynaa97 Kupijaj
ocenił na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Gdy zamknę oczy

Więcej
Marcel Moss Gdy zamknę oczy Zobacz więcej
Więcej