rozwińzwiń

Powiedz pszczołom, że odszedłem

Okładka książki Powiedz pszczołom, że odszedłem autora Diana Gabaldon, 9788365928344
Okładka książki Powiedz pszczołom, że odszedłem
Diana Gabaldon Wydawnictwo: Świat Książki Cykl: Obca (tom 9) literatura obyczajowa, romans
1216 str. 20 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Obca (tom 9)
Tytuł oryginału:
Go tell the bees that I am gone
Data wydania:
2022-09-07
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-07
Liczba stron:
1216
Czas czytania
20 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365928344
Tłumacz:
Agnieszka Myśliwy, Alina Patkowska, Dorota Stadnik
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powiedz pszczołom, że odszedłem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Powiedz pszczołom, że odszedłem



książek na półce przeczytane 1917 napisanych opinii 1376

Oceny książki Powiedz pszczołom, że odszedłem

Średnia ocen
7,9 / 10
276 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Powiedz pszczołom, że odszedłem

avatar
22
21

Na półkach:

Czuję zawód po tej lekturze - za długa, momentami zbyt nudna :/
Nie rozumiem tak długich przerw między ksiazkami, a już to, że serial wyprzedził książkę uważam za nieporozumienie. Dla mnie szacunkiem autorów do swoich fanów jest pisanie regularne. I niestety też mi się wydaje, że serial lepszy od samej ksiazki. Aktorzy po prostu zrobili dobra robotę. Dość kontrowersyjny pomysł, ze tylko mały David nie będzie mógł przejść przez kamienie, ale... To prawo autorki.

Czuję zawód po tej lekturze - za długa, momentami zbyt nudna :/
Nie rozumiem tak długich przerw między ksiazkami, a już to, że serial wyprzedził książkę uważam za nieporozumienie. Dla mnie szacunkiem autorów do swoich fanów jest pisanie regularne. I niestety też mi się wydaje, że serial lepszy od samej ksiazki. Aktorzy po prostu zrobili dobra robotę. Dość kontrowersyjny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
352
46

Na półkach:

Zaczynam rok z wysokiego C. Po tylu wspólnych latach, tysiącach stron i przygód, ciężko podejść do książki obiektywnie, tym bardziej w oderwaniu od poprzedzających tomów. Dla mnie jak ciepły powrót do domu, do znanych i lubianych postaci. Mogłabym słuchać godzinami o samym gospodarzeniu, relacjach międzyludzkich i zwykłych codziennych zajęciach na Fraser's Ridge, bez epickich przygód, spisków, romansów czy bitew i byłabym zadowolona. To właśnie te zwyczajne opisy codzienności z perspektywy Claire są moimi ulubionymi fragmentami serii. Tak, te „nudne” i „rozwleczone”! Totalnie nieobiektywna 9!
PS. Jak ktoś doczytał do 9 tomu to nie wierzę, że mu się książki nie podobają i po 10 nie sięgnie ;)
PS2. Nie oglądałam serialu, boję się :( Tak samo miałam z Grą o Tron / Pieśnią lodu i ognia. Czekam na ostatnie tomy epickich serii, a nawet nie wiem czy dożyję i czy po zamknięciu ostatniego rozdziału będę miała ochotę na ekranizacje. Też ktoś tak ma?
PS3. Dzięki Obcej, ja domator introwertyk, pojechałam w zeszłym roku do Szkocji na objazdówkę kamperem i jest to najpiękniejszy kraj na świecie (Culloden z kamieniem Fraiserów oczywiście odwiedzone)! ;)

Zaczynam rok z wysokiego C. Po tylu wspólnych latach, tysiącach stron i przygód, ciężko podejść do książki obiektywnie, tym bardziej w oderwaniu od poprzedzających tomów. Dla mnie jak ciepły powrót do domu, do znanych i lubianych postaci. Mogłabym słuchać godzinami o samym gospodarzeniu, relacjach międzyludzkich i zwykłych codziennych zajęciach na Fraser's Ridge, bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
802
114

Na półkach:

Piszę to z ogromnym bólem serca ale nie urzekł mnie tom “Powiedz pszczołom, że odszedłem”. W większości znudził, czasami obrzydził. Zainteresował tylko sporadycznie i to pod koniec. Zdecydowanie odczuwalny brak weny twórczej to największa wada tego tomu. Autorka nie mając o czym pisać, w większości po prostu “lała wodę”. Treść książki spokojnie można zmieścić na 100 kartkach – bez straty dla fabuły (np. ćwierć książki to przypomnienie tego co było we wcześniejszym tomie). Uważam że książka niepotrzebnie przytacza całe modlitwy, różną korespondencję wraz z pozdrowieniami, a nawet szczegółową listę zakupów z notatkami. Całą masę rozległych opisów, które nic nie wniosły do fabuły - w moim odczuciu- poza znudzeniem czytelnika. Wcześniejszymi tomami byłam zachwycona. Dlaczego wobec tego dałam 5/10? Chyba tylko z sympatii dla całego cyklu, który jest rewelacyjny. Dopiero pod koniec 1216 stronicowego tomu fabuła się rozkręca, ale równie szybko urywa - więc znowu trzeba czekać na kontynuację. Oby już nie pisanej ‘na siłę’ ...

Piszę to z ogromnym bólem serca ale nie urzekł mnie tom “Powiedz pszczołom, że odszedłem”. W większości znudził, czasami obrzydził. Zainteresował tylko sporadycznie i to pod koniec. Zdecydowanie odczuwalny brak weny twórczej to największa wada tego tomu. Autorka nie mając o czym pisać, w większości po prostu “lała wodę”. Treść książki spokojnie można zmieścić na 100...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1021 użytkowników ma tytuł Powiedz pszczołom, że odszedłem na półkach głównych
  • 503
  • 492
  • 26
233 użytkowników ma tytuł Powiedz pszczołom, że odszedłem na półkach dodatkowych
  • 129
  • 24
  • 23
  • 19
  • 16
  • 11
  • 11

Tagi i tematy do książki Powiedz pszczołom, że odszedłem

Inne książki autora

Diana Gabaldon
Diana Gabaldon
Książka Diany Gabaldon "Spisane własną krwią" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Biolog, ekolog, wykładowca uniwersytecki. Oszałamiającą karierę literacką rozpoczęła przygodowo-historyczną powieścią "Obca". Następne części sagi o podróżującej w czasie Claire Randall, nagradzane i tłumaczone na wiele języków, zajmowały najwyższe miejsca na listach bestsellerów całego świata i rozeszły się w łącznym nakładzie 18 milionów egzemplarzy. W przygotowaniu wszystkie części sagi o ponadczasowej wielkiej miłości Claire Randall i Jamiego Frasera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kość z kości (Elegancka edycja) Diana Gabaldon
Kość z kości (Elegancka edycja)
Diana Gabaldon
„Ciało jest zdumiewająco plastyczne, a dusza jeszcze bardziej. Są jednak rzeczy, z których nie sposób się otrząsnąć. Tak mówisz, a nighean? To prawda, ciało łatwo zranić, a duch można złapać. a jednak jest w człowieku coś, czego nigdy nie da się zniszczyć” „Kość z kości”, czyli siódma część sagi „Obca” Diany Gabaldon. W książce przenosimy się do 1776 roku, gdzie po pożarze Fraser’s Ridge Claire i Jamie wraz z młodym Ianem wybierają się w podróż do Europy. Nie obędzie się bez przeszkód i trudności w pokonaniu drogi morskiej. Jamie zostaje wcielony do armii kontynentalnej i dowodzi grupą mężczyzn nazywanych „pospolitym ruszeniem Frasera”. Nie brakuje również odniesień do historycznych wydarzeń takich jak Bitwa pod Bennington czy Bitwa o Saratoge. W „Kość z kości” znajdziemy stałe elementy występujące we wszystkich poprzednich częściach np. szczegółowe opisy wykonywanych przez Claire operacji, życia w osiemnastowiecznej Karolinie Północnej, wierzeń i przesądów, nie brakuje też wzruszających czy zabawnych fragmentów. „Katolicy nie uznają rozwodów (…) uznajemy morderstwo. Ostatecznie zawsze można się wyspowiadać” Moim ulubionym elementem w tej książce jest powrót do Lallybroch i to w 1980 roku. Krótkie fragmenty z życia Brianny i Rogera, a także ich dzieci. Tęsknota za rodziną pozostawioną 200 lat wstecz, ponowne uczenie się życia w XX wieku i przede wszystkim przystosowanie dzieci do zupełnie innego życia, szkoly i społeczności, w której się znalazły. Narracja tej części jest podzielona nie tylko na głównych bohaterów, ale również na Williama Ransona i Johna Greya, co jest sporą zmianą i mnie osobiście te fragmenty podobały się mniej. Cała książka jednak trzyma poziom poprzednich części, a zakończenie dosłownie wciska w fotel i zachęca do jak najszybszego sięgnięcia po kolejną część.
Bookshelferka - awatar Bookshelferka
oceniła na91 rok temu
Ocalona z Auschwitz. Pójdę za Tobą na koniec świata Nina Majewska-Brown
Ocalona z Auschwitz. Pójdę za Tobą na koniec świata
Nina Majewska-Brown
„…Ufam, że po raz drugi rodzę się do życia, które daje mi kolejną niepowtarzalną szansę. Mam zamiar je przeżyć najbajeczniej, jak się da…” Pisarka Nina Majewska – Brown pokazuje w swoich książkach, to co jest najważniejsze. Szczerość i magię uczuć. Naprowadza czytelnika na właściwe tory. Szanuje jego zdanie i poglądy. To zawsze urzeka mnie w jej powieściach. Dostajemy wyraźną wskazówkę – „…Tylko w bajkach granica między dobrem a złem jest wyraźna…”. To dramatyczna opowieść o odwadze, rozpaczy i miłości. 1 września 1941 roku w niemieckim mundurze, z pistoletem w kieszeni, na rowerze ucieknie z Auschwitz Jan Nowaczek. To prawdziwa historia. W małym domu mieszka kobieta z Wawrzyńcem, matką Wiktorią, 2 córkami i synkiem (razem 6 osób) dodatkowo sprowadziła się ciotka. Bardzo pomocna. Dom mały, 2 – izbowy, drewniany. Sąsiadowali z dworem Tyszkiewiczów. Mimo trudności nauczyła się znosić rzeczy i sprawy, na które nie ma wpływu. Bierze z życia to, co najlepsze. Pracują z mężem u bogatych gospodarzy. Niedaleko nich wybudowali obóz. Ciągle, ktoś z niego ucieka. Kiedyś dzieci znalazły guzik od niemieckiego munduru. Zadawały dużo pytań. Mama dzieci, zastanawiała się po co Niemcy wybudowali ten obóz. Kiedyś Oświęcim, był cichym miasteczkiem. Wawrzek, mąż po urazie ręki, stał się niezdolny do wojska. Kiedy Wawrzyniec, pierwszy raz zobaczył więźniów z obozu, był zszokowany. Ich wygląd, wychudzenie, wyczerpanie świadczyło o tym, jak traktuje ich okupant. Nad miasteczkiem unosił się duszący, słodkawy smród, niczym gęsta mgła (odór palonych ciał). Dobrze, że oni mieszkali w Porębie. Gdy wracała z pracy w polu zobaczyła niemiecki rower oparty o ich płot. W domu zastała wysokiego mężczyznę w niemieckim ubraniu, który przekomarzał się z ciotką. Rozmawia z gospodynią. Niemiec chce kupić jaja, mleko. Niemiec pije mleko i zaczyna opowiadać o żonie Elke – o planach dużej rodziny. Resztę mleka każe sobie wlać do butelki. Odjechał bez zapłaty. Dzieci mają koklusz. Gospodyni ma 34 lata i prawdopodobnie w 4 ciąży, a może to zatrucie? Wawrzyniec zdobył drugie łóżko, by nie było aż tak ciasno. Do obozu trafił młynarz – numer 8488. Przestał być człowiekiem. Stał się numerem. Skupił się na tym, jak stąd uciec. Kiedy ucieka – błaga o pomoc. Jan Nowaczek kiedy ucieka, za jego wybryk więźniowie zapłacili życiem. Czy okaże się wartościowym człowiekiem? Jak piekło wojny i obozowe realia zmieniają człowieka? Nowaczek wrócił z Niemcami do domu naszych bohaterów. Bita w ciąży gospodyni, a dzieci schowane za łóżkiem. Kobieta jest w dużej ciąży – zostaje aresztowana. Celem zawiezienia do Auschwitz. Obóz to piekło, ciemne bloki, wilgoć. Wiele tu paniki i uległości. Żona Wawrzyńca – Franciszka aresztowana. Pragnęła przytulić dzieci. Tego pragnęła. Tak niewiele i tak dużo. Mąż kobiety okazuje się wybawcą. Mąż poszedł za nią do lagru. Jej świat legł w gruzach. Nie wiedziała, jak wychowa dzieci. Wychodzi przez obozową bramę, jak w malignie. Wawrzyniec Kulig zostaje rozstrzelany pod ścianą straceń w Auschwitz a czytelnikowi łzy same cisną się do oczu. Książkę powinien przeczytać każdy, by odnaleźć w sobie poświęcenie, empatię i miłość – ponad wszystko. Gorąco polecam Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo: Świat Książki Oprawa: miękka Liczba stron: 480 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej, domowej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na102 miesiące temu
Wyśnione szczęście Kristin Hannah
Wyśnione szczęście
Kristin Hannah
„Ostatnie czekoladki w bombonierce zawsze smakują najlepiej.” Książkę „Wyśnione szczęście” mam na półce już od trzech lat. Trafiła do mnie w wyjątkowo miłych okolicznościach. W 2022 roku wzięłam udział w czytelniczym wyzwaniu organizowanym przez serwis Granice.pl. Zadanie polegało na tym, by przeczytać tyle książek, ile mam wzrostu. Brzmiało zabawnie, ale potraktowałam je całkiem serio. I ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że przeczytałam… znacznie więcej, niż wynosi mój wzrost. Dzięki temu zostałam wyróżniona i nagrodzona zestawem książek, a wśród nich znalazła się właśnie powieść Kristin Hannah. Leżała sobie spokojnie, czekając na swój moment — i w końcu nadszedł. Patrząc na okładkę, spodziewałam się typowo świątecznej historii: ciepłej, pachnącej piernikami, pełnej migoczących lampek i rodzinnej atmosfery. Liczyłam na coś lekkiego, otulającego, idealnego na grudniowy wieczór. Jednak szybko okazało się, że „Wyśnione szczęście” nie jest klasyczną powieścią bożonarodzeniową. Świąteczne akcenty oczywiście są, ale nie dominują, stanowią raczej delikatne tło, które nabiera znaczenia dopiero wtedy, gdy poznamy całą historię. Główną bohaterkę, Joy Candellaro, poznajemy w trudnym momencie życia. Pracuje jako bibliotekarka w Bakersfield, a rok wcześniej jej świat rozpadł się na kawałki nakryła swego męża Thomasa na zdradzie z własną siostrą. Teraz jest od trzech miesięcy po rozwodzie, ale ból wcale nie mija. Wręcz przeciwnie: świąteczny czas, który kiedyś kochała, teraz tylko pogłębia jej samotność. Widzimy ją w ostatni piątek przed Bożym Narodzeniem, gdy wraca z pracy do domu i zastaje przed nim Stacey — siostrę, która ją skrzywdziła. Stacey najpierw mówi, że rzuciła Thomasa, a chwilę później wręcza Joy zaproszenie na… ich ślub. Joy w tym momencie nie wytrzymuje i wsiada w samochód kierując się na lotnisko, jakby chciała uciec od wszystkiego, co ją boli. Widząc lot do miejscowości Hope, postanawia tam polecieć, mając nadzieję na lepsze, nowe życie. Jednak sprawy nabierają nieoczekiwanego zwrotu, w wyniku czego do tego nie dochodzi, bo samolot ulega katastrofie. I od tego momentu zaczyna się robić naprawdę dziwnie. Granica między tym, co realne, a tym, co możliwe tylko w świątecznym czasie, zaczyna się zacierać. Trochę to wygląda zbyt prosto, a jednocześnie skomplikowanie, co z początku mnie nieco zniechęciło. Jednak mimo wszystko byłam ciekawa dalszych wydarzeń i losów bohaterki. Książka „Wyśnione szczęście” to nie jest grubym dziełem, więc tym bardziej chciałam dotrzeć do końca tej historii. Fabuła została podzielona na dwie części, które coraz bardziej mnie intrygowały, ukazując zupełnie różne płaszczyzny emocjonalne. Autorka prowadzi narrację w pierwszoplanowej relacji i w dużej mierze w sposób opisowy, czasami skupiając się na drobnych szczegółach i nastroju, a nie na dynamicznej akcji. Niektóre wydarzenia przedstawione są skrótowo, inne rozbudowane do detali, uzupełnione dialogami, które nie są banalne, wnoszą do historii dodatkowe informacje i sprawiają, że coraz lepiej poznajemy bohaterów. Muszę przyznać, że pierwsza część książki budziła we mnie mieszane uczucia. Wydarzenia wydawały mi się mało realistyczne, na przykład moment, gdy Joy, krótko po katastrofie lotniczej rusza pieszo przez las i pokonuje wiele kilometrów, aż dociera do opuszczonego ośrodka wędkarskiego. Tam poznaje ośmioletniego Bobby’ego i jego ojca Daniela, którego najpierw opisuje go jako „chudego jak wiór”, a chwilę później już jako „przystojnego”. Okazuje się, że Bobby tęskni za zmarłą mamą i twierdzi, że ją widzi. Daniel nie wierzy synowi, ale chłopiec znajduje wsparcie w Joy, która doskonale go rozumie. Dopiero druga część powieści sprawia, że cała historia nabiera sensu. Wyjaśnienie nie jest dokładnie takie, jakie lubię, ale przyznam, że właśnie czegoś podobnego się spodziewałam. I dopiero wtedy doceniłam pomysłowość autorki. Kristin Hannah prowadzi nas przez pozornie nierealne wydarzenia po to, by pokazać, że magia świąt nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. „Wyśnione szczęście” to jedna z tych książek, które warto przeczytać do końca, nawet jeśli początek nie porywa, czy też sugeruje zwykłą obyczajowo‑świąteczną opowieść. Wyłania się z niej opowieść o nadziei, o drugich szansach, wybaczaniu, radzeniu sobie ze stratą i o tym, że czasem trzeba się zgubić, by naprawdę się odnaleźć. To książka, która nie od razu wciąga swoim rytmem i wydarzeniami. ale w efekcie zostawia po sobie ciepło i refleksję. I choć nie jest typową świąteczną historią, to właśnie dzięki temu jej przesłanie wybrzmiewa mocniej. Uświadamia, że czasami dzieją się rzeczy trudne do zrozumienia, ale gdy pójdziemy za głosem serca i intuicji - odnajdziemy swoje szczęście.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na71 miesiąc temu
Przemiana Nora Roberts
Przemiana
Nora Roberts
Drugi tom i podobnie jak przy pierwszym, nie mogłam się oderwać i cieszę się, że to nie koniec. Ależ to jest dobre. Nora Roberts ponownie razem zabiera nas do Irlandii oraz magicznej krainy Talamh zamieszkanej przez lud Fay. Breen Kelly na dobre wyprowadziła się z Filadelfii i zaczyna spełniać swoje marzenia o zmianie swojego życia. Zamieszkała w chacie, pisze książkę, spisuje swoje magiczne sny i wydarzenia ze świata Talamh. Regularnie przemieszcza się między realnym a światem magii. Tym razem zabrała ze sobą najlepszego przyjaciela - Marco, który jest olśniony, lecz i oszołomiony niezwykłym królestwem – miejscem pełnym smoków, wróżek i syren. Dla niego Bren jest najlepszą przyjaciółką ale widzie w niej tylko skromną, nieśmiałą, zahukaną nauczycielkę. W Talamh poznaje jej drugie oblicze, silnej i niezłomnej kobiety, która tutaj szkoli się na wojowniczkę. Próbuje okiełznać moce prawdziwej tożsamości. Jej lud i Keegan, przywódca Fey, serdecznie witają Marco. Lecz dziadek Breen, wyrzutek-bóg Odran, knuje, jak zniszczyć Talamh. Aby pokonać siły mroku, wszyscy muszą się zjednoczyć. Nie obędzie się bez ofiar, smutku, zdrad i przelewu krwi. Breen Siobhan Kelly uświadomi sobie, kim naprawdę jest, i zmierzy się z pisanym jej losem. Nie często sięgam po fantastykę, ale tutaj naprawdę dałam się porwać. Cudownie wykreowany świat, jego zasady i różni mieszkańcy, magia, smoki i bohaterka, która powoli odkrywa swoją moc, budzi się do życia. Jestem wilka fanką pióra Nory Roberts, ale tym razem naprawdę nie mogłam się oderwać, zarwałam dwie noce. Bardzo polecam!
mrufka80 - awatar mrufka80
ocenił na82 lata temu
W służbie królowej Tessa Arlen
W służbie królowej
Tessa Arlen
Nigdy nie interesowałam się życiem brytyjskiej rodziny królewskiej, choć nie sposób od czasu do czasu nie natrafić na jakieś informacje i plotki na temat Windsorów. Zawsze wydawało mi się, że to ludzie żyjący w innej rzeczywistości, a ich problemy, o ile takie mają, w niczym nie przypominają problemów zwykłego człowieka. Powieść Tessy Arlen pozwoliła mi zajrzeć za mury londyńskiego pałacu królewskiego i poznać realia życia młodziutkiej Elżbiety (późniejszej królowej Elżbiety) i jej siostry Małgorzaty oraz ich rodziców widziane oczami ich guwernantki, która spędziła z nimi 16 lat i towarzyszyła im w najtrudniejszym dla rodziny okresie. Marion Crawford to prawdziwe nazwisko szkockiej nauczycielki, która została zatrudniona przez księżnę Yorku do opieki nad dwiema córkami w roku 1931, 5 lat przed skandaliczną decyzją Edwarda VIII, który abdykował, by móc poślubić rozwódkę Wallis Simpson, zostawiając tron swojemu bratu Jerzemu VI, który nie za bardzo nadawał się na króla. Cała jego rodzina została nagle postawiona przed wyzwaniem sprostania oczekiwaniom Brytyjczyków, którzy obawiali się wybuchu kolejnej wojny i zmagali się z kryzysem. Nowy król i jego żona Elżbieta wzięli na siebie ciężar podniesienia na duchu obywateli w bombardowanym Londynie, zbierali pieniądze na cele charytatywne i odwiedzali ofiary wojny w szpitalach i na ulicach. W tym czasie nad wychowaniem ich córek czuwała Marion, lojalna i mądra dziewczyna, która nawiązała z dziewczynkami silną więź i mocno zaznaczyła swoją obecność w pałacu. Jej zdanie było tak ważne, że nastoletnia Elżbieta (zwana Lilibet) to właśnie jej wsparcia potrzebowała, by przeforsować u apodyktycznej matki pomysł poślubienia mężczyzny, którego pokochała, a którego cały świat znał jako księcia Filipa. Historia królewskiej guwernantki byłaby nieco bajkowa, gdyby nie to, jak została potraktowana przez rodzinę Windsorów wtedy, gdy zrobiła coś wbrew ich woli. A to dowód na to, że z wielkimi tego świata nie można postępować tak samo, jak ze zwykłymi ludźmi. Marion Crawford, której wydawało się, że stała się członkiem rodziny, boleśnie przekonała się, że była tylko jedną z wielu pracownic pałacu, a jako część personelu mogła zostać równie dobrze nagrodzona, jak i ukarana. Ponieważ ta historia wydarzyła się naprawdę, a główna bohaterka gotowa była nawet poświęcić własne szczęście w imię służby koronie, tym smutniejszy wydaje się koniec jej relacji z rodziną królewską. Powieść Tessy Arlen napisana jest swobodnie i płynnie, bez specjalnego zadęcia czy egzaltacji. Wyłania się z niej obraz życia na królewskim dworze, który wydaje się być bardzo zwyczajny. Nauka, dziecięce zabawy, trudności życia podczas wojny, niepokoje dorastania młodych dziewcząt i pierwsze miłości. Jednocześnie poznajemy też realia życia zwykłej dziewczyny, która martwi się o pozostawioną w Szkocji matkę, pracuje w gospodarstwie podczas odwiedzin w domu rodzinnym, martwi się o mężczyznę, który pojechał na wojnę i tak jak jej podopieczna przeżywa pierwsze uczucie. Znakomicie się o tym czyta. Polecam miłośnikom royalsów, ale i tym, którzy chcą przeczytać powieść o kobiecie postawionej w sytuacji konieczności dokonania wyboru między własnym szczęściem a zaspokojeniem pragnień królowej.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na71 rok temu
Zaginione dziecko Emily Gunnis
Zaginione dziecko
Emily Gunnis
Bardzo dobra książka! Tyle słowem wstępu :) Historia opowiadająca o losach 13-letniej Rebekki, której matka zostaje zamordowana na jej oczach. Sprawcą jest ojciec. Ojciec, który cierpiał na bojowy stres pourazowy, leczył się psychiatrycznie, znęcał się nad żoną, którą w końcu zabił, a sam popełnił samobójstwo. Jednak jak jest naprawdę? Kogo w noc śmierci rodziców widziała mała Rebecca? Jakie tajemnice kryje Saeview Cottage? Czy po latach Rebecca otworzy się przed swoimi córkami i zmierzy się z prawdą? "Zaginione dziecko" Emily Gunnis to emocjonalna fikcja historyczna. Wspaniały psychologiczny obraz wielopokoleniowej rodziny. Autorka przedstawiła świat pełen ludzkich dramatów, łez, rozpaczy i skutków wojny. Stajemy się świadkami brutalnej powtarzalności losu głównych bohaterek. Kobiety z pokolenia na pokolenie "dziedziczą" traumatyczne przeżycia związane z macierzyństwem. Depresja poporodowa jest wpisana w ich kod genetyczny. Obserwujemy także niemoc i bezsilność najbliższych, którzy pragną pomóc zarówno matkom, jak i nowo narodzonym dzieciom. Autorka wykreowała charakterystycznych bohaterów, dzięki czemu każdy z nich wyraźnie zaznaczył się w tej opowieści. Styl, w jaki została napisana ta książka, jest przejmujący, pozwalający nam zagłębić się w psychikę człowieka, porusza wiele tematów, z którymi może spotkać się każdy z nas. Żeby bardziej zrozumieć Rebeccę, autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością. Akcja książki rozgrywa się na dwóch liniach czasowych — w latach 45. i 60. oraz w 2014 roku. Książka ta skrywa mrok i tragedię, jednak autorka sprawia, że historia ta wciąga już od pierwszych stron.
Simply_about_books - awatar Simply_about_books
ocenił na73 lata temu

Cytaty z książki Powiedz pszczołom, że odszedłem

Więcej
Diana Gabaldon Powiedz pszczołom, że odszedłem Zobacz więcej
Diana Gabaldon Powiedz pszczołom, że odszedłem Zobacz więcej
Diana Gabaldon Powiedz pszczołom, że odszedłem Zobacz więcej
Więcej