
My Phantoms

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-04-01
- Data 1. wydania:
- 2021-04-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781783783267
Helen Grant is a mystery to her daughter. An extrovert with few friends who has sought intimacy in the wrong places; a twice-divorced mother-of-two now living alone surrounded by her memories, Helen (known to her acquaintances as ‘Hen’) has always haunted Bridget.
Now, Bridget is an academic in her forties. She sees Helen once a year, and considers the problem to be contained. As she looks back on their tumultuous relationship – the performances and small deceptions – she tries to reckon with the cruelties inflicted on both sides. But when Helen makes it clear that she wants more, it seems an old struggle will have to be replayed.
From the prize-winning author of First Love, My Phantoms is a bold, heart-stopping portrayal of a failed familial bond, which brings humour, subtlety and new life to the difficult terrain of mothers and daughters.
Kup My Phantoms w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki My Phantoms
Poznaj innych czytelników
349 użytkowników ma tytuł My Phantoms na półkach głównych- Chcę przeczytać 224
- Przeczytane 121
- Teraz czytam 4
- Posiadam 17
- 2025 14
- Biblioteka 4
- Literatura piękna 3
- E-booki 2
- Przeczytane 2025 2
- Z biblioteki 2
































OPINIE i DYSKUSJE o książce My Phantoms
Mam pewien problem z tą książką.... Nie do końca umiem zrozumieć pewne odczucia córki... Doszłam do wniosku, że głównym problemem matki jest brak autentyczności...Lecz mimo to, czegoś tu brakuje.
Mam pewien problem z tą książką.... Nie do końca umiem zrozumieć pewne odczucia córki... Doszłam do wniosku, że głównym problemem matki jest brak autentyczności...Lecz mimo to, czegoś tu brakuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie chwal dnia przed zachodem słońca, mawiają pesymiści. I niekiedy miewają rację. Na przykład tym razem. Pochwaliłam bowiem tu i ówdzie tę serię powieściową wydawnictwa Czarne (że świetna i nie ma w niej słabszych pozycji),po czym – ups! – trafiłam na „Moje zmory”.
To nie jest zła książka, jest jednak jakaś taka nijaka. Jest jedną z wielu historii o tym, że dorosłe już dziecko (w tym przypadku córka) rozlicza swoich rodziców z tego jak wywiązali się ze swojej roli i bilans wychodzi zdecydowanie ujemny. Rozumiem, że niektórzy tego potrzebują, ja jednak mam już lekko dość lektur tego typu, zwłaszcza gdy – jak w przypadku „Moich zmór” – całość nie jest zbyt odkrywcza.
I tak, jest tu parę zdań czy nawet akapitów, przy czytaniu których nerwowo drgnęłam, gdyż były jakby o mnie i mojej relacji z matką mą rodzoną (to relacji z matką narratorka książki poświęca zdecydowaną większość swoich rozważań),ale poza drgnięciem nie doszło do niczego więcej. Jestem więcej niż pewna, że za miesiąc szczegóły tej lektury rozmażą się w mojej pamięci.
Nie chwal dnia przed zachodem słońca, mawiają pesymiści. I niekiedy miewają rację. Na przykład tym razem. Pochwaliłam bowiem tu i ówdzie tę serię powieściową wydawnictwa Czarne (że świetna i nie ma w niej słabszych pozycji),po czym – ups! – trafiłam na „Moje zmory”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest zła książka, jest jednak jakaś taka nijaka. Jest jedną z wielu historii o tym, że dorosłe już...
Ta książka mogłaby być dziennikiem zaleconym przez terapeutę z polecenie - opisz swoich beznadziejnych rodziców i to jak się z nimi męczyłaś, cały czas próbując akceptować, i być "dobrą córką" . A na koniec przyznaj sobie nagrodę , że wytrzymałaś to do końca. A ja przyznaję sobie nagrodę, że dotrwałam do końca i przełknęłam rozczarowanie, że o nic więcej w tej książce nie chodziło.
Ta książka mogłaby być dziennikiem zaleconym przez terapeutę z polecenie - opisz swoich beznadziejnych rodziców i to jak się z nimi męczyłaś, cały czas próbując akceptować, i być "dobrą córką" . A na koniec przyznaj sobie nagrodę , że wytrzymałaś to do końca. A ja przyznaję sobie nagrodę, że dotrwałam do końca i przełknęłam rozczarowanie, że o nic więcej w tej książce...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli masz matkę, która potrafi w ciągu kilku minut sprawić, że zaciskasz zęby, w duchu odliczasz do pięciu i bardzo się starasz nie przeklinać, to odnajdziesz się w tej lektorze raz, dwa. Sama bez problemu mogłabym ze sportretowanej kobiety wyciągną opis 2-3 znajomych pań. Rozmowy często są bełkotliwe (co uważam za główny minus lektury),ale ducha i atmosferę łykam w całości. Ojciec raczej bywa, niż jest, na łamach książki. To relacja matki z córka zajmuje 90% obrazu. Ona definiuje życie zawodowe i prywatne Bridge. Czy wyciągniemy z tego coś dla siebie? Raczej jeśli jesteśmy już po 40 i miotami się między : "kocham, chociaż nie lubie", "kiedy w końcu umrze?!" a "to mogłaby być/jest naprawdę interesująca osoba.."
Jeśli masz matkę, która potrafi w ciągu kilku minut sprawić, że zaciskasz zęby, w duchu odliczasz do pięciu i bardzo się starasz nie przeklinać, to odnajdziesz się w tej lektorze raz, dwa. Sama bez problemu mogłabym ze sportretowanej kobiety wyciągną opis 2-3 znajomych pań. Rozmowy często są bełkotliwe (co uważam za główny minus lektury),ale ducha i atmosferę łykam w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest porządnie napisana, każda z postaci jest zarysowana bardzo wyraziście. Bohaterowie to największa zaleta tej powieści. To w większości okropni ludzie, ale czyta się o nich z względnym zaciekawieniem.
Natomiast cała lektura wydaje się być pozbawiona celu. Mamy tu sceny z traumatycznego dzieciństwa i powielanie pewnych schematów w życiu dorosłym, natomiast niewiele się zdaje z nich wynikać.
Książka jest porządnie napisana, każda z postaci jest zarysowana bardzo wyraziście. Bohaterowie to największa zaleta tej powieści. To w większości okropni ludzie, ale czyta się o nich z względnym zaciekawieniem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNatomiast cała lektura wydaje się być pozbawiona celu. Mamy tu sceny z traumatycznego dzieciństwa i powielanie pewnych schematów w życiu dorosłym, natomiast...
Dziwią mnie niskie oceny tej książki. Na pewno nie jest to pozycja dla osób, które lubią mieć wszystko podane na tacy. Autorka nie pisze rozwiniętych charakterystyk postaci, ale tak buduje sceny, byśmy sami przekonali się, z jakimi osobami mamy do czynienia. Jej styl jest zabawny i błyskotliwy, co sprawia, że pomimo trudnej emocjonalnie tematyki, powieść czyta się z przyjemnością. Jedno zdanie tutaj potrafi powiedzieć więcej niż kilka akapitów u innych.
Dziwią mnie niskie oceny tej książki. Na pewno nie jest to pozycja dla osób, które lubią mieć wszystko podane na tacy. Autorka nie pisze rozwiniętych charakterystyk postaci, ale tak buduje sceny, byśmy sami przekonali się, z jakimi osobami mamy do czynienia. Jej styl jest zabawny i błyskotliwy, co sprawia, że pomimo trudnej emocjonalnie tematyki, powieść czyta się z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to dla mnie spore rozczarowanie. Nie znalazłam tam ani psychologicznej głębi problemu, ani bogactwa uczuć między bohaterami, ani angielskiego humoru, ani... Prawie niczego tam nie znalazłam, a recenzje tzw. autorytetów obiecywały wiele. Jest tu jedynie sucha relacja córki. Matka niby czyta i 'bywa', ale delikatnie mówiąc jest nieskomplikowana. Ojciec jest nadęty i prześmiewczy, ale córki są niewiele lepsze. Niby się wspierają, ale widzą się dwa razy w roku, skrzętnie liczą, ile kosztują je dojazdy, nie wiedzą o sobie wiele. Zasadnicze pytanie - co z tej opowiedzianej historii wynika dla głównej bohaterki? Nic.
Ta książka to dla mnie spore rozczarowanie. Nie znalazłam tam ani psychologicznej głębi problemu, ani bogactwa uczuć między bohaterami, ani angielskiego humoru, ani... Prawie niczego tam nie znalazłam, a recenzje tzw. autorytetów obiecywały wiele. Jest tu jedynie sucha relacja córki. Matka niby czyta i 'bywa', ale delikatnie mówiąc jest nieskomplikowana. Ojciec jest nadęty...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymęczyła mnie strasznie
Wymęczyła mnie strasznie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzkie relacje - a zwłaszcza te rodzinne - są często pełne sprzeczności: miłości i zranienia, bliskości i dystansu, oczekiwań i rozczarowań. Rodzina to miejsce, gdzie emocje są najsilniejsze i najtrudniejsze do ujęcia w proste ramy. Można mieć do kogoś ogromne przywiązanie, a jednocześnie czuć się niezrozumianym czy skrzywdzonym.
„Moje zmory” to poruszająca opowieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych, z naciskiem na trudną, pełną sprzeczności więź między Bridget a jej matką. Riley kreuje nietuzinkowy, lecz całkowicie realistyczny obraz emocjonalnego labiryntu, w którym łatwo się zgubić – zarówno bohaterce, jak i czytelnikowi. Próba zrozumienia własnych odczuć, zmierzenia się z uprzedzeniami i zadawnionymi ranami staje się fascynującą podróżą, która nie pozostawia obojętnym.
Matka Bridget to postać złożona i niejednoznaczna – kapryśna, zdystansowana, a jednocześnie oczekująca bliskości. Pragnie być obecna w życiu córek, ale na własnych warunkach, nieświadomie sabotując próby prawdziwego porozumienia. To wnikliwy portret osoby, która żyje w roli, nieustannie próbując kontrolować sytuację, jednocześnie dziwiąc się emocjonalnemu dystansowi najbliższych.
Riley pokazuje, jak ogromna przepaść może dzielić nawet najbliższych sobie ludzi — i jak trudno jest tę przepaść zasypać, gdy jedna strona stale stawia bariery, często nieświadomie. Nawet dobre intencje mogą się rozbić o czyjeś zranienia, lęk przed bliskością czy potrzebę kontroli. W relacji Bridget i jej matki widać, że czasem miłość nie wystarcza, jeśli nie idzie w parze z otwartością i wzajemnym zrozumieniem.
“Moje zmory” skłaniają do refleksji nad tym, jak trudno naprawdę poznać drugiego człowieka, nawet gdy towarzyszą temu dobre intencje. Riley przypomina, że czasem to właśnie emocjonalne pogubienie i nieprzepracowane schematy najbardziej komplikują relacje, które z założenia powinny dawać oparcie. Czytajcie!
Ludzkie relacje - a zwłaszcza te rodzinne - są często pełne sprzeczności: miłości i zranienia, bliskości i dystansu, oczekiwań i rozczarowań. Rodzina to miejsce, gdzie emocje są najsilniejsze i najtrudniejsze do ujęcia w proste ramy. Można mieć do kogoś ogromne przywiązanie, a jednocześnie czuć się niezrozumianym czy skrzywdzonym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Moje zmory” to poruszająca opowieść o...
Tak słabej rzeczy dawno nie czytałam. Nie ma w tej książce nic więcej, czego nie napisałaby przeciętnie uzdolniona literacko osoba o relacji dziecko- rodzic. Banalne portrety, niespojne, warstwa językowa, psychologiczna- banał i powierzchowność. Zakłamane recenzje i polecajki na skrzydełkach okładki, bardzo na siłę, by zachęcić do zakupu. Szkoda czasu.
Tak słabej rzeczy dawno nie czytałam. Nie ma w tej książce nic więcej, czego nie napisałaby przeciętnie uzdolniona literacko osoba o relacji dziecko- rodzic. Banalne portrety, niespojne, warstwa językowa, psychologiczna- banał i powierzchowność. Zakłamane recenzje i polecajki na skrzydełkach okładki, bardzo na siłę, by zachęcić do zakupu. Szkoda czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to