
Testament, czyli opowieść o Tadeuszu Kościuszce słowami jego ordynansa, syna afrykańskiego księcia, Agrippy Hulla

408 str. 6 godz. 48 min.
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-08-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-08-24
- Liczba stron:
- 408
- Czas czytania
- 6 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788326839856
Na pierwszy rzut oka brawurowa powieść o „Kościuszce w USA”. W rzeczywistości wywrotowa historia walki o wolność naszą i waszą, gorzka gawęda o panach i niewolnikach w Polsce i w Ameryce.
Polsce rządzonej przez trumny Piłsudskiego i Dmowskiego na ratunek przychodzi - Kościuszko! Ta hollywoodzka biografia długo czekała na odkrywcę. U Harasimowicza o bohaterze spod Racławicopowiada jego czarnoskóry ordynans z okresu wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, „Grippy” Hull. Urodzony gawędziarz, portretuje Kościuszkę jako wybitnego inżyniera i dowódcę, ale też artystę o złamanym sercu, haftującego na tamborku niczym Krzysia zPana Wołodyjowskiego. Jednak przede wszystkim - jako wiecznego rewolucjonistę w służbie wolności, równych szans i świeckiego państwa. Podziw i oddanie Hulla łatwo udzielają się czytelnikowi. Czy poczujemy się wykonawcami ideowego testamentu Kościuszki?
- Renata Lis
Opowiadanie historii jest sztuką ustawiania perspektywy. Ta, którą przyjął Cezary Harasimowicz jest nieprawdopodobnie wciągająca. O bohaterze narodowym Kościuszce ustami czarnoskórego ordynansa? Tak!
Piekło piekłu nierówne – mówi w powieści Agrippa Hull, ale przyjrzeć się polskiemu piekłu z perspektywy amerykańskiego to doświadczenie bezcenne. Zadarty nos Kościuszki nad rzeką Hudson staje się wzruszający jak nigdy wcześniej. „Za wolność trzeba dać sobie połamać kości i upuścić krwi”. No to sprawdźcie, gdzie konkretnie oberwał Kościuszko za wolność Ameryki.
-Elżbieta Cherezińska
Testament jest nie tylko wciągającą i nieco szwejkową z ducha opowieścią o wojskowych absurdach, przede wszystkim jest opowieścią o wolności. I o niewoli, która człowiekowi i społeczeństwu wrasta pod skórę tak głęboko, że wydaje się niemożliwe, by ją stamtąd wydrzeć. A także o tym, czy rzeczywistość zza oceanu sprzed ponad dwustu lat tak bardzo różni się od tej, jaką oglądamy za oknem.
-Radek Rak
Cezary Harasimowicz– pisarz, scenarzysta, dramaturg. Autor scenariuszy, według których powstało kilkanaście filmów i seriali, m.in.300 mil do nieba, Bandyta, Daleko od okna, Żyć nie umierać, Ekstradycja 3,Przeprowadzki. Autor kilkunastu powieści, m.in.Saga, czyli filiżanka, której nie ma, Mirabelka, Była sobie miłość, Tajemnica Iny. Laureat wielu nagród, w tym Nagrody Literackiej Miasta Stołecznego Warszawy i amerykańskiej nagrody Hartley-Merrill Prize.
Polsce rządzonej przez trumny Piłsudskiego i Dmowskiego na ratunek przychodzi - Kościuszko! Ta hollywoodzka biografia długo czekała na odkrywcę. U Harasimowicza o bohaterze spod Racławicopowiada jego czarnoskóry ordynans z okresu wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, „Grippy” Hull. Urodzony gawędziarz, portretuje Kościuszkę jako wybitnego inżyniera i dowódcę, ale też artystę o złamanym sercu, haftującego na tamborku niczym Krzysia zPana Wołodyjowskiego. Jednak przede wszystkim - jako wiecznego rewolucjonistę w służbie wolności, równych szans i świeckiego państwa. Podziw i oddanie Hulla łatwo udzielają się czytelnikowi. Czy poczujemy się wykonawcami ideowego testamentu Kościuszki?
- Renata Lis
Opowiadanie historii jest sztuką ustawiania perspektywy. Ta, którą przyjął Cezary Harasimowicz jest nieprawdopodobnie wciągająca. O bohaterze narodowym Kościuszce ustami czarnoskórego ordynansa? Tak!
Piekło piekłu nierówne – mówi w powieści Agrippa Hull, ale przyjrzeć się polskiemu piekłu z perspektywy amerykańskiego to doświadczenie bezcenne. Zadarty nos Kościuszki nad rzeką Hudson staje się wzruszający jak nigdy wcześniej. „Za wolność trzeba dać sobie połamać kości i upuścić krwi”. No to sprawdźcie, gdzie konkretnie oberwał Kościuszko za wolność Ameryki.
-Elżbieta Cherezińska
Testament jest nie tylko wciągającą i nieco szwejkową z ducha opowieścią o wojskowych absurdach, przede wszystkim jest opowieścią o wolności. I o niewoli, która człowiekowi i społeczeństwu wrasta pod skórę tak głęboko, że wydaje się niemożliwe, by ją stamtąd wydrzeć. A także o tym, czy rzeczywistość zza oceanu sprzed ponad dwustu lat tak bardzo różni się od tej, jaką oglądamy za oknem.
-Radek Rak
Cezary Harasimowicz– pisarz, scenarzysta, dramaturg. Autor scenariuszy, według których powstało kilkanaście filmów i seriali, m.in.300 mil do nieba, Bandyta, Daleko od okna, Żyć nie umierać, Ekstradycja 3,Przeprowadzki. Autor kilkunastu powieści, m.in.Saga, czyli filiżanka, której nie ma, Mirabelka, Była sobie miłość, Tajemnica Iny. Laureat wielu nagród, w tym Nagrody Literackiej Miasta Stołecznego Warszawy i amerykańskiej nagrody Hartley-Merrill Prize.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Testament, czyli opowieść o Tadeuszu Kościuszce słowami jego ordynansa, syna afrykańskiego księcia, Agrippy Hulla w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Testament, czyli opowieść o Tadeuszu Kościuszce słowami jego ordynansa, syna afrykańskiego księcia, Agrippy Hulla
Oceny książki Testament, czyli opowieść o Tadeuszu Kościuszce słowami jego ordynansa, syna afrykańskiego księcia, Agrippy Hulla
Poznaj innych czytelników
199 użytkowników ma tytuł Testament, czyli opowieść o Tadeuszu Kościuszce słowami jego ordynansa, syna afrykańskiego księcia, Agrippy Hulla na półkach głównych- Chcę przeczytać 117
- Przeczytane 79
- Teraz czytam 3
- Posiadam 21
- 2022 6
- Ulubione 5
- Audiobook 3
- 2024 3
- Historyczne 2
- EmpikGo 2


















































Opinie i dyskusje o książce Testament, czyli opowieść o Tadeuszu Kościuszce słowami jego ordynansa, syna afrykańskiego księcia, Agrippy Hulla
Narrator jest postacią autentyczną, podobno syn afrykańskiego księcia.
Faktycznie był osobistym ordynansem T. Kościuszki podczas jego walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
Historia przedstawiona z jego perspektywy, stylem barwnym, czasami zabawnym i wiadomo, często niepoprawnym gramatycznie i stylistycznie.
Porusza istotne ówczesne problemy: niewolnictwo, walki o wolność, prawa człowieka, sprawiedliwości społecznej itp.
Książka sprawnie i ciekawie napisana, czyta się dobrze.
Coś nowego !!!
POLECAM !!!
Narrator jest postacią autentyczną, podobno syn afrykańskiego księcia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFaktycznie był osobistym ordynansem T. Kościuszki podczas jego walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
Historia przedstawiona z jego perspektywy, stylem barwnym, czasami zabawnym i wiadomo, często niepoprawnym gramatycznie i stylistycznie.
Porusza istotne ówczesne problemy: niewolnictwo, walki o...
Dawno temu w Ameryce doszło do spotkania, które odcisnęło swoje piętno na historii pewnej relacji. Oto bowiem Tadeusz Kościuszko trafił do nowego świata pełen nadziei, że przysłuży się walczącym o niepodległość amerykanom i ujawni swe wojskowe talenty. Na jego drodze stanęło wielu, lecz tylko jeden mógł tak naprawdę nosić miano przyjaciela, a był nim Agryppa Hull, ponoć syn afrykańskiego księcia, przyszły ordynans naszego rodaka i ten, który pamięć o wielkim generale miał nosić do końca swych dni.
Postać Tadeusza Kościuszki jest jedną z moich ulubionych w historii nie tylko naszego kraju, lecz w ogóle. Człowiek mający szerokie horyzonty myślowe i widzący o wiele dalej niż niejeden z ówczesnych mu ludzi został bohaterem jednej z ostatnich książek cenionego autora Cezarego Harasimowicza. Istotną kwestią pozostaję to, jak został pokazany, albowiem autor przyjął zgrabny zabieg literacki w postaci ujęcia tej postaci poprzez wspomnienia wcześniej wymienionego ordynansa, jednocześnie budując fabułę przez prosty, acz barwny język mający przybliżać charakter Agryppy i jego rozumienie sytuacji panującej w budującym się państwie. W tym jakże pamiętnikowym potoku słów wyłania się obraz człowieka obdarzonego niepohamowanym pragnieniem wolności i taką też wolnością pragnącego obdarować wszystkich ludzi. Duch tego marzenia toczy lekturę od początku do samego końca, a częstokroć zabawne i trafne spostrzeżenia naszego narratora pokryte są gorzkim przesłaniem.
Gawęda prowadzona przez "Grippiego" jest w gruncie rzeczy opowieścią o budowaniu nowego świata, o blaskach i cieniach życia, dążeniu do równości i marzeniu, które trzeba okupić cierpieniem. Z miłością i pasją pan Cezary Harasimowicz spisał swe dzieło, a widać to tym bardziej, kiedy przewracane są kolejne kartki, wsłuchując się w głos niewoli zderzonej z ideą stwarzającej grunt dla życia pozbawionego kajdan, choć rozdziały książki mogłyby być dłuższe.
To w końcu też historia powstania Stanów Zjednoczonych i niebagatelnej roli jaką odegrał w niej nasz bohater narodowy, który odmalowany został koncertowo i z szacunkiem. Tak jak widział go jego wierny towarzysz Agryppa Hull.
Dawno temu w Ameryce doszło do spotkania, które odcisnęło swoje piętno na historii pewnej relacji. Oto bowiem Tadeusz Kościuszko trafił do nowego świata pełen nadziei, że przysłuży się walczącym o niepodległość amerykanom i ujawni swe wojskowe talenty. Na jego drodze stanęło wielu, lecz tylko jeden mógł tak naprawdę nosić miano przyjaciela, a był nim Agryppa Hull, ponoć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna, jak zresztą większość utworów Harasimowicza. Cudny język, podkreślony jeszcze przez rewelacyjne czytanie Janusza Zadury (gdyż słuchałam audiobooka). Modulacja głosu i wokalne wstawki lektora są bliskie tworzenia postaci Zagłoby przez Mieczysława Pawlikowskiego. Świetna praca!
Opowieść o ordynansie Kościuszki i samym Kościuszce zostanie dzięki temu na pewno dłużej w mojej głowie. A to też dlatego, że przyjmując formę wielu anegdot i humoru autor rozprawiał o istotnych dylematach życia prostego człowieka-farmera, różnic między białymi i czarnymi, albo miedzy poczuciem równości i wolności - podając to wszystko jednak w lekkiej formie, podobnie zresztą jak opowieść o wojnie i żołnierzach, która przecież tematycznie też łatwą nie jest. W dużej mierze jest to w sumie powieść przygodowa, a na pewno nie jest biografią, co jednak zdecydowanie jej służy w pozytywnym sensie, choć bibliografia wskazuje, że autor opierał się na wielu faktach historycznych.
Na pewno zostanie ze mną zwrot "Nie krzycz, Grippy, głuchy nie jestem" :).
Świetna, jak zresztą większość utworów Harasimowicza. Cudny język, podkreślony jeszcze przez rewelacyjne czytanie Janusza Zadury (gdyż słuchałam audiobooka). Modulacja głosu i wokalne wstawki lektora są bliskie tworzenia postaci Zagłoby przez Mieczysława Pawlikowskiego. Świetna praca!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o ordynansie Kościuszki i samym Kościuszce zostanie dzięki temu na pewno dłużej w...
Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony poznałam lepiej osobę Tadeusza Kościuszki, człowieka wszechstronnie uzdolnionego, ale przede wszystkim genialnego inżyniera walczącego o wolność niewolników i chłopów. Z drugiej strony irytował mnie sposób w jaki jego historia została opowiedziana. Narratorem bowiem jest tytułowy ordynans Agrippa Hulla, którego nieznośną przywarą było zbyt częste zbaczanie z głównego tematu i opowiadanie o niczym. Było to niestety bardzo irytujące. Dlatego w samej książce więcej jest Agrippy niż Kościuszki.
Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony poznałam lepiej osobę Tadeusza Kościuszki, człowieka wszechstronnie uzdolnionego, ale przede wszystkim genialnego inżyniera walczącego o wolność niewolników i chłopów. Z drugiej strony irytował mnie sposób w jaki jego historia została opowiedziana. Narratorem bowiem jest tytułowy ordynans Agrippa Hulla,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po "Testament..." nie wiedziałam zupełnie na co się porywam. Czynnikiem decydującym była rekomendacja @Iwony i fakt, że tekst czyta Janusz Zadura.
I nie zawiodłam się.
Miałam co prawda dwa momenty krytyczne, ale talent interpretacyjny lektora nie pozwolił mi porzucić tej opowieści.
Utwór to specyficzny i nie każdemu może się spodobać, a Kościuszki w Kościuszce jest tu tyle co Kopernika w Koperniku u Wojciecha Orlińskiego w "Koperniku. Rewolucjach", czyli niewiele.
Zdarzają się pewne dłużyzny i mało istotne historyjki, o których sam ordynans Grippy mówi: „nie wiem co tu gadać więc gadam byle co”.
Mimo wszystko, po wysłuchaniu całości czuję satysfakcję. Kilka generalskich nazwisk, nazw miejscowości i nazw pól bitewnych ważnych w czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych na pewno zostanie mi w głowie. Zaciekawiła mnie też postać Sally Hemings, o której nigdy nie słyszałam.
I ten charakterystyczny język Agrippy, w rewelacyjnym wykonaniu Zadury, np.: „Mówię wam ludzie. Uważajta co czytacie po gazetach, bo potrafią kłamać jak najęte”.
Sięgając po "Testament..." nie wiedziałam zupełnie na co się porywam. Czynnikiem decydującym była rekomendacja @Iwony i fakt, że tekst czyta Janusz Zadura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI nie zawiodłam się.
Miałam co prawda dwa momenty krytyczne, ale talent interpretacyjny lektora nie pozwolił mi porzucić tej opowieści.
Utwór to specyficzny i nie każdemu może się spodobać, a Kościuszki w Kościuszce...
Autor zdecydowanie przekombinował.
Książkę kupiłam zwiedziona zapowiedziami "szwejkowskiej" opowieści o Kościuszce opowiedzianej słowami starego wiarusa, ordynansa wodza.
Doczytałam do 57 strony. I zamknęłam z hukiem okładkę.
Ta opowieść z użyciem niby archaicznego, prostego, żeby nie powiedzieć prostackiego języka równie prostego sługi... Co to za język? Czyj?
Zdziwić się można, jaką wiedzę o historii, o uzbrojeniu różnych wojska, umundurowaniu ma ten "prosty" sługa. Ja rozumiem - licentia poetica, ale to trudno znieść. Poza tym narracja jest tak rozwlekła, tak niby naśladująca wspominanie bardzo starych ludzi, że czytać się odechciewa.
Co też uczyniłam bez wyrzutów sumienia.
Autor zdecydowanie przekombinował.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę kupiłam zwiedziona zapowiedziami "szwejkowskiej" opowieści o Kościuszce opowiedzianej słowami starego wiarusa, ordynansa wodza.
Doczytałam do 57 strony. I zamknęłam z hukiem okładkę.
Ta opowieść z użyciem niby archaicznego, prostego, żeby nie powiedzieć prostackiego języka równie prostego sługi... Co to za język? Czyj?
Zdziwić...
„Testament” to opowieść mocno już stareńkiego, czarnoskórego ordynansa Tadeusza Kościuszki o jego życiu u boku tego legendarnego generała, który „był mężem o żelaznym charakterze lecz o sercu miętkim i wrażliwem.” Opowieść o bitwach i odwadze oraz umiłowaniu wolności, która zarówno Kościuszce pochodzącemu z kraju, co „Polska się nazywa i natenczas ta republika szlachecka była rozbierana na trzy kawałki. To jakby pokroić coś żywe i patrzeć, jak krew z niego wypływa”, jak i Agrippie, synowi afrykańskiego księcia, była nade wszystko droga.
I to połączyło generała i ordynansa więzami przyjaźni, jakie w tych czasach nie były rzeczą zwyczajną między białymi i czarnymi obywatelami. Braterstwo to umocniło się solidnie zarówno poprzez wspólną walkę, jak i szczere rozmowy. Bo też i Grippy gęby zawartej na kłódkę nie trzyma, owszem, z uszanowaniem, ale prawdę w oczy powie bez ogródek. I trzeba mu przyznać, że mimo braku wykształcenia, mądrości u niego więcej niż u profesorów. Widzi wszystko prosto i wyraziście, nie daje się wodzić za nos, ani też zepchnąć na szlak pustych dywagacji: „Wiem o co się rozchodzi. Ja to prosty jestem i dużo żem książek nie przeczytał jeszcze wtedyk, ale gdybym był wsiowym głupkiem, tobym nie był na ordynansach u mojego Pana Generała Kościuszki.” W mig zauważa wszelkie paradoksy i niedociągnięcia, których nigdy nie omieszka trafnie spuentować. Czytając zaś to dzisiaj można zauważyć, jak niewiele zmieniło się przez te stulecia, mam tutaj na myśli ludzi, nie technikę wojenną. Słysząc komentarz Agrippy odnośnie kłótni wśród dowództwa, myślę sobie – czy dziś nie jest podobnie? A Agrippa mi wtóruje: „Tak na boczku se myślę, że dziwne to jest na wojnie. Niby wróg stoi z wycelowaną lufą i nastroszonym bagnetem, a tu między swoimi trwa walka na podchody i języki”
Nie ma tu czysto linearnie poprowadzonej akcji. Przeplatają się wspomnienia Agrippy sprzed służby u generała, te z czasu wspólnej walki oraz późniejsze. Wiadomo, że sięgając 70 lat wstecz nie ustrzeżemy się przeskoków, jedne wątki będą wywoływały z pamięci kolejne, wcale niekoniecznie w chronologicznym porządku. I właśnie to jest jednym z wielu silnych punktów tej opowieści. Raz czytamy o czystej akcji i przygodzie, innym zaś razem roztrząsamy dylematy moralne, przed którymi przyszło stanąć bohaterom. „Łatwo gadać, trudniej ważyć. Jeszcze trudniej wybierać. A najtrudniej żyć”, jak powiada nasz narrator. Mając szczere intencje można czasem nie być pewnym słuszności własnych decyzji, gdy dobro i zło nie są tak jednoznaczne, jak byśmy chcieli. Tak czuł się Grippy, gdy przyszło mu stanąć po stronie nowej amerykańskiej władzy przeciwko uciskanej nadmiernymi podatkami ludności. Nie inaczej też Kościuszko, gdy podpisał lojalkę, by wypuszczono jego i jego rodaków z więzienia. To nie były zerojedynkowe sytuacje, różnie też zostały ocenione.
Walka o niepodległość Ameryki jest tutaj symbolem walki o wolność w ogóle. Bo to pojęcie – klucz, bliskie wszystkim bez względu na miejsce i czas. Tak więc interpretacyjnie możemy trochę zaszaleć. Tu w Ameryce czarna ludność niewolniczo wykorzystywana, bez podstawowych ludzkich praw, tam w Polsce Polacy pod batem zaborcy, ale też chłopi gnębieni pracą ponad siły, niewolniczo przywiązani do ziemi, nie mogący o sobie decydować. Analogie są dość czytelne. Walka o wolność, bez względu na to, gdzie się toczy, okupiona jest krwią. Jednak i później nie można cieszyć się spokojem. Rozpoczyna się druga faza wojny – tym razem o władzę i wpływy, jedna frakcja przeciwko drugiej. Znamy to również współcześnie, obserwujemy i dzisiaj, choć II połowę XVIII wieku od pierwszej wieku XXI dzieli szmat czasu.
Są też przeżycia związane z widokiem śmierci przyjaciół, ale też ze śmiercią zadawaną osobiście, przecież wróg też jest człowiekiem i tryska z niego taka sama krew. Słowa formułowane przez prostego żołnierza są tym mocniejsze, że wypowiedziane wprost z samych trzewi.
No i niewola, przechodząca z pokolenia na pokolenie, ta przyswojona świadomość, wdrukowana w duszę niczym pierwsze, najważniejsze prawo ludzkości, że kto urodził się niewolnikiem, takim też umrze, jest tak mocno utrwalona w tych, którzy schylają karki, jak i w tych, którzy trzymają w dłoniach pejcze, że bardzo trudno to nastawienie zmienić. Równości w Stanach Zjednoczonych nie było jeszcze bardzo długo, bo nie uwewnętrznili jej idei jako prawdy w swoich umysłach ludzie. Zresztą nie jestem pewna, czy w człowieku nie drzemie jakiś instynkt panowania nad drugim człowiekiem. Objawia się to nagminnie w stosunku do różnych grup społecznych: do kobiet, osób odmiennej wiary, koloru skóry, orientacji, w jakiś sposób wyraźnie słabszych i bardziej bezbronnych. Dobrze jest mieć kogoś do bicia i odreagowania. Szukamy więc „nieludzi”, „gorszego sortu” czy jak tam jeszcze pogardliwie ich nazwiemy i wytkniemy brudnym palcem nienawiści.
Sama wojenna codzienność także jest bardzo ciekawie opisana, tym bardziej, że poznajemy ją z dwóch różnych poziomów, tego decyzyjnego, generalskiego i tego szeregowego, z namiotów i okopów prostych żołnierzy. Bitwa pod Saratogą, oblężenie Filadelfii i Fortu Ticonderoga, fortyfikacja West Point, strategia i taktyka wojskowa, planowanie i forsowanie własnych koncepcji przez dowódców, popełniane przez nadmiar pychy bądź niedobór kompetencji błędy – to wszystko budzi emocje, bo jak powiada nieoceniony Grippy: „Ja lubieję takie opowiastki, że się czeka ze ściśniętymi półdupkami, bo nie wiadomo, co dalej będzie.”
Agrippa Hull to postać ze wszech miar prawdziwa, zweryfikowana historycznie, tak samo prawdziwa jest jego przyjaźń z pułkownikiem, a później generałem Tadeuszem Kościuszką. Warstwa historyczna, tło obyczajowe, wojenne potyczki – to rzeczywistość i to bardzo interesująco przedstawiona przez Cezarego Harasimowicza słowami oddanego ordynansa generała. Reszta to zmyślenie, jednak kompatybilne z faktami, mające przybliżyć i naświetlić czytelnikowi kontekst i wymowę opisywanych wydarzeń, ich genezę i konsekwencje. Najlepiej, najszczerzej wybrzmiewa ta relacja z ust uczestnika walk będącego zawsze blisko żołnierzy i dowództwa, a taką osobą był Agrippa. Ubiera on w proste słowa złożone zagadnienia, odsłaniając je w całej ich dosłowności, bez pudru i niepotrzebnej nadbudowy. Wszystkie aluzje stają się czytelne i po prostu nie sposób nie wierzyć w szczerość starego ordynansa.
Harasimowicz przecudnie wystylizował mowę, jest czytelna, łatwo przyswajalna i nadaje całej opowieści swojski, osobisty ton. Podobne poglądy może podzielać człowiek wykształcony, znający języki obce, mający nienaganne maniery oraz ten biedny, prosty, nie wychylający dotychczas nosa ze swojej prowincjonalnej mieściny. Wystarczy, że łączy ich rozum i serce, a także owa pewność, że „Pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile”. Jestem przekonana, że Cezary Harasimowicz nie rzuca tego ważnego przesłania w pustkę.
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi: https://sztukater.pl/
„Testament” to opowieść mocno już stareńkiego, czarnoskórego ordynansa Tadeusza Kościuszki o jego życiu u boku tego legendarnego generała, który „był mężem o żelaznym charakterze lecz o sercu miętkim i wrażliwem.” Opowieść o bitwach i odwadze oraz umiłowaniu wolności, która zarówno Kościuszce pochodzącemu z kraju, co „Polska się nazywa i natenczas ta republika szlachecka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to zdecydowanie ciekawa pozycja ze względu na swój oryginalny charakter. Dostajemy kronikę amerykańskich poczynań Tadeusza Kościuszki, ale nie jest to typowa biografia, w której dominuje suchy język oraz milion faktów i dat, które z potem na czole próbujemy zapamiętać. To książka, której narratorem jest ordynans polskiego żołnierza - mieszkaniec Ameryki wywodzący się z niskich warstw społecznych, dzięki czemu jego język jest barwny, zabawny oraz czasami niepoprawny gramatycznie czy stylistycznie. Przyklaskuję autorowi za taki pomysł i zabieg - z pewnością wymagało to pewnego trudu, ale mnie to zdecydowanie nie porwało. Trudno czytało się tę pozycję, to nie jest mój świat.
Niemniej uważam, ze to jest jedna z ciekawszych pozycji, która została wydana w tym roku. Zasługuje na rozgłos i słowa uznania.
Jest to zdecydowanie ciekawa pozycja ze względu na swój oryginalny charakter. Dostajemy kronikę amerykańskich poczynań Tadeusza Kościuszki, ale nie jest to typowa biografia, w której dominuje suchy język oraz milion faktów i dat, które z potem na czole próbujemy zapamiętać. To książka, której narratorem jest ordynans polskiego żołnierza - mieszkaniec Ameryki wywodzący się z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarrator tej książki, Agrippa Hull, istniał naprawdę i przez cztery lata służył przy Tadeuszu Kościuszce jako ordynans kiedy ten przebywał w Ameryce. W naszej polskiej świadomości nazwisko Kościuszki kojarzy się natychmiast z insurekcją i walką o niepodległość. Amerykanom zapisał się w pamięci jako genialny inżynier, dowódca i strateg oraz nieustępliwy bojownik o sprawiedliwość społeczną.
Jest I połowa XIX wieku. Postarzały Agrippa snuje opowieść o swojej służbie u boku ukochanego Generała, o Ludwice Sosnowskiej, hetmańskiej córce, której nie dane było Kościuszce poślubić, o wrażliwym sercu nieobojętnym na niedolę i wyzysk czarnoskórych niewolników, o walce o niepodległość Ameryki i ciągłych podróżach. Wygłaszane prostym, nieuczonym językiem wspomnienia ordynansa są barwne, chwilami przejmujące, chwilami zabawne, emocjonalne. Widziany oczami Agrippy Kościuszko schodzi z piedestału narodowego bożyszcza i staje się człowiekiem z krwi i kości. Czyta się "Testament", jak powieść przygodową...
(cd recenzji na fb)
https://www.facebook.com/photo/?fbid=613777423878380&set=a.530574235532033
Narrator tej książki, Agrippa Hull, istniał naprawdę i przez cztery lata służył przy Tadeuszu Kościuszce jako ordynans kiedy ten przebywał w Ameryce. W naszej polskiej świadomości nazwisko Kościuszki kojarzy się natychmiast z insurekcją i walką o niepodległość. Amerykanom zapisał się w pamięci jako genialny inżynier, dowódca i strateg oraz nieustępliwy bojownik o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper, bardzo ciekawa książka, napisana doskonale. Porównałabym ją do równie świetnego "Akana" P.Gozlinskiego.
Super, bardzo ciekawa książka, napisana doskonale. Porównałabym ją do równie świetnego "Akana" P.Gozlinskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to