Adriatyk. Morze i jego cywilizacja

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Europy Środka
- Tytuł oryginału:
- Storia dell'Adriatico: Un mare e la sua civiltà
- Data wydania:
- 2022-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-04-01
- Liczba stron:
- 531
- Czas czytania
- 8 godz. 51 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366419339
- Tłumacz:
- Piotr Salwa, Joanna Ugniewska, Mateusz Salwa, Marta Duda-Gryc
Obszerna synteza cywilizacji, które powstały po obu brzegach Adriatyku. Idąc śladem Braudela i Matvejevicia, autor opisuje nakładanie się na siebie kultur, religii, aspiracji narodowych, języków, konfliktów.
Adriatyk postrzegany jest jako linia podziału między Wschodem a Zachodem, łączy i dzieli, jak dowodzi tego historia, którą przedstawia Ivetic od starożytności do rozpadu Jugosławii. To również opowieść o ludach, które zamieszkiwały brzegi morza, potęg, które nad nim dominowały: Bizancjum, Wenecji, Imperium Osmańskiego, historia handlu i współpracy oraz wojen.
Badania rozmaitych źródeł, nie tylko archiwalnych, ale i wykopalisk archeologicznych, napisów na płytach nagrobnych, dzienników pokładowych, a także osobistego doświadczenia – wędrówek wzdłuż wybrzeży i żeglowania po morzu między wyspami – składają się na wyjątkową całość, fascynującą bogactwem i różnorodnością materiału.
Kup Adriatyk. Morze i jego cywilizacja w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Adriatyk. Morze i jego cywilizacja
Poznaj innych czytelników
116 użytkowników ma tytuł Adriatyk. Morze i jego cywilizacja na półkach głównych- Chcę przeczytać 98
- Przeczytane 16
- Teraz czytam 2
- Posiadam 13
- Do kupienia 3
- Historia 3
- Cały ten skarb jest MÓJ 1
- 11 Historia: XVI w. 1
- 03 Historia: Średniowiecze 1
- Historia, archeologia, muzealnictwo 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Adriatyk. Morze i jego cywilizacja
Adriatyk, jak każde morze, płynna równina, ale dla Ivetica to przede wszystkim wybrzeże i jego historia związana z morzem. Różne kraje, regiony w tych krajach, odmienne cywilizacje - rzymska/włoska, słowiańska, bałkańska, osmańska. To "Morze Śródziemne w pomniejszeniu", "morze bliskości".
Wojny, konflikty, pokojowe współżycie, harmonijny rozwój. To wszystko jest w tej książce opisane jak najlepsza synteza dziejów. Każdy ma, co chce - historię Wenecji, Chorwacji, Włoch, Jugosławii, trochę Albanii, Turcji, Grecji, Austrii, Węgier, Serbii.
Spojrzenie z bliska, bo autor był marynarzem i pochodzi z tych stron, ale i z dystansu, bo to porządny obiektywny naukowiec. Warto.
Adriatyk, jak każde morze, płynna równina, ale dla Ivetica to przede wszystkim wybrzeże i jego historia związana z morzem. Różne kraje, regiony w tych krajach, odmienne cywilizacje - rzymska/włoska, słowiańska, bałkańska, osmańska. To "Morze Śródziemne w pomniejszeniu", "morze bliskości".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWojny, konflikty, pokojowe współżycie, harmonijny rozwój. To wszystko jest w tej...
Monumentalne dzieło o znaczeniu niewielkiego akwenu wodnego ukazujące jego znaczenie w kontekście gospodarczym, kulturowym, społecznym i obyczajowym na przestrzeni dziejów. To też wielka praca wykonana przez Autora. Dzieło w sam raz na te czasy, gdy z wielu stron Europy dochodzą głosy o zamknięciu na innych, o strachu przed ludźmi ze Wschodu. Wcześniej recenzujący to dzieło dokonali jego zawartość wnikliwym analizom. Od siebie dodam, że powinien zapoznać się z tą pozycją każdy, kto nie zdążył jeszcze odkryć, że wszystko, co się na świecie dzieje jest swego rodzaju skomplikowana konstrukcja naczyń połączonych. Na przykładzie tego opracowania Egidio Ivetić przez pryzmat Adriatyku stara się Czytelnika o tym przekonać. Może to pozycja nie dla wszystkich - z uwagi na naukowy charakter - ale gorąco polecam. Zawsze przecież warto wiedzieć więcej.
Monumentalne dzieło o znaczeniu niewielkiego akwenu wodnego ukazujące jego znaczenie w kontekście gospodarczym, kulturowym, społecznym i obyczajowym na przestrzeni dziejów. To też wielka praca wykonana przez Autora. Dzieło w sam raz na te czasy, gdy z wielu stron Europy dochodzą głosy o zamknięciu na innych, o strachu przed ludźmi ze Wschodu. Wcześniej recenzujący to dzieło...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim jeszcze zabrałam się do lektury, ledwie otworzyłam książkę, westchnęłam: ależ to jest pięknie wydane! Potem zaś było tylko lepiej. Od razu daje się wyczuć, że Adriatyk, który „jest morzem śródziemnym Morza Śródziemnego”, owo połączenie Wschodu z Zachodem, to ogromna miłość autora, Edigio Evetica. Przepłynął je jako marynarz wzdłuż i wszerz, a później postanowił dokładnie przyjrzeć się jego historii oraz historii wspaniałych cywilizacji, jakie uformowały się i rozkwitły u jego brzegów. Każda, po swoim wybrzmieniu i transformacji w nowe zjawisko, coś z sobą zabrała i wykorzystała w kolejnych wcieleniach. Po niemal każdej zostały też jakieś pamiątki architektury, rzeźby, słowa pisanego czy języka, które przetrwały do dzisiaj.
Imponująca jest praca, jaką wykonał autor. Ta mrówcza, wymagająca precyzji i dyscypliny, przesiadywania nad stosami papierów, z których osypuje się kurz, a także ta wyczerpująca, wymagająca przemierzania setek kilometrów tam i z powrotem. Mozół gromadzenia materiałów, ich poszukiwania i oczywiście zapoznawania się z nimi – opłacił się nad wyraz, dając czytelnikom do ręki zajmujące kompendium wiedzy na temat tego regionu na przestrzeni wieków. Archiwa, muzea, filmy dokumentalne, sprawozdania z wykopalisk archeologicznych, opracowania naukowe, wodzenie palcem po mapach, tych bardzo dawnych i tych całkiem współczesnych – dużo pracy, ale jakie tego obfite owoce.
Nie zapominajmy, że historia Adriatyku to historia wielu państw na styku trzech kontynentów: Europy, Azji i Afryki. To różnorodność kultur, języków, wpływów, religii. To ogromne cywilizacje, którym zawdzięczamy to, co jest teraz, współczesny świat powstał na bazie tego, co po sobie zostawiły: „cesarstwo bizantyńskie, cesarstwo Karola Wielkiego, Imperium Osmańskie, Święte Cesarstwo Rzymskie, cesarstwo Napoleona, Cesarstwo Austriackie” – wiele wpływów wzajemnie się przenikało, choć kultury te wydawały się niekiedy kompletnie odmienne. Morze to coś o wiele więcej niż obszar geograficzny i to wyraźnie wynika z tego monumentalnego opracowania.
To fascynująca lektura, która przeniesie nas całe wieki wstecz, by później wędrować powoli do współczesności. Ta trasa punktuje wzajemne zależności i wpływy, wymuszając niejako wniosek, że mamy do czynienia z czymś, co można nazwać integracją kulturową w obrębie Adriatyku.
Autor podkreśla też ścisłą więź wybrzeża z centrum lądu, a więc to, co w interiorze także bierze udział w tej swoistej wymianie dóbr i myśli. „Adriatyk jawi się jako wielki system, który łączył wybrzeża, a w konsekwencji również ich zaplecza kontynentalne.” Wspólna działalność morska, której ciągłość była zachowana, zbliżyła do siebie państwa i autor używa nawet sformułowania „kultura morska Adriatyku”, podkreślając jej niesamowitą zdolność do koncyliacji.
Wyobraźcie sobie, że rozpoczynacie tę podróż od okresu jeszcze wcześniejszego niż epoka lodowcowa. Nie było jeszcze Adriatyku, choć w tym rejonie byli już pierwsi ludzie. A potem można już mówić o wielkiej fali, za którą szedł rozwój: Istrowie, Liburnowie, Ilurowie, Etruskowie, Umbrowie… i dalej… Koegzystencja Greków, Rzymian, Macedończyków, Dalmatyńczyków… Cała ta historia, rys geograficzny, nawiązania, bardzo piękne literacko, do mitologii czynią opowieść o kulturze Adriatyku niesamowicie ciekawą i wieloaspektową. Dobrze jest skupić się na treści, by niczego nie pominąć. Wszystko tu bowiem wydaje się ważne.
Okresy większych różnic występowały naprzemiennie z czasami dominacji kultury helleńskiej, a później rzymskiej. Jednak widać wyraźnie owo przenikanie się wpływów, gdyż nie sposób było tych terytoriów, które łączyło morze, jakoś skutecznie oddzielić. Stąd choćby w Rawennie mamy całe mnóstwo naleciałości bizantyńskich. Nie wolno też zapomnieć o królowej Wenecji, która w tym regionie odegrała rolę kluczową. I o najazdach saraceńskich. Całą tę barwną i awanturniczą przeszłość mamy tu przed sobą na wyciągnięcie ręki. Możemy prześledzić choćby kształtowanie się nowych narodowości, do czego przyczyniły się też wędrówki plemion z głębi kontynentu. A także chrystianizację w różnych obrządkach. O wielu z tych rzeczy czytaliście zapewne w oddzielnych opracowaniach. Tutaj zaś mamy informacje zgromadzone razem, by móc dokonywać porównań i szukać zależności.
Ruch na morzu sprzyjał migracjom, zmianom, najazdom oraz handlowi, tu życie nigdy nie zamierało. Jedni tracili przewagę, inni ją zyskiwali, jako że, jak wiemy, natura nie znosi próżni. Głównie ścierały się wpływy wschodnie i zachodnie. Przy czym za istotne należy uznać, że mimo stałej łączności i prób dominacji, doskonale przebiegał też proces regionalizacji, która zdołała zaznaczyć wyraźną odrębność i cechy charakterystyczne każdego z terytoriów.
Szerzej omówiono tu też poszczególne krucjaty, a także rozszerzanie się możliwości żeglugi o nowe trasy. Zaś przy okazji rozrastania się miast przedstawiono ich system zarządzania, gospodarkę i walkę o wpływy, która w tym regionie była szczególnie silna. To tak zwane komuny miejskie zdominowały w okresie średniowiecza rejon Adriatyku.
Niezmiernie ciekawe jest to przemieszczanie się w czasie, między regionami, obserwowanie regularnych zmian i rozwoju. Warto robić w tej podróży przerwy, gdyż ilość informacji, dat, nazw i nazwisk jest tak duża, że każdego zdołałaby przytłoczyć. Jeżeli więc mamy coś wynieść z tej książki, to czytajmy ją uważnie, szczególnie te fragmenty, które są bliższe naszej współczesności, mówiące o zjawiskach mających bezpośredni wpływ na to, co tu i teraz dzieje się nie tylko w rejonie Adriatyku, ale, zgodnie z zasadą naczyń połączonych, także w Europie i świecie.
„Adriatyk. Morze i jego cywilizacja” to niezwykle udane połączenie historii, geografii, polityki, z krótkimi wycieczkami w stronę architektury, sztuki, a nawet kulinariów. Do tego rzecz pięknie napisana, z licznymi, bardzo interesującymi dygresjami. Mamy też sporo map, i możemy na nich odszukać trasy i terytoria, o których w danym rozdziale jest mowa.
Książka do wielokrotnego czytania, także fragmentów, do posiłkowania się nią przy lekturze innych książek, które wymagają sięgnięcia po dodatkowe informacje, ale także do powolnego, systematycznego czytania dla przyjemności, gdyż traktuje o historii barwnej, zmiennej, bogatej w wydarzenia, które ukształtowały czasy, w jakich żyjemy i kulturę, w którą tak chętnie się zanurzamy.
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi: https://sztukater.pl/
Zanim jeszcze zabrałam się do lektury, ledwie otworzyłam książkę, westchnęłam: ależ to jest pięknie wydane! Potem zaś było tylko lepiej. Od razu daje się wyczuć, że Adriatyk, który „jest morzem śródziemnym Morza Śródziemnego”, owo połączenie Wschodu z Zachodem, to ogromna miłość autora, Edigio Evetica. Przepłynął je jako marynarz wzdłuż i wszerz, a później postanowił...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdriatyk to morze porozumienia, ale też morze rywalizacji. Egidio Ivetic postawił przed sobą trudne zadanie napisania syntezy dziejów Adriatyku. Trudne zadanie z tego powodu, że jest to pewien tygiel kulturowy, bariera między cywilizacją łacińską a cywilizacją grecką, Włochami a Słowianami, Wschodem a Zachodem, ale to też gęsta sieć porozumień, wymiany handlowej, kontaktów. Tylko właśnie jak to wszystko uchwycić? Autor często odnosi się do dzieła Braudela o Morzu Śródziemnym, ale sam nie stworzył aż tak inspirującego i obfitującego w fakty dzieła. Oczywiście to żaden zarzut, przegrać z mistrzem, ale zabrakło mi chyba trochę wyjścia poza dzieje polityczne regionu. Bo książka Ivetica, co by nie powiedzieć, jest trochę schematyczna, omawiając różne okresy, autor przedstawia nam przynależność polityczną określonych regionów, wojny jakie się przetaczały przez obszar Adriatyku, a później przeważnie wybiera kilka miast i pokazuje jak funkcjonowały w danym okresie, jak wyglądał ich rozwój i architektura, jak kształtował się skład narodowościowy, czym handlowano i się zajmowano. Oczywiście, nie jest to zła książka, autor potrafi uchwycić wiele ciekawych tematów jak chociażby działalność parowców Lloyda na Adriatyku, ale wydaje mi się, że właśnie tego typu kwestii jest tutaj za mało. Nie zmienia to faktu, że pozycja pokazuje jak kształtował się region Adriatyku na różnych płaszczyznach, politycznych, handlowych, kulturowych czy społecznych.
Adriatyk to morze porozumienia, ale też morze rywalizacji. Egidio Ivetic postawił przed sobą trudne zadanie napisania syntezy dziejów Adriatyku. Trudne zadanie z tego powodu, że jest to pewien tygiel kulturowy, bariera między cywilizacją łacińską a cywilizacją grecką, Włochami a Słowianami, Wschodem a Zachodem, ale to też gęsta sieć porozumień, wymiany handlowej, kontaktów....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to