ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać437
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Furia

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Furieuse
- Data wydania:
- 2024-03-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-03-01
- Liczba stron:
- 228
- Czas czytania
- 3 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367360647
- Tłumacz:
- Olga Mysłowska
Arturiańskie mity w zupełnie nowej odsłonie!
Gdy potwory z piekła rodem atakują królestwo Pendragon, dzielny król z pomocą magicznego miecza ratuje świat przed złymi mocami. Jednak lata mijają, a królestwo podupada podobnie jak jego władca, upojony swoim wielkim sukcesem i trunkami, których nie odstawia nawet na chwilę.
Magiczny miecz od dawna się nudzi i marzy o kolejnych wspaniałych bitwach, a młoda królewna nie może już patrzeć na staczającego się ojca. Szczególnie, że ten zamierza ją wydać za mąż za natrętnego barona.
By uciec przed swym losem, Ysabelle wyrusza w podróż. Chce żyć po swojemu, zakosztować życia z dala od pałacu i odnaleźć zaginioną siostrę. Czy pomoże jej w tym tkwiąca w broni magia? I czyj gniew okaże się silniejszy – żądnego mordu miecza czy walczącej o swoją wolność dziewczyny.
Oto „Furia” – komiks Mathieu Burniata i Geoffroya Monde’a brawurowo przepisujących znane motywy z legend, by pokazać zupełnie inne oblicze bohaterskich historii i magicznych sztuczek.
Kup Furia w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Furia
Poznaj innych czytelników
63 użytkowników ma tytuł Furia na półkach głównych- Przeczytane 49
- Chcę przeczytać 14
- Posiadam 10
- Komiksy 7
- Komiks 7
- 2024 5
- 2025 3
- Sprzedane 3
- Fantasy 2
- Kiedyś kupię 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Furia
Rysunki ciekawe, natomiast fabuła prosta i przewidywalna do bólu.
Rysunki ciekawe, natomiast fabuła prosta i przewidywalna do bólu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest ogólnie bardzo fajnie zrobiona tu jest duży plus za kreatywność przejść i wklejek na pierwszej i ostatniej stronie. Plot twist też był dla mnie niespodziewany, więc też plus. Mimo że ilustracja głównej bohaterki jest tak jakby płytka to świetnie oddaje, wybija sie z tła.
Książka jest ogólnie bardzo fajnie zrobiona tu jest duży plus za kreatywność przejść i wklejek na pierwszej i ostatniej stronie. Plot twist też był dla mnie niespodziewany, więc też plus. Mimo że ilustracja głównej bohaterki jest tak jakby płytka to świetnie oddaje, wybija sie z tła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez większą połowę komiksu bawiłem się wybornie i myślałem, że ocenie ten tytuł na mocne 9/10, ale niestety końcówka już była taka sobie, ale tak czy siak polecam.
Przez większą połowę komiksu bawiłem się wybornie i myślałem, że ocenie ten tytuł na mocne 9/10, ale niestety końcówka już była taka sobie, ale tak czy siak polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKurczę, ja to już w sumie nie pamiętam jak to jest być nastolatkiem, ale jak patrzę na obecną młodzież, to dochodzę do wniosku, że mają ciężko... Ciągle pod górkę, ciągle ktoś coś od nich chce, wymyśla jakieś obowiązki i tym podobne farmazony, blokuje dostęp do internetu, wrzuca jakieś dziwne limity na komórkę - masakra pełną gębą...
A teraz wyobraźcie sobie, że jesteście nastoletnią księżniczką, która nie ma matki, ojciec ma ogromne problemy alkoholowe, a przy okazji obiecuje Twoją rękę jakiemuś pomarszczonemu starszemu mężczyźnie...
W taki oto sposób rozpoczyna się "Furia", opowieści o Ysabelle, córce legendarnego króla Artura, teraz zgorzkniałego i wiecznie pijanego starca, który lata swojej świetności ma już dawno za sobą. Uwikłana w totalnie nie pasujący jej układ ożenku z podstarzałym baronem Kumbrii (notabene gościem wyglądającym jak Lord Farquaad z pierwszego "Shreka") postanawia za namową magicznego miecza (a może raczej szpady) uciec z zamku, by odnaleźć siostrę i rozpocząć całkiem nowe życie. Niestety jak to bywa, nie wszystko idzie tak jak powinno...
"Furia" to album, który na początku trudno było mi zakwalifikować do odpowiedniej grupy wiekowej. Z jednej strony mamy młodzieżową opowieść, z nastolatką w roli głównej, która przeżywając młodzieńczy bunt postanawia wywrócić swoje życie do góry nogami. Z drugiej natomiast historię dla starszego czytelnika w której znajdziemy alkoholizm, próbę wymuszenia małżeństwa, prostytucję, motyw alienacji od społeczeństwa czy też zbyt dużą ufność względem słów i czynów innych. Znajdziemy też sporo ciętych żartów, ripost, tekstów, które chyba jednak bardziej trafią do dojrzałego fascynata historii obrazkowych. Także po skończeniu lektury i mocnej rozkminie nad nią stwierdziłem, że mój starszy syn będzie musiał jeszcze chwilę poczekać, żeby zapoznać się z losami księżniczki Ysabelle.
Co mi się bardzo podobało to zabawa twórców konwencją arturiańskich mitów. Wykorzystanie legendy potężnego władcy Camelotu jako motoru napędowego całej historii robi świetną robotę. Doskonale sprawdza się również wymieszanie klimatów przygodowo-awanturniczych z fantasy (pradawna magia),horrorem (demony),opowieścią drogi, sporą dawką czarnej komedii, a także rasową młodzieżówką, o czym wspominałem wyżej.
Grafiki utrzymane są w zdecydowanie kreskówkowej atmosferze, z kadrami mocno zakrzywiającymi realizm oraz w bardzo żywych barwach, użyłbym nawet sformułowania, że w "oczojebnych" hehe. Według mnie idealnie zgrywają się z fabułą komiksu.
Podsumowując, fajna i wciągająca historia, przy której mile i sympatycznie można spędzić czas. Jak najbardziej zachęcam do zapoznania się z nią.
Tyle ode mnie... Do usłyszenia...
Kurczę, ja to już w sumie nie pamiętam jak to jest być nastolatkiem, ale jak patrzę na obecną młodzież, to dochodzę do wniosku, że mają ciężko... Ciągle pod górkę, ciągle ktoś coś od nich chce, wymyśla jakieś obowiązki i tym podobne farmazony, blokuje dostęp do internetu, wrzuca jakieś dziwne limity na komórkę - masakra pełną gębą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA teraz wyobraźcie sobie, że jesteście...
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja albumu rozgrywa się w królestwie Pendragon, które niegdyś nawiedziła horda demonów. Kraj przetrwał tylko dzięki królowi Arturowi i jego potężnemu świadomemu mieczowi. Po tym wydarzeniu państwo zaczęło jednak znacząco podupadać. Wyczerpany władca, który popadł w alkoholizm i pewne problemy zdrowotne, nie radził sobie zarządzaniem w czasach spokoju. Jakby tego było mało postanowił on wydać swoją córkę Ysabelle za służalczego barona z przerośniętym ego i niezbyt okazałą aparycją. Bohaterka nie ma jednak zamiaru podporządkować się woli ojca. Wyrusza więc ona na poszukiwanie swojej starszej siostry, która wiele lat wcześniej poszła tą samą drogą. Jej wiernym towarzyszem podczas tej przygody zostaje rapier ojca, który nie chce kurzyć się w zamkowej zbrojowni i zdecydowanie przyda się odważnej księżniczce.
Duet Geoffroy Monde (scenariusz) i Mathieu Burniat (rysunki) od samego początku oferuje tu czytelnikowi mocno fantastyczną wariację klasycznej legendy. Ramy arturiańskiej opowieści wykorzystywane są tu jednak jedynie jako szkielet dla mieszanki wartkiej przygody, humoru, emocji, dramatu i pewnych odniesień do trudniejszej tematyki (chociażby miejsce kobiet w społeczeństwie).
Twórca na pierwszy plan wysuwa tu wartką przygodę, która mocno angażuje i potrafi w wielu momentach zaskoczyć. Bawi się on tutaj sprawdzonymi schematami, dodając do nich przemyślany humor i tworząc z tego brudny, ponury, wielowarstwowy świat, w którym demony czasem są mniej przerażające niż ludzie. Nie brakuje tu wielkich bójek, widowiskowej magii, kąśliwych dialogów oraz zaprezentowania wewnętrznej walki bohaterki. Tworzy to feministyczno-buntowniczą opowieść, w której zachowana jest doskonała równowaga pomiędzy humorystyczną fantazją, przygodą, wyraźnie politycznym kontekstem i pewnymi emocjami. Nie ma tu nawet ułamka sekundy na nudę. Na każdej stronie dzieje się bowiem coś istotnego, co popycha historię do przodu. Niektóre z zaprezentowanych tu wątków są jednak trochę przewidywalne. Jest to jednak naprawdę bardzo mała niedoskonałość....
https://popkulturowykociolek.pl/furia-recenzja-komiksu/
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja albumu rozgrywa się w królestwie Pendragon, które niegdyś nawiedziła horda demonów. Kraj przetrwał tylko dzięki królowi Arturowi i jego potężnemu świadomemu mieczowi. Po tym wydarzeniu państwo zaczęło jednak znacząco podupadać. Wyczerpany władca, który popadł w alkoholizm i pewne problemy zdrowotne, nie radził sobie zarządzaniem w czasach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny komiks! Świetny! FURIA, to historia, która łączy w sobie wiele wątków, tematów, jest tu nawiązanie do legendy Króla Artura, ale jest to zrobione tak na świeżo, tak inaczej i tak oryginalnie, że zdaje się być totalnie inną opowieścią a sam Artur totalnie innym bohaterem - bo faktycznie przeszedł, według twórców FURII, ogromną przemianę... stał się FUJJJJJ.
Przede wszystkim nasza główna bohaterka, córka Artura Ysabelle, księżniczka co ma wyjść za starego dziada i MIECZ! Ten sławny MIECZ Króla Artura, który ma wielką moc i który - okazuje się - że potrafi mówić. Ysa wiadomo - ucieka... wiadomo, że razem z mieczem i myśli, że teraz to jest wolna... ale wolność ma wysoką cenę.
Prawda jest taka, że FURIA, to komiks o pięknej dziewczynie, która chce coś w życiu znaczyć i chce sama o sobie decydować. Wszystko to nie jest łatwe w zderzeniu z brudną rzeczywistością, światem nastawionym na przyjemności i biedą, którą rodzi nieprawość. Samotna kobieta w takiej scenerii musi liczyć się z niebezpieczeństwem. Oczywiście nie jest całkiem sama - ma miecz, który ma nie tylko moc, ale i całkiem niezłe poczucie humoru... jednak czy jest tak do końca dobry? I czy faktycznie chce pomoc Yasbelle, czy może tylko sobie?
Pięknie narysowany komiks, ze spektakularnymi kolorami i fantastycznymi, dopracowanymi kadrami oraz - co arcymistrzowskie jest - dialogami, które są naturalne, lekkie, ale jednocześnie świetnie noszą ciężar poruszanych tematów. Geoffroy Monde i Mathieu Burniat perfekcyjnie wszystko zaplanowali i podarowali czytelnikom opowieść i zabawną i straszną. Przy FRUII można się zrelaksować, wciągnąć w fabułę bez reszty... ale po lekturze przychodzi refleksja i okazuje się, że (jak to powiedział klasyk) "Piekło jest puste, a wszystkie diabły są tutaj". BARDZO POLECAM!
jedna przeciw wszystkim
Wydawnictwo Kultura Gniewu
egzemplarz recenzencki
Świetny komiks! Świetny! FURIA, to historia, która łączy w sobie wiele wątków, tematów, jest tu nawiązanie do legendy Króla Artura, ale jest to zrobione tak na świeżo, tak inaczej i tak oryginalnie, że zdaje się być totalnie inną opowieścią a sam Artur totalnie innym bohaterem - bo faktycznie przeszedł, według twórców FURII, ogromną przemianę... stał się FUJJJJJ.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede...
100% kreskówki w komiksie. Zabawna, dynamiczna, niegłupia historia wypełniona wyrazistymi bohaterami. Dostałem tutaj dokładnie to, czego oczekiwałem wcześniej po m.in. "Head Lopperze" czy "Kapucynie", i czego tamte komiksy w żadnym stopniu nie były w stanie dostarczyć. Z wypiekami oglądałbym jako pełnometrażową animację. Polecam!!!
https://www.instagram.com/polishpopkulture/
100% kreskówki w komiksie. Zabawna, dynamiczna, niegłupia historia wypełniona wyrazistymi bohaterami. Dostałem tutaj dokładnie to, czego oczekiwałem wcześniej po m.in. "Head Lopperze" czy "Kapucynie", i czego tamte komiksy w żadnym stopniu nie były w stanie dostarczyć. Z wypiekami oglądałbym jako pełnometrażową animację. Polecam!!!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://www.instagram.com/polishpopkulture/
Ilustracje i kolorystyka są świetne. Niestety, fabuła, szybko zaczyna nudzić. Zwroty akcji zaczynają się robić powtarzalne, a bohaterowie stają się irytujący.
Ilustracje i kolorystyka są świetne. Niestety, fabuła, szybko zaczyna nudzić. Zwroty akcji zaczynają się robić powtarzalne, a bohaterowie stają się irytujący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewajcie się humoru (czasem czarnego, innym razem absurdalnego),wciągającej fabuły (wcale nie poczułem tych ponad dwóch setek stron!) i przewrotności. Nie jest to komiks dla dzieci, ale autorzy na pewno tworzyli go z dziecięcą radością.
Mity arturiańskie połączone z Adventure Time i szczyptą oryginalnego klimatu. Zaskoczył mnie ten komiks nie raz - pozytywnie. Pomysłowo pod kątem fabularnym, jak i artystycznym. Polecam.
Spodziewajcie się humoru (czasem czarnego, innym razem absurdalnego),wciągającej fabuły (wcale nie poczułem tych ponad dwóch setek stron!) i przewrotności. Nie jest to komiks dla dzieci, ale autorzy na pewno tworzyli go z dziecięcą radością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMity arturiańskie połączone z Adventure Time i szczyptą oryginalnego klimatu. Zaskoczył mnie ten komiks nie raz - pozytywnie....
KSIĘŻNICZKA UCIEKA
Ja i arturiańskie mity? No nie, jakoś mi nigdy nie było po drodze, w książkach, w kinie, w komiksach nawet (takiego marvelowskiego Czarnego Rycerza to ja lubię tylko w wersji avengersowej z lat 90., gdzie tej mitologii prawie nie było). I ja wiem, że to coś zrośnięte z kulturą i popkulturą, że ten miecz w kamieniu albo okrągły stół to rzeczy, które zna każdy i wciąż się gdzieś przewijają, ale jakoś nigdy to do mnie nie przemawiało. Zawsze wolałem Rzym, Grecję, starożytny Egipt, nawet skandynawskie podania, ale nie arturiańskie. A tu „Furia” wpadła mi w ręce i całkiem fajne się to okazało. Trochę klasyczne, trochę wykręcone, trochę typowe i przewrotne trochę. I bardzo szybkie w odbiorze, więc nawet kogoś podchodzącego do tematu jak ja rzecz nie znużyła.
Akcja opowieści zabiera nas do Pendragon, królestwa, którego dzielny król władający magicznym mieczem kiedyś pokonał złe moce, ocalił świat, a teraz… No teraz królestwo nie ma się najlepiej, on sam zresztą też, żyjąc jedynie wspomnieniami dawnej chwały, upajając się nimi, jak upaja się nieprzerwanie trunkami. Co innego ten jego magiczny oręż, który przygód nie ma dość. Ale pewnego dnia wszystko się zmienia za sprawą księżniczki, która zaczyna mieć wszystkiego dość – dość tego, co dzieje się z jej ojcem, dość perspektywy ożenku, dość, po prostu dość. Więc ucieka, rzuca się w wir podróży z mieczem u boku, chcąc poznać nieco innego życia, świata, czegoś odmiennego. No i odnaleźć zaginioną siostrę. Dokąd ją to wszystko zaprowadzi?
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2024/03/furia-geoffroy-monde-mathieu-burniat.html
KSIĘŻNICZKA UCIEKA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa i arturiańskie mity? No nie, jakoś mi nigdy nie było po drodze, w książkach, w kinie, w komiksach nawet (takiego marvelowskiego Czarnego Rycerza to ja lubię tylko w wersji avengersowej z lat 90., gdzie tej mitologii prawie nie było). I ja wiem, że to coś zrośnięte z kulturą i popkulturą, że ten miecz w kamieniu albo okrągły stół to rzeczy, które zna...