Drapieżny ród Piastów

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Cykl:
- Piastowie (tom 1)
- Data wydania:
- 2023-09-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-01-01
- Liczba stron:
- 456
- Czas czytania
- 7 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308083192
Pobożni władcy czy żądni krwi zbrodniarze?
Łagodne białogłowy czy podstępne uwodzicielki?
Nowa książka Sławomira Leśniewskiego o średniowiecznych polskich władcach.
Do niedawna wydawało się, że o pierwszych władcach Polski wiadomo wszystko. Tymczasem najnowsze odkrycia naukowe pokazują, że im więcej o Piastach wiemy, tym więcej pojawia się nowych pytań i tajemnic do odkrycia. Z fenomenem rodu Piastów w swej najnowszej książce postanowił zmierzyć się popularyzator historii Sławomir Leśniewski.
Bolesławowie Chrobry, Szczodry i Krzywousty. Obok nich postaci, których historycy niesłusznie spychają na drugi plan, takie jak siostra Mieszka I Adelajda albo Bolesław Rogatka. Łączy ich jedno – na tle innych dynastii wyróżniali się nietuzinkową osobowością oraz inteligencją połączoną częstokroć z geniuszem politycznym. Jednocześnie byli też znani z okrucieństwa, porywczości i bezwzględności w sprawowaniu rządów. Bezlitośnie i bez skrupułów rozprawiali się ze swoimi przeciwnikami, nawet z najbliższymi krewnymi.
Konflikt księcia Bolesława z biskupem Stanisławem, rzeź w Gąsawie i bunt wójta Alberta za czasów Łokietka w książce Leśniewskiego nabierają nowego wymiaru. Czytelnik śledzi opisywane wydarzenia tak, jakby oglądał wciągający i oddający historyczne realia serial.
Drapieżny ród Piastów to nie tylko porcja rzetelnej historycznej wiedzy, ale przede wszystkim pasjonująca opowieść o polskich władcach, o ich namiętnościach i słabościach.
Kup Drapieżny ród Piastów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Drapieżny ród Piastów
Poznaj innych czytelników
622 użytkowników ma tytuł Drapieżny ród Piastów na półkach głównych- Przeczytane 309
- Chcę przeczytać 302
- Teraz czytam 11
- Posiadam 79
- Historia 22
- 2018 6
- Legimi 5
- Chcę w prezencie 4
- Ulubione 4
- 2023 4













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Drapieżny ród Piastów
Ciekawa opowieść, w której autor przytacza mało znane fakty powodując, że książkę czyta się czasami bardziej jak powieść niż fakty i historię.
Ciekawa opowieść, w której autor przytacza mało znane fakty powodując, że książkę czyta się czasami bardziej jak powieść niż fakty i historię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAudiobook
Audiobook
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo rzadko daję książkom tak niskie oceny. Zwłaszcza książkom, które czyta się przyjemnie. Skąd więc tak radykalny osąd? Bo uważam takie pozycje za zwyczajnie szkodliwe. Autor bowiem w różnych proporcjach miesza fakty historyczne, własne teorie, teorie, które nie zyskały szerszego uznania i zwykłe bajanie, przedstawiając powstały w ten sposób twór jako wynik badań naukowych. Wnioski powstają nieraz w sposób absurdalny - Mieszko potrafił porozumieć się ze swoimi drużynnikami w ich języku, a ci musieli być wikingami, więc musiał być wikingiem. To nic, że w Polsce w tym okresie mamy także cmentarze np. wojowników węgierskich, a Mieszko I wydał swoją córkę za króla tego kraju - przecież idąc logiką autora, oznaczałoby to, że prawdopodobnie jest Madziarem. Jeszcze więcej szalonych pomysłów mamy w rozdziale o Bolesławie Zapomnianym. Władca, którego samo istnienie jest co najmniej mało prawdopodobne, a tu autor zdołał stworzyć jakoś rys jego panowania! Tu również nie zabrakło cudów logiki - np. edykt papieża Benedykta XII miał być wynikiem klątwy biskupa Bossuty, którą nałożono po apostazji Bolesława. Problem w tym, że zarówno Benedykt XII, jak Bossuta, zmarli za rządów Mieszka II. Widocznie zdołali przewidzieć, że coś będzie nie tak. Po tym rozdziale, na dalszą lekturę zabrakło mi sił. Nie ma sensu czytać książki teoretycznie popularnonaukowej, w której muszę niezależnie weryfikować każdy fakt osobno. Jak dla mnie, to najbardziej rozczarowująca książka, jaką czytałem od lat.
Bardzo rzadko daję książkom tak niskie oceny. Zwłaszcza książkom, które czyta się przyjemnie. Skąd więc tak radykalny osąd? Bo uważam takie pozycje za zwyczajnie szkodliwe. Autor bowiem w różnych proporcjach miesza fakty historyczne, własne teorie, teorie, które nie zyskały szerszego uznania i zwykłe bajanie, przedstawiając powstały w ten sposób twór jako wynik badań...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka słaba, teorie wyciągnięte z kapelusza i ciężko ją się czyta, ledwo dałem rade.
książka słaba, teorie wyciągnięte z kapelusza i ciężko ją się czyta, ledwo dałem rade.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo chaotyczna przekrojówka z błędami (Łokietek miał 1,3m wzrostu?) i naginaniem rzeczywistości (na przykład pominięto wszystkie fakty i opinie przeczące panowaniu Bolesława Zapomnianego). Do tego jakieś ciągłe niepotrzebne prztyczki w kierunku duchowieństwa, po prostu źle wyglądające w poważnej książce. Na plus sporo ciekawostek, ale brakowało mi w tej książce jakiejś głębszej interpretacji czy szerszego spojrzenia, jak u wielokrotnie cytowanego Jasienicy.
Bardzo chaotyczna przekrojówka z błędami (Łokietek miał 1,3m wzrostu?) i naginaniem rzeczywistości (na przykład pominięto wszystkie fakty i opinie przeczące panowaniu Bolesława Zapomnianego). Do tego jakieś ciągłe niepotrzebne prztyczki w kierunku duchowieństwa, po prostu źle wyglądające w poważnej książce. Na plus sporo ciekawostek, ale brakowało mi w tej książce jakiejś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobre opracowanie losów rodu piastowskiego od Mesco - Mieszka, Dagome, po Opolczyka. To nie tylko skonsolidowana, acz streszczona historia Polski piastowskiej, ale też liczne ciekawostki oparte na najnowszych naukowych odkryciach, oraz retrospekcja starych i nowych opinii tematu historii Polski. Bardzo dobrze się to czyta, autor wielu książek z zakresu historii świetnie operuje przystępnym językiem, który przypadnie do gustu zarówno amatorowi jak i miłośnikom wysublimowanej mowy. Dlaczego nie 10? Niestety są błędy w korekcie. Nie ma też żadnej informacji, że to tom 1 cyklu Piastowie. Jest to kompletne opracowanie, nie wymagające kontynuacji. Zdecydowanie warte przeczytania. Książka ładnie wydana - okładka o zamszowej fakturze to sztos!
Bardzo dobre opracowanie losów rodu piastowskiego od Mesco - Mieszka, Dagome, po Opolczyka. To nie tylko skonsolidowana, acz streszczona historia Polski piastowskiej, ale też liczne ciekawostki oparte na najnowszych naukowych odkryciach, oraz retrospekcja starych i nowych opinii tematu historii Polski. Bardzo dobrze się to czyta, autor wielu książek z zakresu historii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trakcie lektury odniosłam wrażenie, że autor nie lubi Piastów i chce za wszelką cenę sprzedać nam ładnie zapakowaną sensacyjkę o zbrodniach wieków minionych i tym, jak nasi władcy upajali się w mordach i intrygach swojego autorstwa. Irytujące też są pomyłki w imionach czy datach — wprowadza to w błąd czytelnika, ale też podważa merytoryczność całej publikacji.
W trakcie lektury odniosłam wrażenie, że autor nie lubi Piastów i chce za wszelką cenę sprzedać nam ładnie zapakowaną sensacyjkę o zbrodniach wieków minionych i tym, jak nasi władcy upajali się w mordach i intrygach swojego autorstwa. Irytujące też są pomyłki w imionach czy datach — wprowadza to w błąd czytelnika, ale też podważa merytoryczność całej publikacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla miłośników tematu. Ja do nich należę. Dobrze się czyta, a o to chodzi. Polecam.
Dla miłośników tematu. Ja do nich należę. Dobrze się czyta, a o to chodzi. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria początków Polski zaprezentowana, jakby to była dobra literatura przygodowa? Ja wiem, że publikacje Leśniewskiego, speca od literatury historycznej (na koncie ma choćby „Na Moskwę. Polacy na Kremlu w XVII wieku”, „Napoleoński amok Polaków” czy „Potop. Czas hańby i sławy 1655-1660”),to nic innego, jak literatura faktu, żadne powieści, żadna beletrystyka. A jednak mają w sobie to coś. To nie sucha, podręcznikowa wiedza, a wiedza pełna, krwista, bogata i pozwalająca nie tylko zapoznać się z faktami, ale i – a raczej przede wszystkim – wczuć w nie i całej tej historii doświadczyć. I takie właśnie są te dwie części sagi o Piastach – „Drapieżny ród Piastów” oraz „Piastowie. Przeklęty testament” – które urzekaną każdego miłośnika historii rodzimej.
No to już wiemy o czym to i z czym się, a jak to wszystko wypada? Poza tym, że znakomicie, o czym już przecież pisałem na wstępie. A zatem tak, z jednej strony Leśniewski podchodzi do tematu z chłodnym profesjonalizmem, stara się być jak najdokładniejszy, więc opisuje nie tylko to, co główne, najważniejsze i najistotniejsze, ale i postacie poboczne, mało albo prawie powszechnie nieznane, a także tło, dzięki czemu rzecz nabiera głębi, pełni. Z drugiej strony opowiadając o ludziach, nie tylko o tym, kim byli, ale też jacy byli. Efekt? Czytanie książek Leśniewskiego na tle czytania podręczników pokazuje nam jaka wielka przepaść dzieli książki, które powinny uczyć historii od tej, które nas faktycznie jej uczą – poprzez doświadczanie. Bo dla autora liczy się historia i jej przekazanie, to jego pasja i – mam wrażenie – misja. I nie tylko ma wiedzę pozwalającą mu to zrobić, ale i umiejętności, dzięki którym przekazuje ją tak przyjemnie i skutecznie.
Co mi się tu podoba to fakt, że obie te pozycje to książki balansując między naukowym profesjonalizmem, a treściami i formą podania odpowiednią jednocześnie dla laików. To nie szkolny wykład, to nie podręcznik ani skondensowana wiedza podręcznikowa, z której niewiele poza datami i nazwami wynika. Po prostu jest tu ciekawie, bez przynudzania, wyczerpująco, ale bez nadmiaru suchych faktów, za to z lekkością i pasją. Każdy z tych tomów to ponad czterysta stron – łącznie niemal dziewięćset stron, głównie tekstu, choć znalazło się też miejsce dla odrobiny zdjęć, które doskonale całości dopełniają, uzupełniają i pozwalają nie tylko poczuć, wyobrazić, poznać, ale i zobaczyć.
Ergo? Bierzcie w ciemno, jeśli lubicie historię – nawet jeśli nie trawicie książek historycznych. Leśniewski, jak już pisałem, zrobił tu robotę, która broni się na każdym polu, nieważne czy u zagorzałych miłośników tematu, czy też w przypadku nim zainteresowanych, ale nieprzepadających za tym, jak zwyczajowo wyglądają takie książki. A po lekturze tych dwóch tomów naprawdę chce się więcej, na szczęście autora stworzył niejedną podobną pozycję, jest zatem z czego wybierać.
Historia początków Polski zaprezentowana, jakby to była dobra literatura przygodowa? Ja wiem, że publikacje Leśniewskiego, speca od literatury historycznej (na koncie ma choćby „Na Moskwę. Polacy na Kremlu w XVII wieku”, „Napoleoński amok Polaków” czy „Potop. Czas hańby i sławy 1655-1660”),to nic innego, jak literatura faktu, żadne powieści, żadna beletrystyka. A jednak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród.
Nie damy pogrześć mowy,
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy”.
„Królewski szczep piastowy” – wszyscy jesteśmy dumni, wypowiadając te słowa. Znamy legendę o Piaście Kołodzieju, który dał początek pierwszej – i tak naprawdę jedynej – dziedzicznej dynastii panującej w Polsce. Czujemy dumę, patrząc na piastowskiego orła w koronie – godło naszej Ojczyzny. Bardzo dużo osób wiedzę o historii Polski pod rządami Piastów i o samych Piastach czerpie jedynie ze szkolnych podręczników do historii. Niemal automatycznie, przywołując ich imiona stają nam przed oczami ich podobizny namalowane przez Jana Matejkę. Widzimy mężczyzn dumnych, władczych, wyniosłych i silnych. Przypominamy sobie przydomki, jakimi ich określamy: Chrobry, Śmiały, Wielki. Może to prowadzić do sytuacji, gdy upraszczając nieco rzeczywistość postrzegamy ich jako postaci bez skazy. Jednak czasy, w jakich przyszło im żyć wymuszały różne – nie zawsze „prawe” zachowania.
Wzrost zainteresowania dynastią Piastów przyniósł także serial historyczny „Korona królów”. Jakkolwiek różnie oceniany, to jednak niewątpliwie przyczynił się do zainteresowania historią czasów Łokietka i jego syna Kazimierza.
Z tym większym zainteresowaniem sięgnąłem po książkę Sławomira Leśniewskiego pod tytułem „Drapieżny ród Piastów”. Byłem bardzo ciekawy, jak autor przedstawi dynastię Piastów i jak oceni poszczególnych jej przedstawicieli. Już sam tytuł sugeruje nam treść książki. Piastowie nazwani zostali rodem „drapieżnym”. Sugeruje to czytelnikowi, że autor skupił się na ich „mrocznej” stronie. Sam zresztą pisze o tym we wstępie: „Opisywać będę, rzecz jasna, nie tylko ich brutalne czyny, ale i wielkie dokonania, nie pomijając przy tym przypadków najzwyklejszej głupoty i niegodziwości, których konsekwencje niejednokrotnie okazywały się równie bolesne. Będzie to rzecz o działaniach, które rzucały cień na imponujące skądinąd dokonania piastowskich władców na wielu innych polach, a niekiedy całkowicie je przesłaniały”.
Książka ma klasyczny, chronologiczny układ. Swoją opowieść autor rozpoczyna od Mieszka I. Od razu w tym miejscu powiem, że w swojej pracy obficie czerpie ze źródeł. Przywołuje fragmenty wszystkich najważniejszych kronik (Galla Anonima, Thietmara, Jana Długosza i wielu innych). Powołuje się także na opracowania i ustalenia historyków (wydaje się, że jednym z bardziej ulubionych jest Paweł Jasienica). Są to na ogół dobrze znane relacje i przekazy. Ciekawy jest stosunek autora do cytowanych źródeł. Stwierdza wprawdzie, że nie muszą być do końca wiarygodne (szczególnie Długosz),a jednak używa ich na poparcie swoich tez i ustaleń. Z książki przebija także raczej negatywny stosunek do Kościoła, którego rola była wszakże w średniowieczu nie do przecenienia.
Na każdej stronie śledzimy bezwzględną i brutalną walkę o władzę. Walkę, w której trup ściele się gęsto, a krew leje się strumieniami. Walkę, która nie zważa na braterstwo i więzy krwi. Walkę, w której zwycięzca może być tylko jeden – chociaż pretendentów jest bez liku. Fascynujący jest każdy rozdział książki. Począwszy od początków Polski i zmagań Mieszka I i Bolesława Chrobrego o silne i stabilne państwo. Następnie tajemniczy i mroczny okres reakcji pogańskiej, wreszcie rządy Krzywoustego, którego znamy ze słynnego testamentu. Okres rozbicia dzielnicowego jest szczególnie burzliwy. Podzielone państwo i rywalizujący ze sobą książęta. Korona królewska jest jedynie mglistym wspomnieniem.
Autor dowodzi, że Piastowie byli prawdziwie „dziećmi swoich czasów”. Nieobce im było okrucieństwo, podstęp i morderstwo byle tylko osiągnąć cel. Niektórzy szczególnie wyróżniali się pod tym względem. Muszę przyznać, że duże wrażenie zrobił na mnie rozdział o Władysławie Łokietku. Postać tę kojarzymy jednoznacznie pozytywnie. Tymczasem z lektury książki wyłania się także ciemniejsza strona jego natury. Z drugiej strony, czy można czynić z tego zarzut? Sam autor przyznaje, że przeciwnicy którym okazał łaskę nie doceniali jego wspaniałomyślności i ponownie występowali przeciwko niemu.
Jednak najbardziej – moim zdaniem – skrzywdzony został w recenzowanej książce Kazimierz Wielki. Co ciekawe, autor czyni to słowami Cata-Mackiewicza przytaczając jego obszerne opinie na temat tego monarchy. Trudno się z nimi zgodzić, mając za sobą lekturę całej książki. Czyż bowiem obciąża Kazimierza to, że odpowiednimi układami dynastycznymi zagwarantował sukcesję polskiego tronu w przypadku swojej bezpotomnej śmierci? Może wręcz przeciwnie – jest to dowód jego dalekowzroczności. Może chciał uniknąć walk o Polskę, jakie musiał niemal ze wszystkimi toczyć jego ojciec. Czy zarzutem jest to, że nie podzielił kraju na dzielnice? Czy może miał zostawić sprawy własnemu biegowi – jak Zygmunt August 200 lat później, po którego bezpotomnej śmierci tak naprawdę nikt nie wiedział: co dalej? W tym miejscu Sławomir Leśniewski mógłby jasno przedstawić swoją ocenę tej postaci.
Co ciekawe, książka nie kończy się wraz ze śmiercią Kazimierza Wielkiego. Ostatni rozdział nosi wielce obiecujący i nieco patetyczny tytuł „Ostatnia walka Piastów”.
Zachęcam wszystkich do lektury książki „Drapieżny ród Piastów”. Jest to niezwykle ciekawa pozycja. Przybliża nam ona Piastów jako ludzi „z krwi i kości” – pełnych pasji, namiętności, ale także okrucieństwa i bezwzględności. To jest prawdziwa „gra o tron” tym ciekawsza, że wydarzyła się naprawdę. Sławomir Leśniewski używa barwnego i plastycznego języka który sprawia, że książkę czyta się z wypiekami na twarzy i żywym zainteresowaniem.
„Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie damy pogrześć mowy,
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy”.
„Królewski szczep piastowy” – wszyscy jesteśmy dumni, wypowiadając te słowa. Znamy legendę o Piaście Kołodzieju, który dał początek pierwszej – i tak naprawdę jedynej – dziedzicznej dynastii panującej w Polsce. Czujemy dumę, patrząc na piastowskiego orła w...