Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły

Okładka książki Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły autorstwa Kieron Gillen, Dan Mora
Okładka książki Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły autorstwa Kieron Gillen, Dan Mora
Kieron GillenDan Mora Wydawnictwo: Non Stop Comics Cykl: Raz i na zawsze (tom 1) komiksy
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Raz i na zawsze (tom 1)
Tytuł oryginału:
Once and Future, vol. 1: The King is Undead
Data wydania:
2022-02-09
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-09
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382302615
Tłumacz:
Jacek Drewnowski
Sekrety z mrocznej przeszłości zagrażają przyszłości Wielkiej Brytanii. Moc kryjąca się w odnalezionej pochwie Excalibura może sprawić, że wypełni się mroczna przepowiednia i król Artur powstanie z martwych. Emerytowana łowczyni potworów, Bridgette McGuire i jej niczego nieświadomy wnuk Duncan będą musieli stawić czoła mitycznemu zagrożeniu. Kolejna nowa i ciesząca się popularnością seria z Boom!Studios
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły

Średnia ocen
7,2 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły

avatar
197
94

Na półkach:

Fajni bohaterowie, trochę chaotyczna fabuła inspirowana mitami arturiańskimi.

Fajni bohaterowie, trochę chaotyczna fabuła inspirowana mitami arturiańskimi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
947
943

Na półkach:

Pierwszy tom serii Raz i na Zawsze, jest ciekawy, wprowadza nas i bohaterów w walkę przeciw dawnym legendom i opowieścią. Jest ciekawie i dziwnie ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Czekam na więcej. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Pierwszy tom serii Raz i na Zawsze, jest ciekawy, wprowadza nas i bohaterów w walkę przeciw dawnym legendom i opowieścią. Jest ciekawie i dziwnie ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Czekam na więcej. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
858
794

Na półkach: ,

https://salomonik.eu/blog/przeczytane/3378-raz-i-na-zawsze-tom-1-krol-nieumarly

https://salomonik.eu/blog/przeczytane/3378-raz-i-na-zawsze-tom-1-krol-nieumarly

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

71 użytkowników ma tytuł Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły na półkach głównych
  • 45
  • 26
41 użytkowników ma tytuł Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły na półkach dodatkowych
  • 17
  • 10
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły

Inne książki autora

Okładka książki Przeznaczenie X - Grzechy Sinistera Al Ewing, Kieron Gillen, Paco Medina, Lucas Werneck, Andrea di Vito
Ocena 5,0
Przeznaczenie X - Grzechy Sinistera Al Ewing, Kieron Gillen, Paco Medina, Lucas Werneck, Andrea di Vito
Okładka książki Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men Michele Bandini, Kieron Gillen, Lucas Werneck
Ocena 6,9
Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men Michele Bandini, Kieron Gillen, Lucas Werneck
Okładka książki Sądny dzień Ivan Fiorelli, Kieron Gillen, Valerio Schiti, Dustin Weaver
Ocena 6,6
Sądny dzień Ivan Fiorelli, Kieron Gillen, Valerio Schiti, Dustin Weaver
Okładka książki Przedwieczni Kieron Gillen, Esad Ribić, Guiu Vilanova
Ocena 6,8
Przedwieczni Kieron Gillen, Esad Ribić, Guiu Vilanova
Okładka książki We Called Them Giants Kieron Gillen, Stephanie Hans
Ocena 5,0
We Called Them Giants Kieron Gillen, Stephanie Hans
Okładka książki Raz i na zawsze, tom 5: Jałowa ziemia Kieron Gillen, Dan Mora
Ocena 7,1
Raz i na zawsze, tom 5: Jałowa ziemia Kieron Gillen, Dan Mora
Okładka książki Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta
Ocena 6,7
Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta

Czytelnicy Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły przeczytali również

Batman: Imposter Andrea Sorrentino
Batman: Imposter
Andrea Sorrentino Mattson Tomlin
Bruce stracił rodziców, ale zawsze mógł liczyć na Alfreda, a jako Batman miał po swojej stronie Gordona. Batman Imposter z linii DC Black Label oferuje odmienną historię Człowieka-Nietoperza. Na pierwszy rzut oka to niepozorne zmiany, a jednak nadaje jakże mroczny, pesymistyczny wydźwięk całej historii. Wyobraźmy sobie wspaniałomyślnego i pomocnego Alfreda, który ma dość rozkapryszonego i wiecznie wściekłego panicza! Jest zdesperowany do tego stopnia, że oczekuje od psychiatry przepisania leków Bruce’owi! W ostatecznym rozrachunku rezygnuje z pracy, bo w końcu nie jest niańką, tylko lokajem! Gdy czytałem ten komiks i widziałem samotnego Bruce’a w wielkiej pustej rezydencji, to wręcz ściskało mnie za serce. Batman zawsze był samotnikiem, głównie polegał na sobie, ale w tej odsłonie jest jeszcze bardziej osamotniony, w zasadzie opuszczony przez wszystkich. Do tego stopnia, że na samym początku widać, że nawet za bardzo nie zależy mu na życiu. Na dodatek wcale tak sprawnie sobie nie radzi z przestępcami. Ledwo co historia się zaczyna, a już w ramach jego interwencji kasjer obrywa kulkę, ginie kierowca, a on sam otrzymuje kilka strzałów w pierś, tak że prawie się wykrwawia. I w takim stanie trafia pod drzwi pani doktor Leslie. [...] Batman Imposter to jedna z niewielu komiksowych pozycji, o których mógłbym naprawdę bardzo wiele napisać. Nie wspomniałem co prawda o pani detektyw Blair Wong, która jest ważną postacią dla fabuły, a na dodatek wiele ją łączy z Bruce’em. Mało tego postacie epizodyczne są wręcz wybitne! Choćby niepozorny Otis Flannegan wypadł bardzo poruszającą. Podczas czytania tego komiksu kilka razy się wzruszyłem, a i nie raz serce mnie zabolało, ale co się dziwić, gdy Alfred wykrzykuje takie rzeczy. Wielokrotnie miałem poczucie, że Gotham w tym komiksie jest jeszcze mroczniejsze i bardziej przygnębiające, że nie ma tu nadziei. Wiele obiecywałem sobie po tym komiksie, a ostatecznie i tak zaskoczył mnie pod każdym względem! Nie wyobrażam sobie, aby w pierwszej dziesiątce mojej topki najlepszych komiksów wszech czasów nie znalazło się miejsce dla Batmana Impostera! Cała recenzja: https://ostatniatawerna.pl/w-cieniu-gotham-recenzja-komiksu-batman-imposter/
OstatniaTawerna - awatar OstatniaTawerna
oceniła na94 miesiące temu
Sweet Paprika. Tom 1 Mirka Andolfo
Sweet Paprika. Tom 1
Mirka Andolfo
Do rąk zupełnym przypadkiem trafił mi komiks Mirki Andolfo "Sweet Paprika". Jak już miałem komiks w rękach, to szkoda go nie przeczytać. Kreska bardzo mocno przypomina mi nasz ukochany boli.blog więc musiałem dać szansę temu zeszytowi. Tytułowa Paprika to COO potężnej firmy, buisnesswoman która odniosła wielki sukces w pracy ale sukces ten przypłaciła zerowym niemal życiem towarzyskim. Za młodu została zganiona przez swojego ojca że nie może myśleć o seksie i innych głupotach, tylko praca, sukces itp. W ten sposób jest właściwie wrogiem publicznym numer jeden w swojej firmie, ale jest też przełożoną, kobietą która odniosła niebywały sukces, jak już wcześniej pisałem. Ale za każdą kobietą sukcesu (przynajmniej tą kobietą z komiksów, seriali itp.) ciągnie się jakiś problem, a Papriki problemem jest samotność, chęć uprawiania seksu, nawet z randomowo spotkanymi ludźmi. Niestety nie potrafi się skupić gdyż zawsze w swojej głowie widzi swojego ojca, który ją krytykuje. W ten sposób cały nastrój idzie w siną dal. Dużo zmienia się w jej życiu po tym jak dowiaduje się o pewnym sekrecie swojego ojca przez co potrafi go wyrzucić ze swojej głowy. Kreska jest zabawna, bardzo zboczona, mamy przerysowaną nagość połączoną z karykaturalnymi wyrazami twarzy naszej bohaterki. Sam świat jest bardzo ciekawy bo wygląda na ludzki świat zamieszkały przez anioły i diabelstwa, co pozwala właśnie przerysowywać postacie. Sama twórczyni opisuje ten komiks jak połączenie "Seksu w wielkim mieście" z "Dziennikiem Bridget Jones" oraz "Diabeł ubiera się u Prady". Mieszanka wybuchowa, imo mocniej nastawiona dla damskiej części czytelniczek, ale mężczyźni też znajdą trochę dowcipów dla siebie.
Oren - awatar Oren
ocenił na61 miesiąc temu
Do ostatniego Jerome Felix
Do ostatniego
Jerome Felix Paul Gastine
Lubię proste, jednotomowe historie, nie ważne w jakim gatunku osadzone. W tym wypadku mamy western rozgrywający się u schyłku okresu wielkich pastwisk, gdy spędy bydła ustępowały z wolna kolejom żelaznym. Wielkie wydarzenie, które na zawsze odmieniło Dziki Zachód, zamieniając go w bardziej "cywilizowane" miejsce. Jednak to nie ten element jest tutaj najważniejszy, choć robi za tło dla głównej fabuły. A tą jest zemsta jednego człowieka na ludziach, którzy odebrali mu syna. Przedstawiona tutaj historia jest bardzo prosta, co nie oznacza, że pozbawiona głębszego przekazu. Na początku poznajemy pewnego kowboja, który przygarnia syna swych zmarłych przyjaciół. Niestety chłopak jest trochę opóźniony, co potrafi sprawiać problem. Mijają lata i kolej w praktyce likwiduje powoli zawód ludzi odpowiedzialnych za spędy bydła. Po ostatnim zleceniu nasz protagonista i jego przybrany syn postanawiają kupić kawałek ziemi i się tam osiedlić. Dołącza do nich przyjaciel, również nie mający co ze sobą począć, mimo że jest w sile wieku. Wyruszają w długą podróż po drodze zatrzymując się w pewnym miasteczku w górach, zamieszkałym przez pokojową, zdawałoby się, społeczność. I tutaj zaczynają się ich kłopoty. Bowiem przez miasto ma przebiegać kolej, natomiast niedługo po przybyciu byłych kowbojów do tego miejsca, dochodzi do tragedii. Niestety bardzo brzemiennej w skutkach. Czytelnik doskonale wie, co się stało, jak doszło do całego zamieszania i dlaczego jeden z kowbojów pragnie zemsty. Krwawej oraz nie oszczędzającej nikogo. Jego towarzysz ma odmienne zdanie, ale to niewiele zmienia i dramat przeradza się w prawdziwy koszmar z wręcz piekielnym finałem. Tutaj w praktyce nie ma wygranych, bo każda ze stron ostatecznie sporo traci. Celowo używam tylu ogólników, bowiem komiks nie jest długi, choć cudnie zilustrowany, a to co już zdradziłem, jest aż nadto szczegółowe. Dlatego lepiej nie czytać opisu opowieści zamieszczonej z tyłu albumu, bo zdradza ona zbyt wiele. Mamy tutaj jednak do czynienia z opowieścią naprawdę dobrze napisaną oraz narysowaną. Nie jest ona niczym wybitnym, ale wystarczająco ciekawym, aby chcieć choć raz po nią sięgnąć. Dla jednych to będzie w sam raz, dla innych może okazać się odrobinkę za mało. W moim wypadku było to coś pomiędzy - nie żałuję czasu spędzonego z tą lekturą, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci, jednak raczej już do niej nie wrócę. Choć ostatnie kadry będę wspominać z sentymentem.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na63 lata temu
DCEased. Martwa planeta Tom Taylor
DCEased. Martwa planeta
Tom Taylor Trevor Hairsine
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Od momentu wydarzeń przedstawionych w albumie DCEased – Nieumarli w świecie DC, minęło pięć lat. Przedział czasu, który całkowicie zmienił oblicze znanego wszystkim świata. Epidemia anty-życia zebrała swoje krwawe żniwo, doprowadzając ludzkość prawie do całkowitego upadku. Przetrwać udało się tylko nielicznym, którzy schronili się w Nowym Edenie stworzonym przez Harley i Ivy lub Ziemi-2 będącej ostatnią ostoją życia. W takiej sytuacji nikt nie spodziewał się otrzymania ze starego „domu” wezwania ratunkowego. Okazuje się, że na pozornie martwej planecie wciąż tli się życie. Sygnał został wysłany przez Cyborga, który twierdzi, że znalazł lekarstwo na wirusa. Takiej informacji nie może zignorować nowa Liga Sprawiedliwości, która w składzie Ollie, Dinah, Batman, Superman wyrusza uratować ocalałego i dać ludzkości nową nadzieję. Już pierwsza scena Dceased: Martwa planeta pokazuje, że Taylor nie rezygnuje z mrocznej i mocno depresyjnej otoczki, która jak do tej pory sprawdzała się znakomicie. W przypadku recenzowanego albumu decyduje się on jednak urozmaicić mrok odrobiną „światła”. Wraz z informacją ze starej planety w umysłach zarówno superbohaterów, jak i ocalałych ludzi zaczyna pojawiać się ziarenko nadziei, że nie wszystko jest jeszcze stracone. Twórca nie byłby jednak sobą, gdyby nie „przeczołgał” postaci po przysłowiowym dnie i nie zarzucił ich (wraz z czytelnikiem) gigantyczną warstwą beznadziei, smutku i bólu. Największą zaletą tytułu jest oczywiście jego widowiskowość. Akcja prowadzona jest tutaj dwutorowo, skupiając się na dwóch różnych grupach. Jedną stanowi nowa Liga i jej próba zdobycia lekarstwa (co zdecydowanie nie jest łatwe). Drugą ekipą to John Constantin i jego niezwykli towarzysze (bohaterowie i antybohaterowie w jednej drużynie) mający swoje zadanie, dla którego gotowi są dosłownie na wszystko. Taylor umiejętnie przełącza się pomiędzy tymi „ekipami”, każdej z nich poświęcając odpowiednią ilość miejsca, jednocześnie cały czas utrzymując pewną tajemniczość historii. Do plusów tytułu należy również zaliczyć całkiem nieźle zaprezentowanych bohaterów. Jak do tej pory ich rozwój nie stanowił dla twórcy najważniejszej kwestii. Mocno zmienia się to wraz z nowymi wydarzeniami, a ich emocjonalność jest doskonałym przerywnikiem akcji, tak aby odpowiednio przygotować odbiorcę na kolejną dawkę superbohaterskiej widowiskowości. Nie wszystko jest jednak tutaj idealne. W kilku scenach autor jak na mój gust troszkę przesadza z nadmiarem kreatywności, co niepotrzebnie komplikuje historię, która staję się trudno zrozumiała. Na pewno nie jest to również album, po który może sięgnąć każdy. Jeśli nie miał ktoś przyjemności obcowania z wcześniejszymi tomami serii, to nie ma najmniejszego powodu, aby brać się za lekturę tej pozycji. Bez doskonałej znajomości świata wykreowanego przez Taylora, historia jest kompletnie niezrozumiała. https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-dceased-martwa-planeta/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na73 lata temu
Mercy - 3 - Kopalnia, wspomnienia i śmierć Mirka Andolfo
Mercy - 3 - Kopalnia, wspomnienia i śmierć
Mirka Andolfo
Kolejna krótka seria autorstwa Mirki Andolfo dobiegła końca. Czy tym razem finał jest satysfakcjonujący? Czy czytelnicy otrzymają odpowiedzi na pytania? Lady Hellaine wdaje się w romans z Gregorym Swansonem, aby przejąć kopalnię. Jednakże zarówno łowcy, jak i diabeł z Woodbsorough mają inne plany. Również Goodwill nie do końca zgadza się z Hellaine. Scenariusz nie bierze jeńców i nikt nie jest bezpieczny. Giną tutaj postacie, które w innych tekstach kultury byłyby nietykalne, tutaj głównie stanowią przeszkodę dla „pasożytów”. Czasami byłem wstrząśnięty tym co widziałem. Podobała mi się charakterystyka głównych bohaterów. Zarówno lady Hellaine, jak i Goodwill okazują się wielowymiarowymi postaciami o specyficznej motywacji. Trochę więc rozczarowało mnie przesłodzone zakończenie spychające Goodwilla na dalszy plan. Jeśli ktoś oczekiwał odpowiedzi na pytania z poprzedniego tomu, to może czuć się rozczarowany. Zostają jedynie potwierdzone znane już wcześniej informacje. Trochę przez to czułem niedosyt. Rysunki w dalszym ciągu dają radę. Zachwycają swoją plastycznością w ukazywaniu emocji postaci. Niestety czasami w scenach akcji jest trochę mniej starannie. Podsumowując, jest to seria Mirki Andolfo, która najmniej mnie zawiodła. Nie dostałem wyjaśnienia wszystkich tajemnic i zakończenie było zbyt cukierkowe. Jednakże podobała mi się warstwa graficzna, a także klimat grozy. Warto się zapoznać.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na71 rok temu
Łasuch - Powrót Jeff Lemire
Łasuch - Powrót
Jeff Lemire
Tym razem sztuczka z zaczynaniem serii od końca się nie udała. Łasuch: Powrót to historia, którą zdecydowanie trzeba poznać od początku, bo choć idzie się domyślić, co było przed tomem czwartym, to jednak miałam poczucie, że tracę wiele niuansów nie znając wcześniejszych wydarzeń. Na szczęście nic straconego, już namierzyłam biblioteki, gdzie dostanę pozostałe części. Tymczasem Łasuch: Powrót zaprosił mnie do świata postapokaliptycznego. Ludzie mieszkają w podziemnych miastach. Wedle oficjalnej propagandy nie mogą wyjść na powierzchnię, bo grozi im tam śmierć. Powodem tego stanu rzeczy są mutanty, które ponoć nienawidzą zwykłych ludzi. Dlatego ci siedzą pod ziemią i czekają na spełnienie się przepowiedni. 🦌 Kościół nienawiści Przywódcą oficjalnej propagandy jest ksiądz, któremu z gęby źle patrzy. Rozwinął on podziemny kościół – sektę opartą o nienawiść do mutantów oraz …uzbrojone bojówki pilnujące porządku. Na szczęście nie wszyscy ludzie podzielają ich poglądy i wspierają ich działania. Tytułowy Łasuch to dziecko – mutant, hybryda człowieka ze zwierzęciem. Dziecko jeszcze z rogami jelonka jest trzymany w odosobnieniu przez sektę. Wydaje mu się, że jest jedyny. Pewnego dnia staje się na tyle dorosły, że udaje mu się uciec ze swojego rezerwatu. Spotyka na swojej drodze ludzi i inne hybrydy. Przekonuje się, że świat nie jest taki na jaki wygląda i niektórzy mogą stać się jego przyjaciółmi. Ogólnie ten komiks jest w porządku, ale nie jest jakoś specjalnie wybitny. Niektóre wątki aż proszą się o ich rozwinięcie, choćby symboliczne, dla tych, którzy jak ja nie znają oryginału. Np. kim był ksiądz, przywódca sekty i na co chorował? Jest też parę dziur fabularnych, które nie do końca się kleją. Nie do końca jest jasne, dlaczego wirus – pułapka ostatecznie nie zadziałał i dlaczego to akurat ten chłopiec miał go roznieść. Być może wyniknie to z poprzednich tomów. Tak czy inaczej wsadzenie Bambiego w postapo uważam za udane na tyle, że z przyjemnością sięgnę po resztę tego cyklu, żeby uzupełnić brakujące wątki poprzedzające wydarzenia z tej części. 🦌 [Jakiś czas później] To, że ten komiks naprowadził mnie na cykl Łasucha, to wspaniały przypadek. Ten czwarty tom, w porównaniu do fabuły trzech pierwszych to popłuczyny. Oryginalna historia Gusa jest wspaniała i absolutnie warta przeczytania! I tak, oczywiście, że wyjaśnia wszystkie wątki z tomu czwartego, więc koniecznie trzeba wszystko od początku.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na75 miesięcy temu
Sztuczna inteligencja Jeff Lemire
Sztuczna inteligencja
Jeff Lemire Gabriel Hernandez Walta
Wiedziałam, że Lemire nie bierze zakładników jeśli chodzi o pomysły na historie, ale takiego rozpoczęcia się nie spodziewałam. Komiks Sztuczna inteligencja zaczyna się od motywu grubego. Oj, wzbudził on we mnie dużo emocji. USS Montgomery to statek rodzin kolonistów uciekających z umierającej Ziemi. Na pokładzie oprócz ludzi jest też tytułowa sztuczna inteligencja, Valerie. Niestety, dorosłym przydarza się coś strasznego i dzieci zostają same. Czy Valerie uda się je obronić w obliczu nich samych i kolejnego zagrożenia? 🛰 Sztuczna inteligencja Rozważania dotyczące sztucznych inteligencji są bardzo ciekawe, szczególnie dzisiaj, w dobie szybkiego wzrostu i jej wzrastającej popularności w mainstreamie. Tyle że Lemire opisał taką prawdziwą AI, a nie dzisiejsze LLM, choć niewielu pewnie będzie w stanie to rozróżnić. W każdym razie u Lemiera Valerie i Victor to są oddzielne istoty, a ich ciałami są statki. Mogą autonomicznie sprzyjać ludziom lub mogą być też ich wrogami. Nawiasem mówiąc, polska wersja tytułu jest niby pasująca do treści, a jednak nie do końca. W oryginale tytuł brzmi “Sentient”, czyli dosłownie “czujący, odczuwający”. To od razu sugeruje, czym dla ocalałych dzieci ta sztuczna inteligencja stała się w obliczu potrzeby. 🛰 Krótko i soczyście Komiks Sztuczna inteligencja jest kolejnym przykładem na to, że historia nie musi być długa, żeby była dobra. Lemire umie w kreacje bohaterów, są wiarygodni, chociaż historia jest zbyt krótka na jakieś szczególnie rozbudowane charaktery. Otrzymujemy minimum, mimo to znamy motywacje ich zachowań i nie ma zgrzytów fabularnych. Nawet jeśli są to „tylko” dzieci. Bo to właśnie one są głównymi bohaterami tej opowieści. W ogóle, być może jestem nieco skrzywiona i odbieram tę historię lepiej niż powinnam, bo odkąd mam dziecko, to wszelkie historie o skrzywdzonych maluchach wchodzą mi inaczej. Ta
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na81 miesiąc temu
DCEased. Nadzieja na końcu świata Tom Taylor
DCEased. Nadzieja na końcu świata
Tom Taylor Carmine di Giandomenico Dustin Nguyen
W rozkroku Powracamy na Ziemię w trakcie apokalipsy zombie po raz trzeci. Tym razem obserwujemy reportaż Jimmy’ego Olsena, co daje niekonsekwentne, ale spójne ramy narracyjne. Po zbyt instrumentalnych „Nieumarłych w świecie DC” i bardzo ludzkich „Niezniszczalnych” dostajemy coś pomiędzy – z wadami pierwszego i niektórymi zaletami drugiego. Historia jest bardzo przyziemna, a nie jest opisaniem świata i wydarzeń, jak w pierwszym tomie („Nieumarli...”). Zaczyna się podbudowa nowej wielkiej trójki – Damiana Wayne’a, Jona Kenta i Cassie Sandsmark. Wydaje się jednak, że postacią centralną jest tu nowy Batman (Damian) i jego relacje. Dla mnie najjaśniejszą z nich jest ta ze Stephanie Brown, ale mogę nie być obiektywny. Zwyczajnie ta relacja jest cudowna i zostaje tu równie dobrze przedstawiona, co ma swój mocny pay-off w finale. Po odrobinie przypomnienia i podbudowy obserwujemy urocze, zabawne i przyjacielskie interakcje Damiana z Jonem i Cassie, które są takie, mimo otaczającej ich apokalipsy. Eksplorujemy relacje Damiana ze swoimi rodzicami – Brucem Waynem i Talią al’Ghul, które zawsze były skomplikowane. A kończymy na Batgirl, znaczy Spoiler, przepraszam Robinie nowego Batmana – Stephanie Brown. Zostaje ona nawet w pewnym momencie nazwana jego starszą siostrą. Coś, czego czytelnicy nie potrzebujemy, ale Damian już tak. Niestety z fabułą nie jest tak słodko. Dostajemy historię utraty oka przez Jimiego, Black Adama chroniącego swoje królestwo, czy inne ostatnie bastiony przed zombie. Jednak te elementy są w sumie nudne i nie dają nic ponad okazję do wykazania się Damianowi. Najciekawszym z przedstawionych epizodów jest wykorzystanie pomysłu à la „Authority” (lub co innego) do ewakuacji ludności na inną Ziemię przez speedsterów. W tego ramach akcji mamy też nieco konfundujących elementów. Jest dwóch Wallych Westów, co podobno tłumaczy się kryzysowym mumbo jumbo. W innych miejscach pojawiają się też inne może ciekawe, ale niepogłębione i szerzej nieznane postacie. Niestety nie przebywają żadnej interesującej drogi, a spędzamy z nimi czasem za dużo czasu. Po coś muszą być jak np. Stephanie. Czasem po prostu są i okazuje się, że może jednak w tle jest za dużo postaci. Ostatecznie „Nadzieja na końcu wszechświata” zamyka spin-offy „Dceased” i następne dwa tomy będą działy się już w przyszłości. Z pierwszych trzech wydaje mi się, że warto czytać ten komiks tylko, jeśli komuś naprawdę podobają się komiksy o zombie. Zwyczajnie na razie tylko „Niezniszczalnych” mógłbym polecić z czystym sumieniem. A podobno to jedyna jasna gwiazda z wszystkich pięciu historii tego świata. Komiks czytany dzięki życzliwości Biblioteki na Koszykowej (Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego).
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na79 dni temu
Blue Note. Ostatnie dni prohibicji Mikaël Bourgouin
Blue Note. Ostatnie dni prohibicji
Mikaël Bourgouin Mathieu Mariolle
Okres prohibicji w USA jest bardzo nośnym tematem do opowiadania historii. Wiele z nich skupiało się na potyczkach gangsterów ze stróżami prawa. Jednakże gdzieś w tle również zwykle rozgrywały się dramaty zwykłych ludzi. W skład wydania zbiorczego wchodzą dwa albumy przedstawiające dwie powiązane ze sobą opowieści. W pierwszej z nich podstarzały bokser Jack postanawia wrócić do walk. Szybko okazuje się, że w ten sport zaangażowana jest mafia. Druga historia opowiada o początkującym gitarzyście Rayu, który marzy o nagraniu płyty. Powiązanie boksu ze światem gangsterów nie jest niczym nowym. Tutaj jednak jest to przedstawione z punktu widzenia jednostki, która została wmanipulowana w grę, z której nie można się wycofać. Jest to smutna historia o tym, że często marzenia o powrocie do dawnej chwały mogą się okazać zgubne. Przy czym jednak jest tutaj pewna iskierka nadziei. Również historia gitarzysty opowiada o podążaniu za marzeniami. Tutaj jednak jest to perspektywa kogoś niedoświadczonego, któremu się wydaje, że może łamać pewne reguły bez ponoszenia konsekwencji. Wydaje się, że dzięki pewności siebie jest w stanie zawojować świat, ale szybko okazuje się to złudne. Podobało mi się, że ta cześć albumu uzupełniała pewne luki fabularne w historii boksera. Na uwagę zasługuje warstwa graficzna. Wyblakłe kolory wywołują odczucie obcowania ze starymi materiałami. Rysownik potrafi tu oddać dynamikę i brutalność warstw bokserskich. Również sceny koncertów wyglądają niesamowicie. Nie słyszałem wcześniej o tym tytule i jest to dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Polecam osobom, które lubią klimaty czasów amerykańskiej prohibicji.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na83 miesiące temu

Cytaty z książki Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Raz i na zawsze, tom 1: Król nieumarły