rozwińzwiń

The Institute

Okładka książki The Institute autorstwa Stephen King
Stephen King Wydawnictwo: Hodder & Stoughton Ekranizacje: The Institute (2025) horror
486 str. 8 godz. 6 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
2019-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-01
Liczba stron:
486
Czas czytania
8 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9781529331660
Ekranizacje:
The Institute (2025)
Inne
There’s Only One Way Out.

Deep in the woods of Maine, there is a dark state facility where kids, abducted from across the United States, are incarcerated. In the Institute they are subjected to a series of tests and procedures meant to combine their exceptional gifts – telepathy, telekinesis – for concentrated effect.

Luke Ellis is the latest recruit. He’s just a regular 12-year-old, except he’s not just smart, he’s super-smart. And he has another gift which the Institute wants to use…

Far away in a small town in South Carolina, former cop Tim Jamieson has taken a job working for the local sheriff. He’s basically just walking the beat. But he’s about to take on the biggest case of his career.

Back in the Institute’s downtrodden playground and corridors where posters advertise ‘just another day in paradise’, Luke, his friend Kalisha and the other kids are in no doubt that they are prisoners, not guests. And there is no hope of escape.

But great events can turn on small hinges and Luke is about to team up with a new, even younger recruit, Avery Dixon, whose ability to read minds is off the scale. While the Institute may want to harness their powers for covert ends, the combined intelligence of Luke and Avery is beyond anything that even those who run the experiments – even the infamous Mrs Sigsby – suspect.

Thrilling, suspenseful, heartbreaking, The Institute is a stunning novel of childhood betrayed and hope regained.
Średnia ocen
0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Institute w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Institute



840 840

Oceny książki The Institute

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Institute

avatar
356
353

Na półkach: , ,

Co za znakomity horror. Pierwszy raz miałam do czynienia z tym gatunkiem i jestem zachwycona.

Sam opis już mnie niesamowicie zaintrygował, bo pomysł na książkę jest świetny. Wciągnęłam się od samego początku i momentami nie mogłam się oderwać od czytania, choć oczywiście pojawiały się też nudniejsze fragmenty.

Ciężko nie kibicować Luke'owi, który jest znakomicie wykreowany. Podobnie jak pozostałe postacie - mimo wielu bohaterów Stephen zadbał o bogate charaktery każdego z nich.

Niekiedy w wypowiedziach dzieci przeszkadzały mi przekleństwa - wydawały się nienaturalne. Zakończenie według mnie było nieco przekombinowane, może nawet niepotrzebne. Ale ostatnie kilka stron doprowadziło mnie do łez. Z chęcią przeczytałabym kolejną książkę z Lukiem.

Co za znakomity horror. Pierwszy raz miałam do czynienia z tym gatunkiem i jestem zachwycona.

Sam opis już mnie niesamowicie zaintrygował, bo pomysł na książkę jest świetny. Wciągnęłam się od samego początku i momentami nie mogłam się oderwać od czytania, choć oczywiście pojawiały się też nudniejsze fragmenty.

Ciężko nie kibicować Luke'owi, który jest znakomicie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
89
55

Na półkach:

Uwielbiam ksiązki Kinga i początkowo w tej też się zakochałam... Jednak im bardziej się zagłębiałam, tym bardziej mnie nudziła. Wymęczyłam i przeczytałam do końca, ale nie powtórzyłabym tego nigdy więcej.

Uwielbiam ksiązki Kinga i początkowo w tej też się zakochałam... Jednak im bardziej się zagłębiałam, tym bardziej mnie nudziła. Wymęczyłam i przeczytałam do końca, ale nie powtórzyłabym tego nigdy więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
5

Na półkach:

Jak mnie ta książka wynudziłam niemiłosiernie, nie mogłam doczekać sie kiedy się skończy. Przeciągane opisy eksperymentów, język dzieciaków nie pasujący do ich wieku,wkurzające postacie,wszystko mnie w tej książce denerwowało.

Jak mnie ta książka wynudziłam niemiłosiernie, nie mogłam doczekać sie kiedy się skończy. Przeciągane opisy eksperymentów, język dzieciaków nie pasujący do ich wieku,wkurzające postacie,wszystko mnie w tej książce denerwowało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

14932 użytkowników ma tytuł The Institute na półkach głównych
  • 9 923
  • 4 704
  • 305
2921 użytkowników ma tytuł The Institute na półkach dodatkowych
  • 2 030
  • 190
  • 173
  • 155
  • 145
  • 121
  • 107

Inne książki autora

Okładka książki Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Ocena 0,0
Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Talizman Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,7
Talizman Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Ocena 7,0
Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Stephen King
Stephen King
Amerykański powieściopisarz, głównie literatury grozy. W przeszłości publikował pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Mistrz horroru. Eksperymentator internetowy. Rzemieślnik i artysta. Jeden z najbogatszych pisarzy świata (zarabia rocznie średnio 50 mln dolarów). Każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Jest przy tym kochany przez rodaków jak mało który literat: jego kariera to odzwierciedlenie amerykańskiego mitu sukcesu - od pucybuta do prezydenta. A w tym przypadku - od pracownika miejskiej pralni do króla literatury popularnej. Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"),sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"... Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975),"Lśnienie" (1977),"Bastion" (1978),"Strefa śmierci" (1979),"Podpalaczka" (1980),"Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983),"Smętarz dla zwieżąt" (1983),"Talizman" (1984),"To!" (1986),"Oczy smoka" (1987),"Misery" (1987),"Gra Geralda" (1992),"Dolores Claiborne" (1993),"Zielona mila" (1996),"Worek kości" (1998),"Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce. Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek. Wiele jego powieści i niejedno opowiadanie doczekały się przeniesienia na taśmę filmową. A trzeba przyznać, że, jak mało który pisarz, King ma szczęście do wybitnych ekranizacji swoich utworów. Takie filmy, jak "Carrie" Briana de Palmy, "Lśnienie" Stanleya Kubricka z genialną rolą Jacka Nicholsona, "Misery" Roba Reinera z fantastyczną kreacją Kathy Bates, "Skazani na Shawshank" z Timem Robbinsem czy "Zielona mila" z Tomem Hanksem weszły do kanonu światowej kinematografii. Sam pisarz niejednokrotnie brał udział w procesie produkcji filmów powstających na podstawie swoich książek jako scenarzysta i producent. Kolejnym wyzwaniem stała się dla Kinga realizacja amerykańskiej wersji "Królestwa" Larsa von Triera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Stephen King: instrukcja obsługi Robert Ziębiński
Stephen King: instrukcja obsługi
Robert Ziębiński
Ta książka towarzyszyła mi przez cały okres czytania Kinga. Po każdej przeczytanej powieści i obejrzanej ekranizacji zaglądałam do niej by dowiedzieć się kilku ciekawostek o powstawaniu danej historii. Spotkałam się z negatywnymi opiniami na jej temat, wielu zarzuca autorowi napisanie cegiełki nie wnoszącej nic po za opiniami samego autora. Nie zgodzę się z tym. Owszem są opinie ale oprócz nich znajdziemy tam masę ciekawostek na temat Kinga oraz powstawania wszystkich powieści aż do 2018 roku. Znajziemy w niej również wywiady z twórcami filmowymi, autorami ekranizacji, współautorem "Talizmanu" oraz "Czarnego domu", ale również kilka słów od polskich autorów którzy również lubią twórczość Kinga, a wśród nich Kasia Puzyńska, Wojciech Chmielarz, Remigiusz Mróz, Jakub Małecki, Marta Guzowska i inni. Robert Ziębiński pokazuje jak zmieniła się twórczość Kinga na przestrzeni ponad czterdziestu lat. Zebrał wiele ciekawych informacji, obejrzał wszystko co było do obejrzenia i stworzył ciekawe kompendium wiedzy. Mam nadzieję, że za jakiś czas gdy uzbiera się większa pula nowych książek i ekranizacji, Robert Ziębiński ponownie zbierze wszystkie ciekawostki i wyda drugą część. W maju tego roku na targach Vivelo w Warszawie, Robert Ziębiński brał udział w panelu dyskusyjnym, z okazji premiery "Im mroczniej tym lepiej". Oczywiście nie była bym sobą gdybym nie podbiegła do Roberta po dedykację na tej "Kingowej Biblii". Uważam, że ta książka to przysłowiowy must have każdego fana Stephena Kinga. Zaś dla tych którzy jeszcze nie znają jego twórczości będzie dobrą przynętą by zacząć. Polecam !!!!!
Zalesiowa - awatar Zalesiowa
oceniła na91 rok temu
17 podniebnych koszmarów Dan Simmons
17 podniebnych koszmarów
Dan Simmons Ray Bradbury Stephen King Roald Dahl Arthur Conan Doyle Peter Tremayne Ambrose Bierce Richard Matheson James Dickey Joe Hill David J. Schow John Varley Tom Bissell Bev Vincent Cody Goodfellow E. C. Tubb Bev Vincent E. Michael Lewis
Największą krzywdę tej antologii zrobił blurb na okładce, dający do zrozumienia, że jest to książka z dreszczykiem, której celem jest przestraszenie czytelnika. Nic bardziej mylnego. Groza jest tutaj bardziej zawoalowana i przemieszana z wątkami science fiction, oraz tematyką polityczną i wojenną, więc jeśli ktoś jest fanem horrorów typu gore czy slasherów, to tutaj niewiele treści znajdzie dla siebie. Patrząc po nazwiskach autorów, mam wrażenie, że antologia bardziej by trafiła do czytelników fantastyki niż horroru jako takiego. Moje ulubione opowiadania (w kolejności jak pojawiąją się w książce): 1. E.C. Tubb, Lucyferze! - historia człowieka, w którego ręce trafia urządzenie, umożliwiające cofanie się w czasie o 57 sekund, ni mniej, ni więcej. Niestety, używa on swoich mocy do podłych, egoistycznych celów, co jest dość smutnym acz przewidywalnym rezultatem, w myśl zasady, że władza korumpuje - a posiadanie unikalnej umiejętności wymazującej ostatnie 57 sekund jest niczym więcej jak posiadaniem władzy nad sytuacją. A przynajmniej do momentu, w którym przekroczy się granicę, kiedy ta minuta mogłaby cokolwiek zmienić. 2. Tom Bissell, Kategoria piąta - jeden z mocniejszych tekstów, nawiązujący do "zaawansowanych metod przesłuchiwania" stosowanych przez CIA, które wyszły na światło dzienne w 2014 roku, w którym też roku powstało to opowiadanie. Zainteresowanych tematem odsyłam do odklasyfikowanych raportów senatu Stanów Zjednoczonych odnośnie tortur stosowanych przez CIA w więzieniach wojskowych. A wracając do opowiadania, ukazuje ono jak łatwo jest przekroczyć granicę moralności, szczególnie, że czasami wcale nie jest łatwo wskazać, gdzie ta granica się znajduje. 3. Dan Simmons, Dwie minuty czterdzieści pięć sekund - opowiadanie o bezkarności biznesu, o tym że światem rządzi pieniądz, a system jest tak zbudowany, żeby ci na najwyższych stołkach nigdy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. A z drugiej strony, historia mężczyzny, którego wyrzuty sumienia kazały samemu wymierzyć karę, której na próżno by czekać ze strony sądu. Niby temat banalny, ale napisany z klasą, bez zbędnego moralizatorstwa. 4. John Varley, Nalot - Świetne opowiadanie sci-fi, aż mam ochotę sięgnąć po powieść "Złoty wiek" tego samego autora, która bazuje na tym samym pomyśle. O zdegenerowanej fizycznie ludzkości, nękanej chorobami, która wykorzystuje podróże w czasie, żeby porwać zdrowych ludzi z przeszłości, dla przetrwania gatunku ludzkiego. Fantastyczny, świetnie napisany tekst, prawdziwa wisienka na torcie. 5. Ray Bradbury, Latająca machina - Ciekawa opowiastka o tym co by było, gdyby lotnia została wynaleziona wiele wieków temu w starożytnych Chinach. Autor zadaje pytanie, co jest ważniejsze: los jednostki, czy całego społeczeństwa? Oraz czy rozwój technologiczny można zatrzymać? Opowiadanie krótkie, ale warto przeczytać. Polecam!
Jola - awatar Jola
oceniła na810 miesięcy temu
Czynnik diabła Craig Russell
Czynnik diabła
Craig Russell
„Czemu to jest aż takie poważne?” - ta właśnie myśli pojawiła się w mojej głowie po przeczytaniu kilkudziesięciu pierwszych stron „Czynnika Diabła”. Sieriozne. Pozbawione jakiegokolwiek dystansu. Nie zrozumcie mnie źle, zdawałem sobie sprawę, że czytam napisany na serio i jakże niezwykle ambitny thriller, w którym giną ludzie, często wcześniej okrutnie torturowani i że lżejszy styl w żadnym razie by do tej powieści nie pasował. Mam na myśli trochę co innego. No, jeżeli przez prawie non stop mam do czynienia z punktem widzenia dwóch tylko postaci, z których jedna jest zmęczonym życiem, pozbawionym złudzeń co do istoty ludzkiej natury, ale starającym się i chcącym dobrze policjantem (do tego niewątpliwie będącym fachowcem w swojej dziedzinie),no to naprawdę nie zaszkodziłoby, gdyby jedna z tych postaci, zapewne właśnie ów dzielny stróż prawa, wykazał jakąś ironię, jakiś dystans właśnie, żeby… Wiecie, jak rodzaj cynizmu mam na myśli? Naprawdę przyjemniej by mi się wtedy tę książkę czytało, byłaby żywsza, bardziej przemawiająca do odbiorcy, bardziej atrakcyjna, zwyczajnie można by ją uznać za lepiej napisaną. No, to tutaj nie było absolutnie nic takiego. Zero. I to tyczące postaci wrażenie przenosi się w pewnym momencie na całą tą opowieść. Nie będzie chyba wielkim spoilerem, jeśli napiszę, że dużą część tekstu to sceny, w trakcie których jesteśmy świadkami sesji terapeutycznych. I… czy tylko ja mam wrażenie, że były one zrobione poprawnie, czasami nawet dość wciągająco, ale jakoś tak bez iskry? Bez tego czegoś, co każe nam otworzyć lekko buźki – „o, kur.., to takie mechanizmy też współrządzą ludzką psyche”? Kojarzycie, w pewnym momencie narracja zbliża się do przedstawienia nam myśli Jungowskiej – bo jeden z głównych bohaterów książki był osobistym uczniem tego właśnie spośród ojców psychoanalizy – i zaraz potem ucieka od niej tak szybko, jak się tylko dało. Swoją drogą obyło się również bez nawet próby jakiegokolwiek pokazania nam, jak błyskotliwym psychiatrą jest Kosárek, z którym to Kosárkiem zdaje się mieliśmy zbudować więź emocjonalną. W posłowiu do powieści autor pisze, że dużą rolę odgrywała w niej mitologia słowiańska. Serio? Owszem, Weles jest w niej wzmiankowany pewnie z kilkadziesiąt razy, ale czy to jest ten Weles z mitologii? Czy Russel po prostu użył chwytliwie brzmiącego imienia? No, chyba jednak opcja druga, zrobił tak zresztą przecież nie tylko z prasłowiańskim bóstwem, lecz i z tytułowym diabłem, tu absolutnie niepodobnym do tego z teologii. Najlepiej wychodzi w tym wszystkim wątek stricte kryminalny, mamy fragmenty układanki, składamy je razem ze śledczymi, wszystko układa się naprawdę składnie. Można się wręcz zastanawiać, czemu autor zdecydował się obudować to wszystko taką liczbą ozdobników (za taki trzeba przecież uznać także osadzenie akcji książki z tym konkretnym miejscu i czasie). Cóż, chyba po prostu miało być hiperambitnie :) Nie, no, dobra, czemuś tam to jednak służyło. M.in. za to aż 6,5/10. PS: Nie czytałem „Zamku” Franca Kafki, więc nie wiem, czy w powieści były jakieś nawiązania do tego dzieła.
Bartlox - awatar Bartlox
ocenił na71 rok temu
Zniknięcie Annie Thorne C.J. Tudor
Zniknięcie Annie Thorne
C.J. Tudor
Tajemnica kopalni… W małej wiosce Arnhill do pewnego czasu życie toczyło się wokół kopalni. Do czasu jej zamknięcia. Nieużytek stał się terenem chętnie uczęszczanym przez lokalną młodzież i…miejscem z tajemnicą. Joe po latach powraca do Arnhill, gdzie jego życie nie było usłane różami… Jego młodsza siostrzyczka w wieku kilku lat zniknęła na 48h po czym wróciła… odmieniona. Co się stało feralnego dnia, gdy zniknęła Annie? I czy historia po latach się powtórzyła? C. J. Tudor to autorka poczytnych thrillerów, która w swoich powieściach bardzo często porusza motyw dzieci. Nie inaczej jest w „Zniknięciu…”. Prym wiedzie tu paczka Joego z dziecięcych lat, a perspektywa młodego Joego to jeden z dwóch torów narracyjnych. Drugi to perspektywa Joego po przejściach. Joego, który wraca do Arnhill w sobie tylko znanym celu, akurat, gdy w wiosce dochodzi do samobójstwa nauczycielki i zamordowania jej syna. Syna, który wcześniej również zniknął… Autorka posiada umiejętność świetnego budowania napięcia. Różnorodne wątki pojawiające się w toku historii na koniec splatają się w jedną całość. Całość, która zostaje, dosłownie, wywrócona na drugą stronę. Bowiem Tudor zaskoczy niejednego czytelnika swoimi rozwiązaniami fabularnymi. „Zniknięcie Annie Thorne” to moja trzecia powieść Tudor. Tak jak i wcześniejsze powieści autorki to misternie skonstruowany thriller, w którym nie ma zbędnych słów. To historia z wartką akcją, która pochłania od pierwszych stron i nie odpuszcza aż do ostatnich. Wywołująca uczucie niepokoju. To solidna opowieść, choć motywy na jakich się opiera nie stanowią czegoś innowacyjnego w tego typu powieściach. Niemniej jest warta uwagi. Polecam. https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni
Aleksandra - awatar Aleksandra
oceniła na73 miesiące temu

Cytaty z książki The Institute

Więcej

Wielkie wydarzenia poruszają się na małych zawiasach.

Wielkie wydarzenia poruszają się na małych zawiasach.

Stephen King Instytut Zobacz więcej

[...] trzeba zostać uwięzionym, żeby w pełni zrozumieć, czym jest wolność.

[...] trzeba zostać uwięzionym, żeby w pełni zrozumieć, czym jest wolność.

Stephen King Instytut Zobacz więcej

Wiesz, Jamieson, wydaje nam się, że żyjemy, ale to nasze życie wcale nie jest prawdziwe. To tylko gra cieni i bardzo się ucieszę, jak wreszcie zgaśnie światło. W ciemności wszystkie cienie znikają.

Wiesz, Jamieson, wydaje nam się, że żyjemy, ale to nasze życie wcale nie jest prawdziwe. To tylko gra cieni i bardzo się ucieszę, jak wreszc...

Rozwiń
Stephen King Instytut Zobacz więcej
Więcej