
Brutes

240 str. 4 godz. 0 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Brutes
- Data wydania:
- 2023-02-02
- Data 1. wydania:
- 2023-02-02
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780571374434
Through a darkly beautiful and brutally compelling lens, Dizz Tate captures the violence, horrors, and manic joys of girlhood. Brutes is a novel about the seemingly unbreakable bonds in the "we" of young friendship, and the moment it is broken forever.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Brutes w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Brutes
Poznaj innych czytelników
341 użytkowników ma tytuł Brutes na półkach głównych- Chcę przeczytać 208
- Przeczytane 128
- Teraz czytam 5
- Posiadam 24
- 2025 22
- Legimi 5
- Chcę w prezencie 4
- E-book 3
- Literatura piękna 3
- Ebook 3
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Brutes
Jakby to powiedzieć. Na pewno ta historia była dzika, a bohaterki to prawdziwe dzikuski.
Z opisu dowiadujemy się, że książka jest o nastolatkach, które są jakby obserwatorami zaginięcia innej dziewczyny. Faktycznie, JEST COŚ TAKIEGO.
Ale z drugiej strony ta cała historia to jest dla mnie jednak wielka metafora CZEGOŚ. Nie wiem czego, ale czegoś na pewno. Jakiegoś zepsucia.
Dzieje się to na Florydzie to fakt. Tego jestem pewna. Znika Sammy. To też fakt. A potem pojawiają się TE DZIKUSKI. One są jak jeden organizm, jeden bohater.
Autorka wymyśliła narrację pierwszoosobową liczby mnogiej. To było dla mnie trudne do przebrnięcia. Idziemy (jako my dzikuski),płaczemy. Ciężko się to czytało, oj ciężko. W dodatku tyle chaosu. Tak jakbyśmy na prawdę siedzieli w głowie trzynastolatek.
Ja do samego końca książki nie wiedziałam do czego my zmierzamy…. I nadal nie wiem. Rozumiem, że miałam poczuć bunt tych dziewczynek. Ich wewnętrzne rozterki związane z dorastaniem? Z poczuciem przynależności, a raczej braku. Te dziewuchy były takie zagubione…
Wydaje mi, że ta historia mogła być o zepsuciu społeczeństwa, pogoni za sławą.
Ale z drugiej strony mamy JEZIORO GDZIE SIEDZI POTWÓR. Jakieś kamienie w czarnej mazi wypadające z majtek. Ja na prawdę nie wiem już nic.
Jakby to powiedzieć. Na pewno ta historia była dzika, a bohaterki to prawdziwe dzikuski.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ opisu dowiadujemy się, że książka jest o nastolatkach, które są jakby obserwatorami zaginięcia innej dziewczyny. Faktycznie, JEST COŚ TAKIEGO.
Ale z drugiej strony ta cała historia to jest dla mnie jednak wielka metafora CZEGOŚ. Nie wiem czego, ale czegoś na pewno. Jakiegoś...
Z jednej strony język tej powieści mi się podobał, z drugiej wszystkiego było za dużo, za mocno, zbyt intensywnie. Wiem dlaczego - nastolatki i ich dzikość aż wylewała się ze stron, ale wolałabym więcej mroku i surowości niż tego wariactwa. Rozjaśnić nieco bardziej poszczególne kwestie też byłoby dobrze.
Ech. Jestem rozdarta.
Z jednej strony język tej powieści mi się podobał, z drugiej wszystkiego było za dużo, za mocno, zbyt intensywnie. Wiem dlaczego - nastolatki i ich dzikość aż wylewała się ze stron, ale wolałabym więcej mroku i surowości niż tego wariactwa. Rozjaśnić nieco bardziej poszczególne kwestie też byłoby dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEch. Jestem rozdarta.
Świetna. Porusza ważny problem (nie radzę jaki) jest dziwna, ciut oniryczna, niepokojąca, momentami obrzydliwa. A język jest cudowny!
Świetna. Porusza ważny problem (nie radzę jaki) jest dziwna, ciut oniryczna, niepokojąca, momentami obrzydliwa. A język jest cudowny!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny klimat, ale czemu to było takie krótkie? Rozumiem, że autorka nie chciała podawać rozwiązań na tacy i zostawić przestrzeń na interpretację, ale naprawdę prosiło się o rozwinięcie historii, najlepiej kosztem rozdziałów z perspektywy dorosłych bohaterek, bo bardzo wybijały one z rytmu i moim zdaniem niewiele wniosły do całości.
Świetny klimat, ale czemu to było takie krótkie? Rozumiem, że autorka nie chciała podawać rozwiązań na tacy i zostawić przestrzeń na interpretację, ale naprawdę prosiło się o rozwinięcie historii, najlepiej kosztem rozdziałów z perspektywy dorosłych bohaterek, bo bardzo wybijały one z rytmu i moim zdaniem niewiele wniosły do całości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo zastanawiałam się, co mogę napisać o tej książce poza tym, że była dziwna i wprowadzała mnie w dyskomfort. Trochę czasu zajęło mi zrozumienie jej przekazu. Jej brutalność dociera do najgłębszych sfer umysłu, a duszny klimat wlewa się prosto do naszych myśli. Nie znam książki, która by tak koszmarnie, ale jednocześnie doskonale ukazała trudny dorastania i uniesienia, które za sobą niesie. Przestawia także dorosłość i rodzicielstwo, które pozostawia wiele do życzenia, a co za tym idzie, konsekwencje, które z tego wynikają. Te dziewczyny są idealnym przykładem wpływu otoczenia, a obserwowanie ich przyniosło mi wiele wniosków. Czy wam je zdradzę? Nie, myślę, że każdy powinien sam zrozumieć, jak szkodliwe jest dla nas uleganie złym wpływom.
Nieszablonowa, już sama narracja robi wrażenie i ukazuje wyjątkowość tej książki.
Jak na tak krótką książkę dłużyła się ona niemiłosiernie, ale to nie była dla mnie historia, którą czyta się jednym tchem. Ją trzeba zrozumieć, poczuć i przemyśleć. Bez tego będzie to jedynie zlepek słów, które nie składają się w nic sensownego. Udało mi się w niej zagubić niesłychanie wiele razy, a odnajdywanie się na nowo przynosiło ulgę.
A wiecie co jest najlepsze? Że w tym całym tragizmie jest ona piękna.
Dziwna, niekomfortowa, tragiczna i duszna to była lektura.
„Nie patrzą na nas, nigdy nie patrzyły. Nikt na nas nie patrzy i to nam daje dziką moc”
[ współpraca reklamowa z wydawnictwem ]
Długo zastanawiałam się, co mogę napisać o tej książce poza tym, że była dziwna i wprowadzała mnie w dyskomfort. Trochę czasu zajęło mi zrozumienie jej przekazu. Jej brutalność dociera do najgłębszych sfer umysłu, a duszny klimat wlewa się prosto do naszych myśli. Nie znam książki, która by tak koszmarnie, ale jednocześnie doskonale ukazała trudny dorastania i uniesienia,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo chciałam polubić się z tą książką i zmyć negatywne wrażenie, po "Tych brutalnych rozkoszach", ale jedyne co zyskałam, to świadomość, że dziwne książki chyba zwyczajnie nie są dla mnie.
Zaczęło się bardzo intrygująco i bardzo mocno mnie zaangażowała, ale im dalej w fabułę, tym coraz mniej rozumiałam i stopniowo docierało do mnie, że nie dostanę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, a zostanę z nimi i będę musiała domyślić się odpowiedzi na nie, co nieszczególnie mi się spodobało.
Po dotarciu do końca, tak naprawdę nie dostałam nic za swój wysiłek wytrwania przy niej, stąd moje rozczarowanie, bo w moim odczuciu, historia spokojnie mogła mieć jasne zakończenie, nie wysilając się na takie kombinowanie.
Jestem na nie, było to kripne, dziwne, co samo w sobie nie jest złe, ale tu jest tego zwyczajnie za dużo.
Bardzo chciałam polubić się z tą książką i zmyć negatywne wrażenie, po "Tych brutalnych rozkoszach", ale jedyne co zyskałam, to świadomość, że dziwne książki chyba zwyczajnie nie są dla mnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczęło się bardzo intrygująco i bardzo mocno mnie zaangażowała, ale im dalej w fabułę, tym coraz mniej rozumiałam i stopniowo docierało do mnie, że nie dostanę odpowiedzi na...
Książka jest pełna rozpoczętych i porzuconych wątków, przez co trudno się w niej odnaleźć. Całość jest bardzo chaotyczna, przez co czytało się ją ciężko, choć do końca miałam nadzieję, że wszystko nabierze sensu. Niestety, zakończenie okazało się wyjątkowo rozczarowujące.
Książka jest pełna rozpoczętych i porzuconych wątków, przez co trudno się w niej odnaleźć. Całość jest bardzo chaotyczna, przez co czytało się ją ciężko, choć do końca miałam nadzieję, że wszystko nabierze sensu. Niestety, zakończenie okazało się wyjątkowo rozczarowujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dzikuski” to przejmująca, wielowarstwowa, boleśnie prawdziwa powieść o dojrzewaniu, które ma niewiele wspólnego z wymarzonym, reklamowanym schematem. Autorka w niezwykle sugestywny sposób przedstawiła, co dzieje się z dzieckiem, gdy jego rodzice nie są w stanie zapewnić mu prawdziwego, bezpiecznego azylu, gdy nie dają mu wsparcia, gdy brak szczerych rozmów. Ukazana tematyka nie należy do łatwych czy przyjemnych, pisarka porusza wiele trudnych kwestii, które stopniowo odsłaniane, przemieniają beztroskie młode lata w traumatyczne doświadczenia, z jakich nie sposób się do końca uwolnić nawet po latach. Ta klimatyczna, przesiąknięta metaforami historia o głębokich obrażeniach emocjonalnych, przepełniona smutkiem i bólem, stopniowo wgryza się w duszę czytającego, pozostawiając go w całkowitej rozsypce!
Akcja powieści jest wyjątkowo nieobliczalna, czytelnik nie ma pojęcia, czego może się spodziewać na kolejnych stronach, a autorka notorycznie zaskakuje i szokuje wstrząsającymi opisami, ukazanymi z perspektywy młodych dziewczynek. Czytelnik wie jedynie, że jedna z nich zaginęła, co wzbudza wiele emocji wśród zatrwożonych mieszkańców. Całość skupia się głównie na emocjach nastolatek, które jak wiadomo, bywają skrajne, gwałtowne, nieprzewidywalne, tak samo jak i ich często szokujące, niewyjaśnione zachowania. Czy finał tej nieszablonowej opowieści przyniesie wytchnienie i rozwiązanie zagadki, co stało się z Sammy, która tak bardzo fascynowała główne bohaterki? Jedno jest pewne, ta nietuzinkowa, mocna, przesycona symboliką opowieść wywoła wiele głębszych przemyśleń, które nie dadzą o sobie zapomnieć, jeszcze długo po lekturze.
Mistrzowsko nakreślona, gęsta, tajemnicza, mącąca w głowie atmosfera, wielowymiarowe, skrupulatnie naszkicowane, przemawiające młode bohaterki, trudna i ważna, silnie angażująca tematyka, a wszystko to nakreślone błyskotliwym piórem. Gwarantuję, że ta brutalna, przepełniająca serce niedowierzaniem i niepokojem opowieść pozostawi po sobie ślad w sercu już na zawsze! Prowokacyjna, odważna, a zarazem przerażająca i przytłaczająca swą wiarygodnością! Zdecydowanie pozycja warta uwagi!
„Dzikuski” to przejmująca, wielowarstwowa, boleśnie prawdziwa powieść o dojrzewaniu, które ma niewiele wspólnego z wymarzonym, reklamowanym schematem. Autorka w niezwykle sugestywny sposób przedstawiła, co dzieje się z dzieckiem, gdy jego rodzice nie są w stanie zapewnić mu prawdziwego, bezpiecznego azylu, gdy nie dają mu wsparcia, gdy brak szczerych rozmów. Ukazana...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA juz myslalam ze bedzie topka tego roku. No coz, wciaz bardzo dobra i pieknie napisana historia. Dzikuski sa jednym bytem, tak jak ich matki, ojcowie i reszta. Niby niewinne a jednak już na swoj sposob okrutne. Niewidzialne, ale w centrum wydarzen. Fajna ksiazka, ale łatwo sie od niej odbic jesli ktos nie lubi lirycznego stylu.
A juz myslalam ze bedzie topka tego roku. No coz, wciaz bardzo dobra i pieknie napisana historia. Dzikuski sa jednym bytem, tak jak ich matki, ojcowie i reszta. Niby niewinne a jednak już na swoj sposob okrutne. Niewidzialne, ale w centrum wydarzen. Fajna ksiazka, ale łatwo sie od niej odbic jesli ktos nie lubi lirycznego stylu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzikuski Dizz Tate przyciągnęły mnie już na etapie zapowiedzi wydawniczych, gdy wydawnictwo Mova planowało je pod nieco innym polskim tytułem. Byłam ciekawa tej książki i, przyznam szczerze, również okładka mi się podobała. Kusiła mnie obietnicą "mrocznego piękna" i ostatecznie pozostało mi sprawdzić, jak wiele zapowiedź ma wspólnego z rzeczywistością.
Nie jest to niestety książka, która do końca mnie do siebie przekonała, choć i zamysł ciekawy, i tematyka. Przeczytałam ją z mieszaniną fascynacji i skonfundowania, zaintrygowania, które nie zostało w pełni zaspokojone.
Bohaterkami są dziewczyny w wieku nastoletnim, ale w tym przełomowym momencie, kiedy są już "za duże na lalki", a za małe na to, co jest domeną młodych (prawie)dorosłych. Można powiedzieć, że to właściwie bohater zbiorowy, budowany przez narrację w pierwszej osobie liczby mnogiej. Bardzo panuje do tego nastoletniego pseudomonolitu jakim jest grupa przyjaciółek. I niebezpodstawnie używam tego określenia. Te dziewczyny są monolitem wobec świata zewnętrznego, robią wszystko razem, że zdają się jednością. Zdają się podejmować wspólne decyzje, mają wspólne sympatie i antypatie. Ale wewnątrz tego tworu wrze jak w ulu, trwa ukryta, mimowolna walka sił i wpływów. I to udało się autorce świetnie oddać.
Tate uchwyciła swoje bohaterki w tym niezwykłym momencie, kiedy jeszcze im się wydaje, że przyjaźń jest wieczna, jest napędzającą je siłą, ale ona już się rozpada, już zmienia układ sił i pcha powoli każdą z dziewczyn w zupełnie inną stronę. Choć teraz, jeszcze, są siłą dziką i nieujarzmioną.
Typ narracji, na który zdecydowała się autorka, nie jest często spotykany, co działałoby na korzyść powieści, gdyby nie fakt, że nie dość sprawnie został wykorzystany. Bohater zbiorowy, a przynajmniej wyrażony w pierwszej osobie liczby mnogiej, utrudnia czytelnikowi poznanie bohaterów i budowanie z nimi więzi. Oczywiście więź nie jest konieczna do zaangażowania w lekturę, a tu ta zbiorowość ma uzasadnienie i podkreśla ten typowy dla wieku nastoletniego sposób wyrażania przyjaźni przez ścisłą wspólnotę działania, jednak w połączeniu z dużą dozą aluzyjności opowieści sens historii zaczyna się wymykać.
A ta aluzyjność, która wygląda trochę na pozę, na próbę budowania tajemniczości przez niedopowiedzenia, staje się dla czytelnika coraz bardziej męcząca. Lubię historie nieoczywiste, lubię historie tajemnicze, jednak dla mnie ta lektura okazała się nieco drogą donikąd. Niewiele światła rzuciły też wstawki pokazujące bohaterki jako jednostki, już w dorosłym życiu, które okazały się zbyt zdawkowe, by stwierdzić, czy wydarzenia z przeszłości w jakikolwiek sposób się na nich odcisnęły czy jakimi osobami się stały.
Doceniam próbę autorki do opowiedzenia historii w sposób nieszablonowy. Doceniam gęstą atmosferę i duszny klimat. A także umiejętność uchwycenia tego specyficznego stanu zawieszenia pomiędzy tym, co jeszcze dziecięce, a budzącą się fascynacją tym, co nastoletnie i dorosłe. Jednak to dla mnie nie dość, by wysoko ocenić książkę, zwłaszcza że lektura bywała męcząca. Za dużo pozostawiono tu w sferze domysłu, przez co czytanie szło mi coraz bardziej opornie. Nie czuję się przekonana i żałuję, bo liczyłam na literackie doznania.
Dzikuski Dizz Tate przyciągnęły mnie już na etapie zapowiedzi wydawniczych, gdy wydawnictwo Mova planowało je pod nieco innym polskim tytułem. Byłam ciekawa tej książki i, przyznam szczerze, również okładka mi się podobała. Kusiła mnie obietnicą "mrocznego piękna" i ostatecznie pozostało mi sprawdzić, jak wiele zapowiedź ma wspólnego z rzeczywistością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to niestety...