Feminizmy. Historia globalna

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Feminisms: A Global History
- Data wydania:
- 2024-02-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-02-26
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396898838
- Tłumacz:
- Filip Fierek
Gdzie biją źródła emancypacji kobiet – i czy na pewno na Zachodzie?
W swojej nowatorskiej książce Lucy Delap przepisuje historię feminizmu, zabierając czytelników i czytelniczki w podróż po sześciu kontynentach i kilku epokach. Interesują ją sufrażystowskie pieśni, odzyskane pojęcia, radykalne postawy i utopijne marzenia. Zamiast klasycznej opowieści o pierwszej, drugiej i trzeciej fali feminizmu brytyjska badaczka proponuje perspektywę historii połączonych, zgodnie z którą walka kobiet o lepsze urządzenie świata to nie linearny ciąg wydarzeń napędzanych przez Europę i Amerykę, lecz sieć czy nawet kłącze różnych postulatów, dążeń i poglądów z wielu zakątków globu. Śledząc nieustanne przepływy idei ponad narodowymi granicami, intelektualne inspiracje i wzorce dziedziczenia postaw politycznych, Delap oferuje przełomowe spojrzenie na feminizm jako najszerzej zakrojony projekt emancypacyjny w historii ludzkości.
Kup Feminizmy. Historia globalna w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Feminizmy. Historia globalna
Poznaj innych czytelników
275 użytkowników ma tytuł Feminizmy. Historia globalna na półkach głównych- Chcę przeczytać 189
- Przeczytane 69
- Teraz czytam 17
- Posiadam 23
- 2024 11
- Feminizm 7
- 2025 7
- Historia 4
- Kobiety 2
- Feministyczne 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Feminizmy. Historia globalna
Dużo informacji, mnóstwo szczegółów, ale mam wrażenie, że niektóre wywody brną w ślepe uliczki, (albo nie do końca z tekstu wynika myśl przewodnia autorki).
Dużo informacji, mnóstwo szczegółów, ale mam wrażenie, że niektóre wywody brną w ślepe uliczki, (albo nie do końca z tekstu wynika myśl przewodnia autorki).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodzielam niektóre z opinii- pierwsze dwa rozdziały niesamowicie mnie wymęczyły. Musiałam zrobić po nich półroczną przerwę, co mi się raczej nie zdarza. Zdania bardzo mocno złożone, w moim odczuciu język niekiedy zbyt zawiły. Początkowo nie byłam też pewna czy to nie jest kwestia tłumaczenia- miałam wrażenie że czytam kalkę z języka angielskiego. Musiałam też pogodzić się z tym, że nie jest to typowa książki o historii, która przedstawia chronologicznie najważniejsze wydarzenia i postaci. Po czasie jednak doceniam to w jaki sposób Lucy podzieliła się swoją wiedzą. Po powrocie do książki, od rozdziału 3. niesamowicie się wciągnęłam. Język nadal był momentami trudny, natomiast ilość faktów i ciekawostek wynagradzała. Poruszone kwestie wiele razy uświadomiły mnie, że do tej pory żyłam w swojej bańce, do której docierały wybiórcze informacje. Dzięki kwestiom poruszonych w dalszych rozdziałach zrobiłam research i kupiłam kolejne feministyczne lektury, aby w jeszcze większym stopniu zgłębić ten złożony temat.
Podzielam niektóre z opinii- pierwsze dwa rozdziały niesamowicie mnie wymęczyły. Musiałam zrobić po nich półroczną przerwę, co mi się raczej nie zdarza. Zdania bardzo mocno złożone, w moim odczuciu język niekiedy zbyt zawiły. Początkowo nie byłam też pewna czy to nie jest kwestia tłumaczenia- miałam wrażenie że czytam kalkę z języka angielskiego. Musiałam też pogodzić się z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZałożenie bardzo ciekawe, ale coś nie wyszło z wykonaniem. Albo to jest złe tłumaczenie, albo autorka nie umie pisać. Niestety większość tekstu to niezrozumiały bełkot, zdania pozbawione zwiazku logicznego między sobą i wewnątrz siebie, do tego pełno kalek z języka angielskiego i tzw. "fałszywych przyjaciół". Poza tym mam wrażenie jakby brakowało w akapitach części tekstu, bo nijak nie idzie momentami zrozumieć, o co chodzi, jaka akcja jest przywoływana itd. Na pewno brakuje przypisów, wszystkie wydarzenia są przytaczane bez szczegółów tak jakby każdy wiedział o jakie protesty na Filipinach chodzi.
Założenie bardzo ciekawe, ale coś nie wyszło z wykonaniem. Albo to jest złe tłumaczenie, albo autorka nie umie pisać. Niestety większość tekstu to niezrozumiały bełkot, zdania pozbawione zwiazku logicznego między sobą i wewnątrz siebie, do tego pełno kalek z języka angielskiego i tzw. "fałszywych przyjaciół". Poza tym mam wrażenie jakby brakowało w akapitach części tekstu,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖🐲
Według mnie trochę nierówna, bo część wywodów była dla mnie potwornie nudna, szczególnie w dwóch pierwszych rozdziałach i byłam bliska porzucenia tej książki, ale potem było już nieco ciekawiej.
Na pewno trzeba docenić przekrojowość spojrzenia na feminizm, który bynajmniej nie jest jednorodny i bywa widziany zupełnie inaczej w zależności od regionu geograficznego, rasy, tradycji, klasy społecznej, orientacji seksualnej, poglądów politycznych lub gospodarczych, sposobu patrzenia na kobiece ciało i wielu innych aspektów. To pokazuje, że feminizm nie może być i nigdy nie będzie takim samym ruchem dla wszystkich ras, kultur i narodowości. Tymczasem bardzo często od kobiet wymaga się jedności i często stosuje się odpowiedzialność zbiorową. I tak przykładowo niewiarygodne zeznania jednej kobiety w sprawie nadużyć seksualnych stają się argumentem przeciwko prawdziwości zeznań kolejnej domniemanej ofiary. Tak jakbyśmy wszystkie były ze sobą jakoś mentalnie połączone. Jakbyśmy miały być masą takich samych "modeli", tylko dlatego, że jesteśmy kobietami.
Moim zdaniem ta książka przestrzega przed tym, żeby feministki z różnych kręgów nie uzurpowały sobie prawa do "jedynej słusznej drogi", bo problemy kobiet są po prostu zbyt skomplikowane i należy je rozpatrywać na wielu poziomach, ponieważ ich waga bywa zupełnie różna w zależności od statusu społecznego/materialnego/etnicznego itp. Fajnie jest poznać działania feministek spoza zachodnioeuropejskiego kręgu kulturowego i to jak różnią się od akcji działaczek z tej bardziej "naszej" części globu.
Jednocześnie niestety autorka nie unika moralizatorstwa i wyraźnego pokazania, że wykluczanie z siostrzeństwa kobiet trans jest według niej nieuzasadnione. No i tu akurat ja się z autorką nie do końca zgadzam, bo nie uważam, żeby problemy i nierówności dotyczące cis kobiet były równe z doświadczeniami kobiet trans albo gorsze i zasługujące na mniejszą uwagę. Te doświadczenia są po prostu inne i nie można ich ze sobą na siłę zrównać.
Dlatego ostatecznie ode mnie 5/10.
📖🐲
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie trochę nierówna, bo część wywodów była dla mnie potwornie nudna, szczególnie w dwóch pierwszych rozdziałach i byłam bliska porzucenia tej książki, ale potem było już nieco ciekawiej.
Na pewno trzeba docenić przekrojowość spojrzenia na feminizm, który bynajmniej nie jest jednorodny i bywa widziany zupełnie inaczej w zależności od regionu geograficznego,...
Lektura wymagająca, aczkolwiek warto. Mnóstwo niesamowicie inspirujących historii i sylwetek feministycznych pionierek zebrane w jednym miejscu.
Lektura wymagająca, aczkolwiek warto. Mnóstwo niesamowicie inspirujących historii i sylwetek feministycznych pionierek zebrane w jednym miejscu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w moim odczuciu dość chaotyczna. Może być ciekawym uzupełnieniem, ale nie polecałabym jej, jeśli ktoś chcę się zwyczajnie czegoś dowiedzieć na temat podstaw. Niektóre tezy stawiane przez autorkę zrobiły na mnie wrażenie naciąganych.
Książka w moim odczuciu dość chaotyczna. Może być ciekawym uzupełnieniem, ale nie polecałabym jej, jeśli ktoś chcę się zwyczajnie czegoś dowiedzieć na temat podstaw. Niektóre tezy stawiane przez autorkę zrobiły na mnie wrażenie naciąganych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy mowa o historii feminizmu, na myśl przychodzą nam od razu sufrażystki, Simone de Beauvoir czy też ruch #MeToo. Każdy symbol czy wydarzenie, które pojawia się nam w głowie w pierwszej kolejności, dotyczy euroamerykańskiego kręgu kulturowego. Lucy Delap pokazuje nam, że feminizm jest ruchem ogólnoświatowym i że w różnych szerokościach geograficznych objawia się w inny sposób.
Autorka mierzy się z mitami, jakoby islam był jedynie religią opresyjną wobec kobiet, a mieszkanki Dalekiego Wschodu i Afryki biernie poddawały się swojemu uciemiężeniu. Korzeni niektórych akcji feministycznych (np. słynnego "palenia staników") doszukuje się właśnie w Azji i Afryce.
Lucy Delap przybliża sylwetki feministek o innym niż biały odcieniu skóry i pokazuje, że ruch feministyczny jest niejednorodny, a przy tym związany z realiami społecznymi danego kraju. Mierzy się z rasizmem i klasizmem, od których amerykańskim i europejskim feministkom nie udało się uciec.
Historię globalnego feminizmu prezentuje w sposób nielinearny: każdy rozdział poświęcony jest pewnemu obszarowi działalności (np. tworzenie przestrzeni tylko dla kobiet, muzyka kobieca, charakterystyczne dla feministek przedmioty, historia walki o prawo wyborcze). Research wykonany przez autorkę wzbudza podziw - każdy rozdział opatrzony jest rozbudowaną bibliografią, a dodatkowo na końcu książki autorka wskazuje kilka pozycji, które mogą pomóc zgłębienie historii ruchów kobiecych.
Moim zastrzeżeniem są tłumaczenie i korekta: w tłumaczeniu niekiedy wkradały się kalki składniowe z języka angielskiego oraz błędy, które powinny zostać poprawione przez korektorów (np. literówki, powtórzenia oraz nieścisłości, takie jak stosowanie zamiennie terminów "lesbianizm" i "homoseksualizm" oraz niespójny system transliteracji arabskich imion i nazwisk - raz stosowano transliterację angielską, a innym razem polską).
Kiedy mowa o historii feminizmu, na myśl przychodzą nam od razu sufrażystki, Simone de Beauvoir czy też ruch #MeToo. Każdy symbol czy wydarzenie, które pojawia się nam w głowie w pierwszej kolejności, dotyczy euroamerykańskiego kręgu kulturowego. Lucy Delap pokazuje nam, że feminizm jest ruchem ogólnoświatowym i że w różnych szerokościach geograficznych objawia się w inny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toElsie Clews Parsons (1875-1941),amerykańska etnografka i antropolożka, pytana przez zaniepokojoną matkę czym jest feminizm, odparła:
„Kiedy bawiłam się z chłopcami w Bryant Park, choć mówiłaś mi, że pannie nie przystoi - to był feminizm. Kiedy zdejmowałam woalkę albo rękawiczki, ilekroć się odwracałaś, albo gdy przesiadywałam dwa dni w pokoju i nie wkładałam gorsetu - to był feminizm. Kiedy zamiast chodzić w gości zaczęłam jeździć konno i żeglować - to był feminizm. Kiedy poszłam do college’u mimo twoich protestów - to był feminizm. Kiedy trzymałam się normalnych godzin pracy mimo uwag, że jestem samolubna - to był feminizm. Kiedy urodziłam dziecko, bo tego zapragnęłam, mimo protestów, że nie jestem dość samolubna - to był feminizm.”
Czy wiecie, że był moment, w którym z języka Siri usunięto słowo „feminizm”? „Feminizmy. Historia globalna” rozpoczyna jednak cytat pochodzący z Afryki, w którym nieznana nam autorka już 200 lat temu dawała upust swojej frustracji, która wynikała z podmiotowości kobiet względem mężczyzn. Lucy Delap wykonała żmudną pracę, by odwieść nasze spojrzenie od wyłącznie europo-amerykocentrycznego spojrzenia na feminizm. Sama przekonywałam się podczas lektury, że znam jedynie nazwiska działaczek pochodzących z Ameryki Północnej i Wielkiej Brytanii, a nie wiem nic o feminizmie np. w Azji i Afryce. Nie sposób oczywiście opisać wszystko dogłębnie, wiele jest tu wzmianek, które mogą później inspirować do dalszych poszukiwań.
Sposób odkrywania brakującej wiedzy czytelnika ułatwia sposób w jaki autorka postanowiła zestawić zebrane przez siebie historie i dane. Śledzenie ewolucji globalnych feminizmów ułatwia nam prześledzenie go dzieląc rozdziały na różne kategorie. W ten sposób w klarowny sposób zaznajamiamy się z dostępem kobiet do edukacji i prawami obywatelskimi, pacyfizmem, antyfaszyzmem, opieką społeczną, ochroną matek i dzieci, prawami pracowniczymi, ale też autonomią seksualną, udziałem kobiet w kulturze czy prawami reprodukcyjnymi. Wszystkie te ważne kwestie Delap zestawia poprzez analizę strojów, pieśni, przedmiotom, formy protestów i innych. Był to ciekawy koncept, który pozwalał na linearne śledzenie ewolucji walki kobiet o swoje prawa na całym świecie.
Język książki często ma ton naukowy, co moim zdaniem nie czyni ją jednak trudną w odbiorze, a tym bardziej nie nużącą. Sposób prezentacji tak ambitnego i wszechstronnego tematu jest podzielony w zrozumiały i przemyślany sposób, dzięki czemu czytelnik nie gubi się w meandrach wątków. Z mojej perspektywy Lucy Delap podołała ambitnemu zadaniu, które sobie zamierzyła, zaznaczając jednak, że feminizmy to organizm ciągle żywy, mimo wielokrotnych prób wyciszenia, to wciąż wybucha na różnych kontynentach, gdy sytuacja kobiet tego wymaga.
Elsie Clews Parsons (1875-1941),amerykańska etnografka i antropolożka, pytana przez zaniepokojoną matkę czym jest feminizm, odparła:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kiedy bawiłam się z chłopcami w Bryant Park, choć mówiłaś mi, że pannie nie przystoi - to był feminizm. Kiedy zdejmowałam woalkę albo rękawiczki, ilekroć się odwracałaś, albo gdy przesiadywałam dwa dni w pokoju i nie wkładałam gorsetu - to...