My kontra świat

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-07-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-07-25
- Liczba stron:
- 292
- Czas czytania
- 4 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382903096
Czy możemy tak naprawdę do końca poznać drugą osobę? Zwłaszcza gdy okazuje się, że nigdy nie znaliśmy samych siebie? Jaka jest cena za wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę i ile jesteście gotowi poświęcić by rozliczyć swoje dawne życie?
Wspólna przyszłość Sandry i Roberta staje pod wielkim znakiem zapytania. Konsekwencje traumatycznej przeszłości kobiety wystawiają ich związek na wielką próbę. Sandra obsesyjnie pragnie odpowiedzi i zamierza uzyskać je od zwyrodnialców podobnych do tego, który skrzywdził ją przed laty. Robert, z początku mimowolny uczestnik wydarzeń, z przerażeniem odkrywa u siebie żądze, o które nigdy się nie podejrzewał.
Konfrontacje pary z przestępcami szybko wymykają się spod kontroli. Ta nietypowa „działalność” przykuwa uwagę nie tylko zwykłych ludzi i mediów, ale również najwyższych kręgów władzy.
Ich tropem zaczyna podążać prokurator, sędzia i kat w jednej osobie. Sandra i Robert wydają się nie mieć z nim żadnych szans. I tak też w istocie jest…
Nietypowy thriller psychologiczny z elementami: antyromansu, antykryminału i powieści political fiction.
Kup My kontra świat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki My kontra świat
Poznaj innych czytelników
209 użytkowników ma tytuł My kontra świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 104
- Przeczytane 103
- Teraz czytam 2
- Posiadam 12
- 2023 3
- Legimi 2
- Brak Legimi A 1
- Ebook do kupienia 1
- Kryminał 1
- Kupione 1





























OPINIE i DYSKUSJE o książce My kontra świat
Ciekawy pomysł i niezła intryga. Chociaż ciężko mi się czytało. W jednej chwili trudno mi było się oderwać, a za chwilę było nudno... i w sumie, pomimo małej ilości stron, czytałam ją dość długo....
Mam też wrażenie, że koniec się trochę autorowi rozciągnął.... i trochę za wcześnie można się było całej intrygi domyślić.
Za to podobał mi się styl autora - książka jest napisana z dużą dozą humoru.
Ciekawy pomysł i niezła intryga. Chociaż ciężko mi się czytało. W jednej chwili trudno mi było się oderwać, a za chwilę było nudno... i w sumie, pomimo małej ilości stron, czytałam ją dość długo....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam też wrażenie, że koniec się trochę autorowi rozciągnął.... i trochę za wcześnie można się było całej intrygi domyślić.
Za to podobał mi się styl autora - książka jest...
Pomimo poważnej tematyki caly czas mialem odczucie ogladania polskiego filmu komediowego z nutą "ucha prezesa". Podobało mi się ale nie jestem pewny czy autor chciał wywołać takie emocje.
Pomimo poważnej tematyki caly czas mialem odczucie ogladania polskiego filmu komediowego z nutą "ucha prezesa". Podobało mi się ale nie jestem pewny czy autor chciał wywołać takie emocje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek między mną a tą książką nie wydawał się ani trochę obiecujący.
Okładka, która mnie nie przekonała, bohaterowie, których nie udało mi się polubić, bo choć tak po ludzku ich motywy działania trochę rozumiałam, to moralnie ich nie akceptowałam, miks gatunkowy, który nie do końca do mnie przemawia, a ilość stron to już w ogóle (mniej niż trzysta, o zgrozo!)
Więc dlaczego zgodziłam się przeczytać i zrecenzować tę historię? Dojdziemy do tego.
"Czy możemy tak naprawdę do końca poznać drugą osobę? Zwłaszcza gdy okazuje się, że nigdy nie znaliśmy samych siebie"?
Co wydarzy się w sytuacji, kiedy przekroczy się granicę, która wydawała się do tej pory nienaruszalną? Najlepiej byłoby zniknąć, ale czy od wyrzutów sumienia da się uciec?
Czy postępowanie moralnie wątpliwie można usprawiedliwić w imię sprawiedliwości dobrem narodu?
Czy, nawet jeśli w Twojej opinii wyświadczasz światu przysługę, to może to stanowić okoliczność łagodzącą?
"Oko za oko, ząb za ząb" - czy to jest właściwie podejście?
Świat, który przedstawiony jest w tej książce, nie napawa optymizmem, a postawy bohaterów pozostawiają w mojej ocenie wiele do życzenia. To, o czym czytam, bardzo mnie smuci i trochę przeraża, a jednocześnie zastanawia i skłania do wielu refleksji nad ludzką naturą i rzeczywistością, która nas otacza. Szukam odpowiedzi na pytanie o granicę manipulacji drugim człowiekiem, w sytuacji, kiedy prowadzi nas ona do realizacji własnych celów.
Czy można mieć za złe komuś fakt, że chce naprawić świat?
Akcja-likwidacja czas start!
Mogę Was zapewnić, że ta opowieść dowodzi, że w imię opacznie rozumianego dobra społecznego, można zrobić naprawdę wiele złego.
Do tej pory byłam przekonana, że jeśli nie polubię bohaterów, to historia też nie ma szansy mi się spodobać. Okazało się, że nic bardziej mylnego, bo ta opowieść zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie. Gdy tylko zobaczyłam na odwrocie: "thriller psychologiczny z elementami antyromansu, antykryminału i powieści political-fiction, byłam przerażona, ale przekora i ciekawość wzięły górę, nie żałuję.
W moje ręce trafiła bowiem książka, która okazała się pozytywnym zaskoczeniem. Całość jest w mojej ocenie intrygująca, prowokująca, niebanalna i oryginalna, a warstwę mocno psychologiczną zawsze uznaję za dodatkowy atut. Na uwagę zasługuje również realizm powieści, który wzbudza uzasadniony niepokój między innymi o naszą zdolność do przekraczania granic, także tych moralnych, a właściwie przede wszystkim tych.
Cóż mogę powiedzieć... To był naprawdę zaskakująco dobry miks gatunkowy.
Od razu sprawdziłam, czy jest druga część.
O rety! Niestety!
Początek między mną a tą książką nie wydawał się ani trochę obiecujący.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkładka, która mnie nie przekonała, bohaterowie, których nie udało mi się polubić, bo choć tak po ludzku ich motywy działania trochę rozumiałam, to moralnie ich nie akceptowałam, miks gatunkowy, który nie do końca do mnie przemawia, a ilość stron to już w ogóle (mniej niż trzysta, o zgrozo!)
Więc...
Siedzę raczej w horrorach, ale tutaj klimacik też zrobił swoje. Gęsty i mocny. Sam pomysł na książkę też elegancki i wszystko daje człowiekowi dużo do myślenia. Złożony i ciekawy świat. Bardzo dobrze to wszystko zostało wykombinowane to trzeba przyznać.
Siedzę raczej w horrorach, ale tutaj klimacik też zrobił swoje. Gęsty i mocny. Sam pomysł na książkę też elegancki i wszystko daje człowiekowi dużo do myślenia. Złożony i ciekawy świat. Bardzo dobrze to wszystko zostało wykombinowane to trzeba przyznać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMy kontra świat... Ja kontra ta książka. Sama nie wiem co o niej myśleć, były momenty, kiedy nie mogłam się od lektury oderwać, po czym za chwilę nudziłam się śmiertelnie. Wątki polityczne to zdecydowanie nie moja bajka, postać byłego komandosa jako marionetki nie przekonuje. Sama tematyka ciekawa, zakończenie nie zaskakuje aż tak bardzo, aczkolwiek dobrze napisane. Jedna rzecz mnie i śmieszyła i dziwiła, a mianowicie używanie słów i sformułowań od czapy. Przykład - rozmowa z autochtonami... Serio? Ktoś używa na codzień takiego słowa? "...opuścił głowę i kończyny..." kilka zdań później o dłoniach - górne kończyny...
Podsumowując, tematyka ciekawa, fabułę dobrze się czyta, (pomijając te dziwne nazewnictwo),postaci wyraziste.
Czy polecam? Jest ok, ale wymieniać w ulubionych nie będę.
My kontra świat... Ja kontra ta książka. Sama nie wiem co o niej myśleć, były momenty, kiedy nie mogłam się od lektury oderwać, po czym za chwilę nudziłam się śmiertelnie. Wątki polityczne to zdecydowanie nie moja bajka, postać byłego komandosa jako marionetki nie przekonuje. Sama tematyka ciekawa, zakończenie nie zaskakuje aż tak bardzo, aczkolwiek dobrze napisane. Jedna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodeszła mi o wiele bardziej niż się spodziewałem. Z taką wybuchową mieszanką iluś tam gatunków się wcześniej nie spotkałem. Wyszło bardziej niż sprawnie i wciągająco. Coś nowego było w tej książce próbowane i to się w większości udało. Można się by pewnie przyczepić do paru elementów, zawiesić czasem niewiarę, ale to też rozchodzi się o pewną konwencję gatunków tam poruszonych. No i jednak całkiem sprawnie się całość spina. Bez głupich zwrotów akcji i boskich interwencji. Dla mnie to jak na literaturę, która ma być chyba przede wszystkim wartościową popkulturą to jest zdecydowanie wysoka półka.
Podeszła mi o wiele bardziej niż się spodziewałem. Z taką wybuchową mieszanką iluś tam gatunków się wcześniej nie spotkałem. Wyszło bardziej niż sprawnie i wciągająco. Coś nowego było w tej książce próbowane i to się w większości udało. Można się by pewnie przyczepić do paru elementów, zawiesić czasem niewiarę, ale to też rozchodzi się o pewną konwencję gatunków tam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo przeczytania książki zachęciła mnie okładka i świetne opinie na Facebooku. Mnie niestety ta książka absolutnie nie porwała. Przeczytałam do połowy (pierwsza część) i niestety po paru stronach drugiej części przerwałam czytanie. Przeczytałam epilog, żeby dowiedzieć się, jak zakończyła się historia. Jak dla mnie, zbyt długie męczące opisy, natomiast, opis samej akcji jest bardzo krótki. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebym nie przeczytała książki do końca.
Daje 3 punkty za poruszenie bardzo ważnego tematu. I to tyle
Do przeczytania książki zachęciła mnie okładka i świetne opinie na Facebooku. Mnie niestety ta książka absolutnie nie porwała. Przeczytałam do połowy (pierwsza część) i niestety po paru stronach drugiej części przerwałam czytanie. Przeczytałam epilog, żeby dowiedzieć się, jak zakończyła się historia. Jak dla mnie, zbyt długie męczące opisy, natomiast, opis samej akcji jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMy kontra świat to druga powieść autorstwa Bogusza Dawidowicza. Pierwsza, Niewidzialny, była efektowną historią pozwalającą nam spojrzeć na świat oczami mordercy. I to nie jakieś zwyrodnialca, a zwykłego człowieka, kogoś takiego jak twój sąsiad czy najlepszy kumpel. Z podobnego zabiegu autor skorzystał również i teraz.
Robert, młody, całkiem fajny chłopak, poznaje atrakcyjną dziewczynę. Szybko traci z nią kontakt, bo źle zapamiętuje jej imię, ale los pozwala im spotkać się po raz kolejny. Potem standard: spędzają ze sobą coraz więcej czasu, zakochują się w sobie, zamieszkują razem. Jest cudownie, ale nie do końca, bo ona skrywa w sobie jakąś tajemnicę. Ma za sobą bolesną, wręcz traumatyczną przeszłość, którą stara się zrozumieć. I do tego potrzebne są określone działania…
Nie chcę zdradzać za dużo, więc napiszę, że My kontra świat czyta się szybko. To sprawnie napisana pozycja, która pozwala nam zżyć się z bohaterami i potem odczuć konsekwencje owej przeszłości. Zderzyć się z przypadkiem, może chorobą psychiczną, a może potrzebą naprawienia świata. Co ciekawe, mniej więcej w połowie powieści porzucamy naszych bohaterów, by podążyć tropem detektywa prowadzącego sprawę morderstw pedofili. To kolejny ważny wątek tej historii.
Mocny temat, próba spojrzenia w głąb ludzkiej psychiki, ale też zachowania dystansu do bohaterów, tak by ocen dokonał sam czytelnik – to wszystko mocne strony My kontra świat. Jeśli dodać do tego sprawny język i dobre tempo akcji, może się okazać, że nowa powieść Bogusza Dawidowicza to ciekawa propozycja dla miłośników thrillerów i kryminałów. Nudy nie ma, a to w tym gatunku najważniejsze.
Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
My kontra świat to druga powieść autorstwa Bogusza Dawidowicza. Pierwsza, Niewidzialny, była efektowną historią pozwalającą nam spojrzeć na świat oczami mordercy. I to nie jakieś zwyrodnialca, a zwykłego człowieka, kogoś takiego jak twój sąsiad czy najlepszy kumpel. Z podobnego zabiegu autor skorzystał również i teraz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRobert, młody, całkiem fajny chłopak, poznaje...
Powieść zbiera dobre lub bardzo dobre recenzje. Prawdopodobnie słusznie i pewnie jest to zasługa odwagi autora w poruszeniu delikatnego tematu. Pedofilia to bańka, którą wszak niełatwo literacko nakłuwać; wymaga to nie lada wyczucia, wrażliwości, ważenia słów, solidnego researchu. I to się w dużej mierze autorowi udało. Drugi solidny filar tej powieści to zabawa gatunkami. Bogusz Dawidowicz umiejętnie korzysta z konwencji antykryminału i przeplata proste sprawy zwykłych ludzi z tymi wagi państwowej (jak bezpieczeństwo publiczne). I to chyba wystarczające dla tej zwięzłej w formie powieści, aby zapewnić jej swoisty sukces.
Czy to źle lub czy to jej wada? Nie, absolutnie - pochwały dla Dawidowicza za odwagę i zręczność w osiągnięciu powyższego, oraz za to, że nie kombinuje. Autor bierze na warsztat ludzką codzienność by pod płaszczykiem tejże prostoty zajrzeć w głębsze zakamarki psychiki oraz naszą przeszłość i ten zabieg także się udaje. Niezgrabne pozostają czasem kwestie, które prześwitują gdzieś "pomiędzy" - tu dobór słów (np. antourage nie do końca przystaje do opisu wyglądu meliny, do którego zostaje użyty, chyba, że jest to ironia autora, której nie wyczuwam). Także naiwne, tendencyjne, dość stereotypowe ramy i konstrukcje, które tworzą niezbędne tła i wypełniacze historii (konserwatywna, tradycyjna rodzina bohaterki, ojciec alkoholik, niezwykle sztampowe zachowania młodzieży, czy kasjerów na stacjach benzynowych). Czasem ciężko "wkręcić" się też w głowy bohaterów, by namacalnie poczuć faktyczne motywy ich działań - to wszystyko jednak można wybaczyć młodemu autorowi, nadal stawiającemu przecież swoje pierwsze kroki w większym pisaniu fabularnym. Poniekąd te nieścisłości (jak na przykład prawdziwy motyw działania Sandry) wyjaśnia też paranoidalna natura przypadłości głównej bohaterki, co także można przyjąć (co też jest zasługą pomysłowości autora) jako sprytne deus ex machina, które na sam koniec łata narracyjne dziury zaistniałe w trakcie lektury powieści.
Brawa za zabawę formą oraz ciężar gatunku podjętego tematu - tak mógł to zrobić chyba wyłącznie ktoś taki jak Bogusz Dawidowicz - młody, przebojowy, odważny, nie bojący się wyrazić swojego zdania (jak na przykład w sieci). Na plus!
Powieść zbiera dobre lub bardzo dobre recenzje. Prawdopodobnie słusznie i pewnie jest to zasługa odwagi autora w poruszeniu delikatnego tematu. Pedofilia to bańka, którą wszak niełatwo literacko nakłuwać; wymaga to nie lada wyczucia, wrażliwości, ważenia słów, solidnego researchu. I to się w dużej mierze autorowi udało. Drugi solidny filar tej powieści to zabawa gatunkami....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntrygująca i niebanalna historia. Mimo ciężkiego tematu podjętego w książce oraz wątków politycznych czyta się ja lekko. Duży ukłon w stronę autora 😊 Polecam
Intrygująca i niebanalna historia. Mimo ciężkiego tematu podjętego w książce oraz wątków politycznych czyta się ja lekko. Duży ukłon w stronę autora 😊 Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to