
Za nasze grzechy

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Emil Grab (tom 1)
- Data wydania:
- 2023-10-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-10-25
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327699480
Pewnego marcowego poranka grupa nastolatków dokonuje makabrycznego odkrycia. Na leśnej polanie natrafiają na zwłoki mężczyzny, szczelnie zawinięte w plastikową folię.
Na ciele denata brak oznak przemocy i znaków szczególnych, a sprawca nie pozostawił żadnych śladów. Szybko się okazuje, że przyczyną zgonu było odwodnienie. Na jaw wychodzi jednak coś jeszcze: w krtani mężczyzny znaleziono niespotykany przedmiot – fragment poczwarki egzotycznego motyla.
Do wyjaśnienia sprawy zostaje wyznaczony Emil Grab, prokurator z niejasną przeszłością. Towarzyszą mu komisarz Marczewski i Jakub Błach, technik kryminalistyki z zacięciem śledczym.
W tym samym czasie młoda dziennikarka telewizyjna Pola Sass otrzymuje z anonimowego źródła wideo przedstawiające zwłoki na polanie. Niedługo później tajemniczy nadawca przesyła jej kolejne nagranie.
Czas nagli.
Kup Za nasze grzechy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Za nasze grzechy
Na leśnej polanie grupa nastolatków odkrywa szczelnie zawinięte zwłoki mężczyzny. Nic nie wskazuje na używanie przemocy wobec zmarłego, a przyczyną zgonu jest odwodnienie. Co najdziwniejsze to to, że w krtani denata zostaje znaleziony kokon poczwarki egzotycznego motyla. Emil Grab wraz z komisarzem Marczewskim i Jakubem Błachem zostają przydzieleni do rozwiązania tej sprawy. W tym samym czasie do młodej dziennikarki przychodzi nagranie o zwłokach na polanie, ale to nie jedyne co dostanie. Okazuje się, że kontaktuje się z nią morderca, który na jednej ofierze nie przestanie. Czy uda się uratować kolejne osoby? Kto stoi za tymi potwornymi zbrodniami? Co chce udowodnić? Książka spodobała mi się, choć nie miałam na końcu takiego "WOW". Zacznijmy od plusów. Rozdziały są bardzo krótkie i nie ciągną się w nieskończoność. Pismo autora jest bardzo przyjemne dla oka, słownictwo bogate i wszystko jest klarowne. Możemy czytać rozdziały z punktu widzenia kilku osób, dzięki czemu bliżej poznajemy bohaterów i możemy ich lepiej zrozumieć. Najbardziej polubiłam postać Flo i Jakuba Błacha, choć nie za bardzo rozumiem sens tego co na końcu stało się z tym drugim. Fabuła ciekawa, choć niekiedy trochę za bardzo przewidywalna. Przejdźmy teraz do minusów. Jest dużo ciągłego tekstu, który nieraz spowalniał całą akcję. Powielane były kilka razy te same informacje. Jedna o przyszłości prokuratora była powielana z trzy razy i za tym trzecim po prostu ominęłam dany fragment. Nie rozumiem zabiegu pisania, że np. Komisarz wszedł do pomieszczenia, po czym wpisać z pięć zdań, żeby finalnie znowu przeczyta, że mężczyzna wszedł do pokoju. Pola Sass działała mi na nerwy. Była denerwująca, za pewna siebie, miałam wrażenie, że strasznie mieszała, chciała manipulować, zaistnieć nie bacząc na nic. Nie polubiłyśmy się. Szczerze powiedziawszy nie powiedziałabym, że jest to pierwszy kryminał autora. Cała historia jest godna przeczytania. Miło spędziłam z nią czas i gdy tylko nadarzy się okazja na sto procent sięgnę po inne książki autora.
Oceny książki Za nasze grzechy
Poznaj innych czytelników
354 użytkowników ma tytuł Za nasze grzechy na półkach głównych- Chcę przeczytać 218
- Przeczytane 132
- Teraz czytam 4
- Posiadam 22
- 2024 6
- 2023 5
- Legimi 4
- Kryminał 4
- Ulubione 3
- Ebook 3

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Za nasze grzechy
Autor: Ludwik Lunar
Tytuł: ,,Za nasze grzechy"
Wydawnictwo: Harper Collins
Dzisiaj przychodzę z pierwszą przeczytana książka autora Ludwika Jest to kryminał i on prowadzi do serii z Emilem Grabem. Towarzyszy mu technik Jakub Błach i Tomasz Karaś. Jeszcze jest Pola Sass, młoda dziennikarka pracująca w Extra TV. Została wplątana w sprawę, otrzymała jakieś nagranie z miejsca zbrodni. Zaczyna coś się dziać. Zwłoki mężczyzny zawinięte w folię. Brak żadnych śladów, a jest jeden fragment poczwarki motyla egzotycznego.
Muszę przyznać że ta książka była niezła.
Znaczy bardzo bardzo dobra. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Zamówiłam sobie pierwszą część i musiałam przeczytać, za wszelką cenę gdzie się da i kiedy się da. W łazience, przy obiedzie, w wannie i nawet z psem. Dodam że dwie książki pochłonęłam w trzy dni.
Bardzo dobry kryminał i sporo się dzieje.
Bardzo niemiłosiernie wciąga. Już nie mogę doczekać się następnej części. Muszę zaraz zamówić.
Autor prowadzi nas przez całą książkę, gdy już mają sprawcę, wszystko idzie w innym kierunku. Zakończenie nawet się nie spodziewałam kto jest sprawcą.
Sytuację opisane w książce są obrzydliwe ale nie aż tak, są bardzo dopracowane. Już jest plan żeby kupić następne książki autora, następne książki które zapamiętam na dłużej.
Marta Salvador McLuck
Autor: Ludwik Lunar
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: ,,Za nasze grzechy"
Wydawnictwo: Harper Collins
Dzisiaj przychodzę z pierwszą przeczytana książka autora Ludwika Jest to kryminał i on prowadzi do serii z Emilem Grabem. Towarzyszy mu technik Jakub Błach i Tomasz Karaś. Jeszcze jest Pola Sass, młoda dziennikarka pracująca w Extra TV. Została wplątana w sprawę, otrzymała jakieś nagranie z...
„Za nasze grzechy” to kryminał, który nie skupia się wyłącznie na rekonstrukcji zdarzeń i prowadzeniu śledztwa, lecz konsekwentnie buduje narrację opartą na psychologii postaci, moralnych dylematach oraz pytaniu o granice odpowiedzialności – zarówno jednostkowej, jak i tej zbiorowej. To konsekwentne potwierdzenie, że dla Ludwika kryminał jest przede wszystkim nośnikiem i haczykiem, którym zmusza czytelnika do szerszych refleksji nad przedstawionymi motywami.
Centralną postacią powieści jest prokurator Emil Grab, bohater o niejasnej, tajemniczej przeszłości, niejednoznaczny, wewnętrznie rozdarty, obciążony doświadczeniem, które naznacza jego sposób postrzegania świata i ludzi. To zdecydowanie nie jest klasyczny „stróż prawa” a raczej człowiek świadomy niedoskonałości systemu, dystans, który wyczuwamy przy współpracy z innymi bohaterami to jego jedyna forma "obrony". Wachlarz relacji między bohaterami - od służbowych, sztywnych i zimnych po te mentorskie- sprawia, że dostrzegamy jedno - Grab najlepiej się czuje, gdy samodzielnie walczy ze złem tego świata. Czy jednak sam zdołałby w tym przypadku odkryć prawdę?
Punktem wyjścia fabuły są zbrodnie nietuzinkowe, starannie zaplanowane, posiadające znamiona tych symbolicznych. Ich motyw nie sprowadza się do makabrycznej przemocy fizycznej a staje się formą komunikatu, próbą zwrócenia uwagi na winy, które zostały zignorowane lub zdecydowano się na ich przemilczenie. Lunar konsekwentnie prowadzi czytelnika przez kolejne etapy śledztwa, stopniowo odsłaniając mechanizm działania sprawcy i jego sposób myślenia, bez uciekania się do prostych rozwiązań czy jednoznacznych ocen.
Autor dość ciekawie operuje napięciem i atmosferą - na zasadzie niedopowiedzeń, ukrytych znaczeń, co idealnie uwypukla moralną szarość, w której dane nam jest być przez całą tę historię. Zło nie jest tu czymś odosobnionym, lecz wynika z zaniedbań, milczenia i braku reakcji .
To co mnie zaskoczyło to...miejsce akcji. Lunar w swoich obecnych książkach stawia pojawiające się lokacje na równi z pełnoprawnymi bohaterami. Tutaj jednak miejsce akcji pozostaje nieokreślone, co jest zabiegiem fenomenalnym. Nadaje powieści uniwersalny charakter i przede wszystkim wzmacnia jej przekaz. Tu nie chodzi o jedną, konkretną sytuację czy społeczność a mechanizmy, które mogą funkcjonować wszędzie tam, gdzie wina zostaje wyparta, a odpowiedzialność rozmyta. I znowu mam ciarki!
„Za nasze grzechy” to kryminał, który stawia pytania o ...sens kary, o moralne prawo do osądzania innych oraz o to, gdzie przebiega granica między sprawiedliwością a obsesją. Lunar, jak to ma w zwyczaju, nie oferuje czytelnikowi prostych odpowiedzi, zmusza nas raczej do refleksji nad tym, jak łatwo zło może przybrać formę pozornego porządku.
No i oficjalnie potwierdzam, że Lunar wymiatał już od początku - więc mam nadzieję, że nie będziecie czekać z jego książkami już nigdy więcej.
Sama mam już drugi tom w pościeli:)
„Za nasze grzechy” to kryminał, który nie skupia się wyłącznie na rekonstrukcji zdarzeń i prowadzeniu śledztwa, lecz konsekwentnie buduje narrację opartą na psychologii postaci, moralnych dylematach oraz pytaniu o granice odpowiedzialności – zarówno jednostkowej, jak i tej zbiorowej. To konsekwentne potwierdzenie, że dla Ludwika kryminał jest przede wszystkim nośnikiem i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSumienie.
Winy.
Grzechy.
Z kart czytanej książki wypływał chłód i trwoga, które niezauważenie owładnęły moim ciałem. A w głowie zapanował ogromny mętlik.
Intensywność doświadczanych przeżyć i emocji sprawiła, że czułem się podczas lektury tej książki, jakby oddalonym od rzeczywistości.
Dałem się autorowi sterować, bynajmniej nie jak bezmyślną marionetką, ale jednak. Autor wodził mnie za nos. Prowadził w te zaułki, w które chciał. Pokazywał to, czym chciał mi zamydlić oczy. Dyrygował mną. A ja podawałem się temu nieświadomy manipulacji. W ten sposób zasiał w moim umyśle ziarno zwątpienia w ludzkość...
... i samego siebie.
----------
Tajemnice.
Dziwne zabiegi okoliczności.
Ciemne miejsca.
Meandrowałem pomiędzy prawdą, fikcją i przemilczeniami. Dryfowałem pomiędzy światami. Tym zwyczajnym i codziennym, a tym tajemniczym i mrocznym. Poruszałem się w meandrach śledztwa i czynnościach z nim związanych, zanurzając się coraz głębiej w gmatwaninie różnych domysłów.
----------
Strach.
Koszmar.
Zemsta
Podczas lektury doświadczałem emocji, z którymi nie potrafiłem sobie poradzić. Czułem, że poddaję się współczuciu, że moje myśli pozwalają nasycić się strachem i bólem.
Autor zafundował mi prawdziwą huśtawkę nastrojów. Przedstawione zdarzenia cechowała elektryzująca moc. A z zapisanych wyrazów i zdań wynurzał się kalejdoskop możliwości odczytywania i oceniania przedstawianych poczynań.
----------
Zakończenie. Dwuznaczne. Autor, z jednej strony pewne drzwi zamyka, jednak...
... nie byłby sobą, gdyby (okrutnik jeden),innych nie pozostawił lekko uchylonych.
----------
„Za nasze grzechy” to pierwszy tom serii kryminalnej z prokuratorek Emilem Grabem w roli głównej. To kryminalna intryga, w której detektywistyczne tropy splatają się z tajemniczymi znakami i nieoczywistymi motywami. To historia, w której znajdziesz mroczne zagadki, nieoczywiste tropy i klimat, który wciąga od pierwszych stron.
Jeśli lubisz historie pełne napięcia i tajemnic, zostających w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Jeśli cenisz duszną atmosferę i śledztwa z psychologiczną głębią — koniecznie sięgnij po ten tytuł. Polecam!
Sumienie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiny.
Grzechy.
Z kart czytanej książki wypływał chłód i trwoga, które niezauważenie owładnęły moim ciałem. A w głowie zapanował ogromny mętlik.
Intensywność doświadczanych przeżyć i emocji sprawiła, że czułem się podczas lektury tej książki, jakby oddalonym od rzeczywistości.
Dałem się autorowi sterować, bynajmniej nie jak bezmyślną marionetką, ale jednak....
Leśna polana, grupka znajomych i obietnica dobrej zabawy. Okoliczności szybko się zmieniają. Ostoja, która miała być miejscem beztroskiego wypoczynku staje się sceną jak z horroru. Młodzi ludzie znajdują zwłoki, które wyglądają w dość nietypowy sposób. Zero śladów, zero wskazówek tylko trup owinięty w folię.
Na miejscu zjawia się Emil Grab, prokurator, który jak często bywa nosi ze sobą dość spory bagaż niezbyt przyjemnych doświadczeń. Mimo to do każdej sprawy przykłada się najlepiej jak umie. Ze strony służb pomaga mu komisarz Marczewski, doświadczony śledczy oraz zupełnie przypadkowo Jakub Błach, młody technik kryminalistyki, który zdaniem Graba ma instynkt łowcy i zdolność zauważania niezbędnych szczegółów.
Gdzieś obok, w tym samym czasie Pola Sass, wschodząca gwiazda telewizji otrzymuje z anonimowego źródła nagranie przedstawiające znalezione na polanie zwłoki. Dziennikarka traktuje to jako szansę, której nie może zmarnować. Szybko angażuje się w nagłośnienie zbrodni.
Właśnie w tym momencie rozpoczyna się gra. Kto na starcie zyskał przewagę? Kto dysponuje kluczowymi figurami? Czas ucieka nieubłaganie. Zwycięzca może być tylko jeden.
„Za nasze grzechy” to pierwszy kryminał spod pióra Ludwika Lunara. Tak naprawdę, z twórczości autora została mi tylko do nadrobienia seria z Emilem Grabem. Od razu przyznam, że pierwszy tom jest świetny.
Pierwsze kroki na kartach tej książki stawiałem dość ospale. Tempo było ślimacze. Ale to co zaczęło się dziać w miarę postępu fabuły w pełni zrekompensowało ten wyścig mięczaków, w którym brałem udział na samym początku.
Szybko przesiadłem się do bolidu F1 i czym prędzej wyruszyłem w dalszą podróż. Nie znajdziecie tu przerw na PIT STOP, autor w zamian serwuje genialne plot twisty, które wywrócą Wasze ustalenia do góry nogami.
Może zabrzmi to troszkę dziwnie ale mam wrażenie, że z głównym bohaterem musze się jeszcze dotrzeć, ale ekipa bohaterów pobocznych, w szczególności Błach, ze swoim polotem i parciem pod prąd zyskał moją sympatię podwójnie.
Polecam wszystkim kochającym kryminały z zaskakującym zakończeniem.
Leśna polana, grupka znajomych i obietnica dobrej zabawy. Okoliczności szybko się zmieniają. Ostoja, która miała być miejscem beztroskiego wypoczynku staje się sceną jak z horroru. Młodzi ludzie znajdują zwłoki, które wyglądają w dość nietypowy sposób. Zero śladów, zero wskazówek tylko trup owinięty w folię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa miejscu zjawia się Emil Grab, prokurator, który jak często...
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza powieść Ludwika – czyli debiut, czyli pierwsze dziecko. Czy idealne? To już musicie ocenić sami. Mnie się podobało, choć kilka rzeczy przyjęłam z lekkim dystansem.
To kryminał otwierający serię z Emilem Grabem – prokuratorem o niejednoznacznej przeszłości, człowiekiem, którego własny kodeks moralny bywa bardziej elastyczny niż przepisy prawa. Grab to typ, który nie boi się wchodzić w szarość, jeśli ma to przybliżyć go do prawdy. Towarzyszą mu komisarz Marczewski oraz technik kryminalistyki Jakub Błach – pasjonat śledztw z żyłką do wychwytywania detali. A po drugiej stronie historii – młoda dziennikarka Pola Sass, która wplątuje się w sprawę po otrzymaniu anonimowych nagrań z miejsca zbrodni.
Zbrodnia, od której wszystko się zaczyna, jest intrygująca. Zwłoki mężczyzny szczelnie zawinięte w folię, brak śladów przemocy, a w jego krtani… fragment poczwarki egzotycznego motyla. Brzmi jak coś z koszmaru, a jednak Lunarowi udaje się to przedstawić z realizmem, bez zbędnego efekciarstwa.
Autor buduje napięcie konsekwentnie – od pierwszej strony do samego finału. Jego znak rozpoznawczy to pomysłowość i niepokojąca finezja zbrodni. Choć niektóre wątki rozwijają się wolniej, a styl bywa momentami zbyt rozciągnięty, to cierpliwość czytelnika zostaje nagrodzona – misternie zaplecioną siecią powiązań i zakończeniem, które spina całość w logiczną, ale wciąż niepokojącą klamrę.
Świetny początek serii i dowód, że Ludwik Lunar ma pomysł na własny świat kryminału. Ciekawi bohaterowie, nieoczywista zbrodnia i ten specyficzny klimat – to przepis na historię, po którą warto sięgnąć. Emil Grab ma w sobie coś, co przyciąga – a ja zapewne wkrótce sięgnę po kolejną odsłonę tej serii.
Pierwsza powieść Ludwika – czyli debiut, czyli pierwsze dziecko. Czy idealne? To już musicie ocenić sami. Mnie się podobało, choć kilka rzeczy przyjęłam z lekkim dystansem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo kryminał otwierający serię z Emilem Grabem – prokuratorem o niejednoznacznej przeszłości, człowiekiem, którego własny kodeks moralny bywa bardziej elastyczny niż przepisy prawa. Grab to typ, który nie...
#books_consumption_2025: 025
Hmmmm… Wymęczyłem się przy tych dwóch tomach bardzo. Niby wymyślne przestępstwa, niby tajemniczy trochę ten prokurator, niby wścibska i lekko irytująca dziennikarka, ale całościowo było to jakieś takie… bezpłciowe. Niby ma być mhrocznie i strasznie, a głównie było… nudno. No niestety. Z tymi dwoma tytułami nie trafiłem i maksimum co mogę dać, to 5/10.
#books_consumption_2025: 025
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmmmm… Wymęczyłem się przy tych dwóch tomach bardzo. Niby wymyślne przestępstwa, niby tajemniczy trochę ten prokurator, niby wścibska i lekko irytująca dziennikarka, ale całościowo było to jakieś takie… bezpłciowe. Niby ma być mhrocznie i strasznie, a głównie było… nudno. No niestety. Z tymi dwoma tytułami nie trafiłem i maksimum co mogę dać, to...
"Jestem głosem waszego sumienia, spisem waszych win i grzechów, które zostaną rozliczone."
„Za nasze grzechy” jest początkiem serii z Emilem Grabem. To kryminał, który ma swoje mocne i słabe strony. Do tych drugich zaliczyłabym styl, który nieco się ciągnie, gdyż wolno rozwijane są niektóre wątki, a tych jest dosyć sporo. Autor po mistrzowsku buduje napięcie od samego początku, gdyż już prolog jest bardzo zagadkowy i emocjonujący. Jest w nim przedstawiony jakiś mężczyzna, którego tożsamość jest nam na razie nieznana. Wypowiada on słowa, które są końcówką jego wypowiedzi. Całe jego oświadczenie i jego tożsamość poznajemy znacznie później. Gdy dotarłam do tego momentu, byłam tym odkryciem zaskoczona, ale też zaniepokojona. Nie od razu skojarzyłam, o kogo chodzi, bo w tej historii jest dosyć sporo osób, spośród których można typować winnego. Gdy poznałam jego tożsamość, aż musiałam wrócić do wcześniejszych epizodów, by zlokalizować winnego.
Głównym bohaterem jest prokurator Emil Grab, który zostaje wezwany na miejsce zbrodni i to bardzo nietypowej z makabrycznym efektem. Ma przed sobą na leśnej polanie ciało młodego mężczyzny, które ktoś zawinął w grubą, przezroczystą folię. Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary potraktowane też w specyficzny sposób. W śledztwie pomaga mu technik kryminalny Tomasz Karaś i Jakub Błach – jego asystent, który okazuje się bystrym, inteligentnym człowiekiem z analitycznym umysłem. Z czasem dołącza do nich wskutek pewnych okoliczności, Pola Sass, dziennikarka pracująca w Extra TV. Pewnego dnia kobieta otrzymuje SMS z anonimowego numeru zapowiadający, że za 3 dni otrzyma mocny materiał z żądaniem jego opublikowania.
To dopiero początek wielu wydarzeń, zagadek, prób znalezienia psychopatycznego mordercy, który w chory sposób realizuje swoje wizje, które wydają się być swoistym przesłaniem, Mimo wielu wydarzeń, fabuła nie pędzi z zawrotną prędkością, a jest raczej stonowana, jak na kryminał. Poszczególne sceny są rozciągnięte, drobiazgowe, a dopiero akcja ożywiła się w mniej więcej połowie. Mimo to trudno oderwać się od jej lektury, bo wyraźnie jest wyczuwalne zagrożenie, jakby za chwilę miało się złego wydarzyć. Niejednokrotnie zostałam zaskoczona sytuację, zwrotem akcji i tym, jak zostały poprowadzone poszczególne watki, Nie wszystkie mi odpowiadały, a nawet była zszokowana i zła za taki, a nie inny przebieg wydarzeń.
Gdyby całość miała chociaż takie tempo, jak w ostatnich rozdziałach, z pewnością kryminał pana Lunara byłby jeszcze bardziej absorbujący i emocjonalny. Nie zawsze wyraża się jasno o tym, co dzieje się w poszczególnych rozdziałach. Czasami opisuje jakąś sytuację, osobę, pokazuje coś, co trudno umiejscowić i zrozumieć o co tu chodzi, kim jest dana osoba i jaki ma związek ze sprawą. Wszystko oczywiście wyjaśnia się z czasem i okazuje się być zaplanowanym zabiegiem.
Jednym z największych atutów "Za nasze grzechy" jest umiejętność stworzenia atmosfery niepokoju i niepewności. Autor potrafi niemal do samego końca prowadzić wszystko tak, że nie jesteśmy pewni, kto jest sprawcą i jakie są jego motywy, a to sprawia, że książka trzyma w napięciu do ostatniego akapitu. Niewątpliwym plusem są tez bohaterowie. Autor wykazuje się mistrzowską umiejętnością budowania napięcia. Jego opisy są precyzyjne i szczegółowe, a postacie dobrze zarysowane. Porusza przy tym trudne tematy, takie jak przemoc, korupcja i moralne dylematy, co nadaje książce głębi i realizmu. To wszystko sprawia, że nie sposób zapomnieć zbyt szybko historii zawartej w debiutanckiej książce pana Ludwika Lunara, gdyż jej ciężka, momentami makabryczna, mroczna atmosfera, ale też niektóre epizody zapadają w pamięć na długo.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z księgarnią Bonito i serwisem Dobre Chwile
"Jestem głosem waszego sumienia, spisem waszych win i grzechów, które zostaną rozliczone."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Za nasze grzechy” jest początkiem serii z Emilem Grabem. To kryminał, który ma swoje mocne i słabe strony. Do tych drugich zaliczyłabym styl, który nieco się ciągnie, gdyż wolno rozwijane są niektóre wątki, a tych jest dosyć sporo. Autor po mistrzowsku buduje napięcie od samego...
Bardzo intrygująca zbrodnia! Pewnego marcowego poranka zostaje odnalezione ciało mężczyzny zawinięte szczelnie w folię na polanie w lesie, jednak w taki sposób, aby można je było łatwo dostrzec. Ciało odnajduje grupa młodzieży, która akurat świętuje urodziny jednego z nich. Myśląc, że to prezent urodzinowy od starszego brata solenizanta, podchodzą bliżej i nie mogą uwierzyć w to, co widzą.
Przerażeni zawiadamiają odpowiednie służby, zatem do akcji wkracza Emil Grab - ekscentryczny, doświadczony prokurator, który w toku prowadzonego śledztwa aż nie dowierza, do czego zdolny jest chory umysł zabójcy.
Do zespołu włącza komisarza Marczewskiego oraz młodego technika kryminalistyki Jakuba Błacha, który już we wstępnych oględzinach doszukał się ważnych elementów służących w rozwiązaniu zagadki. Dodatkowo panowie zaprosili dziennikarkę Polę Sass, która pochłonięta pracą, marzy o wielkiej sprawie i rozgłosie. Niejako to sam sprawca wybrał ją jako pośredniczkę wysyłając jej nagrane filmiki i przekazy:
"Jestem głosem waszego sumienia, spisem waszych win i grzechów, które zostaną rozliczone. Nie jesteście bezpieczni"
Przeprowadzająca ekspertyzę sekcji zwłok Olga Karska wyjaśnia prokuratorowi, że na ciele denata nie znaleziono żadnych oznak przemocy i znaków szczególnych, żadnych śladów. Przyczyną zgonu było odwodnienie, śmierć nosi znamiona zgonu naturalnego. Aczkolwiek najdziwniejszą rzeczą jest to, że w ustach ofiary znaleziono poczwarkę egzotycznego motyla. Wszystko wskazuje na to, że szczelnie owinięte w folię ciało mężczyzny było inkubatorem dla rozwijającego się w nim motyla. Co za makabra!
W toku prowadzonego postępowania, wychodzą ciekawe rzeczy, zostają odnalezione kolejne ciała, szczątki ludzkie, między innymi ciało kobiety w remontowanej palmiarni w głębokim stadium rozkładu, na której wyrosły bardzo unikatowe kwiaty pozostające pod ochroną. Dzięki temu prokurator Emil Grab z komisarzem Marczewskim oraz technikiem Jakubem Błachem są skłonni postawić pierwsze tezy, że zabójstwa mogą mieć związek z ekologią, że to grupa osób, mająca na celu zwrócenie uwagi na zanieczyszczenia środowiska, zwiększenie nacisku na ochronę przyrody, ukaranie ludzi.
Książka, która ma potencjał, ciekawych bohaterów. Emil Grab - facet z przeszłością i zasadami, co lubię. Moja ulubiona postać to Jakub Błach - błyskotliwy, inteligentny, który szybko łączy fakty, pracowity. Młody Florian również wzbudza sympatię. Autor ciekawie wymyślił wątek zwrócenia uwagi na ekologię, ale przyznam też, że pod koniec książki trochę się pogubiłam. Bardzo szybkie rozwiązania zagadki bez takiej wnikliwej analizy, brakiem rozmów z kilkoma bohaterami. Dziwne zakończenie. Książkę oczywiście polecam, lrzeczytam kontynuację, kolejny tom. Może tam się trochę więcej wyjaśni.
Miłej lektury :)
Bardzo intrygująca zbrodnia! Pewnego marcowego poranka zostaje odnalezione ciało mężczyzny zawinięte szczelnie w folię na polanie w lesie, jednak w taki sposób, aby można je było łatwo dostrzec. Ciało odnajduje grupa młodzieży, która akurat świętuje urodziny jednego z nich. Myśląc, że to prezent urodzinowy od starszego brata solenizanta, podchodzą bliżej i nie mogą uwierzyć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam ok. 2/3 książki i odpuszczam. Nawet nie wiem dlaczego mnie tak męczy.
Nie powiem, że ta książka jest jednoznacznie słaba, raczej jest jakaś niedojrzała.
Przede wszystkim za dużo w niej słów, drobiazgowych opisów nieistotnych szczegółów, następnie strasznie jednowymiarowe postaci, opisywalne jednym słowem: Pola - nadambitna, Błach - wnikliwy, prokurator - nieodgadniony, komisarz - umęczony.
Irytujące są też tytuły rozdziałów, jak w książeczce dla dzieci - jakby autor nie wierzył, że czytelnik sam zrozumie, o co w danym rozdziale chodzi (nastąpił przełom, odbyło się przesłuchanie, znaleziono następne zwłoki).
Przedziwny jest też brak osadzenia akcji w tu i teraz - wiadomo, że jedynym miastem w Polsce z populacją ok. 2 mln jest Warszawa, ale nazwa nie pada ani razu, nie ma też konkretnych nazw miejsc, co tak dobrze działa na konkretyzację fabuły i możliwość utożsamiania się z nią. Jest tylko: miasto, plac, ulica... Przypuszczam, że jest to celowy zabieg, wskazujący na uniwersalność głównego tematu powieści, ale u mnie wywołał raczej znudzenie, niż zainteresowanie.
Generalnie mam wrażenie, że tę książkę pisała w dużej mierze sztuczna inteligencja.
Przeczytałam ok. 2/3 książki i odpuszczam. Nawet nie wiem dlaczego mnie tak męczy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie powiem, że ta książka jest jednoznacznie słaba, raczej jest jakaś niedojrzała.
Przede wszystkim za dużo w niej słów, drobiazgowych opisów nieistotnych szczegółów, następnie strasznie jednowymiarowe postaci, opisywalne jednym słowem: Pola - nadambitna, Błach - wnikliwy, prokurator -...