Skolioza

467 str. 7 godz. 47 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-02-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-02-13
- Liczba stron:
- 467
- Czas czytania
- 7 godz. 47 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788394865283
"Skolioza" opowiada o losach dwóch policjantów z łódzkiego wydziału zabójstw, prowadzących sprawę zagadkowego zabójstwa. Obaj detektywi mieli swój interes w tym, by ta osoba zginęła. Pomimo że właściwie jej nie znali. Powody te nie były ze sobą w żaden sposób zbieżne. Rozwiązanie zagadki nikomu nie przyniesie korzyści, jednak wcześniej bohaterowie muszą sobie odpowiedzieć na kilka pytań.
Czy wzniosłe pobudki uprawniają do tego, by sprzeniewierzyć własne wartości?
Czy rodzina zawsze jest najważniejsza?
Rozwiązanie zagadki jednak nikomu nie przyniesie korzyści.
Jest to historia o tym, z jakich pobudek ludzie są zdolni wykrzywić swój kręgosłup moralny.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Skolioza w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Skolioza
Poznaj innych czytelników
122 użytkowników ma tytuł Skolioza na półkach głównych- Przeczytane 89
- Chcę przeczytać 32
- Teraz czytam 1
- Posiadam 6
- 2025 2
- Legimi audio 1
- Audioteka 1
- Chce miec 1
- Kryminał 1
- Legimi powieści 1































OPINIE i DYSKUSJE o książce Skolioza
Wciągający kryminał psychologiczny, który czyta się jednym tchem. Polecam wszystkim, którzy lubią taki klimat książek.
Wciągający kryminał psychologiczny, który czyta się jednym tchem. Polecam wszystkim, którzy lubią taki klimat książek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wciąga w zupełnie inny świat – mroczny, brutalny i pełen napięcia. To kryminał psychologiczny, który od samego początku nie daje chwili wytchnienia. Historia dotyczy nietypowego morderstwa, a detektywi muszą zmierzyć się nie tylko z zagadką śmierci, ale także własnymi moralnymi skrzywieniami.
Co mi się podobało? Mroczny klimat, nietypowy pomysł na zbrodnię i psychologiczna głębia bohaterów. Laskowski świetnie buduje napięcie i atmosferę niepewności.
Co mniej? Momentami narracja była trochę „surowa”, brakowało mi większej dynamiki w początkowych rozdziałach i bardziej wyrazistej więzi z bohaterami.
Książka wciąga w zupełnie inny świat – mroczny, brutalny i pełen napięcia. To kryminał psychologiczny, który od samego początku nie daje chwili wytchnienia. Historia dotyczy nietypowego morderstwa, a detektywi muszą zmierzyć się nie tylko z zagadką śmierci, ale także własnymi moralnymi skrzywieniami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo mi się podobało? Mroczny klimat, nietypowy pomysł na zbrodnię i...
„Skolioza” to nie jest książka, którą się czyta. To jest powieść, którą się czuje – jak ból kręgosłupa po latach dźwigania zbyt ciężkich tajemnic. Konrad Laskowski wrzuca nas w sam środek mrocznego śledztwa w łódzkiej dzielnicy Radogoszcz, gdzie dwóch policjantów próbuje rozwiązać zagadkę morderstwa, choć każdy z nich ma swoje powody, by ofiara zginęła.
Konstrukcja tej opowieści jest jak skrzywiony kręgosłup moralny – pozornie wiadomo, gdzie jest początek, ale droga do prawdy wiedzie przez bolesne zakręty retrospekcji i osobistych demonów. Laskowski nie boi się nierównego tempa; momentami akcja przygniata ciężarem emocji, by za chwilę przyspieszyć jak oddech w stanie paniki. Owszem, dostrzegłem drobne usterki, literówki, które jak drzazgi wbijały się w lekturę, ale paradoksalnie, ten surowy, nieoszlifowany styl nadał opowieści autentyczności. To jak słuchać opowieści przy piwie od kogoś, kto nie chce, ale musi się wyspowiadać.
Zamknąłem tę książkę z uczuciem, że dotknąłem czegoś głęboko ludzkiego i bolesnego. To historia, która pozostawia ślad – krzywy, nieidealny, ale prawdziwy. I choć nie wszystko tu gra idealnie, to właśnie ta moralna skolioza sprawia, że myślę o niej jeszcze długo po odłożeniu na półkę.
„Skolioza” to nie jest książka, którą się czyta. To jest powieść, którą się czuje – jak ból kręgosłupa po latach dźwigania zbyt ciężkich tajemnic. Konrad Laskowski wrzuca nas w sam środek mrocznego śledztwa w łódzkiej dzielnicy Radogoszcz, gdzie dwóch policjantów próbuje rozwiązać zagadkę morderstwa, choć każdy z nich ma swoje powody, by ofiara zginęła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKonstrukcja tej...
Książka "Skolioza" to naprawdę wciągająca przygoda. Nie jest idealna, w wydaniu zdarzały się błędy językowe i ortograficzne. Jednak jest to mały problem, bo i tak człowiek się wciąga i nie chcę odłożyć książki nawet na chwilę, bo trzeba się dowiedzieć CO BĘDZIE DALEJ. Tytuł wybitnie pasuje do całej książki, pokrzywiona droga która została zaprezentowana idealnie się końcowo łączy. Niespodziewany koniec to wisienka na torcie.
Naprawdę polecam przeczytać!
Książka "Skolioza" to naprawdę wciągająca przygoda. Nie jest idealna, w wydaniu zdarzały się błędy językowe i ortograficzne. Jednak jest to mały problem, bo i tak człowiek się wciąga i nie chcę odłożyć książki nawet na chwilę, bo trzeba się dowiedzieć CO BĘDZIE DALEJ. Tytuł wybitnie pasuje do całej książki, pokrzywiona droga która została zaprezentowana idealnie się końcowo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślami byłem w swojej krainie cieni…
Ale po kolei. „Skolioza” znalazła się na mojej półce dzięki jej zakupowi podczas zeszłorocznego Festiwalu Książek w Płocku i tak nie niepokojona na niej sobie leżała. Aż przyszedł TEN dzień, kiedy po nią sięgnąłem i dałem się wciągnąć w wir opisanej na jej kartach historii.
„Skolioza” to opowieść o dwóch policjantach z łódzkiego wydziału zabójstw. Dwie osoby. Dwie mocne osobowości. Dwa różne spojrzenia. Dwa. Dwie. Dwoje…
… w swoich krainach cieni. I ja!
Konrad Laskowski stworzył powieść kryminalną, w której ta dwójka odgrywa najważniejsze role. Role, które wraz z rozwojem akcji zmieniają się. Autor tak to wszystko poprowadził, że raz traktowałem ich jak policjantów, by za chwilę uznać ich za winnych. Przeplatanka myśli trwała aż do samego końca…
Sporo retrospekcji i wątków pobocznych sprawiło, że czytałem w skupieniu. Nie jest to książka „na raz”, ale na kilka wieczorów. Zanurzając się w kartach książki odkrywałem wszystkie tajemnice. Próbowałem zrozumieć. Chciałem wierzyć w dobre intencje.
Wiem, że nie wszystkim podpasowała ta książka. Podnoszone są różne sprawy. OK, w tekście znajdują się błędy, rozdziały mają niecodzienną budowę, a styl pisarki nie każdej osobie podpasuje. Ale mi to osobiście jakoś bardzo nie przeszkadzało. Nie wiem czy to dobrze o mnie świadczy? Skupiłem się na historii. Doświadczałem jej i w niej trwałem. Nie wszystko mi się tutaj posklejało, a zakończenie… Cóż, dla mnie było za szybko jak na całość historii spisanej na 481 stron.
Ogólnie książkę, jako debiut literacki, oceniam dobrze, choć jest nad czym pracować. Liczę na więcej i już niebawem odezwę się do Was z wrażeniami po lekturze kolejnej książki autora.
Myślami byłem w swojej krainie cieni…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle po kolei. „Skolioza” znalazła się na mojej półce dzięki jej zakupowi podczas zeszłorocznego Festiwalu Książek w Płocku i tak nie niepokojona na niej sobie leżała. Aż przyszedł TEN dzień, kiedy po nią sięgnąłem i dałem się wciągnąć w wir opisanej na jej kartach historii.
„Skolioza” to opowieść o dwóch policjantach z łódzkiego...
Już sam wiele mówiący tytuł zasugerował, że jeden z bohaterów może mieć problemy z kręgosłupem; tym moralnym najbardziej. Książkę, jak na debiut, czyta się nieźle. Jest pomysł, są niezłe atrybucje dialogowe, jest niezłe pióro - da się wybaczyć drobne potknięcia edytorskie. Dobrze osadzony w łódzkich realiach kryminał. Jedna uwaga; nieco zbyt dużo wątków pobocznych, które niewiele wnoszą do akcji. W mojej ocenie; najważniejszy, jak na debiut literacki, jest ciekawy pomysł na akcję - a ten niewątpliwie jest. Do przeczytania.
Już sam wiele mówiący tytuł zasugerował, że jeden z bohaterów może mieć problemy z kręgosłupem; tym moralnym najbardziej. Książkę, jak na debiut, czyta się nieźle. Jest pomysł, są niezłe atrybucje dialogowe, jest niezłe pióro - da się wybaczyć drobne potknięcia edytorskie. Dobrze osadzony w łódzkich realiach kryminał. Jedna uwaga; nieco zbyt dużo wątków pobocznych, które...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka nie jest dziełem wybitnym, ale też nigdy takim nie miała być. Jest dobrym debiutem.
Jest ciekawa. Bohaterowie skrywają wiele sekretów. Jest refleksyjna i dość wciągająca. Warto poświęcić jej kilka wieczorów.
Ta książka nie jest dziełem wybitnym, ale też nigdy takim nie miała być. Jest dobrym debiutem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest ciekawa. Bohaterowie skrywają wiele sekretów. Jest refleksyjna i dość wciągająca. Warto poświęcić jej kilka wieczorów.
Nie ukrywam, że mam słabość do debiutantów. Wynika ona ze zmęczenia wszelkiego rodzaju wyrobami książkopodobnymi zalegającymi półki księgarń. Dałem dychę trochę na kredyt, bo czuję, że Autor dopiero rozwija skrzydła. Zgodzę się z krytyczną opinią, że nie jest to książka ładna, oszlifowana, dobra. Jest to jednak pozycja potrzebna i to jest jej główny atut. Dzisiaj nie pisze się książek, po przeczytaniu których stawiamy sakramentalne pytanie: "Co autor miała na myśli?". Ja jednak tęsknię za takimi książkami. Dzieło Konrada Laskowskiego pełne jest zapytań, niedopowiedzeń, literackich metafor. I o to chodzi! Bo nie sztuką jest napisać kryminał, który jest jedynie tanią rozrywką. Sztuką jest napisać książkę o której czytelnik myśli i nie zapomina o niej następnego dnia po przeczytaniu. Pozytywem książki jest również zerwanie z negatywną narracją dotyczącą policjantów. Autor zasygnalizował wyraźnie, że nie są oni z natury źli, ale, że mają również życie osobiste, często bardziej pogmatwane niż przeciętni obywatele. Swoją drogą, życzę topowym dzisiaj pisarzom takiej fantazji jaką posiada Autor SKOLIOZY.
Nie ukrywam, że mam słabość do debiutantów. Wynika ona ze zmęczenia wszelkiego rodzaju wyrobami książkopodobnymi zalegającymi półki księgarń. Dałem dychę trochę na kredyt, bo czuję, że Autor dopiero rozwija skrzydła. Zgodzę się z krytyczną opinią, że nie jest to książka ładna, oszlifowana, dobra. Jest to jednak pozycja potrzebna i to jest jej główny atut. Dzisiaj nie pisze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę miałam okazję kupić u samego autora z dedykacją podczas targów książki w Płocku. ^^
"Skolioza" określa skrzywienie, w tym przypadku jednak kręgosłupa moralnego postaci.
Akcja dzieje się w Łodzi, więc jeśli znacie miasto, możecie czytać o miejscach, które istnieją naprawdę. :)
Jest to historia dwóch policjantów z wydziału zabójstw, którzy badają sprawę morderstwa. Jednak nie jest to łatwe, jedno morderstwo prowadzi do kolejnego, a śladów i poszlak brak. Sprawa staje się coraz bardziej skomplikowana, co nie ułatwia poznania prawdy.
Jedynie domysły kierują do mordercy…czy możliwe, że owi policjanci mieli interes w tym, aby dokonać morderstwa?
Czy przestępca tak naprawdę cały czas jest pod nosem?
Każde z morderstw ma coś wspólnego, np. rzadka grupa krwi ofiar, która prowadzi na trop eksperymentalnej i nie do końca zgodnej z etyką lekarską terapii, która ma leczyć nowotwór.
Książka bardzo wciągająca. Potrafi utrzymać w napięciu i zaskoczyć czytelnika. Moim ulubionym fragmentem, jest fragment o wronach, który potrafi zaciekawić i wywołać ciarki.
Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie i rozwiązanie zagadki… Kto okaże się być mordercą i jaki miał motyw?
Polecam jeśli macie ochotę na kryminał, którego akcja dzieje się w naszym świecie i rzeczywistych miejscach, które można odwiedzić.
Książkę miałam okazję kupić u samego autora z dedykacją podczas targów książki w Płocku. ^^
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Skolioza" określa skrzywienie, w tym przypadku jednak kręgosłupa moralnego postaci.
Akcja dzieje się w Łodzi, więc jeśli znacie miasto, możecie czytać o miejscach, które istnieją naprawdę. :)
Jest to historia dwóch policjantów z wydziału zabójstw, którzy badają sprawę morderstwa....
Opinię o "Skoliozie" Konrada Laskowskiego podzielę na dwie części. Tę krótką, łagodną z przesłaniem. Oraz na część nieco bardziej rozbudowaną, gdzie może być nieco ostrzej.
ŁAGODNA WERSJA:
To najgorsza książka jaką w życiu czytałem, a mam za sobą produkty literaturopodobne w postaci takich autorów, jak Guy N. Smith czy James V. Smith.
Omijajcie tę publikację szerokim łukiem.
WERSJA NIEŁAGODNA:
Jest taki odcinek "Latającego cyrku Monty Pythona", w którego - nawet chyba nie - połowie pojawia się prezenter i obwieszcza, co do tej pory wydarzyło się w tym odcinku. Bardzo często, czytając "Skoliozę" miałem wrażenie, że ten prezenter mi też streszcza to, co do tej pory się wydarzyło, również poza kadrem akcji. Zresztą jakiej akcji? "Powieść" sprawia wrażenie samolotu z łódzkiego lotniska Lublinek, który nie potrafi wystartować, tylko sobie krąży po rozległym terenie.
Ta książka jest rozbrajająca i zaskakująca: rozbraja sam fakt, że te zdania wyszły spod palców autora, a zaskakująca, że nie doczekały się one korekty. Bo choć w stopce widnieją trzy nazwiska, to musiały naprawdę mieć wolne, kiedy akceptowały tekst.
"Chryste! Gdybyś pisał książki, to nikt by ich nie wydał, bo byłyby tak słabe" - to zdanie, wypowiedziane przez jednego z głównych bohaterów książki, zdaje się być nad wyraz prorocze. Bo męcząc się okrutnie z tą "radosną twórczością" zastanawiałem się, czy ktoś to w ogóle czytał? Nawet nie ktoś, kto zna się na literaturze, ale po prostu ktoś? Ktoś, kto czytał jakąś książkę? Kryminał może?
Bo "Skolioza" to nie tylko debiut literacki Laskowskiego: to chyba w ogóle debiut w pisaniu zdań. Lub ewentualnie powrót do ich pisania po wielu latach od ukończenia szkoły podstawowej. Nurtowało mnie, co inspirowało autora do tworzenia sytuacji tak papierowych, że chyba nawet on sam nie wierzy w ich realność. Oraz: skąd czerpie Laskowski wzorce to pisania dialogów?
"Jeśli nie Quentin Tarantino, to Patryk Vega z pewnością by się nie powstydził takiej sceny"
I wszystko jasne, mistrz Vega i jego głuchota na melodię języka i ślepota na prawdopodobieństwo.
Swoją drogą, przytoczony cytat widzielibyście w finale książki, w scenie pełnej strzelanin i napięcia? Autor "Skoliozy" uznał, że głupkowate zdania idealnie pasują do grande finale. Ale spokojnie, napięcie nie siada. Nigdy się w tej książce nie objawiło.
"To wieczne przerzucanie ludzi po śledztwach nic nie wnosi"
Oj, kolejne samozaoranie autora. No naprawdę, nic fabularnie w tej książce nie trzyma się przysłowiowej "kupy". Dialogi są drętwe i autentycznie sprawiają ból, akcji nie ma, a kryminał to powinien dostać ten, kto zdecydował się pokazać światu ten zakalec. Bo kwestie błędów stylistycznych, językowych, edytorskich naprawdę schodzą na dalszy plan przy tak zaawansowanym poziomie antytalentu narracyjnego.
Wiem, to okrutna recenzja. Ale nikt mi nie odda czasu, który straciłem czytając tę nieśmieszną, papierową wersję mixu "Planu 9 z kosmosu" Eda Wooda, "The Room" Tommy'ego Wisseu oraz "Dzwonu śmierci 2" Guya N. Smitha.
Ja rozumiem, że papier jest cierpliwy. Ale może raz by przestał?
Opinię o "Skoliozie" Konrada Laskowskiego podzielę na dwie części. Tę krótką, łagodną z przesłaniem. Oraz na część nieco bardziej rozbudowaną, gdzie może być nieco ostrzej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁAGODNA WERSJA:
To najgorsza książka jaką w życiu czytałem, a mam za sobą produkty literaturopodobne w postaci takich autorów, jak Guy N. Smith czy James V. Smith.
Omijajcie tę publikację szerokim...