Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat

- Kategoria:
- nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
- Format:
- papier
- Seria:
- #nauka
- Tytuł oryginału:
- An Immense World: How Animal Senses Reveal the Hidden Realms Around Us
- Data wydania:
- 2024-04-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-15
- Data 1. wydania:
- 2022-01-01
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788323353256
- Tłumacz:
- Magdalena Rabsztyn-Anioł
Przewodnik po nieznanych światach zwierzęcych zmysłów.
Widoki i faktury, dźwięki i wibracje, zapachy i smaki, pola elektryczne i magnetyczne... Każda istota na Ziemi, także człowiek, odbiera jedynie niewielki wycinek rzeczywistości i pozostaje zamknięta w swojej własnej bańce sensorycznej.
Ed Yong, dziennikarz naukowy i laureat Nagrody Pulitzera, zachęca do przekroczenia granic naszych zmysłów. Analizując niezwykłe zdolności zwierząt, odsłania to, co niedostępne ludzkiemu doświadczeniu. Dowiadujemy się, z jakiego powodu ciemniki czarne, niewielkie chrząszcze, lecą w stronę pożaru, a pysk krokodyla jest równie czuły jak opuszki palców ludzi. Odkrywamy, co pszczoły widzą w kwiatach, jak intensywne pasma zapachów wyczuwają psy na ulicy oraz dlaczego niektórzy ludzie są tetrachromatami i dostrzegają więcej odcieni kolorystycznych niż inni.
Niezwykłe zmysły to zachwycająca sensualna podróż pełna historii o zaskakujących odkryciach naukowców i wielu jeszcze nierozwiązanych tajemnicach. Wszystko po to, byśmy zrozumieli percepcję inną niż ludzka.
Czy wiesz, że:
* niektóre owady odczuwają smak za pomocą skrzydeł?
* do badania otoczenia przegrzebki posługują się dziesiątkami oczu rozmieszczonymi wzdłuż wewnętrznych krawędzi muszli?
* rozmieszczone na piórach ultrafioletowe wzory, których człowiek nie jest w stanie zobaczyć, ma ponad dziewięćdziesiąt procent ptaków śpiewających?
* płetwale zwyczajne wydają niezwykle niskie dźwięki, które można usłyszeć po drugiej stronie oceanu?
Kup Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat
„Ziemia obfituje w widoki i faktury, dźwięki i wibracje, zapachy i smaki, pola elektryczne i magnetyczne. Ale każde zwierzę może wykorzystywać tylko niewielki ułamek pełni rzeczywistości.” Ogromne wrażenie wywarła na mnie poprzednia publikacja Eda Yonga zatytułowana „Mikrobiom”. Czytałam z ogromnym zainteresowaniem, niesamowicie wciągnęła, dała wartościową pożywkę dla mózgu, bogatą i w dużym stopniu zaskakującą wiedzę o organizmach, które przenikają cały świat ludzi, zwierząt i roślin, ziemię, wodę i powietrze, a bez których życie nie byłoby możliwe. Podobnie rewelacyjnie poznawałam „Niezwykłe zmysły”. Liczył się nie tylko ogrom informacji, ale również szalenie przystępny i przyjazny styl narracji. Widać było, że autor mocno przyłożył się do zgromadzenia ciekawego materiału, o czym świadczy zasobna bibliografia, lecz także fascynujące uszczegółowienia w tekście, obejmujące też wyniki rozmów z naukowcami. Yong ze swobodą transformował specjalistyczny żargon w coś, co entuzjastycznie pochłaniałam i na długo zapamiętam. Przygoda po świecie zmysłów niesamowicie wciągała, podpowiadała jak wygląda świat z perspektywy różnych gatunków dzielących nawet tę samą przestrzeń fizyczną, uruchamiała wyobraźnię, aby uświadomić znaczenie zebranych informacji i niezliczone różnice w odbieraniu bodźców z otoczenia. Poziom danych zbierany przez wiele zwierząt nie jesteśmy w stanie pojąć nawet wykorzystując intuicję. Każdy rozdział to mega paka niesamowitej wiedzy, podprowadzeń pod możliwości odkrywania nowych tajemnic świata przyrody. Mnóstwo trafnie dobranych przykładów, atrakcyjnych ciekawostek, frapujących zapytań. Książkę mogłam czytać rozdział po rozdziale lub zdać się na wyszukiwanie najbardziej w danym momencie interesującej mnie tematyki, w czym zdecydowanie pomagał indeks. Kolorowe zdjęcia wzbogacały tekst. Odpowiadało mi, że przypisy okazały się wartościowe od strony wiedzy i nie brakowało nutki humorystycznej. Doceniłam udane tłumaczenie, gdyż sporym wyzwaniem było zachowanie unikatowego stylu autora, właściwego światła poruszanych zagadnień, kluczowych przesłań i ekscytujących impulsów do refleksji. bookendorfina.pl
Oceny książki Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat
Poznaj innych czytelników
338 użytkowników ma tytuł Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 301
- Przeczytane 35
- Teraz czytam 2
- Posiadam 16
- Zwierzęta 4
- Chcę w prezencie 4
- Popularnonaukowe 3
- 2025 2
- 2024 2
- Do kupienia 2













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat
Inspirująca podróż po światach, które na co dzień są nam niedostępne. Autor wykonał fantastyczną pracę, docierając do dziesiątek naukowców, którzy badają najróżniejsze zwierzęta – od owadów po walenie. I gdyby to była po prostu kolejna, dobra książka popularnonaukowa, to na tym recenzję można by w sumie zamknąć.
Ale dzieło Yonga to coś znacznie więcej. Książka przepełniona jest wrażliwością, miłością, pasją, radością życia. Każde stworzenie traktowane jest z szacunkiem, każde odkrycie z zachwytem, każdemu badaczowi oddany jest hołd za jego pracę – najczęściej niezrozumianą i niedocenianą.
Yong stara się przyjąć perspektywę zwierzęcia, o którym akurat pisze, wychodząc poza wąski kadr antropocentryzmu. Robi to z rozmachem ale i z pokorą – świadom, że zmiennokształtni istnieją tylko w baśniach i żaden człowiek nigdy nie dowie się, jak to jest być psem, nietoperzem czy węgorzem.
Jednocześnie przez cały tekst przewija się wątek odpowiedzialności. Najwyższy czas porzucić mistyczny nakaz czynienia sobie ziemi poddaną – niezależnie od tego, czy wynika on z przesłanek religijnych, z uwielbienia dla technologii, z wygodnictwa czy po prostu z ignorancji. Mamy to tej planety takie samo prawo, jak wszystkie inne zamieszkujące ją istoty. Równowaga ekologiczna jest krucha i właśnie trwa szóste wymieranie. Aby je powstrzymać, potrzeba skoordynowanych wysiłków wszystkich państw, współpracy nigdy dotąd w dziejach niezaistniałej. Szanse są marne ale stawką jest przetrwanie – nie Ziemi, tylko zamieszkujących ją gatunków, z homo sapiens włącznie.
Inspirująca podróż po światach, które na co dzień są nam niedostępne. Autor wykonał fantastyczną pracę, docierając do dziesiątek naukowców, którzy badają najróżniejsze zwierzęta – od owadów po walenie. I gdyby to była po prostu kolejna, dobra książka popularnonaukowa, to na tym recenzję można by w sumie zamknąć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle dzieło Yonga to coś znacznie więcej. Książka przepełniona...
Ciekawe to jest bardzo, ale mam wrażenie, że mój mózg nie był w stanie tego w pełni przyjąć w tej formie. Podejrzewam, że gdybym słuchała tego w audio, to wszystkie fakty i ciekawostki jakoś by mi łagodniej wpłynęły i wypłynęły z głowy, natomiast czytając to fizycznie, na papierze, pod koniec miałam wrażenie, ze moja powierzchnia do składowania informacji w mózgu już się wyczerpała i trochę się męczyłam. Już teraz pamiętam jakieś pojedyncze urywki z pierwszych rozdziałów, ale nie mają pojęcia których, z dziesiątek opisywanych przez autora, gatunków zwierząt i ich zmysłów one dotyczyły. Nigdy nie byłam też osobą, której przyjemność sprawiały programy o zwierzątkach z narracją Pani Czubówny, więc może ja po prostu lubię zwierzęta, a nie muszę ich tak dogłębnie rozumieć. (Zwłaszcza, że główna myśl tej książki jest taka, że wiele ze zwierzęcych zmysłów możemy przebadać, ale nie jesteśmy w stanie ich zrozumieć ani wyobrazić sobie jak to jest je posiadać i wchodzić w interakcję ze światem tak jak opisane gatunki.)
Natomiast doceniam ogrom pracy włożonej w tę książkę i cieszę się, że dowiedziałam się o wielu fascynujących zwierzętach, o których nie miałam pojęcia oraz, że wreszcie skumałam w jakich kolorach swoje zabawki widział mój pies.
Ciekawe to jest bardzo, ale mam wrażenie, że mój mózg nie był w stanie tego w pełni przyjąć w tej formie. Podejrzewam, że gdybym słuchała tego w audio, to wszystkie fakty i ciekawostki jakoś by mi łagodniej wpłynęły i wypłynęły z głowy, natomiast czytając to fizycznie, na papierze, pod koniec miałam wrażenie, ze moja powierzchnia do składowania informacji w mózgu już się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBaardzo ciekawa. Dużo informacji ze świata zwierząt o których nigdy nie słyszeliśmy. Wyjaśnienie pojęć magnetorecepcji, echolokacji i wielu innych. Bardzo kompleksowa pozycja.
Autor włożył w nią bardzo dużo pracy co widać od pierwszych stron.
Baardzo ciekawa. Dużo informacji ze świata zwierząt o których nigdy nie słyszeliśmy. Wyjaśnienie pojęć magnetorecepcji, echolokacji i wielu innych. Bardzo kompleksowa pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor włożył w nią bardzo dużo pracy co widać od pierwszych stron.
Książka omawia np. echolokację u nietoperzy, zdolności magnetorecepcji u ptaków, zdolności węchowe psów, czy zdolność widzenia ultrafioletowego u niektórych owadów. A także trudne do uzmysłowienia sobie zmysły wykrywania prądów elektrycznych u ryb, czy rozchodzenia się fal. Odpowiada też na wszystkie te pytania które są podane w opisie tytułu, no i co oczywiste jakie te zmysły mają znaczenie w przetrwaniu różnych gatunków. Jest to obszerna i wnikliwa i świetnie poprowadzona pozycja.
Książka omawia np. echolokację u nietoperzy, zdolności magnetorecepcji u ptaków, zdolności węchowe psów, czy zdolność widzenia ultrafioletowego u niektórych owadów. A także trudne do uzmysłowienia sobie zmysły wykrywania prądów elektrycznych u ryb, czy rozchodzenia się fal. Odpowiada też na wszystkie te pytania które są podane w opisie tytułu, no i co oczywiste jakie te...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka do której się powraca, tyle zawiera w sobie informacji. Którą można przyswoić i korzystać z niej - w mieście, na wsi, w lesie, gdziekolwiek.
Oczywiście NIE WYJAŚNIA, jak zwierzęta odbierają świat, najczęściej poznajemy mechanizmy działania różnych zmysłów, czasem (słowo kluczowe) dostajemy wyjaśnienie dlaczego (z dużym prawdopodobieństwem),bardzo rzadko wyjaśnienie jest pełne i pewne.
Mnóstwo przykładów i przypisów - dobrze jest je czytać, bo uzupełniają, komentują i niejednokrotnie bawią.
Warta każdej minuty ciężkiego przedzierania się przez gąszcz faktów i przypuszczeń.
Książka do której się powraca, tyle zawiera w sobie informacji. Którą można przyswoić i korzystać z niej - w mieście, na wsi, w lesie, gdziekolwiek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście NIE WYJAŚNIA, jak zwierzęta odbierają świat, najczęściej poznajemy mechanizmy działania różnych zmysłów, czasem (słowo kluczowe) dostajemy wyjaśnienie dlaczego (z dużym prawdopodobieństwem),bardzo rzadko wyjaśnienie...
Nie wiemy, jak to jest być drugim człowiekiem, a co dopiero innym zwierzęciem. Warto jednak próbować to pojąć, a nauka nieustannie dostarcza nam wiedzy na temat zmysłów należących do innych gatunków niż nasz. Ed Yong w swej rewelacyjnej książce prowadzi nas przez zwierzęce węch, wzrok, słuch, dotyk, smak, elektrorecepcję czy magnetorecepcję i pomaga zrozumieć, jak świat może wyglądać z perspektywy psa, delfina, pszczoły, ptaka i dziesiątek innych organizmów, które przewijają się przez wszystkie rozdziały.
Autor przywiązuje ogromną dbałość do źródeł, na które się powołuje. W książce znajduje się mnóstwo cytatów z rozmów, jakie przeprowadził z badaczami z różnych krajów świata, a na samym końcu zamieszczono dodatkowo potężną bibliografię.
Warto zwrócić uwagę w trakcie lektury na przypisy, bo rozwijają i uzupełniają właściwą treść. W książce znalazły się też dwie wkładki z kolorowymi zdjęciami, opisującymi część ze wspomnianych w tekście zwierząt i ich zmysłów.
Kolejna znakomita książka Eda Yonga (polecam również jego rewelacyjny „Mikrobiom”).
Nie wiemy, jak to jest być drugim człowiekiem, a co dopiero innym zwierzęciem. Warto jednak próbować to pojąć, a nauka nieustannie dostarcza nam wiedzy na temat zmysłów należących do innych gatunków niż nasz. Ed Yong w swej rewelacyjnej książce prowadzi nas przez zwierzęce węch, wzrok, słuch, dotyk, smak, elektrorecepcję czy magnetorecepcję i pomaga zrozumieć, jak świat...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo tu dużo pisać... jest po prostu świetna! Takie popularnonaukowe lubię. :)
Do poprzedniej książki autora miałam dwa zastrzeżenia:
- brak zdjęć/ilustracji
- przypisy na końcu książki.
Tutaj zostały poprawione, są obrazki/zdjęcia i przypisy na dole.
Co tu dużo pisać... jest po prostu świetna! Takie popularnonaukowe lubię. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo poprzedniej książki autora miałam dwa zastrzeżenia:
- brak zdjęć/ilustracji
- przypisy na końcu książki.
Tutaj zostały poprawione, są obrazki/zdjęcia i przypisy na dole.
„Ziemia obfituje w widoki i faktury, dźwięki i wibracje, zapachy i smaki, pola elektryczne i magnetyczne. Ale każde zwierzę może wykorzystywać tylko niewielki ułamek pełni rzeczywistości.”
Ogromne wrażenie wywarła na mnie poprzednia publikacja Eda Yonga zatytułowana „Mikrobiom”. Czytałam z ogromnym zainteresowaniem, niesamowicie wciągnęła, dała wartościową pożywkę dla mózgu, bogatą i w dużym stopniu zaskakującą wiedzę o organizmach, które przenikają cały świat ludzi, zwierząt i roślin, ziemię, wodę i powietrze, a bez których życie nie byłoby możliwe. Podobnie rewelacyjnie poznawałam „Niezwykłe zmysły”. Liczył się nie tylko ogrom informacji, ale również szalenie przystępny i przyjazny styl narracji. Widać było, że autor mocno przyłożył się do zgromadzenia ciekawego materiału, o czym świadczy zasobna bibliografia, lecz także fascynujące uszczegółowienia w tekście, obejmujące też wyniki rozmów z naukowcami. Yong ze swobodą transformował specjalistyczny żargon w coś, co entuzjastycznie pochłaniałam i na długo zapamiętam.
Przygoda po świecie zmysłów niesamowicie wciągała, podpowiadała jak wygląda świat z perspektywy różnych gatunków dzielących nawet tę samą przestrzeń fizyczną, uruchamiała wyobraźnię, aby uświadomić znaczenie zebranych informacji i niezliczone różnice w odbieraniu bodźców z otoczenia. Poziom danych zbierany przez wiele zwierząt nie jesteśmy w stanie pojąć nawet wykorzystując intuicję. Każdy rozdział to mega paka niesamowitej wiedzy, podprowadzeń pod możliwości odkrywania nowych tajemnic świata przyrody. Mnóstwo trafnie dobranych przykładów, atrakcyjnych ciekawostek, frapujących zapytań. Książkę mogłam czytać rozdział po rozdziale lub zdać się na wyszukiwanie najbardziej w danym momencie interesującej mnie tematyki, w czym zdecydowanie pomagał indeks. Kolorowe zdjęcia wzbogacały tekst. Odpowiadało mi, że przypisy okazały się wartościowe od strony wiedzy i nie brakowało nutki humorystycznej. Doceniłam udane tłumaczenie, gdyż sporym wyzwaniem było zachowanie unikatowego stylu autora, właściwego światła poruszanych zagadnień, kluczowych przesłań i ekscytujących impulsów do refleksji.
bookendorfina.pl
„Ziemia obfituje w widoki i faktury, dźwięki i wibracje, zapachy i smaki, pola elektryczne i magnetyczne. Ale każde zwierzę może wykorzystywać tylko niewielki ułamek pełni rzeczywistości.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromne wrażenie wywarła na mnie poprzednia publikacja Eda Yonga zatytułowana „Mikrobiom”. Czytałam z ogromnym zainteresowaniem, niesamowicie wciągnęła, dała wartościową pożywkę dla...
Ciekawa, mądra książka. Będę do niej wracać. Autor, Ed Yong, opowiada, jakich zmysłów używają zwierzęta, próbuje wejść do ich Umwelten. Słowo to nie ma polskiego odpowiednika, a oznacza mniej więcej tyle, co „część otoczenia, którą zwierzę odczuwa i której doświadcza – jego percepcyjny świat” (s. 14). Każdy gatunek (człowiek oczywiście też) ma inne Umwelten i każdy wychwytuje tylko niewielki ułamek pełni rzeczywistości, niektórych rzeczy nie jest w stanie dostrzec, bo po prostu brakuje mu do tego odpowiednich zmysłów.
W książce pojawia się mnóstwo ciekawostek o zaskakujących umiejętnościach i cechach różnych przedstawicielu fauny; w niektóre aż trudno uwierzyć. Najbardziej jednak zdumiała mnie informacja, że istnieją ludzie używający echolokacji. Oczywiście ta zdolność nie rozwinęła się u nich tak mocno jak u nietoperzy czy delfinów, ale jednak jest. Niejaki Daniel Kish nie widzi, a mimo to porusza się bardzo sprawnie. Chodzi na samotne dalekie wędrówki, jeździ rowerem. Jak to robi? Właśnie dzięki echolokacji. Lokalizuje (bez dotykania!) domy, krzaki, samochody. Umie nawet wyczuwać obiekty znajdujące się za jego plecami. Być może więcej niewidomych posiadłoby tę sztukę, gdyby od małego pozwolono im na swobodny rozwój. Tymczasem jeśli niewidzący malec próbuje klikać językiem i nasłuchiwać odbitych ech, rodzice najczęściej zwalczają te „dziwactwa”. I w ten sposób dziecko traci szansę na rozwinięcie umiejętności, która ułatwiłaby mu życie.
À propos niepełnosprawności, autor wspomina, że ludzie zazwyczaj potrafią sobie radzić bez wzroku, węchu czy słuchu, nie umieją natomiast zrekompensować utraty czucia głębokiego. „W 1971 roku dziewiętnastoletni rzeźnik Ian Waterman złapał infekcję, a ta wywołała atak immunologiczny, który pozbawił do propriocepcji. Bez informacji zwrotnej z kończyn nie mógł już koordynować ruchów. Nie był sparaliżowany, ale nie mógł stać ani chodzić. Kiedy nie widział swego ciała, nie wiedział, gdzie jest” (s. 376).
Zwierzęta nigdy nie używają tylko jednego zmysłu. Na przykład u psów dominuje węch, ale ważny jest też słuch. Rekiny w pierwszej kolejności posługują się węchem, a zbliżywszy się do ofiary, zaczynają coraz mocniej korzystać ze wzroku i zmysłu elektrycznego.
Jak na tle zwierząt wypadamy my, ludzie? Nie wyczuwamy pól elektrycznych, tak jak to robią rekiny, nie widzimy promieniowania podczerwonego, tak jak je widzi grzechotnik, ani światła ultrafioletowego, które widzą ptaki i pszczoły, nie słyszymy ultradźwięków (choć może to i dobrze, słysząc je, bardzo byśmy cierpieli, gdyż zwierzęta tworzą straszny zgiełk). Ale z drugiej strony mamy dość ostry wzrok, potrafimy rozróżniać szczegóły. Poza tym jesteśmy jedynymi istotami, które starają się poznać to, co wyczuwają inne gatunki i – jak zaznacza autor – być może jedynymi, którym może na tym zależeć. Choć to poznawanie sprawia problemy, bo „Granice ludzkiego Umwelt często sprawiają, że Umwelten innych są dla nas nieprzejrzyste” (s. 21).
Książka jest gruba, dużo w niej informacji. Autor po kolei omawia działanie różnych zmysłów, przytacza wiele ciekawostek, rozważa, jak można by pomóc zwierzętom. Są tu oczywiście wzmianki o katastrofie klimatycznej, o niszczeniu środowisk, o zagrożeniach, jakie dla zwierząt stanowią hałas czy światło, o naukowcach, którzy okaleczają wybrane gatunki, na przykład odcinają ośmiornicom ramiona, by obserwować ich reakcję na ból. Ale są też przykłady badaczy zdolnych do poświęceń. Jedna z rozmówczyń autora, hodująca komary, karmi je własną krwią.
Ed Yong pisze z pasją, uświadamiając czytelnikom, że zwierzęta nadal skrywają wiele tajemnic, a w przyrodzie występuje mnóstwo niezwykłych zjawisk. I wcale nie trzeba daleko wyruszać, by je obserwować. „Cuda istnieją w przydomowym ogrodzie, gdzie pszczoły mierzą pola elektryczne kwiatów, skoczki przesyłają wibracyjne melodie przez łodygi roślin, a ptaki dostrzegają ukryte palety czurpur i ziurpur. (...) Dzika przyroda nie jest odległa. Jesteśmy w niej nieustannie zanurzeni” (s. 406).
I jeszcze dwa cytaty:
„Nie można sobie po prostu wyobrazić, jak działałby ludzki umysł w ciele nietoperza czy ośmiornicy, ponieważ by nie działał” (s. 385).
„Filozofowie od dawna litowali się nad złotą rybką w małym kulistym akwarium, nieświadomą tego, co znajduje się poza zbiornikiem, ale nasze zmysły również tworzą wokół nas akwarium – takie, poza które zazwyczaj nie udaje nam się wyjść” (s. 24).
https://koczowniczkablog.blogspot.com/2024/06/niezwyke-zmysy-jak-zwierzeta-odbieraja.html
Ciekawa, mądra książka. Będę do niej wracać. Autor, Ed Yong, opowiada, jakich zmysłów używają zwierzęta, próbuje wejść do ich Umwelten. Słowo to nie ma polskiego odpowiednika, a oznacza mniej więcej tyle, co „część otoczenia, którą zwierzę odczuwa i której doświadcza – jego percepcyjny świat” (s. 14). Każdy gatunek (człowiek oczywiście też) ma inne Umwelten i każdy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🦇Opowiadać Wam o tego typu książkach to dla mnie prawdziwa przyjemność.
🦋„Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat” to fantastyczna pozycja popularnonaukowa, w której autor nie stara się ukazać wyższości zmysłów wybranych gatunków nad innymi, ale w fascynujący sposób pisze o pięknie bioróżnorodności.
🪲Wydawało mi się, że wiem dużo o przyrodzie. Guzik prawda. Moje mgliste pojęcie o zwierzęcych zmysłach zweryfikował Ed Yong, który z każdym kolejnym rozdziałem pokazywał, że nawet świat nauki poznał i zrozumiał jedynie czubek góry lodowej zwierzęcych zdolności.
🐊Momentami czułam delikatne przytłoczenie ilością informacji, ponieważ autor dokładnie zagłębiał się w tematy (tak było np. w rozdziale na temat wzroku, gdzie nieco dłużyły mi się wątki bardziej „techniczne”, związane z parametrami ostrości widzenia itp). Całość jednak okazała się rewelacyjna, fantastycznie dopracowana i na takim poziomie, jaki lubię najbardziej - lekko, ciekawostkowo, ale merytorycznie.
🐋Jeżeli czytacie dużo przyrodniczej literatury faktu, to ta książka nie wniesie dużo do Waszej wiedzy ogólnej. Myślę, że na pewno doskonale już wiecie, że walenie posługują się infradźwiękami, nietoperze korzystają z echolokacji, słonie „słuchają” stopami, ośmiornice niezależnie sterują każdym z ramion, a niektóre owady wyczuwają smak odnóżami. Efekt „WOW” osiągnięcie jednak dzięki temu wzgryzaniu się w poszczególne zagadnienia, bo to właśnie ta szczegółowość i różnorodność w świecie zwierząt jest najciekawsza!
🦑Gorąco polecam Wam ten tytuł! To solidna książkowa cegła fascynującej, przyrodniczej wiedzy - liczy 540 stron z czego ponad 90 to przypisy i bibliografia! Są też liczne kolorowe zdjęcia z ciekawymi opisami.
Moja ocena: 8,5/10 ⭐️
🪼PS. Znacie poprzednią książkę tego autora - „Mikrobiom”? U mnie cały czas czeka n półce, ale chyba zabiorę się za nią szybciej niż planowałam 😁
🦇Opowiadać Wam o tego typu książkach to dla mnie prawdziwa przyjemność.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🦋„Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat” to fantastyczna pozycja popularnonaukowa, w której autor nie stara się ukazać wyższości zmysłów wybranych gatunków nad innymi, ale w fascynujący sposób pisze o pięknie bioróżnorodności.
🪲Wydawało mi się, że wiem dużo o przyrodzie. Guzik prawda. Moje...