Foligatto
Liryczny i zniewalający wizualnie debiut Nicolasa de Crecy, jednego z najwybitniejszych francuskich twórców komiksowych (Dziadek Leon, Pan Owoc, Visa tranzytowa). Aby stłumić narastające niepokoje społeczne, w Eccenihilo organizowany jest wielki karnawał. Jego główną atrakcją ma być występ miejscowego złotego dziecka, kastrata i cieszącego się światową sławą śpiewaka operowego Foligatto. Powrót artysty uruchamia jednak serię surrealistycznych zdarzeń o brzemiennych w skutki konsekwencjach.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Foligatto w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Foligatto
Poznaj innych czytelników
61 użytkowników ma tytuł Foligatto na półkach głównych- Przeczytane 47
- Chcę przeczytać 14
- Posiadam 13
- Komiksy 7
- Komiks 5
- 2023 3
- Kiedyś kupię 1
- Kupione w 2023 1
- Przeczytane 2023 1
- Komiks 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Foligatto
Absolutnie przytłaczające przestrzenie (to atut!) i wizualny nadmiar, który zmusił mnie do ciągłego skupienia. Ale był to ten cudowny stan, bo talent Nicolasa de Crécy wychodzi poza skalę, a już na pewno poza te ciasne kadry.
Stali czytelnicy bloga wiedza jaką estymą darzę surrealistyczne wojaże komiksowych twórców. Tutaj dostałem komplet, bo wraz z niepokojącą nerwową kreską francuskiego artysty Nicolasa de Crécy dostałem równie złowieszczy i mroczny tekst urodzonego w Etiopii Alexiosa Tjoyasa. Na styku tych dwóch warstw, literackiej i artystycznej powstało coś totalnie pokręconego, brudnego, ale przede wszystkim pięknego.
Zacząć trzeba od prezentacji świata przedstawionego. Gdyby ktoś miał kiedyś pomysł na sfilmowanie tej wizji, to tylko duet Jean-Pierre’a Jeuneta i Marca Caro. To mógłby być ich kolejny film po "Mieście zaginionych dzieci". W komiksie miejscem akcji jest miasto Eccenihilo - miasto‑organizm, miasto-nieczyste, pełne przemocy i groteskowych rytuałów.
Panem et circenses, czyli chleba i igrzysk!
Tak, w Eccenihilo nie dzieje się najlepiej. Niepokoje społeczne są widoczne, coś pełznie pod miejską tkanką. Włodarze mają pomysł, będzie to karnawał i powrót syna marnotrawnego, pięknego Foligatto, śpiewającego kastrata. Da on serię koncertów, ludzie zanurzą się w dekadenckich karnawałowych przyjemnościach, skosztują przemocy na ulicach i odpuszczą miastu wszystkie jego grzechy.
Piękny plan, ale ten sam powrót złotego obywatela w glorii i chwale miast uspokoić mieszkańców, prowadzi do eskalacji chaosu. Sztuka nie koi, lecz odsłania to, co ukryte.
De Crécy operuje odważnym kontrastem między pięknem, a brzydotą. Zestawia subtelne, niemal barokowe ornamenty z brutalnymi scenami. Widzę tu odniesienia do steam-punku, choć jest to kreska bardziej jednak skupiona na deformacji niż na eksperymentach - dość jednorodna i osobna od innych dzieł kultury. Gdybym miał to opisać jednym zdaniem, to jest to taki cyrkowy koszmar z całą jego kolorową śliczną szpetotą.
Owszem, mamy tu cały bajeczny surrealizm - nie jest to jednak tylko i wyłącznie estetyka lecz pomysł na metaforę społecznej zgnilizny, tak na szczytach władzy, jak i na nizinach. To nie jest łatwy komiks, choć jako album jest króciutki. Ale to jednocześnie mocna i intensywna rzecz, tak w obrazkach jak i w treści. Funkcjonuje trochę jak alegoryczna opowieść o społeczeństwie ukrywającym własne lęki pod maską spektaklu. Horror, groteska, niezdrowe uniesienia - bardziej artystyczny niż rozrywkowy, dla mnie wspaniały.
Absolutnie przytłaczające przestrzenie (to atut!) i wizualny nadmiar, który zmusił mnie do ciągłego skupienia. Ale był to ten cudowny stan, bo talent Nicolasa de Crécy wychodzi poza skalę, a już na pewno poza te ciasne kadry.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStali czytelnicy bloga wiedza jaką estymą darzę surrealistyczne wojaże komiksowych twórców. Tutaj dostałem komplet, bo wraz z niepokojącą nerwową...
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2025/02/foligatto-alexios-tjojas-nicolas-de.html
Alexios Tjojas i Nicolas de Cercy wykonali kawał dobrej roboty. Miasteczko Eccenihilo ciągnie trupem i zgnilizną, wszystko jest kolorowe, ale ponure. Szczerze Wam napiszę, że momentami zastanawiałam się, czy nie jestem po grzybkach halucynkach, ponieważ dostawałam kręćka podczas czytania tej historii. Psychodeliczna opowieść, pełna specyficznego humoru – to chyba najlepsze określenia na „Foligatto”. Ale wiecie co? Jest to niebywale fascynujące! Jedynie do czego mogę się przyczepić to numeracja stron. Na komiksie mamy o 5 stron mniej, niż w polskiej numeracji. Jest to jednak nic nieznaczący szczegół. Zauważyłam, bo szczegóły są dla mnie niezwykle ważne. „Foligatto” to historia pełna groteski, która rodzi w głowie dziwne myśli i uczucia. Jest to komiks, który z początku Was obrzydzi, ale potem wciągnie i sprawi, że go pokochacie. Ja wiem, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, ale pal licho pierwsze wrażenie, jak piękne rzeczy okazują się być zgniłe w środku. Tutaj przynajmniej od początku wszystko jest zgnite, więc bardziej zaskoczeni nie będziecie. Wyglądem, bo treść zmiecie Was z powierzchni ziemi.
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2025/02/foligatto-alexios-tjojas-nicolas-de.html
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlexios Tjojas i Nicolas de Cercy wykonali kawał dobrej roboty. Miasteczko Eccenihilo ciągnie trupem i zgnilizną, wszystko jest kolorowe, ale ponure. Szczerze Wam napiszę, że momentami zastanawiałam się, czy nie jestem po grzybkach halucynkach, ponieważ dostawałam kręćka podczas...
Rysunki, jakimi zaszczycił nas Nicolas, to abstrakcyjne arcydzieło, które przeraża prawdą. Ludzie i ich mimika wyglądają przerażająco, a dbałość o mniej lub bardziej ważne szczegóły mogą zachwycić. Mimo że kolory czasem zlewają się ze sobą, to nie męczą, ale czasem trzeba się skupić, aby zauważyć istotny detal.
Więcej przeczytasz tutaj: https://popkulturowcy.pl/2023/07/15/foligatto-recenzja-komiksu-abstrakcyjne-szalenstwo/
Rysunki, jakimi zaszczycił nas Nicolas, to abstrakcyjne arcydzieło, które przeraża prawdą. Ludzie i ich mimika wyglądają przerażająco, a dbałość o mniej lub bardziej ważne szczegóły mogą zachwycić. Mimo że kolory czasem zlewają się ze sobą, to nie męczą, ale czasem trzeba się skupić, aby zauważyć istotny detal.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięcej przeczytasz tutaj:...
Pod względem wizualnym niesamowicie klimatyczny. Wszystko tu jest jednocześnie fascynujące i do granic obskurne. Rysunki wyjątkowo bogate w detale i zapadające w pamięć swoim oryginalnym stylem. Na plus też świat przedstawiony, ciekawy i aż proszący się o szersze przedstawienie. Niestety fabuła nie wykorzystuje tego potencjału bo jest zwyczajnie średnia. Niby pomysł ciekawy ale nie do końca rozwinięty, sprawia też wrażenie pewnej skrótowości. Niemniej dla tego dziwacznego klimatu i rysunków warto sprawdzić.
Pod względem wizualnym niesamowicie klimatyczny. Wszystko tu jest jednocześnie fascynujące i do granic obskurne. Rysunki wyjątkowo bogate w detale i zapadające w pamięć swoim oryginalnym stylem. Na plus też świat przedstawiony, ciekawy i aż proszący się o szersze przedstawienie. Niestety fabuła nie wykorzystuje tego potencjału bo jest zwyczajnie średnia. Niby pomysł ciekawy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOszałamiająca - turpistyczna wręcz - warstwa graficzna tworzy niepowtarzalny, surrealistyczny klimat. Aż szkoda, że to wszystko posłużyło do opowiedzenia tak prostej historyjki, której zakończenie kwituje się jedynie wzruszeniem ramion. Zabrakło lepszego scenariusza - a mogło być dzieło naprawdę wybitne.
https://www.instagram.com/polishpopkulture/
Oszałamiająca - turpistyczna wręcz - warstwa graficzna tworzy niepowtarzalny, surrealistyczny klimat. Aż szkoda, że to wszystko posłużyło do opowiedzenia tak prostej historyjki, której zakończenie kwituje się jedynie wzruszeniem ramion. Zabrakło lepszego scenariusza - a mogło być dzieło naprawdę wybitne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://www.instagram.com/polishpopkulture/
Po raz pierwszy z twórczością Nicolasa De Crécy spotkałem się na początku tego roku, czytając monumentalną "Visę Tranzytową". Lektura tego albumu była dla mnie niesamowitym przeżyciem, zarówno pod względem fabularnym, jak i wizualnym. Piękne prace autora, okraszone równie wspaniałym scenariuszem, sprawiły, że komiks ten bardzo szybko stał się jednym z moich ulubionych. Dlatego też, gdy tylko usłyszałem, że wydawnictwo Nagle Comics ma zamiar wydać debiut Pana De Crécy, od razu wiedziałem, że nie mogę obok niego przejść obojętnie. A jako, że właśnie go przeczytałem, to mogę się na jego temat trochę pomądrować. Zapraszam.
W swojej historii, autorzy zabierają nas w podróż do ogarniętego falą przemocy, miasteczka Eccenihilo. Władze, aby uspokoić coraz bardziej napiętą atmosferę, wdrażają w życie plan naprawczy, polegający na zorganizowaniu w nim karnawału. Największą gwiazdą ma być natomiast wywodzący się właśnie z Eccenihilo, śpiewak operowy - kastrat Foligatto.
Pierwszym co rzuca się w oczy w trakcie lektury, to niesamowity surrealizm, obejmujący praktycznie każdy aspekt tej opowieści - miejsce akcji, bohaterów czy wręcz całą fabułę, która niejednokrotnie ociera się o groteskę, wymieszaną ze sporą dawką niesamowitości. Obraz miasteczka wraz z jego mieszkańcami jest ogromnie karykaturalny, wręcz odpychający. Wzbudza w czytelniku obrzydzenie i niesmak, razi swoją brzydotą z każdego, oglądanego kadru. Główna oś fabularna to natomiast potężnie zakręcony twór, który na początku może wydawać się prosty i łatwy do okiełznania, jednak z czasem zaczyna nabierać coraz większego rozpędu, zapędzając się w rejony, w których zwykłe i racjonalne pojmowanie świata traci swoją rację bytu.
Grafiki Nicolasa De Crécy sprawiają, że człowiek patrząc na nie, czuje się jakby degustował genialnego, wymrażanego portera, leżakowanego w beczkach po łiskaczu. Już w "Visie Tranzytowej" skopał mnie nimi po czterech literach, natomiast w "Foligatto" sprawił, że szurałem żuchwą po podłodze. Album ten bowiem prezentuje kompletnie inny wymiar jego prac - makabryczny, przerysowany do granic możliwości, utrzymany w brudnych, ciemnych barwach, balansujących na granicy dobrego smaku. Coś pięknego...
Podsumowując, niezwykły komiks, w którym nic nie jest takie, jakie może się na pierwszy rzut oka wydawać... Karykaturalny, absurdalny, liryczny, pełen brudu oraz zaskakujący na każdym kroku... Jak dla mnie dzieło kompletne...
Tyle ode mnie... Do usłyszenia...
Po raz pierwszy z twórczością Nicolasa De Crécy spotkałem się na początku tego roku, czytając monumentalną "Visę Tranzytową". Lektura tego albumu była dla mnie niesamowitym przeżyciem, zarówno pod względem fabularnym, jak i wizualnym. Piękne prace autora, okraszone równie wspaniałym scenariuszem, sprawiły, że komiks ten bardzo szybko stał się jednym z moich ulubionych....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFoligatto to bardzo oryginalny komiks, zarówno z uwagi na scenariusz, jak i oprawę graficzną. Opowiada historię miasta przepełnionego agresją, którego władze postanawiają zorganizować karnawał. Celem karnawału ma być załagodzenie sytuacji społecznej. Gwoździem programu jest Foligatto - wybitny śpiewak operowy.
Fabuła to niesamowicie odklejona od rzeczywistości, mroczna i surrealistyczna wizja zepsutego miasta. To jest tak chore, że aż genialne.
Rysunki wg. mnie są wybitne. Wprawiają w zakłopotanie, wyzwalają niepokój i perfekcyjnie oddają charakter opowiadania.
To nie jest komiks dla każdego. Jeśli szukasz czegoś mocno pokręconego, z wyraźnie artystyczną kreska i scenariuszem, który sprawia, że czytelnik zastanawia się nad nazwą środków psychoaktywnych, po których zostało napisane to dzieło… to jest coś dla Ciebie. ;)
IG: https://www.instagram.com/komiksologia_po_mojemu/
Foligatto to bardzo oryginalny komiks, zarówno z uwagi na scenariusz, jak i oprawę graficzną. Opowiada historię miasta przepełnionego agresją, którego władze postanawiają zorganizować karnawał. Celem karnawału ma być załagodzenie sytuacji społecznej. Gwoździem programu jest Foligatto - wybitny śpiewak operowy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła to niesamowicie odklejona od rzeczywistości, mroczna i...
Niespokojne miasto Eccenihilo, gdzie władze postanawiają zrobić porządek, tłumiąc niepokoje społeczne organizując... wielki karnawał! Prawdziwym hitem ma być występ sławnego śpiewaka operowego - kastrata Foligatta, pochodzącego właśnie z Eccenihilo. Przybycie Foligatta do miasta wywołuje spiralę absurdalnych zdarzeń...
Cóż to była za surrealistyczna historia. Osnuta w oparach zagubienia i absurdu, okazała się prawdziwą galerią groteski przesiąkniętej turpizmem.
To jedna z najdziwniejszych rzeczy jaką ostatnio przeczytałam. Przez moje ręce przewijało się sporo ciekawych historii, jednak to "Foligatto" w pełni podbiło moje serce. Na osobną uwagę zasługuje wspaniała grafika, którą chce się oglądać cały dzień bez przerwy.
Postacie są karykaturalne, ohydne, przesadnie pulchne, wręcz napompowane albo chude, pomarszczone i kanciaste. Z jednej strony koszmarnie obrzydliwe, a z drugiej niezwykle przyciągające. Osobliwie zdeformowane, mające powykrzywiane, sterczące na wszystkie strony zęby czy ciała jakby toczone rozkładem.
Miasteczko jawi się niczym bagno zgniłej ludzkiej egzystencji. Coś przedziwnego! Niełatwo się od tego oderwać, a szczegóły poszczególnych kadrów wcale nie ułatwiają powrotu do rzeczywistości. To jeden z tych komiksów, które oblepiają czytelnika w znany tylko sobie sposób i coś, co na stałe wbija się w pamięć.
"Foligatto" to pokręcona historia zawieszona gdzieś na granicy świata realnego z rzeczywistym. Psychodeliczna jazda, po brzegi wypełniona wypaczonym humorem.
I wiecie co? Uwielbiam!
🖤
Niespokojne miasto Eccenihilo, gdzie władze postanawiają zrobić porządek, tłumiąc niepokoje społeczne organizując... wielki karnawał! Prawdziwym hitem ma być występ sławnego śpiewaka operowego - kastrata Foligatta, pochodzącego właśnie z Eccenihilo. Przybycie Foligatta do miasta wywołuje spiralę absurdalnych zdarzeń...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż to była za surrealistyczna historia. Osnuta w...
Przedziwny jest to komiks, graficznie wręcz hipnotyzujący, przyciągający i odrzucający zarazem. Głównym bohaterem tej opowieści jest miasto Eccenihilo, w którym przestępczość to codzienność. Włodarze wpadają na pomysł, jak tu odciągnąć mieszkańców od ich zbrodniczego życia - organizują karnawał i zapraszają na niego pieśniarza Foligatto. Ten komiks to psychodeliczna podróż w bardzo dziwne rejony. Graficznie jest doskonale, bo dziwny klimat miasta Eccenihilo jest tutaj oddany wspaniale. Bardzo specyficzna pozycja, która z jednej strony przytłacza, a z drugiej przyciąga swoją brzydotą.
Przedziwny jest to komiks, graficznie wręcz hipnotyzujący, przyciągający i odrzucający zarazem. Głównym bohaterem tej opowieści jest miasto Eccenihilo, w którym przestępczość to codzienność. Włodarze wpadają na pomysł, jak tu odciągnąć mieszkańców od ich zbrodniczego życia - organizują karnawał i zapraszają na niego pieśniarza Foligatto. Ten komiks to psychodeliczna podróż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStłumienie społecznego niepokoju to nie lada wyczyn, o czym doskonale przekonała się rada pewnego miasta. Aby rozładować napięcie i zapobiec fali przemocy, włodarze Eccenhilo postanawiają zorganizować… Wielki karnawał. Odrobina rozrywki oraz występ światowej sławy operowej – kastrata Foligatto – ma odciągnąć uwagę motłochu od krwawych waśni. Nie wszystko jednak idzie zgodne z planem; przyjazd Foligatta owszem, jest wspaniałym wydarzeniem, ale zupełnie nieoczekiwanie uruchamia serię niefortunnych zdarzeń, które doprowadzają do tragicznego finału.
****
Absolutnie nietypowym dziełem jest ,,Foligatto’’ i nie ma w tym aspekcie choćby cienia szansy, żeby zasadnie podważać ów stwierdzenie. Przekonana bowiem jestem, że z tak niezwykłą, oryginalną i nietypową sztuką, trudno komukolwiek konkurować. Bo wytwór spod rąk Alexiosa Tjoyasa oraz Nicolasa De Crecy’ego, sztuką nazwać po prostu należy; o sztampowej pracy czy klasycznym rzemieślnictwie mowy być nie może - to prawdziwy artyzm.
I z tym artyzmem czytelnik niejako musi się pogodzić. Rzecz jasna - to żadna wada, lecz zaleta; niemniej jednak, sięgając po ten tytuł, trzeba być nastawionym na lekturę niejednoznaczną, nieoczywistą, wymagającą zarówno skupienia, jak i sporej dozy tolerancji oraz otwartości; powinno się być przygotowanym na maksymalnie spotęgowane doznania wizualne, estetyczne, fabularne, przy tym również – trudne.
Musicie wszak wiedzieć: ,,Foligatto’’ jest rzeczą bardzo brzydką; tak brzydką, że aż niekiedy obrzydliwą; mroczną, groteskową, błazeńską, prezentującą w sposób sugestywny cały wachlarz szaleństwa, absurdu, czarnego humoru i surrealistycznego klimatu. Tkwi w tym jednak pewien urok oraz magnetyzm.
Choć łatwo się pogubić w fantasmagorycznych wizjach, iluzjach, w których jawa miesza się ze snem, koszmar goni koszmar, granice pomiędzy światem realnym, a nierealnym zacierają się, to na tle miejskiego konfliktu Eccenihilo wszystko to wybrzmiewa po dwakroć, nabierając – paradoksalnie – niezwykłej wyrazistości i ostrości.
Bez trudu wyłapuje się elementy przenikające do naszej rzeczywistości, także ogólny wydźwięk całości: krytykę nieudolnego sytemu, uwypuklenie wszelkich przywar społeczeństwa, prezentację jałowej próby rozwiązywania problemów priorytetowych metodą pospolitych kompromisów, ocenę zachowania danych jednostek.
Tjoyas & De Crecy w sposób nieszablonowy przedstawili swoją kreację świata. Scenariusz, szkic postaci, nawet ilustracje – to wszystko cechuje komizm, karykatura, dziwność, osobliwość.
Na wielu płaszczyznach ,,Foligatto’’ więc zachwyca, ale także i odpycha.
Stłumienie społecznego niepokoju to nie lada wyczyn, o czym doskonale przekonała się rada pewnego miasta. Aby rozładować napięcie i zapobiec fali przemocy, włodarze Eccenhilo postanawiają zorganizować… Wielki karnawał. Odrobina rozrywki oraz występ światowej sławy operowej – kastrata Foligatto – ma odciągnąć uwagę motłochu od krwawych waśni. Nie wszystko jednak idzie zgodne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to