Nadstaw ucha, śliczna Márcio

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-04-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-04-25
- Liczba stron:
- 128
- Czas czytania
- 2 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367440011
- Tłumacz:
- Jakub Jankowski
Samotna matka, urodzona i wychowana w lokalnej społeczności w stanie Rio pielęgniarka Márcia, toczy prawdziwą domową bitwę, o to by zdyscyplinować swoją córkę, niesubordynowaną Jaqueline. Mimo pomocy jej partnera Aluísio, ojczyma dziewczyny, wszystko wydaje się nadaremne: Jaqueline nie akceptuje niczego, co uniemożliwia jej chodzenie i robienie tego, na co tylko ma ochotę, bez tłumaczenia się komukolwiek.
Jednak kiedy młoda kobieta zostaje po uszy wplątana w zorganizowaną przestępczość, Marcia będzie gotowa na wszystko, aby wydobyć ją z tej trudnej sytuacji. Niezależnie od tego, czy Jaqueline tego chce, czy nie.
Quintanilha zrobił to ponownie: Nadstaw ucha, śliczna Márcio to ekscytujący, zaskakujący i ze wszech miar brazylijski thriller rodzinny.
Komiks w 2022 roku zdobył Fauve D’Or, główną nagrodę festiwalu w Angoulême.
W 2023 roku zdobył kolejne nagrody: Literacką Nagrodę Jabuti w kategorii komiks w Brazylii i Nagrodę dla najlepszego komiksu zagranicznego na festiwalu Comic Barcelona.
Kup Nadstaw ucha, śliczna Márcio w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nadstaw ucha, śliczna Márcio
Poznaj innych czytelników
84 użytkowników ma tytuł Nadstaw ucha, śliczna Márcio na półkach głównych- Przeczytane 52
- Chcę przeczytać 32
- Posiadam 13
- Komiks 10
- Komiksy 5
- 2023 3
- Ulubione 2
- Z biblioteki 2
- Komiksy/komedia 1
- Komiksy/obyczaj+dramat 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nadstaw ucha, śliczna Márcio
Nadstawcie ucha, posłuchajcie.
Posłuchajcie o Marcii, o Brazylii, i o wrednej, upierdliwej córce.
Marcia to samotna matka gdzieś w Rio. No, nie taka samotna, ma partnera - spokojnego, unikającego konfliktów, wspierającego, choć mało stanowczego.
Ma też córkę, Jaqueline. I powiadam Wam, to zło wcielone. To bezczelna, niewdzięczna, chamska istota, co autorytet rodzica ma za nic, tak jak tegoż rodzica starania, słowa, rady czy prośby.
No irytująca gówniara, co ja mam Wam powiedzieć. W dodatku szlaja się z jakimś podejrzanym elementem, sypia z nie wiadomo kim.
“Nadstaw ucha, śliczna Marcio” to komiks o niełatwych relacjach. Relacjach intensywnych i nieobliczalnych. O bezwarunkowej miłości. O silnej, choć też na swój sposób naiwnej kobiecie, która z niewiarygodną odwagą stawia czoło światowi, który nie ma litości.
To w końcu komiks o tymże świecie. To bardzo barwny, wizualnie plamisto-gibki obraz życiowych wyzwań w Brazylii, potraktowanych zarówno ze strony obyczajowej, jak i (z biegiem komiksu) bardziej sensacyjnej. Dramat rodzinny z czasem mutuje w przestępczy thriller, a Marcia dalej prze przed siebie.
Polubiłem Marcię, z jej niezatrzymywalną siłą i przedkładaniem cudzego dobra nad swoje.
Mniej polubiłem sam komiks. Rozumiem czemu się podoba, to bardzo emocjonalny, ekspresyjny album pokazujący ciekawy świat i fascynującą, silną bohaterkę. Mnie jednak męczył nienaturalny dość język potoczny, doprowadzała do szału postać córki, a i scenariusz ostatecznie nie uderzył tak jakbym chciał.
Można, ale nie trzeba.
Zapraszam na IG: @traczytanko
Nadstawcie ucha, posłuchajcie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPosłuchajcie o Marcii, o Brazylii, i o wrednej, upierdliwej córce.
Marcia to samotna matka gdzieś w Rio. No, nie taka samotna, ma partnera - spokojnego, unikającego konfliktów, wspierającego, choć mało stanowczego.
Ma też córkę, Jaqueline. I powiadam Wam, to zło wcielone. To bezczelna, niewdzięczna, chamska istota, co autorytet rodzica ma za...
Ten komiks jest jakiś taki bez celu. Fabuła posuwa się do przodu jakby od niechcenia. Bohaterowie są irytujący, przez co nie chce im się kibicować, a lektura z każda kolejna stroną staje się męczarnią.
Ten komiks jest jakiś taki bez celu. Fabuła posuwa się do przodu jakby od niechcenia. Bohaterowie są irytujący, przez co nie chce im się kibicować, a lektura z każda kolejna stroną staje się męczarnią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrazylia, Rio. Dzielnica w której nie chcielibyście mieszkać. Żyje tam sobie tytułowa Marcia, jej córka Jaqueline oraz partner Marcii, Aluisio. Główna bohaterka to dobra kobieta i szanowana pielęgniarka, ale głupia do bólu. Jaqueline to bestia, gargantua, zepsuta do szpiku kości abominacja, którą pociąga miejscowy element kryminalny. Marcia, zamiast kopnąć córę w tłustą..., staje do walki o nią. Angażuje w tę wojenkę z wiatrakami również swojego faceta, za co on dostaje srogi wpierdol. Połowa osiedla dostaje wpierdol. Warto było? Nie, nie warto. A nauczyło to czegoś Marcię? Zmądrzała? No jak myślicie?
Nie jest tak, że tego typu historie automatycznie skreślam. "Miasto Boga" świadkiem. Jednak tu nie da się nikogo lubić. Tytułowa bohaterka nie myśli, nie uczy się. Niektóre postacie są odrażające, a kilka scen może powrócić w złych snach. Kolorystyka imitująca spaloną słońcem Brazylię jest zwyczajnie brzydka i odpychająca. Nie rozumiem zachwytów nad tym komiksem. Nie polecam.
4/10. Naciągane, jak majciory Jaqueline.
05.04.25
Brazylia, Rio. Dzielnica w której nie chcielibyście mieszkać. Żyje tam sobie tytułowa Marcia, jej córka Jaqueline oraz partner Marcii, Aluisio. Główna bohaterka to dobra kobieta i szanowana pielęgniarka, ale głupia do bólu. Jaqueline to bestia, gargantua, zepsuta do szpiku kości abominacja, którą pociąga miejscowy element kryminalny. Marcia, zamiast kopnąć córę w tłustą...,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększą zaletą komiksu jest główna bohaterka. Márcia to jedna z najlepiej napisanych bohaterek komiksowych! Imponuje mi jej dobroć, chęć niesienia pomocy, ale jednocześnie jej wewnętrzna siła. Márcia to twarda babka, która najpierw myśli o innych, a dopiero później o sobie. Budzi we mnie niesamowitą sympatię, ale i ogromny szacunek. Podobała mi się też ciekawa warstwa graficzna i pastelowe kolory. Fabularnie jest ciekawie, ale brakowało mi więcej emocji towarzyszących lekturze. „Nadstaw ucha, śliczna Márcio” to komiks godny polecenia.
Największą zaletą komiksu jest główna bohaterka. Márcia to jedna z najlepiej napisanych bohaterek komiksowych! Imponuje mi jej dobroć, chęć niesienia pomocy, ale jednocześnie jej wewnętrzna siła. Márcia to twarda babka, która najpierw myśli o innych, a dopiero później o sobie. Budzi we mnie niesamowitą sympatię, ale i ogromny szacunek. Podobała mi się też ciekawa warstwa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlaneta Gleba kręci się głównie za sprawą takich Marcii, nie mających na niej łatwego życia. A jednak emanuje z nich ludzkość, prawość i może wyświechtana, ale bezwarunkowa i czysta nadzieja, która nie pozwala na rezygnację. Graficznie w albumie jest wysmakowanie i fantastycznie. Nawet „dymki” zostały tu wplecione tak, by ułatwić czytającym płynięcie po tomie. Zabieg konieczny, bo niemało się dzieje. Oddajmy się Marcii.
Planeta Gleba kręci się głównie za sprawą takich Marcii, nie mających na niej łatwego życia. A jednak emanuje z nich ludzkość, prawość i może wyświechtana, ale bezwarunkowa i czysta nadzieja, która nie pozwala na rezygnację. Graficznie w albumie jest wysmakowanie i fantastycznie. Nawet „dymki” zostały tu wplecione tak, by ułatwić czytającym płynięcie po tomie. Zabieg...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle to dobre! I Marcia, przewspaniała postać - silna, wrażliwa, emocjonalna, stanowcza... Jej życie - tak, jak i ona - to wybuchowa mieszanina, rodem z pokrętnej telenoweli, gdzie miłość, łzy i przemoc nieustannie następują po sobie.
Ale to dobre! I Marcia, przewspaniała postać - silna, wrażliwa, emocjonalna, stanowcza... Jej życie - tak, jak i ona - to wybuchowa mieszanina, rodem z pokrętnej telenoweli, gdzie miłość, łzy i przemoc nieustannie następują po sobie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzym jest komiks Marcella Quintanilha? Każdy osądzi indywidualnie. Ktoś powie, że niczym niezwykłym, inny oznajmi, że czymś, co w zarysie zapamięta na krótko, albo może i w ogóle, bo marnizna. Ktoś od razu wypali, że jest brzydki i odstręczający. Ale i pośród tych opinii z pewnością znajdzie się ktoś, kto powie, że „Śliczna Marcia” jest drogą, drogą prowadzącą ku dobroci, życiu i narodzeniu, od nowa i na nowo. Lecz tylko wybrani na nią trafią i tylko przestrzegając znaków i wytycznych. „Śliczna Marcia” jest dramatem, który rozgrywa się w czterech ścianach – coś ci to mówi? W niejednym mieszkaniu jest podobnie, ale wolimy swoje brudy trzymać z dala od obcych oczu, bo moje jest moje.
Oto mama, Marcia Regina Santos Lima, z dorosłym już dzieckiem, Jaqueline. Z córką, która nikogo nie słucha, nie poważa, nie lubi. Jednak życie tak doświadczyło Marcię, że walczy o nią mimo wszystko. Nie zostawi jej samopas, nie pozwoli jej się stoczyć. Stara się przemawiać jej do rozsądku, co przypomina rzucanie grochem o ścianę. Stąd biorą się ciągłe kłótnie i złośliwości. Matka swoje, córka swoje, a pomiędzy nimi milczący Aluisio, atrapa ojca, bo to tylko partner Marcii. W zaostrzonych awanturach staje po jej stronie, lecz jego interakcje przyjmują najczęściej opłakany skutek. Jaqueline i tak robi, co chce i z kim chce. Jest samolubna, a gdy już się na coś porywa, ma to być dla niej zyskowne. I chyba dlatego pakuje się w kłopoty i trafia do więzienia w Espirito Santo. I co miesiąc mama jeździ do niej i co miesiąc wraca z niczym. Osadzona nie zgłosiła matki na listę osób, które „życzy sobie” widzieć. Ot, takie faux pas. Nie inaczej dzieje się z Aluisio i jego miłością do Marci. Wszystko się plącze i sypie, lecz Marcia walczy. Ukrywa łzy i strach, chowa tchórza w sobie, bo nie może okazać słabości. Wchodzi na wojenną ścieżkę, a gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Jednak istnieje pewna granica i limit cierpień przypadających na jedną osobę. Istnieje jakieś ograniczenie upadków i podnoszenia się z kolan.
Matka dla dziecka zrobi wszystko… I o tym jest komiks Marcella Quintanilha. To opowieść o miłości, poświęceniu i walce. To komiks o kochającej matce, która chce dać swojemu dziecku dobre życie, życie lepsze niż to, jakie miała ona. To obraz matczynej troski. Każdy rysunek, każda scena i każde słowo w historii Marcii jest potrzebne, wręcz niezbędne. Tym wybrukowana jest droga, którą kroczysz wraz z nią. I nawet jeśli Marcia zostaje ugodzona jako matka, i upada na kolana ze łzami w oczach, to wstaje i walczy bez tchu. Walczy o siebie i innych. Walczy z okropną codziennością i z niemocą. Walczy o córkę.
„Nadstaw ucha, śliczna Marcio” to komiks nietuzinkowy. Wyjątkowy. To osadzony w realiach Rio dramat rodzinny, w którym siłą sprawczą jest matczyna miłość. Czytasz i nie wiesz ani dokąd ta tragedia prowadzi, ani tym bardziej jak się skończy, lecz tli się w tobie nadzieja na zwycięstwo.
Quintaniliha stworzył niewiarygodnie wręcz realny komiks o ludziach. O tym, jak zwykłe życie może nagle stać się nieprzewidywalne. O ludziach, którym to życie nagle przelatuje przez ręce pozostawiając ich z bezradnością malującą się na twarzy. To historia kobiety, która narażając siebie zrobi wszystko dla ratowania najbliższych.
Banalne? Dla wielu pewnie tak, ale jakże to mądre, jakże życiowe i autentyczne.
Marcia, Aluisio, czy Jaqueline to żadne „gwiazdy”, jednak dla autora są „kimś”. To ludzie z krwi i kości, to ludzie wypełnieni uczuciami i emocjami. To ludzie, jakich wiele i dlatego ten komiks jest tak przejmujący. I nie ma znaczenia Rio, czy Polska – wszędzie jest tak samo. Marcia to tęga kobieta, która stara się łatać to, co ma. Sklejać to. Żyje z dnia na dzień. To zwykła, przepracowana kobieta. To ktoś jak ty. Dlatego szybko wchodzi w jej „buty” i współcierpisz. Czujesz w sobie kłucie, serce nie godzi się na takie pogardzanie matką, do oczu pchają się łzy.
„Śliczną Marcię” napisało życie, a Quintanilha ubrał w komiksową fabułę. Tylko? czy aż? – oceń sam.
#agaKUSIczyta
Czym jest komiks Marcella Quintanilha? Każdy osądzi indywidualnie. Ktoś powie, że niczym niezwykłym, inny oznajmi, że czymś, co w zarysie zapamięta na krótko, albo może i w ogóle, bo marnizna. Ktoś od razu wypali, że jest brzydki i odstręczający. Ale i pośród tych opinii z pewnością znajdzie się ktoś, kto powie, że „Śliczna Marcia” jest drogą, drogą prowadzącą ku dobroci,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSwietny komiks, ktory przedstawia trudne relacje rodzinne. Czyta sie jednym tchem. Mimo ze rzecz dzieje sie na innm kontynencie, to cala ta sytuacja moglaby wydarzyc sie u nas. Komiks daje do myslenia, nastraja optymistycznie, ale nie jest to wesola historia.
Polecam.
Swietny komiks, ktory przedstawia trudne relacje rodzinne. Czyta sie jednym tchem. Mimo ze rzecz dzieje sie na innm kontynencie, to cala ta sytuacja moglaby wydarzyc sie u nas. Komiks daje do myslenia, nastraja optymistycznie, ale nie jest to wesola historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
"Chaos AD
Tanks on the streets
Confronting police
Bleeding the plebs
Raging crowd
Burning cars
Bloodshed starts
Who'll be alive?!"
(Sepultura - "Refuse/Resist")
Z czym kojarzy mi się Brazylia?? Przede wszystkim z karnawałem w Rio de Janeiro i zespołem Sepultura, którego cytat z utworu "Refuse/Resist" pozwoliłem sobie przytoczyć na wstępie. Jakoś tak się złożyło, że popularna Sepa nigdy nie była w topce moich ulubionych zespołów (aczkolwiek "Schizophrenie" lubię sobie od czasu do czasu zapodać). Wiadomix znałem, bo mus był znać, ale nie zachłysnąłem się nigdy ich twórczością, tak jak chociażby muzyką takich kapel jak Anthrax, Megadeth czy nasz rodzimy Vader. Natomiast abstrahując od tematyki muzycznej, Brazylia jest też miejscem, które chciałbym kiedyś odwiedzić... Będzie to pewnie ciężkie do zrealizowania, ale może nadejdzie taki dzień, że się uda... Gadam tak natomiast o niej, bo jestem na świeżo po lekturze komiksu "Nadstaw Ucha, Śliczna Márcio" brazylijskiego autora Marcello Quintanilha, którego akcja rozgrywa się we wspomnianym powyżej Rio de Janeiro. To co?? Wybierzecie się wspólnie ze mną do Ameryki Południowej?? Zapraszam.
Kim jest Márcia?? Na pewno kochającą partnerką dla swego Aluisio, osobą pełną wewnętrznego ciepła, oddaną swojej pracy, jaką jest pielęgniarstwo. Jest też bohaterką pewnej piosenki, która pojawia się w opowieści. Przede wszystkim jest jednak twardo stąpającą po ziemi matką, próbującą za wszelką cenę ochronić swoje dziecko. I wokół tego motywu, Marcello Quintanilha snuje historię, której przeniesienia na ekran mógłby podjąć się sam Tarantino. Tak, "Nadstaw Ucha, Śliczna Márcio" ma bowiem w sobie bardzo dużo klimatu, rodem z filmów Quentina. Cała historia opiera się, jak wspomniałem powyżej, na relacji matka - córka. Bardzo trudnej relacji, w której dominuje całkowity brak szacunku ze strony latorośli, która przecież wszystko wie i robi lepiej. Nie przejmuje się kompletnie zdaniem matki ani tym bardziej ojczyma. Chadza własnymi ścieżkami, pogłębiając swoje relacje z przestępczym półświatkiem Rio. To natomiast prowadzi do wielu sytuacji, w których jej rodzina nie może czuć się bezpiecznie, nawet we własnym domu. Márcia prowadzona instynktem rodzicielskim, widząc zagubienie swojej córki, robi co może, żeby uświadomić jej, że obrana przez nią droga prowadzi donikąd. Staje murem przeciwko jej zachowaniu, ryzykując wszystkim, łącznie z życiem swoim i bliskich. Oparcie w działaniach znajduje w Aluisio, z którym tworzy piękny, miłosny duet, wprowadzający do całej historii mocno romantyczny akcent. Dodatkowo autor wplata w to wszystko obraz skorumpowanych i zdegenerowanych służb publicznych, które chronią tych, przeciwko którym powinni kierować swoje działania. W ten oto sposób otrzymujemy niezwykle barwną opowieść, stanowiącą istny miszmasz fabularny w postaci dramatu społeczno - rodzinnego, z elementami obyczajowymi, love story oraz sensacji, ocierającej się o thriller. Całość natomiast przedstawiona została w postaci charakterystycznych i oryginalnych kadrów, utrzymanych w ciekawej kolorystyce, co bardzo fajnie oddało klimat brazylijskiej metropolii. Przyznam się, że po pierwszych zapowiedziach troszkę obawiałem się kreski Marcello Quintanilha, nie byłem do niej całkowicie przekonany. Jednak po zakończeniu przygody z komiksem, mogę śmiało stwierdzić, że szybko wczułem się w jego prace i poczułem z nimi niesamowitą chemię.
Podsumowując, "Nadstaw Ucha, Śliczna Márcio" to kolejny pretendent do mojej tegorocznej, komiksowej topki. Album spinający w sobie różne gatunki literackie, wciągający, wzruszający, ale i przerażający jednocześnie. Zachęcam do lektury, bo naprawdę warto się z nim zapoznać.
Tylko ode mnie!!! Do usłyszenia!!!
"Chaos AD
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTanks on the streets
Confronting police
Bleeding the plebs
Raging crowd
Burning cars
Bloodshed starts
Who'll be alive?!"
(Sepultura - "Refuse/Resist")
Z czym kojarzy mi się Brazylia?? Przede wszystkim z karnawałem w Rio de Janeiro i zespołem Sepultura, którego cytat z utworu "Refuse/Resist" pozwoliłem sobie przytoczyć na wstępie. Jakoś tak się złożyło, że...
Tytułowa Marcia to matka dość niesfornej córki, która ma gdzieś wszystko i wszystkich, a swoje frywolne życie splata ze złymi gangusami z faweli. Marcia musi martwić się nie tylko o nią, ale i o ciapowatego partnera, swoich pacjentów (jest pielęgniarką),starszą panią, którą opiekuje się po godzinach. Na tej karuzeli empatii zwyczajnie brakuje jej czasu dla siebie samej, co w połączeniu z pogarszającą się sytuacją społeczno-prawną jej "córeczki" doprowadzi do eksplozji. "Nadstaw ucha, śliczna Márcio" wygrywa świetnie napisanymi postaciami, szczególnie główną bohaterką, którą kochamy całym serduchem i do tego bardzo jej współczujemy. Do tego dialogi - nic tam nie jest przegadane, przypadkowe. Tłumaczenie - rewelacyjna robota, bo mimo brazylijskiej lokalizacji, to teksty Marcii brzmią jak swojskie pogaduchy pielęgniarki o dobrej duszy, sporej nadwadze i niezłym bagażu doświadczeń wprost ze szpitalu w przysłowiowym Rybniku.
Dobrze i płynnie się to czyta. Mimo obyczajowej duszy mamy tu kilka sensacyjnych zwrotów akcji. Fabuła jest prowadzona w fajnym, filmowym stylu. Kreska jest dość luźna, kolory abstrakcyjne, ale zupełnie to nie wadzi i pasuje do klimatu.
Tytułowa Marcia to matka dość niesfornej córki, która ma gdzieś wszystko i wszystkich, a swoje frywolne życie splata ze złymi gangusami z faweli. Marcia musi martwić się nie tylko o nią, ale i o ciapowatego partnera, swoich pacjentów (jest pielęgniarką),starszą panią, którą opiekuje się po godzinach. Na tej karuzeli empatii zwyczajnie brakuje jej czasu dla siebie samej, co...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to