Science fiction. Historia w komiksie

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Seria:
- Historia science fiction
- Tytuł oryginału:
- The History of Science Fiction: A Graphic Novel Adventure
- Data wydania:
- 2024-02-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-02-14
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328161924
- Tłumacz:
- Wojciech Birek
Dziś science fiction jest obecne wszędzie, nie tylko w literaturze, ale także w filmach, grach wideo, a nawet w życiu codziennym. Kto wymyślił słowo „science fiction”? A słowo „robot”? Kim są wielcy autorzy tego gatunku? Które dzieła trzeba przeczytać?
Ta kompleksowa historia science fiction opowiedziana w formie komiksu w fascynujących szczegółach kreśli jej dzieje od początków gatunku aż do czasów współczesnych.
Dzięki temu graficznemu przewodnikowi – zrealizowanemu przez scenarzystę i historyka Xaviera Dollo i rysownika Djibrilego Morissette-Phana (All-New Wolverine, X-Men: Gold, Star-Lord) – każdy czytelnik będzie mógł z łatwością odnaleźć się w świecie wizjonerskich twórców, którzy, od Asimova, przez Lema, do Zelaznego, odcisnęli swoje piętno piętno w rozwoju science fiction. Ponadto obszerny tekst Tomasza Kołodziejczaka poświęcony rozwojowi SF w Polsce.
Kup Science fiction. Historia w komiksie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Science fiction. Historia w komiksie
Poznaj innych czytelników
86 użytkowników ma tytuł Science fiction. Historia w komiksie na półkach głównych- Chcę przeczytać 47
- Przeczytane 36
- Teraz czytam 3
- Posiadam 17
- Komiks 6
- Komiksy 4
- Chcę w prezencie 2
- Kupione w 2024 2
- Powieść graficzna 1
- Niebeletrystyczne 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Science fiction. Historia w komiksie
Historia science fiction opowiedziana przez Francuzów i to w formie komiksu. Powinno być super c'nie? No jednak nie bardzo. Problemem jest przede wszystkim objętość historii gatunku, którą próbowano zgnieść na 229 stronach. Wyszło bardzo słabo i sztucznie. Graficznie momentami jest fajnie, jednak "komiks" stał się ciężki od monologów i bloków tekstu. Są chwile błyskotliwe, z wizualną dynamiką... by potem osiąść na mieliźnie gęstego tekstu.
Podobały mi się "linie czasu", proponujące listę komiksów, seriali, filmów a nawet programów telewizyjnych związanych z gatunkiem. I to chyba wszystko... Forma jest dramatycznie przegadana jak na komiks, ciężka, nieadekwatna.
I kwiatek na koniec, gdy autorzy chcą wspomnieć o SF w innych krajach. Bosz, słabo to wyszło. O Polsce jest właściwie jeden kadr (gdy pominąć ten z mapką). Dobrze, że dodano esej Tomasza Kołodziejczaka (autora świetnych "Schwytanych w światła" i "Kolory sztandarów"),bo bez tego byłaby zupełna lipa. ZSRR/Rosja została potraktowana po macoszemu. Typowy zachodni szowinizm. Dodatkowo rozdrażnił mnie wtręt przemówienia Rebekki F. Kuang i późniejsze nawiązanie do BIPOC i LGBT (bo "nie słychać ich głosów"). Po co to w tej historii? dzisiaj nikogo już nie obchodzi kim jesteś, liczy się to co piszesz, czy to się podoba czy nie.
Fajna próba lecz brak w niej balansu. Dobra dla tych obeznanych z SF, nie dla początkujących. Lektura uzupełniająca, ciekawostka.
Historia science fiction opowiedziana przez Francuzów i to w formie komiksu. Powinno być super c'nie? No jednak nie bardzo. Problemem jest przede wszystkim objętość historii gatunku, którą próbowano zgnieść na 229 stronach. Wyszło bardzo słabo i sztucznie. Graficznie momentami jest fajnie, jednak "komiks" stał się ciężki od monologów i bloków tekstu. Są chwile błyskotliwe,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż, ten komiks powinien mieć wiele tomów, a tak mamy pobieżnie skleconą historię SF na 240 stronach. Rysunki są poprawne,niczego nie urywa,wiele rzeczy dowiedziałem się po raz pierwszy, czyli tak źle nie jest.
Cóż, ten komiks powinien mieć wiele tomów, a tak mamy pobieżnie skleconą historię SF na 240 stronach. Rysunki są poprawne,niczego nie urywa,wiele rzeczy dowiedziałem się po raz pierwszy, czyli tak źle nie jest.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„The History of Science Fiction: A Graphic Novel Adventure” autorstwa Xaviera Dollo i z ilustracjami Djibrila Morissette-Phana to imponujące dzieło, które zabiera czytelników w fascynującą podróż przez historię gatunku science fiction. Komiks oferuje unikalne połączenie dogłębnej analizy literackiej z wizualnym przekazem, ukazując rozwój SF od jego początków, poprzez złotą erę, aż po współczesność. Co ważne, książka nie ogranicza się tylko do angielskojęzycznej literatury SF, lecz rzuca światło również na francuskich autorów i twórczość z innych części świata.
Komiks zaskakuje szczegółowością i bogactwem treści, zawierając zarówno portrety znanych autorów, jak i ilustracje ikonicznych postaci czy okładek książek. Warto podkreślić, że jest to więcej niż zwykła kompilacja faktów; Dollo stara się umieścić dzieła i ich twórców w szerszym kontekście kulturowym, filozoficznym i społecznym, jednocześnie zachęcając do dalszych poszukiwań i czytania. Wizualna strona książki, dzięki talentowi Morissette-Phana, jest imponująca i zróżnicowana, od historycznych rekonstrukcji, poprzez wyobrażenia przyszłości, aż po reprodukcje scen z filmów, które również kształtowały nasze wyobrażenia o możliwych przyszłościach.
Jednym z ciekawszych aspektów książki jest próba dialogu między autorami z różnych epok, co choć jest fikcyjne, ma na celu ukazanie ewolucji myśli SF i dyskusji na temat gatunku.
„The History of Science Fiction” to nie tylko ważna lektura dla fanów SF, ale również dla tych, którzy chcą zrozumieć, w jaki sposób gatunek ten inspiruje i jest inspirowany przez postęp technologiczny i zmiany społeczne. Jest to ambitne dzieło, które z pewnością znajdzie swoje miejsce na półkach zarówno fanów SF, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z gatunkiem. To przystępna, a zarazem głęboka analiza rozwoju jednego z najbardziej fascynujących i wpływowych gatunków literackich.
Przyjemność 4/5
Styl: 3,7/5
Historia: 4,3/5
Ocena 4,01/5
„The History of Science Fiction: A Graphic Novel Adventure” autorstwa Xaviera Dollo i z ilustracjami Djibrila Morissette-Phana to imponujące dzieło, które zabiera czytelników w fascynującą podróż przez historię gatunku science fiction. Komiks oferuje unikalne połączenie dogłębnej analizy literackiej z wizualnym przekazem, ukazując rozwój SF od jego początków, poprzez złotą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuche wymienianie nazwisk i bardzo skrótowe przedstawienie najciekawszych pomysłów najważniejszych autorów. Czyta się to jak encyklopedia, gdzie dodano na siłę dialogi pomiędzy wydmuszkami pisarzy. No i te dialogi są straszne - sucha ekspozycja i opowiadanie somie nawzajem tego co "postaci" same wiedzą. Jako kompedium wiedzy po części daje radę i jakoś chronologicznie układa rozwój sci-fi od pulpy do teraz, ale lepiej by było jakby to był po prostu ilustrowany album/encyklopedia z ewentualnymi wstawkami komiksowymi w momencie przytaczania fragmentów fabuł.
Suche wymienianie nazwisk i bardzo skrótowe przedstawienie najciekawszych pomysłów najważniejszych autorów. Czyta się to jak encyklopedia, gdzie dodano na siłę dialogi pomiędzy wydmuszkami pisarzy. No i te dialogi są straszne - sucha ekspozycja i opowiadanie somie nawzajem tego co "postaci" same wiedzą. Jako kompedium wiedzy po części daje radę i jakoś chronologicznie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiksowy czy jak kto woli - ilustracyjny przewodnik po świecie science fiction. Dwieście kilkadziesiąt stron świetnej pasjonackiej roboty, w której zawiera się zarówno cała historia gatunku jak i omówienie wybranych tematów czy postaci twórców, pozwalające spojrzeć szerzej na poszczególne zagadnienia czy aspekty SF. Plus ciekawie opracowane listy ważnych dla SF tytułów i autorów w ramach poszczególnych kategorii (m.in. filmy, seriale, komiksy). Komiksowe nowelki stanowią tutaj często sposób prezentacji tematu, choć kiedy indziej ściany tekstu zyskują wyraźną przewagę nad rysunkami, stąd moja - na wstępie - niechęć do przesądzenia o formule, jaką się tu posłużono. Jedno jest pewne - liczni wielbiciele SF będą mieć wielką frajdę z obcowania z tym tytułem!
Komiksowy czy jak kto woli - ilustracyjny przewodnik po świecie science fiction. Dwieście kilkadziesiąt stron świetnej pasjonackiej roboty, w której zawiera się zarówno cała historia gatunku jak i omówienie wybranych tematów czy postaci twórców, pozwalające spojrzeć szerzej na poszczególne zagadnienia czy aspekty SF. Plus ciekawie opracowane listy ważnych dla SF tytułów i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO DWÓCH TAKICH CO POZNAWALI SF
Komiks to medium, które może wiele. Nie wszystko, ale w sumie potrafi to, co książki, co gry, co filmy. Inaczej, ale jednak to samo. Więc robi te same rzeczy, ale niektóre jakby mniej. Ot takie choćby kompendia wiedzy czy biografie, są, sporo ich, ale na tle całej reszty to w zasadzie niewielki ułamek ogółu, więc jak się ukazują to zazwyczaj są to rzeczy już w konkret idące, podejmujące istotniejsze tematy. Tym razem padło na próbę opowiedzenia historii SF jako gatunku, ale w formie opowieści graficznej. I to z całkiem udanym skutkiem, może nie do końca spełnionym, dość pobieżnym i w ogóle, no ale temat kolos, a stron tylko 240, więc skróty być musiały. Ale jako przedsięwzięcie przedstawiające w prostej formie gatunek i to, co w nim najważniejsze, wypada to wszystko całkiem dobrze.
Jak najlepiej opowiadać o historii SF? A no w formie opowieści SF właśnie. I tak jest tutaj – przyszłość, dwa roboty chcące poznać to, skąd wziął się cały gatunek i zarazem oni sami i… To już sami wszystko przeczytacie, ale sednem jest, że nasi bohaterowie ruszają w podróż po całej historii fantastyki naukowej, od jej korzeni, aż po… no właśnie, czasy dla nas współczesne, czy dalej?
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2024/02/historia-science-fiction-xavier-dollo.html
O DWÓCH TAKICH CO POZNAWALI SF
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks to medium, które może wiele. Nie wszystko, ale w sumie potrafi to, co książki, co gry, co filmy. Inaczej, ale jednak to samo. Więc robi te same rzeczy, ale niektóre jakby mniej. Ot takie choćby kompendia wiedzy czy biografie, są, sporo ich, ale na tle całej reszty to w zasadzie niewielki ułamek ogółu, więc jak się ukazują to zazwyczaj...
To nie komiks a raczej rodzaj graficznej encyklopedii poświęconej s-f. Przystępna dla każdego w każdym wieku.
To nie komiks a raczej rodzaj graficznej encyklopedii poświęconej s-f. Przystępna dla każdego w każdym wieku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisano już kilka bardzo dobrych recenzji, dlatego powiem tylko, że zdecydowanie warto zaopatrzyć się w ten komiks. Mnóstwo informacji, z których otrzymujemy swojego rodzaju przewodnik po gatunku science fiction. Gdy jako czytelnik dojdziesz do momentu, w którym lista autorów w bliskiej orbicie Twoich zainteresowań SF zaczyna się kurczyć (patrz: ja),to bierzesz wtedy "historię SF" i lecisz od początku, wyszukując nazwiska, googlujac twórczość i otwierasz sobie drzwi na głosy współcześnie odrobinę zapomniane (lub te, które nie doczekały się polskich przekładów). To taka "Droga do Science Fiction" w ciekawszej, skondensowane formie, ale to absolutnie nie znaczy, że jest tu mniej informacji niż w tej słynnej serii antologii. Jest tu ich cała masa. No i książka nie kończy się na Nowej Fali, ale również śmiało zahacza o współczesność.
Dodam tylko 5 rzeczy:
1) Szczerze mówiąc wolałbym dostać tłumaczenie wersji amerykańskiej tej pozycji, z której wykreślono niepotrzebne wtręty na temat np. kto przetłumaczył jakieś dzieło na język francuski. Ciekawe, czy timelapsy książek/komiksów/seriali/filmów francuskich również zostały zastąpione dziełami światowymi w wersji amerykańskiej. Tak czy inaczej jeśli nie znasz francuskiego to strony gęsto wypełnione francuskimi tytułami i autorami nie pozostaną Ci w pamięci.
2) Podobało mi się jak kilka tematów/postaci było przedstawianych nie tylko z tej pozytywnej, ale i negatywnej perspektywy, dzięki czemu lukrowanie było zrównoważone, a sama treść bardziej obiektywna. Np. wzmianki o negatywnej recenzji lub "niepoprawnym" życiu osobistym pewnych pisarzy albo obiegowa opinia o wydawcy. Również podobało mi się oddanie sporego miejsca roli kobiet w sf.
3) Wyłapałem parę błędów merytorycznych, może nie stuprocentowych i istotnych, ale jednak dla mnie wątpliwych. Również kilka razy moja dosyć świeża pamięć o pewnych książkach nie do końca pokrywała się z jej skrótowym przedstawieniem. No i jako największy fan Iana McDonalda w Polsce wiem, że Szkotem to on nie jest, a Irlandczykiem.
4) Miły gest ze strony wydawnictwa, że zdecydowało się przygotować 8-stronicowy tekst o historii polskiej science fiction.
5) W kontrze do innej opinii: rozwleczony wątek autorów Złotego Wieku był zdecydowanie moja ulubioną sekcją książki i cieszę się, że był on tak gruntownie opracowany.
Każdy laik w sf powinien się w nią zaopatrzyć, bo odkryje oceany swojej niewiedzy i pozwoli mu je zasypać. Natomiast dla doświadczonych czytelników to nadal wspaniałe kompendium, gdyż każdy dowie się tu czegoś nowego lub zaserwuje sobie ekstremalnie głęboką powtórkę materiału. Sam sposób przekazywania tej wiedzy jest bardzo przystępny i atrakcyjny, gdyż po krainach SF oprowadza nas Wells, Simak, Moorcock, Judith Merril czy ojcowie Złotego Wieku (m.in. Asimov, Heinlein i inni). Książka jest warta każdej złotówki i jeśli macie jakiegoś fana SF w rodzinie to nie możecie mu sprawić lepszego prezentu.
Napisano już kilka bardzo dobrych recenzji, dlatego powiem tylko, że zdecydowanie warto zaopatrzyć się w ten komiks. Mnóstwo informacji, z których otrzymujemy swojego rodzaju przewodnik po gatunku science fiction. Gdy jako czytelnik dojdziesz do momentu, w którym lista autorów w bliskiej orbicie Twoich zainteresowań SF zaczyna się kurczyć (patrz: ja),to bierzesz wtedy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFrancuski komiks "Historia Science Fiction" niedawno wydany u nas dzięki Egmontowi to naprawdę konkretna piguła wiedzy o rozwoju tego gatunku. Choć przede wszystkim z perspektywy amerykańskiej, angielskiej i co oczywiste patrząc po twórcach - francuskiej.
Nie ma się jednak co dziwić, końcówka XIX wieku jak i początek XX to przede wszystkim angielscy twórcy z H.G. Wellsem na czele. Z kolei od lat 20 zaczyna się już kształtować powoli to, co stanie się później amerykańskim Złotym Wiekiem Sci-Fi.
Historia Science Fiction ładnie to wszystko pokazuje, a do tego zastosowano tu narrację rozmów z ikonami i osobistościami tego motywu, przez co chociażby wspomniany Wells rozmawia tu z angielskimi autorami, którzy tworzyli już po jego śmierci i opisują mu - nestorowi - co na rynku się zmieniło. Może trochę momentami przekombinowane, ale miłe i spinające narrację.
Na duży plus, że dzięki temu komiksowi naprawdę można poznać chronologię Sci-Fi i najważniejsze dzieła praktycznie od Mary Shelley i jej Frankensteina z 1818 do autorów piszących w XXI wieku. Oczywiście im bliżej naszych czasów tym więcej kompromisów w tym o czym wspomnieć a o czym nie, ale przedział 1818 - 1960 jest naprawdę wzorcowo ogarnięty i każdy po lekturze jakieś ciekawostki i nazwiska zapamięta.
Dwie rzeczy jednak mi się nie spodobały i zwłaszcza do drugiej mam żal:
- Bardzo dużo stron poświęcony rynkowi magazynów sci-fi w USA za czasów Johna W. Campbella. W dodatku ma to wszystko formę rozmowy 5 autorów i bardzo często padają tu terminy, tytuły i autorzy w takiej ilości, że polskiemu czytelnikowi będzie ciężko wyłapać z tego zrozumiałe informacje.
Pulpowe komiksy miały krytyczny wkład w rozwój Sci-Fi w Ameryce a w następstwie też na resztę świata, ale tej tematyki było tu po prostu za dużo, w tak momentami przesadzonej tekstem formie.
- Tylko ostatnie strony poświęcone na inne kraje, z czego Polska dostała cały zawrotny jeden kadr a propos twórczości Stanisława Lema. Wybór zrozumiały, ale patrząc na to, że ponad jedną stronę miały Niemcy i całą jedną literatura radziecka, to chociaż o Jerzym Żuławskim mogli jeszcze wspomnieć.
Tyle dobrego, że honor ratuje tekst Tomasza Kołodziejczaka dostępny na samym końcu. Tam nie dość, że temat Lema zostaje rozwinięty i pojawiają się Żuławski i Stefan Grabiński, to w ogóle dostajemy kompleksową historię polskiej sci-fi aż do autorów nowego pokolenia. Ten tekst na końcu jest pod wieloma względami ciekawszy, niż rozmowy Campbella z jego kolegami o rynku wydawniczym już z właściwego komiksu.
Jeżeli więc chcielibyście dowiedzieć się, jak to z tym sci-fi było, albo do tej pory głównie w fantastyce magii i miecza siedzieliście i chcecie dla odmiany zgłębić z tą technologiczno-psychologiczną, to komiskowa Historia Science Fiction jest naprawdę warta zainteresowania. Ja z zakupu jestem zadowolony i chociaż chciałbym dowiedzieć się znacznie więcej, to wtedy komiks musiałby mieć gruuuubo ponad te 200 stron z kawałkiem jakie posiada 😅
Francuski komiks "Historia Science Fiction" niedawno wydany u nas dzięki Egmontowi to naprawdę konkretna piguła wiedzy o rozwoju tego gatunku. Choć przede wszystkim z perspektywy amerykańskiej, angielskiej i co oczywiste patrząc po twórcach - francuskiej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma się jednak co dziwić, końcówka XIX wieku jak i początek XX to przede wszystkim angielscy twórcy z H.G. Wellsem...
Myślę, że zgodzicie się ze stwierdzeniem, że każdy z nas ma swój ulubiony gatunek. Dla jednych będzie to romans, dla drugich kryminał, a dla jeszcze innych choćby powieści historyczne. W moim przypadku jest to science-fiction. Do nie dawna uważałem się za jego wielkiego fana, dopóki w moje ręce nie wpadł komiks, który uświadomił mi jak wiele jeszcze o nim nie wiem, jak wiele mam jeszcze do odkrycia. Nazywa się po prostu Historia science fiction.
Historia science fiction to nie jest zwyczajny komiks. To podróż, w którą zabierają nas Xavier Dollo i Djibril Morissette-Phan. Podróż do gatunku jakim jest fantastyka naukowa. Kiedy pojawiły się pierwsze historie, które do niego zaliczamy? Jak przez lata się on rozwijał? Na jakich autorów warto zwrócić uwagę, chcąc zatracić się w nim bez reszty? To tylko wierzchołek góry lodowej jaką odkrywają przed nami autorzy tego oryginalnego tytułu.
Panowie wpadli na bardzo ciekawy pomysł. Historia science fiction opowiedziana zostaje przez jej głównych bohaterów, czyli pisarzy, którzy na zawsze się w niej zapisali. Mamy przyszłość, a dwa roboty pragną dowiedzieć się czegoś na temat swojej genezy, genezy tytułowej fantastyki naukowej. Będący w zasadzie mózgiem zamkniętym w metalowej puszce profesor Simon, używając nowoczesnej technologii otwiera przed nimi sekrety gatunku.
I tak oto z ust samych autorów, niektórych bardzo popularnych, innych być może nieco mniej znanych, słyszymy opowieść o pomysłach i ciężkiej pracy wielu pisarzy i pisarek na przestrzeni dobrych 150 lat! Twórcom komiksu, który ukazał się nakładem wydawnictwa Egmont udaje się nie lada sztuka. Z jednej strony udaje im się niewątpliwie zaciekawić, a nawet zaskoczyć fanów sci-fi wieloma zawartymi tutaj informacjami, odsłaniając kolejne odcienie tego gatunku, niekoniecznie te mainstreamowe. Z drugiej strony, robią to w tak przystępnej, kolorowej i przejrzystej formie, że czytelnicy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z fantastyką naukową poczują się oczarowani!
Dollo i Morissette-Phan uzmysławiają nam z jakich marzeń i idei narodziło się sci-fi. Zresztą, wyjaśniają nam nawet skąd wzięło się to konkretne określenie tego gatunku, który do pewnego momentu był nazywany inaczej! Autorzy starają się pokazać czytelnikowi od czego to wszystko się zaczęło, co leży u podstaw fantastyki naukowej, która przez lata rozrosła się do niebotycznych rozmiarów i opanowała nie tylko świat literatury, ale także filmu, telewizji, czy gier. W największej mierze skupiają się jednak właśnie na słowie pisanym.
Na kartach komiksu widzimy znanych ze sci-fi bohaterów, kadry z filmów, książek, czy komiksów, które zostają wplecione w narrację o historii gatunku. Niemal każda strona jest jak swego rodzaju małe odkrycie dla czytelnika. Z niemal każdej można wyciągnąć jakiś tytuł, któremu warto poświęcić uwagę. Na jednych pozycjach autorzy skupiają się bardziej, na innych mniej i zdają sobie sprawę, że nie usatysfakcjonują absolutnie każdej osoby, która sięgnie po Historię science fiction.
Twórcy nie tylko przybliżają nam utwory i ich autorów. Wskazują również pewne problemy z jakimi spotkał się na drodze do swojego rozwoju. Uzmysławiają nam dlaczego wśród klasyków sci-fi nie znajdujemy wielu autorek, dlaczego seks i seksualność przez wiele lat były w tym gatunku tematem taboo. Opowiadają również o tym jaki wpływ na twórczość miały bieżące wydarzenia, np. wybuch I i II wojny światowej, czy wojny w Wietnamie, rewolucja przemysłowa i technologiczna.
Jako fan gatunku po lekturze komiksu zrozumiałem jak wiele jeszcze o nim nie wiem. Zdałem sobie sprawę ile tytułów mam do odkrycia, ile historii do poznania. Poczułem jakbym zyskał porządną dawkę pozytywnej energii, takiego kopa do działania. Komiks trafił w moje ręce w idealnym momencie, gdy czułem już pewien zastój, szukałem motywacji i oryginalnych pomysłów. To wszystko tutaj znalazłem i myślę, że jeśli sięgniecie po ten tytuł, wasza ciekawość zostanie zaspokojona.
Myślę, że zgodzicie się ze stwierdzeniem, że każdy z nas ma swój ulubiony gatunek. Dla jednych będzie to romans, dla drugich kryminał, a dla jeszcze innych choćby powieści historyczne. W moim przypadku jest to science-fiction. Do nie dawna uważałem się za jego wielkiego fana, dopóki w moje ręce nie wpadł komiks, który uświadomił mi jak wiele jeszcze o nim nie wiem, jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to