Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat

Okładka książki Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat autora Ed Yong, 9788323353256
Okładka książki Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat
Ed Yong Wydawnictwo: Bo.wiem Seria: #nauka nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
#nauka
Tytuł oryginału:
An Immense World: How Animal Senses Reveal the Hidden Realms Around Us
Data wydania:
2024-04-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-15
Data 1. wydania:
2022-01-01
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323353256
Tłumacz:
Magdalena Rabsztyn-Anioł
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat



książek na półce przeczytane 4027 napisanych opinii 3063

Oceny książki Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat

Średnia ocen
8,0 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat

avatar
90
88

Na półkach: ,

Inspirująca podróż po światach, które na co dzień są nam niedostępne. Autor wykonał fantastyczną pracę, docierając do dziesiątek naukowców, którzy badają najróżniejsze zwierzęta – od owadów po walenie. I gdyby to była po prostu kolejna, dobra książka popularnonaukowa, to na tym recenzję można by w sumie zamknąć.

Ale dzieło Yonga to coś znacznie więcej. Książka przepełniona jest wrażliwością, miłością, pasją, radością życia. Każde stworzenie traktowane jest z szacunkiem, każde odkrycie z zachwytem, każdemu badaczowi oddany jest hołd za jego pracę – najczęściej niezrozumianą i niedocenianą.

Yong stara się przyjąć perspektywę zwierzęcia, o którym akurat pisze, wychodząc poza wąski kadr antropocentryzmu. Robi to z rozmachem ale i z pokorą – świadom, że zmiennokształtni istnieją tylko w baśniach i żaden człowiek nigdy nie dowie się, jak to jest być psem, nietoperzem czy węgorzem.

Jednocześnie przez cały tekst przewija się wątek odpowiedzialności. Najwyższy czas porzucić mistyczny nakaz czynienia sobie ziemi poddaną – niezależnie od tego, czy wynika on z przesłanek religijnych, z uwielbienia dla technologii, z wygodnictwa czy po prostu z ignorancji. Mamy to tej planety takie samo prawo, jak wszystkie inne zamieszkujące ją istoty. Równowaga ekologiczna jest krucha i właśnie trwa szóste wymieranie. Aby je powstrzymać, potrzeba skoordynowanych wysiłków wszystkich państw, współpracy nigdy dotąd w dziejach niezaistniałej. Szanse są marne ale stawką jest przetrwanie – nie Ziemi, tylko zamieszkujących ją gatunków, z homo sapiens włącznie.

Inspirująca podróż po światach, które na co dzień są nam niedostępne. Autor wykonał fantastyczną pracę, docierając do dziesiątek naukowców, którzy badają najróżniejsze zwierzęta – od owadów po walenie. I gdyby to była po prostu kolejna, dobra książka popularnonaukowa, to na tym recenzję można by w sumie zamknąć.

Ale dzieło Yonga to coś znacznie więcej. Książka przepełniona...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
270
263

Na półkach:

Ciekawe to jest bardzo, ale mam wrażenie, że mój mózg nie był w stanie tego w pełni przyjąć w tej formie. Podejrzewam, że gdybym słuchała tego w audio, to wszystkie fakty i ciekawostki jakoś by mi łagodniej wpłynęły i wypłynęły z głowy, natomiast czytając to fizycznie, na papierze, pod koniec miałam wrażenie, ze moja powierzchnia do składowania informacji w mózgu już się wyczerpała i trochę się męczyłam. Już teraz pamiętam jakieś pojedyncze urywki z pierwszych rozdziałów, ale nie mają pojęcia których, z dziesiątek opisywanych przez autora, gatunków zwierząt i ich zmysłów one dotyczyły. Nigdy nie byłam też osobą, której przyjemność sprawiały programy o zwierzątkach z narracją Pani Czubówny, więc może ja po prostu lubię zwierzęta, a nie muszę ich tak dogłębnie rozumieć. (Zwłaszcza, że główna myśl tej książki jest taka, że wiele ze zwierzęcych zmysłów możemy przebadać, ale nie jesteśmy w stanie ich zrozumieć ani wyobrazić sobie jak to jest je posiadać i wchodzić w interakcję ze światem tak jak opisane gatunki.)

Natomiast doceniam ogrom pracy włożonej w tę książkę i cieszę się, że dowiedziałam się o wielu fascynujących zwierzętach, o których nie miałam pojęcia oraz, że wreszcie skumałam w jakich kolorach swoje zabawki widział mój pies.

Ciekawe to jest bardzo, ale mam wrażenie, że mój mózg nie był w stanie tego w pełni przyjąć w tej formie. Podejrzewam, że gdybym słuchała tego w audio, to wszystkie fakty i ciekawostki jakoś by mi łagodniej wpłynęły i wypłynęły z głowy, natomiast czytając to fizycznie, na papierze, pod koniec miałam wrażenie, ze moja powierzchnia do składowania informacji w mózgu już się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
101
91

Na półkach:

Baardzo ciekawa. Dużo informacji ze świata zwierząt o których nigdy nie słyszeliśmy. Wyjaśnienie pojęć magnetorecepcji, echolokacji i wielu innych. Bardzo kompleksowa pozycja.
Autor włożył w nią bardzo dużo pracy co widać od pierwszych stron.

Baardzo ciekawa. Dużo informacji ze świata zwierząt o których nigdy nie słyszeliśmy. Wyjaśnienie pojęć magnetorecepcji, echolokacji i wielu innych. Bardzo kompleksowa pozycja.
Autor włożył w nią bardzo dużo pracy co widać od pierwszych stron.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

338 użytkowników ma tytuł Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat na półkach głównych
  • 301
  • 35
  • 2
33 użytkowników ma tytuł Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat na półkach dodatkowych
  • 16
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Ed Yong
Ed Yong
Ed Yong, brytyjski pisarz naukowy i dziennikarz. W 2021 roku za serię artykułów o COVID-19 otrzymał Nagrodę Pulitzera oraz Nagrodę imienia George’a Polka za reportaż naukowy. Jego pierwsza książka, zatytułowana Mikrobiom. Najmniejsze organizmy, które rządzą światem (WUJ, 2018),była bestsellerem „New York Timesa”, a w Polsce zdobyła nagrodę główną w konkursie Mądra Książka Roku 2018. Jego teksty ukazują się między innymi w „The Atlantic”, „The New Yorker”, „National Geographic”, „Wired”, „Scientific American”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzikie pomysły natury. Jak przyroda inspiruje świat nauki Kristy Hamilton
Dzikie pomysły natury. Jak przyroda inspiruje świat nauki
Kristy Hamilton
"Dzikie pomysły natury. Jak przyroda inspiruje świat nauki" to kolejny godny uwagi tom z serii #nauka wydany nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kristy Hamilton w trzynastu rozdziałach pokazuje czytelnikowi, w jaki sposób elementy przyrody dały początek "wynalazkom", z których korzystamy okazjonalnie, dla rozrywki, z chęci poznawania nowych rzeczy lub na co dzień (również wtedy, gdy jest to absolutnie niezbędne z przyczyn zdrowotnych). W książce jest sporo ciekawostek - dowiadujemy się np., że Antoni van Leeuwenhoek (ojciec mikroskopii) jako pierwszy obserwował mętną wodę ze stawu i białą substancję zeskrobaną z własnych zębów, ale także był on pierwszą osobą oglądającą czerwone krwinki i spermę. Z pewnością wiele osób słyszało o niesporczakach - pojawiły się one ponad 350 mln lat przed dinozaurami oraz roślinami okrytonasiennymi i przetrwały wszystkie pięć masowych wymierań. Z publikacji dowiadujemy się, jak to jest możliwe i w jaki sposób możemy wykorzystać wiedzę na temat budowy tych organizmów i ich funkcjonowania do zabezpieczania leków. Inne przykłady - żyrafy jako inspiracja dla legginsów uciskowych na obrzęk limfatyczny, szkielety - dla lekkich samolotów i architektury, ślina gada - dla leku na cukrzycę typu 2, świecące meduzy - dla nagrodzonego Noblem narzędzia do zaglądania w głąb ciała. Z bardziej fascynujących rzeczy moją uwagę zwróciło również wykorzystanie wirusów do zasilania nowych akumulatorów, ale również do diagnostyki raka jajnika. Z lektury można się dowiedzieć, że Leonardo da Vinci przeprowadził pierwszą sekcję ludzkich zwłok, a w ciągu sześciu lat wykonał ich ponad 30, przy czym narysował prawie każdą kość w ciele. O kościach (ich tworzeniu i ubytkach) sporo wiemy także dzięki badaniom na zimujących niedźwiedziach. Kolejny interesujący temat to leki pozyskiwane z roślin, zwierząt i grzybów. "Ostrożne szacunki sugerują, że co dwa lata tracimy jedno ważne źródło substancji leczniczych." Książka jest publikacją popularnonaukową, jednak z uwagi na formę przekazu czyta się ją z niesamowitym zainteresowaniem. Nie ma tu skomplikowanych opisów czy nudnego przekazu tzw. suchych faktów. Jest intrygująco, czasami dosadnie, ale wszystko zmierza do pokazania, jak wiele wiemy i mamy dzięki ciekawości, obserwacji i gotowości do bliższego poznania świata, który nas otacza. Przyroda jest niesamowitym źródłem inspiracji i warto ją poznawać. Dlatego też uważam, że naprawdę warto sięgnąć po "Dzikie pomysły natury".
Paulina - awatar Paulina
oceniła na101 rok temu
Klucz do nieśmiertelności. Natura i jej sposoby na długowieczność Nicklas Brendborg
Klucz do nieśmiertelności. Natura i jej sposoby na długowieczność
Nicklas Brendborg
Książka typowo popularyzująca wiedzę. Napisana przystępnym językiem, czyta się niemal jak dobrą powieść obyczajową, bo przedstawia obyczaje m.in. żywieniowe człowieka. Jednak tak zupełnie poważnie. Autor wyraźnie wskazuje, że nieśmiertelni to nie będziemy. Mimo że poszukiwanie nieśmiertelności jest stale na agendzie ludzkości już od eposu o Gilgameszu. Na przykładzie zwierząt żyjących relatywnie długo i bardzo krótko, mierząc to czasem ludzkim, pokazane zostało przystosowanie się do życia różnych przedstawicieli fauny lądowej i morskiej. Autor jak na lekarza przystało, udziela kilku rad, które wprawdzie nas nie uczynią nieśmiertelnymi, to wynika m.in. z zapisu genetycznego, jak i środowiska, w którym żyjemy, jednak może sprawić, że nasze życie będzie bardziej znośne poprzez ograniczenie choćby niektórych chorób. W poradach znalazły się obok tak oczywistych zachowań, jak szczepienia w społeczeństwie i odpowiednie odżywianie, to przede wszystkim higiena (nitkowanie) i dbałość o kondycję fizyczną. Ciekawa informacja umieszczona w danych zamieszczonych w tabeli jest pokazanie procentowych głównych przyczyn śmierci. Inną ciekawostką, na którą zwróciłem uwagę to informacja, że wszystkie nasze części ciała nie starzeją się równomiernie. Polecam książkę, podobnie jak inną tego autora o tym, że jesteśmy przestymulowani. Dobra wiedza, łatwo podana, zmuszająca do przemyśleń i może zmiany naszego postępowania wobec siebie. Warto.
Dariusz Karbowiak - awatar Dariusz Karbowiak
ocenił na82 miesiące temu
Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat Suzie Sheehy
Kwintesencja wszystkiego. Dwanaście eksperymentów, które zmieniły nasz świat
Suzie Sheehy
"Dziś nasze rozumienie najmniejszych składników przyrody i sił, które nimi rządzą, opisuje dziedzina fizyki cząstek, jedna z najbardziej zadziwiających, zawiłych i twórczych podróży, w jakie kiedykolwiek wyruszył człowiek.” Żyjemy w arcyciekawych czasach pod względem odkryć naukowych, jesteśmy świadkami formułowania doniosłych idei i zaskakujących obrotów spraw. Zdumiewa to, co dzieje się w naukowym ruchu cywilizacyjnym od pięciu ćwierćwieczy, fascynuje, prowadzi ku ogromnej wiedzy i wykorzystaniu w życiu codziennym. Ludzka ciekawość funkcjonowania świata, dociekliwość w wypełnianiu luk informacyjnych, nieustępliwość w dochodzeniu do faktów i poznawania prawdy, składają się na ekscytujące i przełomowe rozszyfrowywanie tajemnic fizyki. Determinacja, wyobraźnia i próby zrozumienia, jak zachowuje się Wszechświat i wszystko, co się w nim znajduje, otwierają drzwi do nowych perspektyw. Coraz lepiej rozumiemy Wszechświat jako jeden ogromny układ fizyczny, nasze miejsce i sens istnienia jako jego części. Suzie Sheehy, fizyk akceleratorowy, podkreśla, że triumf wiedzy nastąpił dzięki koncepcyjnym i teoretycznym krokom milowym, oraz dzięki fizyce doświadczalnej. Przeszliśmy od domowych instalacji, pracowni i laboratoriów, prowadzonych przez pojedynczych badaczy, do eksperymentów w ogromnych instytutach, obejmujących współpracę dziesiątek tysięcy naukowców z ponad stu krajów. Intensywnie zmieniamy bieg historii, poddajemy codzienność radykalnej przemianie wykorzystując nowe idee i technologie. Autorka przybliża dwanaście kluczowych eksperymentów, fundamentów zrozumienia naszego świata, bytów mniejszych niż atomy, mechaniki kwantowej i rozszczepienia atomu. Rozdziały rozpoczynają się ciekawym i inspirującym cytatem, odzwierciadlającym kluczowy przekaz w podróży po odkryciach, badaniach wyłaniających się tajemnic, wyzwaniach stojących przed ludzkością, aktywnym wyczekiwaniem niezwykłych przełomów. Prezentuje przyjemny i przyjazny styl narracji, pomimo naukowego charakteru materiału, dostosowany do popularnej formy. Równoważy ogólne i szczegółowe treści. Wybija się entuzjazmem i inspiracją do dalszych dociekań. „Kwintesencja wszystkiego” poprzez źródła, uczestników, sposoby i konsekwencje, znakomicie ukazuje, jak wiele już osiągnęliśmy jako gatunek ludzki w twórczej i odkrywczej sferze, i jak wiele mamy jeszcze do zdziałania w różnorodnych kwestiach naukowych. Im więcej wiemy, tym więcej chcemy dowiedzieć się, tym usilniej dociekamy prawdy i tym bardziej wciągamy się w ten proces. Szalenie satysfakcjonującym jest to obserwować i doświadczać. bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na63 miesiące temu
Manifest ciemności. O sztucznym świetle i zagrożeniu dla odwiecznego rytmu dobowego Johan Eklöf
Manifest ciemności. O sztucznym świetle i zagrożeniu dla odwiecznego rytmu dobowego
Johan Eklöf
Znaczenie ciemności dla zwierząt i roślin jest fundamentalne, choć w dobie elektryczności niemal o nim zapomnieliśmy. Noc nie jest jedynie brakiem dnia; to autonomiczne środowisko życia, w którym ewolucja zaprogramowała skomplikowane mechanizmy przetrwania. Rośliny wykorzystują mrok do regeneracji i regulacji procesów metabolicznych, a ogromna część fauny – od nocnych owadów po ssaki – polega na ciemności jako osłonie przed drapieżnikami lub narzędziu łowieckim. Johan Eklöf w swojej książce Manifest ciemności. O sztucznym świetle i zagrożeniu dla odwiecznego rytmu dobowego przypomina nam, że odbierając światu naturalną noc, niszczymy jeden z najważniejszych fundamentów biosfery. Moja ocena tej pozycji to rzetelne 7/10. Eklöf, szwedzki ekolog i specjalista od nietoperzy, pisze z pozycji kogoś, kto osobiście doświadczył znikania prawdziwej czerni nieba. Jego wywód skupia się na zjawisku zanieczyszczenia światłem (light pollution),które jest bodaj najbardziej lekceważoną formą degradacji środowiska. Autor z dużą wrażliwością opisuje, jak sztuczna łuna miast dezorientuje ptaki wędrowne, uniemożliwia żółwiom morskim dotarcie do oceanu i drastycznie ogranicza populacje owadów, które giną z wycieńczenia wokół ulicznych latarni. To nie tylko problem estetyczny czy astronomiczny; to ekologiczna katastrofa, która rozrywa łańcuchy pokarmowe i zaburza rytm dobowy wszystkich istot, włączając w to człowieka. Największą wartością Manifestu ciemności jest jego interdyscyplinarność. Eklöf płynnie przechodzi od twardych danych biologicznych do rozważań kulturowych i filozoficznych. Przypomina nam, że wraz z utratą widoku Drogi Mlecznej, tracimy również część naszej duchowości i zdolności do zachwytu nad nieskończonością. Książka jest napisana językiem przystępnym, niemal gawędziarskim, co sprawia, że trudne tematy ekologiczne stają się bliskie każdemu czytelnikowi. Dlaczego jednak nota zatrzymała się na poziomie siedmiu punktów? Mimo ważnego przesłania, książka bywa nieco repetytywna. Autor wielokrotnie wraca do tych samych argumentów, co sprawia, że momentami narracja traci na dynamice. Ponadto, choć diagnoza postawiona przez Eklöfa jest niezwykle celna, proponowane rozwiązania bywają nieco utopijne i mało konkretne w zderzeniu z realiami współczesnej urbanizacji. Mimo tych drobnych mankamentów, Manifest ciemności to lektura obowiązkowa w czasach, gdy niebieskie światło ekranów i ledowe oświetlenie ulic towarzyszą nam przez całą dobę. To książka, która uczy patrzeć w górę i doceniać to, co dzieje się, gdy gasną światła. Eklöf nie tylko ostrzega przed zagrożeniem, ale przede wszystkim składa hołd nocy, zachęcając nas do ponownego zaprzyjaźnienia się z mrokiem. To pozycja, która po przeczytaniu sprawia, że z większą refleksją podchodzimy do pstryczka elektrycznego w naszych domach.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na725 dni temu
Metazoa. Od szklanych gąbek i morskich smoków do ukrytej krainy umysłu Peter Godfrey-Smith
Metazoa. Od szklanych gąbek i morskich smoków do ukrytej krainy umysłu
Peter Godfrey-Smith
"Metazoa" to kontynuacja "Innych umysłów" ale spokojnie można ją czytać jako samodzielną książkę bez poczucia zagubienia. Autor jest wykładowcą filozofii i nurkiem bardzo poważnie podchodzącym do swojego hobby. Poważnie podszedł również do udokumentowania informacji, które przedstawia w książce zamieszczając wiele przypisów, często poszerzających omawiany problem. Dużą wagę przykłada też do precyzji stosowanych pojęć. Jednocześnie to drobiazgowe, momentami wręcz pedantyczne, podejście do omawianych aspektów, przeplata lekko napisanymi opowiastkami z nurkowania. W efekcie czytelnik czasem ma wrażenie, że siedzi na wykładzie akademickim, a za chwilę czuje się jakby prowadził luźną pogawędkę podczas obiadu. Autor skupia się na początkach życia i wśród jego prymitywnych form poszukuje przejawów świadomego doświadczania, opisuje początki układu nerwowego, ewolucji zmysłów i mięśni (pozwalających nie tylko odczuwać ale i wpływać na otoczenie),pisze o odczuwaniu bólu. Zaznacza, że od samego początku, od pojedynczej komórki, życie polega na kontaktach z otoczeniem. Następnie przechodzi do bardziej złożonych organizmów: gąbek, ślimaków, krewetek, ośmiornic, ryb. Ptaki i ssaki są tylko wspomniane, książka skupia się organizmach wodnych (co autor tłumaczy faktem, że to w wodzie powstało życie i tam należy szukać początków świadomości, czy też raczej świadomego odczuwania). Autor omawia zarówno organizmy żyjące współcześnie, jak i formy kopalne, a także historyczne podejście do kwestii świadomości zwierząt. Jak sam zaznacza, jego książka miała na celu zwiększenie wrażliwości na te grupy zwierząt, które na ogół są traktowane jak pozbawione czucia maszyny, lub wręcz niezauważane dopóki nie są potrzebne do eksperymentów (jakich nie wykonalibyśmy np. na ssakach) lub nie lądują na talerzu.
wrona - awatar wrona
oceniła na76 miesięcy temu
Na ścieżkach życia. Historia naturalna zachowania zwierząt David Attenborough
Na ścieżkach życia. Historia naturalna zachowania zwierząt
David Attenborough
"Na ścieżkach życia. Historia naturalna zachowania zwierząt" to książka niemal magiczna, naszpikowana przeplatającymi się opisami zachowań i strategii przetrwania, które zależą od wielu różnych czynników. Spore znaczenie mają kwestie genetyczne, ale i środowisko w znacznym stopniu wpływa na funkcjonowanie poszczególnych populacji i pojedynczych osobników. Podczas czytania pierwszych stron miałam niesamowite wrażenie, jakbym słyszała w głowie głos autora (charakterystyczny - David Attenborough) przeplatający się z głosem Krystyny Czubówny (?)... To odczucie z czasem stopniowo malało, jednak byłam w szoku, że tak mocno sugestywnie zadziałała na mnie ta publikacja. Chyba pora coś obejrzeć lub chociaż posłuchać ;) Niesamowite, pobudzające ciekawość świata opowieści o tajemnicach zachowania zwierząt w dwunastu rozdziałach odpowiadających kolejnym etapom życia - od chwili narodzin aż do dorosłości i reprodukcji. Kto zna serial "Na ścieżkach życia" wie, czego może się spodziewać, ale pozostali z pewnością nie pożałują sięgnięcia po tę lekturę. Książka jest m.in. o zdobywaniu pożywienia, opiece nad potomstwem, strategiach obrony przed drapieżnikami i innymi niebezpieczeństwami, komunikacji, wyborze partnerów do rozrodu, ale także o różnych walkach (m.in. o pokarm, przywództwo, czy partnerkę do rozrodu). Warto wspomnieć, że na końcu znajduje się indeks, który ułatwia odnalezienie konkretnych interesujących nas grup systematycznych (w tym również gatunków). Są także piękne, świetnej jakości zdjęcia wybranych osobników w różnych okolicznościach. Mnie szczególnie urzekł Brylancik niebieskogardły żywiący się z kwiatu helikonii, Kostaryka (pięknie odznaczające się detale, które uwidaczniają konkretne przystosowania) oraz Motyl modraszkowaty, który w spoczynku porusza nitkowatymi przedłużeniami skrzydeł. Przypominają one czułki, przez co zmylony drapieżnik atakuje niewłaściwą stronę owada, Sarawak, Borneo (wymyślna, ale skuteczna strategia umożliwiająca przetrwanie). Zabrakło mi w treści wzmianek prowadzących (odwołujących się) do tych fotografii, które bez nich stanowią niejako oderwaną od tekstu odrębną część, zdającą się na pierwszy rzut oka być niepowiązaną z całością odrębną częścią publikacji. Książkę czyta się szybko. Z pewnością ma na to wpływ sposób rozmieszczenia tekstu na stronach. Podział tematyczny ułatwia w razie potrzeby odnalezienie i powrót do interesujących nas fragmentów. Publikacja utwierdza czytelnika w przekonaniu, że przyroda wykształciła wiele różnych i często niezależnych sposobów do osiągnięcia konkretnych efektów, pozwalających i ułatwiających życie różnych zwierząt w różnych zakątkach świata. Dzięki niej poznajemy mnóstwo tajemnic organizmów, o których być może nawet wcześniej nie słyszeliśmy.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na103 miesiące temu
Wyostrzony umysł. Wzmocnij swoją uwagę i koncentrację dzięki codziennym ćwiczeniom z uważności Amishi Jha
Wyostrzony umysł. Wzmocnij swoją uwagę i koncentrację dzięki codziennym ćwiczeniom z uważności
Amishi Jha
Nie jest to moja pierwsza styczność z uważnością/mindfulness, więc może nie porwała mnie tak jak powinna, ale trochę nowych rzeczy się dowiedziałem i sam temat jest zdecydowanie ważny i pomocny. Akurat ja mam ADHD (w książce ten temat jest tylko wspomniany mimochodem) i ok. pół roku miałem zajawkę, że codziennie medytowałem 20 minut. Kwintesencją zachowania koncentracji jest to, żeby zauważyć kiedy się odpłynęło i powrócić do zadania. Albo kiedy mamy coś do zrobienia, a po drodze wpadają nam do głowy pomysły na inne rzeczy, które warto zrobić, to żeby zachować ten osąd "co jest teraz priorytetem? czy mam na to czas w tej chwili?". Jest dużo lepiej, a i tak moja głowa często wędruje do przyszłości (zamartwiając się, mam lęk uogólniony),więc to wciąż droga, na której mam wiele do zrobienia. Bardzo podobało mi się ćwiczenie, w którym życzymy dobrze sobie, a potem kolejno - komuś bliskiemu, komuś neutralnemu, komuś nielubianemu, a potem szerzej, np. dzielnicy, krajowi, światu. Wg badań ma to zwiększać poczucie bliskości z ludźmi. Na plus też pokazanie jak ważna jest uważność w różnych kontekstach. Książka chwilami wydaje mi się przegadana, ale może to właśnie wynik wcześniejszego zaznajomienia z tematem. Czyta się ją lekko. Pod koniec jest propozycja zaplanowanego zestawu ćwiczeń
Hapalochlaena - awatar Hapalochlaena
oceniła na81 rok temu
Czy ktoś tu jest normalny? Dwieście lat poszukiwania normalnych ludzi (i dlaczego tacy nie istnieją) Sarah Chaney
Czy ktoś tu jest normalny? Dwieście lat poszukiwania normalnych ludzi (i dlaczego tacy nie istnieją)
Sarah Chaney
Bohaterką, a raczej antagonistką fascynującej publikacji Sarah Chaney „Czy ktoś tu jest normalny? Dwieście lat poszukiwania normalnych ludzi (i dlaczego tacy nie istnieją)”, jest sama idea „normalności” – pojęcie, które we współczesnym świecie traktujemy jako naturalny punkt odniesienia, a które w rzeczywistości jest sztucznym i stosunkowo świeżym konstruktem. Chaney, ceniona historyczka medycyny, zabiera nas w pasjonującą podróż przez ostatnie dwa stulecia, dekonstruując normy, które dziś dyktują nam, jak mamy żyć, czuć i wyglądać. Fabuła tej naukowej opowieści zaczyna się w XIX wieku, kiedy to statystycy i lekarze, zafascynowani średnią arytmetyczną, zaczęli wtłaczać ludzką różnorodność w ramy sztywnych danych, tworząc wzorzec „przeciętnego człowieka”, który nigdy nie istniał poza arkuszami kalkulacyjnymi. Moja ocena tej pozycji to mocne 8/10. Szybki werdykt brzmi: to błyskotliwa i uwalniająca analiza największego kłamstwa nowoczesności. Największym atutem książki jest bez wątpienia demistyfikacja standardów, które uznajemy za nienaruszalne. Chaney z ogromną swadą rozbija mity medyczne, analizując historię pomiaru temperatury ciała (słynne 36,6 stopnia),ewolucję wskaźnika BMI czy normy libido i zdrowia psychicznego. Autorka operuje faktami z ogromną erudycją, zachowując przy tym lekkość stylu, co sprawia, że tę historyczno-socjologiczną rozprawę czyta się z przyjemnością właściwą dobrej gawędzie. Co najważniejsze, książka ma niezwykły ładunek terapeutyczny – udowadniając, że „normalność” to statystyczny miraż, Chaney zdejmuje z barków czytelnika ciężar wiecznego niedopasowania i lęku przed byciem „innym”. Oczywiście, lektura ma też swoje słabsze punkty, które sprawiają, że ocena nie jest maksymalna. Momentami narracja wydaje się zbyt mocno osadzona w kręgu zachodnim, przez co brakuje szerszego, globalnego spojrzenia na to, jak normy kształtowały się w innych kulturach. Ponadto w środkowej części książki, poświęconej początkom statystyki, natłok nazwisk i dat może na chwilę przytłoczyć czytelnika nastawionego na wnioski o charakterze bardziej społecznym niż kronikarskim. Mimo to, myśl przewodnia dzieła – że normalność to nie odkrycie biologiczne, lecz wynalazek statystyczny służący samokontroli – wybrzmiewa z ogromną siłą. Podsumowując, „Czy ktoś tu jest normalny?” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto kiedykolwiek poczuł presję dopasowania się do jakiegokolwiek wzorca. Sarah Chaney nie tylko niszczy mit normalności, ale na jego gruzach buduje pochwałę autentyczności, zostawiając nas z kojącym wnioskiem: skoro nikt nie jest normalny, to wreszcie wszyscy możemy być po prostu sobą. To rzetelne rzemiosło popularyzatorskie, które realnie zmienia sposób, w jaki patrzymy na własne ciało i umysł.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat

Więcej
Ed Yong Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat Zobacz więcej
Ed Yong Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat Zobacz więcej
Ed Yong Niezwykłe zmysły. Jak zwierzęta odbierają świat Zobacz więcej
Więcej