Rock po polsku. Przeboje, podboje i skandale

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-11-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-13
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367388405
Kulisy sceny rockowej w PRL-u i nie tylko…
Czy Jolka jeszcze pamięta, a Ewka przestała już płakać?
Czy kogoś w końcu skarcili za Hołdysa?
I wreszcie, czy udało się zrobić prywatkę, jakiej nie przeżył nikt?
To tylko kilka pytań, na które stara się odpowiedzieć Konrad Wojciechowski w swojej książce Rock po polsku. Barwne anegdoty z życia gwiazd polskiego rocka i okolic, z czasów PRL-u i burzliwej transformacji ustrojowej, są niepokorne i niepoprawne politycznie. Czasami obrazoburcze. Wojciechowski, doświadczony dziennikarz muzyczny, opowiada o swoich spotkaniach z polskimi rockmenami, przypomina prowadzone przez lata rozmowy i niedyskretnie ujawnia sprawy, o których niejeden chciałby zapomnieć. Dodaje do tego własne, mocno współczesne komentarze.
To pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy pamiętają błoto Jarocina, dla których Nalepa to wciąż pół-bóg, a Mech wcale nie obrósł mchem i którym Cugowski nie kojarzy się tylko z „The Voice of Seniors”.
Rock po polsku to książka unikatowa pod każdym względem, zarówno ciekawej treści jak i oryginalnego, archiwalnego materiału ilustracyjnego. Twarda oprawa, kolorowe, nigdy wcześniej niepublikowane zdjęcia i grafiki, bogata szata edytorska to niewątpliwe atuty publikacji, która może być doskonałym prezentem dla wielbicieli rocka i nie tylko.
Kup Rock po polsku. Przeboje, podboje i skandale w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rock po polsku. Przeboje, podboje i skandale
Poznaj innych czytelników
95 użytkowników ma tytuł Rock po polsku. Przeboje, podboje i skandale na półkach głównych- Chcę przeczytać 47
- Przeczytane 45
- Teraz czytam 3
- Posiadam 10
- Proza 1
- PRL 1
- [AB] 1
- NIE INTERESUJE MNIE 1
- Legimi audio 1
- Muzycy 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rock po polsku. Przeboje, podboje i skandale
Dobra książka. O tym piszę od razu bo w następnych akapitach bardziej się czepiam niż chwalę. Po prostu sporo wątpliwości się pojawiło.
Uwielbiam wiele gatunków i stylów muzycznych, ale do polskiego rocka a zwłaszcza do rockowych klasyków lat 80- tych jest mi chyba najbliżej. Stąd z chęcią zabrałem się do książki dziennikarza muzycznego, który już we wstępie tytułem legitymizacji chwali się z kim z rodzimej sceny napoje degustował.
Dużo w przypadku tej książki zależy od czytelnika: od jego wieku, podejścia, gustu. Podstawowa wiedza o polskim rocku na pewno się przyda, bo Wojciechowski aluzjami i skojarzeniami rzuca jak z rękawa. Zakładam, że sam tytuł odsieje niezainteresowanych, ale jeśli trafią się osoby, dla których Piasek to dinozaur, Cugowski to skamielina, a rock to Coldplay albo Moneskin to niech czują się uprzedzone.
Inna rzecz, że research tym razem jest ułatwiony, wystarczy odpalić odpowiedni klip na YT. Tym razem ostrzegam wszystkich. Sam musiałem nieźle sobie po łapach dawać żeby nie sprawdzać, nie weryfikować, nie testować i nie słuchać każdego wymienionego kawałka. W trakcie tej książki niejeden szlagier wejdzie wam do głowy.
Albo Wojciechowski uprawia skróty myślowe albo mamy zupełnie inną wrażliwość, nie wiem. Ale pisząc o mecie z 'Jolka Jolka pamiętasz' albo o wietrze odnowy z 'Autobiografii' zachowuje się jakby nie rozumiał sensu. Może rozumie, ale szkoda mu czasu na zagłębianie się w szczegóły? W innych momentach ma problem z targetem własnej książki. Raz wyjaśnia szczegółowo czym jest ulica Mysia, a zaraz potem zostawia w domyśle KO- wca albo badylarza. Lekko niekonsekwentne, zabrakło redaktora.
Czekałem na odcinek związany z konfliktem na linii Hołdys- Markowski... i się zawiodłem. Albo brzmi to niejasno albo autor staje po stronie Markowskiego. Z nim pił łyskacza w garderobie więc jego bardziej lubi. To też jeden z problemów z tą książką. Albo Wojciechowski leci po sympatiach albo gubi się w aluzjach i niedomówieniach nie chcąc obrażać kumpli z rockowego środowiska. Rozumiem merkantylny sens tego podejścia, ale mi się ono nie spodobało. Inny przykład tych kombinacji to niezdradzanie nazwisk czarnych charakterów. Demoniczny cenzor, znajomy z komisji i lipni organizatorzy są anonimowi. Kogo autor nie chciał obrazić? Co ukrył i co zamiótł pod dywan? Może bał się procesów. Sporo wątpliwości.
Szczególne wrażenie zrobił na mnie fragment o amerykańskiej karierze Perfectu. Raz na sto lat polski zespół dostał szansę w prestiżowym klubie w Los Angeles. I co? I 20 minut brzdąkał próbę, bo nie wiedział że gra koncert... Ten wstyd dopiero panowie z CD Projekt Red rozchlastali wiedźmińskimi mieczami pokazując, że Polak to nie gęś i czasem da radę. Fragment wpisuje się w sympatie autora.
Wojciechowski wyraźnie fraternizuje się z Markowskim, a wykpiwa Hołdysa. Czuć kto mu flaszkę stawiał. Na pewnym etapie książki jak słyszałem 'Hołdys' to wiedziałem, że będzie jakaś złośliwość. Podobnie było we fragmentach na temat Rodowicz, ale tu nie mam pretensji, kradziejka dostała za swoje. Z pozdrowieniami dla Janusza Laskowskiego :)
Dwa zarzuty na raz. Jeden dotyczy nadreprezentacji jednych kapel, a pominięcia drugich. Perfect, Lady Pank, Big Cyc, Brekout i Budka Suflera- obecni. Lombard, Bajm i Dżem- nieobecni. Kazik Staszewski wspomniany jest, ale zabrakło mi szerszego rozdziału na temat ostatniego sprawiedliwego polskiego rocka. Drugi dotyczy mizoginii Wojciechowskiego. O obecnych w polskiej muzyce kobietach autor wypowiada się albo złośliwie albo wcale. Kozidrak, Chylińska i Ostrowska pominięte. Nosowska, Rodowicz, Łobaszewska i Jackowska potraktowane niezbyt pozytywnie. Nie czepiam się o same nazwiska, ale ten płciowy klucz jest nieco przegięty.
Odniosę się jeszcze do fonograficznego piractwa. Muzycy się niepotrzebnie tego czepiają, bo im więcej odtworzeń tym większa popularność, a im większa popularność tym więcej kasy. To raz. Dwa: niech gwiazdy rocka nie narzekają bo niczego im nie brak, na panienki (i panów :)),prochy i hotele ich stać. Trzy: i tak będą swoje robić. Muzyka w duszy gra, liczba netowych kopii na to nie wpływa. Piractwo nie zabiera pasji do tworzenia muzyki więc nie zabiera samej muzyki.
7/10. Kapitalny zestaw anegdot, ciekawostek i smaczków o polskiej branży rockowej. Wątpliwości sporo, ale słucha się tego świetnie.
Wersję audio czyta Roch Siemianowski, do którego mam ostatnio szczęście. Bez ironii bo Pan Roch to jeden z najlepszych głosów w Polsce. Jeden z tych, o których można mówić, że mógłby czytać książkę telefoniczną i też by się tego super słuchało. Sprawdza się w każdym gatunku, tutaj też pokazał mistrzostwo! Jakby nie został lektorem mógłby być wokalistą rockowym :)
Pożegnanie tym razem musi być muzyczne. Wszyscy artyści to... :)
https://www.youtube.com/watch?v=l7VykCTXX7M
Dobra książka. O tym piszę od razu bo w następnych akapitach bardziej się czepiam niż chwalę. Po prostu sporo wątpliwości się pojawiło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam wiele gatunków i stylów muzycznych, ale do polskiego rocka a zwłaszcza do rockowych klasyków lat 80- tych jest mi chyba najbliżej. Stąd z chęcią zabrałem się do książki dziennikarza muzycznego, który już we wstępie tytułem...
Ech...
Zacznę od plusów. Jest kilka ciekawych anegdot.
Tyle.
Minusów jest znacznie więcej.
Jak na książkę o rocku, dużo tu artystów spoza niego pochodzących. Rodowicz, Krawczyk, jazzmeni...
Delikatna wzmianka "i nie tylko..." na okładce sprawy nie rozwiązuje.
Jedna trzecia książki traktuje o Hołdysie, kolejna jedna trzecia - o Lady Pank. O Maanamie jedna wzmianka. O TSA również.
Lombard, Kat, Dezerter, Dżem i wielu innych - nieobecni. Autor mógł zatytułować książkę "o artystach, z którymi rozmawiałem".
Kompletnie niepotrzebne wstawki o tym, jak to autor rozmawiał z artystą w tej a tej knajpie. Ale to miało chyba służyć "pompowaniu" tekstu: powtarzanie cytatów, rozdział o tym że Pan z Panią, a inna Pani bez żadnych konkretów (pewnie płacili od strony).
Napuszony styl, który zapewne w założeniu autora miał być dowcipny. Jest na krótką metę, a na długą cholernie nuży.
Cena. 140 złotych to jakiś wysublimowany żart w stylu autora?
No i nachalna współczesna polityka, którą autor wciska gdzie tylko może. Ja wiem, że "Gazeta Wyborcza" naznacza piętnem tych, którzy z nią współpracują. Ale co to ma do muzyki rockowej z lat 90-tych czy 80-tych? Zaiste, nie wiem.
Reasumując - za zawartość 7 (wykażę tolerancję).
Za opisane wyżej minusy - 1.
Średnio - 4.
A po ludzku: jeśli ktoś wam da ją za darmo, to bierzcie. Ale nawet złotówka na tę książkę wydana to marnotrawstwo.
Ech...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od plusów. Jest kilka ciekawych anegdot.
Tyle.
Minusów jest znacznie więcej.
Jak na książkę o rocku, dużo tu artystów spoza niego pochodzących. Rodowicz, Krawczyk, jazzmeni...
Delikatna wzmianka "i nie tylko..." na okładce sprawy nie rozwiązuje.
Jedna trzecia książki traktuje o Hołdysie, kolejna jedna trzecia - o Lady Pank. O Maanamie jedna wzmianka. O TSA...
Potwierdzam, autor mitoman , który powołuje się na własne znajomości w branży artystycznej, a tak naprawdę to w d...był i g..wno widział. Beznadziejnie się to czyta. Knajackie wtręty na temat aktualnej sytuacji politycznej nie mające nic wspólnego z opisywaną tematyką. "Skandale" o których każdy średnio interesujący się muzyką rockową w Polsce przez ostatnie 30 lat wie już od dawna. Generalnie tragedia. Byłem bardzo zdziwiony, ponieważ biografia Perfectu tego autora nie była najgorsza. No ale cóż....I jeszcze te zdjęcia napuszonego pawia na końcu tego wydawnictwa..żenada totalna.
Potwierdzam, autor mitoman , który powołuje się na własne znajomości w branży artystycznej, a tak naprawdę to w d...był i g..wno widział. Beznadziejnie się to czyta. Knajackie wtręty na temat aktualnej sytuacji politycznej nie mające nic wspólnego z opisywaną tematyką. "Skandale" o których każdy średnio interesujący się muzyką rockową w Polsce przez ostatnie 30 lat wie już...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety ale po wcześniejszych publikacjach tego autora zakupiłem tę pozycję i się totalnie rozczarowałem. skandali w tej książce jest tyle co brudu za paznokciem ...autor mitoman chwalący się w przedmowie z kim to nie pił wódki.. mega słabe to jest.. Nie polecam
Niestety ale po wcześniejszych publikacjach tego autora zakupiłem tę pozycję i się totalnie rozczarowałem. skandali w tej książce jest tyle co brudu za paznokciem ...autor mitoman chwalący się w przedmowie z kim to nie pił wódki.. mega słabe to jest.. Nie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topo bardzo zachęcającym fragmencie, który wpadł mi przez przypadek gdzieś w internecie spodziewałam się czegoś dużo lepszego :/
po bardzo zachęcającym fragmencie, który wpadł mi przez przypadek gdzieś w internecie spodziewałam się czegoś dużo lepszego :/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka o ludziach polskiego rocka. Największe przeboje, znani artyści, plotki i fakty. Te znane i te nieznane.
Świetna książka o ludziach polskiego rocka. Największe przeboje, znani artyści, plotki i fakty. Te znane i te nieznane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę historii, trochę plotek, trochę polityki, trochę faktów, trochę anegdot, trochę pseudofaktów (pamięć ludzka jest zawodna, więc fakty we wspomnieniach są mylone),taki miszmasz, podróż sentymentalna dla pokolenia 60+.
Czyta Roch Siemianowski, może dlatego udało mi się dobrnąć do końca.
Trochę historii, trochę plotek, trochę polityki, trochę faktów, trochę anegdot, trochę pseudofaktów (pamięć ludzka jest zawodna, więc fakty we wspomnieniach są mylone),taki miszmasz, podróż sentymentalna dla pokolenia 60+.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta Roch Siemianowski, może dlatego udało mi się dobrnąć do końca.
Książkę dostałem w prezencie i bardzo mnie to cieszy. Dlaczego? Gdybym sam wydał na nią takie pieniądze, do byłbym zły strasznie. Wodolejstwo, autor sili się na dowcipy, które są cienkie jak patyczak. Do tego okazuje się, że polski rock to sześć zespołów na krzyż. O tylu mniej więcej są te opowieści. Właściwie dla kogoś kto trochę siedzi w muzyce, to pozycja słaba. Gwiazdka więcej za ładne wydanie.
Książkę dostałem w prezencie i bardzo mnie to cieszy. Dlaczego? Gdybym sam wydał na nią takie pieniądze, do byłbym zły strasznie. Wodolejstwo, autor sili się na dowcipy, które są cienkie jak patyczak. Do tego okazuje się, że polski rock to sześć zespołów na krzyż. O tylu mniej więcej są te opowieści. Właściwie dla kogoś kto trochę siedzi w muzyce, to pozycja słaba. Gwiazdka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś to się tam czyta, ale zgodnie z podtytułem - błahe, wodolejskie i plotkarskie jakieś to wszystko, połączone do tego z sileniem się na efektowne porównania i luzacki humor, nieśmiesznym jajcarstwem i infantylnym dowcipkowaniem autora w stylu kumplowskiego, poufałego poszturchiwania z przymrużeniem oka. Na kolana nie rzuca także strona redakcyjna, która wyraźnie kuleje przez rozmaite błędy.
Jakoś to się tam czyta, ale zgodnie z podtytułem - błahe, wodolejskie i plotkarskie jakieś to wszystko, połączone do tego z sileniem się na efektowne porównania i luzacki humor, nieśmiesznym jajcarstwem i infantylnym dowcipkowaniem autora w stylu kumplowskiego, poufałego poszturchiwania z przymrużeniem oka. Na kolana nie rzuca także strona redakcyjna, która wyraźnie kuleje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Rock po polsku" to książka, od której nie mogłam się oderwać. Napisana z rockandrollowym pazurem i humorem, pełna historii, o których nie miałam pojęcia... Była na tyle przyjemną lekturą, że żałowałam, kiedy się skończyła. Czytając, czułam się jak na koncercie. Autora proszę o bis!
"Rock po polsku" to książka, od której nie mogłam się oderwać. Napisana z rockandrollowym pazurem i humorem, pełna historii, o których nie miałam pojęcia... Była na tyle przyjemną lekturą, że żałowałam, kiedy się skończyła. Czytając, czułam się jak na koncercie. Autora proszę o bis!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to