
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać10
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Zaklinanie węży w gorące wieczory

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Poza serią
- Data wydania:
- 2022-06-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-06-01
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381914710
- Inne
Książka przeznaczona dla czytelników pełnoletnich.
Odważna, nieobliczalna opowieść o młodej kobiecie, która wędruje przez surrealistyczną Warszawę w podartej sukni ślubnej. Jest umazana złotą farbą, zamiast torebki trzyma butelkę wina, a w gorsecie chowa skradziony przedmiot. Powrót do domu utrudnia jej apokaliptyczny upał i chmura czarnego dymu, która zmierza nad miasto.
Osoby, które spotyka po drodze, zaskakują nawet bardziej niż pogoda w stolicy. Ambroży chce stworzyć arcydzieło, choć brakuje mu talentu. Ramona zajmuje się dłońmi klientek kompleksowo: robi manicure i wróży z ręki. Stefan zapewnia, że jest albinosem – a przynajmniej jedna z części jego ciała jest. Rozmowy z nimi stanowią pretekst, by opowiedzieć o sobie i swoich doświadczeniach. A może raczej: o osobie, w którą się teraz wciela, bo prawdziwe imię bohaterki do końca pozostaje tajemnicą. Znamy jedynie jej pseudonim – to jako cam girl Violet Love występuje przed mężczyznami, którzy płacą jej za spełnianie ich fantazji, nie tylko seksualnych.
Zaklinanie węży w gorące wieczory to brawurowy debiut prozatorski i wciągająca zabawa konwencjami. W tej apokaliptycznej wędrówce przez Warszawę jest kicz, katastrofizm, groza i pornografia. A pod ironią i złotą farbą – prześmiewczy portret naszych czasów.
Kup Zaklinanie węży w gorące wieczory w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zaklinanie węży w gorące wieczory
Na IV okładce "Zaklinania węży w gorące wieczory" napisano: "Ta burleska wymknęła się spod kontroli i bezceremonialnie ryje czytelnikowi mental. ...". I z tym się zgadzam w całkowicie, ale czy to jest komplement? "Zaklinanie węży .." to strumień myśli bohaterki - Violet Love - cam girl. Strumień na kwasie, strumień na haju i na chuju też (przepraszam czytających za wulgaryzm, ale oddaje istotę tej historii wyjątkowo dobrze). Nie wiem co myśleć o tej książce. W ocenie/punktacji nie ma "WTF?" a miałoby tu zastosowanie.
Oceny książki Zaklinanie węży w gorące wieczory
Poznaj innych czytelników
644 użytkowników ma tytuł Zaklinanie węży w gorące wieczory na półkach głównych- Przeczytane 330
- Chcę przeczytać 305
- Teraz czytam 9
- 2023 25
- Posiadam 23
- 2022 11
- Legimi 8
- Literatura piękna 6
- Audiobooki 5
- 2024 5
Tagi i tematy do książki Zaklinanie węży w gorące wieczory
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Zaklinanie węży w gorące wieczory


Książki nagrodzone w 2023 roku

Nagroda Conrada przyznana. „Białe noce” debiutem roku

Kto wygra Nagrodę Conrada? Twój głos ma znaczenie

Nagroda Conrada 2023. Znamy listę nominowanych młodych talentów

Nagroda Literacka Gdynia 2023 – poznaliśmy zwycięzców

Znamy 20 książek nominowanych do Nagrody Literackiej Gdynia
Cytaty z książki Zaklinanie węży w gorące wieczory
Lipiec tego roku jest wyjątkowo grudniowy. (str. 265).
Lipiec tego roku jest wyjątkowo grudniowy. (str. 265).
Nigdy nie jest się bardziej człowiekiem, niż kiedy się je, to najbardziej uczciwy moment, nie da się jeść i udawać kogoś innego jednocześnie. (str. 17).
Nigdy nie jest się bardziej człowiekiem, niż kiedy się je, to najbardziej uczciwy moment, nie da się jeść i udawać kogoś innego jednocześnie...
Rozwiń ZwińWarszawa jest łatwa, łatwo się wrasta w jej miejsca, beton czasem drży od tego wrastania wielu ludzi naraz. (str. 13).
Warszawa jest łatwa, łatwo się wrasta w jej miejsca, beton czasem drży od tego wrastania wielu ludzi naraz. (str. 13).









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zaklinanie węży w gorące wieczory
„Wymyślam sobie kilka imion. Ale to żadna pociecha, bo zawsze mogę być, kim chcę, nie tylko dzisiaj. Robi się we mnie już ciasno od fikcyjnych tożsamości, nieporęcznych jak napompowane balony, piszczą, kiedy ocierają się o siebie.”
Narratorka powieści, której prawdziwej tożsamości nie poznajemy do ostatnich stron książki, to młoda kobieta. Mówi o sobie Violet, bo takiego imienia używa pracując jako cam girl, spełniając przed kamerką erotyczne fantazje klientów. Obserwujemy ją gdy w zniszczonej sukni ślubnej, z butelką czerwonego wina w dłoni i ukrytym w gorsecie tajemniczym przedmiotem wędruje ulicami Warszawy, próbując wrócić do domu. Spotyka mieszkańców miasta, z których każdy ma swoją opowieść. Niepokojącą, upiorną, romantyczną, katastroficzną. Nasza bohaterka też powoli ujawnia swoją historię.
Violet obserwuje i uczestniczy w opisanych przez nią samą wydarzeniach. Akceptacje rzeczywistość, przyjmuje życie takim jakim jest, niewzruszenie podąża do przodu, prowadzi wewnętrze wywody analizujące daną sytuację, nie ocenia. Wszystko to w lepkiej atmosferze upalnej nocy i dnia w betonowym mieście. W mieście które wraz z naszą bohaterką w duchocie lata oczekuje na apokalipsę.
Narracja taka sprawiła, że momentami odkładałam książkę. Ale rosnąca irytacja kazała do niej wracać. Ciekawość gryzła i kazała czytać dalej, by zobaczyć dokąd doprowadzi intrygująca opowieść Violet. Mieszane uczucia są we mnie nadal. Bo urzekło mnie coś, co jednocześnie do końca mnie nie przekonuje. Ale czyż nie po to jest literatura by budzić emocje.
Czytając uśmiechałam się, krzywiłam z niesmaku lub wzruszałam ramionami zastanawiając się o co właściwie chodzi. Bo dostałam nieszablonową bohaterkę, ciekawe drugoplanowe postaci, zabawę, ironię, pornografię, katastrofę i grozę. Warszawę przesiąkniętą zapachem dymu i chmurą pyłu oraz leniwie nadciągający koniec świata. Dużo tego.
Książka niestandardowa i osobliwa. Składnia do refleksji, własnych interpretacji o naszych czasach i ludziach.
„Jest wczoraj i nikt z nas nie wyobraża sobie tego, co będzie jutro, tak się dzieją tragedie.”
„Wymyślam sobie kilka imion. Ale to żadna pociecha, bo zawsze mogę być, kim chcę, nie tylko dzisiaj. Robi się we mnie już ciasno od fikcyjnych tożsamości, nieporęcznych jak napompowane balony, piszczą, kiedy ocierają się o siebie.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarratorka powieści, której prawdziwej tożsamości nie poznajemy do ostatnich stron książki, to młoda kobieta. Mówi o sobie Violet, bo takiego...
Mam pewien problem z oceną tej książki. Absolutnie ujęła mnie czymś, co nazwę "formą" - sposobem prowadzenia narracji i tego, jak przez oczy bohaterki oceniany jest współczesny porządek świata. Z drugiej strony na poziomie samej fabuły nie porwała. Sexworkerka przyjmuje nowe wyzwanie, któremu - zupełnie bez jej wiedzy i sprawczości - towarzyszą bardzo nietypowe okoliczności.
Chyba miała być to taka próba dyskusji z tabu. Wraz z postępem książki opisy są coraz bardziej wulgarne i odarte z tajemniczości. Ale jednocześnie spada poczucie, że historia do czegoś dąży. Raczej, jak ta bohaterka, w brudnej ślubnej sukni i tanim winem w ręku, snuje się bez celu. I niestety tak trochę bezcelowo, moim zdaniem, dociera do końca.
Mam pewien problem z oceną tej książki. Absolutnie ujęła mnie czymś, co nazwę "formą" - sposobem prowadzenia narracji i tego, jak przez oczy bohaterki oceniany jest współczesny porządek świata. Z drugiej strony na poziomie samej fabuły nie porwała. Sexworkerka przyjmuje nowe wyzwanie, któremu - zupełnie bez jej wiedzy i sprawczości - towarzyszą bardzo nietypowe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałem tak dobrze opowiedzianej historii.
To księga drogi seksworkerki uwieczniona w historii przeglądarki.
Szacunek dla autorki za talent do kreacji historii niby zmyślonej, a dramatycznie realnej.
Dawno nie czytałem tak dobrze opowiedzianej historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo księga drogi seksworkerki uwieczniona w historii przeglądarki.
Szacunek dla autorki za talent do kreacji historii niby zmyślonej, a dramatycznie realnej.
Do książki robiłem dwa podejścia. Za pierwszym razem porzuciłem ją po 50 stronach, za drugim nie poddałem się do końca i było na prawdę warto. I niby ma wszystkie elementy: autorka bawi się językiem jak mało kto, treść jest momentami odjechana (nie dowiemy się nigdy co dymi pod Warszawą - wulkan pod drugą linią metra, samolot który spadł, jeszcze coś innego?),momentami zaskakująco nam bliska. Dotyka tabu związanego z seksworkerami w bardzo przystępny sposób. Obrazuje dzisiejsze czasy, pogoń za pieniędzmi przeplataną pogonią za marzeniami. Pokazuje, że mając pieniądze, ludzie z nikłym talentem i potencjałem spełniają swoje zachcianki. Niektórzy znajdą się po jednej stronie kamerki jako obserwujący cam, inni jako reżyserzy filmu kategorii B. Książka wciąga i intryguje.
Do książki robiłem dwa podejścia. Za pierwszym razem porzuciłem ją po 50 stronach, za drugim nie poddałem się do końca i było na prawdę warto. I niby ma wszystkie elementy: autorka bawi się językiem jak mało kto, treść jest momentami odjechana (nie dowiemy się nigdy co dymi pod Warszawą - wulkan pod drugą linią metra, samolot który spadł, jeszcze coś innego?),momentami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę dziwna, trochę nudna
Trochę dziwna, trochę nudna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze literacko napisane porno z dziwnym zakończeniem
Dobrze literacko napisane porno z dziwnym zakończeniem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJęzyk tej książki bardzo stara się być czymś, co jest w pewnym sensie mieczem obosiecznym, bo momentami wychodzi mu to naprawdę dobrze, a momentami człowiek się krzywi od stylistycznej niezręczności.
Język tej książki bardzo stara się być czymś, co jest w pewnym sensie mieczem obosiecznym, bo momentami wychodzi mu to naprawdę dobrze, a momentami człowiek się krzywi od stylistycznej niezręczności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę obiecujący debiut. Tematyka na pewno nie trafi do wszystkich, ale dla mnie jest intrygująca. 30 stopniowy upał w lipcu, słońce, duchota, pot, Warszawa tonąca w płynnym asfalcie - to wszystko aż wylewa się z tej książki. Czuć lekkość pióra i zabawę słowem.
Naprawdę obiecujący debiut. Tematyka na pewno nie trafi do wszystkich, ale dla mnie jest intrygująca. 30 stopniowy upał w lipcu, słońce, duchota, pot, Warszawa tonąca w płynnym asfalcie - to wszystko aż wylewa się z tej książki. Czuć lekkość pióra i zabawę słowem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaję 10tkę pani autorce na zachętę, bo choć książka mi się kompletnie nie podobała, zanudziła i wymęczyła to wierzę, że przed panią jeszcze wiele lepszych powieści! Proszę pisać, wymyślać i publikować, a pióro się wyrobi i wyobraźnia ukształtuje. Pozdrowienia z daleka.
Daję 10tkę pani autorce na zachętę, bo choć książka mi się kompletnie nie podobała, zanudziła i wymęczyła to wierzę, że przed panią jeszcze wiele lepszych powieści! Proszę pisać, wymyślać i publikować, a pióro się wyrobi i wyobraźnia ukształtuje. Pozdrowienia z daleka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprawdziłem co dałem "Nadchodzi Wielki Chłopiec" i wyszło mi, że 6. Więc "wężom" muszę dać siedem, bo to książka jest jednak lepsza, ale gdybym był to wszystko jeszcze raz przemyślał, to "chłopiec" by dostał 5 a "węże" 6. Węże na prowadzeniu, dlaczego, nikt nie zapytał, z przyjemnością powiem. Bo to jest książka o Polsce, o Warszawie, o naszym wzajemnym obcowaniu i bytowaniu, która przy okazji obsesyjnie nie skupia się na bólu, cierpieniu, mizerii i takim naszym lokalnym oszalałym dziadostwie. Dlaczego do cholery muszę ciągle czytać te nihilistyczne smuty, spytała mnie osoba z którą rozmawiałem ostatnio o nowych polskich autorach. No więc "węże" smutami nie są. Powiem co mi w nich zagrało. Jest tam piękny nastrój, lubię jak sobie autor wymyśli taką atmosferę, taką aurę, a potem ją zaklina (co za paralela) raz, drugi, trzeci. A Małgorzata Żarów ma do tego ładny język, podobają mi się i robią na mnie wrażenie harce jakie nim wyprawia. Sceny perforowane są należycie perforowane, ciało z ciałem, sok w sok, Warszawa tonie w jadowitych oparach, ładnie to gra. Ale: ładnie to gra i gra i gra, a potem się okazuje, że nie wiadomo po co. Ucieszyłem się początkowo, że czytam książkę drogi, takiej drogi surrealistycznej, bo ja uwielbiam takie oniryczne błąkania się po podejrzanych sceneriach, będę się pojedynkował z każdym kto stwierdzi że "Dead man" i "Green Knight" to nie są najlepsze filmy, jakie są. Bo są. Ale te zmęczone peregrynacje się kończą zanim na dobre rozwiną, szkicowana tajemnica okazuje się być prozaiczna, co więcej, strzelba Czechowa dalej wisi i wcale nie wystrzeliła, ktoś ją przychodzi zabrać do czyszczenia, i tak zostajemy z miejscem po niej jak Himilsbach z angielskim. Akcja jest przetykana dość konkretnie homogenicznymi (żeby nie zdradzać zbyt wiele) retrospekcjami z życia bohaterki i ja się ponownie pytam - po co to? Bo przecież my jej nie potrzebujemy poznać, towarzyszymy jej tak krótko i w tak niekoherentny i wyrywkowy sposób, że te sceny można spokojnie wyrzucić i nic z tej książki byśmy nie stracili. Ale, dodaje wydawca z błyskiem w oku, byłaby chudsza, a przecież lubimy dostawać za te same pieniądze więcej i ciężej. Co mi też zgrzytnęło - są postacie ładnie napisane (Violet, Ramona, niektórzy pacjenci z retrospekcji) ale są postacie które jadą na takim podstawowym autopilocie, już odpuśćmy tą Magdę i jej giepetochatowe komunały, ale Ambroży to jest jednak jedna z osi fabularnych, a wychodzą z ich ust takie gotowce, że szkoda marnować strony na ich pisanie, nawet jeżeli w praktyce słyszymy je często. I to odstaje od reszty, bo Małgorzata Żarów postacie i dialogi potrafi pisać. Kończąc: książka ciekawa ale nieudana, chętnie bym spróbował kiedyś jeszcze, ale jeżeli ktoś mi obieca, że będzie oprócz didaskaliów jeszcze jakaś sztuka.
Sprawdziłem co dałem "Nadchodzi Wielki Chłopiec" i wyszło mi, że 6. Więc "wężom" muszę dać siedem, bo to książka jest jednak lepsza, ale gdybym był to wszystko jeszcze raz przemyślał, to "chłopiec" by dostał 5 a "węże" 6. Węże na prowadzeniu, dlaczego, nikt nie zapytał, z przyjemnością powiem. Bo to jest książka o Polsce, o Warszawie, o naszym wzajemnym obcowaniu i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to