rozwińzwiń

Król zamczyska

Okładka książki Król zamczyska autora Seweryn Goszczyński, 9788367240628
Okładka książki Król zamczyska
Seweryn Goszczyński Wydawnictwo: Wydawnictwo CM klasyka
146 str. 2 godz. 26 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Data wydania:
2023-02-02
Data 1. wyd. pol.:
1922-01-01
Liczba stron:
146
Czas czytania
2 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367240628
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Król zamczyska w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Król zamczyska

Średnia ocen
6,5 / 10
144 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Król zamczyska

avatar
15
14

Na półkach:

Pierwsza połowa książki jest świetna - nastrojowa i intrygująca. Świetnie porusza sie między elementami gotyckiej powieści wykorzystując cechy romantycznego paradygmatu. Postać Machnickiego faktycznie intryguje, gdyż mężczyzna zdaje się być na granicy obłędu. Gdy widzimy jego zachowanie chcemy odkryć z narratorem prawdę: kto ma rację? Machnicki czy społeczność? Nawet język nie jest zbyt trudny mimo upływu czasu. Natomiast druga część książki, ta kluczowa, jawi się już znacznie gorzej. Zbyt szybko, za dużo informacji w zbyt małej przestrzeni i czasie. Gdyby powieść nie przybrała formy niemal monologu byłaby znacznie lepsza. Mimo to nie jest to zaprzepaszczony potencjał. Wciąż można znaleźć w niej ciekawe elementy, jak np. liczne nawiązania do literatury, sztuki, filozofii etc. Szkoda jedynie że zrobiła się w pewnym momencie lekko tendencyjna i dydaktyzująca.

Pierwsza połowa książki jest świetna - nastrojowa i intrygująca. Świetnie porusza sie między elementami gotyckiej powieści wykorzystując cechy romantycznego paradygmatu. Postać Machnickiego faktycznie intryguje, gdyż mężczyzna zdaje się być na granicy obłędu. Gdy widzimy jego zachowanie chcemy odkryć z narratorem prawdę: kto ma rację? Machnicki czy społeczność? Nawet język...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
21
21

Na półkach:

"Król zamczyska" to jedna z pierwszych romantycznych polskich powieści. Kryje się za nią również deklaracja patriotyczna.

Całość powieści liczy niewiele ponad 80 stron, więc jest dość krótka. Nie przeraża tutaj fakt, że sama książka ma już trochę lat, bo powstała w 1842 roku. Nie ma w niej akurat cięższego stylu pisania. Plusem jest, że szybko się ją czyta. Główny bohater wzbudza ogromną ciekawość, rozciąga wokół siebie otoczkę tajemnicy, dlatego tym bardziej chce się poznać tę historię.

Tytułowe zamczysko to ruiny zamku w Odrzykoniu niedaleko Krosna na Podkarpaciu.
Akurat to województwo jest tym, w którym mieszkam, dlatego tym bardziej ta powieść stała się w pewien sposób dla mnie bliższa, chociaż nigdy nie byłam w tamtym miejscu.

"Król zamczyska" jest napisany z perspektywy narratora, który jedzie zobaczyć ruiny i nawiązuje bliższą relację z Janem Machnickim, który ma w okolicy "łatkę" wariata. Sam narrator stara się skupiać uwagę nie na sobie, ale na tajemniczym mężczyźnie. Wiadomo o nim, że nie tańczy od czasu upadku powstania listopadowego, potępiając w ten sposób zabawowy tryb życia szlachty.

Pod symbolem zamku kryje się Polska. W jej gruzach jest jej wielkość i świetność. Pod ruinami trwa i rośnie duch ojczyzny.
W oczach Machnickiego zamek to nie tylko pomnik przeszłości, ale jego przyszły los miał być zapowiedzią przyszłości ojczyzny.
Naród polski miałby umrzeć i zmartwychwstać, a lud sprawować władzę.

Sam koniec tej powieści nie ma zakończenia. Forma jest otwarta. Narrator już nigdy nie spotkał się z królem zamczyska. Nie wiadomo jakie były ich dalsze losy. Można je sobie dopowiedzieć, podomyślać się.

"Król zamczyska" chociaż ma już nieco lat, z pewnością nie będzie nudził. Czytałam go z ciekawością i zachęcam do lektury😊

ksiazka.cytaty - https://www.instagram.com/p/C2SntWPNkAa/

"Król zamczyska" to jedna z pierwszych romantycznych polskich powieści. Kryje się za nią również deklaracja patriotyczna.

Całość powieści liczy niewiele ponad 80 stron, więc jest dość krótka. Nie przeraża tutaj fakt, że sama książka ma już trochę lat, bo powstała w 1842 roku. Nie ma w niej akurat cięższego stylu pisania. Plusem jest, że szybko się ją czyta. Główny bohater...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1376
452

Na półkach: , , , , ,

Dzięki tej romantycznej, wielowymiarowej powieści rozpoczęłam poznawanie talentu Seweryna Goszczyńskiego.
I czuję się ukontentowana i oczarowana.

Goszczyński w „Królu zamczyska”, w ośmiu rozdziałach przypomniał romantyczne ideały, a w sercu wariata umieścił bezmiar miłości do nieszczęśliwej ojczyzny.
Czy wariata? To jest kluczowe pytanie.
Sama borykałam się z jednoznaczną odpowiedzą.

Nie można zapominać o drugim, ale równorzędnym bohaterze utworu – zamku, a ściślej o ruinach Kamieńca w Odrzykoniu, którego i Fredro obrał na bohatera, ale to już zupełnie inna historia.

Dzięki tej romantycznej, wielowymiarowej powieści rozpoczęłam poznawanie talentu Seweryna Goszczyńskiego.
I czuję się ukontentowana i oczarowana.

Goszczyński w „Królu zamczyska”, w ośmiu rozdziałach przypomniał romantyczne ideały, a w sercu wariata umieścił bezmiar miłości do nieszczęśliwej ojczyzny.
Czy wariata? To jest kluczowe pytanie.
Sama borykałam się z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

365 użytkowników ma tytuł Król zamczyska na półkach głównych
  • 208
  • 152
  • 5
45 użytkowników ma tytuł Król zamczyska na półkach dodatkowych
  • 19
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Król zamczyska

Inne książki autora

Okładka książki Antologia poezji polskiej Niezapomniane Strofy Krzysztof Kamil Baczyński, Seweryn Goszczyński, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Zygmunt Krasiński, Jan Lechoń, Adam Mickiewicz, Julian Ursyn Niemcewicz, Cyprian Kamil Norwid, Wincenty Pol, Jan Potocki, Juliusz Słowacki, Stanisław Wyspiański
Ocena 8,6
Antologia poezji polskiej Niezapomniane Strofy Krzysztof Kamil Baczyński, Seweryn Goszczyński, Maria Konopnicka, Ignacy Krasicki, Zygmunt Krasiński, Jan Lechoń, Adam Mickiewicz, Julian Ursyn Niemcewicz, Cyprian Kamil Norwid, Wincenty Pol, Jan Potocki, Juliusz Słowacki, Stanisław Wyspiański
Okładka książki Drzewo przeklęte. Antologia mrocznych opowieści Seweryn Goszczyński, Józef Ignacy Kraszewski, Antoni Pietkiewicz
Ocena 6,0
Drzewo przeklęte. Antologia mrocznych opowieści Seweryn Goszczyński, Józef Ignacy Kraszewski, Antoni Pietkiewicz
Okładka książki Złota księga wierszy polskich Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Barańczak, Miron Białoszewski, Zbigniew Bieńkowski, Tadeusz Borowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Andrzej Bursa, Aleksander Chodźko, Bogdan Czaykowski, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Elżbieta Drużbacka, Felicjan Faleński, Alojzy Feliński, Aleksander Fredro, Tadeusz Gajcy, Konstanty Ildefons Gałczyński, Cyprian Godebski, Seweryn Goszczyński, Sebastian Grabowiecki, Stanisław Grochowiak, Jerzy Harasymowicz, Zbigniew Herbert, Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Bruno Jasieński, Jakub Jasiński, Mieczysław Jastrun, Anna Kamieńska, Franciszek Karpiński, Tymoteusz Karpowicz, Jan Kasprowicz, Franciszek Dionizy Kniaźnin, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Maria Komornicka, Szymon Konarski, Maria Konopnicka, Stanisław Korab-Brzozowski, Wincenty Korab-Brzozowski, Julian Kornhauser, Urszula Kozioł, Kajetan Koźmian, Krystyna Krahelska, Ignacy Krasicki, Zygmunt Krasiński, Ryszard Krynicki, Stanisław Jerzy Lec, Jan Lechoń, Teofil Lenartowicz, Bolesław Leśmian, Jerzy Liebert, Ewa Lipska, Stanisław Herakliusz Lubomirski, Antoni Malczewski, Kasper Miaskowski, Tadeusz Miciński, Adam Mickiewicz, Czesław Miłosz, Hieronim Morsztyn, Jan Andrzej Morsztyn, Zbigniew Morsztyn, Daniel Naborowski, Adam Naruszewicz, Julian Ursyn Niemcewicz, Cyprian Kamil Norwid, Tadeusz Nowak, Bronisława Ostrowska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Peiper, Wacław Potocki, Józef Przerwa-Tetmajer, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Julian Przyboś, Samuel Przypkowski, Mikołaj Rej, Wacław Rolicz-Lieder, Mieczysław Romanowski, Tadeusz Różewicz, Jarosław Marek Rymkiewicz, Barbara Sadowska, Maciej Kazimierz Sarbiewski, Władysław Sebyła, Marcin Sendecki, Mikołaj Sęp Szarzyński, Lucjan Hipolit Siemieński, Antoni Słonimski, Edward Słoński, Juliusz Słowacki, Jan Śpiewak, Leopold Staff, Janusz Styczeń, Stanisław Swen-Czachorowski, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Władysław Syrokomla, Janusz Szuber, Wisława Szymborska, Szymon Szymonowic, Stanisław Trembecki, Julian Tuwim, Jan Twardowski, Samuel Twardowski, Kornel Ujejski, Aleksander Wat, Tomasz Kajetan Węgierski, Kazimierz Wierzyński, Witold Wirpsza, Józef Wittlin, Rafał Wojaczek, Maryla Wolska, Jan Paweł Woronicz, Józef Wybicki, Stanisław Wyspiański, Jan Żabczyc, Franciszek Zabłocki, Jan Zachariasiewicz, Adam Zagajewski, Józef Bohdan Zaleski, Kazimiera Zawistowska, Józef Bartłomiej Zimorowic, Roman Zmorski, praca zbiorowa
Ocena 7,5
Złota księga wierszy polskich Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Barańczak, Miron Białoszewski, Zbigniew Bieńkowski, Tadeusz Borowski, Władysław Broniewski, Jan Brzękowski, Andrzej Bursa, Aleksander Chodźko, Bogdan Czaykowski, Józef Czechowicz, Stanisław Czycz, Tytus Czyżewski, Elżbieta Drużbacka, Felicjan Faleński, Alojzy Feliński, Aleksander Fredro, Tadeusz Gajcy, Konstanty Ildefons Gałczyński, Cyprian Godebski, Seweryn Goszczyński, Sebastian Grabowiecki, Stanisław Grochowiak, Jerzy Harasymowicz, Zbigniew Herbert, Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Bruno Jasieński, Jakub Jasiński, Mieczysław Jastrun, Anna Kamieńska, Franciszek Karpiński, Tymoteusz Karpowicz, Jan Kasprowicz, Franciszek Dionizy Kniaźnin, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Maria Komornicka, Szymon Konarski, Maria Konopnicka, Stanisław Korab-Brzozowski, Wincenty Korab-Brzozowski, Julian Kornhauser, Urszula Kozioł, Kajetan Koźmian, Krystyna Krahelska, Ignacy Krasicki, Zygmunt Krasiński, Ryszard Krynicki, Stanisław Jerzy Lec, Jan Lechoń, Teofil Lenartowicz, Bolesław Leśmian, Jerzy Liebert, Ewa Lipska, Stanisław Herakliusz Lubomirski, Antoni Malczewski, Kasper Miaskowski, Tadeusz Miciński, Adam Mickiewicz, Czesław Miłosz, Hieronim Morsztyn, Jan Andrzej Morsztyn, Zbigniew Morsztyn, Daniel Naborowski, Adam Naruszewicz, Julian Ursyn Niemcewicz, Cyprian Kamil Norwid, Tadeusz Nowak, Bronisława Ostrowska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Tadeusz Peiper, Wacław Potocki, Józef Przerwa-Tetmajer, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Julian Przyboś, Samuel Przypkowski, Mikołaj Rej, Wacław Rolicz-Lieder, Mieczysław Romanowski, Tadeusz Różewicz, Jarosław Marek Rymkiewicz, Barbara Sadowska, Maciej Kazimierz Sarbiewski, Władysław Sebyła, Marcin Sendecki, Mikołaj Sęp Szarzyński, Lucjan Hipolit Siemieński, Antoni Słonimski, Edward Słoński, Juliusz Słowacki, Jan Śpiewak, Leopold Staff, Janusz Styczeń, Stanisław Swen-Czachorowski, Marcin Świetlicki, Anna Świrszczyńska, Władysław Syrokomla, Janusz Szuber, Wisława Szymborska, Szymon Szymonowic, Stanisław Trembecki, Julian Tuwim, Jan Twardowski, Samuel Twardowski, Kornel Ujejski, Aleksander Wat, Tomasz Kajetan Węgierski, Kazimierz Wierzyński, Witold Wirpsza, Józef Wittlin, Rafał Wojaczek, Maryla Wolska, Jan Paweł Woronicz, Józef Wybicki, Stanisław Wyspiański, Jan Żabczyc, Franciszek Zabłocki, Jan Zachariasiewicz, Adam Zagajewski, Józef Bohdan Zaleski, Kazimiera Zawistowska, Józef Bartłomiej Zimorowic, Roman Zmorski, praca zbiorowa
Seweryn Goszczyński
Seweryn Goszczyński
Polski działacz społeczny, rewolucjonista, pisarz i poeta polskiego romantyzmu. Zasłynął jako autor wierszy patriotycznych oraz jeden z czołowych członków grona mesjanistycznego Andrzeja Towiańskiego. Współcześnie znany zwłaszcza dzięki powieści poetyckiej Zamek kaniowski oraz powieści gotyckiej Król zamczyska. Obok Antoniego Malczewskiego i Józefa Bohdana Zaleskiego zaliczany do „szkoły ukraińskiej” polskiego romantyzmu. Pochodził z niezamożnej rodziny szlacheckiej herbu Pobóg. Uczył się w różnych szkołach, najdłużej w szkole bazylianów w Humaniu. W 1820 przyjechał do Warszawy, wstąpił do tajnego Związku Wolnych Braci Polaków. Gdy wybuchło powstanie w Grecji, w sierpniu 1821 poszedł pieszo na Ukrainę, aby przez Odessę dostać się do Grecji. Zabrakło mu jednak pieniędzy na tę podróż, zatrzymał się więc na Ukrainie. Pozostał tam aż do 1830, prowadząc działalność konspiracyjną. Był ścigany przez policję, co zmuszało go do częstych zmian miejsca zamieszkania. Stworzył wówczas wiele wierszy patriotycznych, m.in. Ucztę zemsty. W czerwcu 1830 ponownie przyjechał do Warszawy i wstąpił do sprzysiężenia Piotra Wysockiego. Był jednym z uczestników ataku na Belweder. W powstaniu listopadowym walczył w randze kapitana pod dowództwem generała Józefa Dwernickiego. Brał udział w bitwach pod Stoczkiem i Nową Wsią. Po kapitulacji Warszawy wraz z korpusem generała Rybińskiego udał się do Prus. Przekroczył granicę 5 października 1831 roku w okolicach wsi Jastrzębie, gdzie ogłoszono kapitulację i złożono broń. Armia liczyła jeszcze 19 871 osób, w tym 9 generałów, 89 oficerów sztabowych i 416 młodszych oficerów. Wraz z armią na emigrację udały się też władze powstańcze z ostatnim prezesem Rządu Narodowego Bonawenturą Niemojowskim, członkowie sejmu i liczni politycy m.in. Joachim Lelewel, oraz znany poeta porucznik Wincenty Pol. Po przekroczeniu granicy pruskiej na rzece Pissie żołnierze armii polskiej zostali internowani w obozie w zabudowaniach klasztoru franciszkanów w Brodnicy. Ciążył na nim wydany zaocznie wyrok przez sąd rosyjski - kara śmierci za udział w powstaniu listopadowym. Osiedlił się w Galicji, kontynuując działalność polityczno-społeczną. W 1832 założył we Lwowie Związek Dwudziestu Jeden, zaś w 1835 w Krakowie Stowarzyszenie Ludu Polskiego. Przyjaźnił się z Michałem Szweycerem, powstańcem listopadowym, któremu zadedykował wiersz Przy sadzeniu róż. W 1838 wyemigrował do Francji. Tam poznał Mickiewicza i Słowackiego. W 1842 wstąpił do Koła Towiańczyków. Odciął się od swojej dawnej działalności politycznej, zrezygnował też z pisarstwa. Żył w dokuczliwej biedzie. W 1872 dzięki pomocy przyjaciół wrócił do kraju, zamieszkał we Lwowie. Tam zmarł, został pochowany na cmentarzu Łyczakowskim. Na jego mogile, w alei zasłużonych, społeczeństwo Lwowa wystawiło pomnik dłuta Juliana Markowskiego. Seweryn Goszczyński jest jednym z tych twórców rodzimego romantyzmu, na których niezatarte piętno odcisnął charakter kultury małej ojczyzny. Poeta dorastał na Ukrainie i w Galicji, gdzie dość wcześnie skończywszy edukację – opuścił szkołę humańską w piątej klasie – przebywał do dwudziestego ósmego roku życia, zdobywając wiedzę w sposób nieregularny, wsłuchując się niejednokrotnie w opowieści ludzi starszych, poznając nie tylko wyższą kulturę, zawartą w literaturze, ale i ludową kulturę lokalną. Lwia cześć dorobku Goszczyńskiego, z Zamkiem kaniowskim na czele, dotyczy mniej lub bardziej bezpośrednio ziem, które poznał jako dziecko i człowiek młody, ich historii, kultury i sytuacji mieszkańców. O ile w przypadku Mickiewicza elementy kultury ludowej Wileńszczyzny były tylko motywem wzbogacającym poetykę romantyczną poprzez możliwość wplatania w romantyczny obraz świata sposobu jego pojmowania i interpretowania dalekiego od światowego, wielkomiejskiego, ale ludowego, zaściankowego, czasem jeszcze pogańskiego, u Goszczyńskiego jest odwrotnie. To nurt romantyczny ze swym irracjonalizmem, rewolucjonizmem i szacunkiem dla dorobku kultur narodowych, dał twórcy możliwość ujęcia spraw Ukrainy, Galicji i ziem sąsiednich – również Karpat z Tatrami w ramy poetyki romantycznej. Twórczość Goszczyńskiego zalicza się do tak zwanej szkoły ukraińskiej. Silne są w niej echa przywiązania do ziemi i kultury Ukrainy. Jednak owa mała ojczyzna, która tak silny wpływ wywarła na twórczość i postawę autora Zamku kaniowskiego, sięga poza dzikie pola, obejmuje całą Galicję. Był pierwszym, który w literaturze polskiej opisał Gorce, zwiedził je podczas gościnnego pobytu na dworze Leona Tetmajera (krewnego Kazimierza) w Łopusznej. Goszczyński był także jednym z pierwszych, którzy do literatury polskiej wprowadzili motywy tatrzańskie (Dziennik podróży do Tatrów, Oda. Powieść tatrzańska z czasów Bolesława Chrobrego). Goszczyński był opiekunem w czasie górskich wypraw młodego Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Legenda głosi, że w czasie jednej z nich miał uratować przyszłego poetę-dekadenta, a wtedy kilkuletniego chłopca, przed upadkiem w przepaść. Tetmajer wspomina to ocalenie w opowiadaniu Stara książka i stara pieśń (jednym z opowiadań cyklu Na skalnym Podhalu),pisząc: „Kiedy miałem lat dziewięć, złapał mnie lecącego w Strążyskach z uboczy od wyschłego koryta potoku, gdzie byłbym się na nic rozbił; on mię potem do poezji pchnął”. Przerwa-Tetmajer zaznacza też istotną rolę Goszczyńskiego jako tego, który odnalazł go dla poezji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Poganka Narcyza Żmichowska
Poganka
Narcyza Żmichowska
Z tej Narcyzy musiał być kawał przebojowej, zadziornej i stanowczej kobity, wielce zasłużonej na polu oświaty i społecznictwa. Pod względem swobodnych obyczajów i literackiego zajęcia mogę Ją nazwać polską George Sand. Nieprzypadkowo patronuje jednemu z najlepszych warszawskich liceów z wiodącym językiem francuskim. A powieść ta jest równie kwiecista jak imię autorki. Przypomina nawet wielki bukiet najróżniejszych kwiatów, które składają się na zjawisko romantyzmu. Bo w dość cienkiej książeczce zawarto tyle inspiracji i tropów charakterystycznych dla ducha epoki, że zliczyć trudno. Tytułowa Poganka to zmora, miłość życia i natchnienie jednego z bohaterów. Miłość fatalna, zaborcza, aż do zatracenia. Dama ta jest pełna fantazji, szalona i bezczelna, za nic mająca konwenans, zasady moralne, religię i ludzkie dobro. Jej władza nad kochankiem, całkowity brak zasad, wielka uroda nie mogły zaowocować innym imieniem niż wszechmocna i sławna Aspazja. Ale ta fatalna miłość Beniamina i Aspazji to tylko jeden z wątków opowieści. Autorka opisuje całą masę typów ludzkich właściwych jej czasom. Często wydawało mi się nawet, że tych postaci jest aż nazbyt wiele i zbyt drobiazgowo opisanych, gdyż nie każda z nich odgrywa w książce znaczącą rolę. A ja lubię, kiedy wiszące na ścianie strzelby w końcu strzelają. Nieszczęsny bohater spotyka się przy "prześlicznym kominku z kolumienkami" ze sporym gronem przyjaciół na "gawędki". Jego opowieść to pudełko w pudełku - zanurzając się w nią całkiem zapominamy o reszcie zasłuchanego towarzystwa. A pochodził Beniaminek z wielodzietnej, kochającej się rodziny. Każde z rodzeństwa to osobny portrecik i niepowtarzalna osobowość. Wielką namiętność wyprorokował mu brat Cyprian - zarażony wampiryzmem artysta, który wymalował tajemniczy portret Aspazji z Peryklesem. Obraz okazał się niepokojąco podobny do prawdziwej kobiety a kiedy spłonął.... Stały się rzeczy dziwne i znaczące! Całkiem podobni ci romantycy do współczesnego pokolenia! Goniący za grozą i tajemnicą, chętnie zanurzający się pogańskie dzieje, zafascynowani ludowymi baśniami, miłujący dziwaczność i nietypowe opresje. I tak samo rozdarci między pragnieniem wielkiej namiętności a spokojnym porządkiem zwykłych dni. Gdyby mieli Internet, bez wątpienia podbijaliby tam bębenek swych obsesji. Powieść nieco się zestarzała, zwłaszcza w warstwie językowej. Nie umieściłabym jej w ścisłej czołówce dziewiętnastowiecznych dzieł, ale warto było zaprzyjaźnić się na chwilę z Madame Żmichowską.
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na61 miesiąc temu
René François-René de Chateaubriand
René
François-René de Chateaubriand
Małe objętościowo dziełko Chateaubrianda zajmuje poczesną pozycję w literaturze romantyzmu. Znajdziemy w nim motywy i problemy typowe dla tej epoki, a ściślej dla jej przedstawicieli: nadwrażliwych samotników udręczonych nudą i melancholią, dla których świat zewnętrzny jest tylko lustrem, w którym przegląda się niespokojne ego. Taką postacią jest René, osierocony przez matkę (zmarła przy porodzie),odrzucony przez ojca (zamożnego pana na zamku). Jedynie siostra Amelia odnosi się do niego z czułością, szczerze kochając brata, lecz jak się okaże: w nieoczywisty sposób. W przypływie rozpaczy spowodowanej skrywanym żarem porzuca biednego René na rzecz samego Chrystusa, aby uniknąć grzechu, który zdawał się nieuchronny. Amelia trafia zatem do klasztoru położonego gdzieś na brzegu morskim (czasoprzestrzeń utworu jest mgliście określona),skąd wkrótce brat jej wyrusza do Luizjany, będącej podówczas (koniec XVIII w.) francuską kolonią. Tam zamieszkuje wśród okolicznych Indian (plemię Naczezów). Po latach nalegań opowiada dwóm mentorom, staremu wodzowi Szaktasowi i mądremu księdzu Suel, historię swojego nieszczęścia, które skłoniło go do porzucenia ojczyzny. René, idealizując siostrę (ważny dla romantyzmu wątek miłości doskonałej i niedostępnej zarazem),pogrążony w rozterkach i tęsknotach, nie zdawał sobie sprawy z jej obaw, choć przecież pragnął Amelii tak samo jak ona jego. Recepty na zgryzoty szukał w samotności, to gubiąc się w leśnych ostępach, to błądząc bulwarami antycznych miast, próbując podziwiać ich zabytkowe piękno. Ani w naturze, ani w kulturze nie potrafił jednak znaleźć ukojenia. Stał się jak "puszczyk w ruinach" (Psalm 102),skazany przez los czy raczej samego siebie na oddalenie, wygnanie, alienację. Egzystencja wewnętrzna, urojona, poza ludźmi i światem. Warto zapytać, na ile dobrowolna. Koniec utworu, formalnie będącego opowiadaniem, rodzajem poetyckiej prozy, ma wydźwięk religijno-dydaktyczny. Ojciec Suel poucza bohatera, że ściganie chimer nikogo do szczęścia nie przywiodło i że sens życia leży w postawie chrześcijańskiej: "Młody pyszałku, który mniemałeś, iż człowiek może wystarczyć sam sobie! Samotność zgubna jest temu, który nie żyje w niej z Bogiem [...] Ktokolwiek otrzymał siły po temu, winien je poświęcić ku służbie bliźnich". Ten piękny, szlachetny tekst polecam każdemu, kto chciałby zapoznać się z istotą romantyzmu, a także wszystkim tym, którym wydaje się, że depresja jest chorobą XXI wieku. Otóż nie, dwa wieki temu była równie obecna, choć może dotyczyła głównie artystów i określano ją mianem melancholii czy też bólu istnienia (z niem. Weltschmerz). Wynotowałem z książeczki kilka ładnych i mądrych cytatów: 1) Szczęśliwi ci, którzy skończyli swą podróż, nie opuściwszy portu, i którzy nie wlekli, jak ja, bezużytecznych dni na ziemi! 2) O Boże! gdybyś mi dał kobietę wedle moich pragnień; gdybyś, jak pierwszemu ojcu, przywiódł mi za rękę Ewę dobytą ze mnie samego... 3) Walczyłem jakiś czas przeciw mej chorobie, ale z obojętnością i bez niezłomnej chęci zwycięstwa. 4) Starzec, wraz ze swymi wspomnieniami, podobny jest do spróchniałego dębu w lesie: dąb taki nie stroi się już własnym liściem, ale okrywa niekiedy swą nagość obcą roślinnością, która wyrasta na jego odwiecznych gałęziach. 5) Serce nasze to instrument niezupełny, lira, w której brakuje strun, tak iż trzeba nam oddawać akcenty radości w tonach przeznaczonych dla westchnień. 6) Nie jesteś, młodzieńcze, człowiekiem wyższym przez to, iż widzisz świat w odrażającym świetle. Jeśli kto nienawidzi ludzi i życia, to jedynie dlatego, iż wzrok jego nie sięga dość daleko.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na73 lata temu
Pamiątki Soplicy Henryk Rzewuski
Pamiątki Soplicy
Henryk Rzewuski
Co prawda zastrzega się, żeby gawęd szlacheckich napisanych przez Henryka Rzewuskiego nie traktować jak dokumentu epoki, powstały wszakże już w XIX w. i mają pastiszowy charakter, ja jednak mam podejrzenie, że panowie bracia, których sylwetki odmalowano na kartach tego dzieła, mogą mieć coś wspólnego z rzeczywistymi postaciami z ostatnich lat I Rzeczypospolitej. Niestety – i stwierdzam to z niekłamaną przykrością – niewiele mają wspólnego ze mną i moim zdaniem z innymi mieszkańcami III RP, innymi słowy, kiedy czytałem „Pamiątki Soplicy”, to tak jakbym czytał o kosmitach, a nie (kulturowych) antenatach dzisiejszych Polaków. Niektórzy co prawda zdają się dostrzegać w naszej kłótliwości czy antypaństwowym usposobieniu pobrzmiewające echo tej dawnej Polski, ale według mnie to za mało, żeby zobaczyć tu ścisłą więź czy dziedzictwo. Na poziomie charakterów, obyczajowości, życia codziennego są to nam ludzie nie mniej obcy niż Papuasi. Skłonność do afektu, nieskrępowane mazgajstwo, ryczenie wniebogłosy, fanfaronada, opowiadanie farmazonów – przejawy tego wszystkiego co prawda da się odnaleźć w praktyce politycznej, bo tę wymusza demokratyczny teatr, ale to tyle. Nade wszystko panów braci cechowała żarłoczna wręcz towarzyskość, i to ona zdaje się oddzielać nas od nich bardziej niż wszystko inne. Panowie ci przytłoczyli mnie, chociaż miałem z nimi czysto korespondencyjny, fikcyjny kontakt, a co by się stało, gdyby przyszło mi naprawdę spędzić w ich towarzystwie pięć minut? Myślę, że dostałbym zawału albo wylewu.
Bezecny_pełzacz - awatar Bezecny_pełzacz
ocenił na63 miesiące temu
Pan Jowialski Aleksander Fredro
Pan Jowialski
Aleksander Fredro
[...] Z żartem jak ze solą, nie przesadź, bo bolą. [...] P. JOWIALSKI Gdy szukasz rady, strzeż się zdrady. [...] – Jeżeli kłamię, niech mnie piorun trzaśnie! – Tak zaczął kłamca. Wtem zagrzmiało właśnie, A on, czym prędzej dokończając mowy: – Żem zawsze kłamał i kłamać gotowy. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! Komedia w czterech aktach, kierując się zapisem na czystopisie powstała 07 kwietnia 1882 roku . W treść sztuki zostały zgrabnie wplecione bajki z morałem, które zapewne wszyscy znają niektórzy na tyle dobrze, żeby je wyrecytować z pamięci. Jest więc "Małpa w kąpieli", dalej "Osiołkowi w żłoby dano" czy też "Paweł i Gaweł". Autor do instytucji małżeństwa podchodzi z właściwym dla niego poczuciem humoru. Przy okazji pokazuje to jaki dobry z niego obserwator i psycholog. Postacie są żywo wykreowane, dialogi z humorem trafnie uwypuklają przywary kobiet i mężczyzn. To było ponownie zabawne do wysłuchania, bo miałam akurat okazję odsłuchanie tego utworu w formie słuchowiska, którego premiera miała miejsce w 1948 roku. Reżyserią zajął się pan Aleksander Zelwerowicz. Reżyserem dźwięku - Jerzy Jeżewski 𝐖𝐘𝐁𝐎𝐑𝐍𝐀 𝐎𝐁𝐒𝐀𝐃𝐀 : -Ludwik Solski - pan Jowialski; -Lucjana Bracka - pani Jowialska; -Aleksander Zelwerowicz - szambelan; -Mieczysława Ćwiklińska - szambelanowa; -Stanisława Stępniówna - Helena; -Franciszek Dominiak - Janusz; -Wieńczysław Gliński - Ludmir; -Czesław Wołłejko - Wiktor; -Henryk Małkowski - służący. Fenomenalna interpretacja i cudownie się tego słuchało. Wszystko dostępne w Archiwum Radiowego Teatru Wyobraźni. 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐏 𝐎 𝐋 𝐄 𝐂 𝐀 𝐌 - 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Od początku XX w. sztuka była wystawiana przynajmniej 87 razy, w tym czterokrotnie jako spektakl telewizyjny: w 2018 w reż. Artura Żmijewskiego, w 1987 w reż. Tadeusza Bradeckiego, w 1982 w reż. Zygmunta Wojdana oraz w 1976 w reż. Olgi Lipińskiej.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na81 rok temu
Grube ryby. Dom otwarty Michał Bałucki
Grube ryby. Dom otwarty
Michał Bałucki
𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀". 𝗞𝗟𝗔𝗦𝗬𝗞𝗔 𝗪𝗖𝗜ĄŻ Ż𝗬𝗪𝗔 ! Dwa słuchowiska "𝗚𝗥𝗨𝗕𝗘 𝗥𝗬𝗕𝗬" oraz "𝗗𝗢𝗠 𝗢𝗧𝗪𝗔𝗥𝗧𝗬". Pierwsze zatytułowane GRUBE RYBY, to komedia w trzech aktach, której premiera odbyła się w warszawskim teatrzyku ogródkowym „Belle Vue” 27 sierpnia 1881r. Dwie młode panny, Wandzia i Helenka, kokietują dwóch podstarzałych kawalerów. Pana Wistowskiego i Pagatowicza, chcąc wykorzystać ich do realizacji własnych celów. Afera na 100 fajerek, kiedy okazuje się, że Wanda chce poślubić bratanka Wistowskiego, Henryka. Za to Helena chce, aby Pagatowicz kupił jej w Wiedniu materiał na suknię. Wistowski i Pagatowicz opacznie to rozumieją: myśląc, że panienki dążą do małżeństwa z „grubymi rybami”, za które siebie samych uważają. Reżyseria: Jerzy Leszczyński Emisja: 1951 𝐖𝐘𝐒𝐓Ą𝐏𝐈𝐋𝐈 : Konstanty Pągowski - Onufry "Lufcio" Ciaputkiewicz; Janina Manclingrowa - Dorota "Dorcia", żona Ciaputkiewicza; Elżbieta Barszczewska - Wanda "Wandzia", wnuczka; Franciszek Dominiak - Burczyński, obywatel ziemski; Alicja Ursyn Szantyrówna - Helenka, córka Burczyńskiego; Jerzy Leszczyński - Wistowski; Wieńczysław Gliński - Henryk, syn Wistowskiego; Aleksander Dzwonkowski - Pagatowicz; Ludwik Tatarski - Filip, służący Ciapatkiewiczów. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Drugie Słuchowisko zatytułowane "𝗗𝗢𝗠 𝗢𝗧𝗪𝗔𝗥𝗧𝗬", miała swoją premierę w Krakowie 31 marca 1883. To kolejna komedia w 3 aktach, której fabuła rozgrywa się w czasie karnawału w mieszkaniu urzędnika bankowego, Władysława Żelskiego. Podczas nudnej gry w szachu, żona gospodarza, Janina Żelska wpada na cudowny pomysł urządzenia "Tańczącego wieczoru". Pomysł zostaje przyjęty i następuje szereg zabawnych i zaskakujących wypadków. W finale całe towarzystwo dochodzi do wniosku, że jednak ich dotychczasowy, nudny tryb życia był prawdziwą przyjemnością w porównaniu do "domu otwartego", a Janina wypowiada z radością słowa: No, teraz dom nasz znowu zamknięty. Taki oto epizod z życia poczciwej, choć nie pozbawionej śmieszności rodziny mieszczańskiej. Reżyseria: Zbigniew Kopalko Emisja: 2002-12-31 𝐖𝐘𝐒𝐓Ą𝐏𝐈𝐋𝐈 : Aleksander Dzwonkowski - Władysław Żelski - urzędnik banku; Karolina Lubieńska - Janina Żelska - żona Władysława; Janina Anusiakówna - Kamila, siostra Janiny; Aleksander Zelwerowicz - Telesfor, wuj Janiny i Kamili; Jerzy Tkaczyk - Adolf, narzeczony Kamili; Andrzej Bogucki - Alfons Fikalski; Jan Kurnakowicz - Wicherkowski; Maria Żabczyńska - Pulcheria Wicherkowska; Ludwik Tatarski - Ciuciumkiewicz - archiwista; Helena Buczyńska - Katarzyna Ciuciumkiewiczowa - żona; Urszula Hałacińska - Tecia Ciuciumkiewiczowa - córka; Maria Pawluśkiewicz - Miecia Ciuciumkiewiczowa - córka; Aniela Rolandowa - Munia Ciuciumkiewiczowa - córka; Hanna Zielińska - Lola Ciuciumkiewiczowa; Wieńczysław Gliński - Wróbelkowski; Edmund Fidler - Fujarkiewicz; Mikołaj Wołyńczyk - Malinowski; Władysław Grabowski - Franciszek, służący; Mieczysław Wojnicki - Bagatelka; Ludwik Jabłoński - Lokaj; oraz Goście. Autor Michał Bałucki wspaniale potrafił zaprezentować różne osobowości ludzi, wyśmiać prowincjonalne ambicje, zakłamania obyczajowe, przywary właściwych nie tylko małomieszczańskiemu środowisku XIX-wiecznego Krakowa. Wyborna odsada, wspaniale się tego słuchało. Można się poczuć jak w Starym Kinie. Choć bez wizji to moja wyobraźnia dawała radę 😊 Oba utwory miały swoje Spektakle Teatralne oraz Telewizyjna. Teraz już takich aktorów nie ma. 𝐁𝐀𝐑𝐃𝐙𝐎 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 - 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 - 𝗦Ł𝗨𝗖𝗛𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 - 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 !
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na81 rok temu
Intryga i miłość Friedrich Schiller
Intryga i miłość
Friedrich Schiller
Kiedyś oglądałem (nie od początku) bardzo dobrą sztukę w teatrze telewizji. Toteż korzystając z Wolnych Lektur postanowiłem przeczytać pierwowzór w wersji elektronicznej. Oczywiście mając świadomość archaicznego tłumaczenia, ale i czasu powstania dzieła. Pozornie mamy do czynienia ze starym schematem – miłość młodych z różnych sfer, szlachcic i mieszczka, przeszkody natury społecznej oraz familijnej – oczekiwania rodziny. Ale dalej do akcji wkraczają dwaj głowni negatywni bohaterowie – główny urzędnik księstwa oraz jego sekretarz. Ich dziełem jest owa intryga, prosta i jasna dla czytelnika, ale nie dwojga młodych zakochanych ludzi. I wtedy okazuje się, że światy szlachty i mieszczan są znacznie bardziej oddalone od siebie niż rody Montecchich i Capulettich. Te ostatnie, chociaż wrogie wobec siebie, wywodziły się z tej samej sfery. Tu mamy do czynienia z ludźmi lepszego i gorszego sortu. Przepaść między szlachtą i arystokracją a mieszczaństwem w XVIII-wiecznych Niemczech była ogromna, znacznie większa, niż nam się wydaje. Wyobrażają ją przekonania zarówno przedstawiciela pierwszej z tych grup, czyli prezydenta Waltera, jak i drugiej – matki Ludwiki. Po przeciwnej stronie sytuuje się ojciec dziewczyny, skrzypek Miller. I jego najłatwiej zrozumieć. Twardo stąpał po ziemi i wiedział, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a osoby z jego sfery są tylko pionkami na szachownicy „większych” tego świata i nikogo ich krzywdy nie obchodzą. A młodzi są wszędzie i zawsze tacy sami. Ich psychikę autor idealnie odmalował, zarówno poprzez słowa, jak i zachowania. Dlatego wszędzie znajdą zrozumienie. Inaczej niż wywrotowy na owe czasy element publiczny w sztuce, dziś trudno wytłumaczalny przeciętnemu współczesnemu Europejczykowi. To gorzej dla sztuki, ale lepiej dla nas. Warto przeczytać.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na74 lata temu
Wyzwolenie Stanisław Wyspiański
Wyzwolenie
Stanisław Wyspiański
Właściwą kontynuacją "Wesela" jest "Wyzwolenie". Chyba najbardziej niepokojący, najgłębszy i najtrudniejszy do interpretacji dramat Wyspiańskiego. Jego bohaterem jest Konrad z III części "Dziadów". Akcja toczy się w teatrze krakowskim, i na Wawelu, i w rzeczywistości i świecie wymyślonym. Wyspiański jest mistrzem łączenia różnych przestrzeni. Historia i rzeczywistość przenika się, przenika się nawet z istotami z innego świata. Postacie przychodzą z eposów Homera, antycznych tragedii, czy polskiej historii XIX wieku i swobodnie mieszają się z ludźmi żyjącymi w Krakowie "tu i teraz" (to znaczy czasów Wyspiańskiego). Stąd też pojawia się Konrad i chce się uwolnić. Przede wszystkim od samego... Mickiewicza. Ponieważ Wyspiański, mimo że karmi się romantyzmem, jest jednocześnie buntownikiem przeciwko niemu i burzycielem tradycji. Jak wskazuje sam tytuł, akcja koncentruje się właśnie na wyzwalaniu, próbach osiągnięcia samostanowienia. Najważniejszym aktem sztuki, a równocześnie najtrudniejszym jest akt II, czyli dialog Konrada z maskami. To są postacie, które pojawiają się w ukryciu, których twarzy nie widzimy, a które reprezentują różne grupy społeczne i pokusy. Na przykład pokusę zaangażowania politycznego. Ma to jeden cel: odciągnąć głównego bohatera od wyzwolenia. Konrad Wyspiańskiego jest inny od mickiewiczowskiego, któremu wystarczyła miłość, "cierpienie za miliony" i walka wewnętrzna. Ponieważ Konrad "Wyzwolenia" chce narzucać swoją wolę, chce być tyranem. Polska może być odbudowana tylko jako niepodległe państwo. To zupełnie nowy ton. Nie ma już przetrwania wewnętrznego (choćby w języku, jak chcieli tego romantycy). Trzeba się bić.
amadeuszowsky - awatar amadeuszowsky
ocenił na106 miesięcy temu

Cytaty z książki Król zamczyska

Więcej
Seweryn Goszczyński Król zamczyska Zobacz więcej
Seweryn Goszczyński Król zamczyska Zobacz więcej
Seweryn Goszczyński Król zamczyska Zobacz więcej
Więcej