Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Nawiedzenia i opętania
- Tytuł oryginału:
- Haunted Asylums, Prisons, and Sanatoriums
- Data wydania:
- 2023-10-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-10-17
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367867153
- Tłumacz:
- Łukasz Golowanow
Czy jesteś tu z jakiegoś powodu?
Zgubiłeś się?
Umarłeś tu?
Wierzysz w piekło?
To tylko niektóre pytania, zadawane na sesjach, podczas których łowcy duchów nawiązują kontakt ze światem paranormalnym. Widma, zjawy, upiory – są wśród nas i nawiedzają najprzeróżniejsze miejsca.
Jamie Davis i Samuel Queen – amerykańscy badacze zjawisk paranormalnych wybrali dziesięć znanych instytucji, w których straszy, a następnie zbadali przyczyny, dla których byty nie z tego świata postanowiły się tam zadomowić.
Łowcy duchów to zbiór niesamowitych spraw dotyczących nawiedzonych placówek – zakładów psychiatrycznych, więzień, szkół czy szpitali – zapisy rozmów z duchami, wywiady z ludźmi, którzy je widzieli, a także zdjęcia z prowadzonych przez autorów śledztw. To książka ukazująca pracę badaczy zjawisk nadnaturalnych, ich pasję i próbę przekazania światu, że duchy naprawdę istnieją i potrafią wyrządzić wiele szkód.
Kup Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia
Poznaj innych czytelników
144 użytkowników ma tytuł Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia na półkach głównych- Chcę przeczytać 91
- Przeczytane 53
- Posiadam 21
- Chcę w prezencie 4
- 2024 4
- Reportaż 2
- Osobliwości/Okultyzm/Ezoteryka 1
- Reportaże 1
- Brak Legimi A 1
- Popularnonaukowe 1
Tagi i tematy do książki Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia
Dodaj cytat



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia
Czy wierzycie w duchy? Czy to możliwe, że jakaś niespokojna dusza przywiąże się do jakiegoś miejsca czyniąc je nawiedzonym? Są osoby, które twierdzą, że potrafią udowodnić taką bytność. Do miłośników zjawisk paranormalnych należą Jamie Davis i Samuel Queen, którzy swoje doświadczenia opisali w książce „Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia”.
Przyznacie, że tytuł działa na wyobraźnię, a tym bardziej na wyobraźnię osoby, która dużo czyta. Taki szpital psychiatryczny czy więzienie mogły być tłem dla przerażających wydarzeń, a spuścizną po nich mogą być zbłąkane dusze. Ale ja tu powiem: „Stop!”, bo zdecydowanie nas ponosi. Ta książka nie ma być pożywką dla naszej rządnej makabry wyobraźni.
To właściwe coś w rodzaju przewodnika po nawiedzonych miejscach. Autorzy oczywiście prezentują historię danego obiektu, ale nie stronią też od informacji praktycznych np. ile kosztuje zwiedzanie, czy gdzie warto przenocować. Dobrze widzicie. Opisane obiekty to nie są pustostany. Ktoś bardzo dba, aby opłacało się je odwiedzać. Czy dba o pamięć dawnych mieszkańców, a może chce na niej zarobić?
Oczywiście autorzy opisują również swoje kontakty z duchami, a te opisy są raczej techniczne, bez dreszczyku emocji. Abstrahując od tego, czy wierzycie w duchy czy nie, stwierdzam, że ciekawiej się takie sceny ogląda niż czyta. W programie popularnonaukowym można operować dźwiękiem, kamerą, aby stworzyć odpowiedni nastrój. Tu zostało słowo, a autorzy za jego pomocą chcieli przekazać raczej konkrety niż budować napięcie.
Przewodnik po nawiedzonych miejscach? W sumie brzmi nieźle. Natomiast są to obiekty znajdujące się w USA. Czy taka książka będzie ciekawa dla polskiego czytelnika? Na pewno nie szukajcie w niej mocnych wrażeń. Po to odsyłam do literatury grozy. Obawiam się, że pomimo chwytliwego tytułu i fajnej okładki, zainteresuje ona raczej niszową grupę odbiorców.
Czy wierzycie w duchy? Czy to możliwe, że jakaś niespokojna dusza przywiąże się do jakiegoś miejsca czyniąc je nawiedzonym? Są osoby, które twierdzą, że potrafią udowodnić taką bytność. Do miłośników zjawisk paranormalnych należą Jamie Davis i Samuel Queen, którzy swoje doświadczenia opisali w książce „Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Łowcy duchów" - duchy kontra toalety.
Horrory - ich tworzenie to zawód jak grabarz, fryzjer czy poborca podatkowy – zawsze pewny zarobek. Popyt na strach nigdy nie słabnie. Darwin wyjaśniał, że potrzeba strachu jest wpisana w naszą ewolucję jako warunek nauki przetrwania. Prof. Haiyang Yang opisał „novel experience” – chcemy śledzić historie, które nie dzieją się w naszej rzeczywistości i bezpiecznie się bać. Jamie Davis i Samuel Queen, autorzy książki "Łowcy Duchów", mają tego pełną świadomość. Kim jednak są naprawdę? Wyrachowanymi producentami strachu? Cynicznymi oszustami? Autentycznie przerażonymi poszukiwaczami duchów?
Przedstawiają się jako "badacze zjawisk paranormalnych bez wiedzy i sprzętu". Opisują swoje wrażenia odwiedzając nawiedzone miejsca w USA. Wchodzą do więzień, komór gazowych, nawiedzonych porodówek, szpitali psychiatrycznych i szkół, gdzie wydarzyły się tragedie i zbrodnie. Naprawdę dzieją się tam dziwne rzeczy czy właściciele tych miejsc sprytnie robią z nich atrakcje turystyczne?
Davis i Queen, rozmawiając z duchami za pomocą latarek, balansują na granicy komercyjnego strachu, wiarygodności, kiczu i horroru. Nawet gdy duchy milczą, dopowiadają co zbłąkane dusze mają na myśli. A może sami siebie próbują do czegoś przekonać?
Dostajemy przeszywające historie o duszach, które nie chcą opuścić ziemskiego padołu. Bywa straszniej niż u Mastertona przez "autentyczne historie". Mogło być genialnie, ale...
Zamiast rozwiniecia mrocznych historii dostajemy mnóstwo informacji zbędnych, np. czy w nawiedzonym psychiatryku jest toi toi dla turystów, czy łazienki są czyste, czy dostępne są tam przekąski oraz jakie lotniska są w okolicy. Gdy już czujemy że przebywamy z duchem w ciemności, nagle zapala się światło.
"Łowcy duchów" to straszna książka, ktora strasznie szybko się kończy, czasem przeraża pobieżnością i aż strach myśleć jakie autorzy naprawdę mieli intencje. Warto przeczytać i sprawdzić komu uwierzymy.
"Łowcy duchów" - duchy kontra toalety.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHorrory - ich tworzenie to zawód jak grabarz, fryzjer czy poborca podatkowy – zawsze pewny zarobek. Popyt na strach nigdy nie słabnie. Darwin wyjaśniał, że potrzeba strachu jest wpisana w naszą ewolucję jako warunek nauki przetrwania. Prof. Haiyang Yang opisał „novel experience” – chcemy śledzić historie, które nie dzieją się w naszej...
Eksplorowanie miejsc, które wśród okolicznej społeczności określane są jako nawiedzone to bez wątpienia przygoda mrożąca krew w żyłach dla każdego poszukiwacza niecodziennych wrażeń. To zwykle pustostany, większe lub mniejsze budynki, które w swojej przeszłości pełniły normalne funkcje, ale z biegiem lat popadły w zapomnienie. To właśnie w takich miejscach można odnaleźć historie, które skrywają wiele tajemnic. Historie przepełnione bólem, cierpieniem i nieludzkim traktowaniem. To miejsca, gdzie swego czasu skumulowało się tyle zła, że jego ślad może być odczuwany do dzisiaj.
Jamie Davis i jej przyjaciel Samuel Queen zapraszają czytelnika w podróż po takich amerykańskich miejscach. To byłe więzienia, zakłady psychiatryczne, szkoła czy szpitale. Chciałbym napisać pustostany i choć dzisiaj nie pełnią już swojej poprzedniej funkcji, to nie do końca są zostawione samopas. Tu zapaliła się moja pierwsza lampka. Wspomniane miejscówki, to budynki, nad którymi ciągle ktoś sprawuje opiekę. Nie, że sprząta, maluje ściany, czy wymienia podłogi. Organizuje zwiedzanie (dzienne i nocne),przedstawia historię tych miejsc i bierze za to grubą kasę, o czym dowiadujemy się na końcu każdego rozdziału i odwiedzanego miejsca. W sumie tworzy się z tego niejaki przewodnik z informacjami za ile, gdzie najlepiej przenocować, co z jeść w okolicy.
"Łowcy duchów" to bardzo subiektywna podróż, ale to każdy wyczuje już po pierwszym rozdziale. Każdy następny będzie przebiegać w podobnej kompozycji. Krótkie wprowadzenie, odnalezienie miejsca przez naszych podróżników, dzienne zwiedzanie i kolejne tuż po zmroku w tej samej lokacji. Muszę przyznać, że autorzy przygotowali się do tego zadania bardzo profesjonalnie, bo używali do swoich oględzin rejestratora fal magnetycznych, nagrywali dźwięki słyszalne poza ludzkim zakresem i na bieżąco relacjonowali to co ukazuję się ich oczom.
Teraz mnie oświeciło, nie było mowy o węchu! Były fale wykrywające czyjąś obecność, czyli niemal jak dotyk, bo doskonale znamy to uczucie kiedy zamykamy oczy i czujemy że ktoś stoi za nami. Potem dźwięki, czyli zmysł słuchu, relacje naoczne bohaterów jako zmysł wzroku i koniec. Nie ma nic o zapachu. Moje spostrzeżenie można oczywiście obalić. Spotykane duchy przez naszych bohaterów były niegroźne, zabłąkane dusze uczepione miejsca z którego nie potrafią się uwolnić. To nie demony, jakie występują podczas opętań, przy których czuć zapach spalonej siarki czy zgniłych jaj.
W każdym razie, Jamie Davis i Samuel Queen stworzyli stenogram z każdego odwiedzonego przez siebie miejsca, a znając wcześniejszą jego historię podążamy za bohaterami do docelowych miejsc aby pochłonięci ciemnością nawiązać kontakt z duchami. I to działa. Bardzo łatwo wczuć się w klimat, zerkać na te latarki i słuchać co mówi Jamie, bo to ona gra w tym zespole pierwsze skrzypce. Z czasem zaczęły drażnić mnie Jej pytania, jakimi komunikowała się z obcymi bytami. Można się domyśleć, że taka komunikacja może nie odbywać się płynnie, ale gdybym był duchem w takiej sytuacji, robiłbym wszystko na przekór. I tak to czasem wygląda, choć autorzy w jednym rozdziałów przedstawili to jako psoty.
Trudno mi ocenić tę pozycję, bo pomimo obiekcji czytało mi się świetnie. Machnąłem ją w jeden długi wieczór, bo czułem, że kiedy podzielę ją na części, to stracę wypracowany przez autorów klimat. Ten jest tutaj genialny. Wspomniane wcześniej wprowadzenia, które pokazują charakter budynków podczas ich czasów świetności oraz statystyki min. zgonów. Ten zabieg, bez wątpienia pobudza wyobraźnię. Potem eksploracja za dnia gdzie w świetle dziennym można opracować plan nocnego zwiedzania i ten czas właściwy, na który wszyscy czekają - nocne spotkania. Z kamerą, odpowiednio przystosowanym dyktafonem i bieżącym komentarzem powodują, że ten świat duchów wciąga. Wydaje się być realny pomimo narastających wątpliwości. Wydaje się być rzeczywisty, bo często wynosi cierpienie i krzywdę drugiego człowieka. Doskonale pamiętam jak w czasach młodości, wybiegałem z piwnicy zaraz po zgaszeniu światła, w której nic się nigdy nie wydarzyło. Jak zachowałbym się, gdyby ciążyła na niej ciemna historia?
Eksplorowanie miejsc, które wśród okolicznej społeczności określane są jako nawiedzone to bez wątpienia przygoda mrożąca krew w żyłach dla każdego poszukiwacza niecodziennych wrażeń. To zwykle pustostany, większe lub mniejsze budynki, które w swojej przeszłości pełniły normalne funkcje, ale z biegiem lat popadły w zapomnienie. To właśnie w takich miejscach można odnaleźć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJamie Davis i Samuel Queen to para podrózników, pisarzy a przede wszystkim milosników zjawisk paranormalnych. Przemierzają Stany Zjednoczone Ameryki w poszukiwaniu najbardziej nawiedzonych miejsc. Książka "Łowcy duchów" jest swoistą kroniką tych podróży. Zawiera nie tylko opisy odwiedzanych miejsc, ale i to co udało się im w nich doświadczyć. Rozmowy z bezcielesnymi bytami za pomocą latarek i mierników pola elektromagnetycznego, niezwykłej jakości EVP czy fizycznych doznań takich jak dotyk czy chłód. Autorzy umieścili w niej również stenogramy ze swych licznych "rozmów" które mogą przyprawić o ciarki.
Choć w kwestii zjawisk paranormalnych jestem raczej sceptykiem to jednak co do więzień i szpitali mam swoją teorię. Tam "straszy" bo za czasów działalności tych przybytków pełno było w nich cierpienia i rozpaczy. Taka kumulacja tworzy pewien zasób energii, który pozostaje w murach i powraca w formie echa dawnych wydarzeń. Przynajmniej ja tak to sobie tlumaczę. A wracając do książki. To naprawdę świetna pozycja. Taka smaczna przekąska doschrupania na raz. Zdecydowanie polecam!!!
Jamie Davis i Samuel Queen to para podrózników, pisarzy a przede wszystkim milosników zjawisk paranormalnych. Przemierzają Stany Zjednoczone Ameryki w poszukiwaniu najbardziej nawiedzonych miejsc. Książka "Łowcy duchów" jest swoistą kroniką tych podróży. Zawiera nie tylko opisy odwiedzanych miejsc, ale i to co udało się im w nich doświadczyć. Rozmowy z bezcielesnymi bytami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytać się tego nie da. Jestem fanką grozy i literatury o tematyce nadprzyrodzonej, ale to jest jakiś potok słów bez składu i ładu. Opisane sytuacje mają tyle nadprzyrodzonej mocy co nic.
Czytać się tego nie da. Jestem fanką grozy i literatury o tematyce nadprzyrodzonej, ale to jest jakiś potok słów bez składu i ładu. Opisane sytuacje mają tyle nadprzyrodzonej mocy co nic.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielu ludzi wierzy w to, że obok świata materialnego istnieje jeszcze jakiś inny. Jest to związane również z wierzeniami w duchy, ale czy one rzeczywiście są wśród nas? Niezależnie od tego, co rozumiemy pod pojęciem „ducha” – zdania były, są i będą podzielone, a spory na temat ich istnienia bądź nie, to tylko jałowe dyskusje.
Współczesna nauka, nie stwierdziła jak dotąd istnienia niczego innego niż to, co da się zmierzyć i policzyć. Czy zatem duchy są jedynie produktem wyobraźni? Moim zdaniem tak. Osobiście nie wierzę w ich istnienie, ale przyznaję, że lubię sięgać po książki czy filmy związane z taką tematyką.
Z czystej ciekawości zdecydowałem się sięgnąć po książkę „Łowcy duchów” autorstwa Jamie Davis i Samuela Queena, która swoją polską premierę miała w październiku. Pozycja ta jest zapisem śledztw prowadzonych w miejscach nawiedzonych, często będących celem wycieczek wszystkich tych, którzy cenią sobie dreszczyk emocji.
Książkę czytało mi się lekko i przyjemnie, bez większych emocji, cienia przerażenia czy gęsiej skórki. Jest to w zasadzie przewodnik po tym, gdzie warto się udać po to by móc doświadczyć obecności tak zwanych innych bytów. Autorzy skupili się na starych zakładach psychiatrycznych, szpitalach i więzieniach czyli miejscach owianych złą sławą, szczyptą tajemnicy i kontrowersyjną przeszłością. Każdy jej rozdział poświęcony został jednemu z takich przybytków i uzupełniony fotografiami.
Żałuję, że nie odnalazłem w tej lekturze więcej informacji dotyczących historii odwiedzanych przez łowców miejsc oraz bardziej profesjonalnego zgłębienia tematu zjawisk nadprzyrodzonych. Same ich doświadczenia z duchami nie były dla mnie w żaden sposób interesujące. Mogę polecić Wam tę książkę jako ciekawostkę, ja nie odnalazłem w niej niczego odkrywczego, co by mnie zmusiło do refleksji.
Wielu ludzi wierzy w to, że obok świata materialnego istnieje jeszcze jakiś inny. Jest to związane również z wierzeniami w duchy, ale czy one rzeczywiście są wśród nas? Niezależnie od tego, co rozumiemy pod pojęciem „ducha” – zdania były, są i będą podzielone, a spory na temat ich istnienia bądź nie, to tylko jałowe dyskusje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspółczesna nauka, nie stwierdziła jak dotąd...
Kto z nas nie bał się w dzieciństwie duchów?Ile osób do tej pory czuje lęk przed nimi? Czym są te duchy? Odpowiedź na to jest niejednoznaczna. Praktycznie w każdej religii jest mowa o nich jako o duszy, bycie który po śmierci czegoś szuka, bądź jest uwięziony. Z medycznej strony są to omamy, złudzenia optyczne. Z naukowej... Tu można też zagłębić się w nieznane nam rejony, jak np. wspomniane przez autorkę teoria superstrun czy też ludzie, którzy utknęli w przestrzeni międzywymiarowej.
Książka amerykańskich łowców duchów to nic innego niż reportaż i przewodnik w jednym. Jamie wraz z Samem odwiedzają dziesięć nawiedzonych miejsc. Przedstawia dokładną historię danego obiektu, jego powstania, działalności, przeznaczenia oraz zamknięcia. Dostajemy szereg informacji o zgonach, ich przyczynach i okolicznościach.
Po dawce historii następuje opis zwiedzania i polowania. Jamie konkretnie przerzuca na papier swoje wrażenia i uczucia jej towarzyszące podczas pobytu w kryjących straszną przeszłość miejscach oraz kontaktach z obecnymi tam bytami. Poznajemy fragmenty zapisów rozmów jak i nagrań. Autorka za każdym razem też stara się podsumować wyprawę.
To jednak nie koniec. Zanim dojdziemy do końca każdego rozdziału, czeka na nas dokladna rozpiska z adresem, danymi obecnych właścicieli obiektu, ceną zwiedzania oraz innymi szczegółami.
Spotkanie z danych miejscem kończymy uwagami od współautora, w których w skrócie poznajemy jego zdanie i wrażenia.
Książkę kończą załączniki w postaci np. podstawowych pytań na sesję czy adresem do autorki i sposobie korespondencji z nią.
Warto wspomnieć o zdjęciach, których ujrzeć możemy tutaj mnóstwo. Działają na wyobraźnię, przywołując obrazy z horrorów.
Książkę można traktować z przymrużeniem oka, można też wierzyć w to, co się przeczytało. To już indywidualna sprawa. Osobiście chciałbym odwiedzić takke miejsca dla ich klimatu. Z pewnością umysł już sam by stworzył dodatkową grozę i wizje. A może to nie umysł?
Polecam 😈
[Współpraca barterowa] @wydawnictworeplika
Kto z nas nie bał się w dzieciństwie duchów?Ile osób do tej pory czuje lęk przed nimi? Czym są te duchy? Odpowiedź na to jest niejednoznaczna. Praktycznie w każdej religii jest mowa o nich jako o duszy, bycie który po śmierci czegoś szuka, bądź jest uwięziony. Z medycznej strony są to omamy, złudzenia optyczne. Z naukowej... Tu można też zagłębić się w nieznane nam rejony,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Łowcy duchów" to de facto przewodnik po nawiedzonych miejscach w Stanach Zjednoczonych. Nie tylko prezentuje historię i opisy jako lokalizacji, ale koncentruje się głównie na osobistych wrażeniach autorów z ich spotkań z duchami.
Książka wciąga czytelnika w świat duchów, pozostawiając po sobie niejednokrotnie mocne wrażenia, ale też miejsce na interpretację i refleksję. To dobra lektura zarówno dla tych, którzy wierzą w zjawiska nadprzyrodzone, jak i dla tych, którzy poszukują wyjaśnienia dla paranormalnych zjawisk.
Autorzy, przez swoją dokładność i zaangażowanie w badania, stają się przewodnikami po świecie, który dla wielu będzie zaskakujący i nieprawdopodobny. "Łowcy duchów" to lektura, która mocno zachęca do zastanowienia się nad granicami naszego pojmowania rzeczywistości. Przy tym dostarcza czytelnikowi emocjonujących i niekiedy przerażających historii.
To czego mi brakowało w książce, to szersza perspektywa, szczególnie w kontekście historii opisywanych lokalizacji. Są one dość skrótowe, przez co zabrakło mi głębszego zrozumienia, emocji i kontekstu związanego z tymi nawiedzonymi miejscami. Każde z nich zostało opisane sucho, bez prób wywołania w odbiorcy silniejszych emocji.
"Łowcy duchów" to lektura, która wciąga czytelnika w świat zjawisk paranormalnych, zostawia jednak pole do własnych przemyśleń. Spodoba się miłośnikom historii bądź opowieści o duchach.
Książka zaskoczyła mnie łatwością kontaktu z duchami – niemal jakby zapraszały na herbatkę 🙂 Sama jednak w praktyce z tego przewodnika do planowania wakacji z pewnością nie skorzystam – stawiam na bardziej tradycyjny wypoczynek 🙂
"Łowcy duchów" to de facto przewodnik po nawiedzonych miejscach w Stanach Zjednoczonych. Nie tylko prezentuje historię i opisy jako lokalizacji, ale koncentruje się głównie na osobistych wrażeniach autorów z ich spotkań z duchami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wciąga czytelnika w świat duchów, pozostawiając po sobie niejednokrotnie mocne wrażenia, ale też miejsce na interpretację i refleksję....
Dziś chciałbym Was zaprosić w podróż do tajemniczego świata nawiedzonych miejsc gdzie nieproszeni goście wędrują po wystawnych salach, w pokojach rozbrzmiewają upiorne dźwięki, a dreszcze przebiegają wzdłuż kręgosłupa każdego, kto odważy się wejść nieproszony. Jamie Davis i Samuel Queen w swojej książce „Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i więzienia” odkryją przed Wami dziesięć najbardziej nawiedzonych placówek w Ameryce w których podobno straszy, a następnie postanowili zbadać przyczyny dla których duchy postanowiły się tam zadomowić.
Przedstawiając czytelnikowi nawiedzone miejsca autorzy przytaczają ich historię które pojawiały się w różnych artykułach nim dane miejsce zostało całkowicie zamknięte. Przytaczają również historie o osobach których rzekomo można spotkać w danym miejscu. Spora część każdego rozdziału to indywidualne doświadczenia Davisa i Queen jakie mieli podczas badań zjawisk paranormalnych. Tutaj musze przyznać, że to mocny punkt książki, oczywiście jeśli były one prawdziwe. Dodatkowym plusem tej książki są liczne zdjęcia nawiedzonych miejsc, które dodają grozy relacją autorów.
Jeśli ciekawi Was taka tematyka, nie boicie się odwiedzać miejsc o których krążą mroczne historie to niewątpliwie książka ta powinna Was zadowolić.
Dziś chciałbym Was zaprosić w podróż do tajemniczego świata nawiedzonych miejsc gdzie nieproszeni goście wędrują po wystawnych salach, w pokojach rozbrzmiewają upiorne dźwięki, a dreszcze przebiegają wzdłuż kręgosłupa każdego, kto odważy się wejść nieproszony. Jamie Davis i Samuel Queen w swojej książce „Łowcy duchów. Nawiedzone zakłady psychiatryczne, szpitale i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo interesująca lektura, uwielbiam czytać takie książki. Od samego początku czuć niesamowity dreszczyk. Autorzy w bardzo ciekawy i fajny sposób dzielą się z nami swoim spostrzeżeniami i tym co doświadczyli. Odwiedzili zakłady psychologiczne, szpitale, więzienia. To miejsca owiane złą sławą a przede wszystkim nawiedzone przez duchy. Jest to w bardzo fajny sposób opisane i czyta się wspaniale i z ciekawością. Wydarzenia jakie miały miejsca podczas seansów. Rozmowy z duchami. W jaki sposób się z nimi porozumiewają tego nie zdradzę bo musicie o tym sami przeczytać a mogę powiedzieć, że jest to fascynujące. Są też zdjęcia i to daje takiego klimatu tej książce i wiarygodność miejsc. Są też informacje gdzie się znajdują te miejsca i można je odwiedzić. Poznajemy przemyślenia autorów. Ich odczucia do danego miejsca lub do tego czego doświadczyli. Dla mnie tematyka o duchach bardzo ciekawa. Widać i czuć fascynację tym czym się zajmują. Ta książka to forma przewodnika są wskazówki bardzo przydatne. Każde miejsce ma swoją historię. Ale w tym wszystkim właśnie te rozmowy z duchami czy zjawami są bardzo interesujące. To naprawdę jest niesamowite. Zapiski rozmów z duchami też tu znajdziecie. Polowanie na duchy do którego jest potrzebny odpowiedni sprzęt, i autorzy piszą co jest potrzebne. Jest w tym coś, i czuć ich wiatę w to co widzieli co ich spotkało. Nic nikomu nie narzucają dzielą się tylko tym co ich spotkało. Bardzo dobra lektura i a duchy są różne i różne z nimi może być. Zjawiska paranormalne jednak moim zdaniem są bardzo interesujące i mnie ten temat interesuje. Polecam bo warto przeczytać.
Bardzo interesująca lektura, uwielbiam czytać takie książki. Od samego początku czuć niesamowity dreszczyk. Autorzy w bardzo ciekawy i fajny sposób dzielą się z nami swoim spostrzeżeniami i tym co doświadczyli. Odwiedzili zakłady psychologiczne, szpitale, więzienia. To miejsca owiane złą sławą a przede wszystkim nawiedzone przez duchy. Jest to w bardzo fajny sposób opisane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to