Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Matter of Everything: Twelve Experiments that Changed Our World
- Data wydania:
- 2024-04-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-30
- Liczba stron:
- 520
- Czas czytania
- 8 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383352169
- Tłumacz:
- Tomasz Lanczewski
Magiczna podróż po wielkich eksperymentach definiujących najbardziej niesamowite stulecie w historii fizyki.
Od tysiącleci ludzie zadają pytania dotyczące natury materii. W XX wieku ciekawość ta doprowadziła do bezprecedensowego wybuchu odkryć naukowych, które zmieniły bieg historii.
W książce Kwintesencja wszystkiego Suzie Sheehy przedstawia sylwetki ludzi, którzy dzięki połączeniu geniuszu, wytrwałości i szczęścia przeprowadzili te przełomowe eksperymenty: od fizyków, którzy szybowali balonami na ogrzane powietrze w poszukiwaniu nowych cząstek, po nieoczekiwane odkrycie promieni rentgenowskich w niemieckim laboratorium. Autorka pokazuje równocześnie, w jaki sposób te eksperymenty wpłynęły na niezliczone aspekty naszego dzisiejszego życia. Radio, telewizja, chipy w naszych smartfonach, skanery MRI, sprzęt radarowy i kuchenki mikrofalowe, żeb wymienić tylko kilka: wszystko to było możliwe dzięki naszej determinacji, aby zrozumieć i kontrolować to, co widoczne dopiero pod mikroskopem.
„Po lekturze tej książki na nowo zakochałem się w fizyce. Dbałość Sheehy o szczegóły widać na każdej
stronie, a jednak w sposobie, w jaki podkreśla pasję, zapał, pomysłowość i ostatecznie czysty triumf
nauki w odkrywaniu tajemnic natury, widać niezwykłą lekkość”. Jim Al-Khalili, autor Radości nauki
Kup Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat
Poznaj innych czytelników
186 użytkowników ma tytuł Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 148
- Przeczytane 36
- Teraz czytam 2
- Posiadam 8
- 2024 3
- Popularnonaukowe 3
- E-book 2
- Fizyka 2
- Literatura faktu 2
- Popularnonaukowa 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat
Dodaj cytat




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat
"Dziś nasze rozumienie najmniejszych składników przyrody i sił, które nimi rządzą, opisuje dziedzina fizyki cząstek, jedna z najbardziej zadziwiających, zawiłych i twórczych podróży, w jakie kiedykolwiek wyruszył człowiek.”
Żyjemy w arcyciekawych czasach pod względem odkryć naukowych, jesteśmy świadkami formułowania doniosłych idei i zaskakujących obrotów spraw. Zdumiewa to, co dzieje się w naukowym ruchu cywilizacyjnym od pięciu ćwierćwieczy, fascynuje, prowadzi ku ogromnej wiedzy i wykorzystaniu w życiu codziennym. Ludzka ciekawość funkcjonowania świata, dociekliwość w wypełnianiu luk informacyjnych, nieustępliwość w dochodzeniu do faktów i poznawania prawdy, składają się na ekscytujące i przełomowe rozszyfrowywanie tajemnic fizyki. Determinacja, wyobraźnia i próby zrozumienia, jak zachowuje się Wszechświat i wszystko, co się w nim znajduje, otwierają drzwi do nowych perspektyw. Coraz lepiej rozumiemy Wszechświat jako jeden ogromny układ fizyczny, nasze miejsce i sens istnienia jako jego części. Suzie Sheehy, fizyk akceleratorowy, podkreśla, że triumf wiedzy nastąpił dzięki koncepcyjnym i teoretycznym krokom milowym, oraz dzięki fizyce doświadczalnej. Przeszliśmy od domowych instalacji, pracowni i laboratoriów, prowadzonych przez pojedynczych badaczy, do eksperymentów w ogromnych instytutach, obejmujących współpracę dziesiątek tysięcy naukowców z ponad stu krajów. Intensywnie zmieniamy bieg historii, poddajemy codzienność radykalnej przemianie wykorzystując nowe idee i technologie.
Autorka przybliża dwanaście kluczowych eksperymentów, fundamentów zrozumienia naszego świata, bytów mniejszych niż atomy, mechaniki kwantowej i rozszczepienia atomu. Rozdziały rozpoczynają się ciekawym i inspirującym cytatem, odzwierciadlającym kluczowy przekaz w podróży po odkryciach, badaniach wyłaniających się tajemnic, wyzwaniach stojących przed ludzkością, aktywnym wyczekiwaniem niezwykłych przełomów. Prezentuje przyjemny i przyjazny styl narracji, pomimo naukowego charakteru materiału, dostosowany do popularnej formy. Równoważy ogólne i szczegółowe treści. Wybija się entuzjazmem i inspiracją do dalszych dociekań. „Kwintesencja wszystkiego” poprzez źródła, uczestników, sposoby i konsekwencje, znakomicie ukazuje, jak wiele już osiągnęliśmy jako gatunek ludzki w twórczej i odkrywczej sferze, i jak wiele mamy jeszcze do zdziałania w różnorodnych kwestiach naukowych. Im więcej wiemy, tym więcej chcemy dowiedzieć się, tym usilniej dociekamy prawdy i tym bardziej wciągamy się w ten proces. Szalenie satysfakcjonującym jest to obserwować i doświadczać.
bookendorfina.pl
"Dziś nasze rozumienie najmniejszych składników przyrody i sił, które nimi rządzą, opisuje dziedzina fizyki cząstek, jedna z najbardziej zadziwiających, zawiłych i twórczych podróży, w jakie kiedykolwiek wyruszył człowiek.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻyjemy w arcyciekawych czasach pod względem odkryć naukowych, jesteśmy świadkami formułowania doniosłych idei i zaskakujących obrotów spraw. Zdumiewa...
Ta książka to solidna porcja wiedzy mająca na celu uświadomienie nam jak bardzo z pozoru nawet proste odkrycia są w skali świata czymś naprawdę wielkim, czymś co przyczyniło się niejednokrotnie do opracowania wielu aktualnie stosowanych rozwiązań ułatwiającym, a nawet ratującym życie. Te 12 eksperymentów jest momentami opisane bardzo drobiazgowo, a poziom trudności z każdym rozdziałem rośnie. Dla pasjonatów fizyki, chemii czy w ogóle nauk ścisłych będzie to tylko zachęta. Jednak to co chyba najważniejsze stoi ponad nauką. Chodzi o ukazanie człowieka wiecznie głodnego wiedzy, ciekawego, dążącego do zgłębiania tego co wokół i ciągłego zadawania pytań. Autorka podkreśla jak wiele zależy do zdrowej współpracy na wielu poziomach, bez udziału polityki. Ujęła mnie jednak jeszcze jedna rzecz - badania powinny być finansowane niezależnie od wyników, bo nigdy nie wiadomo czy jakieś na pozór błahe odkrycie nie będzie początkiem czegoś przełomowego. Zdecydowanie polecam dla wszystkich ciekawych świata.
Ta książka to solidna porcja wiedzy mająca na celu uświadomienie nam jak bardzo z pozoru nawet proste odkrycia są w skali świata czymś naprawdę wielkim, czymś co przyczyniło się niejednokrotnie do opracowania wielu aktualnie stosowanych rozwiązań ułatwiającym, a nawet ratującym życie. Te 12 eksperymentów jest momentami opisane bardzo drobiazgowo, a poziom trudności z każdym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka. Nawet dla osób nie interesujących się samą fizyką.
Niesamowite są jednak te starania naukowców, aby poznać świat dogłębnie, a także uświadomienie sobie jak dużo zależy od współpracy i ludzkiej wytrwałości i pomysłowości.
Ten aspekt wyjątkowo interesujący.
Same szczegóły dot. fizyki, za trudne dla wielu, da się ominąć :)
Ciekawa książka. Nawet dla osób nie interesujących się samą fizyką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowite są jednak te starania naukowców, aby poznać świat dogłębnie, a także uświadomienie sobie jak dużo zależy od współpracy i ludzkiej wytrwałości i pomysłowości.
Ten aspekt wyjątkowo interesujący.
Same szczegóły dot. fizyki, za trudne dla wielu, da się ominąć :)
Całkiem zręczne przeplatanie wiedzy naukowej, opisów eksperymentów i biografii naukowców. Poszczególne rozdziały stworzone na kształt ciekawych historyjek.
Najlepszy rozdział to ten o zderzaczu hadronów, autorka pracowała przy tym urządzeniu i jej osobiste doświadczenia i wrażenia były najciekawsze z całej książki.
Całkiem zręczne przeplatanie wiedzy naukowej, opisów eksperymentów i biografii naukowców. Poszczególne rozdziały stworzone na kształt ciekawych historyjek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepszy rozdział to ten o zderzaczu hadronów, autorka pracowała przy tym urządzeniu i jej osobiste doświadczenia i wrażenia były najciekawsze z całej książki.
Nikt już tak naprawdę nie rozumie dokładnie jak działa większość z rzeczy, z których korzystamy na co dzień - znamy ogólne zasady lub specjalizujemy się w konkretnych elementach, ale ciężko znać na wylot wszystko, co składa się chociażby na smartfony. Sheehy jednak dowodzi, że możemy się nieco dowiedzieć o tym jak pewne odkrycia fizyczne wpłynęły na nasz świat i urządzenia, z których wszyscy korzystamy. I to w przyjemny sposób.
Największą zaletą “Kwintesencji” jest właśnie to pójście o krok dalej niż większość przekrojowych książek popularnonaukowych z zakresu fizyki - autorka nie tylko opisuje fascynujące odkrycia i jak do nich doszło, ale daje nam też wgląd w ich implikacje i zastosowania w technologiach, które nas otaczają. Pomaga sobie to uporządkować sporą dawkę wiedzy jaką nam przekazuje w zgrabnym formacie i lepiej ją uporządkować - co nam po informacji, że istnieją gluony jeśli nie będziemy mogli sobie tej informacji odnieść do czegoś realnego. Książka Sheehy jest napisana lekko i przystępnie, chociaż nie obraziłbym się za nieco grafik i diagramów dla lepszego zobrazowania pewnych eksperymentów - niemniej jednak całość pozwala łatwo przebrnąć przez jedne z największych odkryć fizycznych naszych czasów.
“Kwintesencja” spełnia swoją podstawową rolę - dostajemy dokładnie to, co zostało obiecane, a autorce udaje się uniknąć przynudzania czy zbędnego żargonu. Jednocześnie mam wrażenie, że książki tego typu łączy pewien problem, który nie do końca leży po ich stronie a raczej czytelnika. Jeśli przeczytaliście jedną, dwie lub trzy książki tego typu to jednak każda kolejna jest poniekąd tym samym. Różnią się szczegółami, sposobem objaśniania pojęć i dostarczania wiedzy, ale są to jednak szczegóły w ogólnym rozrachunku. Tym bardziej chciałbym położyć nacisk na to, że Sheehy w bardzo elegancki sposób wyprowadza nas ze świata abstrakcyjnych konceptów i skomplikowanych eksperymentów w kierunku otaczającego nas życia. Nie zapamiętam, która książka najlepiej wytłumaczyła mi fizykę cząstek, ale zapamiętam, że to “Kwintesencja” wytłumaczyła mi jej implikacje.
Co to dużo mówić - jeśli chcecie sobie odświeżyć wiedzę z fizyki lub po prostu lubicie literaturę popularnonaukową to książka Sheehy powinna Was ucieszyć. Ja bawiłem się dobrze, a to jednak pozycja, która ma bardziej uczyć niż bawić.
https://www.facebook.com/gniazdoszeptunow
Nikt już tak naprawdę nie rozumie dokładnie jak działa większość z rzeczy, z których korzystamy na co dzień - znamy ogólne zasady lub specjalizujemy się w konkretnych elementach, ale ciężko znać na wylot wszystko, co składa się chociażby na smartfony. Sheehy jednak dowodzi, że możemy się nieco dowiedzieć o tym jak pewne odkrycia fizyczne wpłynęły na nasz świat i urządzenia,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć lektura jest dość trudna w odbiorze, szczególnie dla osób, które nie mają głębszej wiedzy z zakresu fizyki, to jednak autorka potrafi przedstawić skomplikowane zagadnienia w sposób ciekawy i przystępny. Autorka prowadzi czytelnika przez kluczowe odkrycia w świecie fizyki kwantowej, łącząc je z historiami naukowców i praktycznymi przykładami, co sprawia, że nawet najbardziej abstrakcyjne tematy stają się bardziej zrozumiałe. Polecam ją osobom, które interesują się nauką i chcą zgłębiać tajemnice świata na poziomie subatomowym, choć należy się przygotować na pewną dawkę intelektualnego wysiłku.
Choć lektura jest dość trudna w odbiorze, szczególnie dla osób, które nie mają głębszej wiedzy z zakresu fizyki, to jednak autorka potrafi przedstawić skomplikowane zagadnienia w sposób ciekawy i przystępny. Autorka prowadzi czytelnika przez kluczowe odkrycia w świecie fizyki kwantowej, łącząc je z historiami naukowców i praktycznymi przykładami, co sprawia, że nawet...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy książka o fizyce może być ciekawa dla zwykłego Kowalskiego? Czy może być zrozumiała dla laika? Dla kompletnego laika nie, ale jeśli pamiętasz podstawy fizyki chociażby ze szkoły średniej i masz w sobie ciekawość świata to "Kwintesencja wszystkiego" Suzie Sheehy jest dla Ciebie. Suzie to niesamowita kobieta - fizyczka z zawodu, której pasję do nauki, fizyki i eksperymentów można wyczuć już we wstępie do jej książki. Zapraszam do wspólnego zagłębienia się w świat kwarków, cząstek elementarnych, skomplikowanych sprzętów laboratoryjnych i mnóstwa ciekawych i fantastycznych historii ze świata Suzie Sheehy.
Na początku zastanów się czy będąc w szpitalu zastanawiałeś/aś się kiedyś ile otaczających Cię urządzeń powstało dzięki wynalazkom i doświadczeniom fizyków? Albo, że smartfony to nie tylko elektronika i czipy, ale również mechanika kwantowa? .... Dzięki lekturze "Kwintesencji wszystkiego" dowiesz się w jaki sposób fizyka doprowadziła do powstania tak wielu nowoczesnych technologii, które obecnie uważamy za oczywiste i codzienne.
Opowieść rozpocznie się w Würzburgu w Niemczech w 1895 roku, gdzie w wyjątkowo dostojnym laboratorium zapoznamy się z Wilhelmem Röntgenem. Autorka wciągnie nas w świat fizyka trzeciosobową narracją, dzięki której będziemy w stanie oczyma wyobraźni na bieżąco widzieć i robić dokładnie to co Röntgen. Rozejrzymy się po jego nietypowym laboratorium i odkryjemy z nim lampę katodową. A potem od tej lampy katodowej przejdziemy od wymalezienia promieni rentgenowskich, aż po nowoczesną elektronikę. Chwilami opowieść czyta się jak dobry kryminał, mimo że nadal czytamy o fizyce. Wciągamy się w świat doświadczeń i przeżyć realnych ludzi, którzy odkryli wielkie rzeczy. Jedni z nich udostępnili swoje wynalazki za darmo, by nauka i medycyna mogły z nich korzystać i ratować ludzi, inni eksperymentowali w celach czysto finansowych (i nie twierdzę oczywiście, że jest to coś złego).
Czytając kolejną opowieść o odkryciu promieniotwórczości można zauważyć zaskakujący fakt. Być może wielu z Was wydawało się tak jak mi, że nowe, przełomowe odkrycia były w świecie nauki witane z radością i otwartością. Okazuje się, że wcale tak nie było. To co odkrywali fizycy, mogło być sprzeczne z wiedzą chemików i przez nich publicznie odrzucane. A samo odkrycie promieniotwórczości, które finalnie połączyło ze sobą wspólną pracą badawczą ówczesnych przeciwnikow w teorii materii (chemika Soddy'ego i fizyka Rutherforda) wywołało nie mały zamęt w świecie nauki i wcale nie zostało przyjęte jako przełomowe odkrycie, a raczej coś kontrowersyjnego, co wywraca porządek nauki do góry nogami, zarówno dla chemików, jak i fizyków.
Najbardziej fascynujący był dla mnie rozdział o synchrotronach i promieniowaniu synchrotronowym. Uświadomił mi, że wiele zjawisk zostało wyjaśnionych zostało nie w małych laboratoriach przez dzielnych naukowców, ale właśnie dzięki ogromnym synchrotronom. I ogrom tych odkryć i dziedzin, które obejmują mnie zadziwił i pozytywnie przytłoczył. Rozdział ten pokazuje też, że wynalazki fizyków potrafią połączyć różne dziedziny nauk i przynieść przełomowe odkrycia w każdej dziedzinie. Synchrotrony są używane w tak wielu naukach, że aż ciężko to objąć rozumem - fizyka, biologia, radioastronomia, wirusologia, archeologia czu szeroko rozumiana medycyna to tylko nieliczne z nich. Że nie wspomnę o zastosowaniach komercyjnych i przemysłowych.
Książka była dla mnie również inspirującą podróżą jeśli chodzi o inspiracje wielkimi ludźmi oraz motywację. Oglądając filmy często widzimy laboratoria rodem z science - fiction. Ogromne przestrzenie pełne skomplikowanej aparatury. Rzeczywistość często była i zapewne nadal jest zupełnie inna. Małe pomieszczenia wyposażone w podstawowe sprzęty, niedofinansowanie i wielkie osiągnięcia dokonywane tylko dzięki wiedzy, pomysłowości i upartości naukowców. Czasami w samotności, tak jak w przypadku Millikana, który badania prowadził sam (nikt inny nie był nimi zainteresowany) na stworzonej przez siebie i ulepszanej latami aparaturze. Próbując obalić teoria Einsteina, potwierdził ją, a dzięki swojej ciężkiej pracy i uporowi otrzymał Nagrodę Nobla na zawsze zapisując się w kanonach fizyki.
Ciekawym wątkiem książki są również kobiety w nauce. Jak zapewne wiecie kiedyś kobiety nie były częstym widokiem na uczelniach i w środowisku akademickim. Miały inne zadania do wykonania, tj. zakładanie rodziny i dbanie o domowe ognisko. Już na początku książki poznajemy młoda kobietę Harriet Brooks, wywodzącą się z ubogiej, wielodzietnej rodziny. Mimo trudności udało jej się ukończyć studia wyższe, a dzięki inteligencji i cieżkiej pracy pracować z samym Rutherfordem, a potem z samą Marią Skłodowską Curie. Kiedy jej wybitni koledzy otrzymywali Nagrody Nobla za badania nad materią i promieniotwórczością, ona musiała odrzucić zaręczyny, by nadal móc nauczać na uniwersytecie (sprawdź termin "tygiel" małżeński) i mierzyć się z ostracyzmem, kiedy jako 31-latka nadal nie miała męża i rodziny. W końcu zdecydowała się założyć rodzinę, co zakończyło jej obiecującą karierę w dziedzinie fizyki. Zaskakujące i smutne dla mnie było ile kobiet zostało pominiętych w nauce, mimo swojej wiedzy, doświadczenia i wkładu w naukę. Mowa m.in. o Chowdhuri czy Lisie Meitner, które za swoją pracę nie otrzymały Nagród Nobla, a odebrali je za nie... mężczyźni. To w tej książce spotkałam się również po raz pierwszy ze stwierdzeniem "efekt Matyldy".
Serdecznie polecam książkę Kwintesencja Wszystkiego każdemu, kto ma w sobie ciekawość do fizyki i otaczającego świata. Ale także każdemu, kto chce podejrzeć środowisko naukowe od środka :)
Klub Twórczych Mam
https://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2024/06/mama-czyta-kwintesencja-wszystkiego.html
Czy książka o fizyce może być ciekawa dla zwykłego Kowalskiego? Czy może być zrozumiała dla laika? Dla kompletnego laika nie, ale jeśli pamiętasz podstawy fizyki chociażby ze szkoły średniej i masz w sobie ciekawość świata to "Kwintesencja wszystkiego" Suzie Sheehy jest dla Ciebie. Suzie to niesamowita kobieta - fizyczka z zawodu, której pasję do nauki, fizyki i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię od czasu do czasu sięgać po książki popularnonaukowe, zdobywać nowe informacje i wiedzę, jednak do tej pory z uporem maniaka wystrzegałam się tych, które byłyby mocno związane z fizyką i wszelkimi zagadnieniami z nią związanymi. Fizyka nigdy nie była moim konikiem, być może przez to, że w szkole jawiła mi się jako przedmiot trudny i nudny. Zdarzyło się jednak tak, że skuszona tytułem książki, w ogóle nie zapoznałam się z opisem i... przeczytałam książkę o różnych fizycznych eksperymentach, które miały ogromny wpływ na to, jak wygląda nasze życie teraz. Czy żałuję? Bynajmniej.
Co prawda nie była to lektura ani szybka, ani łatwa, ale bardzo pasjonująca. I odczarowała fizykę, pokazując, że to nauka szalenie ciekawa, choć niełatwa. Wydzielałam sobie czas na to, by zgłębiać kolejne prezentowane przez autorkę zagadnienia i eksperymenty, które podzieliła na kilkanaście rozdziałów. Jeden, maksymalnie dwa rozdziały jako wieczorna czy popołudniowa lektura była idealnym rozwiązaniem, by nie poczuć znużenia czytanym materiałem i móc ogarnąć oraz przetrawić rozmiar odkryć, jakie od XIX wieku działy się w fizycznym środowisku.
Nie spodziewałam się, że tego typu książka może się tak dobrze czytać. Jak się okazuje może, a to tylko dlatego, że Suzie Sheehy ma niebywały talent do opowiadania o różnych zawiłych zagadnieniach i eksperymentach w prosty i przystępny sposób. I to bardzo duży talent. Chłonęłam każde jej słowo. Właściwie lektura Kwintesencji wszystkiego była w pewnym sensie świetną zabawą. Gawędziarskie zdolności autorki sprawiały, że mimo iż niektóre rzeczy wydawały się początkowe trudne w zrozumieniu, z czasem stawały się bardziej do ogarnięcia umysłem.
Suzie Sheehy pokazała w swojej publikacji, że fizyka to nauka, która ciągle się rozwija i ma jeszcze wiele do zaoferowania zarówno naukowcom, którzy poświęcają jej swoje życie, badając kolejne zagadnienia lub odkrywając coś przypadkiem, jak i nam zwykłym ludziom, którzy często nieświadomie korzystamy z osiągnięć i odkryć fizyków. Kwintesencja wszystkiego jest więc lekturą ciekawą, uświadamiająca nam, że nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy teraz, gdyby nie fizycy i naukowcy, których nazwiska na kartach tej książki przywołała autorka, jak chociażby Wilhelm Röntgen, Maria Skłodowska-Curie, Robert Watson-Watt i wiele, wiele innych (naprawdę wiele).
Niezależnie od tego, czy jesteście fanami fizyki, czy nie, warto sięgnąć po ten tytuł. Nie zawiedziecie się! Polecam!
Lubię od czasu do czasu sięgać po książki popularnonaukowe, zdobywać nowe informacje i wiedzę, jednak do tej pory z uporem maniaka wystrzegałam się tych, które byłyby mocno związane z fizyką i wszelkimi zagadnieniami z nią związanymi. Fizyka nigdy nie była moim konikiem, być może przez to, że w szkole jawiła mi się jako przedmiot trudny i nudny. Zdarzyło się jednak tak, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"KWINTESENCJA WSZYSTKIEGO dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat" Shuzie Sheehy, to książka wyjątkowo miła - a słowo "miła" może nie do końca pasować niektórym do fizyki... a jednak pasuje doskonale! Moc tej pozycji polega na sposobie, w jaki została napisana, bo intuicja podpowiada, że autorka skupi się na tytułowych dwunastu eksperymentach, a tymczasem ona skupia się na ludziach, którzy ich dokonali i własnie za pośrednictwem ich historii omawia poszczególne eksperymenty.
Jest w tej książce coś wzruszającego i ja myślę, że chodzi i zawarte w niej człowieczeństwo. To, jak człowiek potrafiący się zachwycić światem stara się także ten świat zrozumieć. Droga do każdego odkrycia jest zawsze trudna i trzeba przejść często prawdziwe batalie z innymi, może trochę sceptycznymi względem naszych pomysłów - ludźmi... ale okazuje się, że zawsze warto. nawet gdy się potkniemy, gdy okaże się, że nasza droga była ślepą uliczką - to przynajmniej nikt nie może powiedzieć, że nie próbowaliśmy zmienić świata na lepsze.
Fizyka zawsze mnie fascynowała i chętnie sięgam po każdą nowość w tej dziedzinie, ale często też się rozczarowuję. Okazuje się bowiem, że pozycje z tego gatunku, podejmujące te tematy szybko potrafią się przeterminować - KWINTESENCJA WSZYSTKIEGO ma tę moc, że nie przeterminuje się, bo opowiada o eksperymentatorach, o ludziach nauki, którzy nie poddali się. Bardzo fajna książka, mądrze napisana i przede wszystkim - inspirująca!
Nadmienię, że jest świetnie wydana! Okładka piękna, twarda, papier dobrej jakości, bielutki (co uniemożliwia czytanie na słońcu, ale wygląda ładnie). Każdemu lubiącemu te tematy polecam - raczej się nie zawiedziecie.
wpadł mi pomysł do głowy
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
"KWINTESENCJA WSZYSTKIEGO dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat" Shuzie Sheehy, to książka wyjątkowo miła - a słowo "miła" może nie do końca pasować niektórym do fizyki... a jednak pasuje doskonale! Moc tej pozycji polega na sposobie, w jaki została napisana, bo intuicja podpowiada, że autorka skupi się na tytułowych dwunastu eksperymentach, a tymczasem ona...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHumanista postanowił się doszkolić. Jestem od zawsze zdeklarowanym antagonistom przedmiotów ścisłych od szkoły średniej, skończyłem liceum w klasie humanistycznej z łaciną, studia historyczne, praca w dziennikarstwie, całą księgowość mojej firmy oddałem specjalistom... No i sięgnąłem do "Kwintesencji wszystkiego" autorstwa Suzanne Lyn Sheehy australijskiej fizyczki akceleratorowej, która prowadzi grupy badawcze na uniwersytetach w Oksfordzie i Melbourne, gdzie opracowuje nowe akceleratory cząstek do zastosowań w medycynie. Uff...
No i ja humanista ruszyłem za bary z fizyką. Odkrywałem różne tajemnice od budowy atomu, jego rozszczepiania do przypadku, który doprowadził do wynalezienia sieci WWW. Nie będę ukrywał, że było to dla mnie łatwe mocowanie, i że jest to książka do przeczytania w jeden wieczór. Nie. Co mi dała ta książka? Wiedzę na temat wielu rzeczy, o których nie miałem zielonego ani bladego pojęcia. Świadomość, że o wielu odkryciach może zadecydować przypadek, taki zupełnie niespodziewany. To także książka o poznawaniu, o chęci zwyciężania tego, co jeszcze nie zostało odkryte i co najważniejsze w zdecydowanej większość przypadków w imię nauki, sławy, ale nie mamony.
Mimo że autorka serfuje po wielu trudnych do ogarnięcia problemach, pisze, by być zrozumianą, by nie mówić ex cathedra i zniechęcić czy zmęczyć czytelnika, ona go wręcz stara się namówić do tego, by pokochał fizykę. Jest to znakomita lektura, którą powinni podsyłać rodzice, nauczyciele fizyki dzieciom, młodzieży, która wykazuje chęć i pasję do nauk ścisłych. To powinna być lektura szkolna dla zakręconych na punkcie fizyki. Jim Al-Khalii, autor "Radości nauki" na blurbie pisze: "po lekturze tej książki na nowo zakochałem się w fizyce". No, ja tego o sobie nie powiem, ale bez wątpienia zostałem oświecony w wielu kwestiach, które, jakby nigdy nie zaprzątał y mojego umysłu. I jeszcze jeden bardzo ważny aspekt, o którym mówi Suzie Sheehy, podęła się trudu pokazania ludzi, którzy dochodzili do odkryć, bo to przecież oni za nimi stali. Do tej pory liczyły się badania, eksperymenty, nauka...
Humanista postanowił się doszkolić. Jestem od zawsze zdeklarowanym antagonistom przedmiotów ścisłych od szkoły średniej, skończyłem liceum w klasie humanistycznej z łaciną, studia historyczne, praca w dziennikarstwie, całą księgowość mojej firmy oddałem specjalistom... No i sięgnąłem do "Kwintesencji wszystkiego" autorstwa Suzanne Lyn Sheehy australijskiej fizyczki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to